Mordka się cieszy, chciałbym aby każdy kto ma swoją ulubione grę był potraktowany uczciwie tak jak robią to Redzi...
No i akurat we wrześniu skończy się Dawnwalkera i można później wrócić do Wiedźmina 3 i ograć całość przed wyjściem dodatku.
Mordka się cieszy, chciałbym aby każdy kto ma swoją ulubione grę był potraktowany uczciwie tak jak robią to Redzi...
CDP ogłosił także partnerstwo z Blizzardem, więc poza grami na battlenecie, mogą pojawić się jakieś dodatki wiedźmińskie np do Diablo, w ramach ciekawostki
No i akurat we wrześniu skończy się Dawnwalkera i można później wrócić do Wiedźmina 3 i ograć całość przed wyjściem dodatku.

Ciekawe czy doczekam się w końcu powrotu kolorystyki w menu ekwipunku z wersji pokazowej z 2014 roku. Niby można zmodować ale nie wiem czemu wciąż jest to zwykłe czarne tło, które widać też na dzisiejszym filmiku.
No CDPR ładnie to rozegrał nie ma co. Nie dość, że mocno ulepszają starego dobrego Wiedźmina 3 i to ZA DARMO! (można?) To jeszcze dostaniemy nowe duże rozszerzenie z całkiem nową historią. Jednak ciągle czekam na więcej informacji o tym DLC, bo zwiastun choć ciekawy, to nie wyrwał mnie z kapci. Trochę mało pokazali.
Widać że CDPR stara się odnowić miłość graczy do siebie, którą stracił po słabej premierze Cyberpunka.
Ajajajajajaj, dajcie mi więcej czasu na giercowanie.
A ja jeszcze niedawno powróciłem do cudnego Guild Wars 2 z najnowszymi dodatkami i innych singlowych już erpegów.
Za moment człowiek zacznie ogrywać Blood of Dawnwalker a tu za moment włazi piękne rozszerzenie do ulepszonego już i tak Dragons Dogma 2 (na starcie nie dało się w to grać, teraz to fajny tytuł), no i dziś wpadło Crimson Desert Enhanced.
Pomijając inne singlowe erpegi, końcówka września i najbliższy rok (tak tak zabawa w pełne przejście obu dodatków do Wiesia to co najmniej z 200 godzin a tu trzeci za rogiem) należą do Króla czyli Wiesława aka Geralta. Trzecie przejście przez Geralta zajmie mi czas do wiosny 2027 a tu jeszcze będzie duże trzecie rozszerzenie.
Niech się chociaż Todd ulituje i wypuści ten TESVI w 2028.
Wreszcie zmienią ten beznadziejny rozwój postaci. Są drzewka, ale sloty również są obecne. Jak rozumiem służyć będą one do dodatkowego wzmacniania umiejętności. Oby resztę erpegowych mechanik zmienili. Liczę chociażby, że znikną rekomendowane levele dla zadań i będzie można rozpocząć poszukiwania Ciri od Skellige na przykład. Albo usuną ograniczenia levelowe ekwipunku. Geralt mistrz miecza nie może wziąć do ręki broni znalezionej przy byle łachmycie na bagnach.
A co do rekomendowanych leveli - to akurat niech zostanie bo to jeden z nielicznych mechanizmów RPGowych gdzie rozwój postaci coś rzeczywiście blokuje lub otwiera. Problem w tym, że te rekomendowane levele nie oznaczają, że na niższych levelach masz topielce a na wyższych gryfa czy mantikorę, ale że na niższych masz gryfa lvl 2 a na wyższych wilka lvl 30.
Co do ograniczeń levelowych ekwipunku się zgadzam, ale to musiałoby pociągnąć za sobą głębsze zmiany w loocie.
Generalnie największy problem leży w loocie, randomowości i skalowaniu lvlów, gdzie wszystko powinno być ręcznie na stałe ustawione i powerscaling powinien być oparty na gatunkach potworów, ekwipunku przeciwników i generalnie rodzajach wrogów a nie na statystykach. Tak samo ekwipunek.
No ale tak głębokich zmian to raczej nie będzie...
No wlaśnie, to jest mega niedorzeczne, że aż dziwne że to puścili, że to przeszło :)
Czyżby po tylu latach udało im się naprawić cześć bolączek Wieśka? Płotka przestanie być osłem i w końcu będzie koniem? Gut. Dobrze, że mają te wszystkie assety poprawione pod nowy dodatek to mogą i do starych części wrzucić. Odkupują winy jak przy CP. 😉
W końcu dodali transmoga, co mnie cieszy, ale jednocześnie oznacza to, że nie wywrócili do góry nogami całego systemu lootu. Zrozumiałe, ale mam nadzieję, że w kolejnych grach jednak podejdą do tego inaczej, zwłaszcza w Wiedźminie, gdzie może mniej pancerzy czy broni - ale ciekawszych - dałoby lepszy efekt. Dla przykładu - olewamy kurtki z Kaedwen, za to możemy żonglować pancerzami różnych szkół, by uzyskać różne bonusy - pancerz Niedźwiedzia lepszy na Szarleja, pancerz Kota lepszy na Gryfa itd. Geralt zbiera tyle szmelcu, że aż się odechciewa. Przy "odnowionym zbieraniu łupów" nie obraziłbym się, gdyby oznaczało to mniej gratów i znaczników (tak, myślę o Skellige).
Fajnie tylko żeby się nie okazało, że teraz znowu pół roku remaster będą łatać i naprawiać
Kosmetyka, mój odbiór tej gry się nie zmieni ale jestem w mniejszości:) Ja czekam na remake pierwszego Wieśka.
Po cichu liczyłem, że coś takiego dostaniemy.
I bardzo dobrze!
REDzi widzą, że obecny dodatek to nie tylko okazja do zarobienia jeszcze paru(set) milionów na znanej marce oraz rozbudzenie hypu na W4, ale też szansa na ponowne wprowadzenie Dzikiego Gonu na salonu i przypomnienie kto tutaj siedzi na tronie.
Ogromna liczba graczy albo ograła grę dawno, albo z jakiegoś powodu ją odłożyła albo... była za młoda by się w nią wciągnąć w okolicach największego hypu (czyli 2015-2020, od premiery do serialu). Od wydania gry minęło 11 lat więc nowych potencjalnych zainteresowanych jest mnóstwo.
A ponieważ gra to wciąż kawał dobrej fabuły, ogromny świat, świetne postaci i doskonały klimat to wystarczy podrasować dwie rzeczy - grafikę aby nie odstawała od dzisiejszych norm (które od 2015 daleko nie zaszły więc nie jest to takie trudne) oraz mechaniki, która od początku była najsłabszym elementem, ale co do której REDzi (czy raczej Fool's Theory) mają 11 lat feedbacku z którego mogli korzystać. Mam tylko nadzieję, że modyfikacje walki sięgną naprawdę głęboko - do tego stopnia, że przeciwnicy których doświadczeni gracze znają na pamięć, będą wymagali rozpracowania od nowa i będą po prostu stanowić wyzwanie, którego pokonanie da dużo satysfakcji i będzie wymagało wielu podejść i kminienia (przynajmniej na wyższych poziomach trudności).
Do pełni szczęścia brakowałoby tylko poważniejszych zmian w dziedzinie fabuły i questów - przede wszystkim w zakresie wyciętej z podstawki zawartości. Mogliby dać tu i ówdzie jakiś queścik oraz - przede wszystkim - doszlifować i rozbudować te questy z podstawki, na które zabrakło czasu. Tu przede wszystkim mowa o całym wątku z Radowidem i absurdalnym (i sprzecznym z książkami) końcem Dijkstry. W ogóle jak się poczyta listę rzeczy które wypadły w trakcie z Wiedźmina 3... dziesiątki godzin można by dodatkowe zamieścić w tej grze. No ale to już byłoby naprawdę jakiś niesamowity i irracjonalny wręcz ruch CDPu, gdyby postanowili coś takiego odwalić... Zwłaszcza, że dostaniemy mnóstwo fabuły w nadchodzącym dodatku.
Przede wszystkim jednak remaster spełnia jedną, zasadniczą rolę - daje nam wszystkim pretekst by w październiku odkurzyć starą kopię W3 (która ma już nabite te 450h), przejść jeszcze raz grę od początku do końca, znów zachwycić się grafiką, znów znaleźć wyzwanie w starciu z przeciwnikami i generalnie doświadczyć tej gry tak jak ją zapamiętaliśmy. A młodym graczom jak najbardziej przybliżyć do standardów do których się przyzwyczaili aby leciwa grafika i proste mechaniki nie odrzuciły ich od świetnej fabuły i klimatycznego świata.
Coś tak czuję, że na przestrzeni kilku lat, wynik 100 mln sprzedanych Wiedźminów 3 nagle przestał być tak nierealny jak by się mogło wydawać. Zwłaszcza jeśli dalej będą sprzedawać go za 9.99 (teraz w zestawie z dodatkami)
P.S. System transmogryfikacji to jest jakiś nieśmieszny żart, ślepy zaułek branży i totalne nieporozumienie świadczące o niezrozumieniu roli rozwoju postaciu w RPG oraz kapitulacja artystów pracujących nad grą. Każdy pancerz jaki nakładamy, zwłaszcza w grze TPP, ma być dla nas informacją o etapie na jakim się znajdujemy i nagrodą za poczyniony postęp. Jeśli gra daje nam wybór brania statystyk z jednej zbroi a noszenia na sobie drugiej to jest to tak absurdalne, że aż trudno wyrazić to słowami. Oznacza to, że jedna zbroja wygląda na lepszą od drugiej mimo, że nie znajduje to pokrycia w statystykach. Czyli albo jakiś artysta schrzanił projekt zbroi która jest brzydka a powinna być epicka, albo cały system statystyk jest do wywalenia jako całkowicie generyczny albo i zupełnie losowy. W dobrej grze RPG jak znajdziesz wysokolevelowy item to wygląda on tak, że z dumą go nosisz.
Rozwiązaniem byłoby przemodelowanie części pancerzy (okropny pancerz gryfa i mocno średni kota na niższych levelach) i ogarnięcie jakoś tego systemu automatycznych statystyk randomowych pancerzy (które też notabene za ładne nie były - polecam mod na ich podmianę na modele z W2 które były absolutnie wspaniałe - bo też tam każdy pancerz miał stałą rolę w fabule i twarde statystyki).
Dobrze, że podjęli jakąś próbę zmiany tego beznadziejnego systemu rozwoju. Pytanie, jak będzie się on sprawdzać w praktyce, ale nadzieja jest, bo zmiany poczynione w Edycji Kompletnej, choć niewielkie, były w dobrą stronę.
Żeby w Wiedźmina 3 grało się lepiej, CDP Red powinien jeszcze oficjalnie wprowadzić poniższe zmiany:
1. Zniesienie tego debilnego ograniczenia poziomów, co do możliwości używania zbroi i mieczy - to najważniejsza zmiana, która uprzyjemnia(łaby) rozgrywkę i sprawia(łaby), że eksploracja w Wiedźminie 3 ma większy sens. Mod, który na to pozwala jest dla mnie najważniejszym modem, jaki stworzono do tej gry - od kiedy pierwszy raz go zainstalowałem, już nigdy nie gram w Wiedźmina 3 bez niego.
2. Zlikwidowanie psucia się zbroi i mieczy - może nie tak ważny, jak powyższy, ale też ważny mod, bo niszczenie się przedmiotów w tej grze jest wrzucone ewidentnie na siłę, żeby Geralt/gracz miał na co wydawać pieniądze, zanim wprowadzono kupca z Ofiru oraz Corvo Bianco.
3. Zniesienie limitu przeciążenia.
Co prawda powyższe zmiany na PC są w zasadzie od początku, ale konsolowcy nadal nie mogą się nimi cieszyć, a częściowo zmieniają one odbiór gry na lepsze i sprawiają, że gra się w nią przyjemniej.
Oczywiście jest jeszcze masa zmian, jakie CDP Red powinien wprowadzić do Wiedźmina 3, bo ta gra ma bardzo schrzanioną (to eufemizm) mechanikę, ale reszta zmian wymagałaby znacznej ingerencji w balans gry, na co pewnie nie ma szans, natomiast wyżej wskazane to są tylko trzy niewielkie zmiany w plikach, wymagające zaledwie kilku kliknięć w kodzie gry, które moderzy udostępnili już ponad 10 lat temu.
Z tymi 65 mln GRACZY to trochę na wyrost. Sam mam jedną kopię na GOGu, jedna na PlayStation i jedna na Xboxie. Nie jestem trzema graczami.
No to będzie piąte przejście, uwielbiam ten tytuł, a przed dodatkiem ogarnę go sobie jeszcze raz😊. Czy na PC, czy na PS5, to niech już pozostanie pytaniem otwartym.
Mam nadzieję, że tym razem CDP przyłoży się bardziej do wersji konsolowych. O ile ostatni, duży upgrade (chyba grudzień 2022?), też zresztą darmowy, na PC był "tip-top", tak wersja PS5 pozostawiała trochę do życzenia😉. Skończyłem (przejście nr 3 i nr 4) obydwie, więc wiem, o czym piszę.
Zgadzam się też z
Lista robi wrażenie i jest bardzo pozytywna, nie dość że Wiedźmin Trzy Najlepszy będzie jeszcze lepszy to na dodatek wiecznie żywy. Nikt nie jest idealny, ale gdyby inni byli choć w połowie jak Redzi to świat gier byłby piękniejszy. No i przez dziadów (oczywiście żartobliwie) teraz kusi mnie Switch 2, bo takiego Geralta najfaniej mi się gra.
Będę miał jedynie dylemat jak grać, czy całkiem od początku bo chciałbym znów przeżyć Serca z Kamienia czy nie wytrzymam i pocisnę od razu w dodatek.
No i chyba najważniejsza rzecz na jaką nikt nie zwraca uwagi, czyli GTAO dzięki któremu będzie można zagrać w Grand Theft Auto Online we Wiedźminie i nawet wcielić się w Geralta 🤪
Ogrywam od lipca Dziki Gon na PS5, 105 godzin, 40%. Czy będę mógł kontynuować w remasterze? Czy da się zaimportować aktualny stan rozgrywki do remastera?
Uważam, że wersja next-gen Wiedźmina 3 z Ray Tracingiem chodzi w sposób niezadowalający nawet na RTX 4070 i z włączonym generowaniem klatek (dużo gorzej niż CP2077 z Path Tracingiem). Jeśli chcą dodać Path Tracing do W3, to już sobie wyobrażam, jaki trzeba będzie mieć sprzęt, żeby to ogarnął. Oczywiście Path Tracing będzie można wyłączyć, ale to ma być przecież jeden z atutów remastera. Szykuje się wersja dla bogaczy z RTX 5080 i RTX 5090. Mam nadzieję, że ciągle będzie dostępna w bibliotece też wersja nie-remastered, a nowy dodatek zadziała także z nią...