I było wyzywać i besztać twórców? śmiesznie teraz wrócić i czytać tamte komentarze, choć rozczarowaniem rozumiałem, to niektórzy przeginali totalnie. Nie mówię tutaj o komentarzach na forum, ale na Twitterze, czy YouTube.
Skoro nie byli pewni czy ukończą tryb wydajności czy nie, to po co w piątek ogłaszali, że nie będzie 60 FPS-ów? Nagle trzy dni później okazało się, że jednak będzie? Wydaje mi się, że tutaj jest coś nie tak z tymi tłumaczeniami. Wystarczyło poczekać do poniedziałku i dopiero ogłosić, jak gra będzie działać na konsolach. Nie wiedzieli, że są bliscy ukończenia trybu wydajności? Ale jeśli faktycznie będzie te 60 FPS-ów, to w sumie mniejsza z tym o te tłumaczenia twórców. To dobra wiadomość dla posiadaczy konsol.
Presja ma sens! Jak pisałem już kilka razy - tryb "performance", na obecnych konsolach, to STANDARD, a nie żadna łaska, albo ochłap rzucony, na odczepnego.Wyjątkowo może go nie być, jeśli gra ma jakąś wybitną grafikę, fizykę albo duży ,otwarty świat. Blood of the Dawnwalker nie ma żadnej z tych rzeczy, więc brak tego trybu byłby, dla deweloperów, strzałem w stopę. Na szczęście, pod naporem krytyki graczy konsolowych, ogarnęli się i zmyli z siebie ten blamaż.
ps. Na trolli pecetowych, jak TRX, którzy totalnie skompromitowali się, w poprzednich wątkach, spuśćmy zasłonę milczenia.
Śmiesznie teraz wrócić do komentarzy posiadaczy PC pod poprzednim artykułem o max 40 fps na konsolach. No ale co się ponapinali, to ich.
I było wyzywać i besztać twórców? śmiesznie teraz wrócić i czytać tamte komentarze, choć rozczarowaniem rozumiałem, to niektórzy przeginali totalnie. Nie mówię tutaj o komentarzach na forum, ale na Twitterze, czy YouTube.
Napisałem jasno, pretensje i rozczarowanie rozumiałem, ale nie wyzywanie od najgorszych i ubliżanie.
Wyzywać nie powinni, besztać jak najbardziej (co zresztą przyniosło oczekiwany skutek).
Żenujące.
Pytanie jeszcze jakiej będzie jakości ten tryb, czy to nie będzie jakieś kompletne mydło przez niską rozdzielczość, no i czy udalo im się zaimplementować PSSR2.
Skoro nie byli pewni czy ukończą tryb wydajności czy nie, to po co w piątek ogłaszali, że nie będzie 60 FPS-ów? Nagle trzy dni później okazało się, że jednak będzie? Wydaje mi się, że tutaj jest coś nie tak z tymi tłumaczeniami. Wystarczyło poczekać do poniedziałku i dopiero ogłosić, jak gra będzie działać na konsolach. Nie wiedzieli, że są bliscy ukończenia trybu wydajności? Ale jeśli faktycznie będzie te 60 FPS-ów, to w sumie mniejsza z tym o te tłumaczenia twórców. To dobra wiadomość dla posiadaczy konsol.
Te konsole są słabe i stare. Tam jest procesor z 2018/2019 roku to czego tu oczekiwać.
Limit dla mnie to 30fps na dużym ekranie a handheld to 24fps poniżej tego już faktycznie grać się nie da. Mam zarówno PC gdzie gram w 144fps jak i konsole. Spadki widzę ale nie płaczę z ich powodu jak nie są ciągle. Jak widzę jak an prezentacji że gra celuje w 40fps i trzyma te 35/40fps to mi nie przeszkadza.
Limit dla mnie to 30fps
To w co Ty grasz? W przygodówki? Przecież większość gier poniżej 60fps jest niegrywalna.
Każdą grę jaka wyszła na PS5 z exów praktycznie i ps4 ograłem w 30fps bo preferuje to od trybu rozmazanego ekranu. Na PC lata temu grałem głownie w jakieś 40/50fps. Jak powiedziałem, steam deck to dalej granie na krawędzi a i czasem wracam do gier na PS3, które chodza w niestabilnych 30fps nie raz. Widzisz ja gram, nie rozbijam na atomy optymalizacji. Widze jak jest słaba i potrafię powiedzieć, że powinna być lepsza, ale gram i daje mi to radość. Za dzieciaka sie grało w strategie gdzie tura zwieszała procka na 2 minuty i w gothica w 16fps i też grałem. Ja po prostu kocham gry. I tyle :)
Spróbuj zagrać w DCS i zestrzelić wroga czy wcelować w inny czołg (wybrany słaby punkt pancerza) w War Thunder gdy oglądasz poklatkową animację w 30fps. To samo z każdym fps czy action rpg. W 30 fps to chyba tylko dają radę przygodowki (i to też nie wszystkie) względnie strategie platformówki i izometryczne rpg.
Gdybym miał grać w 30 fps to nie grałbym w ogóle. Lepiej ten czas poświęcić na przeczytanie książki lub cokolwiek innego. Oczywiście to moje zdanie a Tobie granie w 30fps może nie przeszkadzać w ogóle. Niemniej zdziwiło mnie bardzo że tryb 30fps może być w ogóle rozważany a tu patrzę że dla Ciebie to standard. I nikt tu nie rozbija optymalizacji na atomy. Zwyczajnie gry poniżej 50- 60 fps są niegrywalne gdyż nie dają żadnego przyjemnego doświadczenia a wręcz są męką.
Symulatory, czy też jakieś gry kompetytywne jak dajesz przykład to lekka inna bajka chociaż znowu odpowiedź to 'zależy". Takiego CS fakt nie da się grać np. poniżej 60 czy nawet 100fps. BF myślę, że byłbym w stanie grać w 30fps z kawałkiem chociaż tu mogę się mylić bo ostatnia strzelanka w 30fps z multi jaką grałem to BF3. Także tutaj mógłbym się sam zdziwić chociaż na razie uważam, że byłaby to kwestia przyzwyczajenia.
Co do tego co wolisz okey, ja tam wolałbym nadal nie rezygnować z gier tak jak robię. Na czytanie książke, siłownie, strzelanie nie wiem jazdę konno też czas znajduje więc z niczego nie rezygnuje przez gry. :D
Wspominasz też o tym, że masz takiego rodzynka jak ja co mu nie przeszkadzają klatki to zapewniam Cię, że takich ludzi jest masa. Znaczna część graczy nie udzielających się tylko po prostu grających gra tak jak gra się odpali, bez znaczenia ile to klatek. Mam znajomego co całe lata grał w 720p i mniej jak 30fps bo nie przeszkadzało mu to. Po prostu większość graczy niedzielnych po prostu gra, gra w tych 30fps i nie widzą specjalnie różnicy i nie odbierają jej jako coś co muszą mieć w 60fps albo nie grają.
"Docelowo 60 FPS" - czyli wiadomo co to oznacza, większość gry w 30 z pojedynczymi skokami do "docelowego poziomu". Trzeba tak było od początku pisać, gra i tak będzie działała w 30 FPS większość czasu, a byłyby od początku bonusowe punkty wizerunkowe.
Presja ma sens! Jak pisałem już kilka razy - tryb "performance", na obecnych konsolach, to STANDARD, a nie żadna łaska, albo ochłap rzucony, na odczepnego.Wyjątkowo może go nie być, jeśli gra ma jakąś wybitną grafikę, fizykę albo duży ,otwarty świat. Blood of the Dawnwalker nie ma żadnej z tych rzeczy, więc brak tego trybu byłby, dla deweloperów, strzałem w stopę. Na szczęście, pod naporem krytyki graczy konsolowych, ogarnęli się i zmyli z siebie ten blamaż.
ps. Na trolli pecetowych, jak TRX, którzy totalnie skompromitowali się, w poprzednich wątkach, spuśćmy zasłonę milczenia.
Sam mam PS5 jak i PC high endowego, ale nie grałem nigdy praktycznie w 60fps grę na ps5 bo na to się patrzeć nie da. Jedynie tryb pomiędzy jak 40fps ma sens moim zdaniem i powinnen byc domyślny jedyny w konsolach a nie je rozwadniać, no ale to moja opinia. Wybór jest dobry i dobrze ze są opcję chociaż uważam, że na konsoli jej być nie powinno.
Też mam wadę wzroku (gram tylko w okularach) i nie mam mleka😉. Zależy od gry, oczywiście, ale jeśli do wyboru są tylko te dwa tryby, to w 99% wybieram tryb "performance", kosztem grafiki. Te kompromisy nie są zresztą specjalnie duże, do tej pory jakieś duże różnice widziałem tylko w Alan Wake 2, ale i tak wolę w ten tytuł grać w 60 klatkach, a nie 30.
Z trybu zbalansowanego też często korzystam, jest bardzo ok. Takoż "unlimited framerate" (mój telewizor obsługuje VRR). Co kto lubi, wiadomo, więc osobiście nie mam NIC do osób, które grają w 30 klatkach.
Dla mnie takie 40fps bo sam mam VRR to wystarczające, aż nadto na granie w konsoli. Najważniejszy to obraz ostry jak żyletka i z wygładzeniem krawędzi. albo 4k oczywiście, które likwiduje potrzebę takiego antyaliasingu.
No i dobrze, ale na przyszłość deweloperzy powinni bardziej priorytetowo traktować tryb wydajności i stawiać sobie za cel dodawanie go na premierę przynajmniej na PS5 Pro i przenigdy nie pisać w mediach, że trybu 60 fps nie będzie.
I znów wróciły mi wątpliwości.
GOG na minimum czy Sony?
Tylko trochę obawiam się że stan na PC będzie daleki od zadowalającego (co że smutkiem trzeba przyznać zdarzylo się "kilka" razy)
No i czy twórcy nie oleja aktualizacji jak to się na GOGu zdarza(chociaż sami puszczają grę day 1, więc pozytywnie)
Wszystko zależy od gry i optymalizacji. Jak dana gra wygląda bardzo źle w trybie wydajności, ale na szczęście nie ma zbyt dynamicznego gameplayu, to wtedy gram w trybie jakości.
Zdarzyło mi się nawet przejść na tryb jakości po kilkudziesięciu godzinach w trybie wydajności w Cyberpunku 2077 po tym, jak przeszedłem ze starego monitora na nowy telewizor i zobaczyłem, jak koszmarnie wygląda ten tryb na dużym ekranie. Jednocześnie różnica w wydajności wcale nie była zbyt duża, bo tryb wydajności w Cyberze nawet nie trzyma stałych 60 klatek na zwykłej PS5.
Ogólnie każdą grę trzeba oddzielnie testować. W Gothic Remake zrobili ciekawie, bo można odblokować klatki i jednocześnie ustawić tryb jakości. Nie ma wtedy mydła, o którym pisali ludzie grający w trybie wydajności i jednocześnie liczba klatek była bliższa 60, niż 30. Nie był to bardzo stabilny klatkarz, ale zauważalne spadki zdarzały się bardzo rzadko.
Do tego trybu do każdej kopii gry dodawana będzie specjalna Korba Pro, dzięki której każdy pro konsolowiec wykręci sobie dodatkową jakość!
Przeczucie: to będzie moje GOTY 2026 (to albo Crimson Desert), ale przeczuwam też, że na premierę będzie kisiel optymalizacyjny, więc sobie ładnie zaczekam
No tak były komentarze typu zamknij morrde bahorze i graj w te 30 FPS i nie marudź bo za moich czasów grało się w gry w 5 FPS i do tego ekran czarno biały a prąd kradło się od sąsiada i było dobrze... 🙄🤷 A na koniec gracze to roszczeniowe k....wy 🙄 a ja napiszę że ta burza jednak było potrzebna i twórcy ruszyli d.. zobaczmy po premierze trzeba być uważnym
Nigdy nie zrozumiem konsol. Serio na współczesnym sprzęcie taki problem zmienić kilka ustawień, żeby dobić te 60 klatek? Jak przy obecnym poziomie grafiki te różnice potrafią być marginalne przy normalnej rozgrywce a różnica w wydajności potrafi być ogromna
No proszę, szybko poszło. Zwykle trzeba poczekać jakiś rok zanim się okaże, że jednak można. Osobom, które kupią wypada życzyć, żeby nie było jak z Elexem 2. Że tryb performance co prawda jest, ale grac się w niego nie da, bo pikseloza wypali ci oczy.
Zaktualizowany zapis z konsoli dla The Blood of Dawnwalker, prezentujący tryby Performance i Quality na PS5, PS5 Pro i Xbox Series X.
https://www.youtube.com/watch?v=-MnKXBOElpc

Tryb 60 klatek jest ale koszt tego trybu jest gigantyczny względem jakości grafiki. Roślinność jest tak wykastrowana, że cytując

* I tak to tyko ss z filmiku z youtube, gdzie bitrate jest koszmarny ale najważniejsze uchwycone.
Wersja z Pro jest tak samo wykastrowana gdyby coś ;)
Gierka nawet ciekawe wygląda i 150 pln na ps5 to uczciwa cena na premierę.
Zabawnie teraz czyta się komentarze osób twierdzących, że konsole są już zbyt przestarzałe na 60 FPS, a cała ta „gównoburza” nie ma sensu.
Czy mi się wydaje czy ostatnio jest jakaś moda na wybielanie się twórców gier gdy coś spartolą, gdzie później sami wjeżdżają jak rycerz na białym koniu i my im gratulujemy...
A po premierze okaże się, że 60 fpsów to jest jak na ekranie nic się nie dzieje, bo kamera pokazuje zbliżenie ściany.
Buahaha niby już dawno gra skończona ale czekajcie na 1 day patch.
Przy tych żonglowaniach wymaganiami sprzętowymi i ogłoszeniami (a na deser otwarty świat w UE5 eks di) to na pewno będzie optymalizacyjny pie*dolnik.
Róbcie screena tego posta.
"targeting" nie oznacza że będzie 60 FPS, tylko że docelowo, może tyle osiągać, ale nie musi, albo będzie do tylu skakać momentami. Wydaje mi się że to takie ratowanie tyłka. Mi tam szczerze bez różnicy 40 czy 60, nie to jest dla mnie najważniejsze. Nie wiem czy realnie widzę różnicę. W GOW, też ludzie na to narzekali, a mi się grało doskonale. Jeżeli dla kogoś jest to bardziej istotne niż fabuła, postacie, rozgrywka, grafika itp., że już cancelowali z tego powodu zamówienia, to na waszym miejscu, bym się jeszcze wstrzymał z radością