Polskie The Blood of Dawnwalker jednak pozwoli na zabawę w 60 fps na konsolach. Po prostu twórcy potrzebowali czasu na ukończenie testów trybu wydajności.
Pierwszy, premierowy patch do The Blood of Dawnwalker jednak pozwoli na zabawę w 60 fps-ach na konsolach, wbrew wcześniejszym zapowiedziom twórców.
Polskie studio Rebel Wolves niedawno odpowiedziało na wiele pytań związanych z działaniem debiutanckiego projektu studia. Ku zmartwieniu graczy nowy materiał oraz sami deweloperzy potwierdzili, że gra nie pozwoli na zabawę w 60 klatkach na sekundę na PS5 i XSX/S. Przynajmniej tak twierdził zespół jeszcze w ten piątek.
Jak się bowiem okazuje, twórcy The Blood of Dawnwalker testowali już tryb wydajności przeznaczony na konsole i teraz wreszcie uznali, że są gotowi ogłosić, iż umożliwi on zabawę w 60 fps-ach na PlayStation 5, Xbox Series X oraz PlayStation 5 Pro. Deweloperzy pracowali nad nim od dawna, ale testy wciąż trwały i studio zwyczajnie nie chciało obiecać niczego, póki nie będzie pewne wyników tychże. Funkcja miała przejść ostatnią serię sprawdzianów i twórcy wreszcie mają pewność, że wydajnościowa opcja poradzi sobie z tym wyzwaniem.
Zespół nie kryje, że swoje zrobiły też uwagi internautów, którzy głośno dawali znać, jak bardzo rozczarowała ich ta decyzja. Teraz gracze cieszą się z szybkiej reakcji dewelopera, który też udostępnił pełną listę trybów graficznych The Blood of Dawnwalker. Znaczące jest przy tym, że Rebel Wolves nie wymieniło wśród obsługiwanych konsol Xboxa Series S. Najwyraźniej również polskie studio dało za wygraną w walce o 60 fps na słabszej platformie Microsoftu.
The Blood of Dawnwalker zadebiutuje 3 września na PC, XSX/S i PS5.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).