Pierwsi gracze już wydali werdykt w sprawie Mortal Shell 2. Soulslike studia Cold Symmetry zbiera na Steamie bardzo dobre recenzje, a wielu użytkowników uważa go za ogromny krok naprzód względem pierwszej części.
Wczoraj poznaliśmy opinie branżowych krytyków na temat Mortal Shell 2, a dziś do ich werdyktu możemy dołożyć głosy części graczy, którzy rozpoczęli przygodę z soulslike’em przed oficjalną premierą dzięki płatnemu wczesnemu dostępowi. Pierwsze recenzje na Steamie pokazują, że ich odczucia w dużej mierze pokrywają się z ocenami recenzentów.
W momencie pisania tej wiadomości 85% spośród prawie 2 tysięcy opinii wystawionych Mortal Shell 2 na platformie firmy Valve jest pozytywnych. Gracze chwalą zarówno techniczną stronę produkcji, jak i zmiany wprowadzone względem pierwszej odsłony.
Jedną z najczęściej wymienianych zalet jest dobra optymalizacja. Sporo pochwał zbiera także całkiem rozległy otwarty świat, który zachęca do eksploracji i ma zapewniać odpowiednią różnorodność.
Najwięcej entuzjazmu wzbudza jednak skok jakościowy względem pierwszego Mortal Shell. Część osób przekonuje, że sequel jest od niego znacznie ciekawszy i po prostu przyjemniejszy pod względem rozgrywki.
Różnica między tą a poprzednią częścią jest jak dzień i noc. Twórcy przeszli od stworzenia przeciętnej i krótkiej gry w stylu Soulsów do stworzenia prawdopodobnie jednej z najlepszych gier tego typu nie od FromSoftware – stwierdził jeden z użytkowników Steama.
Dobre wrażenie robi również system walki. Starcia opisywane są jako brutalne, płynne i satysfakcjonujące, a odpowiednia różnorodność przeciwników i wyzwań ma sprawiać, że zabawa nie staje się szybko monotonna. Jeden z graczy szczególnie docenił fakt, że za Mortal Shell 2 odpowiada relatywnie niewielki zespół. Jego zdaniem Cold Symmetry pokazało, że skromniejsze studio może pod względem jakości konkurować ze znacznie większymi firmami.
Małe studio deweloperskie, ale tworzące gry lepsze niż wiele dużych ekip na rynku – gra jest świetnie zoptymalizowana, ma piękną grafikę, zapadającą w pamięć ścieżkę dźwiękową oraz niezwykle wciągającą atmosferę, a do tego jest dostępna w przystępnej cenie. Ta gra to żywy dowód na to, że mając niewiele, można osiągnąć wiele – wystarczy tylko chcieć! To policzek dla tej wyzyskującej branży, która chce nas tylko oskubać, często dostarczając nam byle co i wykonując swoją pracę byle jak – napisał.
Oczywiście nie wszystkie opinie są równie entuzjastyczne. Wśród negatywnych recenzji powtarzają się zarzuty dotyczące zbyt szybkich ataków przeciwników oraz sposobu rozmieszczenia wrogów. Zdaniem części graczy potrafi to prowadzić do wyjątkowo frustrujących sytuacji.
Wrogowie są rozmieszczeni w zwartych grupach, które trudno rozdzielić. Problem polega na tym, że większość mobów dysponuje BARDZO szybkim atakiem, a jeśli zostaniesz nim trafiony, cofasz się – przez to nawet najsłabsze moby mogą z łatwością cię zabić – narzeka jeden z użytkowników.
Do tego dochodzą uwagi dotyczące problematycznej pracy kamery oraz rozmieszczenia punktów kontrolnych – a więc tych elementów, na które narzekali także branżowi recenzenci. Część osób krytykuje również ogólny poziom trudności. Ich zdaniem w niektórych fragmentach nie wynika on wyłącznie z wymagających mechanik charakterystycznych dla soulslike’ów, lecz sprawia wrażenie sztucznie zawyżonego.
Mimo tych zastrzeżeń pierwsze reakcje graczy są zdecydowanie pozytywne. 85% przychylnych recenzji sugeruje, że Cold Symmetry udało się rozwinąć pomysły z pierwszej części i przygotować znacznie bardziej dopracowaną kontynuację. Deweloperzy nie powinni jednak osiadać na laurach, gdyż pełen przegląd recenzji poznamy dopiero po oficjalnej premierze. Ta nastąpi 20 sierpnia, kiedy to Mortal Shell 2 trafi na PC, PlayStation 5 oraz Xboxy Series X i S.

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.