Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do opinii: Niektóre RPG potrzebowały dodatku, żeby naprawdę rozwinąć skrzydła. Oto moje ulubione przykłady

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
25.06.2026 19:57
Dead Men
1
4
odpowiedz
Dead Men
200
Senator

Wiedźmin Cipsy i COla ma tylko dobry wątek główny bo questy poboczne to tragedia wrecz Fedex poziom questów z ery 360 i PS 3 wybij x bobrów i przynieś ich zeby.

26.06.2026 09:17
1.1
1
odpowiedz
Assassinek06
124
Generał

Dead Men Czyli dokładnie tak jak podstawka. Dobra historia rozmyta ogromną ilością wypełniaczy. KCD czy BG3 jednak zrobiły to kilka klas lepiej. Rozwinęły mechaniki zamiast dawać setki znaczników. Trzeba mieć nadzieję, że w W4 z tego zrezygnują.

26.06.2026 09:55
barto528
1.2
1
odpowiedz
barto528
70
Green Bastard

Dead Men no nie zgodził bym się, jest kilka ciekawych questów i do tego turniej

26.06.2026 14:48
Dead Men
1.3
2
odpowiedz
Dead Men
200
Senator

barto528 ale nawet podstawka Wiedźmina 3 nie miała tak zenujących questów pobocznych jak Chipsy i Cola poziom ich był jak w Spider Manie z 2018, ale Wojtek dał 10 na 10 pomimo iż były 4 rodzaje questów na krzyż i zwielokrotnione.

26.06.2026 14:49
Dead Men
1.4
1
odpowiedz
Dead Men
200
Senator

barto528 Ja mówie o questach pobocznych i tych z tablicy.

27.06.2026 10:33
1.5
odpowiedz
Halabarda Geralta
34
Konsul

Assassinek06

KCD czy BG3 jednak zrobiły to kilka klas lepiej. Nie zgodzę się jeśli chodzi o KCD2 gdyż to nudna gra.

Natomiast obie wymienione pozycje przy TW3 to popierdolki.

post wyedytowany przez Halabarda Geralta 2026-06-27 10:53:34
28.06.2026 14:28
1.6
odpowiedz
Assassinek06
124
Generał

Halabarda Geralta Jeśli dla ciebie KCD jest nudne to ja nie mam pytań. Obie gry zjadają Wieśka, bo ten oprócz niezlej historii nie ma nic do zaoferowania.

25.06.2026 20:43
Silvaren
2
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Silvaren
13
Konsul

O ile też uważam wiele z tych dodatków za fantastyczne rozszerzenia, tak nie zgadzam się ze zdaniem, iż te "RPG potrzebowały dodatku, żeby naprawdę rozwinąć skrzydła".

Co do wyboru dodatków: Serca z kamienia podobały mi się bardziej od podstawki i Krwi i wina - ten ostatni dodatek wydawał mi się kiczowaty. Z Fallouta NV wybrałbym z kolei Dead Money jako ten najciekawszy fabularnie i gameplay'owo i pod względem nowych postaci. Old World Blues miał troszkę fajnego humoru, ale liczba bezsensownych walk i powtarzalnych questów (te wszystkie testy) skutecznie mnie zniechęciły do ponownego zagrania w dodatek. Gorsze było chyba tylko Lonesome Road.

Dragon Age: Origins załapało się na jeden z jej szczytów – i doczekało się porządnego, dużego rozszerzenia. Dodawało kilka elementów, których mogło brakować w podstawce.
Jakie to były elementy? Bo przyznam, że w dodatek grałem tylko raz, ale zapamiętałem go po prostu jako więcej tego samego i nie pamiętam, co było w nim taką rewolucją względem podstawki. Jakiś nowe specjalizacje chyba doszły i oczywiście nowi towarzysze, ale to nic "nadzwyczajnego".

The White March fundowało nam tym razem nostalgiczną podróż w stronę krajobrazów rodem z Icewind Dale – dodatek zabierał nas bowiem do tytułowej mroźnej krainy na północy.
Biała Marchia leży tak naprawdę na południowej półkuli Eory. Krajobrazy z Icewinda są wynikiem górskiego położenia.

Bardzo dużo grałem w Diablo 2 nim w moje ręce wpadł dodatek i o ile rozszerzenie jest fantastyczne i naprawdę wzbogaciło rozgrywkę, tak mam więcej sentymentu do podstawki, która wtedy była bardziej wymagającą i trudniejszą grą. W której samemu odkrywało się wszystko metodą prób i błędów. Nie było synergii w umiejętnościach, słów runicznych, charmów zaśmiecających ekwipunek darmowymi boostami, tempo było inne. Nigdy nie zapomnę, jak wpakowałem kilka punktów w Holy Fire i cieszyłem się spalając upadłych w I akcie, by po kilkunastu godzinach przekonać się, że to noob trap, który na dalszych etapach praktycznie nie zadaje widocznych obrażeń. Trzeba było ciągnąć z kiepską inwestycją i odbić w innym kierunku albo zrobić zupełnie nową postać. No i dropy to były przede wszystkim prefiksy i sufiksy i wielka loteria bez OP słów runicznych itp.

26.06.2026 13:26
Diabeł z Caroc
2.1
odpowiedz
Diabeł z Caroc
16
Pretorianin

Silvaren Jakie to były elementy? Bo przyznam, że w dodatek grałem tylko raz, ale zapamiętałem go po prostu jako więcej tego samego i nie pamiętam, co było w nim taką rewolucją względem podstawki. Jakiś nowe specjalizacje chyba doszły i oczywiście nowi towarzysze, ale to nic "nadzwyczajnego".

To był trochę lorebreaker, bo mieliśmy gadające pomioty, a jednym z towarzyszy był mag krwi - nie do pomyślenia w podstawce, żeby kumplować się z apostatą. No i HUB był wraz z całym zapleczem decyzyjnym, więc w sumie faktycznie niewiele doszło, ale za to klimacik miało fajny; taki bardziej heavy. No i w zasadzie "miało więcej tego samego" przy dobrych grach to zaleta ;p

25.06.2026 21:40
duxdaro
3
1
odpowiedz
duxdaro
79
Konsul

Throne of Bhaal to jeden z najlepszych dodatków EVER, ale i bez niego BG2 było fantastyczną grą. I nie zgodzę się co Elden Ring :P Podstawka jest genialnym soulslikem i open worldem, ale w Shadow of the Erdtree było czuć, że było robione trochę na siłę, jadąc na sukcesie podstawy. Świat dlc tak nie imponował, niektóre lokacje były dziwnie puste i niepotrzebnie przerośnięte przez co jakoś brakowało poczucia tej mega spójności jak w vanilli.

25.06.2026 22:05
4
odpowiedz
rziurziu
45
Pretorianin

dodałbym Crusader Kings 2 (chyba wszystkie niekosmetyczne DLC), a także Fallout 4: Far Harbor i Skyrim: Dawnguard

25.06.2026 22:14
elathir
5
1
odpowiedz
10 odpowiedzi
elathir
126
Czymże jest nuda?

W sumie jestem pewnie w mniejszości, ale osobiście nigdy nie lubiłem Tronu Bhaala, w sensie był ok, ale zdecydowanie wolałem podstawkę. Podstawkę skończyłem wielokrotnie a dodatek może dwa razy, bo mnie po prostu nudził na dłuższą metę. Miał swoje momenty, ale to było dla mnie za mało by mi sie chciało do niego wracać gdzie podstawka jest w moim TOP 10.

Podobnie w F:NV zgodzę się z Silvarenem, dodatki tam o ile 3 z 4 są ciekawe nie robią aż takiej roboty by zmienić całkowicie odbiór gry.

Natomiast na liście brakuje pozycji chyba najoczywistszej, czyli Gothic 2, Noc kruka gdzie dodatek to nie jest tylko dodatkowe levele i zestaw questów na końcu a znacząca przebudowa gry.

post wyedytowany przez elathir 2026-06-25 22:17:14
25.06.2026 22:28
Zmroku
5.1
1
odpowiedz
Zmroku
103
Redaktor Bezczelny

GRYOnline.plRedakcja

elathir Damn, ja z kolei Tron Bhaala uwielbiałem. Nawet nie chodziło mi o nowe tereny do eksploracji, ale nowe przedmioty, artefakty itd. Czułem dreszczyk emocji znajdując coś, co okazywało się o wiele potężniejszego od tego, co wydawało mi się potężne w podstawce. Albo gdy ulepszałem Korsomira do +6 <3

26.06.2026 07:51
Silvaren
5.2
1
odpowiedz
Silvaren
13
Konsul

Zmroku Dokładnie to + epickie walki półbogów + Bhaalspawn Battle Theme budowały genialny klimat. Moja historia z unikaniem ToB przez dłuższy czas jest dość specyficzna.

Osobiście miałem straszne problemy już z podstawką BG2 pod względem stabilności - z moich doświadczeń była to najbardziej zbugowana gra Bioware. Niezliczoną liczbę razy crashowała mi się podczas doczytywania lokacji, wywalała się z błędem do pulpitu podczas cutscenek i skryptów - a tych drugich było tam przecież zatrzęsienie. Zdarzało się, że jednego dnia reinstalowałem grę kilka razy, aby w końcu doczytało lokację lub nie wywaliło jakiegoś skryptu podczas dialogów itp. i dopiero wtedy mogłem kontynuować przygodę. Często nawet i to nic nie dawało i jedyne co zostało to cofnąć się do starszego zapisu albo zacząć grę od nowa.

W każdym razie gdy już dorwałem Tron Bhaala, ten spotęgował powyższe problemy przez co musiałem rezygnować z dodatku i grać tylko w podstawkę. Raz podczas takich zabaw z reinstalacją i kopiowaniem plików udało mi się zachować cechy (high level abilities) i exp cap 8kk mając zainstalowaną samą podstawkę xD

W każdym razie moje problemy z crashowaniem gry rozwiązało dokupienie 256 MB RAM po premierze Neverwinter Nights. Rzecz dziwna, bo mając wcześniej 128 MB wszystko powinno działać ok, bo BG2 nie miał aż takich wymagań. Ale to wszystko sprawiło, że grając na okrągło w BG2 przez ponad 2 lata operowałem na samej podstawce i generalnie też preferuję questy wokół Athkatli i tamte przygody ponad to, co dowiózł ToB. Z ToB poza tym, co napisałem na początku tego posta to najbardziej lubię Twierdzę Strażnika i ponowne spotkanie Widza pilnującego skrzyni w mieście Sahuaginów, który pojawił się właśnie w enklawie Sendai - przezabawne miał teksty.

Ogólnie miałem problemy z nowym silnikiem Infinity. Heart of Winter też mi crashował chociaż sporadycznie. Równie źle co BG2 wywalał mi się Icewind Dale 2.

post wyedytowany przez Silvaren 2026-06-26 07:57:07
26.06.2026 08:33
5.3
1
odpowiedz
boy3
151
Legend

Silvaren Ogólnie to tron bhalla to nie wykorzystany potencjał według mnie, no i zdecydowanie jest zbyt krótki, fabuła też nie porywa w tronie bhalla, jedynie gameplay jest bardzo dobrze wykonany, zbieranie i ulepszanie itemów na poziom epicki to świetny pomysł, no i umiejętności i czary wysokopoziome też robią robotę ;d

No i fajny episod z twierdzą strażnika i w zasadzie to tyle z plusów xd

post wyedytowany przez boy3 2026-06-26 08:47:34
26.06.2026 08:49
elathir
5.4
odpowiedz
elathir
126
Czymże jest nuda?

boy3 no właśnie ja mam problem z tymi wysokopoziomowymi czarami trochę.

Otóż dość istotnym elementem w D&D jest to, ze czary mają jakieś słabości, te zadające najwięcej obrażeń obszarowo mają friendly fire, inne maja insta-kill ale do pewnego poziomu hp itd. Te z TB obszarowe nie mają firendly fire, więc można nimi spamować bez opamiętania. O ile się w ogóle po nie sięgnie, bo akceleracja jest tak op, że nie wiem czy jest sens używać czegokolwiek poza combo akceleracja + time stop z zasobów kręgu 9, a potem spamować słabszymi czarami.

Z sprzętem z jednej strony fajne jest jego ulepszanie, ale z drugiej strony w systemie jest za dużo kombinacji op i to takich podanych na tacy, jak wykręcenie odporności na ogień na poziomie powyżej 100%. Rezultat? Woja tak wyposażonego leczą zaklęcia od ognia, więc walimy nim na wroga a z tylu mag nawala kulami ognia w kółko, które zadają wrogi sporo obrażenia a leczą wojownika niezwykle skutecznie. Takie poczucie potęgi jest satysfakcjonujące ale szybko się nudzi niestety. W większości gier by mieć takie buildy trzeba się nakombinować, tutaj trzeba było specjalnie ich unikać. Ale mogę przesadzać.

Ale jak już pisałem, sam dodatek jest ok, ba może nawet jest naprawdę dobry ale po prostu na tle podstawki u mnie blaknie, bo podstawka jest dla mnie bezwzględnie fenomenalna.

Ps. ostatnio znalazłem chyba rozwiązanie moich problemów, ale z braku czasu nie przetestowałem do końca, mianowicie moda wprowadzającego pewne poprawki i zmiany z edycji trzecie do BG:Trillogy. Ale zdążyłem przejść tylko jedynkę i pół dwójki. Jednak choćby zmiany w systemie odporności i części zaklęć mogą uczynić walkę w TB ciekawszą. Niestety będę musiał zacząć rozgrywkę od nowa bo to ogrywałem nie na PC a na lapku, którego już nie mam a zapomniałem savy sobie skopiować.

Silvaren to brzmi nie jak braki pamięci, bo powinno być jej dosyć, ja grałem na mniejszej ilości RAM, ale jak uszkodzona pamięć RAM.

post wyedytowany przez elathir 2026-06-26 08:57:12
26.06.2026 08:59
5.5
odpowiedz
boy3
151
Legend

elathir Ja mimo wysokopoziomych umiejętności i czarów i tak miałem problemy pokonać amelissane 😁

26.06.2026 09:14
Silvaren
5.6
odpowiedz
Silvaren
13
Konsul

elathir Może i tak brzmi, ale z drugiej strony wszystkie inne gry i sam system działały wówczas poprawnie, co imo wyklucza wadliwy RAM. Jedyny problem był na nowym Infinity Engine wprowadzonym w BG2 i wykorzystanym potem w HoW, ToB i ID2.

Bardziej miałem wrażenie, że to coś z psującymi się plikami instalacji BG2 na dysku (aczkolwiek dysk służył do końca użytkowania tego PC bez problemów) albo błędami odczytu przez napęd. Tak mi się wydaje, skoro zwykle reinstalacja gry rozwiązywała problem crashowania w jednym i tym samym momencie np. podczas konkretnego loadingu lokacji albo konkretnego skryptu odpalającego jakieś wydarzenia w czasie przemierzania ulic Athkatli. CD ROM zniszczył mi w sumie 2 płyty, jedna z GTA 3 poszła w drobny mak. Napęd był bardzo kapryśny.

Większość gier to wtedy miałem oczywiście w wersjach pirackich, ale oryginalne BG2 pożyczyłem od kolegi i jego wersja działała dokładnie tak samo jak moje kopiowane płyty, więc to też raczej nie był problem "źródła" gry.

post wyedytowany przez Silvaren 2026-06-26 09:16:10
27.06.2026 01:59
5.7
odpowiedz
Strategos44
60
Chorąży

Silvaren Oj Kolego miałeś po prostu wadliwą kość RAM... A skąd to wiem? Bo miałem dokładnie tak samo ;) I wymiana na inną rozwiązała dokładnie ten sam problem. No ale jaki emocje były podczas egzekwowania gwary w małym osiedlowym sklepiku ze sprzętem to już odrębna opowieść:)))

27.06.2026 17:09
Silvaren
5.8
1
odpowiedz
Silvaren
13
Konsul

elathir jeśli mnie pamięć nie myli, to nie tyle wymieniłem co dołożyłem 256 MB i problem zniknął. Poza tym jak mówię - gdyby wadliwy był RAM, to wszystko by się mniej lub bardziej randomowo wykrzaczało łącznie z Windows 98/XP i pozostałymi gry, a nie sam BG2 i produkcje na jego silniku.

27.06.2026 17:32
Silvaren
5.9
odpowiedz
Silvaren
13
Konsul

elathir
Otóż dość istotnym elementem w D&D jest to, ze czary mają jakieś słabości, te zadające najwięcej obrażeń obszarowo mają friendly fire, inne maja insta-kill ale do pewnego poziomu hp itd. Te z TB obszarowe nie mają firendly fire, więc można nimi spamować bez opamiętania. O ile się w ogóle po nie sięgnie, bo akceleracja jest tak op, że nie wiem czy jest sens używać czegokolwiek poza combo akceleracja + time stop z zasobów kręgu 9, a potem spamować słabszymi czarami.

Z friendly fire to tak w kratkę, Oddech Smoka np. nie miał, ale już Kula Ostrzy zadawała obrażenia każdemu. Zresztą jeden z najlepszych czarów w BG2, czyli Plugawy Uwiąd Abi-Dalzima też bił tylko we wrogów, tak więc brak friendly fire nie było czymś zarezerwowanym dla HLA.

Akceleracja nie jest aż tak OP, jak się wydaje. Jest dobra przy spamowaniu czarów o krótkim czasie rzucania (jak ktoś ma Amulet Mocy od Arana Linvaila i sklepy z edycji kolekcjonerskiej z Szatą Vecny, to wtedy efekt jest dużo lepszy, ale wyłącznie w przypadku pojedynczej postaci w drużynie wyposażonej w te przedmioty. Akceleracja najlepiej się sprawdzała do spamowania Magicznych Pocisków albo Eksplodujących Czaszek.

Zatrzymanie Czasu też jest mocno sytuacyjne i powiedziałbym, że to raczej zaklęcie do solowania gry magiem albo czarownikiem. Pomijam już wrogów, którzy są odporni na efekt tego zaklęcia, ale grając w party często nie opłaca się go rzucać, bo wszyscy stoją tak samo jak wrogowie, a caster przepala strategiczne zasoby w postaci komórek czarów.

Imo zdolności wojowników czy złodziei były dużo mocniejsze od tych magicznych. Większy Młyniec dający 10 ataków na rundę, Trafienie Krytyczne zmieniający każdy attack roll w naturalną 20, kensai/złodziej w pancerzu dzięki użyciu dowolnego przedmiotu i zadający każdym atakiem cios w plecy dzięki Zabójczym Ciosom itd.

Z sprzętem z jednej strony fajne jest jego ulepszanie, ale z drugiej strony w systemie jest za dużo kombinacji op i to takich podanych na tacy, jak wykręcenie odporności na ogień na poziomie powyżej 100%. Rezultat? Woja tak wyposażonego leczą zaklęcia od ognia, więc walimy nim na wroga a z tylu mag nawala kulami ognia w kółko, które zadają wrogi sporo obrażenia a leczą wojownika niezwykle skutecznie. Takie poczucie potęgi jest satysfakcjonujące ale szybko się nudzi niestety. W większości gier by mieć takie buildy trzeba się nakombinować, tutaj trzeba było specjalnie ich unikać. Ale mogę przesadzać.

W BG2 są OP przedmioty, ale funkcjonują całkowicie samodzielnie, np. bronie które wbijają negatywne efekty pomijając przy tym odporność na magię (np. ogłuszenie z Furii Niebios) i często nie przyznają rzutu obronnego (jak Spowolnienie z Cepa Bojowego Wieków).

Imo gruba przesada w przypadku tych synergii na odporność na ogień. Łuska Czerwonego Smoka dopiero po ubiciu Firkraaga daje +50% odporności na ogień, pierścień z rakshasy z wejścia do siedziby smoka daje +40%, wciąż brakuje 10% by wyjść na zero (wiadomo, można się wspomóc magią). Pierścień Kontroli Żywiołu Ognia dopiero w tunelach illithidów w Podmroku. Pomijam fakt, że na tym etapie wrogowie mają już sporo HP i właśnie Ogniste Kule za dużo nie robią, bo lepsze są Eksplodujące Czaszki zadające obrażenia magiczne i nie mające sufitu w postaci 10k6 obrażeń. W ToB to już w ogóle taktyka nie ma racji bytu ze względu na płonących ludzi/ogniste olbrzymy itd. Generalnie to się sprawdzało bardziej w Baldur's Gate 1. Ogólnie w BG2 nigdy tego nie stosowałem, bo sprawa nie warta zachodu.

Ale jak już pisałem, sam dodatek jest ok, ba może nawet jest naprawdę dobry ale po prostu na tle podstawki u mnie blaknie, bo podstawka jest dla mnie bezwzględnie fenomenalna.

Pod tym się podpisuję całym sercem.

mianowicie moda wprowadzającego pewne poprawki i zmiany z edycji trzecie do BG:Trillogy

Daj namiary na moda, jestem ciekaw. Kiedyś testowałem Icewind Gate II, czyli totalną konwersję BG2 na silnik ID2 i pomijając totalne zabugowanie, to same walki były tak niezbalansowane, że zabawa nie miała najmniejszego sensu (np. multiklasowców przełożyli 1 do 1, co czyniło z nich postacie praktycznie o dwukrotnie większej liczbie poziomów).

post wyedytowany przez Silvaren 2026-06-27 17:34:15
02.07.2026 17:51
elathir
5.10
odpowiedz
elathir
126
Czymże jest nuda?

Silvaren No tak, tylko zobacz, ze te elementy do "setu ognia" są już w podstawce, w dodatku dochodzi jeszcze kilka. A kule ognia się nie najgorzej skalują zwłaszcza, ze z szata vekny i akceleracją rzuca się je dość szybko.

A mod tutaj
https://github.com/Holic75/Baldurs-gate-dnd-3.5/releases
Balans nie jest idealny bo gnole są totalnie przekoszony i walka w ich twierdzy jest najtrudniejszym etapem BG1 z tym modem (grałem w połączeniu z BG:trillogy modem) ale ogólnie grało się dość ciekawie, nie jest idealnie ale inaczej.

25.06.2026 23:14
6
1
odpowiedz
Fitnesiak&Gamer
24
Konsul

ER: shadow of erdreee to najgorszy dodatek fromsoftware

25.06.2026 23:34
claudespeed18
7
odpowiedz
claudespeed18
229
Call me Snake

Jak już wspomniał elathir brakuje Noc Kruka w zestawieniu. Mimo, że wiele osób go nie lubi bo przesadza z kilkoma rzeczami, to jednak ulepsza zbyt łatwą podstawkę z prostą fabułą. Przynajmniej wprowadza ciekawy i tajemniczy wątek. System wprowadzony w NK został przez fanów Gothic uznany za najlepszy i większość modów go używa. Choć z pewnymi zmianami by nie bawić się w chomikowanie potek.

26.06.2026 06:34
marvin92
8
1
odpowiedz
1 odpowiedź
marvin92
43
Konsul

Ringed City, serio? Nic tak nie obrzydziło mi DkS3 jak ten dodatek. Podstawkę i pierwszy dodatek przeszedłem w jakieś 3 tygodnie w miarę intensywnego grania, a przy Ringed City odbiłem się na długie miesiące i ostatecznie nie ukończyłem go. Sama konstrukcja jest już niestrawna. Wrogów napaćkane od cholery, nie ma dosłownie miejsca na mapie byśmy nie byli atakowani. Bossów zobaczyłem dwóch i każdy z nich miał znacząco zbyt dużo HP.

26.06.2026 12:20
Diabeł z Caroc
8.1
odpowiedz
Diabeł z Caroc
16
Pretorianin

marvin92 Ashes of Ariandel też miało ten problem z rozmieszczeniem przeciwników, ale Ringed City ma chociaż ciekawszy design mobów. Co do poziomu trudności: dla mnie FS bossami z tego dodatku i Friedą zamknęli temat górnego, akceptowalnego poziomu trudności, który nie jest napompowany. Te wszystkie Malenie, Bayle i Consort Radahny to już tani pokaz fajerwerków i gąbki na obrażenia. Ringed City zapowiadało, że From Software będzie chciało z każdą kolejną grą dokładać przynajmniej jednego przeciwnika trudniejszego niż wszyscy poprzedni - jak dla mnie zły kierunek.

26.06.2026 06:58
9
1
odpowiedz
Geriatryk
6
Legionista

Nieźle w głowę uderzyło coś autora jeśli uważa że Fallout new Vegas otworzył dopiero skrzydła przy dodatku Old World Blues... Hahahaha 🤣

26.06.2026 08:23
10
1
odpowiedz
1 odpowiedź
SagittariusA
45
Pretorianin

Ne zgdzam sie, Diablo 2 CL byl lepsza gra niz LoD co nawet Cris Wilson to potwierdza, niesetety najpierw patch 1.09 zepsul Classica by potem patch 1.10 totalnie zniszczyl i LoD i Classica mimo, ze 1.10 otworzyl D2 na pare swietnych modow jak Median.

27.06.2026 02:43
Iselor
10.1
odpowiedz
Iselor
51
Senator

SagittariusA Ale nie wiem czy się rozumiemy. Że Diablo II bez dodatku było lepsze? Nie no, jak można w to grać bez dodatku? Dla mnie już samo to że skrzynka jest dwa razy większa a najemnikowi mogę dać sprzęt i lata za mną cały czas to już są powody by ten dodatek kochać.

26.06.2026 08:39
11
2
odpowiedz
Arturo1973
90
Konsul

Mam nieco mieszane uczucia, jeśli chodzi o Tron Baala. Zdecydowanie dominowała w nim walka, tymczasem podstawowa wersja BG2 w tej kwestii była bardziej wyważona. Tron Baala lepiej by pasował jako dodatek do bardzo udanej sagi Icewind Dale, która właśnie była nastawiona na walkę. Tron Baala nie miał aż tak świetnego antagonisty jak Ion Irenicus. Na swój sposób ciekawym rozwiązaniem była możliwość dołączenia Sarevoka do drużyny. Poza tym, było też rozwinięcie bliskich relacji z towarzyszami, np. możliwość "zmiękczenia" Viconii. Świetna była też walka z Demogorgonem. Ale gdyby nie wydano w ogóle Tronu Baala, to BG 2 i tak pozostaje grą typu 10/10.
Natomiast zgadzam się, że znakomitym dodatkiem był Lord of Destruction do Diablo 2, bardzo pozytywnie oceniam oba dodatki do Wiedźmina 3. Z kolei Dragon Age: Origins - Awakening był niezły, ale odstawał od rewelacyjnej podstawowej wersji Dragon Age: Origins. Widmo Wolności było w stylu 8/10, nieco słabsze od obu dodatków do Wiedźmina 3. Zgadzam się, że ciekawy i klimatyczny był dodatek "White March" do pierwszych Pillarsów. Ja akurat bardzo lubiłem klimaty sagi Icewind Dale. Obie części Icewind Dale oceniam bardzo wysoko.

post wyedytowany przez Arturo1973 2026-06-26 08:51:36
26.06.2026 08:44
Iselor
12
4
odpowiedz
17 odpowiedzi
Iselor
51
Senator

(tak jak Icewind Dale, dla niepoznaki upudrowane na grę fabularną w stylu Baldur’s Gate).

Icewind Dale ma lepiej napisaną fabułę niż ten symulator chodzenia po łące zwany Baldur''s Gate (mówię o części pierwszej) zaś Icasaracht jak i Isair i Madae to jedni z najciekawiej napisanych antagonistów w cRPG. Ba, mechanicznie jest nawet "bardziej RPG" niż wiele współczesnych produkcji, bo opiera się niemal wprost na AD&D a dwójka na D&D 3.0. Idź na forum RPG Codex, tam im wyłóż te swoje teorie, będzie wesoło. Za chwilę się jeszcze dowiem że Świątynia Pierwotnego Zła i Blackguards też są upudrowane.
Poza tym ja niecierpię określenia "gra fabularna" bo co ono niby oznacza ? Że gra ma fabułę? I że co, gra fabularna = cRPG ? To Jazz Jackrabbit i Mafia też są grami cRPG.

post wyedytowany przez Admina 2026-06-26 12:58:20
26.06.2026 08:52
12.1
odpowiedz
boy3
151
Legend

Iselor W sumie fakt, icewind dale ma ciekawą fabułę, patrząc że to zwykła rąbanka w settingu D&D
Niestety dwójka już nie miała tak dobrze napisanej fabuły, no i nie powiedziałbym że baldur gate 1 ma taką słabą fabułę, ale to już raczej kwestia subiektywna, do tego jak każdy inaczej ocenia daną fabułę 🙂

post wyedytowany przez boy3 2026-06-26 08:52:35
26.06.2026 08:54
Iselor
12.2
2
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 To nie jest zwykła rąbanka bo tam zdecydowanie bardziej niż w Baldurach kwestie dialogowe i w jakimś sensie questy częściej zależały od rasy, klasy, płci i wartości umiejętności i cech.

26.06.2026 08:58
12.3
odpowiedz
boy3
151
Legend

Iselor Questy poboczne to były chyba tylko w Easthaven? I było ich chyba dość mało A cały trzon rozgrywki opierał się na przedzieraniu przez tabuny wrogów, co dla mnie oznacza właśnie zwykłą rąbanke i tyle 🤷 To że były jakieś dialogi to raczej nic nie zmienia w tej kwestii

post wyedytowany przez boy3 2026-06-26 09:00:17
26.06.2026 09:00
elathir
12.4
odpowiedz
elathir
126
Czymże jest nuda?

Iselor raczej chodzi tutaj o to, że było ich dużo mniej. Ogólnie trochę w lokacji początkowej, potem ze dwa rozdziały czystej walki z 1-2 questami pobocznymi, potem kilka w jednej lokacji i potem znowu całe rozdziały czystej niemal walki, gdzie w BG, a zwłaszcza w BG2 questów pobocznych jest dużo więcej.

Oczywiście ja tam ICWD2 absolutnie uwielbiam, ale nie za historię czy questy, te są spoko, ale za najlepiej zaprojektowane starcia i satysfakcjonującą walkę do czasów D:OS, dopiero Larian dla mnie to przebił. Po drodze ToEE się zbliżyło, ale to chyba na tyle.

post wyedytowany przez elathir 2026-06-26 09:00:51
26.06.2026 09:03
Iselor
12.5
3
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 No mało ale w samym Targos trochę ich było. Nie lubię określenia rabanka, bo to że coś jest nastawione na walkę to nie znaczy rąbanka. To jest obraźliwe dla tej serii, która ma naprawdę mnóstwo fajnych, świetnie zrobionych rzeczy, od NPCów przez właśnie świetne uwzględnienie mechaniki (A)D&D, przez TAKTYCZNE walki na warstwie AUDIOwizualnej skończywszy. To że coś ma dużo walki to nie znaczy że to jest rąbanka. God of War to jest rąbanka. Blackguards też nazywasz rąbanką? Albo Freedom Force vs the 3rd Reich ?

26.06.2026 09:05
Iselor
12.6
3
odpowiedz
Iselor
51
Senator

elathir Ale np. zauważ ile w lodowej świątyni Auril w IWD II było zagadek, sama lokacja mega zrobiona, nawet ten gnom co go pólknął robal to super kwestia xd

26.06.2026 09:14
12.7
odpowiedz
boy3
151
Legend

Blackguards też nazywasz rąbanką? Albo Freedom Force vs the 3rd Reich ?
Nie grałem w te gry więc w tej kwestii sie nie wypowiem :D ICWD jest genialne, to trzeba przyznać, po prostu napisałem moje wrażenia z gry, jak określam tą grę xd

post wyedytowany przez boy3 2026-06-26 09:14:39
26.06.2026 09:16
Iselor
12.8
2
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 Problem wynika z jednego słowa: "rąbanka". Ono jest pejoratywne. brzmi tak, jakby ktoś sprowadzał całą serię do bezmyślnego klikania. A to zwyczajnie nie pasuje do gry, w której potrafisz spędzić kilka minut nad przygotowaniem czarów przed jedną trudniejszą walką. To jest zupełnie inny rodzaj rozgrywki niż w klasycznych hack'n'slashach.

26.06.2026 09:19
Iselor
12.9
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 Blackguards powinno być na GOGu tanio, nie wiem jak z FFvt3R.

26.06.2026 09:21
12.10
odpowiedz
boy3
151
Legend

Iselor Ja za takimi grami nie przepadam po prostu ;/

26.06.2026 09:27
Iselor
12.11
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 Czytałeś o nich ? One są w zupełnie innym stylu choć teoretycznie podobne. Oba taktyczne ale Blackguards to turówka w dosyć ciężkiej stylistyce co jest o tyle dziwne bo to świat znany z Drakensang, zaś FFvt3R to real time w komiksowej grafice będący wariacją na temat superbohaterów Marvela i DC xd

post wyedytowany przez Iselor 2026-06-26 09:28:33
26.06.2026 09:31
12.12
odpowiedz
boy3
151
Legend

Iselor Czytałeś o nich
Przed chwilą z googlowałem jak o nich napisałeś Turówek nie lubię, bo jestem cienki bolek w tych tematach, i nie wiem jak grać, herosy 3 ledwo co mogę ukończyć >_< A w FFvt3R nie podoba mi się po prostu jej design xd

post wyedytowany przez boy3 2026-06-26 09:33:27
26.06.2026 09:32
Iselor
12.13
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 A, no ok :) xd Szkoda bo trzeci Baldur i Pathfindery cię ominą :(

26.06.2026 09:34
12.14
odpowiedz
boy3
151
Legend

Iselor Ukończyłem oba dosy więc cprg turowe jakoś jestem w stanie grać xd Baldura 3 nie odpaliłem bo mój komp to złom xD A pathindery mają chyba real time walkę?

A odnośnie turówek to grałeś w Age of wonders 3? Bo kupiłem na steam i się kurzy, i zastanawiam się czy warto spróbować

post wyedytowany przez boy3 2026-06-26 09:35:31
26.06.2026 09:40
Iselor
12.15
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 A odnośnie turówek to grałeś w Age of wonders 3?

Nie, nie gram w nic w zasadzie poza cRPG, nawet w strategie "z elementami".

02.07.2026 16:53
12.16
odpowiedz
grabeck666
103
Senator

boy3 w IWD1 nie pamiętam już, ale w IWD2 jasne, sieki było dużo a świat liniowy względnie. Ale generalnie każdy npc miał masę dialogów i na dodatek masa z tych dialogów zależała od twojej rasy, klasy, atrybutów itd. Zdecydowanie głębszy system niż BG1 czy 2.

02.07.2026 16:59
12.17
odpowiedz
grabeck666
103
Senator

boy3 Pathfindery są na... pathfinderze, czyli masz dostępny turowy system walki, a 'realtime' działa dokładnie jak w grach na D&D (bg, iwd itd), czyli dalej tury ale oglądane w w realtime.

Co do Age of Wonders 3, dawno temu w to grałem, ale wspominam miło. No ale ja też lubię wszystkie herosowate.

26.06.2026 08:57
13
odpowiedz
2 odpowiedzi
nazgul-r4jdowi3c
3
Pretorianin

Messmer, nie Mesmer. Niby nic, a jednak.

27.06.2026 10:29
13.1
odpowiedz
Cyberfan
67
Konsul

nazgul-r4jdowi3c No. Różnica w ch**. Zwykła literówka.

27.06.2026 11:09
13.2
odpowiedz
nazgul-r4jdowi3c
3
Pretorianin

Literówki nie są akceptowalne, jeżeli chcą być postrzegani jak poważne źródło informacji.

Trochę beka, bo nie chcą.

26.06.2026 09:51
14
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
PatheticMoRoN
7
Legionista

Przestałem czytać po tym jak Pan Hubert ma rozkminę czy lepsze DA:O czy DA 2

26.06.2026 13:08
Diabeł z Caroc
14.1
2
odpowiedz
Diabeł z Caroc
16
Pretorianin

PatheticMoRoN Gdyby nie, o ironio, dodatek, to też bym miał taką rozkminę. DA2 jest strasznie slasherowe, ale podoba mi się ta kameralna, uchodźcza fabuła, jak i kompani. DA:O jest kapitalne, ale zgrzytam zębami za każdym razem, gdy myślę, np. o etapie w Pustce (miałem nawet moda na skipowanie tego). Dla mnie to nie jest taka totalna deklasacja, dobre gry zbudowane w myśl innych założeń

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-06-26 13:54:14
26.06.2026 13:43
barto528
14.2
1
odpowiedz
barto528
70
Green Bastard

PatheticMoRoN gejmplejowo to Origins jest lepsze, ale fabularnie wolałem 2, gdzie nie chodziło o ratowanie świata tylko o próbę przeżycia

27.06.2026 09:46
14.3
odpowiedz
boy3
151
Legend

Diabeł z Caroc A w DA 2 łazisz po tym samym mieście przez całą grę, jest recykling każdej lokacji pobocznej, tereny poza miejskie to liniowe, sznurkowe nudne mapy Już nie wspominając że ostatni akt jest strasznie chaotycznie napisany, i widać cięcia budżetowe ;v

A DA:Origins to klasyk i świetny CRPG 🤷 Dodatkowo 2 i 3 są strasznie spłycone mechanicznie, pod konsolowców ... 🤦

post wyedytowany przez boy3 2026-06-27 11:34:27
27.06.2026 12:05
Diabeł z Caroc
14.4
odpowiedz
Diabeł z Caroc
16
Pretorianin

boy3 Yes, wszystko prawda, ale to ciągle giera warta zagrania. Mnie bardziej ciekawi to znienawidzone Veilguard, bo chyba nie znam drugiej gry o takim przedziale ocen i to nawet z hubów recenzenckich

27.06.2026 12:16
14.5
1
odpowiedz
boy3
151
Legend

PatheticMoRoN Yes, wszystko prawda, ale to ciągle giera warta zagrania
A no, to prawda, choć niektórzy mogą być dragon age 2 trochę zawiedzeni Co do Veilguard, to myślę że gra nie może być aż taka zła, głównie oberwała chyba przez wciskanie lewackiej ideologi ,,woke'' 😐 Gdybym miał lepszy komp to sam bym tą grę sprawdził

post wyedytowany przez boy3 2026-06-27 12:25:53
03.07.2026 03:22
14.6
1
odpowiedz
grabeck666
103
Senator

Diabeł z Caroc Veilguard ma bardzo przyjemną eksplorację i lokacje.

Bardzo dobrze wspominam rozmowy z Sylasem (choć nie jest ich dużo). Poza Sylasem... bieda. Generalnie fabuła ok, ale szczególnie towarzysze są napisani jak dla przedszkolaków. Normalnie gałami przewracałem jak czytałem niektóre rzeczy.
Już o tej jednej 'słynnej' towarzyszce nie wspominając, bo w każdej innej grze to bym wywalił albo ukatrupił (bo jest zwyczajnie wkurwiająca, z tekstami 'nie mów mi jak mam żyć' itp), ale tu się nie da, możesz tylko klepać po ramieniu towarzyszy.

Itemizacja i buildy, super basic. Za dużo tam się namodzić nie da. Synergie dalej są, między tobą a towarzyszami. Więc w sumie to jesteś zmuszony używać towarzyszy którzy się z tobą zgrywają zamiast tych, których lubisz. A na końcu gra i tak ci pokaże faka :P

Generalnie takie 6/10 czyli nie polecam, chyba że jesteś fanem uniwersum.

post wyedytowany przez grabeck666 2026-07-03 03:22:38
26.06.2026 10:44
Diabeł z Caroc
15
2
odpowiedz
Diabeł z Caroc
16
Pretorianin

Z dodatków do Neverwinterów bardzo lubię Hordes of Underdark. Świetni towarzysze, kapitalny akt II w Podmroku, niezły III w zmrożonym piekle i doskonale zwieńczenie przygód naszej postaci importowanej z też niezłego Shadows of Undrentide. A dodałbym do listy Tribunala do Morrka za treściwość i inność, Forgotten Sanctum do Pillarsów 2 i zgadzam się z White March do Pillarsów 1 (za kapitalnych towarzyszy!).

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-06-26 13:01:05
26.06.2026 10:48
16
odpowiedz
Gosen
181
Generał

Nie no, Cyberpunk był spoko, ale dodatek to takie nudzenie że nigdy nie ukończyłem, zupełnie mi nie wszedł. Elden Ring też nie był najlepszy jeśli chodzi o rozszerzenie.

post wyedytowany przez Gosen 2026-06-26 10:52:33
26.06.2026 11:10
MilornDiester
17
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
MilornDiester
60
Generał

No ale jak to tak? Bez Nocy Kruka?

26.06.2026 11:14
17.1
1
odpowiedz
boy3
151
Legend

MilornDiester Wielu ludzi krytykuje ten dodatek

Klimatowo zupełnie odbiega od khorinis, wciśnięci na siłę piraci, psuje dobry balans oryginalnego gothica 2

26.06.2026 11:33
17.2
odpowiedz
forzaroma
100
Konsul

boy3
Klimat tak, można z tym podyskutować, mi też tropikalne klimaty średnio podeszły...

Natomiast balans jest idealny według mnie w nocy Kruka, stanowi wyzwanie, ale nie do przesady i daje satysfakcję bliżej końca gry.

G2 Classic jest stanowczo za łatwy. Smoki nie stanowią wyzwania, a wykonując wszystkie zadania szybko stajemy się 'killerem'.

26.06.2026 11:49
17.3
1
odpowiedz
boy3
151
Legend

forzaroma Nie no, balans jest zepsuty, za trudny early, w g2 zwykłym problemem nie był początek gry a jego koniec który był za łatwy, bronie mają po 120-200 siły, progi punktowe totalnie z tyłka zrobione, które wymuszają szukania roślin zwiększających atrybuty, regeneracja smoków też totalnie jest przegięta, bo ich regeneracja jest zależna od ilości fps w grze, potwory jak smocze zebacze mają chore statystyki, i nawet mając ten 35 lvl i dobry armor, i tak możesz zginąć jak ci 2 smocze zebacze przyjdą xd

26.06.2026 11:55
17.4
odpowiedz
forzaroma
100
Konsul

boy3
No mi naprawdę pasował ten poziom z G2: NK, było jakieś wyzwanie prawie do końca, co skłaniało do uważnej gry i kombinacji np. ze zwojami.

A też nie jestem typem, który Gothiczki ogrywa co roku i zna wszystko na pamięć ;)

26.06.2026 11:59
17.5
odpowiedz
boy3
151
Legend

forzaroma Ja jestem typem, który często ogrywa g1 i g2, i po prostu grając w g2 nk za każdym razem strasznie się męczę z g2 nk bo muszę znowu ten mozolny etap gdzie jesteś leszczem przejść xd A najgorsze jest to szukanie roślin, bo inaczej nie uniesiesz najlepszego mieczyka... :v

post wyedytowany przez boy3 2026-06-26 11:59:42
27.06.2026 10:36
😉
17.6
1
odpowiedz
Halabarda Geralta
34
Konsul

boy3

Ale bagienne ziele nie jest złe.

26.06.2026 11:18
Drusix2
18
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Drusix2
87
Pretorianin

Old World Blues najlepszym dodatkiem, który był lepszy od podstawy? A w domu wszyscy zdrowi? Przecież ten DLC polegał na chodzeniu w kółko po małej bazie i strzelaniu do wszystkiego. Dialogi tych gadających monitorów były absolutnie tragiczne.

26.06.2026 12:12
Grifter
18.1
1
odpowiedz
Grifter
58
Generał

Drusix2 O proszę. Wreszcie jakaś bratnia dusza.
Nigdy nie rozumiałem fascynacji Smutkami Starego Świata.
Owszem doceniam dialogi (nawet jeśli w większości są do bólu cringe'owe), bo taki był zamysł na ten dodatek, ale te DLC było dla mnie do bólu przeciętne. Nie rozumiem fenomenu.

27.06.2026 10:25
Wrzesień
19
odpowiedz
9 odpowiedzi
Wrzesień
83
Idiot Doom Spiral

Nie kumam skąd się wzięła ta popularność Mask of the Betrayer. Odbiłem się od niego 15 lat temu i w zeszłym roku, przy okazji remastera skończyło się dokładnie tak samo. Może jeszcze wrócę, żeby wymęczyć do końca, ale wątpię, żebym go kiedyś polubił.

27.06.2026 10:38
19.1
odpowiedz
boy3
151
Legend

Wrzesień Głównie ze względu na interesujący i ciekawy wątek główny, niebagatelnych towarzyszy i intrygujący świat rashemen i ich okolic 😉

post wyedytowany przez boy3 2026-06-27 10:38:23
27.06.2026 16:15
Iselor
19.2
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 Z tymi towarzyszami to śliski temat, bo towarzyszy z pierwszego KOTORa czy Baldurów pamiętam do dziś i wiem że będę pamiętał do końca życia też tych z pierwszych Pillarsów (kocham Sagani!) czy Pathfinder Wrath of Righteous, a zabij mnie a nie powiem jak się nazywali towarzysze z Maski Zdrajcy i czym się wyróżniali.

27.06.2026 17:13
Diabeł z Caroc
19.3
odpowiedz
Diabeł z Caroc
16
Pretorianin

Iselor W Pillarsach należy chyba stworzyć wątek dyskusyjny ;p Dla mnie towarzysze z dodatku deklasują resztę

27.06.2026 17:41
Iselor
19.4
1
odpowiedz
Iselor
51
Senator

Diabeł z Caroc A mi ci towarzysze z dodatków średnio podeszli aczkolwiek Diablica z Caroc fajna. A ja jednak bardzo lubię Edera, Sagani to jest moje top 3 postaci kobiecych w cRPG a Niezlomny mega wkurwia ale on jest mega napisany.

post wyedytowany przez Iselor 2026-06-27 18:06:21
27.06.2026 17:51
Diabeł z Caroc
19.5
odpowiedz
Diabeł z Caroc
16
Pretorianin

Iselor Ha! Z Pillarsami jest tak, że każdy ma swojego unikata - dla mnie White March ma najlepszych kompanów (co mi psuję nieco grę, bo lubię grać jako rogue a Diablica chcę uwagi). Eder w Pillars 2 jest super - luźniejszy, lubi zwierzęta, bez łańcuchów familijnych z bratem

28.06.2026 00:38
19.6
1
odpowiedz
boy3
151
Legend

Iselor To tylko oznacza że dawno grałeś i już zapomniałeś :D

28.06.2026 12:06
Iselor
19.7
1
odpowiedz
Iselor
51
Senator

boy3 No dobra, tyle że w inne erpegi grałem dawniej albo podobnie i towarzyszy pamiętam a z Maski Zdrajcy pamiętam że był taki wielki misiek Ootu chyba czy coś w ten deseń xd Ale nic nie powiem ani o nim ani o reszcie
Była jakaś łysa laska ale imię i charakter.... No nie xd Nie pamiętam xd Czyli nie zapadli w pamięć w przeciwieństwie do bohaterów książek fantasy sprzed 30 lat czy towarzyszy z innych erpegów.

28.06.2026 12:12
19.8
odpowiedz
boy3
151
Legend

Iselor Czyli nie zapadli w pamięć w przeciwieństwie do bohaterów książek fantasy sprzed 30 lat czy towarzyszy z innych erpegów.
Mi zapadli i to bardzo, musisz uwierzyć na słowo ;-) Towarzysze są o tyle ciekawi, że to nie są zwykłe rasy w universum D&D jak w innych crpg (nie licząc Safiy, ale ona ma ciekawe back story )

post wyedytowany przez boy3 2026-06-28 12:13:01
28.06.2026 12:31
Silvaren
19.9
odpowiedz
Silvaren
13
Konsul

boy3 Iselor gra w dość specyficzny sposób. Pamiętam, jak kiedyś rozmawialiśmy o KotOR 2 i w sumie przechodził grę bez Krei i w zasadzie nawet z nią praktycznie nie rozmawiał, bo jej nie polubił :P W zamyśle Avellone'a była najważniejszą postacią dla fabuły, ale to tam nie ważne xD

I tak, Maska Zdrajcy ma spoko kompanów ze względu na to, jak mocno związani są z wątkiem głównym dodatku. Chociaż towarzysze ci nie należą do grona moich ulubionych, bo nie kupili mnie charakterem, może poza Gannem. No i podobnie jak w KotOR 2 jest jeden ekskluzywny towarzysz dla ścieżki dobrej/złej. W Sith Lords była jeszcze para, która dołączała w zależności od płci postaci gracza.

Wrzesień mój kolega, który jest "storyfagiem" też parę razy odbił się od Maski Zdrajcy, ale on nie lubi RTwP, nie lubi wysokopoziomowego D&D, do tego nie ogarnia go w takim stopniu, że walki mu się dłużą i ma problem z pokonywaniem wrogów. I w takim przypadku jak dodatek zaczyna się w kilkopoziomowym kurhanie on po prostu nie jest w stanie się na tyle wciągnąć w samą rozgrywkę, aby mu się chciało ukończyć ten etap. Nawet jeśli potem trafia się do Mulsantiru i rozgrywka przenosi ciężar na dialogi. Sugerowałem mu zmniejszenie poziomu trudności, ale chyba nawet to zrobił i nie pomogło.

Z tego co czytałem m.in. na tym forum, to ludzie też mają jakieś problemy z obsługą kamery NWN2, ale trudno mi coś o tym mówić, bo generalnie nigdy nie narzekałem, a też jest to jedna z tych gier, które przechodziłem raz za razem. Można powiedzieć - kwestia przyzwyczajenia, chociaż raczej nie, bo wtedy bym musiał na kamerę narzekać chociaż na początku, a nie wydawała mi się jakaś problematyczna.

27.06.2026 23:51
20
odpowiedz
snierzyn
153
Konsul

A gdzie Gothic 2 + Noc Kruka?

28.06.2026 21:45
SpookyYuuki
21
odpowiedz
SpookyYuuki
79
Generał

Nigdy tak nie patrzę na dodatki. Traktuję to jako dopełnienie albo część całości. Nie byłoby dodatku bez podstawki. To podstawki polubiliśmy a potem doceniliśmy dodatek. Mogę ocenić czy jeden dodatek bardziej mi podszedł od innego najwyżej. Kończę grę i robię dodatek. Chyba że to rozszerzenie jak Noc Kruka. Nie potrafię grać w sama podstawkę. Z NK lepiej mi się grą niż bez. Najlepiej gdy gra jest dobra i dodatki też ;p

28.06.2026 21:57
WolfDale
22
1
odpowiedz
WolfDale
109
~sv_cheats 1

Via Tenor

Dla mnie z wymienionej listy to Wiedźmin 3, ale nie Krew i Wino tylko Serca z Kamienia to opus magnum tej gry.

01.07.2026 09:25
23
odpowiedz
Opsbo
1
Junior

Wszystko fajnie Ale pierwsze co przyszło do głowy iż znajdę w artykule to Gothic2 z dodatkiem Noc Kruka szególnie w świetle powodzenia z remake części 1.

Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl