Śmieszne trochę, że ludzie mają pretensje, że główna bohaterka książek zostanie w końcu główną bohaterką gier.
Ech... normalnie bym się jarał... gdyby nie ta Ciri... Na szczęście powstaje też Remake Wieźmina 1, który będzie na tej samej technologi.
Nic dziwnego, byłbym zdziwiony gdyby wyszła w 27.
A przede wszystkim szkoda, że Geralt nie jest główną postacią bo to już nie będzie to:)
Po tym jak ogłosili dodatek do W3 na 2027, można było się spodziewać, że czwórka wyjdzie w 2028.
Nie zdziwiłbym się gdyby właśnie to było główną przyczyną, że dodatek dostaniemy w 2027.
Pewnie 2 lata przerwy to by było zbyt wiele.
Obstawiam, że dodatek wyjdzie w maju lub na przełomie kwietnia i maja, skoro głównym motywem ma być Belleteyn.
Nie taka odległa data. Może dożyję. Może świat jeszcze się całkiem nie zawali :D A muszę dodać sobie jeszcze jakiś rok dodać. W ciągu roku od premiery chyba załatają większość najgorszych błędów;P
Na pewno kupię płytkę z Wiedźminem 4 na moją nową konsolę PS6, aby mieć na półce w kolekcji.
Oby był to 2028 rok, bo „premiera jest planowana na 2028 rok” to nic nie znaczy.
Nie jest to stwierdzenie faktu, a jedynie przypuszczenie.
Jeżeli się wyrobią z czwórką na 2028 rok, a jak się nie wyrobią to wszystko jeszcze bardziej w przód.
Nic dziwnego, byłbym zdziwiony gdyby wyszła w 27.
A przede wszystkim szkoda, że Geralt nie jest główną postacią bo to już nie będzie to:)
plusem może być to, że Ciri może mieć lepszy wachlarz mocy niż Geralt
Jestem ogromnym fanem Wiedźminów, ale jak dla mnie to mogą to wydać choćby i w 2030 - byleby gra była DOPRACOWANA.
Ech... normalnie bym się jarał... gdyby nie ta Ciri... Na szczęście powstaje też Remake Wieźmina 1, który będzie na tej samej technologi.
Cała trylogia z Ciri ma zostać ukończona do 2034 roku. Jeśli więc Wiedźmin 4 rzeczywiście ukaże się w 2028 roku, to remake pierwszego Wiedźmina musiałby przypaść mniej więcej na 2029–2030, kolejna część sagi Ciri mogłaby wyjść np. w 2032 roku, a finał trylogii w 2034.
Oczywiście to tylko plan i jeszcze wiele może się zmienić, ale na ten moment właśnie takie są oficjalne założenia CD Projektu.
Śmieszne trochę, że ludzie mają pretensje, że główna bohaterka książek zostanie w końcu główną bohaterką gier.
Szczerze to redzi przecież nie musieli wcale iść do przodu z historią, mogli się cofnąć, do czasów młodości Vesemira lub dalej. Wtedy Redzi mieliby dużo swobody twórczej i same czasy były ciekawe i pełne groźnych potworów.
Osobiście byłem za pomysłem tworzenia własnego Wiedźmina, ale gracz ustala zwłaszcza wygląd, a sama postać może mieć już jakąś swoją przeszłość. Coś jak V w Cyberpunku czy Shepard w Mass Effect. Czy tam źle to działało? Jak dla mnie nie.
Możesz sobie nie lubić, ale jak można mieć pretensje, że główna bohaterka jest główną bohaterką? To tak jakby w grze Hobbit mieć pretensje, że głównym bohaterem jest Bilbo, a nie np. Bard, bo jest bardziel cool i walczy.
+10.
Trzeba być niespełna rozumu żeby a) uważać Geralta za główną postać sagi (piecioksięgu), b) żeby w ogóle lubić Geralta z sagi. (Inna sprawa ma się z opowiadaniami)
A już ogólnie trzeba być skończonym ulungiem żeby mieć jakikolwiek problem o to że Ciri będzie główną postacią nowej serii.
To Redzi zrobili z Geralta jakkolwiek fajną postać. Nie było lepszego wyboru na postać do gry niż Ciri i w sumie całe szczęście że dostajemy ją teraz jak już studio doskonale wie co robi.
Ksiazka nie jest o Sauronie.
Co ma tytul do rzeczy. Nic.
Opowiadania sa wylacznie o Geralcie, owszem, ale saga jest o Ciri i tytul nie ma nic do rzeczy.
Ja raz trafiłem na takiego, co to to to jojczał jak to CDPR przerobił Wiedźmina na "woke" bo w trójce Ciri coś tam. Jak mu powiedziałem, że Ciri to akurat już w książkach lubiła kobiety, to nastąpiło stopienie rdzenia i zaczął coś tam pitolić, że w dupie ma "mojego Wiedźmina", bo Sapkowski to plagiator Eddingsa i do dupy, a tak w ogóle to jestem psychofanem Wiedźmina z tatuażem Geralta na tyłku. 😂 Chyba cały jego świat legł wtedy w gruzach, sądząc po reakcji.
No nie możesz, bo progresywna lewica każdemu, kto tylko wspomni, że dana postać kobieca jest słabo napisana albo nie chce nią grać, od razu przykleja łatkę mizogina czy incela. Ich ulubioną taktyką jest zrównywanie lat 70., 80. i 90. do obecnych czasów, używają argumentu, „a kiedyś jakoś to nikomu nie przeszkadzało”. Pomijają przy tym fakt, jak genialnie potrafiono kiedyś pisać postacie kobiece, potrafiły być silne, a jednocześnie miały wady, słabości, były po prostu ludzkie i kobiece.
Tak wygląda obecnie dyskurs tej strony w popkulturze:
1. Inwersja oskarżenia (każda krytyka to atak na płeć).
2. Dehumanizacja i demonizacja krytyków.
3. Konstruowanie „wroga absolutnego”, z którym nie trzeba rozmawiać, tylko trzeba go zniszczyć.

Saga NIE JEST o Geralcie. Geralt NIE JEST glowna postacia Sagi. De facto to jego "niewaznosc" jest dosc waznym (heh) watkiem i jednym z przeslan calego piecioksiegu. W tym oczywiscie samego, dosc niepolularnego zakonczenia.
Nie jest tez zadna POSTACIA TYTULOWA. Za to Ciri jest. Jesli zastosowac luzna interpretacje to nawet pare (dwa albo trzy) razy.
Saga nie jest o Geralcie (choc mozna powiedziec ze jest troche o Wiedzminach jako koncepcji).
Saga jest o Dziecku Starszej Krwi, Cirilli Fionie Elen Riannon z Cintry, Lwiatku, Jaskółce, Zirael, Falce. ;) ;P
Az zal, ze ten post ma tyle plusow.
Zreszta czesto (w tym wlasnie na wikipedii pare razy) mozna spotkac zapis tzw. "Saga o Wiedzminie". Wlasnie dlatego ze to nie jest autorski tytul.
Na przyszlosc polecam czytac w taki sposob, aby wlasny swiatopoglad i uprzedzenia nie zaklamywaly faktow i rzeczywistego znaczenia i przekazu ksiazek. Oraz tego co autor chcial nam przekazac.
Aha. Czyli znowu robią to samo. Zwiastun z The Game Awards został wypuszczony 4 lata przed faktyczną premierą.
Po jakiego grzyba wypuszczali go tak wcześnie a nie rok lub dwa lata później? Przecież tym sposobem sami się wystawiają na ostrzał i nakładają na siebię presję w stylu "bo przecież mieli tyle czasu".
Czy naprawdę były tak wielkie naciski wewnątrz studia żeby wypuścić jakikolwiek materiał w 2024? Czy Epic ich zmusił do tej prezentacji technicznej?
Obstawiam, że umowa z Epiciem na tech demo na to wpłynęła. Chcieli już wcześniej pokazać Ciri i być może uniknąć jakiegoś leaka, kto będzie bohaterem nowej sagi. No i wiadomo, są spółką giełdową, także takie coś im się opłaca xD
Czas szybko zleci do tego 2028, a do tego czasu będziemy mieć sporo gierek do ogrania 🙂
Ten nowy trzeci dodatek do Wiedźmina 3 pełni trzy role: promuje markę, poprawia wyniki finansowe i sprawia że rok 2027 nie jest pusty rokiem dla studia. Może pierwotnie remake W1 miał pełnić tą rolę ale coś poszło nie tak w podległym studiu
No to jeszcze tylko rok obsuwy, kilkukrotnie przekładając datę i zagramy gdzieś na przełomie 30/31 ;)))
Wiedźmin to Geralt. Jeżeli główną bohaterką jest Ciri to gra powinna się nazywać Wiedźminka 4 (ew1). Mam nadzieję że będzie to gigantyczna klapa. 😂😅 Zdecydowanie bardziej czekam na remake pierwszego wiedźmina. Jeżeli zachowa ducha oryginału to będzie coś pięknego. Na niego mogę poczekać i do 2035 :)🙂
Wyjdzie na pewno w tym 2028 tylko pytanie ile gra będzie później naprawiana.
największą, najodważniejszą i najambitniejszą grę
najbardziej to mają oni amatorski zespół który po cp77 się zdziesiątkował, odważny to fakt, mało kto ma jaja dalej pokazywać twarz to takim scamie
po tym jak tą grę rozczłonkowali, ze pierwszy dlc dał sens grania (nie licząc np jazda poduszkowcami zamiast autami) dali mi do zrozumienia ze przy EA, T2 i ubikacji juz niczym się nie różnią, wiec składam im obietnice, ze do konkretnego bugfixa gra nie ma prawa bytu zawiać na dysku
PS gdzie ta obietnica? chyba ze jestem już za ślepy?
No ciekaw jestem jak niby chcą rozbudować swoją formułę wiedźmina na przełomową.. jedyne co mogę sobie wyobrazić to coś w stylu rdr 2 tylko fantasy. TESa z tego nie zrobią bo jesteśmy skazani na fach wiedźmina bez gildii złodziei magów itp.. teoretycznie można dać parę czarów w końcu ciri miała jakieś abra kadabra w dłoniach.. ale taki totalny rpg z wyborem wojownik/mag/łucznik to nie będzie..
Ok byle tylko dobrze ta gra była dopracowana. Do tego czasu będzie się grało w GTA 6 i odkrywać kolejne arcydzieło od Rockstar Games :)
2028 rok to nie taka tragedia tym bardziej że 2027 coraz bliżej, gorzej jakby to miał być 2030 rok.
Znaczy uwielbiam serię Wiedźmina na pc, i szanuję także i ogrywam Cyberpunka, ale moje serducho rpgowe należy do tytułów gdzie dowolnie możemy wykreować głównego bohatera/bohaterkę , vide np. seria Elder Scrolls, czy Fallout.
2028 to bardzo daleko, i sporo może się wydarzyć po drodze, no cóż jest co ogrywać. Mam spore nadzieje na nową sagę rpgów po ewentualnym sukcesie Blood of Dawnwalker.
Nic nie mam do Ciri jako głównej bohaterki, ale szkoda że CDPR, w Wiedźminie 4 nie pozwoli na utworzenie postaci, no cóż.
Ostatnią kobiecą postacią grałem w tomb rider potem nastał czas poprawności politycznej i mam wyjebane na baby🖕🖕🖕 Poczekam na odnowiona jedynkę tyle w temacie
To coś mało grałeś - w wielu grach z lat 90-tych kobiety były także głównymi bohaterami. Przeanalizuj sobie chociażby gry sierry z pierwszej połowy ostatniej dekady XX wieku.
I nie. Kobiety jako główny bohater nie mają nic wspólnego z poprawnością polityczną.
Też mam powyżej uszu wszędzie wciskanych bosswoman, murzynów i hindusów.
Ileż można?
Trzeba być niespełna rozumu żeby a) uważać Geralta za główną postać sagi…
Nie mam nic do Ciri i okej że będzie główna bohaterka w TW4 ale trzeba być niespełna rozumu aby nie zauważyć że Geralt z Rivii jest tytułowym wiedźminem i protagonistą cyklu.
Najambitniej w historii będą wciskać woke każdą możliwą szczeliną. Nie chcę więcej gier od tych zniszczonych przez sbi pajaców, zamiast tego zrobiłem właśnie preordera gry od Rebel Wolves. A tęczowy Red niech się buja z tymi swoimi propagandowymi pierdami
Widać że potrzebują kupę czasu żeby to nieszczęsne UE5 jako tako ogarnąć.
Ja szczerze i uczciwie powiem - granie kobietą psuje mi immersję. Męskie rozmowy, przyjaźnie, romanse z kobietami, bycie kozakiem - wszystko to jest nie do uzyskania, lub jest na innym poziomie, gdy gra się kobietą. Nie przeszkadzało mi to np w tomb Raider, ale tamto nie jest RPG, przez 90% gry z nikim nie rozmawiasz, tylko biegasz po lokacjach i strzelasz do wrogów. W RPG wczutka jest dla mnie mega istotna. Dlatego nie rozumiem, dlaczego po rezygnacji z Geralta poszli w historię Ciri, zamiast tworzenia własnej postaci...
Miejmy nadzieję że będzie jakiś mod zmieniający postać/płeć bohatera. Choć to nie będzie to samo, bo immersja będzie nadal kuleć.
Kreator postaci dawałby wybór, ale też rozwodniłby narrację, tworząc kolejnego protagonistę, który jest "neutralny płciowo". Nie chodzi nawet o kwestie romansowe czy seksualne, ale o sam stosunek świata do naszej postaci i vice versa, naszej postaci do świata. Kobieta może po prostu wchodzić w unikatowe interakcje z NPC, które dla mężczyzny byłby niedostępne (zwłaszcza dla faceta takiego jak Geralt). U dzieci Ciri może wzbudzać zaufanie i poczucie bezpieczeństwa, u kobiet zrozumienie i poczucie solidarności, u mężczyzn pożądanie albo opiekuńczość itd.
W tym sensie W4 może być naprawdę ciekawe, choćby dlatego, że to będzie pierwszy w historii gier video, nieliniowy RPG w skali AAA, który ma narrację napisaną w 100% z kobiecej perspektywy. Do tej pory mieliśmy tylko perspektywę albo wyłącznie męską albo właśnie neutralną, pasującą mniej więcej do obu płci, więc to będzie zupełnie nowe doświadczenie.
Co do innych przykładów, to Horizon można powiedzieć, że jest action RPG z kobiecej perspektywy, ale jest mniej dojrzały i bardziej cukierkowy niż produkcje redów, też mniej w nim RPG niż w Wieśku. Mimo wszystko jest to jakiś odnośnik do gry RPG z kobiecą postacią, którą mogę uznać za udaną jako gra sama w sobie, ale do zapomnienia, przez brak możliwości odpowiedniego utożsamienia się z postacią. Nie zostaje po niej nic takiego jak po Wieśku, CP77, Dragon Age Origins, czy ME - takie poczucie że jest się częścią tej historii i długo po ukończeniu nadal się o tym myśli.
Ja to rozumiem, ale tego nie potrzebuję
Rozumiem, ale w takim razie, mówiąc brutalnie szczerze, może to po prostu nie być produkt dla ciebie. Jest masa tytułów z męską lub neutralną narracją, więc masz na szczęście różne alternatywy.
Horizon można powiedzieć, że jest action RPG z kobiecej perspektywy
Horizon jest przede wszystkim dość liniowy i nie ma głębokich, niejednoznacznych wyborów moralnych, które wpływają na losy świata i zamieszkujących go postaci. Wiedźmin 4, wzorem poprzedniczek, ma szansę na tym polu zabłysnąć.
Z drugiej strony musza tez nie popaść w druga skrajność i nie zrobić z tego karykatury, jaką dzisiaj promuje część rewizjonistów historycznych, bo przewalone w niższych warstwach społecznych miał każdy i ludzie się raczej wspierali, największa nietolerancja i mizoginia panowały w klasach zamożniejszych, dobrze jakby pokazali zróżnicowanie, czyli nie, ze wszyscy faceci są szowinistami a różnorodność, nie szufladkowanie.
Na szczęście CDPR jak na razie na tym polu nie zawodzi. Zarówno wiedźminy jak i cyberpunk radziły sobie na tym polu doskonale.
Do tego wspomniana przeze mnie warstwa interakcji z dziećmi i kobietami, które mogą traktować Ciri z większą ufnością, licząc na jej zrozumienie i dyskrecję, wynikające z kobiecej solidarności, ale też czasem wrogością i pogardą, widząc w niej wynaturzenie (z uwagi na bezpłodność) albo "bezwstydną dziewkę, co naszym chłopom we łbach przewraca". Potencjał jest, a znając CDP, raczej tego nie zmarnują.
Mamy 2026 a tu kolejny raz trzeb kłapać o tym, że każdy ma swoje preferencje co do tego, w co gra i dlaczego, mam znajomych co to nawet w kultowego tomb raidera nie grali, bo nie preferują granie kobietami, i nie zdziwiłbym się też, że są też kobiety, co to czekaj z wypiekami na twarzy, aby wreszcie pograć żeńską postacią w grze, ponieważ rzygają już graniem non stop facetami.
Mnie natomiast interesuje to, czy redzie oprócz fascynującej jak na razie kampanii w mediach społecznościowych oraz komunikacji z graczami, wtórzyli naprawdę jakieś zmiany w produkcji ich gier, czy może będziemy mieli powtórek z cybera gdzie marketing jako bełkot dla inwestorów będzie przykrywka dla wydania gry w alfie/becie połączonej na trytytki