Odejście od płyt wyjdzie graczom na dobre, bo spowoduje obniżkę cen gier.
🤣:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D::D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:DD::DD::D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:DD:D::D:DD:D:D::D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Ta, tak jak steam sprawil, ze na PC gry potanialy..
A nie wroc.. Podrozaly bo ich cena zostala zglobalizowana
Jak byly pudełka to dystrybutorzy dostosowywali cene do danego kraju
Tak pamiętam te piekne czasy, gdy pudelka byly po 99 albo 129 na PC, potem pojawil sie steam i wszystko zaczelo drozec
Cyfra na konsolach w najlepszym mozliwym wypadku bedzie cenowo wychodzic tak samo jak aktualnie, bardziej prawdopodobne sa podwyzki ze wzgledu na brak wyboru
To może ten idiota niech zobaczy jakie są ceny PS Store zanim wyrzyga takie "zdanie", a jakie są ceny gier pudełkowych i porówna oba te przypadki np. kilka lat po premierze. Nawet nówki na płytach są tańsze niż w PS Store.
Koniec płyt to premierowe ceny gier przez kolejne długie lata z 10% zniazkami na świeta :D
Jest oczywiste dla każdego kto ma minimalną wiedzę ekonomiczną, że będzie dokładnie odwrotnie: ceny wzrosną, i to bardzo.
Odejście od płyt wyjdzie graczom na dobre, bo spowoduje obniżkę cen gier.
🤣:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D::D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:DD::DD::D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:DD:D::D:DD:D:D::D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
To może ten idiota niech zobaczy jakie są ceny PS Store zanim wyrzyga takie "zdanie", a jakie są ceny gier pudełkowych i porówna oba te przypadki np. kilka lat po premierze. Nawet nówki na płytach są tańsze niż w PS Store.
Nawet teraz z ciekawości sprawdziłem: Days Gone 170 ja za trochę ponad 200 kupiłem... w 2019 roku w sierpniu. na allegro nówka mniej niż 100. GOT Directors cut 300 ZŁ, allegro 100, GOW2018 80 zł... za tyle może mniej to ja to kupiłem w połowie 2020 roku jakoś. Horizon FW 220, allegro 100, HZD z 2017 roku 170 na allegro 70.
Wszystkie te gry to nówki patrzyłem.
Cex PS5
Average Ł31.20
Sum Ł780
PS Store Current
Average Ł45.28
Sum Ł1132
PS Store Historical Low
Average Ł32.12
Sum Ł803
Nawet historycznie najniższe ceny wyprzedażowe w PS Store nie są tak niskie jak cena używki w brytyjskim sklepie.
Diablo IV wersja standardowa 129zł na PS Store
Nowe pudełko najtaniej 225zł
W EuroRTV 305
Używka na OLX 100zł plus 20zł dostawa.
To z tych wszystkich opcji najbardziej się opłaca kupić na PS Store i grać za 5min jak się ściągnie.
Normalnie różnica to 14 funtów na grę, więc już można się zastanowić, a dodatkowy sens nadaje tutaj fakt, że pozostając w systemie takiego Cexa i nie skupiając się na budowaniu jakiejś tam wielkiej kolekcji, gry można potem u nich sprzedać - i wtedy gramy już w ogóle po taniości.
Od siebie - ja generalnie nie neguję wygody gier cyfrowych - sam mam zdecydowaną większość w takiej postaci, bo gram przede wszystkim na PC i do tego na Switchu 1-2, gdzie wielokrotnie żałowałem kupienia wersji fizycznej, bo mi się nie chce ruszać dupy po kartridż do pokoju obok :D
Fakt faktem jednak, rynek gier używanych jest, przynajmniej w UK potężną konkurencją dla PS Store i to sprawia, że ceny na PS Store muszą być bardziej konkurencyjne. Tak jak mówisz - za funta to nie ma co się fatygować. Za 15 funtów, albo lepiej to już nachodzi myśl "kurde, ładnie dzisiaj, może się przejdę na spacer, złapię kawę i kilka gier po drodze".
Koniec płyt to premierowe ceny gier przez kolejne długie lata z 10% zniazkami na świeta :D
Większej bzdury dawno nie czytałem. PC nie ma płyt od ponad dekady. Gry to klucze w pudełkach i czy ceny tych gier zmalały ? Oczywiście, że nie. Swoją droga gada to facet za którego rządów SE miało 27 mld jenów strat przy 31 mld jenów zysku. Normalnie tuz intelektu się wypowiada. 4 mld jenów na + czyli niecałe 26 mln dolców przez 5 lat 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 na pewno to była wina płyty
Piramidalna bzdura. Gdyby miało być tak jak mówi, to widzielibyśmy tę rywalizację od dawna, bo płyty nie mają tu nic do rzeczy - przecież, jak wciąż powtarzają nam wydawcy, większość sprzedaży i tak odbywa się w sklepach cyfrowych.
A tymczasem zamiast tego widzimy premierowe ceny kilka lat po wyjściu gry i zniżki raz na ruski rok.
Owszem, to wydawca ustala ostateczną cenę, ale za to Sony kształtuje ekosystem, w którym ten wydawca funkcjonuje. Sytuacja, w której dana gra jest dostępna tylko za pośrednictwem PS Store zostawia graczy bez realnej alternatywy, co z kolei zachęca wydawców do utrzymywania cen na wysokim poziomie (nawet jeśli klucz będzie się dało kupić w pudełku w sklepie - chyba że polityka ustalania cen kluczy drastycznie się zmieni, i Sony pozwoli sprzedawać klucze PSN bez pobierania marży od nich, w co nie wierzę).
Nie mówiąc już o tym, że gracze w ogóle nie podejmują decyzji zakupowych w kwestii gier w taki sposób, jak sugeruje pan Navok. Jeśli ktoś ma ochotę zagrać sobie w Forzę Horizon 6, to nie kupi innego tytułu bo ten będzie od Forzy 20 zł tańszy. To tak nie działa i przeraża mnie, że ktoś od tak dawna piastujący w tej branży kluczowe stanowiska tego nie wie. Patrząc na to, jak bredzi (nie pierwszy raz zresztą), nie dziwi mnie, dlaczego Square za jego kadencji szorowało po dnie.
Co do drugiej części Twojej wypowiedzi to częściowo zgoda, ale IMO ze Square w tamych latach problemów było znacznie więcej niż tylko chciwość (przede wszystkim, nomen omen, złe zarządzanie, przez które obiektywnie niezłe gry, sprzedające się obiektywnie dobrze, nie spełniały nadmiernie wygórowanych celów i/lub nie potrafiły zwrócić nadmuchanych kosztów produkcji).
Zresztą wystarczy popatrzeć na stan rynku i zobaczyć jak przy takiej sytuacji wygląda jego stwierdzenie, dostrzeżesz wtedy bardzo duży absurd, że aż wygląda to bardzo niepoważnie, a to już powinien sugerować, że tak naprawdę coś z tego chce mieć i jest w tym jakieś drugie dno. Wystarczy pomyśleć więcej i patrzeć z różnych perspektyw, wtedy może będzie można zobaczyć coś więcej. Np. jeśli jako były szef już nie zarobi bezpośrednio to pośrednio mógłby zarobić, a na jakie sposoby? Np. właśnie kolesiostwo, bo przecież jako szef może mieć konkretne znajomości, a znajomość może chętnie płacić za bullshity. Sposobów jest jeszcze więcej.
"Im bardziej sklep PlayStation przestaje oferować gry fizyczne, tym bardziej tendencja ta będzie się nasilać."
Co za brednie. W jaki sposób i dlaczego? To tylko i wyłącznie zmniejszy konkurencję, a to konkurencyjność powoduje niższe ceny.
Jakiś czas temu zrobiłem luźne porównanie 30 najczęściej wishlistowanych gier na GG.deals - wyniki w funtach bo mieszkam w UK:
- PC oficjalne sklepy - średnio Ł32 za grę
- PC sklepy z kluczami (wykluczając wszelakie marketplace'y) - średnio Ł23 za grę
- PC sklepy z kluczami (włącznie z marketplace'ami). - średnio Ł22 za grę
- PS Store - średnio Ł43 za grę
Biorąc pod uwagę historycznie najniższe ceny:
- PC oficjalne sklepy - średnio Ł24 za grę
- PC sklepy z kluczami (włącznie z marketplace'ami). - średnio Ł19 za grę
- PS Store - średnio Ł31 za grę
PS Store to już teraz drożyzna, a sytuacja będzie tylko i wyłącznie gorsza po zabiciu konkurencji na rynku fizycznym. Przy zakupie pełnego zestawu 30 gier różnice wynoszą kilkaset funtów, nie wspominając o w zasadzie obowiązkowym abonamencie.
Ta, tak jak steam sprawil, ze na PC gry potanialy..
A nie wroc.. Podrozaly bo ich cena zostala zglobalizowana
Jak byly pudełka to dystrybutorzy dostosowywali cene do danego kraju
Tak pamiętam te piekne czasy, gdy pudelka byly po 99 albo 129 na PC, potem pojawil sie steam i wszystko zaczelo drozec
Cyfra na konsolach w najlepszym mozliwym wypadku bedzie cenowo wychodzic tak samo jak aktualnie, bardziej prawdopodobne sa podwyzki ze wzgledu na brak wyboru
A cyfrowa dystrybucja nie tylko zglobalizowała ceny, ale też usunęła jakąkolwiek formę konkurencji czy to w postaci innych sklepów czy to rynku wtórnego. Jest też jeszcze kolejny czynnik, który sprawił, że cyfrówki były droższą opcją, mianowicie lokalizowanie gier. Bo wcześniej to wystarczyło im tylko tworzyć grę z swoim rodzimym językiem i angielskim o ile ich rodzimym językiem nie był angielski, ponieważ i tak później ich gry były kupowane przez lokalnych wydawców, którzy z własnej kieszeni opłacali lokalizację tylko dla swojego regionu. Więc koszty wcześniej były rozłożone, teraz w całości spadły na twórców, a większa cena to też wynik przymusu opłacania tłumaczenia dla większej liczby języków niż tylko rodzimy i angielski czyli de facto zamiast płacić za rodzimy język twórców (niepolski i nieangielski), angielski oraz polski, płacimy za wszystkie języki.
Wszystko drożeje przez inflację i siła nabywcza pieniądza z czasem maleje, ale gracze zszkokowani, że gry drożeją tak samo
I tak Sony będzie dobrze zarabiać. Za długo gotowali żabę żeby ta żaba wyskoczyła już z wody. Gracze będą zaciskać zęby i płacić więcej.
😂😂😂😂😂 więcej siana dla Sony. Jak korpo może coś zrobić taniej dla klienta😂
Jest oczywiste dla każdego kto ma minimalną wiedzę ekonomiczną, że będzie dokładnie odwrotnie: ceny wzrosną, i to bardzo.
I właśnie Epic mógłby wygrać ze Steam jakby ich gry były tańsze. Po co mam płacić 250 zł na Epic jak na Steam zapłacę 250 zł i mam to samo.
w takiej sytuacji, to czemu cena miałaby być niższa na epicu? Przecież to nie są nawet różne sklepy, to wciąż jedna ta sama dystrybucja. Pomyślcie, a kto realnie sprzedaje? No przecież ten sam podmiot, to nie są sklepy jak dawniej, że twórcy/wydawcy sprzedawali gry sklepom, a potem sklepy sprzedawały. Teraz sami sprzedają poprzez steama, gog, epic itd. To czemu mieliby obniżyć sobie cenę kiedy w innych miejscach mają taką cenę? To tak jakbym sobie w sklepie ustawił 4 identyczne owoce, dla 2 dał x cenę, a dla 2 innych x-y i x-z. To jest właśnie problem globalnej cyfrowej dystrybucji. Jeśli w innych miejscach marża dalej będzie wyższa niż reszta to pod to dostosowują każdą cenę. A tak dzięki temu na epicu więcej zarobią z sztuki.
Bo jak myślicie co się stanie jeśli w jednym miejscu dadzą niższą cenę niż w reszcie miejsc? Jeśli na steamie 200 zł, a na epicu 150 zł, to więcej ludzi kupowałoby na epicu zamiast na steamie. I co, tak to będą mieć sprzedaż gry za 150, a nie 200 gdy mają właśnie po takiej cenie na steamie, a raczej woleliby, żeby gra miała zawsze jak najwyższą cenę, bo inaczej tracą dodatkowy pieniądz, który mogliby wydać na steamie.
Aż mi się przypomniały kocopoły, które opowiadali zwolennicy opłaty reprograficznej... Ich zdaniem opłata reprograficzna nie miała wpływu na klienta, bo opłatę ponosił producent sprzętu. Tu jest podobnie - zakładamy "uczciwość" wszystkich zainteresowanych stron i idylliczne przekonanie, że firmom naprawdę zależy na tym, żeby klientowi było jak najlepiej.
Cena produktu bierze się popytu i podaży. Popyt jest ogromny, a na PS podaż mała, gdy branie pudełek - nie ma szans na to, by likidacja pudełek sprawiła, że gry cyfrowe byłby tańsze. To właśnie pudełka sprawiały, że podaż była większa, a co za tym idzie, były tańsze i szybciej w promocji. Pomijam kwestie wtónego rynku, bo tego nigdy cyfra nie zrekompensuje.
Nie ma szans ograć premierowo grę za 50 ziko, gdy ta będzie tylko w cyfrze. Nawet wiele lat po premierze.
Na PC jakoktako ceny są niższe cyfrowo, bo mamy więcej sklepów, ale to też dotyczy tylko i wyłącznie gier, które są sprzedawane w różnych sklepach.
Im starsza gra tym gorzej, bo cena nie odzwierciedla tego jak stara to gra.
Przykład choćby gier od Zamieci - te non stop kosztują na Battel Necie premierową ceną, ze sporadyczną identyczną od zawsze obniżką.
Jedyna okazja do zdobycia tych gier taniej, to jakiś wyjąkowy event raz na kilkadziesiąt lat. Ale nawet z takiej okazji pojedyńcze gry mają zniżkę taką jak zawsze. Ratuje sytuacje tylko specjalna paczka z okazji 30 lecia.
Od kiedy jest cyfra jest drogo na premierę. Po zniknięciu pudełkowych ceny poszybowały w górę, że tej czubka tej góry nie widać.
Przypomnę, że pudełkowe też miały cięcia cen, że kosztowały nawet 10PLN, albo 5PLN ze 150. Wciąż mogłeś sprzedać , a dziś nawet dostać niezłą sumkę. Kolekcja cyfry to wtopiona kasa na zawsze.
A tam jednocześnie na steamie bardzo drogie było, coś koło 110zł, a promocyjnie chyba nie mniej niż 50. I nawet dziś też nie jest najlepiej cenowo, a to było już kilka ładnych lat temu.
Co za bezsensowny argument!
Przecież to jest esencja posiadania gry, posiadanie jej na fizycznym dysku, który można dotknąć, można zobaczyć, można kolekcjonować. To jest poczucie własności!
Jak ja bym tam poleciał do tej Japonii i sprał tych decydentów z Sony PlayStation totalnie na kwaśne jabłko!!!!!!
W sumie mogli by to obniżanie już zacząć, płyty stanowiła tylko 0.0003% sprzedaży (tak twierdzą) więc na co co czekać?
Oczywiscie ze gry beda nieco tansze. Ja popieram decyzje Sony bo plyty sa juz reliktem przeszlosci.
Sam od 10 lat nie kupilem zadnej gry na plycie. Tylko Steam ewentualnie Gog.
Taa, jak rynek używek zniknie, cyfrowe gry nie będą zalegać na półkach sklepowych i będzie sprzedaż wyłącznie za pośrednictwem tej samej cyfrowej dystrybucji, to co może pójść nie tak. No na bank musi potanieć...
No jasne. Przecież monopol zawsze prowadzi do obniżki cen. 😉
Logika by tak podpowiadała, ale jest to logika konsumenta opierającą się na jego prywatnych finansach. Korporacje maja osobną logikę opierająca się na Excellu, która mówi "nie obniżaj ceny jeśli sprzedaż pozostaje na takim samym lub wyższym poziomie".
Żadna firma od straganu z bajglami po Microsoft nie obniża ceny "bo może". To tak jakby ktoś w pracy zażądał mniejszej wypłaty, bo po modernizacji zakładu lżej mu się pracuje.
Jeśli chodzi o mnie — zawsze wolałem zagrać w jakiegoś dobrego singla z ciekawą kampanią fabularną, wygodnie rozkładając się na sofie. Niestety (a może stety) nadchodzą czasy, w których cyfrowe wydania gier będą nam po prostu wciskane. Co w takiej sytuacji zrobić?
Moim zdaniem odpowiedź jest prosta: kupować wyłącznie gry wydawane w ekskluzywność na PlayStation — czyli tytuły, których na PC nie ugramy. Przykładowo, gdy kiedyś wyjdzie nowy God of War i chce mi się w niego zagrać, kupuję tylko jego. Całą resztę można grać na kompie lub nabywać za grosze w formie kluczy z G2A. Innej rady po prostu nie ma próbują nas do tego zmusić.
Choć gram na PlayStation od czasów PSX (czyli od dziecka), teraz ograniczę tę platformę do minimum. Dopóki gry wychodzą jeszcze na płytach, to je kupuję. Później jednak będę kupował wyłącznie w tytuły, których na PC nie uda mi się zagrać. Proste.
PS. jeszcze pozostaje nam darmowy Torrent 😎
Nieprawda. Mnie na magisterium z ekonomii uczono, że każde dobro lub usługa kosztują tyle ile odbiorca jest w stanie za nie zapłacić. Zarządcy firm produkujących gry na pewno nie obniżą cen. Jeśli ludzie byli w stanie płacić konkretną cenę za grę na płycie a gra się sprzedawała to po co mają obniżać ceny za praktycznie ten sam produkt? Cenę obniża się tylko wtedy jak coś się nie sprzedaje żeby się tego pozbyć albo zrobić sobie reklamę.
Jak ktoś pisze że będzie taniej i wyjdzie to na dobre graczom to będzie odwrotnie. xD
Edycje cyfrowe: Może nie odsprzedasz już gry ale za to będą droższe🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Szczególnie na Playstation będą tańsze. Na PC jest jeszcze jakaś konrkuewncja, epic, steam, gog czy tam inne, a na Playstation tylko ps store. Totalny monopol sony. Teraz to dopiero zacznie się dowalanie cen.
A co ma jełop mówić? To jeden z tych, którzy swego czasu mówili, że 7 milionów sprzedanych kopii 'Tomb Raidera' z 2013 to porażka (ostatecznie gra dobiła do 14 milionów). Ci jełopi są oderwani od rzeczywistości.
W idealnym świecie może tak by było, ale niestety żyjemy jak widać i zabieg ten posłuży jedynie zwiększeniu liczby stosunków analnych Sony -> my.
Ta cała gadka że nam to wyjdzie na dobre to tylko po to byśmy im na to pozwolili.
Oni próbują podejmować decyzje co my chcemy za nas samych.
Ceny niższe bo płyt nie będzie? Ta jasne to czemu gry które nawet nie mają fizycznych wydań podrożały?
Więcej wyprzedaży? Ta jasne, wyprzedaży jest tyle ile chce właściciel sklepu jak i wydawcy, sony, steam i wszyscy inni mają swoje wyprzedaże sezonowe, a wydawcy jak mają ochote to sami załatwiają wyprzedaże w tych sklepach.
Oni najzwyczajniej chcą sobie zaoszczędzić kase, przestać wydawać gry w formie fizycznej żebyśmy nie mieli możliwości odsprzedaży/oddania gry.
Oraz jeszcze jedno, to także żeby się pozbyć jednego z ryzyk łamania zabezpieczeń konsoli.
ALE też powiem, jeśli tak bardzo chcemy te wydania fizyczne, to czemu od lat przyzwalamy im na sprzedaż "fizycznej" kopii bez płyty, lub nawet z płytą, ale na tej płycie jest tylko namiastka danych a reszte trzeba pobrać. Jak tego nie wymusimy to wydania fizyczne po nic nam będą, bo dalej będą nam sprzedawać puste pudełka.
Jeżeli gry stanieją do 220-250 zł na premierę to uznam decyzje sony za dobrą decyzję. Inaczej kij im w szprychy.