Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedUkochane symulatory z początku lat 90.Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 rokuOdyseja Nolana to wielkie rozczarowanie
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: Gracze pomstują na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie „zabijania” gier. Organizatorzy SKG nie są zaskoczeni i nie składają broni

Forum Inne Gry
Dodaj komentarz
16.06.2026 22:36
GIANT.ix
1
35
odpowiedz
GIANT.ix
42
Pretorianin

Przecież w tym całym śmiedzącym parlamencie mieszkają same sprzedajne k... Korupcja na każdym kroku...

16.06.2026 22:48
DarthMadara
2
23
odpowiedz
DarthMadara
5
Konsul

Ojej, nie udało się zmusić komisji UE do działania przeciw ich sponsorom, no kto by się spodziewał....
Oni tylko myślą jakie nam opłaty dowalić i jak zniszczyć apple, a nie tam jak pomóc graczom xD
Niech lepiej zmuszą producentów konsol do zniszczenia monopolu sprzedaży gier cyfrowych (wprowadzić dodatkowe sklepy a nie tylko 1 jak np. PSStore z chorymi cenami) a nie jakieś stare gry które realnie interesują promil promila graczy (pomijając to że gier jest cała masa i życia nie starczy by to ograć chociaż raz! i pomijając to że większość tych gier to usługi które padają max. po roku)

post wyedytowany przez DarthMadara 2026-06-16 22:49:27
16.06.2026 23:20
Felipe
😂
5
19
odpowiedz
1 odpowiedź
Felipe
28
Messiah

Trzeba było dodać w tej petycji zmniejszenie emisji CO2 od przemysłu growego to sama urszulka by zadbała, żeby ta petycja przeszła przez parlament i to jeszcze jeden dzień xD.

17.06.2026 00:56
8
18
odpowiedz
grabeck666
102
Senator

Ciekawe, że decyzja została ogłoszona niedługo po tym, jak urzędasy miały spotkanie z CEO i reprezentantami największych firm gamingowych, za zamkniętymi drzwiami...

16.06.2026 23:35
Iselor
6
12
odpowiedz
32 odpowiedzi
Iselor
50
Senator

Skurwiele. Jak dobrze że te wszystkie Steamy i inne bzdury powstały tak późno, dzięki temu cała historia gier od lat 70 tych (a może wcześniej) do początku XXI wieku jest do zachowania. I dobrze że mamy GOG bo on ratuje całą masę gier przed uśmierceniem. Nie wszystko się w ten sposób uratuje ale jakąś część...Muzyka, filmy, książki - wydają się wręcz nieśmiertelne w porównaniu do gier, które w wyniku lobby cwaniaków, po prostu umierają po jakimś czasie. To że każda gra jest jakimś dziedzictwem kulturowym to już ich nie obchodzi.

16.06.2026 22:51
3
9
odpowiedz
8 odpowiedzi
PCMREpic
59
Generał

Ale jak to? Przecież już gracze odtrąbili sukces, już miały się zmieniać przepisy lada dzień.
Nikt normalny się nad tym tematem nie pochyli, bo to dotyczy całego dorobku kulturowego. Dosłowniej każdej dziedziny kultury, bo jej dystrybucja opiera się o te same przepisyco też gry. Nikt tych przepisów nie zmieni, bo rzutowałoby to na wszystko inne. Nikt też nie będzie robił specjalnych przepisów dal jednej konkretnej grupy. Szczególnie, że te przepisy nie były by na korzyść korpo.
Czy interaktywny film, to gra czy jednak kategoria "film". Czy gra Sony, gdzie więcej się ogląda cutscenek, to gra czy interaktywny film?
Czy Diablo IV, to gra singielplayerowa czy multi?
Nikt nie zmusi korpo do tego, by gra, która jest multiplayerowa albo jej duża część oparta jest o serwery, miała wersje offline.
Tak jak już dawno temu pisałem, gdyby jednak jakimś cudem UE coś z przepisami pokombinowało, to skończyłoby się tym, że większość gier takich firm jak EA, UBI, Rockstar, Zmaieć, Bethesda i inne rączyska branży, byłyby w 100% grami multipalyerowymi.
Ta cała akcja, to walka z wiatrakami, kompletnie nic to nie zmieni, a jedynie pogorszy sprawę.
Dla przeciętnego gracza, nie ma to kompletnie znaczenia, czy gra zostanie skasowana po kilku latach czy nie. Nikt nie gra w takie gry latami. Garstka zapaleńców. Reszta ma to w nosie. Widać to po danych, gdzie 20 parę % ukończenia gry, to sukces. Gracze szybko się podniecają daną produkcją i równie szybko tę produkcje porzucają.

16.06.2026 22:36
GIANT.ix
1
35
odpowiedz
GIANT.ix
42
Pretorianin

Przecież w tym całym śmiedzącym parlamencie mieszkają same sprzedajne k... Korupcja na każdym kroku...

17.06.2026 01:44
1.1
7
odpowiedz
pawel1812
82
Generał

GIANT.ix
Takich ludzie wybrali... Od nas jest cała eskadra ludzi życzących Unii jak najgorzej, to jak ma być dobrze ? Więcej prorosyjskich i proniewiadomoco Europosłów. Na pewno bedzie lepiej...

17.06.2026 10:43
Felipe
1.2
8
odpowiedz
Felipe
28
Messiah

pawel1812 Hmm ciekawe czemu ludzie mają takie podejście? Brukselka wtrącająca się w politykę wewnętrzną? Wspierająca konkretne partie? Zabierająca kasę, bo partia którą wspiera nie wygrała wyborów? Zmuszająca do wpuszczania INRZYNIERUF? Jej polityka, która wywali w kosmos ceny energii, ogrzewania itd.? Nieee to na bank nie to...

post wyedytowany przez Felipe 2026-06-17 10:55:06
17.06.2026 18:13
1.3
2
odpowiedz
PrawdziwyEuropejczyk
7
Legionista

pawel1812 U nas jest pełno życzących Polsce jak najgorzej ale z tym problemu nie masz

16.06.2026 22:48
DarthMadara
2
23
odpowiedz
DarthMadara
5
Konsul

Ojej, nie udało się zmusić komisji UE do działania przeciw ich sponsorom, no kto by się spodziewał....
Oni tylko myślą jakie nam opłaty dowalić i jak zniszczyć apple, a nie tam jak pomóc graczom xD
Niech lepiej zmuszą producentów konsol do zniszczenia monopolu sprzedaży gier cyfrowych (wprowadzić dodatkowe sklepy a nie tylko 1 jak np. PSStore z chorymi cenami) a nie jakieś stare gry które realnie interesują promil promila graczy (pomijając to że gier jest cała masa i życia nie starczy by to ograć chociaż raz! i pomijając to że większość tych gier to usługi które padają max. po roku)

post wyedytowany przez DarthMadara 2026-06-16 22:49:27
16.06.2026 22:51
3
9
odpowiedz
8 odpowiedzi
PCMREpic
59
Generał

Ale jak to? Przecież już gracze odtrąbili sukces, już miały się zmieniać przepisy lada dzień.
Nikt normalny się nad tym tematem nie pochyli, bo to dotyczy całego dorobku kulturowego. Dosłowniej każdej dziedziny kultury, bo jej dystrybucja opiera się o te same przepisyco też gry. Nikt tych przepisów nie zmieni, bo rzutowałoby to na wszystko inne. Nikt też nie będzie robił specjalnych przepisów dal jednej konkretnej grupy. Szczególnie, że te przepisy nie były by na korzyść korpo.
Czy interaktywny film, to gra czy jednak kategoria "film". Czy gra Sony, gdzie więcej się ogląda cutscenek, to gra czy interaktywny film?
Czy Diablo IV, to gra singielplayerowa czy multi?
Nikt nie zmusi korpo do tego, by gra, która jest multiplayerowa albo jej duża część oparta jest o serwery, miała wersje offline.
Tak jak już dawno temu pisałem, gdyby jednak jakimś cudem UE coś z przepisami pokombinowało, to skończyłoby się tym, że większość gier takich firm jak EA, UBI, Rockstar, Zmaieć, Bethesda i inne rączyska branży, byłyby w 100% grami multipalyerowymi.
Ta cała akcja, to walka z wiatrakami, kompletnie nic to nie zmieni, a jedynie pogorszy sprawę.
Dla przeciętnego gracza, nie ma to kompletnie znaczenia, czy gra zostanie skasowana po kilku latach czy nie. Nikt nie gra w takie gry latami. Garstka zapaleńców. Reszta ma to w nosie. Widać to po danych, gdzie 20 parę % ukończenia gry, to sukces. Gracze szybko się podniecają daną produkcją i równie szybko tę produkcje porzucają.

16.06.2026 23:03
Ali Wlaborg
3.1
8
odpowiedz
Ali Wlaborg
102
Mordęga

PCMREpic no niby tak, ale co to za problem dać gre na własne serwery, jak to robi się minecraftem? ty piszesz ze te gry mogą zniknąć bo tylko 20%, no to patrz jak wiele starych gier do dziś żyje, nie tylko H3, diablo 2 (pirackie), sprawienie ze gry znikają przyczyni się do wzrostu piractwa, piractwo podniesie stopień zarażonych sprzętów, a to przyczyni się kolejno do bardziej zmasowanych ataków za pośrednictwem zombi-PC, może taktyka stara, ale dalej działa bo jest bezpieczna dla hakerów
w dodatku ze my jesteśmy garścią, nawet ci co grają w juz dawno porzuconą gre, czy ogólnie jako gracze jest w dużej mierze hipokryzja

16.06.2026 23:31
3.2
1
odpowiedz
PCMREpic
59
Generał

Ali Wlaborg Nie chodzi o problemy techniczne, tylko prawne. Żaden problem, by każda nawet w 100% gra multipalyerowa, miała wersje offline z własnymi serwerami. Ale tu chodzi o prawo i licencje. Dziś gry mają licencje na praktycznie każdy element.
Nie chodzi o to czy się da tylko o to czy dana firma chce to zrobić. Jako, że pełnymi garściami jadą na licencjach, to im to się nie opłaca. Dlatego musiałoby się zmienić prawo licencyjne, który dotyczy zbyt wielu rynków i segmentów kultury, które po pierwsze pozwoliłoby dysponować prawami autorskimi firmom tworzącym gry w taki sposób, że prawdziwy autor niewiele miałby do gadki. Żadne lobby "artystów" na to nie pójdzie, bo oni mają tajtiemy do końca życia z często durnych jednorazowych rzeczy.
Po drugie, zmusiłoby twórców do robienia takich wersji gry.
Po prostu jest to nie realne. Ktoś kto myśli, że UE cokolwiek w tej sprawie zmieni, żyje po prostu pustą nadzieją.
Gdyby gry od początku były osobnym bytem kultury, opartym o osobne przepisy, całkiem odrębnym działem, to jeszcze jakieś nadzieje można by mieć.
Jedyne wyjście, to głosowanie portfelem i kupowanie tylko takich gier jak te od Redów czy inne DRMfree, ale jak wiemy to utopia, bo nigdy to nie nastąpi. Gracze nie są skonsolidowani jak na początku historii tej dziedziny. Nie ma szans na globalny "strajk" i kupno tylko gier wolnych.
Każdy kto myśli, że coś da się zrobić, po prostu jest naiwnym, bąć bujającym w obłokach.

post wyedytowany przez PCMREpic 2026-06-16 23:33:32
17.06.2026 00:59
3.3
2
odpowiedz
grabeck666
102
Senator

Ali Wlaborg "piractwo podniesie stopień zarażonych sprzętów"

Bro, to nie lata 90te....

17.06.2026 07:58
pieterkov
3.4
2
odpowiedz
pieterkov
170
Senator

PCMREpic "Czy interaktywny film, to gra czy jednak kategoria "film". Czy gra Sony, gdzie więcej się ogląda cutscenek, to gra czy interaktywny film? Czy Diablo IV, to gra singielplayerowa czy multi" - na te rozterki jest jedna prosta odpowiedź. Czy zadziała offline? Jeżeli nie, to staje się to grą multi.

17.06.2026 11:44
3.5
odpowiedz
PCMREpic
59
Generał

pieterkov O tym właśnie pisałem - jakby zmienić prawo tak jak założenie tej akcji, to niemal każda gra od dużych korpo, byłaby multiplayerowa. Przykład choćby Diablo IV - gra ma singla, ale mechaniki z nim związane są oparte o serwery online.
Taki mają proces produkcyjny swoich gier i tyle. Nikt ich nie zmusi do zmiany, bo to byłby już w pewnym sensie komunizm i "Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk", który będzie decydował co twórca może a czego nie.

17.06.2026 13:15
pieterkov
3.6
1
odpowiedz
pieterkov
170
Senator

PCMREpic ale czy to byłoby złe? Czemu w diablo 2 można grać offline, a w 3 i 4 nie? Bo są sezony. Ale jak wyłączą serwery i zaprzestaną sezonów to D3 nawet nie uruchomisz, a wydałeś na to 500zł.

17.06.2026 13:22
Ergo
3.7
odpowiedz
Ergo
106
Senator

pieterkov D3 dostało tryb offline chwilę po dużym hejcie po premierze gry. No chyba, że na PC nie ma teybu offline?

18.06.2026 11:07
3.8
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

PCMREpic
Nikt nie zmusi korpo do tego, by gra, która jest multiplayerowa albo jej duża część oparta jest o serwery, miała wersje offline.
Przecież nikt nie mówi o grach mmo. Cała reszta nie potrzebuje serwera bo hostem jest sam gracz lub opłacony przez gracza serwer.
To producenci wpychają do gier "always online" bo to najlepsze zabezpieczenie antypirackie (wg nich, bo fakty mówią co innego).

16.06.2026 23:13
raziel88ck
4
odpowiedz
raziel88ck
228
Reaver is the Key!

No i uj nam w upę.🤬

16.06.2026 23:20
Felipe
😂
5
19
odpowiedz
1 odpowiedź
Felipe
28
Messiah

Trzeba było dodać w tej petycji zmniejszenie emisji CO2 od przemysłu growego to sama urszulka by zadbała, żeby ta petycja przeszła przez parlament i to jeszcze jeden dzień xD.

21.06.2026 14:14
5.1
odpowiedz
sabaru
38
Senator

Felipe Takie podejście raczej miało by przeciwny skutek do zamierzonego. Cały ten zielony ład ma na celu zmniejszenie, a nawet całkowite wywalenie zbędnych zdaniem Unii elementów życia. Im się nie opłaca tego modernizować i to po prostu eliminują. W przypadku gier mogło by być tak że pozwolili by na produkcje jednej większej gry na 5 lat i tyle by było z tego pomysłu.

16.06.2026 23:35
Iselor
6
12
odpowiedz
32 odpowiedzi
Iselor
50
Senator

Skurwiele. Jak dobrze że te wszystkie Steamy i inne bzdury powstały tak późno, dzięki temu cała historia gier od lat 70 tych (a może wcześniej) do początku XXI wieku jest do zachowania. I dobrze że mamy GOG bo on ratuje całą masę gier przed uśmierceniem. Nie wszystko się w ten sposób uratuje ale jakąś część...Muzyka, filmy, książki - wydają się wręcz nieśmiertelne w porównaniu do gier, które w wyniku lobby cwaniaków, po prostu umierają po jakimś czasie. To że każda gra jest jakimś dziedzictwem kulturowym to już ich nie obchodzi.

16.06.2026 23:49
WolfDale
6.1
7
odpowiedz
WolfDale
108
~sv_cheats 1

Iselor Najgorsze w tym wszystkim jest to, że oni wiedzą że na jakieś grze nic nie zarobią i monetyzacji tam nie wcisną to ją wywalają w kubeł. Bo nie opłaca się dać do sklepu typu GOG lub po prostu udostępnić za darmo, bo jak zarobić nie mogą to gracze również nie dostaną. Taki typowy przykład przysłowiowego psa ogrodnika, ale nie ukrywajmy bo wielu graczom też nie zależy. Sama krytyka GOG nawet tutaj, że to kupowanie piratów czy że sklep nie ma takiej czy owakiej funkcji przez co jest olewany i skreślany.

Też się cieszę że tyle klasycznych dziś już gier wychodziło w czasach, kiedy nie było cyfrowego kagańca.

17.06.2026 05:28
6.2
3
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

WolfDale Ale dlaczego ty masz decydować o tym, żeby ktoś oddał swoje setki tysięcy godzin pracy za darmo? Jakby ktoś chciał lata twojej pracy za darmo to byś się zgodził?

17.06.2026 07:56
pieterkov
6.3
7
odpowiedz
pieterkov
170
Senator

Assassinek06 patenty też z czasem wygasają. Setki czy nie setki, rzeczy tracą termin przydatności. A jaki jest sens trzymać stary kożuch w szafie jak komuś może dać jeszcze godziny przyjemności? To nie jest kwestia "studio zarobi mniej" tylko "studio nie zarobi nic" bo po prostu chowa ten kożuch do szafy i nie daje nikomu z niego korzystać, ale jednocześnie sami w nim nie chodzą - nic nie zarabiają.

17.06.2026 08:05
6.4
odpowiedz
FrankWolf
7
Legionista

Hmm...

post wyedytowany przez FrankWolf 2026-06-17 08:06:19
17.06.2026 08:08
6.5
5
odpowiedz
FrankWolf
7
Legionista

Assassinek06 Ja też oddałem dużo godzin swojego życia modyfikując Wolfensteina 3D, w tym grafika, kod źródłowy i inne i jakoś nie chce za to pieniędzy. Dużo modderów oddaje swoją pracę za darmo. A studia, które zarobiły na danym produkcie już swoje i wiedza, że nic z niego nie wycisną to mogliby chociaż zrobić wersję offline. W końcu za to zapłaciłem.

17.06.2026 08:20
Diabeł z Caroc
6.6
1
odpowiedz
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin

Iselor Pomijając multiplayer i gry serwerowe, to możesz sobie praktycznie dowolną grę uratować za pomocą zatoki. Ja nie mam żadnego oporu robić backupa zakupionego tytułu w ten sposób, choć fakt, że przez rozmiary gier i ceny nośników robię to niezwykle rzadko

17.06.2026 09:58
Persecuted
6.7
1
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Bo nie opłaca się dać do sklepu typu GOG lub po prostu udostępnić za darmo, bo jak zarobić nie mogą to gracze również nie dostaną. Taki typowy przykład przysłowiowego psa ogrodnika

Podstawy ekonimii się kłaniają... Wiesz dlaczego rolnicy wylewają mleko z nadprodukcji do ścieków, zamiast oddać je za darmo np. potrzebującym w ramach jadłodajni czy banków żywności? Bo jego oddanie powodowałoby u nich wieksze straty niż jego wylanie. Oddając produkt czy usługę za darmo, nasycasz rynek. Nasycając rynek, zmniejszasz popyta. Zmniejszając popyt, sprzedajajesz jeszcze mniej, podwyższając nadprodukcję i generując jeszcze większe straty. Ktoś powie "ale przecież potrzebujący i tak by nie kupili, bo ich nie stać!" i owszem, oni nie, ale ktoś inny by im kupił, np. gmina, darczyńcy, fundacje.

Z grami nie jest inaczej, bo tam też występuje efekt "nasycenia produktem". Z kolei jego brak napędza zainteresowanie i sprzedaż, zwłaszcza po dłuższej nieobecności.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-06-17 10:00:52
17.06.2026 10:18
6.8
2
odpowiedz
piotr1399
5
Centurion

Persecuted Mleko jest produktem mającym wartość spożywczą i datę ważności. Gry i inne media nie zaspokajają wyłącznie potrzeby rozrywki, ale mają wartość kulturową i prawo powinno to odzwierciedlać. Powinny zostać powołane instytucje, które dbałyby o zachowanie najważniejszych dzieł sztuki audiowizualnej. Niech już nawet gry zostaną zniszczone dla graczy, ale niech chociaż pozostaną dla zwiedzających muzea.

17.06.2026 10:56
Persecuted
6.9
odpowiedz
Persecuted
168
Adeptus Mechanicus

Gry i inne media nie zaspokajają wyłącznie potrzeby rozrywki, ale mają wartość kulturową i prawo powinno to odzwierciedlać.

Jasne, tylko dlaczego producenci i wydwacy mieliby tego chcieć? Z czysto pragmatycznego punktu widzenia jest to niepotrzebne obiciążenie. Wyobraź sobie, że ktoś przychodzi do twojej firmy, produkującej np. krasnale ogrodowe i mówi "Od dziś to nie są już zwykłe figurki z fajansu, to dzieła sztuki i ma pan obowiązek zmienić proces produkcji oraz zastosowane materiały, by zwiększyć ich trwałość na minimum 50 lat. Skąd pan weźmie na to środki i jak zachowa konkurencyjność, to mnie nie obchodzi, prawo nakazuje i kropka".

Jak najbardziej rozumiem i popieram intencje organizatorów tej akcji, ale to też nie może być próba jednostronnego narzucenia nowych reguluacji, które nakładają nowe obowiązki i generują koszty... bo tak ktoś sobie życzy.

17.06.2026 12:19
6.10
1
odpowiedz
Jerry_D
84
Senator

Assassinek06 Ale tu chodzi o to, że niektórzy nawet sprzedawać nie chcą. Pokaż mi, gdzie legalnie można nabyć dziś Scratches, NOLF-y, stare samochodówki i masę innych staroci, poza fizycznymi kopiami, których jest coraz mniej i coraz mniejsza jest szansa na ich bezproblemowe działanie. Jeszcze Cordesowi (gościowi od Scratches) należy się uznanie, że choć ze względu na prawne komplikacje nie może przywrócić gry do sprzedaży, to mówi wprost, że nie ma nic przeciwko, żeby ludzie grę pobrali ze źródeł alternatywnych, ale są tacy, co mają prawa do jakiejś starej gry, do sprzedaży jej nie wprowadzą, bo wykalkulowali, że doprowadzenie do używalności na nowym sprzęcie będzie więcej kosztowało niż ewentualny zysk. I tak siedzą na takiej grze jak smok na kupie złota, sami nie mając z niej żadnego zysku, ale zazdrośnie strzegąc, żeby nikt inny się nią nie nacieszył.

17.06.2026 13:19
Ergo
6.11
2
odpowiedz
Ergo
106
Senator

pieterkov Tak jak napisałeś, to jest kwestia "studio nie zarobi nic", ale też "gracze mają kupować i grać w nowe gry". Tu ich najbardziej boli, to, że gracze będą się bawić w starszym, lepszym tytule, a nie w nowym na który wywalono miliony.

17.06.2026 16:57
6.12
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

pieterkov Nadal nie rozumiesz problemu, to nie jest kożuch, który zalega w szafie. Nie wiem czy kiedykolwiek włożyłeś w coś setki godzin pracy. Dla mnie ta sytuacja przypomina dom. Wybudowałem go kilka lat temu. Oprócz pieniędzy włożyłem tysiące godzin pracy (około dwóch lat, większość robiłem z ojcem). W międzyczasie dorobiłem się mieszkania. Z domu nie korzystam. W teorii jest jak ten "kożuch w szafie". Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby ktoś miał powiedzieć, że mam go oddać, bo tam nie mieszkam. Przecież to śmierdzi komuną na kilometr. To jest moja praca, "krew, pot i łzy". Nikt nie może decydować o skutku mojej pracy, mojego wysiłku, z którym jestem dodatkowo emocjonalnie związany.
Patenty nie mają tu nic do rzeczy. W przypadku dzieł sztuki (a gry za takowe chcą uchodzić) prawa stają się powszechne po 100 latach. Tak było z Kubusiem, Myszką Miki, może tak być z The Crew. Jak już właściciele praw nie żyją, bierz i korzystaj. Dlaczego chcesz odbierać prawa właścicielom?

post wyedytowany przez Assassinek06 2026-06-17 17:02:00
17.06.2026 16:58
6.13
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

FrankWolf Ale ktoś Cię do tego zmusił czy zrobiłeś to dobrowolnie? Bo tu jest krzyk o to, żeby odebrać komuś efekty pracy wbrew czyjejś woli.

17.06.2026 17:00
6.14
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

Jerry_D Nie zrozumiałeś. Nie chodzi o kupno egzemplarza gry, licencji. Mówię o kupnie praw do gry za miliony euro (tyle ile kosztowało jej stworzenie).

17.06.2026 17:18
6.15
odpowiedz
Jerry_D
84
Senator

Assassinek06 Aha. Czyli jak chcę kupić samochód i nie martwić się, że zaraz przyjdzie jakiś zbir od producenta, który zabierze mi kluczyki, to mam zapłacić za wszystkich inżynierów, którzy kiedykolwiek projektowali nie tylko ten samochód jako całość, ale jeszcze każdą konkretną część z osobna, za koszty wszystkich prototypów, testów, certyfikacji, papierologii związanej z dopuszczeniem do ruchu drogowego. Super. 😂

17.06.2026 19:23
6.16
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

Jerry_D Nie kupujesz samochodu. Bierzesz go w leasing. ;) Jak kupujesz bilet do kina to też nie masz praw do filmu dożywotnio i nikt nie musi go udostępniać, bo zapłaciłeś określoną licencję.

17.06.2026 19:28
Ergo
6.17
1
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Assassinek06

A jak kupisz film na jakiejś platformie VOD to mogą wyłączyć ci serwery tak, że już nigdy nie będziesz mógł obejrzeć tego filmu?
No właśnie. Z resztą, ty nawaliłeś tyle komentarzy pod artykułami o tej inicjatywie, ale nada nie kumasz o co w tym chodzi....

post wyedytowany przez Ergo 2026-06-17 19:28:40
17.06.2026 19:32
6.18
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

Ergo Ale przecież filmy co chwilę znikają z platform VOD. Mimo, że opłacisz abonament to już go tam nie ma. I co? Piszesz pismo do parlamentu, żeby ci producent udostępniał za darmo do końca życia, bo kiedyś zapłaciłeś?

17.06.2026 19:41
Ergo
6.19
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Assassinek06 W jakim ty świecie żyjesz?

Przecież np na takim AppleTV możesz kupić normalnie film do swojej biblioteki i oglądasz kiedy chcesz.

17.06.2026 20:18
6.20
1
odpowiedz
Jerry_D
84
Senator

Assassinek06 "Jak kupujesz bilet do kina to też nie masz praw do filmu dożywotnio i nikt nie musi go udostępniać, bo zapłaciłeś określoną licencję."
Stary, co ty pier...? Przecież ty nie masz pojęcia, jak działają kina? Czego was tam uczą teraz w tych szkołach? No chyba, że specjalnie naciągasz sobie idiotyczny argument na poparcie swojej tezy, licząc, że twoi rozmówcy to idioci i nie zauważą.

Nie, idąc do kina i kupując bilet nie kupujesz żadnej licencji na film. To kino za określoną kwotę i procent od sprzedaży biletów wykupuje od studia licencję na publiczne i odpłatne wyświetlanie filmu. A ty kupujesz tylko świstek, który uprawnia cię do wejścia na określoną salę na czas trwania określonego seansu. Tak, to sprowadza się do płacenia za możliwość obejrzenia filmu, ale nie kupujesz jakiejkolwiek licencji.

Druga sprawa, że kino jak świat światem sprzedawało bilety na 1 seans i nikt z tym problemu nie ma. Natomiast gry w dystrybucji fizycznej to było nabycie kopii wraz z licencją na jej dożywotnie odtwarzanie (czyli aż ci nośnik padnie). I tak również powinno być w grach w edycji cyfrowej. Pomijając czyste MMO, gdzie żadnego komponentu single nie ma i w ogóle próba grania singlowego by nie miała sensu, bo w takie gry rzeczywiście jest od początku wpisany pewnik, że gra nie będzie żyć wiecznie.

17.06.2026 20:19
6.21
1
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

Ergo Dopóki Apple nie przestanie działać i nie będziesz mógł obejrzeć. ;)
Pisałem bardziej o Netflix albo HBO, gdzie film odchodzi z oferty i nie możesz go już obejrzeć. Co robisz w takiej sytuacji? Piszesz petycje?

17.06.2026 20:26
Ergo
6.22
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Assassinek06

Tylko czekałem na ten argument. 🤣 A co zrobisz jak nie będzie prądu? Co zrobisz jak banki będą niewypłacalne? Co zrobisz jak steam, Sony, Xbox padnie? 🤦

To nie jest mój drogi problem graczy, bo to jest oczywiste, że jeśli jakaś platforma padnie to prawdopodobnie wszystko stracimy.

Pisałem bardziej o Netflix albo HBO, gdzie film odchodzi z oferty i nie możesz go już obejrzeć. Co robisz w takiej sytuacji? Piszesz petycje?

Jak już chcesz robić takie porównanie to porównuj netflixa z game passem albo ps+ extra, a nie z kupnem gry cyfrowej bo to nie jest to samo!!!!

17.06.2026 20:28
6.23
1
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

Jerry_D Kino kupuje licencję na udostępnienie a ty płacąc za bilet masz licencję na obejrzenie wyświetlanego filmu. Bez biletu nie obejrzysz. Bilet nie daje ci praw do filmu. Tak jak kupno licencji gry. Możesz grać... Na zasadach określonych w licencji. Bilet to licencja. To umowa w jaki sposób możesz obejrzeć film a w jaki nie możesz. Zgadzasz się, że obejrzysz w kinie a nie ściągniesz czy nie będziesz domagał się od producenta postawienia serwera z filmem, żebyś miał dożywotnio dostęp do filmu. Wiesz o tym i nie domagasz się tego, prawda?

17.06.2026 23:55
WolfDale
6.24
1
odpowiedz
WolfDale
108
~sv_cheats 1

Assassinek06 Nikt im nie każe oddawać tego za darmo, wystarczy pozwolić graczom to kupować i problem rozwiązany.

18.06.2026 14:08
6.25
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

Ergo To jest dokładnie to samo. Podpisujesz umowę na korzystanie z treści w określony sposób. Płacisz - wymagasz. Dostajesz grę albo film do obejrzenia. Po dekadzie chcesz znowu zagrać w tę grę lub film ale jest to niemożliwe. Ale jak to? Przecież zapłaciłeś. A przeczytałeś, że możesz po jakimś czasie możesz stracić możliwość zagrania/obejrzenia? Zdajesz sobie z tego sprawę?

18.06.2026 14:10
6.26
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

WolfDale Ale kto Ci broni kupić prawa do gry? Pisałem tu wielokrotnie. Żeby wszyscy sygnatariusze petycji zrzucili się "po stówce" kupiliby prawa do gry, postawiliby własne serwery i by grali. :)

18.06.2026 15:54
6.27
odpowiedz
FrankWolf
7
Legionista

Assassinek06 Sam z własnej woli oczywiście. Rozumiem o co ten krzyk cały i jedynym wyjściem jest niestety piractwo. Teraz tym bardziej jak Denuvo zostało złamane to już w ogóle. Tylko weź ściągaj przykładowo 80GB, później to zainstaluj. Strata miejsca niestety. Z platformy takich jak Steam instalujemy już produkt gotowy do grania i tutaj mają plus.

18.06.2026 22:52
WolfDale
6.28
2
odpowiedz
WolfDale
108
~sv_cheats 1

Ale po co mam kupować prawa do gry? Skoro oni mogą ją cały czas trzymać w ofercie na sklepie i ją sprzedawać? Możliwość pełnego offline i gierka do kupienia. Oni zarobią, gracz będzie zadowolony.

19.06.2026 13:49
6.29
1
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

WolfDale Wydaje mi się, że nie rozumiesz problemu twórcy. Developer stworzył grę The Crew, której głównym (tytułowym) założeniem były wyścigi online, z kolegami, z drużyną. Jak chcesz grać offline, ścigając się drużynowo? Nie da się. Musisz grać na serwerze online, którego utrzymanie kosztuje. Po 10 latach graczy było na tyle mało, że rentowność utrzymanie serwera wygasła. Gra została wyłączona że sprzedaży i serwery zamknięte. Czy ty na miejscu twórcy sprzedawałbyś nadal grę, na którą nie ma nowych nabywców? Utrzymywałbyś na własny koszt serwery dla tych 2% graczy albo mniej, którzy jeszcze w to grają? Co byś zrobił będąc po tej drugiej stronie?

19.06.2026 13:55
Ergo
6.30
1
odpowiedz
Ergo
106
Senator
Image

Assassinek06 Weź już chłopie skończ się kompromitować.

O to chodzi graczom, i tak też zrobiło ubi w części drugiej.
A the crew część pierwsza miało od cholery contentu dla jednego gracza, kampania ponoć na 30h więc te swoje bzdury możesz włożyć do kieszeni.

post wyedytowany przez Ergo 2026-06-19 14:03:37
19.06.2026 15:35
GrzechuGrek
6.31
1
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

WolfDale
Sama krytyka GOG nawet tutaj, że to kupowanie piratów czy że sklep nie ma takiej czy owakiej funkcji przez co jest olewany i skreślany.
Bo jak sam widzisz, głupców i osób z mentalnością biblijnego Ezawa, nie brakuje.

19.06.2026 23:41
WolfDale
6.32
1
odpowiedz
WolfDale
108
~sv_cheats 1

Assassinek06 Korporacje Ciebie kochają, kto im każe utrzymywać serwery? Wystarczy pozostawić tytuł do kupienia dla zainteresowanych z wielką adnotacją że gra nie jest już wspierana i nie działają oficjalne serwery.

I oczywiście co najważniejsze dać graczom możliwość stawiania własnych dedykowanych serwerów, to naprawdę nie jest trudne. Tylko ich boli to że jak ktoś dalej będzie mógł sobie grać i się świetnie bawić ze znajomymi kiedy oni nic z tego nie będą mieli. Pojedyncza sprzedaż ich nie zadowala, więc w ogóle zabierzemy wam grę.

Naprawdę nikt od nich nie wymaga charytatywnych serwerów, wystarczy że pozostawią grę do kupienia dla zainteresowanych i żeby produkt pozwalał na stawianie własnych serwerów lub bawić się w pojedynkę. Ale skoro Ciebie to przerasta, to nie dziwne że zbłaznowaną Ubikację również która zamiast wracać na wyżyny ze swoimi świetnymi markami to kompromituje się coraz bardziej wspierając antykonsumenckie praktyki.

17.06.2026 00:10
7
odpowiedz
toyminator
102
Senator

Ale co oni mogą, jak są na smyczy, zależy kogo. USA,tylko Korpo Chiny. Banda słupów.

17.06.2026 00:56
8
18
odpowiedz
grabeck666
102
Senator

Ciekawe, że decyzja została ogłoszona niedługo po tym, jak urzędasy miały spotkanie z CEO i reprezentantami największych firm gamingowych, za zamkniętymi drzwiami...

17.06.2026 05:24
9
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Assassinek06
123
Generał

Dokładnie tak jak pisałem. Nie masz praw autorskich to nie ty decydujesz jak wydajesz grę. Jeśli ci gracze naprawdę tak bardzo chcą grać w The Crew niech zrobią zrzutkę, odkupią od Ubi prawa autorskie, postawią i opłacą swoje serwery i voila. ;)

17.06.2026 07:03
9.1
10
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

Assassinek06 Ty tak na poważnie? Zachowujesz się dokładnie tak samo jak ten europoseł z zerowym pojęciem o temacie.
W pierwszego Quake z 1996 roku mogę w każdej chwili pograć w singla jak i w multi i nie potrzebuję do tego żadnego serwera czy praw autorskich. I nie wymaga tego 99% istniejących gier (za wyjątkiem MMO). Za serwery w takim BF 3 i 4 czy CS płacą sami gracze!!! Kto EA kazał spier. coś co było dobre? Gracze? Nie, to samo EA zmieniło prywatne hosty w jakiś ich wewnętrzny. Cała reszta gier tryby multi opiera na protokole p2p. Nawet w najnowszych produkcjach to gracz jest hostem a nie żaden serwer producenta / wydawcy. Po prostu nowe gry wymagają stałego połączenia z serwerem i to nawet w trybie single. Ale wymagają tylko z jednego powodu: profilu online gracza i wbudowanego w grę sklepiku ze skórkami i innym badziewiem. Tak właśnie wyglądało The Crew.

post wyedytowany przez FSB znowu nadaje 2026-06-17 07:04:44
17.06.2026 17:05
9.2
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

FSB znowu nadaje No ale kto ci broni grać w Quake? Chcesz to graj. Nie chcesz grać w grę, która ma w licencji informację, że serwery mogą zostać wyłączone. Też nie musisz. Nikt ci nie każe. Możesz kliknąć "nie akceptuję" i zwrócić grę na Steam. No chyba, że nie czytasz, grasz... a potem płaczesz, że nie przeczytałeś i ci wyłączają.

17.06.2026 05:41
10
3
odpowiedz
9 odpowiedzi
Angrenbor
135
PC Gaming Master Race

Ta inicjatywa od początku skazana była na porażkę. Zwłaszcza, że od zawsze wystarczyło zrobić jedną rzecz: Nie kupować gier-uslug. To jest tak proste.

17.06.2026 07:53
pieterkov
10.1
1
odpowiedz
pieterkov
170
Senator

Angrenbor tak, ale... teraz jest coraz więcej takich gier i omija cię duża część rozrywki.

17.06.2026 08:27
Iselor
10.2
3
odpowiedz
Iselor
50
Senator

pieterkov Nie zgadzam się że omija mnie duża część rozrywki. Co mnie omija? Żeby to wszystko ogarnąć musiałbym "nie mieć życia". Najlepiej wygrać w Totka i nie pracować. Przecież ja ograniczając się tylko do gier z GOGa i tylko do gier cRPG, nie wiem kiedy to ogarnę. Gry od Owlcat (Pathfinder, Rogue Trader) to są setki godzin. Czeka mnie Skyrim bo nie grałem. Ile mi zajmie? Tainted Grail: od 30 do 70 godzin. Potem biorę na tapetę Cyberpunka: podobno do 100 godzin. W międzyczasie pewnie coś wyjdzie innego, jakieś Dark Heresy, pewnie przypomnę sobie o czymś....A gdzie seriale, gdzie filmy, gdzie książki, gdzie żona, gdzie kumple, gdzie wycieczki....W dodatku gry - usługi to domena gier MMO, a nie single player także....

post wyedytowany przez Iselor 2026-06-17 08:49:54
17.06.2026 09:16
10.3
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

Angrenbor Seria Assassin's Creed to gry usługi? Ogarniasz że problemem jest wymóg stałego połączenia z serwerem w trybie singiel player?

17.06.2026 10:20
10.4
odpowiedz
piotr1399
5
Centurion

FSB znowu nadaje Jeśli posiadają wbudowane mikrotransakcje to niestety musimy je zaliczyć do gier-usług.

17.06.2026 14:01
10.5
1
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

piotr1399 A co mają wspólnego microtransakcje z tym czy gra jest grą usługą czy nie? Wyobraź sobie że grasz w takiego AC w singiel player i z dnia na dzień znika ci część zawartości z gry tylko dlatego że ten element był powiązany z serwerem producenta / wydawcy chociaż wcale tak być nie musiało bo tą zawartością bez problemowo mogła zarządzać sama gra.

17.06.2026 14:23
10.6
odpowiedz
Angrenbor
135
PC Gaming Master Race

FSB znowu nadaje A dlaczego gry single wymagają ciągłego połączenia internetowego? Bo gracze na to pozwolili. Gdyby uczciwie głosowali portfelem wtedy kiedy było trzeba to dziś nie byłoby żadnych always online, gier-usług, mikrotransakcji czy nawet DLC. Ale społeczność graczy jako ogół to idioci, nawet jeśli coś im się nie podoba i chwilę pobuczą, to i tak z uśmiechem na ustach kupują kolejne preordery niepewnych marek. Nie ma się więc co dziwić wydawcom, że nie starają się na premierę wypuścić dopracowanej produkcji, skoro i tak sprzeda się w milionach miesiąc wcześniej. Z tego samego powodu też pozwalają sobie na coraz to nowe przekraczanie granic, to są wielkie korporacje, skoro klient daje się doić, to trzeba to robić do końca a nie bawić się w samarytanina. Gracze sami na siebie kręcili ten bat latami a teraz obudzili się z ręką w nocniku.

17.06.2026 14:28
Ergo
10.7
1
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Angrenbor

To tak nie działa. Nie da się skoordynować milionów graczy aby nie kupowali gier usług czy żeby nie wspierali innych rakowych praktyk w branży gier. A to właśnie wykorzystują korporacje.

Takie coś musi być uregulowane prawnie, zwykły konsument choćby chciał to i tak nic z tym nie zrobi.

17.06.2026 15:17
10.8
odpowiedz
piotr1399
5
Centurion

FSB znowu nadaje Zakupy w grze wymagają połączenia z internetem. Single player czy nie przestaje mieć znaczenie, bo zawiera elementy działające tylko online. Według mnie to nie stopień inwazyjności opcjonalnych płatnych treści czy trybów online ostatecznie decyduje o tym czy gra jest usługą czy nie.

18.06.2026 11:13
10.9
1
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

piotr1399 Ale wyłączenie sklepiku w grze nie sprawia że gra przestaje działać. Ale właśnie taką wersję "prawdy" forsują producenci / wydawcy gier. Jest przecież mnóstwo gier gdzie nie działa multi ale można normalnie jak zawsze grać w singla. Problem powstał w ostatnich latach gdy nawet singiel player "wymaga" serwera właśnie z powodu tych sklepików i miktopłatności.
Immortals Fenyx Rising, Ghost Recon Wildlands / Breakpoint, najnowsze (tak od Origins) Assassin’s Creed. Wszystkie te gry to w 100% singiel player i wszystkie mogą przestać działać z dnia na dzień bo wszystkie są oparte właśnie na "always online" z profilem online.

post wyedytowany przez FSB znowu nadaje 2026-06-18 11:13:32
17.06.2026 07:53
pieterkov
11
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
pieterkov
170
Senator

"poinformowanie odbiorców o okresie obowiązywania i warunkach przed zawarciem umowy dotyczącej gier wideo" - no tak, bo przecież przy zakupie The Crew w koszyku był wielki napis "wyłączymy ją kiedyś tam i nie oddamy ci ani centa"....

17.06.2026 08:50
PanDaneX
11.1
1
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

pieterkov memy o czytaniu regulaminu krążą po necie od początku internetów XD. To tak choćby zakazać zamknąć sklep Pani Krysi gdzieś w Zadupiu Dolnym bo mieszkańcy zrobili petycje XD

17.06.2026 19:29
11.2
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

pieterkov Ale dokładnie tak jest. Przed odpaleniem gry wyświetla ci się EULA gdzie jest taka informacja. Wystarczy ją przeczytać a nie bezmyślnie przeklikać a później udawać głupiego.

17.06.2026 08:47
PanDaneX
12
2
odpowiedz
19 odpowiedzi
PanDaneX
22
Generał

kiedy wy się nauczycie że gry to nie jest jakiś mityczny dar Boga dla ludzi tylko własność prywatna? Co to wgl za regulacje żeby decydować za właściciela danego tytułu? Nie popieram UE ale nie popieram też ograniczających wolność ustaw.

17.06.2026 09:04
Iselor
12.1
4
odpowiedz
Iselor
50
Senator

PanDaneX To jest trochę jak zrównywanie gier z ziemniakiem albo krzesłem. Dlaczego nie ma takich regulacji w sprawie innych mediów ? Bo tutaj dochodzimy do troszeczkę innej kwestii, która dotyka sfery kultury. Twórca coś tworząc, książkę, film, grę, utwór muzyczny, w jakimś sensie przestaje być jej jedynym właścicielem. Nie mówię tu o sensie prawnym tylko kulturowym, duchowym, etc. To tak jakby rzeźbiarz zrobił rzeźbę, ludzie byli zachwyceni a on po tygodniu: dobra, obejrzeliście to teraz ją rozwalam. Powieści, utwory muzyczne, filmy: żyją, nawet jeśli ich twórca nie żyje albo nienawidzi swojego dzieła. Święte prawo posiadaczy danego dzieła by pokazać twórcy faka, gdy ten zacznie coś gadać o niszczeniu. Prawo powinno być tak skonstruowane by w sytuacji gdy twórca nie chce na swoim dziele zarabiać, zajmować się nim itd. to dzieło trafia do domeny publicznej; w przypadku gier: możliwość ściągnięcia w trybie offline z pełnym dostępem dla chętnych moderów. Bo obecnie mamy chorą sytuację: wyobrażam sobie rok np. 2060. Na jakimś emulatorze czy innym odpowiedniku GOGa (bo cholera wie ile ten będzie istniał) odpalisz pierwsze Diablo. Odpalisz drugie Diablo. Na konsoli nawet odpalisz trzecie Diablo. Ale nie jest powiedziane że odpalisz i pograsz w czwarte Diablo. Odpalisz pierwszego Half- Life. Ale nie jest powiedziane że odpalisz Half-Life 2. Odpalisz Mass Effect 1 i 2. Ale Mass Effect 3 już tylko na konsoli. O ile płyt szlag nie trafi. O to chodzi.

17.06.2026 09:35
PanDaneX
12.2
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Wiesz, rozumiem twój punkt widzenia i patrząc na to w sposób bardziej emocjonalny jestem w stanie się zgodzić z tobą. Tylko problem leży w tym że tak skonstruowany jest rynek na który się zgadzamy dokonując zakupu. Przykład z rzeźbami czy innymi dziełami jest mało trafiony, jeśli coś kupisz jest twoje, fakt, ale jeśli byś wydzierżawił na czas nieokreślony to musisz się liczyć z tym że w dowolnie wybranym przez artystę momencie musisz oddać skarb. Tak np funkcjonują Rodzinne Ogródki Działkowe i gry komputerowe w dystrybucji cyfrowej.
Prawo powinno być tak skonstruowane by w sytuacji gdy twórca nie chce na swoim dziele zarabiać, zajmować się nim itd. to dzieło trafia do domeny publicznej no to dajmy przykład. Ty jako ktoś z zapasem kasy kupujesz dzieło A w celach inwestycyjnych bo wiesz że za X lat będzie sporo warte, przychodzi ustawa i nagle możesz się dymać bo idzie do domeny publicznej.
Ja rozumiem sytuację w której np za 10 lat musisz kupić ten sam tytuł na nowo bo tak, bo twórca usunął ze steam i jest tylko na GOG. Wtedy jest to zwykłe skurwielstwo ale takie sytuacje się nie zdarzają.
Jeśli UE by zmusiło twórców do np do wydawania gier w wersjach pudełkowych to dam sobie rękę uciąć że nałożą na to taki podatek że się zesramy.... bo wiesz, przecież plastik to może jakaś kaucja 30 zł, napędy optyczne to znowu odpady także dodajmy do każdej gry 5 zł podatku, transport kolejne 5 zł itd. Przy okazji marża dla sklepu i w petardę ograniczony wybór tytułów.

17.06.2026 09:49
Iselor
12.3
1
odpowiedz
Iselor
50
Senator

PanDaneX Rozmawiamy trochę z innych punktów widzenia Czy wyobrażasz sobie sytuację że kupiłeś książkę, ale do jej otwarcia potrzebujesz klucza od wydawcy, a wydawca po 20 latach znika i zabiera klucz? Ja nie oczekuję od twórców zrzeczenia się praw autorskich. Ja oczekuję dalekowzroczności i przewidywania przyszłości i traktowania poważnie zarówno własnych dzieł jak i odbiorców. Ja nie oczekuję wydań fizycznych choć byłoby miło. ja oczekuję że KAŻDA gra, nawet multiplayer, będzie posiadała tryb offline DRM Free tak jak to jest na GOGu co ma być zabezpieczeniem przed upadkiem twórcy.Bo taki Blizzard ma się dobrze teraz a jak będzie się miał za lat 5, 10, 15 i dalej? Swoją drogą: jaki to problem dla giganta tego typu by stworzyć łatkę offline uprawniającą tylko do gry w trybie single player? Albo po prostu wydać taką "okrojoną" wersję i wrzucić na GOG? Przecież oni by to w dwa dni ogarnęli. Gdyby tylko chcieli.

Ty jako ktoś z zapasem kasy kupujesz dzieło A w celach inwestycyjnych bo wiesz że za X lat będzie sporo warte, przychodzi ustawa i nagle możesz się dymać bo idzie do domeny publicznej.

No nie, w przypadku gier kula w płot bo w celach inwetycyjnych to mozna kupowac big boxy sprzed 30 lat a nie współczesne cyfrówki.

musisz oddać skarb. Tak np funkcjonują Rodzinne Ogródki Działkowe i gry komputerowe w dystrybucji cyfrowej.

Ale na takim GOGu ja nic nie musze oddawać, nawet jeśli gra stamtąd jest wycofana, to dalej mam ją na koncie a dwa że każdą kupioną tam grę zgrywam na dysk zewnętrzny, jako archiwizację.

17.06.2026 10:03
PanDaneX
12.4
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Iselor Czy wyobrażasz sobie sytuację że kupiłeś książkę, ale do jej otwarcia potrzebujesz klucza od wydawcy, a wydawca po 20 latach znika i zabiera klucz? jeśli tak byłoby w umowie zakupu i rynek od lat by tak wyglądał to chyba byśmy nie mieli wyboru, ktoś się zgadza kupuje, ktoś się nie zgadza to nie kupuje.
ja oczekuję że KAŻDA gra, nawet multiplayer, będzie posiadała tryb offline DRM Free tak jak to jest na GOGu co ma być zabezpieczeniem przed upadkiem twórcy. to rozumiem że nałożymy jeszcze regulację na dystrybutorów. Bo co jeśli GOG się zamknie? Kto poniesie koszta? Jeśli by to bylo na serwerach niezależnych od dystrybutorów to na kim będzie spoczywał obowiązek utrzymywania? Jak dla mnie śmierdzi rozwojem piractwa i nierentownością branży. No ktoś musi na tym zarabiać koniec końców. Każdy MB coś kosztuje.
Swoją drogą: jaki to problem dla giganta tego typu by stworzyć łatkę offline uprawniającą tylko do gry w trybie single player? Albo po prostu wydać taką "okrojoną" wersję i wrzucić na GOG? tak jak powyżej
Swoją drogą: jaki to problem dla giganta tego typu by stworzyć łatkę offline uprawniającą tylko do gry w trybie single player? Albo po prostu wydać taką "okrojoną" wersję i wrzucić na GOG? z reguły gry multi to gry multi, nastawione na rozgrywkę multi XD a singiel w tym to ewentualny, krótki miły dodatek, który przez większość i tak jest omijany.

17.06.2026 10:29
Iselor
12.5
odpowiedz
Iselor
50
Senator

PanDaneX Ale w przypadku Diablo to żaden problem bo te gry zawsze oferowały sensowny balans między single a multi.

I rozmijamy sie w jednej kwestii. Dzisiaj odpalisz bez problemu Ultimę z 1992 roku. Mówiąc o współczesnych grach ja nie patrze na nie z perspektywy roku 2026. Jam patrze z perspektywy roku 2046. Czy wtedy je uruchomię? Bo to będzie absurd jeśli w 2046 roku będzie dało grać się w Diablo 1 ale w Diablo 4 - już nie.

17.06.2026 10:45
PanDaneX
12.6
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Iselor bo Diablo 4 to gra multi w 100% bo tak zadecydowali twórcy a ty jeśli kupiłeś to się na to zgodziłeś XD (ja nie kupiłem i nie mam problemu, potrafię oceniać portfelem) a Ultima z 1992 to gra singlowa która jak padną rzeczy typu GOG to też już nie zagrasz. Chyba że kupisz wersję pudełkową za niemałe pieniądze (drugi raz bo już raz na GOG kupiłeś) albo po prostu podpierdolisz na torentach .

17.06.2026 10:51
Iselor
12.7
1
odpowiedz
Iselor
50
Senator
Image

PanDaneX Ale w Diablo IV da się grać single, tylko idiotycznie wymaga do takiej gry neta xd

Co do Ultim----->

Wszystko z GOGa mam zgrane na dyski zewnętrzne.

Torrenty to opcja ostateczna ale są gry gdzie nawet to nie pomoże.

17.06.2026 11:02
PanDaneX
12.8
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Iselor Wszystko z GOGa mam zgrane na dyski zewnętrzne. a co jeśli gog padnie a ty zgubisz dyski? a co z ludźmi, którzy po zamknięciu goga będą chcieli pograć? Bo ty swojej kopii legalnie nie możesz sprzedać nawet jeśli trzymasz ją na dysku czyli dzierżawisz tak jak na Steam tylko zaleta taka że nie potrzebujesz do instalacji GOGa i internetu
Ale w Diablo IV da się grać single, tylko idiotycznie wymaga do takiej gry neta xd no to w czym problem? skończą wspieranie tytułu, wydadzą piątkę a ty dalej będziesz mógł sobie łupać tylko że bez innych graczy jak nie będą chcieli utrzymywać serwerów.
Torrenty to opcja ostateczna ale są gry gdzie nawet to nie pomoże. nie, torrenty nie są nigdy rozwiązaniem :) jest to kradzież.

17.06.2026 12:18
Iselor
12.9
1
odpowiedz
Iselor
50
Senator

PanDaneX a co jeśli gog padnie a ty zgubisz dyski?

Nie znasz mnie i jak archiwizuje :)

Bo ty swojej kopii legalnie nie możesz sprzedać

Ależ nie o to w tym chodzi.

nie potrzebujesz do instalacji GOGa i internetu

To jest najważniejsze!

no to w czym problem? skończą wspieranie tytułu, wydadzą piątkę a ty dalej będziesz mógł sobie łupać tylko że bez innych graczy jak nie będą chcieli utrzymywać serwerów

Własnie o to chodzi że gra ma sie instalowac i działać w trybie offline: bez internetu, bez serwera, bez Blizzarda. Jak w latach 90tych.

nie, torrenty nie są nigdy rozwiązaniem :) jest to kradzież.

Jestem za a nawet przeciw bo sam nie posiadam ani jednego pirata (mam jednego ruskiego tłoka z 1996 roku którego NIE DA SIĘ kupic legalnie). Ale teraz mi powiedz: taki No One Lives Forever. Nie wiadomo kto ma do tego prawa. Nie ma więc tego GOG ani Steam ani nikt. Możesz mieć co najwyżej używki na płytach. Ale w tej sytuacji, gdy nie wiadomo kto jest właścicielem gry mówienie o kradzieży to...śliski temat. A NOLF nie jest wyjątkiem.

17.06.2026 13:12
Ergo
12.10
1
odpowiedz
Ergo
106
Senator

PanDaneX Ręce opadają jak czytam takie bzdury. 🤦

Gry multiplayer to gry multiplayer, nikt nie chce aby były tworzone z myślą o offline, choć dobrze by było aby po zakończeniu wsparcia pliki były udostępniane graczom, którzy będą mogli tworzyć własne serwery.
Ale to jest na końcu jeśli chodzi o priorytety tej inicjatywy.

Głównie chodzi o to aby gry, które wymagają połączenia z internetem, jak np D4, po zakończeniu wsparcia otrzymywały łatkę aby można było w nie grać offline.
D4 to idealny przykład gry, która mogłaby działać offline, ale został tam specjalnie wrzucony online. I nie, D4 to zwykła gra offline w której wymuszono połączenie z siecią.

kiedy wy się nauczycie że gry to nie jest jakiś mityczny dar Boga dla ludzi tylko własność prywatna? Co to wgl za regulacje żeby decydować za właściciela danego tytułu? Nie popieram UE ale nie popieram też ograniczających wolność ustaw.

Oj jak korporacje kochają takie owieczki jak ty. 😂 Geniuszu, a może byś tak zastanowił się nad tym głębiej? Jeśli producenci aut stwierdzą, że od dzisiaj nie można kupić auta, tylko wypożyczyć, to też będziesz pisał takie głupoty o własności prywatnej?

jeśli tak byłoby w umowie zakupu i rynek od lat by tak wyglądał to chyba byśmy nie mieli wyboru, ktoś się zgadza kupuje, ktoś się nie zgadza to nie kupuje.

Gdyby wszyscy byli takimi owieczkami jak ty to już dawno bylibyśmy niewolnikami korporacji. Z resztą, brak słów na ciebie...

post wyedytowany przez Ergo 2026-06-17 13:14:54
17.06.2026 13:31
PanDaneX
12.11
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Iselor Nie znasz mnie i jak archiwizuje :) bardzo "subiektywne" podejście, które rozwiązuje problem u ciebie a nie u większej ilości ludzi.
Własnie o to chodzi że gra ma sie instalowac i działać w trybie offline: bez internetu, bez serwera, bez Blizzarda. Jak w latach 90tych. no to jak to pobrać bez internetu? Zostaje wersja pudełkowa ale to napisałem już w poprzednim komentarzu jakie są tego wady.
Ale teraz mi powiedz: taki No One Lives Forever. Nie wiadomo kto ma do tego prawa. Nie ma więc tego GOG ani Steam ani nikt. Możesz mieć co najwyżej używki na płytach. Ale w tej sytuacji, gdy nie wiadomo kto jest właścicielem gry mówienie o kradzieży to...śliski temat. A NOLF nie jest wyjątkiem. dobra, jeśli jest działka. Prawa do niej może ma może nie ma kilka osób, ogólnie burdel i nikomu się nie chce z tym iść do sądu więc sprawa gnije. To daje ci prawo zająć działkę i wybudować tam dom? Tak czy siak jeśli tytuł miałby jakąś wartość to szybko by się temat rozwiązał.

Mówię, w idealnym świecie gdzie są firmy, które jakimś cudem za darmo chciałyby wspierać twoje podejście miało by to sens. W realnym świecie temat jak i sama ustawa jest dziurawy i generuje problemy na przyszłość. Jak się to mówi "socjalizm dzielnie walczy z problemami, które sam stworzył"

17.06.2026 13:34
PanDaneX
12.12
1
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Ergo Wiesz, nawet nie odniosę się do twojego komentarza bo stoi gdzieś na granicy zdrowego rozumowania.

17.06.2026 14:35
Ergo
12.13
odpowiedz
Ergo
106
Senator

PanDaneX I bardzo dobrze bo szkoda mi czasu na gościa, który patrzy zero jedynkowo na tak złożony problem.

17.06.2026 15:58
PanDaneX
12.14
1
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Ergo Ja, jak i Ty mamy swoje zdania. Każdy wyraża swoje więc jakim cudem ja myślę zero jedynkowo a ty nie? Dlatego nie chciałem odpowiadać na tamten komentarz. Zniżanie się do argumentu "owieczka korporacji" to troszkę słaba linia.

17.06.2026 16:10
Ergo
12.15
1
odpowiedz
Ergo
106
Senator

PanDaneX

Tak, myslisz zero jedynkowo bo sprowadzasz wszystko do debilnego argumentu - tak jest skonstruowany rynek, więc albo się na to godzisz albo nie.

Podałem ci przykład z autem. Rozumiem, że wtedy też będziesz podtrzymywał swój argument o rynku?

18.06.2026 09:36
PanDaneX
12.16
odpowiedz
PanDaneX
22
Generał

Ergo ale to auto to jest jakieś dobro, które ci się należy? Większości ludzi na to auto z salonu bez kredytu nawet nie stać. Tutaj też znajdziesz niesprawiedliwość? Właściciel produktu jest jego właścicielem a klienci powinni głosować portfelami. Wiesz czemu kredyty w tym kraju są takie drogie? Bo wy i tak jak lemingi pójdziecie i kupicie byleby coś udowodnić innym.
Zamiast przestać finansowo wspierać korporacje, które was wnerwiają (nie wiem np Valve) to kupujecie aż miło i płaczecie w komentarzach wspierając skorumpowanych polityków którzy mają w was wyjebane i jedyne na co liczą to na darmową kampanię wyborczą. Bo sory ale prędzej mi kaktus na ręce wyrośnie niż uwierzę że politycy KO robią coś bezinteresownie dla ludzi.
Na szczęście nie mamy jakiegoś komunizmu+ żeby ludzie decydowali za właścicieli swojego dorobku. Nie podoba się? nie kupuj. Mnie gry usługi denerwują dlatego omijam je szerokim łukiem.

post wyedytowany przez PanDaneX 2026-06-18 09:37:39
20.06.2026 20:00
Diabeł z Caroc
12.17
odpowiedz
Diabeł z Caroc
15
Pretorianin
Image

Mityczna legenda GOGa jako obrońcy upadłego rynku growego niech upadnie w końcu; to firma i interesują ją słupki sprzedaży a nie komfort klienta. A wszystkie firmy sprzedające produkty jako usługi golić do żywego. Defekować na wolny rynek i korzystać z zatoki, a obrońców milionerów wyśmiewać w ryj

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-06-20 20:02:30
21.06.2026 14:17
12.18
1
odpowiedz
sabaru
38
Senator

PanDaneX zaraz ci przywalą że nie będziesz mógł mieć na własność samochodu i będziesz mógł go tylko wynająć. To samo z domem czy nawet mieszkaniem. Ciekawe czy też ci w tedy będzie tak wesoło.

21.06.2026 14:20
Ergo
12.19
odpowiedz
Ergo
106
Senator

sabaru

Miejmy nadzieję, że wtedy też będzie mówił, że jemu to pasuje bo przecież auto, dom, prąd, internet, nikomu się nie należy bo nie my to wymyśliliśmy i stworzyliśmy. 😂

17.06.2026 09:00
13
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Duoldel_NPC
8
Pretorianin

Ktoś dostał dobrą kasę na swoją partię. Szczerze to ja bym wywiódł prawo do piractwa na podstawie konstutucji.
Art. 54. 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
Art. 73. Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.
W sytuacji kiedy policja miałaby probelm z moim piratowaniem i posiadaniem nielegalnej zabitej gry w sądzie podnosiłbym, ze to jedyna możliwość bym mógł uskutecznić swoje konstytucyjne prawo do korzystania z dóbr kultury. Obrona konieczna.

17.06.2026 09:26
13.1
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

MadTrigger Ta konstytucyjna "wolność korzystania z dóbr kultury" kończy się wtedy gdy za dostęp do tej kultury musisz zapłacić (kupić bilet) chociaż jako obywatel płacisz podatki na utrzymanie tej całej "kultury". Chcesz wejść do muzeum? Bilet. Chcesz wejść do teatru? Bilet. Nawet twoja wolność poruszania się po terytorium RP jest ograniczona bo płacisz podatki na utrzymanie komunikacji publicznej ale jak chcesz skorzystać z pociągu czy autobusu to musisz kupić bilet. A może zobaczyć Morskie Oko? Bilet za wejście do parku narodowego.

17.06.2026 09:40
13.2
2
odpowiedz
Duoldel_NPC
8
Pretorianin

FSB znowu nadaje Ok rozumiem to. Sprzedają bilety, masz dostęp do dobra kultury, płacisz. Tymczasem tu mowa o tym, że piractwo to JEDYNY sposób bo legalenie nawet za kasę nie możesz tego dobra kultury zdobyć. Piractwo legalne gdy nie ma dostępnych osiągalnych legalnych innych środków. Osiagalnych bo mogą sobie wstawić cenę za dostęp do gry na milard złotych. Nie, nie możesz normalnie gry kupić, używać, to masz prawo piracić. Brak interesu finansowego lub lenistwo garstki osób, nie może stać wyżej niż prawo społeczeństwa do dobra kultury. Nie pasi im to niech sobie wsadzą tą grę w .... przed wydaniem, zamiast dodawać ją do dóbr kultury. Publikacja dobra kultury to też obowiązki i prawa konsumentów, a nie tylko $ dla wydawcy. Nikt nie każe im coś robić za darmo, ale jak porzucają grę i odcinają do niej dostęp to zrzekają się opieki nad dobrem kultury i ktoś inny ma wręcz obowiązek go przejąć. Naprawdę nie dajmy sobą pomiatać, gry są cenne nie tylko dla wydawcy. Za tysiąc lat też (może) będą ludzie i zadbajmy o to, żeby te dobra kultury nie przepadły. Na wydawców w tej kwestii bym nie liczył. Mogą mieć wręcz interes by przepadły.

post wyedytowany przez Duoldel_NPC 2026-06-17 09:48:08
17.06.2026 13:36
13.3
1
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

MadTrigger Chyba się nie zrozumieliśmy. Ja od ponad 25 lat powtarzam że nie będę negował piractwa do czasu aż te "cyfrowe dobra kultury" nie będą miały ceny dopasowanej do siły nabywczej i nie będą traktowane na równi z każdym innym materialnym towarem / przedmiotem za który płacę.
Owszem nie kupuję gry na własność, ale kupowanie gry to po prostu skrót myślowy od zakupu licencji na używanie produktu. I jak ktoś słusznie napisał skoro wyraźnie w każdym sklepie mam KUP a nie "uzyskaj dostęp na ograniczony, nieznany czas" tzn. że mam prawo grać w grę do końca mojego życia, a nawet zapisać licencje w spadku i ta gra nawet po 20 latach ma działać bo nie ma żadnych sensownych argumentów aby miałoby być inaczej.

17.06.2026 15:13
13.4
1
odpowiedz
Duoldel_NPC
8
Pretorianin

FSB znowu nadaje Nie no można kupić licencję, ale to KUP powinno oznaczać dożywotnią licencję. W przypadku kiedy wydawca zakłada odebranie tej licencji w jakikolwiek sposób powinien być "uzyskaj dostęp...". To jak z płytą gramofonową. Nie kupujesz w sklepie praw do muzyki, ale licencję na słuchanie muzyki z tej płyty zgodnie z licencją. Wiadomo nie możesz publicznie odtwarzać itp. ale płyty nikt Ci nie zabierze. Kupiłeś i masz na zawsze. Po prostu nikt nie może Ci wejść do domu i odebrać tej kupionej licencji. Tymczasem chciwe dupki wydawcy korzystają z tego, że komputer ma połaczenie do internetu i "wchodzą Ci do domu odebrać licencję" bo technicznie mają taką możliwość. Wymuszają dostęp do Twojego komputera w Twoim domu, do twoich danych, telemetri choć do grania w ogóle to nie jest potrzebne. O dziwo jak włączyłem 007 First Light i kazali mi przeczytać ich rozwlekłą politykę prywatności po kliknięciu że nie akceptuję tego (bo była strasznie inwazyjna) pozwolili mi dalej grać, choć z ograniczeniami. W większości przypadków brak zgody na te ich polityki przy pierwszym włączeniu gry oznacza, ze się nie włączy. Po prostu brakuje nieprzekupnych polityków, którzy ukróciliby tego typu praktyki. Co gra to inna polityka prywatności i inna licencja. To powinna być UMOWA ADHEZYJNA, jeden wzrór. Oczywiście nie narzucany przez deweloperów tylko narzucony przez państwo. Sam wzór oczywiście pewnie musiałby być jakimś kompromisem pomiędzy tym co chcą wydawcy, a tym czego oczekują odbiorcy z poszanowaniem prywatności i praw obu stron. Obecnie to masz możliwość tylko zaakceptowania odzierającej z prywatności i własności umowy odgórnie narzuconej przez wydawcę, bez możliwości negocjacji, albo możesz spadać.

post wyedytowany przez Duoldel_NPC 2026-06-17 15:20:27
17.06.2026 09:36
14
1
odpowiedz
11 odpowiedzi
serious
23
Pretorianin

Bardzo dobra decyzji Unii. Stop złodziejom i darmozjadom, którzy chcieliby wszystko za darmo i nie czytają licencji. Nie podoba się, że to gra usługa i może kiedyś zostać porzucona, to nie kupuj. Kup zwykłą single, która wymaga połączenia z netem tylko na czas instalacji i tyle. Nie rozumiem w czym problem.

17.06.2026 09:57
Iselor
14.1
2
odpowiedz
Iselor
50
Senator

serious W tym, że gry to nie usługi tylko elementy dziedzictwa kulturowego. To raz. Dwa. Własnie chodzi o to żeby połączenie z netem NIE BYŁO WYMAGANE DO CZEGOKOLWIEK. Gry powinny być 100% offline.

17.06.2026 10:13
14.2
2
odpowiedz
Asmodeus
57
Senator

W tym, że gry to nie usługi tylko elementy dziedzictwa kulturowego.

No to powinny byc w muzeum, problem solved. Czy to za malo?

17.06.2026 10:31
14.3
1
odpowiedz
piotr1399
5
Centurion

Asmodeus Nie. Skoro klasykę literatury dołączamy do kanonu lektur szkolnych to niech też wejdą do niego wybrane gry komputerowe, muzyka. O wielu twórcach i dziełach się w szkole wspomina, rzadziej jednak obcuje z nimi gdy ich dzieła są audiowizualne, a medium growe jest pomijane całkowicie.

17.06.2026 12:27
14.4
odpowiedz
szopen469
107
Konsul

piotr1399 Nie całkowicie
This war of mine jest nieobowiązkową lekturą

17.06.2026 13:37
Felipe
14.5
odpowiedz
Felipe
28
Messiah

serious Jakie za darmo co ty pieprzysz? To jak KUPUJĘ GRĘ ZA PIENIĄDZE, a potem mi zabierają do niej dostęp to jest za darmo i to jest według ciebie fair?

17.06.2026 14:32
WeCreateWorlds
14.6
odpowiedz
WeCreateWorlds
15
Konsul

serious problem w tym, że tych gier całkowicie offline zaraz nie będzie :)

17.06.2026 22:52
14.7
odpowiedz
serious
23
Pretorianin

Felipe Normalne, nie będą ci utrzymywać gry wiecznie, a w grach usługach danie trybu offline często nie ma sensu, bo są zbudowane do grania w wielu graczy. Mają przebudowywać całą grę?

Poza tym to ich gra i prawa autorskie. Jak komuś wynajmę mieszkanie, a później zdecyduję się nie przedłużyć umowy, to mam mu oddać pieniądze? Korzystał z mojego mieszkania, tak samo ty korzystasz z gry. To masz napisane w licencji i nie ma tam nic o kupowaniu na własność. Jakim prawem chcesz korzystać z takiego produktu, a później śmiesz żądać zwrotu kasy? Jesteś zwyczajnie bezczelny.

17.06.2026 23:33
14.8
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

serious
Mają przebudowywać całą grę?
Anthem był w 90% grą solą. To celowa budowa części zawartości wymuszała party. Osłabiasz bossy o 3/4 i już z wymuszonego coopa masz grę solo. Zerowe koszty.
Poza tym to ich gra i prawa autorskie.
A o prawie wyczerpania słyszał?
Po zakupie licencja staje się moją własnością i właściciel prawa autorskich nie ma już nic do gadania w sprawie licencji którą mi sprzedał.
Jakim prawem chcesz korzystać z takiego produktu, a później śmiesz żądać zwrotu kasy?
Prawem konsumenta. Skoro doszło to zaprzestania świadczenia licencji strony wzajemnie zwracają sobie to co dostały: konsument oddaje grę, sprzedawca oddaje kasę.

18.06.2026 06:36
14.9
odpowiedz
serious
23
Pretorianin

FSB znowu nadaje Anthem to akurat wyjątkowy przykład, ale typowe gry usługi wymagają całkowitego przebudowania.

O, czyli prawo wyczerpania może istnieć w przypadku producenta, ale klienta już nie? Niezbyt sprawiedliwe.

Nie, żadna licencja nie staje się twoją własnością, masz dokładnie napisane na jakich warunkach użytkujesz produkt. Twoje to są co najwyżej gacie na dupie. Nie wiem ile razy mam tu powtarzać, że nie ma czegoś takiego jak moje gry, nawet na mitycznym GoG-u gra nie jest tak naprawdę twoja. To, że możesz sobie wypalić instalator na płycie nie znaczy, że jest to legalne, jeśli producent całkowicie wycofa grę z rynku i wygasi licencję.

Jakim kurna prawem konsumenta? Konsument ma mieć wszystko za darmo? Oddając ci pieniądze producent nic nie zyska, a ty przeszedłeś jego grę lub w nią grałeś w przypadku gry usługi. Producent musiał pokrywać koszty utrzymania serwerów, a ty sobie pograłeś kilka lat i jeszcze chcesz żeby oddał ci kasę lol

18.06.2026 09:01
14.10
1
odpowiedz
FSB znowu nadaje
49
Generał

serious Ty jesteś jakimś masochistą który lubi jak go ruchają w (.)? Bo tak się zachowujesz. Po to właśnie jest prawo żeby było uczciwie. I dla dużych i dla małych. Nie pasuje ci to wyprowadź się do krajów trzeciego świata, tam produkuj gry i tam je sprzedawaj. Tutaj mamy cywilizację i prawo własności. Coś co jest moje jest moje i możesz powtarzać te swoje brednie ile chcesz bo niczego to nie zmieni.
Ty nadal nie ogarniasz że producent nie ponosi / nie musi ponosić żadnych kosztów utrzymania serwerów. Dodatkowo są to tak groszowe sprawy że jak ktoś wyskakuje z "kosztami serwerów" to kończę z nim dyskusję bo ten twój "magiczny koszt serwerów" to jest 1000 USD rocznie vs miliony zarobione na grze. I w tych właśnie milionach jest zawarta opłata za wieloletnie wsparcie dla gry.
Powtórzę specjalnie dla ciebie:
- w grach typu BF 3,4 czy CS to gracze płacą za hostowany serwer
- w pozostałych 90% gier multiplayer opiera się na protokole p2p gdzie to gracz jest hostem
- to sami producenci implementują w swoich grach profile online i sklepiki ze skórkami a potem płaczą że muszą "utrzymywać infrastrukturę sieciową gry".

18.06.2026 16:30
14.11
odpowiedz
serious
23
Pretorianin

FSB znowu nadaje Nie jest twoje, bo tak sobie powiesz w tej upartej łepetynie. Jak mówiłem twoje to są gacie na dupie. Oprogramowanie od chyba zawsze jest sprzedawane na licencji, a że nigdy licencji nie czytałeś, to myślisz, że kiedyś to było twoje, bo było pudełko. To bzdura, przy instalacji miałeś okno z licencją i akceptowałeś. Jesteś typowym złodziejem i darmozjadem, jak ci od tej petycji, którzy chcą, żeby oddać im kasę za produkt z którego korzystali albo żeby im oddać grę, żeby nią zarządzali. Chcą? To niech wykupią prawa autorskie, jeśli producent się zgodzi.

Zrozum typie, że rzeczy cyfrowe są najczęściej wypożyczane. To tak, jak z wynajmem domu, czy wspomnianym przez kogoś tutaj płaszczem. Jak chcę to wypożyczę komuś płaszcz na jakiś czas, ale to nadal mój płaszcz. Mogę go komuś wypożyczać, oddać, zniszczyć, ale może też wisieć w mojej szafie i gówno komu do tego. Nikt nie będzie mnie zmuszał do oddania komuś płaszcza, bo z niego nie korzystam i nie chcę dalej wypożyczać. Tak samo masz z prawami autorskimi. Nie wiem, jak można to prościej wytłumaczyć.

Zapewne z subskrypcji na filmy, czy muzykę też nie korzystasz albo domagasz się zwrotu pieniędzy, jak przestaniesz płacić, a ni możesz oglądać. Tam też płacisz za dostęp, ba nawet więcej, niż za grę, gdyby policzyć co miesiąc. I co ty w ogóle robisz w internecie? To przecież też rodzaj wypożyczania. Nikt ci nie zwróci kasy, bo nagle przestaniesz korzystać. Dostawca może też przestać świadczyć usługi w twoim regionie i co, wtedy też podpiszesz petycję, żeby robił to dalej albo będziesz chciał zwrotu kasy lub... co jeszcze śmieszniejsze ich infrastruktury? "No przecież z niej nie korzystata, a ludzie chcu internetu, dajta mnie".

17.06.2026 12:26
16
4
odpowiedz
9 odpowiedzi
szopen469
107
Konsul

O ile same gry online mnie mało ruszają. To ja chcę przede wszystkim PRAWA DO POSIADANIA moich gier a nie zakup licencji który zniknie gdy uznają że sobie usuną

17.06.2026 17:34
16.1
1
odpowiedz
damian_gracz
8
Chorąży

szopen469 To kupuj gry w wersji fizycznej albo w cyfrowej na gogu. Problem rozwiązany.

17.06.2026 17:56
16.2
odpowiedz
szopen469
107
Konsul

damian_gracz Aktualnie wersję fizyczne bardzo często zawierają instalator Steama, lub domyślnie wymagają dużej ilości pobranych danych bo tak.
I co mi wtedy da wersja fizyczna? Nic.
Co do GOGa to oczywiście. Jeśli mogę gra jest kupowana na GOGu. Z tym że na GOGu nie ma sporej części tytułów. Więc w tym przypadku jestem skazany na Steama.

post wyedytowany przez szopen469 2026-06-17 17:56:38
17.06.2026 22:17
16.3
1
odpowiedz
damian_gracz
8
Chorąży

szopen469 no to jak nie da się bo nie ma w wersji fizycznej to nie kupujesz gry. Problem rozwiązany.

To jakbyś poszedł do jakiejś knajpy zamówił trufle z kawiorem i się awanturował że nie zrobili według przepisu jaki lubisz i mają zacząć robić tak jak ty tego chcesz i najlepiej żeby UE nałożyło na tą knajpe przymus robienia trufli z kawiorem tak żeby tobie pasowało... Staryyy, nie pasuje to nie kupuj i idź zjeść gdzie indziej. A że nigdzie nie ma innych restauracji serwujących trufli z kawiorem? No to masz pecha i albo zjesz trufle z kawiorem z przepisu który ci nie odpowiada albo pójdziesz na hamburgera.

Steam ma prawo sobie sprzedawać licencje i za przeproszeniem nic ci do tego. Nie pasuje. Nie kupuj. Nikt cie nie zmusza.

post wyedytowany przez Admina 2026-07-02 15:55:04
17.06.2026 22:35
16.4
odpowiedz
szopen469
107
Konsul

damian_gracz No porównanie jest totalnie z dupy. Było by dobre gdybym chciał ustawowo podać jak ma być gra robiona.

Tutaj jest inna analogia. Kupujesz dom od dewelopera i po 10latach deweloper stwierdza że dom który KUPIŁEŚ zostanie zburzony. Bo tak.
Albo samochód który kupiłeś przestaje jeździć bo producent postanowił nie przedłużać umowy na serwery więc jakakolwiek funkcjonalność twojego auta się kończy.

Na steamie jest przycisk KUP, a nie wynajmij. A jeżeli coś KUPUJE to jest moje i chce mieć do tego dostęp kiedy chce i jak chce.

18.06.2026 16:53
16.5
odpowiedz
damian_gracz
8
Chorąży

szopen469 No nie masz racji. Jak kupujesz dom od dewelopera to masz akt własnościowy, jak kupujesz samochód to kupujesz go na własność. Kupując cokolwiek na steamie akceptujesz ich regulamin a w oficjalnym regulaminie platformy znajduje się bardzo precyzyjny zapis na ten temat.

Umowa użytkownika Steam (ang. Steam Subscriber Agreement). W Sekcji 2, podpunkcie A, znajduje się następujące sformułowanie: „Treści i Usługi stanowią przedmiot licencji, a nie sprzedaży. Licencja Użytkownika nie przyznaje Użytkownikowi tytułu ani prawa ownership (własności) do Treści i Usług.”

Więc podpinając się do twojego porównania to bardziej tak jakbyś wynajął mieszkanie a potem byś był zdziwiony bo myślałeś że ty je kupiłeś.

A jeśli chodzi o przycisk KUP to na steamie jest przycisk kup a nie wynajmij dlatego bo kupujesz licencje. Wszystko jest w 100% zgodnie z zasadami nazywnictwa. Można było mieć do steama ewentualnie pretensje że kiedyś nie byli tak transparentni i żeby się dowiedzieć tego że kupujesz licencje a nie gre trzeba było się przekopać przez całą umowe ale dziś nawet jak kupujesz gre to się wyświetla komunikat: „Zakup produktu cyfrowego zapewnia licencję na ten produkt na Steam.”

Wszystko jest w 100% zgodne z normami, dozwolone i przejrzyste. Masz prawo być niezadowolony, ma prawo ci się to niepodobać ale takie roszczenia że steam ma sprzedawać gry a nie licencje bo ty tak chcesz i ty chcesz żeby słowo kup znaczyło to a nie tamto są po prostu śmieszne. Też mi się to nie podoba ale co zrobić. Mają prawo robić tak biznes i jedyne co my możemy zrobić to tam nie kupować albo kupować i wtedy zamknąć gęby bo wiemy na co się piszemy.

18.06.2026 17:11
Ergo
16.6
2
odpowiedz
Ergo
106
Senator

damian_gracz

Ale jeśli kupujemy licencję to powinien być podany okres tej licencji. Tego nie ma, a co jest? Zazwyczaj jest napisane, że kupujesz licencję dożywotnio.

Oni nie chcą podawać konkretnego terminu tej licencji bo po pierwsze, sprzedaż zapewne by spadła, a po drugie, jeśli byłoby napisane 10 lat, to muszą przez te 10 lat wspierać grę choćby się waliło i paliło.

Gracze jedynie czego chcą to po zakończeniu wsparcia takich gier jak np D4, aby te gry dostały łatkę która umożliwia grę offline. To nie jest nic trudnego, w innych grach się da to i tu.

18.06.2026 17:30
16.7
odpowiedz
szopen469
107
Konsul

damian_gracz No nie. Jak kolega ergo wspomniał licencja jest na jakiś czas. Na dzień? Miesiąc? Rok?
Ludziom potrafiły znikać gry z dnia na dzień. To nie jest przejrzyste.
Zgodne z prawem (narazie) tak.
Zgodne z umową. No trudno żeby nie skoro umowa jest narzucona a nie negocjowana.
I po to są właśnie instytucje. Żeby tworzyć PRAWA KONSUMENTA.
Tylko że rynek cyfrowy poszedł do przodu a prawo stanowią ludzie którzy jeszcze pamiętają furmanki na drogach i totalnie tego nie kontrolują

19.06.2026 16:56
16.8
odpowiedz
damian_gracz
8
Chorąży

szopen469 Zgodne z umową. No trudno żeby nie skoro umowa jest narzucona a nie negocjowana.

Ale to TY do nich przychodzisz i to TY chcesz coś od nich kupić. Dlaczego umowa miałaby być negocjowalna. To jakiś absurd, nie jesteś na tureckim bazarze żeby się targować i negocjować umowy.

A jak tak się zasłaniasz prawami konsumenta to przypominam że istnieje również coś takiego jak zasada swobody umów i mimo protestów twoich i kolegi wyżej o tym że licencja musi być na jakiś czas itd. to oferta steama (czyli handel grami NIE na własność) jest w pełni legalna i akceptowana przez rynki międzynarodowe.

BTW. na twoim miejscu tak bardzo bym nie czekał na szybki rozwój rynków cyfrowych bo świat ewidentnie zmierza w kierunku subksrybcji, wypożyczeń i licencji niż posadania czegokolwiek na własność.

19.06.2026 17:17
16.9
odpowiedz
szopen469
107
Konsul

damian_gracz Zależy jak na to patrzysz. Ja na to patrzę tak że to oni przychodzą do mnie z ofertą.
No i sorry skoro nikt ich nie reguluje to umowa będzie jak najbardziej na ich korzyść. A instytucje są po to żeby się firmy z tymi swoimi korzyściami nie zapodzały

Więc póki co legalne jest wszystko co nie jest zabronione. I wystarczy tą drobną niedogodność zmienić bo obecnie nie widzę podstaw aby nie piracić. Przynajmniej mam to na kompie i nigdzie się nie wybiera.

Wiem że uda w tą stronę ale akurat większość świadomych konsument nie jest aż tak ochoczo nastawiona do nich wizji przyszłości więc mogą próbować.
Zanim to zajdzie za daleko ja prawdopodobnie kopnę w kalendarz

17.06.2026 13:34
17
1
odpowiedz
katai-iwa
72
Legend

Serio ktoś naprawdę wierzył, że oderwani od rzeczywistości z Brukseli wezmą się za ten projekt?

17.06.2026 17:21
18
1
odpowiedz
8 odpowiedzi
Assassinek06
123
Generał

To teraz co, organizujecie akcję #stopkillingmovies? Jak poszliście do kina płacąc za bilet (licencję na obejrzenie filmu) to teraz niech producent stawia serwery i ma wam do końca życia udostępniać film, bo ZAPŁACILIŚCIE? Oczywiście w ramach ochrony dobrodziejstwa kulturowego? 😂

17.06.2026 20:28
18.1
1
odpowiedz
Duoldel_NPC
8
Pretorianin

Assassinek06 NIe widzisz różnicy? Wyskakujesz z porównaniem z czapy. Nie idziesz do kina i nikt ci nic nie puszcza. Kupiłeś grę i grasz ją u siebie w domu na swoim komputerze. Idź kup płytę z muzyką do sklepu i niech ci po 2 latach przestanie działać BO TAK wydawca już nie współpracuje z wykonawcą i w ogóle nie chcą, żebyś tego więcej słuchał. Z resztą gdyby filmu z kina nigdzie już nie można było legalnie zobaczyć to piratowanie go jest społecznym OBOWIĄZKIEM, a nie przestępstwem. Nikt od nich nie oczekuje niczego więcej niż wyłączenie w grze wymagania połączenia serwerem, zeby ją włączyć. Nie mówię o grach sieciowych tylko single playter. Przestają wspierać grę a ona dalej uruchamia i możesz w nią grać. Nic nie muszą robić. Nie zamierzają już na niej zarabiać to wywalają denuvo i inne g..wno żeby normalnie można było to odpalać.

post wyedytowany przez Duoldel_NPC 2026-06-17 20:35:31
17.06.2026 20:33
18.2
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

MadTrigger Oooo jak brakuje argumentów, zaczynają się inwektywy.
The Crew, bo od tej gry wybuchła afera jest grą z naciskiem na rozgrywkę sieciową i bycie drużyną online - tytułowym The Crew. Jak można oczekiwać od twórcy, żeby wykastrował grę z jej esencji? To absurd

17.06.2026 20:38
18.3
odpowiedz
Duoldel_NPC
8
Pretorianin

Assassinek06 usunąłem inwektywy, były tam minutę i były szczerze mówiąc na miejscu

17.06.2026 20:38
Ergo
18.4
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Assassinek06

Ty serio nic nie kumasz. 😂
Ty no popatrz, a Forza Horizon również jest grą nastawioną na online, ale można w nią grać również offline. Magia. 🤯

17.06.2026 20:39
18.5
odpowiedz
Duoldel_NPC
8
Pretorianin

Assassinek06 ta nie jest kwestia jednej gry

18.06.2026 13:11
18.6
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

Ergo Wniosek był inspirowany Forza Horizon czy The Crew gdzie gra w samej nazwie ma założenie wspólnego grania online?

18.06.2026 13:13
18.7
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

MadTrigger Czyli ich nie cofasz, bo brak argumentów za kastrowaniem gry z tytułowego elementu.

18.06.2026 14:11
18.8
odpowiedz
Assassinek06
123
Generał

MadTrigger Wniosek powstał na skutek wyłączenia jednej gry. The Crew. Jakie inne gry wyłączono?

17.06.2026 18:12
baltazar1908
19
odpowiedz
baltazar1908
47
Senator

Licencja ma sie dobrze i będzie sie miała, bo jakby co to poleci łapówa i będzie załatwione bo kasy jest w brud, niestety.

17.06.2026 18:17
20
odpowiedz
1 odpowiedź
SabiSabi
8
Legionista

Czy może ktoś mi wyjaśnić, dlaczego w komentarzach pełno jest obraźliwych sformułowań wobec Parlamentu Europejskiego, podczas, gdy w samym newsie wyraźnie jest napisane, że nie dość, że negatywną decyzję wydała Komisja Europejska to jeszcze organizatorzy (i, nawiasem mówiąc, także sam Parlament, w którym akcja ma duże poparcie) nie dość, że to przewidzieli, to jeszcze mają przygotowane dalsze kroki a sama inicjatywa ma realne szanse na zrealizowanie? Jeżeli ktoś nie spał w szkole na Wiedzy o Społeczeństwie, to powinien wiedzieć, że to dwa oddzielne ciała.

21.06.2026 14:19
20.1
odpowiedz
sabaru
38
Senator

SabiSabi bo tak

17.06.2026 18:32
21
1
odpowiedz
PrawdziwyEuropejczyk
7
Legionista

Obrońcy wielkich korpo i unii się odpalili w komentarzach jak widzę

17.06.2026 20:55
22
1
odpowiedz
TobiAlex
227
Legend

I bardzo dobrze. Gracze święte krowy.

17.06.2026 21:40
23
odpowiedz
Saygram13
47
Centurion

Cóż to był miły sen ale czas się obudzić i wypłynąć w morze... Szczęście w nieszczęściu, że niewiele nowych gier jest wartych uwagi. Zostaje jeszcze GOG ale coś tak czuje, że tam może się wkrótce biznes wykrzaczyć.

19.06.2026 15:38
GrzechuGrek
24
odpowiedz
16 odpowiedzi
GrzechuGrek
62
Konsul

No ja już pisałem o tym wielokrotnie, że to nic nie da. Takie akcje z góry już były skazane na porażkę.

Tyle razy powtarzałem i będę musiał znowu powtórzyć: GŁOSOWANIE PORTFELEM - to jest jedyne, jakiekolwiek skuteczne wyjście!
Ile razy różne cwane branże i wydawcy muszą wydymać klientów, żeby to do kogokolwiek dotarło???

19.06.2026 15:53
Ergo
24.1
1
odpowiedz
Ergo
106
Senator

GrzechuGrek

Super, a teraz idź dalej pierdzieć w fotel i pisać głupoty w internatach. 🤦

20.06.2026 14:51
GrzechuGrek
24.2
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo Jak coś głupiego miałeś napisać, to lepiej jakbyś nic nie pisał.
Poza tym i tak wyszło na moje... niestety.

20.06.2026 16:05
Ergo
24.3
1
odpowiedz
Ergo
106
Senator

GrzechuGrek

Wiesz, idąc twoim kretyńskim sposobem myślenia, to najlepiej nic nie robić bo nie ma sensu. 😂
Z takim podejściem to nigdy nic się nie zmieni. Tak że życzę udanego pierdzenia w fotel. :)

20.06.2026 19:51
GrzechuGrek
24.4
1
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo Właśnie twoją kretyńską głupotą jest naiwna wiara w to, że samo wasze gadanie, pisanie, podpisy, petycje itp. cokolwiek zmienią w tej sprawie... Ale niech będzie, że zlituję się nad tobą:

Otóż NIE - nie zmienią. A wiesz dlaczego?
Bo tu chodzi właśnie o pieniądze, które i tak od was płyną do tych wydawców! I tak długo, jak będziecie im płacić i jeszcze ich popularyzować to tak długo oni będą mieć nasz/was głęboko w d.... !
Bo to, że sobie krzyczycie, płaczecie, krytykujecie, hejtujecie, narzekacie to im to zwisa i powiewa, bo i tak w końcu kupicie od nich cokolwiek, bo i tak spopularyzujecie ich dzieła/produkt, napędzając jeszcze większa sprzedaż!
I tak długo, jak kasa i popularność będą się zgadzać, to będą olewać ciepłym moczem te wszystkie wasze petycje, podpisy i inne żale.
A UE? Ten komunizm(v2) w nowych szatach po raz kolejny pokazał, gdzie ma swoich zwykłych szarych obywateli(zresztą nie pierwszy i nie ostatni raz)!

I owszem, tak długo jak będziecie finansować i popularyzować takich cwaniaków, to nie ma nawet co myśleć o jakiejkolwiek zmianie.
Nic się nie zmieni z takim waszym podejściem, tak więc miłego nabywania kolejnych gier z DRMem... aż do kolejnej decyzji wydawców o wyłączeniu serwerów bądź zbanowania/usunięcia konta.

20.06.2026 20:04
Ergo
24.5
odpowiedz
Ergo
106
Senator

GrzechuGrek

Śmieszny człowiek z ciebie, naprawdę. Gdyby wszyscy ludzie tak myśleli to do dzisiaj siedzielibyśmy w jaskiniach i srali pod siebie.
I zacznij czytać dokładnie artykuły bo akurat ludzie stojący za tą inicjatywą wiedzieli, że nie będzie łatwo, tak samo gracze, ale warto coś robić w tym kierunku. A petycja zebrała ponad milion podpisów, to nie jest coś co można ignorować.

Do głosowania portfelem nawet nie będę się odnosił bo to tak ułomny argument, że głowa boli. Jak chcesz geniuszu zmobilizować miliony graczy aby nie kupowali gier, które wymagają połączenia z internetem? Jest to nierealne, a korporacje to wykorzystuja, i dlatego takie inicjatywy są potrzebne.
Więcej mi się nawet nie chcę pisać bo jesteś po ciemny, delikatnie mówiąc.

21.06.2026 13:40
GrzechuGrek
24.6
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo Serio, gdyby głupota potrafiła latać, już dawno opuściłbyś orbitę okołoziemską!

I zacznij czytać dokładnie artykuły bo akurat ludzie stojący za tą inicjatywą wiedzieli, że nie będzie łatwo, tak samo gracze, ale warto coś robić w tym kierunku. A petycja zebrała ponad milion podpisów, to nie jest coś co można ignorować.
Jakoś Eurokołchoz zignorował to. No ale cóż znaczy dla nich jakaś petycja i podpisy? Nic... co właśnie to pokazali.

Do głosowania portfelem nawet nie będę się odnosił bo to tak ułomny argument, że głowa boli.
Głowa boli od samego czytania twoich kretyńskich wpisów....
To jest jedyne jakkolwiek skuteczna metoda wynikająca z podstawowych praw rynku, bo nic tak nie przemawia do kapitalistów, jak brak przychodów i perspektyw na nie. Innego argumentu niż argumentu pieniądza nie są w stanie zrozumieć.

Jak chcesz geniuszu zmobilizować miliony graczy aby nie kupowali gier, które wymagają połączenia z internetem?
No właśnie... i tutaj leży główny problem. Miliony graczy są zbyt uzależnieni od nowych gier, internetu i innych takich rzeczy będących iluzją, żeby pójść po rozum do głowy i zdecydować się na taki krok. Dla przesadnej wygody, "achievement"'ów i innych "błyskotek" są w stanie zrezygnować ze swoich podstawowych praw klienta/konsumenta, a nawet z podstawowego prawa człowieka, do własności. Zupełnie tak, jak biblijny Ezaw, którzy sprzedał Jakubowi swoje prawa pierworodnego syna, za jedną miskę soczewicy.

Zresztą, każdy ogarnięty i zdrowo myślący człowiek sam już dawno doszedłby do takiego wniosku, by przestać kupować coś, co tak naprawdę mu na dłuższą metę nie służy i co może w każdej chwili stracić, nawet z nie jego winy. Ale takie osoby niestety stanowią znaczną mniejszość. Dlatego jest obecnie tak, jak jest.
No ale krzyczeć, podpisywać i liczyć na to, że ktoś inny coś załatwi, jest o wiele łatwiejsze, prawda?

Jest to nierealne, a korporacje to wykorzystuja, i dlatego takie inicjatywy są potrzebne.
I właśnie dlatego takie inicjatywy są z góry skazane na porażkę.
A póki miliony graczy/użytkowników nie pójdzie po rozum do głowy, to będzie tak, jak jest... a może nawet i będzie gorzej.
Nie potrafią się kontrolować z nabywaniem takich gier, bezrefleksyjnie zgadzają się na antykonsumenckie warunki, mają gdzieś swoje prawa konsumenta, to oczywiście że korporacje będą to wykorzystywać. Co czemu miałyby tego nie robić? Jesteście dla nich głupimi dojnymi krowami. Traktują was i wszystkich innych dokładnie tak, jak im na to pozwalacie.

Więcej mi się nawet nie chcę pisać
Otóż to, wystarczająco głupot napisałeś, więc najlepiej nie pisz już nic, bo pewnie nawet to, co teraz napisałem, nijak nie będziesz w stanie zrozumieć.

W sumie ten post napisałem bardziej z myślą o innych, bo ciężko brać na poważnie kogoś, kto myśli, że jeśli przestanie kupować gry z DRMem, to zacznie mieszkać w jaskimi i srać pod siebie....

21.06.2026 14:08
Ergo
24.7
odpowiedz
Ergo
106
Senator

GrzechuGrek

Zaściankowe myślenie... Nikt nie będzie rezygnował ze swojego hobby i odmawiał sobie kupna gier które lubi, żeby bojkotować wymuszone połączenie z internetem. Każdy gracz to osobna jednostka, a gry to nie jest produkt pierwszej potrzeby więc ludzie ogólnie mają to gdzieś. I nie chodzi tutaj o to, że ktoś jest głupi czy czegoś nie rozumie... Ludzi ciężko jest zmobilizować w ważniejszych sprawach, a co dopiero jeśli chodzi o gry...

Dlatego powstały różne instytucje, które walczą o prawa konsumenta bo inaczej się nie da. Po jednej stronie masz jedno wielkie korpo, które działa w jednym obranym kierunku, a po drugiej masz miliony graczy, gdzie każdy gracz to osobna jednostka, która patrzy w swoim kierunku.
To o czym tutaj pisze nie tyczy się jedynie gier, a każdej branży.

Trzeba być naprawdę tumanem żeby tego nie rozumieć. Idź dalej pierdzieć w stołek, to zapewne potrafisz bardzo dobrze.

21.06.2026 14:58
GrzechuGrek
24.8
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo Z takim twoim/waszym podejściem, to mogę tylko powiedzieć jedno:
Szykujcie sobie bardzo dużo wazeliny, serio - będzie was dzięki temu trochę miej bolało, jak korporacje będą was dymać. 😂

Ale widać, tobie i tobie podobnym tak naprawdę pasuje taki stan rzeczy, bo inaczej już dawno zrobilibyście coś w tej sprawie bez oglądania się na innych i liczenia na to, że inni za was wszystko załatwią.

I właśnie dlatego dzieją się patologie na rynku gier jak i innych branż, bo znaczna większość nie pojmuje a co gorsza - nie chce pojmować, co to są i jak działają prawa rynku.
Cała resztą twoich idiotycznych wypowiedzi to nic innego, jak tylko zwykłe i pokrętne dorabianie ideologii do żałosnego faktu przykładania ręki do obecnej sytuacji na rynkach i nie tylko.

21.06.2026 17:05
Ergo
24.9
odpowiedz
Ergo
106
Senator

GrzechuGrek

No i to jest właśnie myślenie ciemnogrodu w którym żyjesz. Nie ma żadnych nas, każdy gracz to osobna jednostka i ciężko aby wszyscy jednogłośnie zaczęli coś bojkotować w branży gier.
No, ale żeby to zrozumieć to trzeba mieć coś w głowie, a nie jedynie sznurek który trzyma uszy.

22.06.2026 05:51
GrzechuGrek
24.10
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo W takim razie zapomnijcie żeby cokolwiek miałoby się zmienić na rynku. Rynkiem rządzi pieniądz, a nie pobożne życzenia. Tylko pieniądz a właściwie jego brak jest w stanie cokolwiek bezpośrednio przemówić korporacjom.
Rynek ma w d... wasze petycje i podpisy, dla tych korporacji i wydawców jedynie co ma znaczenie to pieniądz, przychód.
Ale żeby to zrozumieć, to trzeba mieć coś w głowie a nie bańki mydlane. No i trzeba mentalnie osiągnąć jakiś wiek i znajomość praw jakie nami rządzą - w tym przypadku prawa rynku.

A teraz spójrz prawdzie w oczy matołku - społeczeństwo właśnie zrobiło po twojemu/waszemu i sromotnie przegrało! A wydawcy i korporacje dalej będą was dymać - i w sumie nic dziwnego, skoro im na to pozwalacie.
Prrrffff.... "każda osobna jednostka" - jakby tak nasi przodkowie myśleli tak jak ty, to obecnie Polski już by nie było.

Ale jak już wspomniałem wyżej - tylko dzięki temu, że głupota nie może latać, nie poleciałeś w kosmos!

post wyedytowany przez GrzechuGrek 2026-06-22 05:52:24
22.06.2026 13:17
Ergo
24.11
odpowiedz
Ergo
106
Senator

GrzechuGrek

No tak, i dlatego powstają instytucje antymonopolowe, praw konsumenta i inne. Po co to wszystko jak rynkiem rządzi pieniądz? 😂

Idź dalej pierdzieć w stołek i marudzić, że nic się nie zmieni, to widzę wychodzi ci bardzo dobrze. :) Ale to zapewne odziedziczyłeś po swoich przodkach o, których wspomniałeś. 🤣

22.06.2026 14:01
GrzechuGrek
24.12
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo
No tak, i dlatego powstają instytucje antymonopolowe, praw konsumenta i inne.
I po co to wszystko, jak wy sami macie je gdzieś? Cała UE ma to gdzieś. A nawet same instytucje, w praktyce działają różnie...
Naprawdę jesteś taki naiwny żeby wierzyć, że teraz panuje prawdziwa demokracja??? Że rządy w pierwszej kolejności dbają o dobro obywateli? Że poza ew. okresami wyborów, obywatele dla rządów coś znaczą??

UE jest zajęty "ważniejszymi" rzeczami, jak przyczepione nakrętki do plastikowych butelek, kolejne pseudoekologiczne ustawy o CO2, eliminowaniu tradycyjnych rodzin z krajów europejskich, promowaniu i wciskaniu LGBT wszędzie, gdzie się tylko da, sprowadzanie jak największej ilości imigrantów z Afryki i wiele innych spraw istotnych wyłącznie dla elit rządzących oraz liczących się podmiotów.
Sprawy, potrzeby i problemy zwykłych ludzi mają gdzieś.
Instytucje praw konsumenta? Oni nie mają nic do powiedzenia, albo jedynie ich wpływ ogranicza się do krajów lokalnych.
A UE po raz kolejny właśnie pokazała, gdzie ich miejsce w ogólnej hierarchii.

Dziecko, nie znasz życia!
Co ty możesz o tym wiedzieć skoro nawet podstaw ekonomii nie ogarniasz?? Nie mówiąc o tym, że pewnie nigdy nie żyłeś w latach 90'tych i wcześniej.... Jakie ty możesz mieć w ogóle pojecie?
Jesteś za bardzo naiwny, skoro tak wierzysz rządom i innym globalistom.

Te cwane korporacje, które tak was dymają, to może jeszcze smarują($$$) urzędnikom unijnym, wpływając na ich decyzję!

Tak więc możesz sobie do mnie fikać i próbować mnie obrażać, na wszelkie sposoby, ale samych faktów nigdy nie zmienisz. I jeżeli ludzie się nie zmienią, to rządy, globalne podmioty i inne wpływowe ugrupowania będą wszystkimi pomiatać jak tylko sobie zechcą.
Bo dla ciebie ktoś może być "osobną jednostką", tak naprawdę w rzeczywistości to jest to mentalny niewolnik.

Następnych twoich głupot już nie czytam. EOT.
Z takim podejściem, to życie jeszcze ci da w dupę.

22.06.2026 15:04
Ergo
24.13
odpowiedz
Ergo
106
Senator

GrzechuGrek

I bedziesz tak dalej rzucał truizmami?
Zrozum, że jeśli nic nie robisz to nie ma szans na żadne zmiany. Takie proste, ale widzę, że nie dla ciebie.
Kończę tę jałową dyskusję.

Btw

Ooo, mój ulubiony argument odnośnie wieku, co ty tam możesz wiedzieć gówniarzu. 🤣 Po tym tekście już wiem z kim mam do czynienia, i taki ludzi omijam szerokim łukiem. Jestem rocznik 90 tak dla twojej wiadomości.

post wyedytowany przez Ergo 2026-06-22 15:07:01
23.06.2026 08:57
GrzechuGrek
24.14
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo Biedny, CHORY niewolniku...!

Ty naprawdę jesteś chory!
Bo widzisz... Tu nie chodzi już nawet o mobilizację wszystkich do bojkotu itp.
Każdy normalny, zdrowy na umyśle człowiek, jak coś mu się nie podoba, jak coś mu w jakikolwiek sposób nie odpowiada, to nie kupuje tego, nie używa tego, nie spożywa, nie robi tego!
A jeżeli tak bardzo psioczycie na gry i politykę wydawców, a mimo to nadal je kupujecie i gracie, ba, wręcz nie możecie się bez nich obejść to mam dla ciebie i dla tobie podobnych, bardzo złą wiadomość - to jest już najprawdopodobniej uzależnienie!

I te twoje pokrętne tłumaczenia typu "Nikt nie będzie rezygnował ze swojego hobby i odmawiał sobie kupna gier które lubi, żeby bojkotować wymuszone połączenie z internetem. Każdy gracz to osobna jednostka" - są na bardzo podobnej zasadzie, jak tłumaczenia nałogowego alkoholika, który zawsze znajdzie "usprawiedliwienie" i wytłumaczenie dlaczego się "musi" napić.
Jesteś po prostu niewolnikiem bezmyślnego konsumpcjonizmu!

Ale to pokazuje ogólny, bardzo smutny obraz milionów graczy - bezmyślnych konsumentów, uzależnionych od bezmyślnych zakupów coraz to kolejnych tytułów. Bo musicie koniecznie mieć! Bo nie potraficie z nich zrezygnować, nawet jak wydawcy traktują was jak frajerów. I to jest właśnie na rękę takim wydawcom - i robią sobie co chcą, bo dobrze wiedzą, że mają was w garści.

Każdy normalny, zdrowy człowiek - nie kupi niczego od takich wydawców. Choćby dlatego, że nie ma zamiaru świadomie przykładać ręki do tego procederu.
Tym bardziej, że alternatywy istnieją - na GOGu(choć pewnie nie tylko) jest sporo gier bez DRM, nie wymagających połączenia z internetem i których(po pobraniu) nikt nie może od tak zdalnie ich zabrać.
Każdy zdrowo myślący, wie że finansowanie podłego procederu nie prowadzi do niczego dobrego więc - z własnej zasady - tego nie robi.

A wszyscy ci, którzy niby podpisywali petycje, a mimo to dalej finansowo napędzają ten chory proceder na rynku - to hipokryci, którzy tylko sabotowali i sabotują całą tą akcję. Wszystkie podpisy od takich osób są nic nie warte. Bo to są jedynie puste deklaracje, za którymi nie idą żadne czyny.
Bo tak naprawdę to tylko ci, którzy zrezygnowali z kupowania gier z DRMem itp. zrobili najwięcej dla tych akcji SKG i obrońców praw konsumenta.

Piszę do do innych, inteligentniejszych, bo ty to już prawdopodobnie tego nigdy nie pojmiesz.
Jednocześnie dodaję twój nick do ignorowanych, jako tych, którzy świadomie wspierają nieuczciwych producentów/wydawców. A wszelkie obelgi typu "sznurek między uszami" doskonale pasują do ciebie i świadczą o tobie.
Tak więc kończę tę jałową dyskusję, którą zresztą sam zacząłeś.

23.06.2026 15:26
Ergo
24.15
odpowiedz
Ergo
106
Senator

Via Tenor

GrzechuGrek
Zapomniałeś wziąć.

25.06.2026 16:15
GrzechuGrek
24.16
odpowiedz
GrzechuGrek
62
Konsul

Ergo Naprawdę, weź idź się lecz!
Sam wspierasz cały ten proceder patologii na rynku gier i jeszcze w idiotyczny sposób to racjonalizujesz. To m.in też przez takich jak ty, całe te akcje odnoszą porażkę.
Możesz sobie dalej głupio racjonalizować i pisać kolejne fikołki pseudoargumentacyjne, ale niezaprzeczalny fakt jest taki, że kto naprawdę jest przeciw danej sytuacji, ten sam ręki do niej nie przykłada. Reszta to twoje chore głupoty.

Nie pisz już więcej, bo nie mam najmniejszej ochoty na dyskusję z idiotą, który nie chce rozumieć, jak działa rynek.

25.06.2026 14:39
Warsaw1916
25
odpowiedz
Warsaw1916
8
Centurion

Tu nie chodzi o żadne gry tylko o kase od wspierających i populistyczne bicie piany przez aktywiszcza.

Forum Forum Inne Gry
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl