Przecież w tym całym śmiedzącym parlamencie mieszkają same sprzedajne k... Korupcja na każdym kroku...
Ojej, nie udało się zmusić komisji UE do działania przeciw ich sponsorom, no kto by się spodziewał....
Oni tylko myślą jakie nam opłaty dowalić i jak zniszczyć apple, a nie tam jak pomóc graczom xD
Niech lepiej zmuszą producentów konsol do zniszczenia monopolu sprzedaży gier cyfrowych (wprowadzić dodatkowe sklepy a nie tylko 1 jak np. PSStore z chorymi cenami) a nie jakieś stare gry które realnie interesują promil promila graczy (pomijając to że gier jest cała masa i życia nie starczy by to ograć chociaż raz! i pomijając to że większość tych gier to usługi które padają max. po roku)
Ale jak to? Przecież już gracze odtrąbili sukces, już miały się zmieniać przepisy lada dzień.
Nikt normalny się nad tym tematem nie pochyli, bo to dotyczy całego dorobku kulturowego. Dosłowniej każdej dziedziny kultury, bo jej dystrybucja opiera się o te same przepisyco też gry. Nikt tych przepisów nie zmieni, bo rzutowałoby to na wszystko inne. Nikt też nie będzie robił specjalnych przepisów dal jednej konkretnej grupy. Szczególnie, że te przepisy nie były by na korzyść korpo.
Czy interaktywny film, to gra czy jednak kategoria "film". Czy gra Sony, gdzie więcej się ogląda cutscenek, to gra czy interaktywny film?
Czy Diablo IV, to gra singielplayerowa czy multi?
Nikt nie zmusi korpo do tego, by gra, która jest multiplayerowa albo jej duża część oparta jest o serwery, miała wersje offline.
Tak jak już dawno temu pisałem, gdyby jednak jakimś cudem UE coś z przepisami pokombinowało, to skończyłoby się tym, że większość gier takich firm jak EA, UBI, Rockstar, Zmaieć, Bethesda i inne rączyska branży, byłyby w 100% grami multipalyerowymi.
Ta cała akcja, to walka z wiatrakami, kompletnie nic to nie zmieni, a jedynie pogorszy sprawę.
Dla przeciętnego gracza, nie ma to kompletnie znaczenia, czy gra zostanie skasowana po kilku latach czy nie. Nikt nie gra w takie gry latami. Garstka zapaleńców. Reszta ma to w nosie. Widać to po danych, gdzie 20 parę % ukończenia gry, to sukces. Gracze szybko się podniecają daną produkcją i równie szybko tę produkcje porzucają.
w dodatku ze my jesteśmy garścią, nawet ci co grają w juz dawno porzuconą gre, czy ogólnie jako gracze jest w dużej mierze hipokryzja
Nie chodzi o to czy się da tylko o to czy dana firma chce to zrobić. Jako, że pełnymi garściami jadą na licencjach, to im to się nie opłaca. Dlatego musiałoby się zmienić prawo licencyjne, który dotyczy zbyt wielu rynków i segmentów kultury, które po pierwsze pozwoliłoby dysponować prawami autorskimi firmom tworzącym gry w taki sposób, że prawdziwy autor niewiele miałby do gadki. Żadne lobby "artystów" na to nie pójdzie, bo oni mają tajtiemy do końca życia z często durnych jednorazowych rzeczy.
Po drugie, zmusiłoby twórców do robienia takich wersji gry.
Po prostu jest to nie realne. Ktoś kto myśli, że UE cokolwiek w tej sprawie zmieni, żyje po prostu pustą nadzieją.
Gdyby gry od początku były osobnym bytem kultury, opartym o osobne przepisy, całkiem odrębnym działem, to jeszcze jakieś nadzieje można by mieć.
Jedyne wyjście, to głosowanie portfelem i kupowanie tylko takich gier jak te od Redów czy inne DRMfree, ale jak wiemy to utopia, bo nigdy to nie nastąpi. Gracze nie są skonsolidowani jak na początku historii tej dziedziny. Nie ma szans na globalny "strajk" i kupno tylko gier wolnych.
Każdy kto myśli, że coś da się zrobić, po prostu jest naiwnym, bąć bujającym w obłokach.
Trzeba było dodać w tej petycji zmniejszenie emisji CO2 od przemysłu growego to sama urszulka by zadbała, żeby ta petycja przeszła przez parlament i to jeszcze jeden dzień xD.
Skurwiele. Jak dobrze że te wszystkie Steamy i inne bzdury powstały tak późno, dzięki temu cała historia gier od lat 70 tych (a może wcześniej) do początku XXI wieku jest do zachowania. I dobrze że mamy GOG bo on ratuje całą masę gier przed uśmierceniem. Nie wszystko się w ten sposób uratuje ale jakąś część...Muzyka, filmy, książki - wydają się wręcz nieśmiertelne w porównaniu do gier, które w wyniku lobby cwaniaków, po prostu umierają po jakimś czasie. To że każda gra jest jakimś dziedzictwem kulturowym to już ich nie obchodzi.
Też się cieszę że tyle klasycznych dziś już gier wychodziło w czasach, kiedy nie było cyfrowego kagańca.