O ile bardzo lubię Clair Obscur, tak tutaj jednak ta turowa część schodzi trochę na drugi plan, a pierwsze skrzypce gra mechanika parowania czy (rzadziej) uników, bo po prostu kontra przy udanej sekwencji czy samo niwelowanie obrażeń jest bardziej efektywne niż ta część "taktyczna", więc średnio jego słowa wydają mi się adekwatne do jego tytułu - no przynajmniej ja miałem takie wrażenie i aż trochę uważam to za grę rytmiczną :D
Edit: No ale jeszcze tu dodam, że uważam ten system nadal za dobry eksperyment w połączeniu gatunkowym i jeśli chcą w to iść dalej w kolejnych tytułach, to mam nadzieję, że po prostu podejmą większą próbę w zbalansowaniu tych mechanik - tutaj czym dalej tym bardziej ta kwestia kulała.
Przecież to nie jest stricte turówka a hybryda z naciskiem na zręcznościówkę. Dlaczego? Możesz mieć zerowe pojęcie o mechanikach i łączeniu ataków ale jak za każdym razem klikniesz unik lub parowanie w odpowiednim momencie to przejdziesz grę bez jednego punktu obrażeń. Odwrotnie, masz genialne pomysły na combo ale nie unikniesz żadnego ataku, bo reflex nie ten? I gra nie pozostawia ci pola do popisu.
Stąd popularność gry, daje namiastkę "mądrości i sprytu" dzieciaczkom z szybkimi palcami i wydaje im się, że są "strategami". ;)
Przecież to nie jest gra turowa.
Po za tym, gry tego typu w wersji turowej, to najgorszy gatunek jaki powstał. Kiedyś robiono takie gry, bo technologia nie pozwalała na zbyt wiele.
Robienie dziś takich gier, to masochizm. Nie ma chyba gorszego gatunku gier, jak RPG z turową walką.
W grach RPG chodzi o to, by grać postaciami, a nie być obserwatorem.
Kiedy Wy ogarniecie, że jak ktoś coś pisze cz mówi, to znaczy, że to z jego perspektywy tak wyglaa, a nie wygłasza słowa za cały świat?
Po co przekonywać muchy, że kawior jest lepszy od fekaliów, skoro całe życie jedzą kupę i uważają, to za rarytas? Nie ma sensu po prostu.
Napisałem, że robienie takich gier, to masochizm, a nie że osoby, które w nie graja, to masochiści.
Zakończymy na tym i tyle, bo znowu nie ogarniesz prostego tekstu i będziesz coś insynuował. Chyba, że specjalnie zmanipulowałeś moją wypowiedź, to wtedy spoko ;)
Gry turowe to nuda, odpadłem w Baldur's Gate 3 po 15 godzinach. Co z tego, że fabuła brzmi ciekawie, jak system walki leży. Sorry, ale gameplay to druga najważniejsza rzecz, zaraz po optymalizacji. Fabuła może być najwyższych lotów, ale grze nie pomoże, kiedy rozgrywa ssie.