O ile bardzo lubię Clair Obscur, tak tutaj jednak ta turowa część schodzi trochę na drugi plan, a pierwsze skrzypce gra mechanika parowania czy (rzadziej) uników, bo po prostu kontra przy udanej sekwencji czy samo niwelowanie obrażeń jest bardziej efektywne niż ta część "taktyczna", więc średnio jego słowa wydają mi się adekwatne do jego tytułu - no przynajmniej ja miałem takie wrażenie i aż trochę uważam to za grę rytmiczną :D
Edit: No ale jeszcze tu dodam, że uważam ten system nadal za dobry eksperyment w połączeniu gatunkowym i jeśli chcą w to iść dalej w kolejnych tytułach, to mam nadzieję, że po prostu podejmą większą próbę w zbalansowaniu tych mechanik - tutaj czym dalej tym bardziej ta kwestia kulała.
Przecież to nie jest stricte turówka a hybryda z naciskiem na zręcznościówkę. Dlaczego? Możesz mieć zerowe pojęcie o mechanikach i łączeniu ataków ale jak za każdym razem klikniesz unik lub parowanie w odpowiednim momencie to przejdziesz grę bez jednego punktu obrażeń. Odwrotnie, masz genialne pomysły na combo ale nie unikniesz żadnego ataku, bo reflex nie ten? I gra nie pozostawia ci pola do popisu.
Stąd popularność gry, daje namiastkę "mądrości i sprytu" dzieciaczkom z szybkimi palcami i wydaje im się, że są "strategami". ;)
Przy okazji rozgrywka staje się bardziej przystępna dla ludzi którzy mało co grają w gry i nie mają tego refleksu wyrobionego. Świetnie to widać po BG3 gdzie za rozgrywkę się brały osoby, które nigdy w nic nie grały. Czy jest to wada? Nie.
O ile bardzo lubię Clair Obscur, tak tutaj jednak ta turowa część schodzi trochę na drugi plan, a pierwsze skrzypce gra mechanika parowania czy (rzadziej) uników, bo po prostu kontra przy udanej sekwencji czy samo niwelowanie obrażeń jest bardziej efektywne niż ta część "taktyczna", więc średnio jego słowa wydają mi się adekwatne do jego tytułu - no przynajmniej ja miałem takie wrażenie i aż trochę uważam to za grę rytmiczną :D
Edit: No ale jeszcze tu dodam, że uważam ten system nadal za dobry eksperyment w połączeniu gatunkowym i jeśli chcą w to iść dalej w kolejnych tytułach, to mam nadzieję, że po prostu podejmą większą próbę w zbalansowaniu tych mechanik - tutaj czym dalej tym bardziej ta kwestia kulała.
Przecież to nie jest stricte turówka a hybryda z naciskiem na zręcznościówkę. Dlaczego? Możesz mieć zerowe pojęcie o mechanikach i łączeniu ataków ale jak za każdym razem klikniesz unik lub parowanie w odpowiednim momencie to przejdziesz grę bez jednego punktu obrażeń. Odwrotnie, masz genialne pomysły na combo ale nie unikniesz żadnego ataku, bo reflex nie ten? I gra nie pozostawia ci pola do popisu.
Stąd popularność gry, daje namiastkę "mądrości i sprytu" dzieciaczkom z szybkimi palcami i wydaje im się, że są "strategami". ;)
Przecież to nie jest gra turowa.
Po za tym, gry tego typu w wersji turowej, to najgorszy gatunek jaki powstał. Kiedyś robiono takie gry, bo technologia nie pozwalała na zbyt wiele.
Robienie dziś takich gier, to masochizm. Nie ma chyba gorszego gatunku gier, jak RPG z turową walką.
W grach RPG chodzi o to, by grać postaciami, a nie być obserwatorem.
Kiedy Wy ogarniecie, że jak ktoś coś pisze cz mówi, to znaczy, że to z jego perspektywy tak wyglaa, a nie wygłasza słowa za cały świat?
Po co przekonywać muchy, że kawior jest lepszy od fekaliów, skoro całe życie jedzą kupę i uważają, to za rarytas? Nie ma sensu po prostu.
Napisałem, że robienie takich gier, to masochizm, a nie że osoby, które w nie graja, to masochiści.
Zakończymy na tym i tyle, bo znowu nie ogarniesz prostego tekstu i będziesz coś insynuował. Chyba, że specjalnie zmanipulowałeś moją wypowiedź, to wtedy spoko ;)
Gry turowe to nuda, odpadłem w Baldur's Gate 3 po 15 godzinach. Co z tego, że fabuła brzmi ciekawie, jak system walki leży. Sorry, ale gameplay to druga najważniejsza rzecz, zaraz po optymalizacji. Fabuła może być najwyższych lotów, ale grze nie pomoże, kiedy rozgrywa ssie.
Turówki stały się popularne w stosunku do czasu rzeczywistego, bo można w nie komfortowo grać na padzie, a że gry się stały multiplatformowe to wot cała tajemnica.
Gówno gra, brak growej fabuły i mechanika drewniana. Gra wybiła się przez stulejców co nigdy nie grali w podobne gry
Akurat system walki to najgorsza rzecz w tej grze i nie chodzi tylko o turową walkę ale o elementy zręcznościowe podczas tej walki, jak parowanie, blok czy przeskok i wszystko jest rytmiczne i trudne dla Kogoś, Kto nie ma za grosz refleksu, jak ja ;)
Wolę takie gry z walką w czasie rzeczywistym, jak np. Neverwinter Nights :P
Zgadzam się z tym, walka turowa nadal ma i będzie miała rację bytu, choćby ze względu na możliwość spokojnej gry, bez pośpiechu.
Z tym się jednak nie zgadzam.
W grze akcji, takiej jak Devil May Cry, nie czuję się szczególnie sprytny – mam po prostu wrażenie, że mam szybkie palce i dobrą zręczność. Ale w grze turowej to raczej twój umysł otrzymuje nagrodę – dodał.
W takich grach jak DMC czy jakichś soulslike również musisz mieć jakąś strategię, bo bez tego po prostu zginiesz. Różnica jest taka, że aby grać świadomie w takie gry, trzeba poświęcić sporo czasu aby je poznać, ale gdy już to zrobisz to możesz wprowadzać różne "taktyki" podczas szybkiej rozgrywki efektownie eliminując przeciwników. :)
Przy okazji rozgrywka staje się bardziej przystępna dla ludzi którzy mało co grają w gry i nie mają tego refleksu wyrobionego. Świetnie to widać po BG3 gdzie za rozgrywkę się brały osoby, które nigdy w nic nie grały. Czy jest to wada? Nie.
Dla mnie te gry mają jedna dużą wadę. W sumie to większość jrpg ma ten problem, ale właśnie ekspedycja też. To, że w każdej lokacji mamy grupy wrogów które występują w jakimś układzie i się po prostu powtarzają. Kończy się to tak, że kilka pierwszych walk rozkmianmy jak ich pokonać po czym przez następną godzinę czy 2 lecimy już na auto pilocie i odwalamy te walki tym samym sposobem. Zawsze mnie to zaczyna nudzić, mega powtarzalne to jest. Dlatego dużo bardziej lubię gry turowe taktyczne jak fire emblem czy baldurs gate 3 bo dochodzi tam pozycjonowanie jednostek. Te gry w których postacie stoją w Lini no to niestety prawie zawsze zaczyna to być nudne po czasie.
Dobrze gada zgadzam sie z nim 100% Problem z grami akcji jest ze nie masz zadnej satysfakcji tam tylko szybkie klikanie.
Oczywistość. Rozgrywka w turach jest od zawsze w grach RPG, tych papierowych.