Jeśli producenci gier nadal będą przedkładać inkluzywność i różnorodność rasową ponad gameplay to wszyscy splajtują, i dobrze.
Myślę, że 2024 to był dopiero początek kryzysu w branży, więc bardziej miarodajny będzie rok bieżący
Członkostwo w Unii Europejskiej i wielkim rynku pozwoliło nam awansować społecznie o kilka klas. Gospodarkę mamy mocarną co widać po tym wykwicie działalności gospodarczych, studiów, developerów. Fajnie, że się rozwijają. Obyśmy nigdy nie zostali wypchnięci z europejskiego dobrobytu.
Prąd zgaśnie, a zgaśnie wcześniej czy później to zobaczysz ten swój "dobrobyt".
Druga sprawa to już bardziej skomplikowany temat ale ci na samej górze nie bez powodu tak zrobili aby pieniądz był obecnie głównie tam gdzie wszystko opiera się na cyfryzacji.
To nie ci na samej górze a my kupując gry sprawiamy, że tam gdzie cytryzacja tam są pieniądze. 😉
Szczególnie dobrobyt mają kraje co musiały wpuścić INRZYNIERUF, bo brukselka kazała xd.
A co do skoku to nie jest powiedziane, że gospodarka nie rozwijała by się szybko i bez członkostwa.
Mocarna gospodarka która nie ma swoich technologii, innowacji i opiera się głownie o taniość.
Gdyby babcia miała wąsy... Na szczęście, na forum są ludzie, którzy pamiętają, co się działo w Polsce na przełomie XX i XXI wieku. Bez dostępu do wspólnego rynku UE, bez strefy Schengen, bez swobodnego przepływu osób, towarów i usług, bez wdrożenia unijnych standardów w konkretnych dziedzinach życia gospodarczego i prawa pracy, bez unijnego parasola negocjacyjnego w kontaktach handlowych z resztą świata... bylibyśmy w czarnej D (zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę naszą sytuację geopolityczną). To jest znacznie bardziej prawdopodobne "gdybanie". :P
Kto mógł, ten wszedł do UE. A kto nie może, ten chce wejść. Nie bez powodu. A jak ktoś wyszedł, to teraz żałuje i kombinuje, jak wejść z powrotem tylnymi drzwiami. Ciekawe, dlaczego. Pewnie każdy naród ma w sobie gen samozagłady. ;)