Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: Gry ekskluzywne na PlayStation są bez znaczenia? W sieci wywiązała się dyskusja podparta twardymi danymi

Forum Inne Gry
Dodaj komentarz
04.08.2026 14:55
1
odpowiedz
Przemek_ZS
39
Centurion

Obserwuję rynek elektronicznej rozrywki od kilkudziesięciu lat i aktywnie w nim uczestniczę. Moim zdaniem ostatnie ruchy Sony nie są przypadkowe. To efekt zmian zachodzących w całej branży, które są naturalną konsekwencją ewolucji rynku gier.

Sony podjęło decyzję o zakończeniu produkcji gier na płytach od 2028 roku i jestem przekonany, że żadne komentarze pod postami czy internetowe protesty tej decyzji już nie zmienią. Ta decyzja została zapewne poprzedzona latami analiz i kalkulacji biznesowych. Rynek się zmienia, branża się zmienia i kończy się pewien rozdział – niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie.

Zmienia się również samo Sony i jego podejście do graczy. Jest ono zupełnie inne niż w czasach pierwszego PlayStation. W dużej mierze zostało to wymuszone przez zmieniający się rynek oraz nowych odbiorców. Dzisiaj główną grupą klientów są już zupełnie inni gracze niż 25–30 lat temu. Pokolenie wychowane na PS1 i PS2 ma dziś ponad 40 lat, a nowe pokolenie ma zupełnie inne przyzwyczajenia i oczekiwania.

Sony doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że część graczy odejdzie. Niektórzy zrezygnują z kolejnego PlayStation, inni przeniosą się na PC. Mimo to firma najwyraźniej uznała, że z biznesowego punktu widzenia ten odpływ będzie akceptowalny.

Moim zdaniem PlayStation będzie coraz bardziej platformą dla tzw. niedzielnego gracza. Takiego, który kupi konsolę, postawi ją pod telewizorem i od czasu do czasu zagra w EA Sports FC, Call of Duty czy inną popularną grę online. Dla wielu takich użytkowników brak napędu nie będzie miał większego znaczenia, bo i tak od lat kupują gry cyfrowo.

Jednocześnie wydaje mi się, że Sony będzie coraz mocniej stawiało na model abonamentowy. Docelowo PlayStation Plus może stać się czymś w rodzaju „Netflixa dla graczy”. Nowe gry premierowe prawdopodobnie nadal będą kosztować 350–400 zł, ale wielu graczy zrezygnuje z kupowania ich na premierę. Zamiast tego będą opłacać abonament i ogrywać setki dostępnych tam tytułów, a nowe produkcje kupować tylko wtedy, gdy naprawdę będzie im na nich zależało.

To dla Sony bardzo atrakcyjny model biznesowy. Regularny, przewidywalny przychód z milionów abonentów jest znacznie bardziej stabilny niż jednorazowa sprzedaż pojedynczych gier.

Pozostaje jednak kilka znaków zapytania.

Czy Sony nadal będzie inwestować tak ogromne pieniądze w gry ekskluzywne? Produkcja współczesnych gier AAA kosztuje często od 100 do nawet 300 milionów dolarów, a czasami jeszcze więcej. Jeśli jednocześnie firma chce maksymalizować przychody z abonamentu i rezygnuje z rynku fizycznych wydań, zwrot z takich inwestycji może być trudniejszy do osiągnięcia.

Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby z czasem ekskluzywność PlayStation jeszcze bardziej się zmieniła. Być może więcej gier będzie trafiało na PC wcześniej niż dotychczas, nawet jeśli dziś Sony twierdzi, że nie zamierza zmieniać swojej strategii. Rynek potrafi bardzo szybko weryfikować wcześniejsze deklaracje.

Nie mam też wątpliwości, że całkowita rezygnacja z płyt jest dla Sony ryzykownym ruchem. Ale jestem równie przekonany, że firma dokładnie policzyła to ryzyko. Gdyby z ich analiz wynikało, że straty będą większe niż potencjalne zyski, nigdy nie podjęliby takiej decyzji.

Na końcu warto powiedzieć jedną rzecz, o której wiele osób zapomina. Sony jest korporacją notowaną na giełdzie. Jej podstawowym celem jest maksymalizacja zysków dla akcjonariuszy. Tak działa praktycznie każda duża firma i trudno oczekiwać, że będzie świadomie podejmowała decyzje zmniejszające swoje przychody. Nie oznacza to jednak, że gracze muszą się z tym zgadzać.

Tak naprawdę kończy się po prostu kolejna epoka. Tylko że to nie pierwszy raz. Epoka PS1 i PS2 skończyła się już dawno, mimo że płyty nadal istniały. Wtedy kupowało się grę, wkładało płytę do konsoli i po chwili można było grać. Dzisiaj często kupujemy grę na płycie tylko po to, żeby po jej włożeniu pobrać kilkadziesiąt, a czasem nawet ponad sto gigabajtów danych i aktualizacji.

Rynek zmieniał się już wielokrotnie. Tym razem zmiana jest po prostu znacznie bardziej odczuwalna dla zwykłego gracza, ponieważ dotyka czegoś, do czego byliśmy przyzwyczajeni od ponad 30 lat.

Czy Sony rzeczywiście uda się zbudować „Netflixa dla graczy”? Czy gracze zaakceptują ten model? Tego dzisiaj nie wie nikt. Jedno jest natomiast pewne – decyzja o rezygnacji z płyt będzie jedną z najważniejszych i najbardziej przełomowych zmian w historii marki PlayStation.

04.08.2026 15:21
maciell
1.1
odpowiedz
maciell
142
Senator

Przemek_ZS Juz z nie takich deklaracji firmy sie wycofywaly. No i nie raz ani nie dwa firmy mylily sie z swoimi wyliczeniami. Jak ludzie zaczna masowo odplywac od konsol Playstation to zmienia spiewke. Jak pisalem jak gamapass po podniesieniu cen bedzie na kolanach wracal do graczy to ludzie mi pisali bo to microsoft, bo maja gory pieniedzy, bo graczy na zachodzie taka podwyzka nie ruszy bla bla. Wystarczylo kilka tygodni masowo rezygnujacych ludzi, aby MS zaczelo sie palic pod nogami.

W dodatku rezygnowac z playstation plus co juz widzimy jakie sie wystraszylo Sony i proponuje upusty siegajace 50% .No, ale jak pisalem wiekszosc ludzi ma wykupione roczne wiec dopiero w grudniu, styczniu zacznie sie masowe rezygnacje. W firmach nie siedza nieomylni ludzie.

Problem jest taki, ze Sony nie chce zarobic pieniedzy ono chce zarobic wszystkie pieniadze. Chce ci przypomniec, ze klika lat temu te same Sony na wiesc, ze nowy Xbox nie bedzie mial napedu wykorzystywala ta wiadomosc, aby zawalczyc z konkurencja.

Na yt jest pelno tych filmikow. Jak Sony bedzie za bardzo fikac to zaraz ludzie zaczna lobbowac politykow, aby mozna bylo sprzedawac cyfrowe wersje gier jak kazde inne dobro. Wtedy to dopiero Sony i inni sie obudza z reka w nocniku.

Ja pamietam te pitolenie, ze cyfrowe gry beda tansze bo produkcja plyt,pudelke, dodatkow bla bla bla. Ebooki tez mialy byc tansze od fizycznych ksiazek bo papier, ksiegarnie, dystrybucja bla bla. Wiemy jak to sie skonczylo.Ludzie sobie poradzili. Piractwo spadalo, ale od kilku lat zaczelo znowu rosnac. Na chomikuj znajdziesz prawie kazda ksiazke. Im bardziej firmy i pastwa zaciskaja piesc tym bardziej im ucieka pomiedzy palcami. Co jak co, ale ludzie umieja liczyc.

04.08.2026 15:33
1.2
odpowiedz
Przemek_ZS
39
Centurion

maciell Z wieloma rzeczami się z Tobą zgadzam. Historia pokazuje, że nawet największe korporacje potrafią popełniać błędy i źle oceniać reakcję rynku. Przykład Game Passa czy wielu innych usług pokazuje, że jeśli odpływ klientów jest odpowiednio duży, firmy potrafią bardzo szybko zmienić narrację.

Ja jednak patrzę na tę decyzję trochę z innej strony. Nie twierdzę, że Sony na pewno ma rację. Twierdzę jedynie, że podjęcie tak ogromnej decyzji musiało być poprzedzone bardzo szczegółowymi analizami. Oni mają dostęp do danych, których my nigdy nie zobaczymy – wiedzą, ile osób kupuje gry cyfrowe, ile fizyczne, jak wygląda korzystanie z PS Plus, ile osób kupuje używane gry itd. Na tej podstawie uznali, że ryzyko jest akceptowalne.

Czy mogą się pomylić? Oczywiście. Nie pierwszy i nie ostatni raz korporacja może źle ocenić rynek.

Natomiast zgadzam się z Tobą w jednej bardzo ważnej kwestii. Jeśli odpływ graczy będzie naprawdę masowy, Sony prędzej czy później będzie musiało zareagować. Żadna firma nie jest odporna na spadek przychodów.

Najbardziej ciekawi mnie jednak coś innego. Czy Sony rzeczywiście liczy przede wszystkim na sprzedaż gier, czy może na to, żeby jak największa liczba użytkowników weszła w model abonamentowy? Bo jeśli ich długoterminowym celem jest zbudowanie czegoś na wzór „Netflixa dla graczy”, to wtedy nawet sprzedaż mniejszej liczby premierowych tytułów może nie być dla nich największym problemem.

Jedno jest pewne – najbliższe 2–4 lata będą dla PlayStation bardzo ciekawe. Dopiero wtedy zobaczymy, czy była to jedna z najlepszych decyzji biznesowych Sony, czy jeden z największych błędów w historii marki.

04.08.2026 14:58
Racja
2
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Racja
15
Generał

Gry ekskluzywne to podstawa i fundament istnienia konsol. Dziękuję.

04.08.2026 15:23
JohnDoe666
2.1
odpowiedz
JohnDoe666
85
Legend

Racja
Tylko że nie 😂

04.08.2026 15:48
Racja
2.2
odpowiedz
Racja
15
Generał

JohnDoe666 Tak. Jest to dobrze widoczne teraz gdy ekskluzywna gra jest GTA VI.

04.08.2026 15:06
Felipe
😂
3
2
odpowiedz
Felipe
28
Messiah

Tak oczywiście nie wpływają XD. Już widzę jakby PS4 wygrało tak miażdżąco (2 razy więcej sprzedanych) poprzednią generację konsol jakby nie mieli exów. Gdyby nie exy to gracze mogliby kupić Xboxa, ale to dla nich kupili PS4.

04.08.2026 15:13
4
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
leonekwolfik
57
Konsul

Exy i płyty, to dla mnie jedyny sens kupna konsoli, bez tego wolę PC.

04.08.2026 15:24
Racja
4.1
2
odpowiedz
Racja
15
Generał

leonekwolfik To jest tak logiczne że ciężko dyskutować.

04.08.2026 15:41
Link
4.2
odpowiedz
Link
38
Senator
04.08.2026 15:36
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
Assassinek06
123
Generał

Oni to mają przeliczone. Odejdzie 5% graczy. Ale tych którzy pozostaną wydoją o 25% bardziej. Jeśli wczesniej jedna gra sprzedawała się raz a potem trafiała do 4 innych graczy nie odprowadzając nic do Sony tak teraz niech 1/4 tych graczy z drogiej ręki kupi grę w PS Store to już są bardzo do przodu.

post wyedytowany przez Assassinek06 2026-08-04 15:37:08
04.08.2026 15:45
maciell
5.1
odpowiedz
maciell
142
Senator

Assassinek06 Sony ma wyliczenia, ze 1 gra trafiala do 14 odbiorcow. Czyli nie zarabiala 13 razy. Przypomne, ze tu tez na golu nie raz i nie dwa konsolowcy wysmiewali pctowcow, ze oni graja za prawie darmo bo po zagraniu sprzedaja. No to teraz juz im nie do smiechu.

04.08.2026 15:53
5.2
odpowiedz
PCMREpic
59
Generał

maciell Nie 14, a 4. Przynajmniej tak wynika z danych o Unchartet 4, gdzie w grę zagrało 63mln a sprzedało się 16mln. Oczywiście zakładając, że nikt nie kupił cyfry. Więc bardziej prawdziwe, to jakieś 8.

Forum Forum Inne Gry
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl