Wiadomo kto na tym skorzysta i na tym koniec plusów. Kupujesz grę która nie jest twoją własnością.
Rynek PC:
Więcej niż jeden sklep.
Sklepy takie jak GOG, gdzie masz grę praktycznie na zawsze.
Już widzę, jak Sony pozwala firmom trzecim sprzedawać gry na ich platformę :)
Co mają rosnące ceny sprzętu do kopii fizycznych?
Tyle że PC ma więcej do zaoferowania niż ta ich konsola. Wcześniej wyróżniało ją to że miała napęd i wychodziły gry na krążkach. A teraz w zasadzie nie ma żadnych plusów. No może jedynie to że pójdzie każda gra. Chociaż z tym działaniem też różnie bywa.
Jak Sony wpuści (😅😂🤣) inne sklepy do PlayStation to nie będę tak się rzucał o porzucenie płyt, bo będzie jakiś wybór.
Dlatego też ostatnie ploty o Xboxie wyglądają całkiem ciekawie.
Super - to może ktoś powinien w końcu zmusić Sony, m$ i N do otwarcia się na sklepy zewnętrzne tak jak to miało miejsce w androidzie i po części Apple?
Panie Guillemot, tylko że porównuje Pan dwie zupełnie różne sytuacje.
Na PC przejście na cyfrę rzeczywiście pomogło rozwojowi rynku, ale z jednego prostego powodu – Steam nigdy nie był jedynym miejscem zakupu gier. Dzisiaj masz Steam, GOG, Epic Games Store, Microsoft Store, EA App, Ubisoft Connect, Humble Bundle, Green Man Gaming, Fanatical i dziesiątki legalnych sklepów sprzedających klucze. Między nimi trwa normalna konkurencja. Jedni robią promocje, inni walczą ceną, jeszcze inni rozdają gry. To właśnie konkurencja trzyma ceny w ryzach.
Na PlayStation czegoś takiego nie ma. Kupując cyfrową konsolę jesteś zamknięty w jednym ekosystemie i jednej platformie sprzedaży. Sony samo ustala ceny i nie ma realnej konkurencji. Nie możesz kupić cyfrowej wersji gry w innym sklepie i aktywować jej na PSN tak, jak robisz to na Steamie.
Do tego dochodzi jeszcze utrata rynku używanych gier, możliwości pożyczenia gry koledze, odsprzedania jej po przejściu czy zwykłego kolekcjonowania. To wszystko znika.
Argument o tańszym sprzęcie też średnio mnie przekonuje. Nawet jeśli Sony zaoszczędzi na napędzie, to naprawdę ktoś wierzy, że ta oszczędność zostanie w kieszeni graczy? Historia ostatnich lat pokazuje raczej coś odwrotnego – ceny konsol, akcesoriów, abonamentów i samych gier systematycznie rosną.
Dlatego nie jestem przeciwnikiem cyfrowej dystrybucji. Gram na PC i od lat kupuję gry cyfrowo. Jestem przeciwnikiem zamkniętego ekosystemu bez konkurencji, gdzie jeden podmiot kontroluje sprzęt, sklep, ceny, promocje i dostęp do całej biblioteki. To są dwie zupełnie różne rzeczy i właśnie dlatego porównanie rynku PC do PlayStation jest po prostu nietrafione.