Bond ot tworcow Hitmana wiec moze byc ciekawie. Oby tylko mial wlasny styl i gamepley nie byl kopia z gier o lysym zabojcy.
Czas leci i tymczasowo zapomniano o tym, jednak sam grając w Hitmana 3 czułem się trochę jak jest z agentów 00
No jeśli gra okaże się po premierze bardzo udana to może skusi mnie na zakup PS5-ki w końcu :) czas pokaże.
baltazar1908 007: First Light z gry nie wyszedł kolejny MindsEye
wydawca: IO Interactive
Grę można skreślić. Ten NOWY bond będzie miał o 180 stopni inny charakter oraz spojrzenie na świat. Twórcy położyli spory nacisk na "WSPÓŁCZESNE WARTOŚCI"
Rozmawiając z Monstervine, reżyser kinematografii Martin Emborg ujawnił, że choć w grze pojawią się elementy gładko mówiącego Bonda, które wielu kojarzy z serią, będzie to „nowoczesny facet” i będzie odzwierciedlał „współczesne wartości”.
Zapytany na The Game Awards 2025, czy ich szpieg, w którego wciela się Patrick Gibson z Dexter: Original Sin, będzie dzielił niektóre cechy wcześniejszych Bondów, ze szczególnym uwzględnieniem skłonności postaci do bycia „kobciarzem”, Emborg odpowiedział: „Tak, zobaczycie to”.
Jednak dodał, że „postać Bonda ewoluowała”, wyjaśniając:
„Przeszedł ewolucję przez dekady i oczywiście odzwierciedlamy współczesne wartości.
To nie będzie staroszkolny Bond, który dziś byłby po prostu pozbawiony wyczucia, prawda? To nowoczesny facet.”
Wcześniejsze filmy o Jamesie Bondzie słusznie spotkały się z krytyką za traktowanie kobiet przez szpiega.
Oprócz ogólnej nieodpowiedniości, szpiegowi zdarza się sięgać po przemoc wobec kobiet, na przykład w filmie Człowiek ze złotym pistoletem, gdzie Bond w wykonaniu Rogera Moore’a policzkuje Andrei Anders, a następnie grozi złamaniem jej ręki..
Wystarczy zobaczyć w jakim okresie wystartowała produkcja gry aby wiedzieć, że to Woke produkt może po 2024 i 2025 roku trochę go zmienili przed prezentacją gdzie odsłonili karty ale po ostatnich zwiastunach widać, że jest to Woke gówno gierka zwłaszcza po kolorowej i kobiecej ekipie Bonda.
Guwno woke bond! Multikonto nickimru i jego kolega Darek z cyferkami wiedzą lepiej niż reżyser! Leczcie się oboje.

Tak to widzę:
https://www.youtube.com/watch?v=TKaTkzvufZE
Johnny English to prawdziwy Bond przy tym przebranym lalusiu.
Strasznie trąci hitmanem :/
Animacje, te drętwe ruchy... konstrukcja świata też pewnie taka będzie jak i npc.
Ze względu na 007 dodaję do listy życzeń.
Zdecydowanie brakuje od lat gry AAA z Bondem, czegoś na kształt Indiany Jonesa i Wielkiego Kręgu.
Choć ta produkcja takich oczekiwań raczej nie wypełni.
Śmietanka internetowa pograła i podzieliła się swoimi "wrażeniami".
Z tego co widzę na materiałach to:
- NPC nie reagują. Gdy kradniemy kamerę obok nas stoi NPC który na nas się patrzy i nie reaguje na naszą kradzież oraz powalenie strażnika.
- Strażnicy też nie są zbyt bystrzy i chyba wszyscy są krótko wzrokowcami.
- Mimika NPC wygląda kiepsko, razi to w oczy szczególnie gdy jest przybliżenie kamery na twarz strażnika który nas upomina.
- Level design jest dosyć prosty, bardziej pod akcję niż skradanie, daleko temu do np. Human Revolution.
- Walka w ręcz dosyć prosta. Można korzystać z gadżetów, nie których przedmiotów które są pod ręką, można też np. rzucić bronią w przeciwnika.
Przeciwnicy natomiast to pachołki, stoją w kółeczku, gdy kończymy jednego drugi dopiero atakuje, ataki są sygnalizowane bardzo jasnym i dużym światełkiem żółtym bądź czerwonym, ataki często mają długi zamach więc jest dużo czasu na reakcję.
- W grze jest QTE. Bardzo zbędne
- Są momenty oderwane od rzeczywistości, psujące immersję. Nagle gra zmienia ton i staje się Uncharted na sterydach.
- Graficznie gra nie wywala z papci
- Animacje miejscami są pokraczne, np. gdy powalamy strażnika, Bond zamiast uderzyć przeciwnika bije sam siebie, wygląda to komicznie.
- Gra błyszczy bardziej podczas sekwencji akcji
- Strzelanie wygląda na zrobione dobrze.
- Alarm nie kończy misji (#SplinterCellPandoraTommorow).
Są momenty oderwane od rzeczywistości, psujące immersję. Nagle gra zmienia ton i staje się Uncharted na sterydach.
Oglądałeś kiedyś w ogóle Jamesa Bonda? Dzieją się tam rzeczy bardziej odjechane niż w Uncharted. Nie wiem skąd nagle fiksacja że gra ma być skradanką bez żadnych efektownych oskryptowanych akcji.
Denuvo zostało dodane, 6 dni przed premierę. Straszne chamstwo ze strony IO Interactive.
Oni gdzieś mają PC-ty, ta gierka to typowy akcyjniak, odmóżdżacz dla niedzielnych konsolowców i tam przewidują największą sprzedaż.
O matko, ta gra dostała kartę w 2021 ? 5 lat od zapowiedzi dajta spokój, ale ogólnie jestem sam ciekaw co z tego wyjdzie, oczywiście no preorders, ale może byc ciekawe.
Dobrze to wygląda. Miałem napisać, że widać inspiracje Hitmanem, ale przecież to ta sama ekipa. Dobrze to wygląda.
Pepsi dalo 9.5 w recenzji. Kiedy Golek da, bedzie dzisiaj?
https://www.youtube.com/watch?v=u_NAOHgYHYs
Testy na kartach graficznych:
RTX 5090
RTX 5070 Ti
RTX 5060 Ti
RTX 3060
RX 9060 XT

Test wydajność na PC.
Konfig: Ryzen 9 7950X3D, 32GB DDR5 6000Mhz, Windows 10 64-bit, GeForce 596.49, Radeon Adrenalin Edition 26.5.2.
Poniżej test w natywnym 1080p BEZ RT/PT.
Wyniki nie wyglądają za dobrze, bo gra nie zwala nóg różnica pomiędzy minimalnym a średnim FPS też jest alarmująca.
Via DSOG
Po godzinie rozgrywki: jest przyjemnie. Szykuje się całkiem dobra gra.
Na RTX 4080 można spokojnie grać ze wszystkim na ULTRA (przynajmniej do tego momentu).

Tak, naprawdę. Tyle że ja gram w rozdzielczości 1440x3440. Z wyłączonym DLSS mam ok. 75-90 fps. Z włączonym - ok. 120. Wszystko (tekstury, teren, cienie, oświetlenie itd.) jest na ULTRA. Jestem na najnowszych sterownikach.
To bodajże druga godzina gry. Nie wiem, czy taka wydajność się utrzyma w dalszych poziomach.

Optymalizacja leży i kwiczy!
https://www.purepc.pl/007-first-light-test-wydajnosc-wymagania-sprzetowe-opinia-recenzja?page=0,11

To tak jak kupić nowe sportowe auto i narzekać że dużo pali wiedząc że od poprzedniego modelu różni się tylko i wyłącznie obsługą nowych aplikacji w komputerze pokładowym.
Nie próbuję bronić gry bo sam jeszcze nie grałem i ciężko powiedzieć czy "grafika jak z przed dekady" to obiektywna prawda czy hiperbola, ale 007 nie jest tutaj w niczym wyjątkiem.
Jestem po pierwszej misji wprowadzającej nas w ten świat i filmie/teledysku do gry. Jest widowiskowo :) mocne wejście. Choć za raczke byliśmy prowadzeni i nie było coś więcej ponad schemat.
Zapowiada się bardzo ciekawie :))
A za Lennie James teraz mają u mnie olbrzymiego plusa! <3
Pierwsze opinie graczy mówią o widocznej gołym okiem nie równej oprawie graficznej, i rzeczywiście coś jest na rzeczy bo oglądając gameplaye na youtubie można zauważyć że spora część modeli pamięta jeszcze czasy obliviona, nawet na maksymalnych ustawieniach.

Jednak poległem i kupiłem. Miałem poczekać do sierpnia i zakupić po ograniu Gothica remake i Black Flag, ale za bardzo brakuje mi takiej korytarzowej gry.
No i kilka pierwszych wrażeń po ukończeniu większej misji (Tatry) i rozpoczęciu kolejnej.
- Gra spodoba się miłośnikom Bonda. Jest w niej mnóstwo "smaczków franczyzowych", aluzji do filmów albo wręcz kryptocytatów. A Bond to... Bond. I tak być powinno.
- Misje mają bardzo filmowy charakter i filmową kompozycję: efektowne wprowadzenie (podróż przez lokalny krajobraz) -> infiltracja -> śledztwo -> bijatyka / skradanie się -> pościg -> efektowna strzelanina na zakończenie.
- Sposoby na pokonanie pewnych trudności (np. dostanie się do jakiegoś pomieszczenia) są zazwyczaj dwa-trzy, co bardzo przypomina "Hitmana". Ale to nie immersive sim. "Zagadek" nie ma za dużo i są bardzo, bardzo proste.
- Grafika jest ładna, projekt lokacji też może się podobać.
- Niestety, spore sekwencje misji to festiwal skryptów; jeśli gracz zboczy z wyznaczonej ścieżki, to jest natychmiast i "na chama" wtłaczany w wyznaczony schemat; dlatego też często mamy wrażenie, że oglądamy film, a nie gramy.
- To kolejna sprawna "korytarzówka", która robi dobre wrażenie, jest dopracowana i nie ma jakichś błędów technicznych, ale też niczym szczególnym czy nowatorskim (przynajmniej na razie) nie zaskakuje.
Jak ktoś jest fanem "Hitmana" i "Uncharted", to będzie zadowolony.
Nie zwróciłeś uwagi, podczasu pościgu, ja cały czas praktycznie miałem gaz do dechy i prędkość auta(mydelniczka) na maxa, a dźwięki silnika to jak by miało ze 100 biegów, przełożeń, śmieszne :)
Jeszcze jedna śmieszność, zauważalna, jak npc rozmawiają i kończą ze sobą rozmowę i mówią że idą coś robić , gdzieś mają iść to stoją w miejscu :) jeszcze niepodoba mi się wyznaczanie dokładnych miejsc do podsłuchiwania, zabawy telefonem :)
Scenariusz póki co da się przewidzieć.
Niestety, zauważyłem.
Jak na mój gust, nieco za dużo tych skryptów i udawanej "filmowości" (samograja) w tym wszystkim. Ale i tak gra się całkiem przyjemnie, choć ciągle się łapię na tym, że mam jednak ochotę wyjść z "007" i wrócić do "Crimson Desert", żeby sobie powędrować po Pywel. :)
Via Tenor
Trochę bardzo się niestety zawiodłem :/ Gra okazała się jednak krótka i szybka... trochę się łudziłem, liczyłem na coś więcej i bardziej, mimo tego że już na początku gry widzimy, i już wiemy jak będzie zarysowana fabuła i to co będziemy mieli zrobić... ale czego można było się spodziewać po typowej korytarzówce... Można było dodać i zrobić kilka misji/zadań nie związanych, niezobowiązujących, z tą główną linią "zemsty"... Widowiskowość i fimowość była, ale brakło tutaj czegoś więcej, tego "czegoś". Dużo można było przewidzieć i się domyślić. Chyba już dużo w grach i filmach widzieliśmy. Nic nowego :) aha i "szczelanie", naprawde tutaj ssie. Lepiej tego unikać i robić wszystko po cichu jak sie tylko da.
Dało się z tej gry wycisnąć jeszcze więcej...
Może będzie szansa na jakieś DLC w przyszłości. Albo jakieś lepsze rozwinięcie i możliwości w kolejnej części za kilka lat.
Już skończyłeś?
Wy to nie potraficie nic dozować tylko haustem :)
Via Tenor
Spodziewałem się że będę sobie fajnie w to grał przez tydzień, każdego wieczoru :/
Już skończyłeś?
Ja też już blisko końca. To jest krótka gra. Ok. 10-15 godzin w normalnym tempie. Znaczna część rozgrywki jest "oskryptowana" ("filmowa"), więc nie tyle grasz, ile oglądasz, podążając do przodu wyznaczonym "korytarzem" (między niby-otwartymi, niewielkimi obszarami). Ponowna rozgrywka też nie ma za bardzo sensu od razu, bo różnice między sposobami na otwarcie pomieszczenia / dojście do jakiegoś miejsca nie są aż tak znaczące. Ale za jakiś czas można spróbować ponownie. Grę da się "wydłużyć" poprzez poszukiwanie znajdziek (karty, pocztówki itp.) albo zabawę w trybie wyzwań.
Przyjemna, dobrze zrobiona produkcja. Fajne połączenie "Hitmana" i "Uncharted". Bawię się super. Ale to raczej nie jest materiał na GOTY (IMHO).
spoiler start
przy normalnej rozgrywce tych bliźniaków(podobni do hitmana) dało by się zajebać bezproblemowo i byli na strzała, a tu dziwna scena i sobie poszli, jak ta śmieszna pogoń samochodem też to bybyło do zrobienia i do gonienia przed lotniskiem... ale jednak gra za bardzo oskryptowana... ale klimat filmowy fajny takie 50% gry, 50% filmu.
spoiler stop
I było by po temacie :) watęk by się ten skończył i mogli by coś bardziej otwartego, nieoczywistego, swobodnego zrobić :))
Nie wiem, jak wygląda gra na YouTube, ale na ekranie mojego monitora tak się prezentuje:
Kilka pierwszych zdjęć cyknięte z włączonym rozmyciem promienistym (na krawędziach ekranu). Reszta - z wyłączonym. Wszystkie fotki "prosto z aparatu", bez obróbki.
Bardzo dobra gra, ale nic spektakularnego czy rewolucyjnego. Zlepienie kilku najlepszych mechanik z innych gier, jak Hitman czy Uncharted. Fabuła typowo Bondowska, chociaż trzeba przyznać że trzyma poziom tych lepszych Bondów niż tych gorszych. Ukończenie zajęło mi nieco ponad 15 godzin.
Plusy:
- Gameplay - gra się w to po prostu dobrze, płynnie i przyjemnie. Nie ma niczego co by zaburzało naszą rozgrywkę i wybijało nas z rytmu. Gra bardzo dobrze przeskakuje z trybów - śledztwo - akcja - strzelanie - skradanie.
- Fabuła - jak już wspomniałem wyżej trzyma ona poziom tych lepszych Bondów, ale czy Bondy miały kiedykolwiek znakomitą fabułę? W moim odczuciu nie, tak czy inaczej, nie miałem tutaj wysokich oczekiwań, więc zostałem pozytywnie zaskoczony. Całkiem zgrabne początki Bonda, fajnie widać jego powolne przejście z niedoświadczonego agenta, do gościa który już coś rozumie.
- Postać Bonda - postacie są tragiczne, ale postać Bonda jak i Greenwaya są całkiem dobre. Podobała mi się relacje pomiędzy nimi. Nie jestem fanem zrobienia z Bonda takiego młodziaka, jak i umiejscowienia akcji we współczesności, ale aktor grający Jamesa, dał radę z tym co dostał do zagrania i czekam na kolejne części gdzie mam nadzieję będzie on już bardziej Bondowskim Bondem.
- Grafika - nic rewolucyjnego, ale trzyma poziom. Nie można powiedzieć że jest brzydka, ale również nie jest to najlepiej wyglądająca gra na rynku.
- Efektowne walki na pięści - niesamowity fun jest z tych walk. Świetnie zostało oddane wykorzystywanie otoczenia w walce, przez to wydaje się ona dynamiczna i po prostu bardzo dobra. Chyba najlepiej wykonane walki na pięści ze wszystkich gier w jakie grałem. Są one na początku trudne i ciężko wyczuć co zrobić, ale gdy już się oswoimy ze sterowaniem to ładnie można lać oponentów i rozbijać ich głowy o ściany.
- Sekwencje detektywistyczne "Hitmanowskie" - okastrowane sekwencje z najnowszych Hitmanów ale dla mnie to plus. Nigdy nie byłem fanem totalnej dowolności z Hitmanów, ale tam jest to core rozgrywki. Tutaj mamy te sekwencje lekko uproszczone, jest mniej możliwości dotarcia do celu, ale nadal gra nas nie prowadzi totalnie za rączkę. Według mnie dobry balans.
- Sceny akcji - dzieje się tutaj tyle że głowa mała, ale tego oczekiwałem i to dostałem. Efektowne pościgi i inne oskryptowane akcje, dużo gadżetów i możliwości. No Bond no.
Minusy:
- Bardzo słabe postacie - Oprócz Bonda i Greenwaya, postacie są strasznie słabe, szczególnie Moneypenny. No sorry, ale nie, to nie jest Moneypenny. Do reszty postaci pobocznych również się nie umiałem przekonać, a główna "kobieta" Bonda, ma twarz bez mimiki jakby była po udarze. Rozumiem że taki był zamysł, jako twarda, zdeterminowana żeńska postać, ale przydałoby się jednak trochę więcej emocji może czasem jakiś uśmieszek. Zdecydowanie bardziej podobała mi się pani w misji chyba we Wietnamie, i to nie ze względu na jej walory fizyczne, po prostu była bardziej ciekawa, mimo że miała mało czasu.
- Umiejscowienie akcji - współczesność, dla mnie to wielki minus, ale jest to mocno subiektywne. Po prostu nie czuję tego.
- Bond totalnym żółtodziobem - rozumiem że chciano pokazać początki nowego Bonda, ale dla mnie Bond to zawsze był i będzie dżentelmen w garniturze palący papierosa. Tutaj dostaliśmy młokosa w kurtce, z odzywkami w stylu Nathana Drake. Aktor zagrał go dobrze, ale mam nadzieje że to się zmieni w kolejnej części, a jeśli nie to ocena na pewno nie wzrośnie. W dodatku to, że słynny tekst
spoiler start
martini wstrząśnięte nie zmieszane wziął od tego że jakaś kobieta mu to powiedziała, jest lekkim napluciem w twarz, a Bond jakiego znałem nie przejmował się tym co jakaś przelotna laska, którą poznał pije.
spoiler stop
- System osłon - słabo to działa, albo ja go nie umiałem używać. Czasem nie wiadomo kiedy Bond jest przyklejony a kiedy nie.
- System zapisu - na PS5 jest to popsute. Raz gra mi zapisała grę w miejscu gdzie od razu po sekundzie przeciwnik mnie widział i musiałem rozpoczynać rozdział od nowa, bo nie można manualnie zapisać gry. W dodatku gra zbyt często i w zbyt głupich miejscach się zapisuje, przez to czasem mogą wyjść takie kwiatki jak w moim przypadku.
- Długość gry, ogólny brak rewolucji - gra jest solidna, ale to tyle, nie ma tutaj niczego co zapamiętam na długie lata, przez to ocena nie może być wyższa. Długość gry też nie powala, przydały by się jeszcze 1-2 większe mapy, tak aby dobić chociaż do tych 20 godzin.
Podsumowując:
Solidna gra, nie żałuję wydanych pieniędzy, ale nie ma tutaj nic co zapamiętacie na wiele lat. Umiejscowienie akcji jak i zrobienie z Bonda totalnego żółtodzioba, dla mnie totalnie na minus. Prawie każda mechanika w grze jest solidna i nie ma się do czego przyczepić. Gra chodzi płynnie i gra się w to bardzo przyjemnie. Raczej na jeden raz, chociaż jeśli zapowiedzą następną część to pewnie powrócę.
Mogę z czystym sumieniem polecić. Fajny akcyjniak w stylu Uncharterd z dodatkiem Hitmana. Przyjemny tytuł, bardzo przyjemny.
Fabuła - najmocniejsza część gry
Grafika - daje radę
Oprawa dźwiękowa bardzo dobra
Optymalizacja na PC trochę mniej
Tragiczna jest klawiszologia. Prochu w tego typu grach się raczej nie wymyśli, ale zrobili wszystko by spieprzyć sprawę.
Gra jest TPP i kamera jest prowadzona do bani. W trakcie walk i dynamicznych akcji lubi zaskakiwać tak, że trudno się zorientować, gdzie jesteśmy. Potrafi też wjeżdżać w otoczenie całkowicie utrudniając widok.
Standardowa czułość klawiszy i myszy jest u mnie tragiczna - do poprawy choć jeszcze nie próbowałem.
Strzela się trudno bo kursor lata jak żyd po pustym sklepie. Trudno też na pierwszy rzut oka stwierdzić w co właściwie celujemy.
Generalnie walka do bani.
Jazda samochodem to kolejna pomyłka. No cóż, FH6 to nie jest.
Na plus jest mechanika lokacji. Mikro otwarty świat, do celu można dotrzeć na kilka sposobów, także fabularnych.
Na koniec osobisty minus z mojej perspektywy. Bond nie wygląda jak Bond. Fizjonomia do mnie nie przemawia.
W sumie gra do zagrania, choć daleko jej do ideału.
Dla mnie 7/10
Bardzo dobra gra. Zajęła mi 16h i bawiłem się wyśmienicie. Nie mogłem się oderwać od niej. Normalnie czułem się jakbym oglądał filmy z Bondem za najlepszych lat. Grałem na PS5 Pro i graficznie jest świetnie. Wydajność rewelacyjna bo ja nie odnotowałem jakiś spadków płynności. Udźwiękowienie świetne. Fabularnie gra trzyma bardzo dobry poziom i chce się poznawać historię. Postaci napisane są dobrze, a postać Moneypenny wykonana rewelacyjnie. Co do samego Bonda to bardzo dobrze mi pasował wizualnie i co najważniejsze z charakteru. Ten zawadiacki uśmieszek.
Mocno czekam na część drugą bo tak naprawdę to był dopiero prolog do całej historii agenta 007. Liczę na jakąś dobrą trylogię czy coś w tym stylu :)

Postaci napisane są dobrze, a postać Moneypenny wykonana rewelacyjnie. Co do samego Bonda to bardzo dobrze mi pasował wizualnie i co najważniejsze z charakteru. Ten zawadiacki uśmieszek.
Nie ma to jak na przekór innym zakłamywać rzeczywistość chyba, że tobie wszystko się podoba co patrząc na oceny twoich gier jest bardzo prawdopodobne.
Natomiast ta Moneypenny to bardzo mi kogoś przypomina zresztą tak jak reszta ekipy Bonda -->

Widać w jakim okresie gierka była w produkcji -->
Cyknąłem fotkę dla Darka.
Moim zdaniem te lepsze babeczki dodali gdzieś pod koniec produkcji, a jednocześnie wywalili całkowicie lub podmienili mocniejsze elementy Woke ale jakieś tam mniejsze i większe resztki zostały co widać po finalnej grze.

Żeby nie było: w grze mamy też silne babki, które dobrze sobie radzą. ;)
Dobra jakość:
https://postimg.cc/68mqrDWg
100% Bonda w Bondzie :)
Gra to nie żadna rewolucja czy arcydzieło, to po prostu bardzo dobry tytuł single player ze świetną fabułą, bardzo dobrze napisanymi postaciami, zapadającymi w pamięć widokami czy akcjami, a gameplay choć prosty i czasem oskryptowany to i tak sprawia mase frajdy!
Czekam na drugą część!
Dziś gry są oceniane przez pryzmat tego, kto je wypluwa.
Pierwszy przykład to ostatni gówniany RE z jakąś lamusowatą nerdzicą w roli głównej - ha tfu!
Niech się na rimejkach skupią, to im lepiej wychodzi.
V prędzej sięgnie po Bond origins niż po popłuczyny od Capcom.
Pozytywne zaskoczenie ze cos z tego wyszlo. Poczekam z miesiac albo dwa az poprawia pare rzeczy o ktorych ludzie pisza na steam i bedzie grane.
Ponoć wyszło coś w miarę z tej gry, ale jako że James Bond mnie nie interesuje to olewam tą grę.