Zlikwidowanie:
1. idiotycznego ograniczenia poziomów co do możliwości noszenia zbroi i mieczy,
2. psucia się zbroi i mieczy,
3. limitu wagi noszonych przedmiotów
są o wiele ważniejsze dla rozgrywki i czerpania frajdy z tej gry niż jakieś bzdury typu możliwość zbierania ziół z konia (których to ziół - przez spartaczony system alchemii - i tak po pewnym czasie jest aż nadto i nie ma sensu ich zbierać).
A właśnie - alchemia. Zlikwidowanie kretyńskiego systemu jednorazowego przygotowywania olejów oraz megadebilnego magicznego uzupełniania wszystkich eliksirów, odwarów i petard jedną (!) butelką alkahestu (!!) podczas snu (!!!) też by się przydało. Podobnie jak zlikwidowanie możliwości picia eliksirów i odwarów oraz nakładania olejów podczas walki.
spoiler start
Boże, ależ ta gra ma spier... niczoną mechanikę!
spoiler stop
"Co ciekawe, grupy potworów czy bandytów w remasterze da się wykończyć za pomocą jednego finishera. Żeby jednak móc wykonać tego typu atak kończący, trzeba będzie jednak najpierw coś zrobić. Niestety deweloperzy nie wyjawili co."
A nie dało się teraz tak robić, wykonując kontratak? Może już mi się myli.
Ale z tym co pokazali przy łańcuchu, czyli słabych punktach, wydaje się, że zrobili mini krok w stronę tego jak ta walka miała wyglądać pierwotnie, czyli właśnie mniej bicia się z hordami przeciwników, ale bardziej taktyczne starcia i bicie w słabe punkty.