Ja to kurde taki stary jestem że pamiętam wszystkie przedmioty które były już stare jak jeszcze byłem dzieckiem :)
Jak już jestem takim specjalistą od garażu, to szczególnie w mieście nie szedł bym w garaż pod domem, na poziomie piwnicy, bo to tylko kwestia czasu gdy cię zaleje. Drugim poważnym problemem jest zima, jak masz stromy zjazd to nie wyjedziesz po lodzie. Idealny garaż moim zdaniem powinien być na poziomie gruntu.
Naprawdę dobre garczki i patelnie. Dawno temu męczyłem się na taniosze z marketu, ale od momentu gdy kupiłem sobie full wypas już nic więcej nie potrzebuję. Tak to jest dobry przykład na coś co powinienem kupić dawno temu.
UK to już robi podchody jak wrócić do UE.
Ukraina, jak dobrze bym jej nie życzył to jeszcze wiele, wiele lat poczeka na przyjęcie do UE.
No dużą terenówką to bym nie wjechał :).
Sąsiad dokupił drugi garaż i połączył dwa, ale w centrum Krakowa to majątek i trudne do zrealizowania.
W domu w górach to mam właśnie taki na dużego fiata, masakra, przestałem do niego wjeżdżać bo szkoda mi nerwów, i jak krzywo wjadę to nie wysiądę, całe szczęście mało tam bywam. Mam też, prawdziwy, ale przy innym mieszkaniu, wynajmuję go facetowi z wielką furą :)
Jak będziesz budował sobie dom pamiętaj o prawdziwym garażu :)
Albo kup mały samochód.
Szynka, makaron i gotowy sos pomidorowy. 15 minut, zaczynam od zagotowania wody i wstawienia makaronu, jak się gotuje smażę szynkę na patelni i dodaję sos.
Z fasolą z puszki idzie jeszcze szybciej bo nie trzeba gotować, smażę szynkę, sos + fasola na patelni. 10 minut.
Jeszcze szybciej, mam dwie pizzernie pod domem, dzwonię i idę, jem po 10 minutach w pizzerni. A w drugiej są gotowe kawałki, idę, kupuję, jem wracając, 5 minut.
Starość zaczyna się gdy przestają cię prosić o dowód przy alkoholu i papierosach w sklepie.
Z własnego doświadczenia wiem że starzy ludzie nie muszą tyle spać co młodzi. Wstajesz rano o świcie przez cały rok. Mniej kasy na jedzenie idzie, bo nie jesteś już tak stale głodny jak za młodu. W restauracjach, klubach i w droższych sklepach obsługa zaczyna zwracać na ciebie uwagę. W salonie samochodowym możesz oglądać wszystkie modele :).
Ja zawsze kupuję nowy w salonie, dbam o niego, trzymam w garażu, i sprzedaję jak cena spadnie do kilku tysięcy. Mój obecny samochód ma 16 lat i jest super. Mam nadzieję że jeszcze z 5 lat pociągnie.
Zastanów się nad tym chwilę, dziecko gra na serwerze przez aplikację która otwiera wszystkie kanały dostępu. Jak są nieuczciwi to mogą cię nagrywać, przeglądać twoje pliki, mogą wszystko bo uruchamiasz ich aplikację i wyrażasz wszystkie zgody żeby grać. Chodzi o to aby była podstawa prawna do ścigania takich ludzi.
Pewnie ! Protestujemy !
Nie można pozwolić aby UE wreszcie skończyła z pedofilią w na prywatnych serwerach do gier.
To jest program dla większych firm współpracujących z wiarygodnymi instytutami badawczymi, nie dla osób fizycznych.
Zresztą jak nie potrafisz ze zrozumieniem przeczytać warunków i pytasz się o to na forum dla graczy to chyba nie masz szans.
No chyba ze to reklama, ale kto by wpadł aby reklamować coś takiego, skoro nie dotyczy to normalnych ludzi.
Głupota (uproszczone określnie zestawu cech).
W związku z tym że większość ludzi jest głupia, zaniża się standardy aby ta większość nie czuła się niekomfortowo.
Felieton ma wiele cech, ale nie jest nim ilość słów. Może być krótki jeżeli wyczerpuje temat i formę.
Można oskarżać Rockstar o wiele rzeczy ale marketing ma doskonały. Wszyscy gadają o GTA 6 i wszyscy na tą grę czekają.
To jest pytanie które sam zadaję sobie od zawsze i jak większość nie potrafię sobie na nie odpowiedzieć.
To co przychodzi mi na myśl to koncepcja że temat, fabuła i gatunek są mniej ważne, a najistotniejsze jest to abym nie mógł się od niej oderwać. Więc tak że gram i bawię się przez np. godzinę, kilka, potem przestaję. Ale następnego dnia chcę sprawdzić co się stało, zmieniło i wracam.
Czyli, jak mnie nie ma w grze, świat gry działa nadal. Wchodząc ponownie jest nieco inaczej niż poprzedniego dnia. Czyli zarówno moja postać jak i moje asety jak i środowisko i przeciwnicy zmieniają się, rozwijają gdy nie gram, a może właśnie gram nie grając. Nie jest to żaden odkrywczy pomysł, ale u mnie to działa, bo świat gry jest przez to dynamiczny i jestem zaskakiwany / nagradzany przy każdej nowej sesji.
Te aplikacje są i zawsze były po to żeby kogoś jednorazowo puknąć, a nie po to aby znaleźć kogoś do związku. Może ludzie po prostu zaczynają to rozumieć.
Już nie współpracuję z GOLem, ale też im kibicuję.
U mnie od lat wszystko co najlepsze, czego i tobie życzę.
[to był mało inteligentny żart, widzę że zostałem źle zrozumiany]
- odniosłem się do "ręka sprawiedliwości Soula" bo wycieranie sobie butów moją ksywką przy każdej okazji jest najstarszą tradycją tego forum i zapytałem się jak to jest możliwe że skoro to ja prowadziłem "terror" na forum to pomimo tego że mam najdłuższy staż, nie mam najwyższego rankingu. Liczyłem na to że odpowiedź zostanie samodzielnie wymyślona. Ale służę pomocą. Nie byłem jedyną osobą która "terroryzowała" forum, byłem jedyną widoczną. A zabawne w tym jest to że ja też straciłem wiele punktów rankingu i postów, kiedyś nawet a chwilę mnie zbanowali. I tyle. Nie zwracałem się do ciebie tylko do WolfDale.
- Cieszę się razem z tobą że zdobyłeś 300 level, cieszę się bo to ja ten level wprowadziłem i dla tego ze liczę że dojdziesz jeszcze co najmniej do 400.
- Nie wpadam do "twojego" wątku tylko po to aby się pokłócić. Ogólnie nie kłócę się w życiu, tym bardziej na forum. Jeżeli ktoś uważa że rozmowa z odmiennymi opiniami to kłótnia, to w większości przypadków z nim nie rozmawiam.
- Nie wiem o jakich "ścięciach" piszesz. Nie było powodów ani chęci aby się z tobą ścinać, myślę że drama była jednostronna, ja jej nie czułem bo komunikacja przez forum nie sprzyja przekazywaniu emocji.
- "nadal czuję do Ciebie sympatię", ja zawsze czułem do ciebie sympatię i nadal ją czuję, jak do większości osób na tym forum. Byłeś jednym z pierwszych czytelników, zawsze pisałeś ciekawe i warte przeczytania rzeczy. Nie wiem w którym momencie pojawiła się u ciebie myśl że mam z tobą jakiś problem. Jeżeli nie traktowałem cię wyjątkowo, jak na to zasługujesz, to zapewne z tego powodu że zawsze starałem się nie wyróżniać nikogo specjalnie, nawet jak na to zasługiwał. I mam też taką zasadę ze im ktoś jest bardziej perfekcyjny tym wymagam od niego w rozmowie więcej, także to raczej komplement dla ciebie.
- mnie nigdy niczym nie uraziłeś, może kiedyś zrobiło mi się smutno że antyczne czasy optymizmu mineły, ale ogólnie dla mnie zawsze było OK.
- Życzę ci kontynuacji dobrej zabawy na forum i w życiu, obyś spotkał kolejnych miłych ludzi jak na tym forum.
A zarzut że ktoś chce zarobić pieniądze na utrzymanie serwisu jest idiotyczny.
Delikatniejsze, może nieco mniejsze były by lepsze. Chyba że to pod nowy layout forum. Teraz są dosyć dominujące, bo inne elementy są delikatniejsze. Ale oczywiście to zawsze jest kwestia komu co się podoba.
Kupujesz butelkę z kaucją, a potem ją oddajesz i tracisz na tym zero.
Wywalanie śmieci razem z nieczystościami przez okno na ulicę też może komuś nie przypaść do gustu ale jednak w większości tak nie robimy.
System kaucyjny nie ma być sposobem na zarabianie pieniędzy czy oszczędność czasu tylko jedynym sensownym i skutecznym sposobem na uchronienie nas przez życiem w stertach plastikowych śmieci.
Moim zdaniem działa nadzwyczaj dobrze, choć życia nie ułatwia, jest konieczny.
Wszyscy czekamy na GW3. Gra z pewnością będzie fajna, ale czy będzie grą na którą czekamy, zobaczymy.
Film jest niewątpliwie wybitny.
Ale ja mam zawsze problem z tym najlepszy bo jest dużo różnych kryteriów i nie da się obiektywnie powiedzieć co jest najlepsze.
Jeżeli dalej tak będzie szło to wszyscy umrą do końca roku i filmy oraz muzyka będą tylko z AI. 😭
będę mógł po raz trzeci albo czwarty zobaczyć wszystkie filmy jakie kiedykolwiek widziałem, bo każdy z nich co najmniej dwa razy wróci jako premiera Netflix lub Prime. 😱
Ale chyba lepiej jest kupić więcej i móc robić co się chce, niż mieć mniej i nie móc.
Dla mnie samo pytanie jest bez sensu, bo oni te karty robią takie jakie mają być.
Co do tego czy stać czy nie, to myślę że mało kogo stać aby kupić sobie dobry komputer.
mogę się mylić ale ona na nazwisko ma chyba Navarrette
W tekście jest na zmianę z Inde Naverette.
Ja mam na to świetny przykład: Często pytam się AI o gry które jeszcze nie wyszły i on na bazie bredni które ludzie piszą w internecie wypisuje mi idiotyzmy potocznie zwane halucynacjami. Potrafi mi opisać nieistniejące questy, w nieistniejacych krainach , nawet pokazać mi nieistniejące nagrody za te questy. Robi tak ponieważ rozmawiamy o tematach na do których nie ma danych, więc szuka podobnych gier lub pisze o oczekiwaniach ludzi, szuka połączeń których nie ma. Tak oczywiście jest i pewnie będzie zawsze, będziemy się z tego śmiali jeszcze bardzo długo. No ale wcale nie jest gorszy od ludzi bo ludzie też pierdzielą głupoty i zmyślają.
Bo głównym problemem AI to że uczy się go zarówno danymi poprawnymi jak i błędnymi, bo nikt przy takiej ilości danych nikt z ludiz nie potrafi tego rozstrzygnąć. Nawet metody statystyczne nie działają bo większość ludzi jest głupia i gada głupoty.
Ale pomyśl o systemie który jest zaopatrzony w ogromną ilość prawdziwych informacji, zweryfikowanych i zadaniem AI będzie wyszukanie zależności które nam umykają. To tak działa. W tematach gdzie można zarobić kasę, kwestiach militarnych lub tematach władzy takie systemy już działają. Chińczycy potrafią obrabiać dane milionów obywateli z setek tysięcy kamer za pomocą AI, bo władza chce lepiej kontrolować.
Ale w temacie lekarstwa na raka problem jest banalny.
Nikt na tym nie zarobi, a trzeba by wyłożyć bez zwrotnie miliardy dolarów, nikomu kto ma kasę na tym nie zależy aby ratować ludzi.
Takich problemów jest więcej. Czy moglibyśmy zlikwidować na stałe głód w Afryce, oczywiści tak, tyle że kosztowało by to pewnie z trylion dolarów i nikt kto ma kasę nie wyłoży takich pieniędzy, bo po co. Zarobić się na tym nie da.
Świat ogólnie jest po prostu zły.
Ale ja dalej wierzę że wymyślimy z pomocą AI szczepionki na wiele nowotworów, tylko jeszcze to potrwa.
Ale 5 książek to malutko. Myślę że każda książka którą się pamięta po latach jest dobra.
Nikt jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji o tytule, nikt tego nie ogłosił więc mogą to jeszcze 10 razy zmienić. Naprawdę nie ma się co podniecać.
W świecie bez komputerów ludzie analizowali wszystko ręcznie i dodawanie nowych danych, faktów i wyników wcale nie powiększało potencjału bo część wiedzy ginie w miarę wzrostu ilości wiedzy. Tak samo coraz trudniej jest znaleźć zależności i wyciągnąć poprawne wnioski.
AI właśnie tu nam może pomóc. Nie ma ograniczeń ludzkich, można przy odpowiednim sprzęcie analizować zakres informacji nie do ogarnięcia przez ludzi.
Wyobraź sobie system AI który ma w sobie wszystkie dane o wszystkich pacjentach z ich historią leczenia, lekami jakie brali i ich efektami, ich kodem genetycznym, sposobem życia itd. Dodaj do tego efekty badań z całego świata nad lekami i wszystkie informacje o kierunkach badań naukowych.
Potem każ mu przemielić to wszystko na milion sposobów i wtedy się go zapytaj.
Tak profesjonalnie używa się AI w wielu dziedzinach. Do obrabiania gigantycznych ilości danych, nieogarnianych dla człowieka. I to w wielu wypadkach działa, dlatego wszyscy ważni tego świata ładują w AI gigantyczne pieniądze.
AI sama z siebie nie udzieli ci odpowiedzi, ale posiadając miliony razy większy zasób informacji niż normalny człowiek potrafi wskazać nam wnioski do jakich sami nie dojdziemy nigdy.
Chaty dostępne dla zwykłych ludzi to tylko zabawa, to tak jak byś miał dostęp do jednej książki w wielkiej bibliotece.
Tak, AI jest idealne do szukania lekarstwa na raka. Szkoda tylko że jest zbyt zajęte robieniem durnych obrazków, pornografią i odpowiadaniem na bezsensowne pytania ludzi którzy ledwo czytają.
Widocznie coś w tym jest że ludzie chcą oglądać takie filmy. Dziwne ale prawdziwe.
Sam film nie jest tragiczny, da się oglądać. Ale do emocjonującego hitu sporo mu brakuje.
Przynajmniej można się dowiedzieć kilku cennych rzeczy.
- jak wyżywić rodzinę przez lata za pomocą kilku doniczek w salonie i niekończącego się strumienia małych zwierzątek wciąganych przez komin.
- Netflixowe prawo: czysta woda z kranu będzie płynąć zawsze nawet po końcu świata.
Ale niby jakie opłaty masz mieć za to że wytwarzasz sobie własny prąd na własne potrzeby?
Zaciekawiła mnie, moim zdaniem bezsensowna koncepcja Darek1785, że zlikwidowanie konwencjonalnych źródeł energii wpędzi ludzi nie korzystających z nich w problemy.
Myślę że nie do końca rozumiecie na czym polega taki znak wodny tekście.
To nie chodzi o ukryte, niewidoczne znaki czy kody które można skasować.
To chodzi o statystyczne proporcje w doborze częstości występowania słów zgodnie danym kluczem który zna algorytm kodujący.
Czyli aby usunąć kod trzeba po prostu przepisać ten tekst innymi słowami.
no to są już konkretne limity dla małych twórców.
Ale to dobrze bo będzie mniej śmieci.
A z drugiej strony nikt nie każe ci kupować najdroższej wersji na premierę, jak cię nie stać możesz poczekać rok i będziesz miał to samo z 1/4 ceny.
Ja GTA na premierę nie kupie. Wszystkie ciekawe gry kupuję przed premierą, ale ten obłęd związany z GTA i to że olali wersję PC, na tyle mnie zniechęcił że sobie spokojnie poczekam.
A w PL wcale nie jest lepiej.
Rozumiem że masz 8 dzieci na utrzymaniu? To może im to PS5 kup?
Ja nie chcę ustalać czy to dobrze czy źle, bardziej mi chodzi o to że dawny świat odszedł już w niepamięć, nadszedł nowy, tylko jeszcze udajemy ze tak się nie stało :)
"będzie!"
Ta zmiana już następuje, tylko ja tak jak inni jeszcze nie jestem tego świadomy :)
Ja pozostanę przy swoim zdaniu. Moje doświadczenia z AI, jeżeli chodzi o pracę wyraźnie wskazują że mniej więcej rok temu weszliśmy w nową erę, która oczywiście będzie się nadal rozwijała i zmieniała wszystko, choć większość z ludzi udaje że nic się nie zmieniło.
Wydaje mi się że ogólnie nie. Część seriali nie z Disneya jest OK, niektóre hity kinowe są fajne, ale ogólnie dla mnie 2miesiące Disneya w roku wystarcza.
To samo z Netflix,którego ogólny poziom jest niższy niż Disneya ale nadrabia ilością - 3 miesiące w roku.
Dla mnie hitem jest Apple TV gdzie w zasadzie wszystko jest dobre albo bardzo dobre, mam go za darmo z innymi usługami Apple i mam bo cały czas.
Amazon TV jest tanie jak barszcz i dobre + dostajesz darmowe przesyłki z amazona wię dla mnie wychodzi za darmo jestem bardzo zadowolony.
ShowTime - 3 miesiące w roku.
Tematem miało być: „opinia jest prawdziwa, ale społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe, żeby ją zaakceptować” i taką opinię moim zadaniem zaprezentowałem.
Każdy z nas uważa że żyje w „centralnym punkcie”, że to jego czasy. Twierdzisz że każdy ma swoje czasy, tak zgadzam się z tobą, większość ludzi tak uważa.
A ta moja „opinia” jest właśnie taka że w dzisiejszych czasach większość się myli, wypiera to i nie chce zaakceptować tego że jest inaczej.
Każdy buduje swoje życie przeżywa go i dla niego jest ono ważne i znaczące. Tyle że to co dzieje się teraz na świecie, w technologii i społeczeństwie, co nam wydaje się ważne i znaczące, a to takie nie jest, za 100 lat nikt nie będzie opisywał tych czasów jak my, Nikt ich tak nie zapamięta. Ludzie będą pamiętali te czasy jako początek nowej ery. Nie wiem jak będzie się nazywała, ale będzie to era w której zmieni się balans na świecie, zmieni się sposób życia, a AI inaczej ustawi nas w społeczeństwie. To będzie wielka zmiana, na miarę rewolucji przemysłowej czy elektryfikacji.
Więc dlatego piszę że żyjemy w czasach naszych dzieci, bo dopiero jak one będą dorosłe zostanie to skonsumowane i osiągnie swój szczyt. To już nie są nasze czasy, choć uważamy inaczej, to już kolejna epoka która się zaczęła, a tylko nam się wydaje że nadal żyjemy w „naszych czasach”.
Ci co teraz są młodzi i nowocześni, gdy dojdą do starości, nie dostaną kontynuacji „ich czasów” tylko obudzą się w świecie diametralnie innym.
To jest niewygodna opinia z którą ludzie się nie zgadzają, nie akceptują tego że ich złote czasy to już przeszłość, nie chcą tak myśleć, co nie zmienia faktu że to prawda.
Osoby które urodziły się w 2026 roku, gdy będą pełnoletnie będą żyły w całkiem innych czasach.
Dlatego uważam że nam się wydaje że to nasze czasy, a tak naprawdę to początek innej ery.
Nikt nie jest gotowy to zaakceptować i mało kto w to wierzy, a tak jest.
Pisząc „dzieci” miałem na myśli istoty 10 letnie, to w ich epoce żyjemy, w ich czasach.
To że to już nie są nasze czasy. Nasza epoka skończyła się a żyjemy w przyszłości naszych dzieci.
mało popularna opinia, z którą nikt się nie zgadza, a jakże prawdziwa.
W każdym kraju są dobrzy i źli pracodawcy, napisałem to w kontekście że rozmówca miał pozytywne doświadczenia z "brytolami" i pokrywa się to z moimi doświadczeniami. A kolejne zdanie którego już nie zacytowałeś brzmiało. "Ale potraktuj to raczej jako szczęśliwy traf niż regułę."
Ogólnie "praca" to bardzo obszerny i w większości niezrozumiały dla ludzi temat. Uczysz się przez całe życie. Młodzi ludzie mają bardzo mylne przeświadczenie o tym jak działa swiat.
Ale ogólnie, trzyma się ciepło i bądź silny :). Łatwo nigdy nie będzie, ale praca to tylko część życia, niekoniecznie najważniejsza.
Z mojego doświadczenia wynika że większość ludzi nie ma "przyjemności" z pracy. Więc łatwiej ci będzie traktować ją jako niezbyt komfortowy obowiązek który musisz spełniać aby żyć normalnie, coś jak mycie zębów :)
Jeżeli chcesz aby praca przynosiła ci prawdziwą radość, to droga jest wyjątkowo trudna i wyboista.
Możesz pracować na własny rachunek, być sobie samemu szefem i wtedy łatwo będzie ci spełnić większość wymagań dotyczących "fajnej" pracy. Poza jednym, zasadniczym, czyli wynagrodzeniem, bo jest strasznie trudno zarobić samemu pieniądze :)
Druga droga to dobre wykształcenie, specjalizacja, fachowość, duże zaangażowanie w pracę i wtedy szukasz kogoś (firmy) która ma dużo pieniędzy i chce się z tobą nimi podzielić. Ty spełnisz wymagania finansowe, ale wszystko poza tym będzie kulało.
Samo życie. Walcz :) Inni głupsi od ciebie jakoś sobie radzą :)
Problem z "szefami" był zawsze, ale w kontekście tego co piszesz i tego jak teraz wygląda rynek pracy, to głównym problemem jest praca zdalna.
Ludzie pracując zdalnie oduczają się i przestają rozumieć na czym polega "praca".
Do pracy nie chodzi się po to żeby było ci tam miło, masz tam iść i wykonywać polecenia swojego szefa, jak bezsensowne by nie były, bo za to dostajesz pieniądze. Dlatego nazywamy to "pracą".
A jeżeli nie potrafisz sobie z tym poradzić tak jak napisałem szukaj nowej (choć nigdy nie wiesz czy nie trafisz na gorszego szefa) lub zacznij taką pracę gdzie szefa nie masz, czyli zacznij coś robić sam.
Naprawdę dobrze rozumiem twój problem. To jest problem bardzo wielu ludzi. Pracujesz z bucami i oni powoli każdego dnia niszczą cię psychicznie. Ale tak niestety wygląda życie, nie pozwól aby ludzie w pracy wpływali na twoje samopoczucie i życie poza pracą.
Czasami warto zarabiać mniej, aby robić to co sprawia ci przyjemność i w towarzystwie miłych ludzi.
Albo zaciśnij zęby i powtarzaj sobie że to jest twoja "praca" i dostajesz za to pieniądze.
Google w swojej wyszukiwarce zarabia na pracy innych od chyba 20 lat, bo wyświetla reklamy w wynikach wyszukiwania. Tam nie ma treści z Google. Ale wszystkim się to podobało bo za te reklamy przekierowywał ruch na zewnętrzne serwisy. Wiele serwisów zyskiwało dzięki temu wspaniałe źródło ruchu.
Problem pojawił wię gdy wyszukiwarka Google przestała przekierowywać ruch. Nikt nie ma problemu z „kradzieżą” treści, problem jest w tym że nie ma przekierowania na serwis źródłowy które było by na tyle skuteczne aby czytelnik z niego skorzystał.
To jest problem i tragedia, bo doprowadzi do upadku większości serwisów internetowych.
Nie.
Mam wielki TV i serwisy streamingowe. Jak bardzo muszę to kupię płacąc dodatkowo w VOD.
kiedyś chodziłem dużo głównie z dziećmi jako wydarzenie social, obiad, spacer, lody i kino. Teraz nie mam takiej potrzeby.
Wszystkie osoby z którymi mógł bym chodzić, wolą w tym czasie robić razem coś ciekawszego, a filmy wieczorem na kanapie.
Czasami, rzadko skuszę się na IMAX, ale ogólnie nie chodzę.
GW3 da z pewnością wiele dobrej zabawy, oni wiedzą jak robić MMO, ale to jeszcze z rok.
We wrześniu będzie angielskojęzyczna wersja Aion 2. To działa już rok w Korei i Tajwanie. Podobno fajne. Jest możliwość płacenia ale ogólnie darmowe. Ładnie wygląda.
Czekaj ...
Maanam,
Marilyn Manson,
Maneskin,
Massive Attack,
Madonna ...
Nie, nie słucham Maty.
- stoku narciarskiego
- metra
- darmowej komunikacji
- większej ilości różnego rodzaju i wielkości sal widowiskowych
sorry ale to jest naprawdę idiotycznie postawione pytanie.
Oczywiście najlepiej jest zarabiać dużo i mieć dużo wolnego czasu.
"minimalizm finansowy" to ideologia przegrywów, tak się usprawiedliwiają ze swoich niepowodzeń.
Bogactwo dla bogactwa nie ma sensu. Jak chcesz być najbogatszy we wsi to i tak nie masz alternatywy tylko musisz pracować na 120%.
Ale jak ustawisz sobie swoje potrzeby na normalnym poziomie to wszystko można pogodzić.
W najgorszym wypadku gdy naprawdę nie masz nic, po prostu mocno pracujesz kilkanaście lat, a potem dalej pracujesz tylko wrzucasz na luz.
Bycie ministrantem nie jest profesją.
Może opowiesz nam coś więcej, poza tym że nie udało ci się na tym majątku zarobić?
Sam chciałeś dla pieniędzy, czy mama ci kazała?
Co do recenzji to jednym z pomysłów jakie mam, i wynika to z dłuższych obserwacji, to może jest ta że Anglosasi widzą świat inaczej niż Słowianie. A może to różnica między Ameryką i Europą.
A tak na marginesie to na dzień dzisiejszy stan jest taki że ci co nie widzieli, i jest ich większość, krytykują, ci co widzieli chwalą, klasyka.
Nie zgadzam się z opinią recenzenta. To zdecydowanie jeden z lepszych filmów Nolana.
Być może najbardziej dojrzały.
Odróżnia się bardzo na plus od chłamu który dominuje ostatnio w kinach.
Ja ogólnie lubię te tematy, lubię obrazy które pokazuje nam Nolan, lubię oszczędność formy przy jednoczesnym rozmachu.
A że jest kilka śmiesznostek do których najwyraźniej nie dorosłem to 9/10 zamiast 10/10.
Książka jest napisana dla kasy i zaspokojenia swojego ego.
Nie wiem z jakiego powodu chcąc wspominać tamte czasy, w których CDA czy tego chcemy czy nie miało znaczenie, mam wspominać Smugglera, który czy tego chce czy nie jest tylko malutkim nieznaczącym elementem w historii Polskiego gamingu. I raczej nie kojarzy się pozytywnie.
No widzisz to na końcu mamy wiele wspólnego :)
Mi ten wątek naprawdę nie przeszkadza, nawet uważam że może być dla sporej grupy ludzi interesujący. Bawię się w tym wątku jak potrafię, bo to jest dla mnie zabawne. No i oczywiście czuję się strasznie strollowany, jak zawsze.
Chętnie poczytał bym wrażenia czytelników i ich wspomnienia z dawnych czasów wątku np. "Wspominamy złote lata CD Action", ale ten wątek temu nie służy.
Było wiele trendów w pisaniu kodu, tak jak poprzednie ten też minie. Co oczywiście nie przekreśla używania AI w programowaniu, bo to wielkie ułatwienie, tyle że jak we wszystkim trzeba to robić z głową.
Możesz sobie nie lubić kogo chcesz, możesz mnie oceniać, tylko że na końcu jesteś jedyną osobą która podtrzymuje tą rozmowę.
Cieszę się że jak zawsze miałem rację. Ten reklamowy wątek będzie podbijany do końca świata.
Tematy odbytu już poruszone, niby na temat ale jednak żenada.
Oczywiście że to kompletnie bez sensu. Ale jak ma cię to uradować to oczywiście ją sobie kup. Taką zabawką jak inne. Choć ja to bym sobie za to pojechał na fajną wycieczką np. do Japonii bo za tą cenę to by ci na dwa tygodnie starczyło 😁
Młodym ludziom wydaje się że będą żyć wiecznie, a prawda jest taka że wszystkich wakacji że się już jest dorosłym a jeszcze nie jest za starym to 20 góra 30 w sumie jest. Więc każde są ważne i wszystkie powinno się wykorzystać.
Internet, czyli dostęp do czytelników na całym świecie, daje niekończące się możliwości interakcji. Można tworzyć, pisać, malować, nagrywać i końca nie ma bo widzów znajdzie się zawsze. A jeżeli nie jest to jeszcze obciążone koniecznością intensywnego zarabiania to można się bawić przez 100 lat.
I jest tak jak pisałem, do końca świata ten reklamowy wątek, promujący makulaturę będzie zaśmiecał to forum.
Ja tam nie przypominam sobie żadnej pasji która by przeminęła. Jaram się cały czas tym samym co 30 lat temu. 😁
I nie musisz zwracać się do mnie per "Wy"
A teraz policz sobie ile byś potrzebował mulitkont w wypadku ruletki aby odnieść jakikolwiek sukces.
👎
Wydaje mi się że w takich sytuacjach dobre by było coś prostego. Kanapka ze świerzego chleba z masłem, serem, szynką, pomidorami, ogórkami i cebulą + przyprawy.
o dziwo pizza też nie była by zła, bo ogólnie to taka prawdziwa pizza nie jest wcale złym jedzeniem, ma to co potrzeba tylko trzeba by na nią jakieś warzywa dodawać i wędlinę.
Jeżeli idziemy w zupełną fantastykę, jest prawdziwa restauracja, to dlaczego nie mogę wybrać prawdziwego pełnego dania.
Ja nawet takie mam, czasami go jem. Pieczony szaszłyk ze schabu, przekładany cebulą i papryką, podają to na lekko pikantnej fasolce (takie trochę meksykańskie), a jako dodatki ryż z warzywami, pieczony ziemniak i sałatka grecka. Takie danie mógł bym jeść do końca życia.
A sama koncepcja że ktoś założył tyle kont żeby mieć pewność wygranej jest absurdalna.
aby na ślepo wytypować wszystkie mecze musiał byś założyć więcej kont niż atomów na ziemi, policz to sobie.
odpowiedź jest prosta i taka sama ja co roku, na forum i w komentarzach pisze pewnie nie więcej niż 5% czytelników. Większość nawet konta nie ma. Nie ma nic dziwnego w tym że zakłdają konta z okazji ruletki.
nic skomplikowanego.
STEAM jest najlepszą rzeczą jaka mogła przytrafić się graczom PC. Tylko STEAM trzyma rynek gier na PC. Gdyby nie STEAM, miejsce gdzie producenci mogą spieniężyć swoje gry, miałbyś do grania tylko dziadowskie porty z konsol. Gdy powstawał STEAM plan korporacyjny był taki że PC jest dla księgowych, a dla graczy zrobimy konsole i będziemy w 100% kontrolowali rynek produkcji gier. Sprzedamy im skrzynki które będą musieli wymieniać co 2 lata, sami ustawimy w co będą grali i za ile.
Tylko STEAM jest w stanie konkurować z Sony i Microsoft. Gdyby nie STEAM to byś dopiero zobaczył co to znaczy monopol.
A tak to mamy wielką platformę, niezależną od producentów, z tysiącami gier od małych po wielkie, od setek dewelopwerów, z uaktualnieniami, dbaniem o poziom kompatybilności, nie pozwalającą cię oszukać, z łatwymi płatnościami i społecznością.
Nikt nie zmusza producentów do sprzedawania ich gier na STEAM, sami chcą to robić bo daje im to szansę dotarcia do wielkiego rynku.
To jest tak jak z Allegro w Polsce, można go nie lubić, ale to najlepsze rozwiązanie dla klientów, zamiast 10 małych serwisów walczących o klienta.
Czy mogło by być lepiej? Pewnie tak tylko na razie nikt nic lepszego dla PC nie wymyślił.
Ja mam wiele różnych słuchawek, łączy je to że te bezkablowe umarły, a te z kablem używam nadal.
Co do sukcesu gospodarczego który niewątpliwie osiągnęliśmy w ostatnich 30 latach, ma on wiele przyczyn, ale głównie jest efektem przystąpienia do Unii Europejskiej i wszystkimi zmianami które w związku z tym nastąpiły.
Wydaje mi się że Polacy nie mają tak naprawdę żadnych wyjątkowych cech w stosunku do innych narodowości w europie. Tworzymy mityczne nieistniejące zalety aby leczyć nasze kompleksy lub wyolbrzymiamy nie istniejące wady którymi karmią nas nasi wrogowie aby leczyć swoje.
To jacy jesteśmy zależy o bardzo wielu okoliczności a w najmniejszym stopniu od narodowości.
To są głupie nacjonalistyczne mity.
Są różni ludzie, żyjący w różnych środowiskach, z różnym poziomem wykształcenia, różnymi zwyczajami, poziomem majętności, odmiennym wychowaniem i nie ma metody aby przypisać im wspólne cechy ze względu na narodowość. Szczególnie że granice Polski pływały swobodnie przez lata.
Życia nie zepsujesz sobie przez związek, jak nie wyszło idziesz dalej i szukasz kogoś innego, to dosyć oczywiste.
Wiesz to jest wątek o szukaniu partnera, a nie o tym jaki jesteś alternatywny.
Większość ludzi którzy szczycą się tym że nikogo nie potrzebują w rzeczywistości usycha z samotności. Sugeruję więc żeby się wziąć w garść i sobie kogoś znaleźć.
No tak, skończyło się jak zwykle. Teraz będziecie udowadniali że życie samemu jest lepsze…
Gówno prawda. Jedna na sto osób rzeczywiście woli żyć sama. Dzieje się tak ponieważ najczęściej ma mniejsze lub większe problemy psychiczne.
A 99 ludzi na 100 umiera z tęsknoty za kimkolwiek. I taka jest prawda, a jak ktoś twierdzi inaczej to są to ludzie niedojrzali.
Więc idźcie szukać swoich połówek i bawcie się dobrze.
życie z kimś w związku to jedyna sensowna alternatywa. Samotne życie to piekło i droga do szaleństwa.
Czy każdy znajdzie partnera, nie nie każdy. Niektórzy zrobią to nawet świadomie. Ale ja nie chcę rozmawiać o ludziach którzy spieprzą sobie życie, odpowiadam na pierwszy post.
A jak chcesz żyć sobie sam, twój wybór. Tylką dlaczego piszesz na forum skoro chcesz być sam?
Ja ci powiem dlaczego, po prostu ludzie są stworzeni do życia w grupach a nie jako samotne jednostki.
Znalezienie sobie partnerki jest chyba najważniejszym zadaniem dla faceta. Więc zostaw te głupoty którymi się zajmujesz i do roboty. Nie stanie się to jutro. Czasami trwa wiele lat. Jest trudne jak wszystkie ważne rzeczy w życiu.
Nie zaniedbuj innych ważnych rzeczy, wykształcenie i zarobki pomagają.
Tinder nie jest miejscem do szukania partnera.
Nie użalaj się nad sobą, nie jesteś wyjątkowy, każdy facet ma ten sam problem. Więc albo przyznaj się do bycia przegrywem albo do dzieła.
Fajnych kobiet są tysiące, wystarczy wykazać się inicjatywą.
Mi jest smutno bo jestem pewien że to będzie wybitna gra pod wieloma względami, może najlepszą w ostatnich latach … tylko dlaczego muszę być gangusem i przestępcą. 😢
Kupowanie nowego komputera PC do grania to naprawdę nie lada problem.
Jak nie chcesz do grania to kup sobie po prostu laptopa, będziesz miał gotowca i będzie ci to działało.
Jak chcesz stacjonarnego składaka, to sprawa się komplikuje.
Pytanie są takie:
1) ile masz na to pieniędzu?
2) na ile się na tym znasz?
3) czy będziesz w stanie go samodzielnie złożyć, uruchomić i skonfigurować?
ad. 2 już wiemy że się nie znasz, żaden wstyd, większość ludzi się nie zna choć twierdzą inaczej. Będziesz więc potrzebował kogoś kto ci doradzi.
ad. 3 tego też nie będziesz w stanie zrobić sam, więc potrzebujesz kogoś kto zrobi to za ciebie, czyli najlepszy będzie gotowy zestaw.
ad.1 podstawowym wyznacznikiem będą więc pieniądze. Ustal sobie ile masz na to kasy i zobacz jakie gotowe zestawy możesz za to kupić, w największych sklepach.
Musisz mieć świadomość że ceny teraz są absurdalne w stosunku do tego ile potrzeba było wydać na kompa kilka lat temu. Także z góry załóż że nie będzie to najbardziej wypasiona maszyna, albo wydasz ponad 20 tysięcy.
Potem najlepiej by było abyś poszedł do kogoś kto się zna i ci pomoże dobrać parametry i podzespoły. Duże sklepy są fajne ale tam przez internet wiele nie pogadasz, a jak mieszkasz w mały mieście osobiście się z nikim nie spotkasz.
Ja na twoim miejscu skorzystał bym z gotowych ofert.
np. wymieniony x-kom jest naprawdę całkiem niezłą marką.
https://www.x-kom.pl/g-7/c/2370-komputery-do-gier.html?sort_by=popularity_desc
to co sprzedają powinno ci działać, bo ich konfiguracje są na ogół przetestowane i w miarę solidnie działające.
niestety lepiej oznacza drożej, zastanów się najpierw ile masz kasy.
W twoim wypadku zlecanie tego jakiemuś małemu sklepikowi albo amatorom chyba nie ma sensu. Sam tego nie zrobisz dobrze, więc pozostają ci gotowe zestawy.
Poza innymi znaczeniami “buc” to męski członek w mocno wulgarnym znaczeniu.
Więc jak chcecie komuś napisać że jest arogancki to napiszcie że jest arogancki.
Zignorowałem ten wątek, ale wiele to nie pomogło, bo ciągle ktoś mnie przywołuje i tu z powrotem trafiam. Zostałem tu nazwany bucem i to kilka razy, zostałem wyśmiany itd. To naprawdę przypomina tamte czasy.
co do twojego wątku, przecież stale polecasz jakieś fajne książki, nic dziwnego że ta perła realizmu magicznego przykuła twoją uwagę.
Już się wynoszę aby nie przeszkadzać wam we wspominkach, tylko mnie już nie przywołujcie.
Wszystkie podane przez ciebie gry są fajne i zgadzam się z wyborem ale brakuje wielu innych, prawdziwie subiektywny wybór. No ale pewnie o to chodzi.
Nadal strasznie toksyczny jesteś, jak zawsze w swoich wypowiedziach. Nie dawaj mi rad na temat pisania na forum, bo jestem na tym forum pewnie z 15 lat dłużej niż ty, o tyle jestem starszy i o tyle dłużej gram w MMO. Ale jak masz ochotę coś ciekawego o GW2 napisać to chętnie poczytam.
To właśnie jest fajne w GW3 że będzie od nowa, że będzie masa ludzi i wszyscy będą się uczyli.
Zresztą to zabawne bo zignorowałem wątek i go nie widzę, ale powiadomienia o tym że ktoś mnie woła nadal działają.
Potraktuj to więc jako prezent że możesz błyszczeć swoimi przenikliwymi ripostami nie na temat pod moją wypowiedzią.
Zadałem pytanie czy ta akcja reklamowa będzie długo trwała bo jeżeli tak to wyłączę sobie ten wątek z widoczności. W zasadzie nigdy tego nie zrobiłem a może warto kiedyś spróbować.
Wiesz każdy ma swoją granicę tolerancji. Musiałem się męczyć z tym promocyjnym tematem chyba z 10 lat i myślałem że to już umarło. A jednak wchodzę codziennie rano na forum pełen porannego zapału w poszukiwaniu czegoś ciekawego i widzę "Smuggler z CD-Action" i od razu odechciewa mi się czegokolwiek :)
Rozumiem że jak przez lata na tym forum, wątki z reklamą nowego numeru CD Action były codziennie podbijane, tak i teraz codziennie wchodząc na to forum będę widział ten wątek mający reklamować książkę ? Zawsze na pierwszej stronie forum?
Będziecie tu dyskutowali o swojej młodości, marzeniach, idolach swojego dzieciństwa, pięknych latach młodości a wszystko w kontekście "Smuggler" i "CD-Action" ? Potem stworzy się z tego wątek seryjny, może Karczmę ... i będzie to trwało tak długo aż wyczerpie się nakład.
Potem będzie wątek o dodruku, wersji elektronicznej itd.
No to ja chyba jestem dziwny bo mnie w życiu spotkało bardzo wiele miłych rzeczy i żadna z nich nie miała nic wspólnego z CDA i Smugglerem.
Nigdy nie powtarzałem labiryntów ani w WoW ani w ESO. Nie farmowałem potworów ani nie zbierałem systematycznie surowców.
Efektem jest to że co prawda nie miałem najlepszego wyposażenia ani super osiągnięć ale za to bawiłem się świetnie bez uczucia straconego czasu.
GW3 będzie miała więcej treści i zabawy niż większość solo gier i mam się zamiar bawić wspaniale.
MY nie dotyczy mnie i ciebie, ani twojej przynależności, tylko mnie i ludzi którzy wyznają podobne ideały. Jak chcesz pisać ONI to nikt ci tego nie broni. Ja będę pisał MY bo czuję wspólnotę i oczywiście nie z twoimi opiniami.
Ja jestem dobrą osobą do rozmowy o muzułmanach bo mieszkałem kilka lat w muzułmańskim kraju. Zapewniam cię że żadna zorganizowana akcja z udziałem muzułmanów nigdy nie nastąpi bo każdy z nich dba tylko o siebie.
”My” nie oznacza osobistej zasługi wręcz przeciwnie.
Poćwiczymy: Polacy to naród malkontentów. To MY marudzimy przy każdej okazji. To MY szukamy dziury w całym i przy każdej okazji wytykamy wady innych. Pomimo tego jestem dumny z tego jacy MY jesteśmy, bo mamy też wiele zalet.
Trudno abym będąc chrześcijaninem mówił o chrześcijanach ONI. Dla mnie to zdecydowanie MY, i tak biorę również na siebie wszystkie NASZE wady, przewinienia jak i zalety.
Nawet ci dumni Chińczycy puszący się swoją potęgą byli orani przez dziesięciolecia przez Chrześcijan.
Najsilniejsze państwa na świecie stoją na chrześcijańskich korzeniach.
I zapewniam cię że jak przyjdzie taka potrzeba to znowu wszystkich zaoramy.
A ci ludzi to nie jacyś średniowieczni chłopi pańszczyżniani, piękne domy, piękne samochody, stroje itd. Aż miło patrzeć, ja w swojej bluzie wyglądałem jak wieśniaczek.
I tak jest w bardzo wielu miejscowościach na południu Polski. Dla mnie bardzo budujący widok. Taka Polska nie była by złym rozwiązaniem.
Kogo obchodzi negatywne zadanie malkontentów, jak jest masa takich silnych i dobrze zorganizowanych społeczności.
W dużych miastach ludzie podchodzą do tego różnie, wiadomo.
A w małych miastach i na wsiach, czyli w większej części Polski, to jest wielkie święto zarówno religijne jak i społeczne.
Bardzo mi się to podoba że ludzie wiele dni wcześniej się przygotowują i organizują, budują ołtarze itd. A sama procesja jest zbiorowym wydarzeniem całej społeczności.
To piękna tradycja, budująca w nas wspólnotę i dumę narodową, no i oczywiście wydarzenie religijne.
A jak ktoś woli zostać w domu, jego sprawa.
Jest mi po prostu smutno gdy myślę o tym że te wszystkie wspaniałe chwile które kiedyś przeżyliśmy już nigdy nie wrócą, i jak by o nich nie opowiadać i tak nikt kto ich nie przeżył nie uwierzy.
Więc wieczorem myślmy o kolejnym dniu zamiast rozdrapywać przeszłość, a rano cieszmy się cudami które przyniesie kolejny dzień, kolejny więc najlepszy dzień naszego życia 💪😊
Pamiętniki są dla ludzi którzy planują już nic w życiu nie przeżyć, albo boją się że nikt ich nie zapamiętał, no bo przecież nie uwierzę że chodzi tylko o wyciąganie pieniędzy od czytelników.
Graj w to co sprawia ci przyjemność i daje zabawę. Jak bawi cię granie w gry które już kiedyś skończyłeś to dlaczego masz w nie nie grać.
sys|yavor i smugglerze można napisać również wiele pozytywnych rzeczy, a ty w czym pozytywnym na tym forum zaistniałeś?
ja Pana Smugglera nie znałem, mogę się natomiast wypowiedzieć o osobie która pod taką ksywką i kolejnymi pisała na tym forum.
Przez wiele lat wiele ciekawych wypowiedzi. Z biegiem czasu narastająca frustracja i złość na zmieniający się świat. Forum jako miejsce do wyładowania swojej frustracji. Na końcu syndrom gwiazdy, wydawało mu się że jest wyjątkowy i że to on ustala zasady na tym forum. Naprawdę coś mu się mocno pomieszało z tym kto jest właścicielem tego forum i kto tu ustala zasady.
Bana dostał za serię bardzo wulgarnych, naprawdę chamskich wypowiedzi. Nie dlatego że kogoś z nas to obchodziło tylko dlatego że czytelnicy się na to patrzyli i nie chcieliśmy zostawić wrażenia że pozwalamy mu na więcej niż innym.
Co do jego pracy dziennikarskiej, nie wiem bo przyznam że nie ogarniam tej mnogości aliasów. Może był wyróżniającym się dziennikarzem growym w swoich czasach, ale dla mnie na tym forum pozostanie kimś kto stoczył się w swoich wypowiedziach z poziomu osoby której wypowiedzi czytało się z zainteresowaniem, do serii rynsztokowych przekleństw. I tak go pamiętam.
Nie znam przyczyny, podejrzewam że ewoluujący świat przycisnął go za mocno.
Sentymentu brak, pozostał niesmak.
Ludzie czekają na każdy news o nowym GTA, bo to najbardziej oczekiwana gra od bardzo wielu lat. I wiesz co ludzie czytają te newsy za każdym razem gdy się pojawiają. To jest ich zabawa.
Ty bawisz się ich kosztem dopisując złośliwe uwagi próbujące wyśmiać ich zainteresowanie.
O ile za pierwszym razem twoja uwaga może była nawet zabawna to po kilkunastu powtórzeniach jest nieco męcząca.
Ja np. uważam że to o czym pisałeś, czyli cykl newsów o tym co nowego wiemy o GTA to jest całkiem fajny pomysł, w końcu to serwis o grach.
Nie naprawię nic, bo od lat się tym nie zajmuję, czasami pomagam, ale za serwis w tym forum odpowiadają inni ludzie, i całkiem dobrze im to idzie.
Dla mnie to są problemy na przebieg których nie mamy żadnego wpływu, co najwyżej ponosimy ich konsekwencje.
Moim zdaniem plotki o przemijającej sile dolara są zdecydowanie przedwczesne i przesadzone.
My jesteśmy i będziemy Europą, powinniśmy jako Polska wstąpić do strefy euro i razem z UE budować silną ekonomię z własną dominującą polityką monetarną, a wtedy nie będziemy musieli przejmować się Ameryką, Chinami i krypto walutami.
Dla szarych ludzi ważne jest to aby wynagrodzenie lub datki od państwa miały realną wartość i siłę nabywczą. Oraz aby przetasowania na świecie nie powodowały że twoja emerytura starczy na bochenek chleba.
To w zasadzie bardziej fantastyka, opowieść o świecie który był ale już go nie ma o nie będzie.
Dla mnie to nie jest problem, pisarze od zawsze rozmawiali ze swoimi muzami, asystentami, redaktorami nad rozwojem fabuły, szukali pomysłów wszędzie. Teraz będą pewnie robili to przez AI.
Gdyby Tokarczuk rzeczywiście tworzyła fabułę za pomocą AI to z pewnością by się do tego nie przyznawała. Myślę że jak często to robi chciała zabłysnąć i tak jej się powiedziało. a nawet jak to zrobiła to bardziej przez ciekawość niż z potrzeby.
Zresztą rozmowa jest o tyle jałowa że za 2 - 3 lata wszystko będzie z AI, filmy, książki, muzyka itd.
Myślę że Martin jest autorem swoich historii i nie potrzebuje do tego AI, ale myślę również że jak wszyscy korzysta z AI.
Czy uważasz że jakikolwiek chat był by w stanie wymyślić historię i narrację Gestochowy?
Co do AI to korzystam z niej bardzo dużo, nie na forum, ale na moim serwisie, gdzie zrobiłem sobie słodkiego bota piszącego wielkomiejską odmianą amerykańskiego dla graczy i wychodzi super, bardzo mi się to podoba.
Z tego co wiem światłowodów zaczyna brakować głównie z powodu faktu że sterowane światłowodem drony są bardzo trudne do zakłócenia i zarówno Ruskie jak i Ukraińskie drony są sterowane światłowodami, czasami o długości kilkudziesięciu kilometrów.
Dla mnie odrobinę za wulgarne, wcale takie nie musiało by być, ale ogólnie całkiem fajnie się oglądało.
Zakończenie, jak zakończenie, dla mnie logiczne, normalne nie wiem czego ludzie się spodziewali.
Narzędzia AI dają ogromną kontrolę nad tekstem, jego spójnością, rytmem, kontekstami, przypisami, odwołaniami kulturowymi, poprawnością faktów historycznych i dziesiątkami innych rzeczy których i tak nie zrozumiemy bo nie jesteśmy popularnymi pisarzami.
Ja gdybym pisał tak rozbudowane powieści co Martin lub Tokarczuk na 100% dał bym to do przeczytania wszystkim agentom AI, bo miałbym dziesiątki pytań. Np. Czy nie popełniam plagiatu.
a np. tłumaczenia, myślisz że Martin czyta swoje książki po Japońsku? AI jest idealne do porównania czy wersje mają podobny klimat i wiele innych aspektów.
Naprawdę jest mnóstwo super zastosowań AI przy redakcji książki.
I oczywiście tą pracę do tej pory wykonywali ludzie. Martin ma chyba 10 redaktorów, a AI jest po prostu 11.
Sugestia że Tokarczuk mogła by zlecać pisanie nowej książki botowi AI, może się zrodzić tylko w głowach ludzi którzy nigdy jej książek nie przeczytali. One są wyjątkowe po wieloma względami, za to dostała nagrody.
Co nie zmienia faktu że rynek wydawniczy jest zawalony makulaturą napisaną przez AI.
A co do samej Tokarczuk to cała nagonka trwa od lat, bo jest niezależna, jest feministką i porusza w swoich książkach trudne tematy.
I na koniec, nie lubię książek Tokarczuk, mam inny gust i wrażliwość, co nie zmienia faktu że są niesamowicie wyjątkowo dobre.
Nie odklejam się bo nie byłem do niczego przyklejony.
Bawi mnie strach samczyków przed kobietami, które są niezależne, perfekcyjne w tym co robią, i w dodatku znają tyle trudnych i intelektualnych słów które wprowadzają w głowach maluczkich tyle zamieszania. To jest po prostu nie do zniesienia, że ona ma sławę, masę kasy i może mieć głęboko w nosie prostaczków, bo oni i tak jej książek nie kupią. To jest takie słodkie, ona nawet w Polsce nie mieszka, mieszka tam gdzie ludzie potrafią docenić jej pracę. Ja ją podziwiam, nawet jak nie zawsze się z nią zgadzam. A to że interesuje się nowoczesnymi technologiami to kolejny duży plus i świadczy tylko o szerokich horyzontach.
A z tą dziewczyną też mi przygadałeś. Naprawdę zerwanie z dziewczyną jest dla ciebie wyznacznikiem poziomu emocji? Och to jeszcze dużo życia przed tobą.
Olga Tokarczuk jest super i jest unikalna. A w Polsce im ktoś jest bardziej unikalny a jeszcze odnosi sukcesy na świecie, to naszym narodowym obowiązkiem jest zgnojenie go do poziomu pijaczka spod budki z piwem. No bo przecież nie może tak być że kobieta jest uwielbiana na całym świecie za swoją literaturę, my polacy na to nie pozwolimy. I to że nie czytamy książek i nic nie wiemy o ich pisaniu nie będzie dla nas przeszkodą.
"chłop uderzył pięścią w stół" 🖕
A mi się nawet podobał. Nie zostawia widza bez wrażeń, można kochać lub nienawidzieć. 🤘
Zgadzam się z autorem, wyższość działania w grupie zamiast solo, jest ważnym elementem amerykańskiej kultury. W zasadzie, przewrotnie, mógł by to być serial edukacyjno moralizatorski zamówiony przez jakąś rządową instytucję. W grupie i różnorodności nasz siła. Braterstwo, wierność i odwaga. Dobro zawsze zwycięża.
Tak jak byłem dzieckiem oglądałem, podobało się. Z wiekiem gusta się zmieniają, ale ogólnie serial na plus.
Dla mnie to ciekawy temat. W zasadzie wszystkie gry które pozostały mi w pamięci i które mi się podobają w jakiś sposób wydają mi się nie ukończone. Jak gra jest średnia to przechodzę fabułę i zapominam. Jak gra jest rozbudowana i wielowątkowa, a takie lubię, to gram w nie bardzo szczegółowo, np. zaczynając po kilka razy. I nawet jak ukończę wątek fabularny lub główną kampanię to chciał bym grać dalej, choć często brakuje na to czasu gdyż są kolejne gry.
Czyli reasumując wszystkie genialne dla mnie gry w jakiś sposób są nie ukończone. Te co ukończyłem tych już nie pamiętam.
Jak będziecie wklejali foty pokazujące odkryte sutki to google zablokuje całą domenę.
Są gry całkowicie pozbawione fabuły które są świetne.
Nie widziałem gry single player napisanej w taki sposób jak Crimson Desert, a grałem w naprawdę wiele gier, i wiem że jest naprawdę świetna. Po prostu nie grałeś w takie gry, szukasz czegoś czego w niej nie ma, jest inna. Musiał byś sporo pograć aby to docenić. Ale całe szczęście nie ma takiego obowiązku.
A porównanie do gier Ubi które są ogólnie nudne nie jest trafione.
no i dobrze, bo to naprawdę świetna gra.
oby więcej takich w przyszłości
To nie chodzi o potrzeby czy oczekiwania. Zakładający wątek, z charakterystyczną dla tego forum logiką zadał pytanie pozbawiając nasz wszystkich dodatkowych informacji.
Jak on biedny a oni bogaci, wystarczy obrazek z dedykacją.
Jak on biedni i oni biedni 1000 zł będzie ok, to więcej niż trzeba ale jest chrzestnym.
Jak on normalny a oni biedni, 5000 będzie miłe i docenione.
Jak on bogaty a oni biedni to może np. zaproponować że zapłaci za imprezę lub zafunduje stypendium dla dziecka.
Ja się wypowiadam na ten temat bo akurat jestem po chrzcinach. Dałem namalowany obrazek religijny z dedykacją, kasy nie dawałem bo wiem że nie potrzebują. Tak też można wszystko zależy od sytuacji.
Jak jesteś chrzestnym to powinieneś wiedzieć wszystko o tej rodzinie. O tym jak są zamożni, jakie mają zwyczaje i ile się spodziewają.
Jako chrzestny mniej niż 1000 zł nie wypada, jak są zamożniejsi to możesz dać nawet 5000 zł. Jak nie masz pieniędzy to zamów pamiątkowy obrazek z dedykacją i nie dawaj kasy.
Możesz też zapytać się wprost ile się spodziewają. Część pieniędzy idzie na imprezę.
Jako normalny gość opędził byś się kwotą od 200 do 500 zł, ale po chrzestnym spodziewają się więcej.
Jak masz kasę daj 5000 zł, jak jesteście znany w rodzinie z zamożności daj 10000 zł, jak jesteś normalnym ziomkiem daj 2000 zł.
Takie jest moje zdanie, to jednak jest najważniejsza dla chrześniaka okazja w życiu.
Kingdom of Amalie było super, to jedna bardziej niedocenionych gier, pewnie dlatego że trafiła na rok wielu fajnych gier.
Do kina też tylko swojego chodzisz ?
Nikomu nic nie wmawiam, mało kto potrzebuje i potrafi się posługiwać PS.
Ale ci co wiedzą po co ten program jest nie zamienią go na inny.
No ja się nie zgodzę. Mi Photoshop pomaga przez całe życie, pozwala mi robić wiele rzeczy które były by niemożliwe bez tego programu.
Zapewne nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo Photoshop poprawił jakość tego typu oprogramowania.
Bez Photoshopa świat był by całkiem inny. A programy naśladujące PS to tylko naśladownictwa.
W zasadzie nie ma konkurencji dla Photoshopa. Jedyne co jest to odwieczny konkurent Corel PHOTO-PAINT. Teraz jest całkiem niezły ale przez lata w grafice rastrowej to była tylok tania wersja PS.
Jak zwykle przy tak zadanym pytaniu trudno o odpowiedź bo jest wiele super serii.
Myślę że nie ma najlepszej.
Ale jeżeli muszę wskazać to Ultima.
https://www.gry-online.pl/gry/seria-ultima/za14e
Tak wiem że większość z was nie grało, ale większość gier z serii było niezwykłych.
Druga to Pool of Radiance
https://www.gry-online.pl/gry/seria-pools-of-darkness-fantasy-role-playing-epic-vol-iv/z7af
Ale nie to nowe, tylko stare. Wszystkie były super, jak byłem dzieciakiem. Zagrywałem się miesiącami.
Te nowsze jak Mass Effect czy Elder Scrolls też extra.
O ile wymiana pasty na CPU jest problematyczna dla normalnego użytkownika i może stanowić pewne wyzwanie, to wymiana pasty na GPU jest często naprawdę trudna i nie polecał bym nikomu kto nie ma przygotowania aby robić to samodzielnie bo zniszczycie sobie kartę graficzną.
Głośna praca wentylatora na karcie graficznej nie jest przesłanką do wymiany pasty. Przesłanką jest to że karta się wiesza i to rzeczywiści może pomóc.
Tak to jest zabawne, jak się patrzy na „znawców gier” którzy przez lata nie widząc gry na oczy krytykowali bez umiaru.

AI jest do tego świetne, pogadaj z nim i dopytaj się o to co Cię interesuje. Nic bardziej skomplikowanego nie potrzebujesz bo jak się zaczyna teoria i matematyka to jest i tak za trudne
Myślę że po prostu czujesz do niej pociąg seksualny, nic dziwnego jej funkcja jako autorki polega głównie na atrakcyjności seksualnej. Nic w tym złego nie ma że niektóre kobiety bardziej nas pociągają niż inne.
Co do miłości, związku i księżniczek, założę się że czar by prysł po pierwszej wymianie zdań. To co widzisz to jej rola w filmie a nie to jaka jest. A relacje z kobietą muszą być dwustronne. A Ty i ona to macie tylko tyle wspólnego że mieszkacie na ziemi.
Co do fizyczności, niewątpliwie piękna kobieta, ale ja osobiście nie znoszę kształtu ust po operacji plastycznej. Na zdjęciach z pierwszych ról wyglądała sporo lepiej.
Ja osobiście czuję sympatię dla Petera Griffina za jego niezłomne przedzieranie się przez życie i pokonywanie jego wyzwań.