Jakie macie wady wzroku?
Ja mam -0.5 na oba i jak na 40tkę i całe życie przed monitorem to nawet nie jest źle.
Najgorsze te męty w ciele szklistym (jak herbata pomieszana) - zwłaszcza na śniegu.
W zasadzie żadna wada -0.5.
Mi genetycznie od szkoły zaczęła wada rosnąć. Na szczęście się zatrzymała. -5.5, -6.5 z lekkim cylindrem. Ale nie czuję tego. Od 15 lat 16-18h na dobę w soczewkach J&J. Używam ich w każdym środowisku. Komfort. Cena 600 zł na rok
Kurde masz koszta.
Ja byłem na te okrągłe urodziny u okulisty, robię pakiet medyczny 40+ i wziąłem do PC okularki, co ciekawe mimo że piszesz iż prawie wcale nie wada to jednak po założeniu widzę kapkę ostrzej.
No wiadomo że ostrzej będzie. Chodzi mi oto że to mała wada.
600 zł to mało ogólnie za roczną "naprawę oczu" :) . Okulary to teraz min te 1000 zł u optyka. Też je mam, ale krótko używam.
Plus okularów to to że lepiej nadają się do czytania z bardzo bliska. Mogą być progresywne. Ale soczewki są dla mnie uniwersalne, odmieniły życie. Mogę polecić. Wiem że pierwszy miesiąc jest ciężki, oczy niektórych ich nie tolerują. Ale jak wszystko jest ok to uzależniają :)
Operacji laserowej się bałem.
W męty można strzelać laserem, ale wedle niektórych źródeł w sieci to dosyć ryzykowne, bo walisz w ciało szkliste i fala od uderzenia jednak się rozchodzi po odparowaniu...
Zawsze można jednak skonsultować z dobrym specjalistą od laseroterapii.
Jakieś -2.25 / -2.50 Dioptrii około
Ja widzę jak jest a nie jak innym się wydaje, to poważna wada wzroku, strasznie męcząca.
A tak na serio to jestem od zawsze krótkowidzem któremu z powodu wieku narasta dalekowidzenie, co wcale nie oznacza że widzę lepiej z wiekiem, tylko to że muszę mieć parę okularów do bliższej odległości i drugą do dalszej i w żadnej nie widzę perfekcyjnie, bo nakłada mi się na to nieznaczny astygmatyzm. Po prostu kupa śmiechu.
A tak całkiem na serio jest spoko bo ślepota to potworne kalectwo i mocno współczuję i staram się wspierać wszystkich niewidomych .
Mnie niestety kilka dni temu bardzo mocno podniesiono astygmatyzm i trochę się z tym borykam, bo w nowych okularach kiepsko widzę po krawędziach, muszę zmienić nawyki i obracać głowę tam, gdzie do tej pory po prostu rzucałem okiem w bok. Ale chyba z 5 lat się wstrzymałem przed upgradem szkieł na mocniejsze i podobno to niedobrze.
Nie jestem przekonany czy to dobra decyzja, ale optometrystka twierdziła, że przez niedoszacowany astygmatyzm boli głowa, a mnie bolała ostatnio 3 miesiące bez przerwy niemalże, więc poszedłem w to - i co zaskakujące - faktycznie bóle głowy znacznie się zmniejszyły.
Do tego od mniej więcej 7-8 lat krótkowzroczność, ale to chyba normalne z wiekiem.
Okulary – do dali (distance)
Prawe oko (OP / OD):
• Sfera (SPH): -1,70
• Cylinder (CYL): -2,25
• Oś (AXIS): 180°
• Visus: 1,0
Lewe oko (OL / OS):
• Sfera (SPH): -1,00
• Cylinder (CYL): -2,50
• Oś (AXIS): 175°
• Visus: 1,0
Mam nadzieję, że moja odpowiedź zaspokaja Twoją ciekawość
No ja krótkowidz, jakie 2.25 i 1.75. Co mnie cieszy, to pomimo 40 lat na razie nie mam nic w kontekście dalekowidzenia jako wady, co sprawia, że mnie musza nosić okularów progresywnych lub dwóch zestawów. I mam nadzieję, ze tak zostanie jak najdłużej.
Ja mam zalety wzroku. Akurat jest to ostatni narząd, który sprawiałby mi problemy.
Visus pomiędzy 0,05 a 0,10.
Do tego wysoki astygmatyzm nieregularny ok. 6 D.
Po 40 to już coraz gorzej, nie pamiętam jakie mam teraz okulary, ale do czytania potrzebuję, Dodatkowo, już nie loubie jeżdzić autem w nocy, a najgirzej jak jest po deszczu w nocy. Kiedyś uwielbiałem prowadzić auto nocą. :)
Prawe oko (OP / OD):
• Sfera (SPH): -5,50
• Cylinder (CYL): -0,75
• Oś (AXIS): 65°
• ADD: 2,50
• Visus: 1,0
Lewe oko (OL / OS):
• Sfera (SPH): -6,75
• Cylinder (CYL): -0,75
• Oś (AXIS): 125°
• ADD: 2,50
• Visus: 1,0
Szkła wysokoindeksowe Essilor z wszystkim co było na składzie. Jaskra wyregulowana, pływające męty w ciele szklistym.
Jak na mój wiek to rewelcyjne widzenie i brak zmian dna oka.
OP - -5,75
OL - -4,75
Przez X lat myślałem, że mam -7,5 i -5 i takie też okulary nosiłem bo jakiś pamparuch mi za łebka źle coś wyliczył, teraz mam już odpowiednio dobrane :)
Kiedyś nosiłem soczewki 3 miesieczne ale to jest fatalne dla oka, teraz okazjonalnie noszę jednodniowe.
Ja używam 2-tygodniowe przez 4 tygodnie :) o ile wytrzymają. Przy każdym założeniu szybka kontrola, różnie bywa. Potrafi i w tydzień coś się stać a czasem 5 tygodni cyka. To już max i wyrzucam.
Okulary mają fatalna optykę poza środkiem, brudzą się, parują... miękka soczewka leży bezpośrednio na oku. Po prostu sztos. Używam przy wszelkim pływaniu z okularkami. Basen to jest horror kto nosi okulary ten wie
-0,7 i -0,25 . Ale przypomnieliście że muszę się wybrać do okulisty, bo chyba mi się polepszyło :/
Wzrok to chyba(była) najzdrowsza sprawa w moim organizmie. Za dzieciaka zawsze najlepszy w czytaniu tablic w przychodni a i teraz prawie wszystkie znaki widzę, choć jednym okiem gorzej.
Drobnicę z opakowań jedzenia już ciężko przeczytać ale to celowo robią przecież ;)
Niedawno okulistka wykryła u mnie zbyt mocne ciśnienie w dnach oczu oraz podejrzenie jaskry, więc poszedłem na nieprzyjemne zabiegi - strzelanie laserem w siatkówki. Drogie, męczące i różnicy nie czuję a do tego mam niby nosić okulary podczas pracy przed ekranem.
Nie lubię okularów i na razie to zlałem.
Miałem -11 na obu, zrobiłem z 5/6 lat temu laserową korektę wzroku. Obecnie w dobry dzień (bez korzystania z komputerów itd.) widzę bardzo dobrze i ostro (wada maks 0.5), ale po kilku godzinach w pracy i domu to wieczorem mocno schodzi. Minus jedynie, że do dziś została lekka światłoczułość po korekcie i w bardzo słoneczne dni bez okularów ciężko mi funkcjonować.