Jak to bywa z osiągnięciami, ja podziwiam gościa za te 0,5% osiądnięć które są tak trudne że każdy z nich to prawie jak osobna gra.
A no i osiągnięcia w PvP, zapomniałem o nich, część z nich jest naprawdę kosmiczna. Wielkie gratulacje
W swoim materiale o ESO mówilem, że mam w tej grze 2000+ h na Steam i kilkaset na launcherze cioci Beci a i tak, jeszcze wielu rzeczy w tej grze nie znam, nie widzialem itd.
Tym bardziej doceniam ile musiał wlożyc w to pracy ten gośc, a przy okazji musiał te grę na prawde lubić.
Przy czym w odroznieniu od koreanskich gier, grind w ESO zawsze jest opakowany w jakies podloze fabularne i lore swiata Elder Scrolss - moze dlatego mniej boli...