36 tysięcy godzin to strasznie dużo czasu, ale patrząc na ilość i poziom trudności konkretnych osiągnięć, nie ma się co dziwić.
Pomimo, że The Elder Scrolls Online ma już na swoim karku 12 lat, tytuł ten wciąż przynosi korzyści swoim twórcom. Wedle ich zeszłorocznych wypowiedzi, MMO z uniwersum Scrollsów może być i rozwijane przez drugie tyle, a nawet dłużej. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to całkiem imponujący wynik, ale hej, nie zapominajmy że gry z gatunku MMO rządzą się swoimi prawami, a czas i proces starzenia się, wydają się wcale ich nie dotyczyć.
Szczególnie, gdy gracze chcą spędzać na dobrej zabawie tysiące godzin, jeśli tylko dany tytuł jest w stanie to zaoferować. Nie inaczej jest w przypadku ESO właśnie, no bo jak inaczej wytłumaczyć tak wielkie samozaparcie gracza, który spędził na zdobywaniu wszystkich osiągnięć tym tytule aż 36 tysięcy godzin?
A dokładnie to 36 299 godzin… tak, właśnie taką informacją podzielił się właśnie użytkownik kilnerdyne na Reddicie, udostępniając przy tym screena w ramach dowodu swojego osiągnięcia. A w zasadzie osiągnięcia wszystkich możliwych achievementów we wspomnianym MMORPG-u. To łączna suma 72590 punktów wyzwań, w zdobywaniu których pomagali mu niezawodni współgracze z drużyny.
Z sekcji komentarzy możemy się także dowiedzieć szczegółów tego zdumiewającego osiągnięcia. W odpowiedzi na prośby udostępnienia wyświetlanych informacji po wpisaniu odpowiedniej komendy w grze, autor zamieścił screena, który mówi wprost: gracz spędził ponad 36 tysięcy godzin na dwóch różnych serwerach, czyli ponad 1500 dni nieprzerwanej gry, w tym w rozgrywkach PvP.

Pomimo samej czasochłonności wyzwania, gracze wskazują także na stopień trudności niektórych osiągnięć, szczególnie tych związanych z konkretnymi lochami. Jak czytamy w komentarzach pod zamieszczonym przez niego screenem:
Jest kilka osiągnięć w lochach, które są NIEZWYKLE trudne do zdobycia. To w Moongrove Fane, gdzie trzeba przesunąć wszystkie bloki w mniej niż 3 sekundy, czy coś koło tego, to jedno z tych, które porzuciłem i nie mam ochoty próbować ponownie! Brawo, przyjacielu, świetna robota!
Cóż, jakby nie patrzeć jest to dość osobliwe osiągnięcie, zważywszy na to, ile ciekawych tytułów jest obecnie na rynku. Prawda jest jednak taka, że każdy gra po swojemu, a ten gracz jest ewidentnie przykładem kogoś, kto woli przysiąść do jednego tytułu i poznać go od deski do deski. Albo odkrył cheaty na nieskończoną ilość czasu na granie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.