Masowa mobilizacja na serwerach ma pokazać deweloperom, że gracze nie godzą się na przedwczesne uśmiercanie ich ulubionej strzelanki. Zwłaszcza, że wina leży po stronie twórców.
Pamiętacie jeszcze głośny temat najnowszej strzelanki studia Bungie? Marathon zadebiutował na rynku 5 marca, lecz z perspektywy czasu wydaje się, że o grze było głośniej przed premierą niż jest obecnie. Taki stan rzeczy utrzymywał się do niedawna, bowiem jakiś czas temu w sieci wywiązała się kolejna głośna dyskusja o wspomnianym tytule, tym razem jednak w kontekście poprzedniej produkcji studia, która według graczy została niesłusznie uśmiercona.
Bo jak czytamy w wielu wątkach społeczności na Reddicie, przyczyną zakończenia wsparcia Destiny 2 jest właśnie niedawna premiera Marathonu, którego gracze wcale nie przyjęli tak ciepło, jak mogłoby się wydawać deweloperom na początku procesu produkcyjnego. W każdym razie, społeczność Destiny 2 postanowiła dać jasny sygnał twórcom i wyrazić swoją opinię na temat ich decyzji.
Stąd też wzięła się fanowska inicjatywa, by 9 czerwca masowo zalogować się na serwerach gry. Data jest wyjątkowa, ponieważ to dzień dodania ostatniego pakietu zawartości. Ma to być jasny sygnał dla deweloperów, że społeczność nie chce przesiadać się na ich najnowszą produkcję. Zwłaszcza, że przyczyny śmierci D2 gracze dopatrują się bezpośrednio w praktykach studia, szczególnie jeśli chodzi o niesłuchanie opinii graczy względem zaimplementowanych zmian.
Musimy przynajmniej pobić rekord aktywnych graczy Marathonu, żeby pokazać, że podjęli złą decyzję. Heresy było niesamowite, fabuła Edge of Fate była interesująca. Pozwolili na to dodając złe zmiany w systemie i ignorując opinie graczy.
Uważam, że każdy powinien się postarać i zalogować 9 czerwca, żeby pokazać im, że warto nadal inwestować w tę serię. Jeśli możecie, spróbujcie namówić znajomych i członków klanu, żeby zalogowali się, gdy pojawi się ostatnia aktualizacja – to nasza ostatnia szansa, żeby dać im znać, że seria wciąż jest wartościowa. To wszystko, naprawdę.
Czy przyniesie to upragniony efekt i deweloperzy przemyślą raz jeszcze zakończenie wsparcia Destiny 2? Trudno na to liczyć, zwłaszcza, że plany wobec Marathonu sięgają daleko w przyszłość i studio raczej będzie potrzebować pełnego zaangażowania w projekt. Będzie to jednak jasny sygnał, że marka warta jest kontynuacji i może dołoży to argument przemawiający za rozwinięciem jej kiedyś w następnej części. Aby jednak ten argument miał realną moc, gracze rzeczywiście muszą tłumnie pojawić się 9 czerwca na serwerach D2.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.