Jeszcze brakuje tych ziomali co się chwalą na twitterze że dziennie wrzucają 10000 linii kodu jakby to był jakiś flex.
We współczesnym świecie niewydajnego oprogramowania tony nieprzemyślanego legacy slopu (byle szybko, byle działa) to jest dokładnie to czego nam trzeba.
Właściwie jakbym się uparł to też mógłbym wszystko "mielić" przez Claude czy nawet Copilota, tylko za cholerę nie jestem w stanie sobie wyobrazić po co miałbym to robić. Bo o ile używam narzędzi AI i są przydatne, to nikt, absolutnie nikt mi nie wmówi że przejście na nie w 100% to optymalny sposób pracy.
Przy takim zasyfaniu kodu to niedługo trzeba będzie kupować najlepszy sprzęt, żeby był wstanie obsłużyć aplikacje codziennego użytku
Na razie to testują, ale jak się to nie wykraczy to następny news będzie, że Spotify nie ma czołowych programistów na pokładzie bo zastąpiło ich AI na pełen etat ;)
Spotify przynajmniej ma odwagę się przyznać. I o ile pisanie kodu kontrolowanie tego w mądry sposób ma sens o tyle już generacja grafik do gier czy animacji, to mi się nie podoba.
A potem nic nie działa i przez dwa tygodnie devsi debugują i naprawiają kod, którego napisanie zajęłoby by im tydzień.
Zresztą zapewnieniom prezesów niespecjalnie wierzę. Kazali generować kod za pomocą AI i tylko poprawiać ręcznie, to programiści mówią, ze tak robią, a że poprawianie polega na wyrzuceniu całego do kosza i napisaniu od zera to taki mały szczegół.
I o ile pisanie kodu kontrolowanie tego w mądry sposób ma sens o tyle już generacja grafik do gier czy animacji, to mi się nie podoba. - a dlaczego, skoro generacji grafiki za pomocą AI jest wydajniejsza, prostsza i bezpieczniejsza od generowania kodu?
Natomiast kiepskiej jakości grafiki zalały sieć i wymiotować się chce. Poza tym często powstały na bazie prac asrtystów.
Kod tworzony przez AI jest gorszej jakości od tej grafiki, akurat z grafiką AI radzi sobie dużo lepiej. Do tego kiepska grafika nie popsuje aplikacji, nie stworzy ryzyka dla bezpieczeństwa, nie udostępni danych itd.
Jo, AI napisało dla mnie już wiele aplikacji większych czy mniejszych. Nauczyło mnie, jak programować w wielu językach. Niskiego szczebla programiści są już nie potrzebni moim zdaniem.
To jak poprawia czy debuguje kod. Przepisuje tony kodu i go po prostu naprawia.
A guzik, korzystałem choćby dzisiaj. Ba korzystam niemal codziennie (choćby do generowania Unit testów). Na początku to sie do niczego nie nadawało. dzisiaj ma swoje zastosowania, ale w profesjonalnych zastosowaniach są one dość mocno ograniczone. W amatorskich gdzie to jak coś działa, jak stabilnie i nie trzeba się troszczyć o bezpieczeństwo i całą masę innych aspektów użyteczność jest większa.
A jutro? www.filmweb.pl/news/Seedance+2.0+od+ByteDance+wywo%C5%82uje+burz%C4%99.+AI+stworzy%C5%82o+walk%C4%99+Tom+Cruise+vs+Brad+Pitt-165167
Na razie to testują, ale jak się to nie wykraczy to następny news będzie, że Spotify nie ma czołowych programistów na pokładzie bo zastąpiło ich AI na pełen etat ;)
Jeszcze brakuje tych ziomali co się chwalą na twitterze że dziennie wrzucają 10000 linii kodu jakby to był jakiś flex.
We współczesnym świecie niewydajnego oprogramowania tony nieprzemyślanego legacy slopu (byle szybko, byle działa) to jest dokładnie to czego nam trzeba.
Właściwie jakbym się uparł to też mógłbym wszystko "mielić" przez Claude czy nawet Copilota, tylko za cholerę nie jestem w stanie sobie wyobrazić po co miałbym to robić. Bo o ile używam narzędzi AI i są przydatne, to nikt, absolutnie nikt mi nie wmówi że przejście na nie w 100% to optymalny sposób pracy.
Ja się zastanawiam, czy gdybym chciał wszystko w ten sposób mielić ile więcej czasu by robota wymagała. Czy bym nie musiał siedzieć po 16h dziennie w robocie dłubiąc te prompty.
Niskopoziomowego programowania za bardzo nie sprawdzałem. Ale domyślam się, że tam jeszcze przyda się prawdziwy "programista". Ogólnie nie da się zastąpić doświadczonych programistów, bo mają nowe rzeczy do roboty. Choćby tworzenie modeli AI i ich obsługę. Jednak z drugiej strony taki Facebook, to jakieś 70% kodu jest obecnie pisane przez AI.
Ale to, ze 70% kodu tworzy AI nic nie znaczy. Pytanie jaki procent nowych funkcjonalności, ile kosztuje jego utrzymanie i dostosowanie itd. AI ma to do siebie, ze większość modeli tworzy bardzo rozwleczony kod, więc te procenty łatwo wykręcić.
Ai jest na poziomie juniora. Robi dokładnie to o co będzie poproszone, nie kwestionuje. Jak plan odgórnie śmierdzi, to Ai radośnie rozsmaruje bez zbędnej komentary.
Zdecydowanie jest jednak szybciej napisać jedno zdanie, i iść na kawe, niż klepać ręcznie. Szczególnie, że najlepsi kontrolują po 3-4 silniki mielące rożne problemy równolegle.
Pfff, co za leniwi słabeusze. Gdybym ja był programistą, to od grudnia napisałbym miliony linijek kodu. Miliony!
Przy takim zasyfaniu kodu to niedługo trzeba będzie kupować najlepszy sprzęt, żeby był wstanie obsłużyć aplikacje codziennego użytku
Przynajmniej AI poprawnie rozumie termin patologii, w takich podstawach jest rzeczywiście lepsza od ludzi, przynajmniej niektórych.
Biorąc pod uwagę jak Spotify działał i działa dalej, nie jestem taki pewien czy to najlepsi programiści.
Kodowanie zawsze było w 80% czytaniem kodu, w 20% pisaniem go. Teraz proporcje zmieniły się jeszcze bardziej i czytanie ze zrozumieniem kodu jest jeszcze ważniejsze niż wcześniej, bo jest go zwyczajnie o wiele więcej z tym jak szybko może być produkowany. No, ale chwalenie się napisaniem X linijek, albo teraz nie zrobieniem tego, to po prostu czysty idiotyzm i pokaz tego, że nie rozumieją czym charakteryzuje się dobre oprogramowanie i dobry programista.
świetna opowieść, AI jest doskonałe do pisania kodu, to prawda, jest lepsze niż wielu ludzi potrafi sobie wyobrazić, ale to jeszcze wiele lat zanim człowiek nie będzie potrzebny.
Dzielnie piszecie "kod" gola od tylu lat. Claude wam napiszę w pięć minut, ez.
Taka dygresja :)
Z tym doskonałe to bym polemizował.
Świetnie się sprawdza do pisania pewnego rodzaju kodu ale nie każdego.
Wizualizacje, prosta logika, testy jednostkowe to daje radę, ale cokolwiek już zahaczające o architekturę, uwierzytelnianie, komunikację miedzy systemami, bazy danych, infrastrukturę, rozsądne definiowanie struktur danych to jeszcze dość ostro kuleje.
NA chwilę obecną jest w stanie zastąpić "programistów" WordPressa, ale to w zasadzie na tyle. W innych wypadkach to taka lekka pomoc, pozwala zaoszczędzić z 10-15% czasu.
I tak jest potrzeby człowiek który wie co chce zrobić i człowiek który to zweryfikuje i sprawdzi. Akurat w programowaniu AI jest doskonałe. Ale jak ci się wydaje że każdy głupi będzie teraz pisał aplikacje to się bardzo mylisz. A nawet gdyby tak było to skoro każdy „w 5 minut” może sobie to sam napisać to efekt nie będzie nic wart, zero kasy.
Ale oczywiście, świat się bardzo zmieni i będzie całkiem inny. Ja swoim dzieciom zabroniłem kształcenia w takich kierunkach, szczególnie jako programiści.
AI jest doskonałe do pisania kodu,
Tak, jest dobre, o ile siedzi nad nim doświadczony programista. W innym wypadku, wypluje kod, fakt, będzie ładny, ułożony jak z podręcznika, ale będzie też ciężki, niezoptymalizowany i dziurawy jak sito. Wsparcie programistów, ale też nie jakieś genialne.
Ja swoim dzieciom zabroniłem kształcenia w takich kierunkach
W takich to znaczy jakich?
Na liście top zawodów zagrożonych przez AI jest księgowość, jakakolwiek praca z tekstem, grafika, większość marketingu, zarzadzanie (niższego i średniego szczebla) i zawody prawnicze.
Na liście szeroko zagrożonej jest każda praca umysłowa.
Ale właśnie w tą kategorie wpada programista, a konkretniej software deweloper, doprecyzowywanie wymagań, wymyślanie rozwiązań, zrozumienie potrzeby użytkownika i przełożenie jej na kwestie techniczne.
NA tym polega rola architekta, energetyka (w rozumieniu osoby projektującej) itd. Wbrew powielanej przez lata opinii okazuje się, że to zawody ścisłe są tak naprawdę kreatywne podczas gdy w większości humanistyczne nie.
W sensie, w naukach i zawodach ścisłych praca kreatywna dotyczy nawet połowy ludzi, w humanistycznych góra 10%.
Zresztą na chwilę obecną reedukacja etatów z powodu AI objęła w największym stopniu etaty związane z:
1) obsługa klienta
2) administracja
3) marketing
4) HR
W wypadki pracowników techniczny natomiast masowe zwolnienia miały miejsce raczej z korekta po covidową, a te związane z AI były ograniczone i dotyczyły niemal wyłącznie stanowisk juniorskich.
Zresztą mierzono jak skuteczna jest pomoc AI w wypadku programistów. W wypadku tych zajmujących się oprogramowaniem corowym jej wykorzystanie spowalniało pracę, w wypadku większości oszczędność czasu wynosi od 5% do 15% i niespecjalnie w najbliższych latach zanosi się na poprawę, bo trzeba by zmienić podejście do trenowania modeli i wytrenować je od zera.
Kolejnym problemem jest to, że obecnie używanie AI się silnie dotowane, ale jak inwestorom skończy się cierpliwość to skończą się 75% rabaty. Przy urealnieniu cen może się pokazać, że zatrudnienie człowieka jest tańsze.
Jak już świat się otrząśnie z tego szaleństwa to architekci, projektanci, nauczyciele, programiści itd. wrócą do łask. Tyle że będzie ich potrzeba o wiele mniej, gdyż wsparcie od AI da im sporo większą wydajność. Także jak ktoś planuje pracę w przyszłości powinien zdawać sobie sprawę że konkurencja będzie o wiele większa niż teraz i może się okazać że choć jesteś doskonały w tym co robisz to 10 innych doskonałych wyczerpie potrzeby rynku.
Co do zawodów "humanistycznych" to nie jest to takie oczywiste, bo może się okazać że wzrośnie popyt na "żywych ludzi".
Weź takiego psychologa. Jego pracę można zalgorytmizować i AI będzie pewnie lepsze niż większość psychologów, tyle że ludzie może jednak będą chcieli porozmawiać z żywym człowiekiem. Co nie zmienia faktu że zawód ten stanie się bardziej ekskluzywny bo większość jednak skorzysta ze specjalistycznego Psychologicznego Chata na swojej komórce bo tak będzie taniej.
Można snuć futurystyczne wizje godzinami, zobaczymy jak będzie. Dla mnie faktem jest to ze jak będziesz top to znajdziesz pracę w prawie każdym zawodzie, AI uderzy głównie w średniaków, których przecież jest większość.
i programiści idą na pierwszy ogień, bo wydaje się że łatwo jest ich zastąpić przy niższych kosztach.
No właśnie nie idą, to jest mit. Na pierwszy ogień idą te cztery zawody, które wymieniłem. Grupa druga to graficy, edytorzy tekstu w tym dziennikarze, radcy prawni i księgowi. Programiści są w grupie trzeciej dopiero, w której jest prawie cała reszta pracowników umysłowych.
Mit o problemie w IT wziął się z po covidowej korekcji zatrudnienia w korporacjach, która to nałożyła się w czasie. To była przyczyna zwolnień, wiele korpo pozatrudniały ludzi na zapas i skumały się, że to nie miało sensu.
gdyż wsparcie od AI da im sporo większą wydajność.
Na dzisiaj mówimy o 5% do 15% (średnia w branży to na październik było 9%), zmiany w sposobie uczenia modeli i kolejne wielomiliardowe inwestycje mogą podnieść ten współczynnik do 25%.
Najbardziej oberwą stanowiska nie kluczowe z punktu widzenia dostarczania produktów u usług przez firmy a stanowiące jedynie koszt operacyjny, który trzeba ponieść by firma działała. marketing, HR, administracja czy obsługa klienta. Czyli to co już oberwało najmocniej. Lada chwila dołączy księgowość, radcy prawni (analiza i przygotowanie umów) oraz sporo stanowisk menadżerskich.
Przykładowo w wielu firmach IT zrezygnowano z menadżerów niskiego szczebla, którzy odciążali programistów z papierkowej roboty bo pomoc AI okazała się znacznie wyraźniejsza w wypadku zadań związanych z tworzenie USów, raportami itd. niż w programowaniu.
A u mnie wprowadzenie AI wprost przeciwnie, tylko stworzyło nowe etaty dla ludzi od AI.
Statystyki są takie, że w wypadku developerów AI średnio przyśpiesza czas pracy o 9%. W zasadzie różnicę robi w tech biznesach około programistycznych ogarnianych przez gotowe frameworki od lat jak praca z WordPressem. I tak claude radzi sobie najlepiej, ale dalej dzisiaj w zasadzie musiałem wywalić połowę tego co mi wypluł i napisać ze scratcha, bo nie potrafił ogarnąć takiej oczywistości jak warunkowe fetchowanie danych w reakcie tak by nie wywalić strony przez zburzenie kolejności hooków. A to front, z którym AI radzi sobie ogólnie dużo lepiej niż z backendem.
Skoro zwolniono u was 75% osób to z ciekawości się zapytam, jaki stack technologiczny?
Tak tyle że obecnie świat oszalał na punkcie AI i programiści idą na pierwszy ogień, bo wydaje się że łatwo jest ich zastąpić przy niższych kosztach.
Do czasu :) Ja siedzę w backendzie i bazach danych i NIGDY W ŻYCIU nie odpaliłbym żadnego skryptu SQL wygenerowanego przez AI. Ja już widziałem takie cuda w wygenerowanym kodzie, jak to gdzie próbował mi robić update z wykorzystaniem kursorów, albo nie zrozumiał dobrze promptu i zamiast merge'a to chciał mi usunąć tabelę, stworzyć nową i dodać na nowo rekordy - a jaki był dumny jak obwieścił, że wtedy na pewno wszystkie dane w tabeli docelowej będą aktualne :) AI się przydaje, ale tylko i wyłącznie jako narzędzie dla programistów a nie coś, co ich całkowicie zastąpi.
Drugą sprawą jest to, że firmy same wkładają, wybaczcie porównanie, jaja do imadła. Teraz jest wszystko cacy - darmowi agenci, płatne rozwiązania tańsze niż pracownik, wszystko w Excelu świeci się na zielono. Ale AI musi w końcu na siebie zacząć zarabiać, bo dotowane w nieskończoność nie będzie i bańka walnie. Co zrobią firmy, jeżeli korpo wywali w kosmos cany usług AI? Albo część się zamknie i przestanie świadczyć usługi? Jeśli nagle to AI będzie droższe niż pracownik? :)
wystarczy pomyśleć chwilę by dojść do wniosku, że to g.. prawda
- gdyby AI była nieomylna, nie trzebaby sprawdzać co napisała; wiemy jednak, że trzeba
- co się dzieje gdy są błędy w kodzie? sprawdzający musi je poprawić lub odrzucić kod - czyli czasem dokonuje edycji kodu
- nie da się równocześnie - zmieniać kod i nie napisać nawet 1 linii kodu
może AI generuje w Spotify teraz 99,999% kodu, może i tak - nie wiem
wiem za to, że 100% to hype
Zwolnionych programistów zapraszamy na magazyn i do macdonaldów, dopóki humanoidalne roboty i tych zawodów nie zastąpią.
Albo znaleźć sobie robotę w innej firmie, np. takiej gdzie trzeba zgasić pożar spowodowany zajebistym kodem AI, które po dziś dzień ma problem z prostymi czynnościami jak wygenerowanie Stringa o określonej długości.
https://copilot.microsoft.com/shares/8McWpANjrc9GU9s6NTT1i (spoiler alert: policzyć jego długości też nie potrafi, zachęcam do spróbowania)
Production ready!
Tak ... IA sobie weszło na kompa i napisało, zrobiło adjust i pyknelo updated oraz przetestowało i zrobiło backup..... Jprld .... Czy ktoś jeszcze wierzy w to że sztuczna inteligencja jest w stanie kogokolwiek w ogóle zastapic ? Nie zastąpi ani juniora ani meda ani seniora.
To jest narzędzie ja klinika nic więcej.
Czy AI się domyśli,że są użytkownicy nie chcący zmian ? Czy AI wie,co to "tradycja" ?
A zatem już za kilka lat: A ojciec/Pan Kurteczka powtarzał: idź na murarza albo hydraulika...
Co gorsza, dziewczyny i chłopaków na OnlyFans też zastąpi AI, więc gdzie te zawody, w których jeszcze będzie się liczył człowiek? W Biedronce kasy samoobsługowe... Glovo i Ubery przejmą drony i autonomiczne taksów (no, z opcjonalnym zdalnym wsparciem z Bangladeszu)
Teraz już całkiem serio - jakie zawody mają zatem przyszłość? Typowo manualne jak wszelkiej maści budowlańcy? Kucharze? Fizjoterapeuci, masażyści? Co jeszcze (zanim nie powstaną wydajne roboty?)
Pomyśl o tym tak, że jest dużo zawodów w których AI może i nawet będzie lepsze ale jednak nie będziemy chcieli mu oddać naszych kompetencji, bo będzie się to wiązało z odpowiedzialnością za decyzje, więc może nie będzie tak źle .
Wszystkie zawody związane ze zdrowiem i starzejącym się społeczeństwem, leczeniem i opieką tam też wejdzie AI ale kontakt z drugim człowiekiem dla tych co mają kasę będzie ważny, opiekunki, lekarze, rehabilitanci, pielęgniarki, itd. oczywiście też w wydaniu męskim.
Wszelkiego rodzaju usługi nietypowe, które musisz realizować u ludzi jest ich sporo od stroiciela puzonów po wyprowadzacie psów, ale też osoby zajmujące się sprzątaniem i pielęgnacją ciała, wszelkiego rodzaju kosmetyczki.
Trenerzy personalni i wszelkiego rodzaju trenerzy sportowi.
Oprowadzacze i wszelkiego rodzaju przewodnicy, od gór po zamki.
Wojsko, Policja, Straż Pożarna, Straż Graniczna.
Wszelkiego rodzaju indywidualni nauczyciele czy korepetytorzy ale też zapewne normalni nauczyciele dla małolatów, bardziej opiekunowie.
Technicy, naprawiacze, serwisanci itd.
Dlaczego ludzie, którzy nie mają doświadczenia w programowaniu mają tak wielka chęć wypowiadania się na tematy, których kompletnie rozumieją? Szafy Wam na łeb spadały w dzieciństwie czy słownik nie posiadał hasła "hipokryzji"?
Jedyne czego się dowiedzieliśmy od części z Was, że można myśleć, że devops to programowanie :D
Skończy się ich radość, gdy aplikacja Spotify przestanie działać płynnie nawet na topowych procesorach.
Nie wierzę w ani jedno słowo. Jestem programistą i wiem jak to działa. Na miejscu anthropic płaciłbym za taką reklamę ??
Dalej kręćcie tego bata. Si was zeżre a dziękować nie będzie mial kto i komu.
Ciekawe kiedy zakaz reprodukcji stanie się rzeczywistoscią.
"...dzięki czemu może ją wdrożyć na produkcję, zanim w ogóle dotrze do biura."
To po co tam jedzie? Kawy się napić?! ??
Kocham ludzi co piszą o tym, że ai nie zastąpi tych zawodów. Teraz nie, za 5 lat nie, 10 może też nie. Ale za 30-40? Wielu osób juz nie będzie na świecie, ale jest wiele młodyszch osób które się wahają nad wyborem zawodu - ich nie obchodzi co będzie za 10 lat, a za 20. Myślicie o tym?