Jako film dobre. Jako adaptacja ksiazki okropne. Zrobili z tego komedie, nie spodziewalem sie takiej koncepcji. Ja dopiero co skonczylem czytac i kazda zmiana umieszczona w filmie byla dla mnie trudna do zaakceptowania, a zmian jest sporo.
No i wszystko jest skrotowo podane, nie ma za wiele tej matematyczno fizycznej strony, ktora jest glownym daniem ksiazki.
Warto obejrzeć, ale jezeli sie dopiero co czytalo ksiazke i ma się ja swiezo w pamieci, to lepiej poczekac według mnie.
Uważam film za bardzo dobrą adaptację. Książkę czytałem w zeszłym roku. Najbardziej nie leży mi ilość humoru. Sam w sobie jest bardzo dobrze zrobiony ale jest go za dużo. Powinno być mniej humoru a więcej nauki ale ja jestem nerdem więc balans nie był po mojej stronie. Rocky rządzi.
Echmm myślałem że ten film będzie super fajny a był taki sobie średni i miał 3 minusy które nasa by nigdy nie popełniła po pierwsze okulary w hełmie , po drugie kosmonauta aktor nie potrafi prowadzić statku, po trzecie za dużo wspomnień i jakim cudem tak szybko stworzył w kompie translator żeby się porozumiewać z obcym z kamienia co też jest durne, dla tego taki był średni .
Oglądałem. Książka bardzo ok a film, adaptacja - wersja spłaszczona, przystępna bardziej dla dzieci niż dorosłych.
Jeśli ktoś jeszcze nie widział, to polecam przeczytać, a najlepiej przesłuchać audiobooka. Film bardzo po łebkach w stosunku do mięsa materiału, znanego z innej książki autora Marsjanina, napotykanie problemu i rozwiązywanie go w bardzo naukowy sposób. Tak samo atmosfera hard sci-fi książki nie obecna. Kompletnie inny twór, kształtem tylko lekko przypominający oryginał. Emocjonalne momenty też uderzają dużo mocniej na papierze. Film bardzo jednotonowy z tą samą chorobą, co tknęła późniejsze sezony Stranger Things - gdzie każda akcja musi być quirky, oryginalna, żartem - męczyło mnie to bardzo. Film oceniam na 3/10. Jeśli ktoś uważa, że sięgnie po książkę, to zalecam ominięcie trailera filmu i wszelkich materiałów marketingowych, które pokazują za dużo.
Trailer obejrzalem po przeczytaniu ksiazki i po obejrzeniu filmu. Matko boska, w trailerze zdradzaja wszystko co najbardziej zaskakuje w historii.
Aż się dziwię że obcego nie zastąpili psem, a statku kosmicznego łódką żeby było bardziej przyjaźnie :)
Ciesz się że masz przynajmniej taki film.
Książka jest dosyć prosta i naiwna, podobnie jak Marsjanin, więc film pewnie też jest taki. Ale to dobrze bo pomimo swojej "prostoty" to jedna z moich ulubionych książek i film zobaczę z duża przyjemnością, choć chciałbym zobaczyć jakieś poważne space opera o wojnach w przestrzeni i czasie zamiast, ET w kosmosie.