W szkole przezywali mnie twardy
Bo jestem naprawdę twardy, a was jak przezywali?
Oj tam, nie bądź boomerem:) Mnie przezywali Goku, bo umiałem przywoływać duże kule kamehame
Abuyin, właściwie Abuyin ibn Djadir ibn Omar Kalid ben Hadji al Sharidi - a to dlatego, że zawsze byłem w posiadaniu tytoniu jabłkowego z ciepłej krainy zwaną - Varrant.
W podstawówce: Bartek - od nazwiska
W liceum: Gieniusz - bo mam pismo może nieczytelne, ale za to szybkie i zawsze jako pierwszy kończyłem robienie notatek. Siedzący w ławce obok kiedyś rzucił "ty już skończyłeś? to ty jakiś gieniusz jesteś" i tak już zostało do końca szkoły
W tym samym czasie kuzyn wymyślił Grish - od imienia. Tak zostało już do dzisiaj
Przeciez w Szkocji nie maja boilerow