Pamiętam jak gracze wieszali na nim psy 10 lat temu. Tymczasem koleś siedział i robił swoje. Efekty widać.
cała ta sytuacja sprzed 10 lat moim zdaniem - to był efekt exclusive dla Sony, koleś popełnił błąd który odcisnął mocne piętno na hello games, i nauczka dla niego żeby trzymać się od korporacji z daleka.
Szczerze, to mało istotne co było przyczyną. Ludziom się wydaje, że w takich przypadkach winny jest jeden gość, a tych 200+ innych w tle (od managementu, przez devów po marketing inne) to jest powietrzem.
Natomiast w rzeczywistości jak w grę wchodzą duże pieniądze, duże ambicje, fura umów i jeszcze korpo za plecami, to często gęsto co nie zrobisz, wychodzi słabo. Ale jak widać, jak masz samozaparcie i wizję, to da radę przezwyciężyć wszystko.

no niby tak, ale on chyba nie był po prostu przygotowany na to o czym piszesz, koleś chciał robić gry, miał wizję o której opowiadał a że był szczery i "genuine" to pr od korpo zwietrzył że może świetnie wspomóc kampanię promocyjną PlayStation, które miało być wprowadzane na rynek.
pewnie za finansowy zastrzyk dostał tone umów do podpisania, i nie był w stanie zatrzymać premiery niedokończonej gry, co w przypadku pozostania studiem niezależnym mógłby zrobić, tylko pytanie, czy w tej sytuacji wystarczyłoby mu pieniędzy.
jak dla mnie stuprocentowe odkupienie.
Jednak co sie naklamal to jego. Nie zapominajmy o tym. Ale owszem, "redemption arc" dobry. Przebaczyc moge, zapomniec nie ;)
W sumie bez tych klamstw, NMS byloby dawno juz nieaktualizowane. A takto mamy cos ala gra usluga, bez gry uslugi. Zysk netto jest spory. ;)
Tymczasem koleś siedział i robił swoje.
Team robil swoje. Nie tylko on. W sumie spoko, ze przyszedl z kolegami. Moze tez naprawde tak mysli.
Tbh z wyjatkiem muzyki/voiceactingu to immienne nagrody w tej branzy nie maja racji bytu za bardzo. Nawet dla Myiazakich, Avellone i innych Kojimow. Chyba ze za caloksztalt kariery i "wplyw na branze".
Murray pewnie wysyła już do ciebie podziękowania na iksie, że mu wybaczyłeś.
Przynajmniej ma na tyle odwagi i "jaj", zeby napisac pod swoim prawdziwym nickiem, a nie zakladac po 3 konta na tydzien, zeby sie dopisywac do moich postow.
Juz mi sie nawet zglaszac nie chce (chyba ze znowu popuscisz i zaczniesz sypac wulgaryzmami), czekam tylko az ci sie loginy pomerdaja i sie osmieszysz.
Tak to jest zabawne, jak się patrzy na „znawców gier” którzy przez lata nie widząc gry na oczy krytykowali bez umiaru.
kwiczoł i jego mądrości, wie wszystko co prseczyta na reddicie, Doda do tego mema i parę buzzwordow i jest spełniony bo powiedział co wiedzial.
typ gościa co wie lepiej niż każdy, nawet pracownik hello games.
dla mnie gdyby branża miała więcej takich Szonow, byłoby dużo lepiej.
Akurat jesli chodzi o wypowiadane bez mrugniecia okiem publiczne klamstwa, to mozecie sobie zdecydowanie przybic piatke.
I tak jak mowie "jemu" nic sie nie nalezy. Nalezy sie pracownikom.
Nadal nie ma recenzji melanii. :/
W sumie racja, twoja osobowosc krazy w okolicach Petera Molyneux.
I tak jak mowie "jemu" nic sie nie nalezy. Nalezy sie pracownikom.
Mozesz sobie popierdziec na reddicie, masz gowno do powiedzenia, zwlaszcza ze drugie gowno wiesz o tym jak dziala ta firma...
Nadal nie ma recenzji melanii. :/
I ciagle powtarzam rzecz, ktorej nie potrafisz zrozumiec, ja nie chodze na wszystkie filmy ktorych wyniki finansowe komentuje, i nigdy nie mowilem, ze bede go ogladal.
Kto tutaj klamie (celowo zreszta)?
musialbym sobie to w stopce wkleic:
kwiczoł i jego mądrości, wie wszystko co przeczyta na reddicie, Doda do tego mema....
Licze, ze ta dluga i pelna zakretow historia odbije sie pozytywnie na przyszlosci ich kolejnej gry. Maja swoje za uszami ale zamiast chowac glowe w piasek, wzieli odpowidzialnosc za swoje obietnice, zmierzyli sie z rzeczywistoscia i teraz prą do przodu. Mam dobre przeczucia co do Light no Fire. Licze tylko na to, ze gra nie utknie w wiecznym early accessie. :p
Ja liczę na to, że Light no Fire nie zacznie tak, jak NMS - że na start dostaniemy faktycznie względnie spójną, gotową całość i nie będę musiał czekać 10 lat na kolejne dodatki.
Wywiadziki beda sute i na bogato.
no właśnie na razie wygląda na to, że przynajmniej pod tym względem wyciągnał z tej całej sytuacji jakąś nauczkę - o LNF wiadomo tylko tyle, że powstaje i Sean sam przyznał, że będzie się w wywiadach hamował.
trochę szkoda, bo chciałbym dowiedzieć się już czegoś więcej.
Abstrachując już od NMS, które koniec końców jest bardzo ciekawym projektem technologicznym, to Light no Fire to projekt, który mnie pod kątem technologii fascynuje jeszcze bardziej.
Ale ta cisza źle zwiastuje. Brak gameplayów... wszyscy założyli, że skoro udało im się zrobić gigantyczny proceduralny świat z NMS, to na pewno uda się z jedną planetą.
Tylko że skala detali systemów świata w LNF ma być dużo wyższa...
Więc trochę się o ten projekt boję.
Pewnie uzywaja NMS do testowania elementow z LNF, dzieki czemu z jednej strony maja ogromne srodowisko testowe, z drugiej nie musza odkrywac dokladnie technologii, bo wszystko wyglada jak skrojone pod NMS.
Ostatni dodatek jest tego swietnym przykladem.