
Czy ktoś zakochał się w aktorce/aktorze?
Ja tak. Po prostu w tej dziewczynie się zakochałem. Myślę dzień w dzień o niej. Kobieta moich marzeń. Kobieta moich snów. I to nie prowo. Po prostu w niej się kocham. Ostatnio zacząłem oglądać serial Akademia Umbrella i ona pojawiła się w 3 sezonie. I zakochałem się w niej.
Wiem nie mam u niej szans ale też czytałem dużo o niej jako aktorka i nie jest z nikim związana. Fotkę zarzucam. Mój typ kobiety.
A jak jest tu z wami? Też dla kogoś poczuliście uczycie oglądać serial czy film?

Ja tak mam z nią. Serio. Kocham się w niej.
Genesis Rodriguez
Chciałbym ją za żonkę. I co by mi powiedziała byłoby to dla mnie święte.
I traktowałbym ją jak Królewnę. Bo ona jest Królewna.
Po co ja oglądałem ten serial Akademia Umbrella. Teraz myślę o niej dniami i nocami. No zakochałem się w niej.
Via Tenor
Moja, twoja, sasiada, kolegi,... ;) hehe
Ale tak na serio to paczalem na pare jej streamow i gameplajow i jest: duzo normalniejsza niz sie spodziewalem (biorac pod uwage przeszlosc, i nawet nie chodzi o sama prace tylko otoczke i towarzystwo z jakim sie stykala). Jest tez duzo kompetentniejszym graczem i nerdem niz by sie moglo wydawac.
Genuine.
Zawsze milo popatrzec jak bawi sie mieczem.
https://www.youtube.com/watch?v=5E9Pm71dWw0&pp=ygUVc2FzaGEgZ3JleSBlbGRlbiByaW5n
https://www.youtube.com/watch?v=jzDCcXdsJmo
Co najlepsze ona nie musi eksponować swoich walorów jak niektóre streamerki na twitchu, a i tak ma sporo oglądających na swoich transmisjach.
Myślę że po prostu czujesz do niej pociąg seksualny, nic dziwnego jej funkcja jako autorki polega głównie na atrakcyjności seksualnej. Nic w tym złego nie ma że niektóre kobiety bardziej nas pociągają niż inne.
Co do miłości, związku i księżniczek, założę się że czar by prysł po pierwszej wymianie zdań. To co widzisz to jej rola w filmie a nie to jaka jest. A relacje z kobietą muszą być dwustronne. A Ty i ona to macie tylko tyle wspólnego że mieszkacie na ziemi.
Co do fizyczności, niewątpliwie piękna kobieta, ale ja osobiście nie znoszę kształtu ust po operacji plastycznej. Na zdjęciach z pierwszych ról wyglądała sporo lepiej.
Ja osobiście czuję sympatię dla Petera Griffina za jego niezłomne przedzieranie się przez życie i pokonywanie jego wyzwań.
Myślę że po prostu czujesz do niej pociąg seksualny
Dude, na tym właśnie polega to uczucie, które ktoś obudował metafizyczną otoczką i nadał mu nazwę "miłość".
Oczywiście nie masz racji. "Pociąg seksualny" to oznaka, że twoje geny wyczuły w partnerce odpowiedniego osobnika do rozrodu, jej geny będą optymalnym partnerstwem i zapewnią największe szanse kopiom twoich własnych genów na rozprzestrzenianie się. Cała reszta to bajki jakimi ludzkość lubi się karmić w swoim zadufaniu, że jesteśmy czymś więcej niż tylko wehikułami dla genów.
to oznaka, że twoje geny wyczuły w partnerce odpowiedniego osobnika do rozrodu, jej geny będą optymalnym partnerstwem i zapewnią największe szanse kopiom twoich własnych genów na rozprzestrzenianie się
Powiedz to wszystkim rodzicom którym rodzą się dzieci z poważnymi wadami fizycznymi jak i umysłowymi, gdyby to działało tak jak piszesz.
A powiem: przy miliardach podziałów komórkowych i kopiowaniu genomu w którymś momencie nastąpił błąd, co poskutkowało wadą. Albo też w procesie mejozy doszło do takiego podziału dwóch genomów , że w połączonym genomie skumulowały się wady pochodzące z genomów rodziców, pomimo że u nich ta wada nie występowała. Może macie wady, o których nie wiecie, a które uniemożliwiają wam posiadanie zdrowych dzieci, a może mieliście pecha, i przy następnych próbach dzieci urodzą się zdrowe. To brzmi okrutnie, ale tak działa natura.
Ale przecież nikt nie ma rentgena w oczach. Przy wyborze partnerów kierujemy się tym co widać, tym co nam się wydaje piękne, a tak naprawdę jest oznaką jakichś cech, które pomogą spłodzić i wychować potomstwo. Samica pawia szuka partnera z okazałym ogonem, choć pozornie niczemu on nie służy. Łani imponuje rozbudowane poroże jelenia. Czemu nie mamy kości prąciowej, jak część ssaków? Bo erekcja bez kości może być tylko efektem sprawnego układu krążenia.
Skąd brało się uwielbienie dla Rubensowskich kształtów w XVI wieku? Stąd, że gruba baba byłą bogata, bo mogła sobie pozwolić na duże ilości jedzenia, bogatego w tłuszcz i cukier. Dziecko tej grubej miało większe szanse na przeżycie i dożycie wieku rozrodczego niż dzieci chudzinek, więc grube były atrakcyjne.
Z biegiem lat, gdy dostęp do żywności stał się bardziej powszechny, tusza stała się wadą, bo sygnalizowała raczej chorobę. Za to atrakcyjne stały się oznaki zdrowia: wysportowana sylwetka, gładka skóra, białe zęby. Kanon piękna się zmienił, bo to konstrukt. Podlega zasadom doboru naturalnego jak wszystko co żywe.
Jak byłem w pierwszej albo drugiej klasie podstawówki to kochałem się w Avril Lavigne i Amy Lee z Evanescence. Liczy się?
Via Tenor
Nie sądziłem, że "przedmioty" mojego młodocianego simpowania będą tak mocno odwzajemniane :P
https://www.youtube.com/watch?v=3QVagZTrXXw
Kilka?
Jak sie ma klika to sie raczej zakochiwalo w samej masce, a nie w Diaz. CHoc moze to ja jestem dziwny. ;P
Od razu mi się spodobała. Tak samo jak Amy Jo Johnson.
Podobnie miałem z jedną ciocią, co uważałem ją za moją dziewczynę mając kilka lat, a ona miała wtedy z 18.
Cameron zawsze była dla mnie taka po prostu zwyczajna, ale to nie mój typ urody. Natomiast w tym fragmencie "córka" tego co zdobył cztery przyłożenia w jednym meczu wygląda dużo lepiej w ciemniejszych włosach.
Za młodu to była taka jedna z dużymi ...... . Pamiętam ją z jakiejś bajki i to jeszcze na dobranockę leciała. Dziś jakby takie sceny puszczali w bajkach to nie jedna organizacja by palpitacji serca dostała.
https://www.youtube.com/watch?v=iH8_KVhWB3U

Tak. Za dzieciaka ona była moją crush :) Erin Cahill z Power Rangers Time Force. Absolutnie zjawiskowa :)
Via Tenor
Wiele aktorek mi się przez lata podobało (np. Elizabeth Olsen, a z młodego pokolenia Jenna Ortega, chociaż różnica wieku jest na tyle duża, że nie zgodzę się z Soulem, by "podobanie się" mogło mieć podłoże wyłącznie seksualne), ale tak bardziej bardziej to mi się zawsze podobała Eva Green. Nie skonsumowaliśmy nigdy tego zauroczenia, bo Eva za rzadko bywała w Polsce, ale finalnie związałem się z nawet nieco podobną (także charakterologicznie, przynajmniej na ile znamy charakter aktorki) brunetką, więc nie można w pełni wykluczyć, że miało to jakieś przełożenie na podświadome preferencje.

Z zakochaniem to nie miało wiele wspólnego, ale na przełomie lat 90/00, ta babka zrobiła miazgę z mojego nastoletniego pryszczatego mózgu.JENNIFER TILLY.
Nie żebym się ślinił i sobie wyobrażał jakieś cuda wianki, ale zawsze miałem słabość do Jennifer Connely i nawet jak film był słaby to fajnie było sobie na nią popatrzeć. Najbardziej zjawiskowa jak dla mnie była w filmie Career Opportunities, mimo że produkcja przeciętna choć dobra na odprężający wieczór i mimo wszystko pokazująca całkiem fajny market które u nas podobne choć uboższe pokazywały się w latach 90-tych. Teraz to raczej zobligowane jest pod mniejsze sklepy skupione w galeriach handlowych.
https://www.youtube.com/watch?v=As3LGNTlPQ0
Via Tenor
Może się w niej nie kochałem, ale zawsze podobała mi się Alexandra Daddario.
Mi po filmach z jakąś ładną aktorką, czasem, w młodości załączała się jakaś fascynacja, ale to trwało max kilka dni. Poza tym jest tyle ładnych aktorek, że szkoda czasu na ślinienie się do jednej
Ja jestem boomerem a nie pamiętam. Najpierw myślałem, że to ta z Wonder Years, ale chyba nie.