Czy drugi upadek branży gier wideo jest coraz bardziej realny?

Forum Rozmawiamy
Odpowiedz
22.12.2025 13:33
Wujek Face S.
1
4
odpowiedz
Wujek Face S.
52
Gęstochowianin

Czy drugi upadek branży gier wideo jest coraz bardziej realny?

Coraz częściej łapię się na tym, że to pytanie przestaje teorią, a zaczyna być realnym znakiem ostrzegawczym. Bo gdy spojrzeć na to wszystko z boku, wiele elementów układa się w bardzo niepokojący obraz.

Po pierwsze sprzęt, a konkretnie RAM. I tu nie ma co owijać w bawełnę: wszystkiemu winny jest rozwój gałęzi AI. Ogromne centra danych, modele językowe, generatywne narzędzia, trenowanie sieci neuronowych to wszystko pożera pamięć RAM w ilościach absurdalnych z punktu widzenia zwykłego gracza. Producenci naturalnie kierują dostawy tam, gdzie pieniądz jest większy i szybszy, a rynek konsumencki zostaje z okruchami i wywindowanymi cenami. Efekt? Modernizacja PC pod gry robi się luksusem, a nie standardem. Bariera wejścia rośnie, a to zawsze pierwszy sygnał, że coś zaczyna iść nie tak.

Po drugie gry same w sobie są coraz droższe. I to globalnie. Cena bazowa idzie w górę, ale na tym się nie kończy: edycje „deluxe”, „ultimate”, ,HiperDuper Early Access", przepustki sezonowe, kosmetyka, mikrotransakcje. Płacisz więcej, a bardzo często dostajesz mniej, albo co gorsza, dostajesz produkt, który dopiero po roku zaczyna przypominać wersję skończoną.

Trzeci problem to fikcja posiadania gier. Coraz rzadziej kupujemy grę, a coraz częściej tymczasową licencję, zależną od serwerów, regulaminów i humoru wydawcy. Jednym z niewielu wyjątków jest gog.com, który wciąż oferuje gry bez DRM i daje graczowi realne pliki, a nie obietnicę dostępu. Tyle że to margines rynku, a nie jego standard. Reszta branży przyzwyczaja graczy do myśli, że nic nie jest naprawdę ich.

Czwarty punkt — zalew gier robionych przez AI. Ilość zalewa jakość, a sklepy cyfrowe pękają w szwach od tytułów bez tożsamości, duszy i sensu istnienia. I tu zapala się bardzo mocna lampka ostrzegawcza, bo dokładnie tak samo wyglądała sytuacja na rynku Atari na początku lat 80. Wtedy też rynek został zasypany tanimi, kiepskimi produkcjami, a symbolem tej degrengolady stała się gra E.T. — robiona na szybko, bez kontroli jakości, wypuszczona tylko po to, żeby „zdążyć”. Wiemy, jak to się skończyło.

Na koniec same gry są coraz słabsze. Bezpieczne sequele, recykling mechanik, checklisty zamiast wizji artystycznej, gameplay projektowany pod monetyzację, a nie fun. Oczywiście, perełki nadal się trafiają (Patrz. Expedycja 33), ten miał szczęście ale większość ginie w morzu przeciętności od dużych wydawców.

I żeby było jasne nie wliczam w to rynku gier mobilnych, bo to zupełnie inny ekosystem, rządzący się własnymi, często jeszcze bardziej agresywnymi zasadami. Tu mowa wyłącznie o klasycznym rynku PC i konsol.

Czy to już drugi krach? Jeszcze nie. Ale jeśli branża dalej będzie pompować bańkę: droższy sprzęt, droższe gry, brak własności i zalew taniej treści to historia może się powtórzyć szybciej, niż wielu nam może się wydawać.

22.12.2025 13:51
Soulcatcher
2
odpowiedz
Soulcatcher
288
Crimson Desert

Premium VIP

Zawsze są cykle koniunkturalne. W branżach gdzie są wysokie technologie zmiany są jeszcze bardziej widoczne. Dodatkowo chodzi o rozrywkę a ludziom gusty się zmieniają.
Jakkolwiek są na świecie setki milionów osób zainteresowanych grami, więc znajdą się firmy które będą na tym chciały zarobić. Jakie to będą gry nie do końca wiadomo, szczególnie w perspektywie kilku lat, ale jestem pewien że czeka nas jeszcze wiele świetnych gier.

22.12.2025 14:01
3
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Racja
9
Konsul

Największym problemem jest czas produkcji gier oraz obiecanki z d0000py.

22.12.2025 14:05
3.1
1
Asmodeus
51
Senator

To graj w to co jest TERAZ dostepne zamiast nakrecac sie i budowac kretynski hype a pozniej sie rozczarowywac?

Zrozumialbym jeszcze jakby rocznie wychodzilo piec gier na krzyz, a tu miesiecznie masz dziesiatki z czego zawsze znajdzie sie cos ciekawego. Nie musisz juz teraz zaczynac adwentu w oczekiwaniu na mesjasza gamingu w formie COD9 czy Fifa XX czy na co tam czekasz i sledzisz.

post wyedytowany przez Asmodeus 2025-12-22 14:07:34
22.12.2025 18:50
Herr Pietrus
3.2
3
Herr Pietrus
239
Jestę Grifterę

Dziesiątki piksel-artowych indie odpadków? Rogali opartych na RNG? Symulatorów chodzenia? Już tak nie idealizujmy tej przepastności rynku, to, że wysypisko jest duże i kawki mają wyżerkę nie oznacza, że to raj na Ziemi. ;)

22.12.2025 18:54
Kwisatz_Haderach
3.3
1
Kwisatz_Haderach
22
GIT GUD or die trying

Via Tenor

Kawki przynajmniej dziobia.

Pietrusy z dysfunkcja juz tylko przychodza (niestety) popatrzec z zazdroscia jak inni dziobia i popierdolic za kazdym razem te same smuty. Czasem tez odpala DziubHUBA, zeby napisac w komentach ze nie dziubneli, ale podobala im sie fabula.

Gier jest od piz....y, DLA KAZDEGO. Jak ktos nie potrafi znalezc nic, to on ma problem. Nie gry ani nie rynek.
Szkoda tylko ze musza cierpiec niewinni ludzie i byc non stop o tym powiadamiani. I to w ten sam infantylny sposob.

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2025-12-22 18:58:44
22.12.2025 19:53
3.4
Racja
9
Konsul

Jak tylko doczekam do GTA vi to już zamknę mordę i niech sobie wychodzi lub nie wychodzi co chce.

24.12.2025 15:39
Bukary
3.5
Bukary
243
Legend

Herr, możesz napisać, jakie gry z np. ostatnich 10 lat uważasz za dobre lub bardzo dobre? Ciekaw jestem, czy narzekasz dla samego narzekania, czy może masz specyficzny gust i wyjątkowe potrzeby.

22.12.2025 19:02
Kwisatz_Haderach
4
odpowiedz
Kwisatz_Haderach
22
GIT GUD or die trying

Czwarty punkt to czysta fantazja, bo cos takiego sie poprostu nie dzieje.

Jedno co napewno jest gorsze od zalewu "AI slopu", to zalew histerycznego slopu od ludzi, ktorzy nie maja pojecia jakie sa tego prawdziwe mozliwosci i do czego jest tak naprawde uzywane.

EDIT: Po przeleceniu calosci:

Pierwszy punkt pomija istnienie konsol, drugi to hiperbola do kwadratu (i problem tylko dla ludzi, ktorzy sami maja problem psychiczny... bo tym jest bol dupy o to ze ktos kupil sobie edycje gry ze skinem armora), trzeci nie ma absolutnie zadnego znaczenia dla 95% klientow (i to od lat).

Podsumowujac... polecam spacery. Grania i gier jest tyle, ze az czlowiek nie wie w co rece wlozyc jakby chcial CHOC ZACZAC (nie mowiec juz o skonczeniu) wszystko co mu sie spodobalo.

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2025-12-22 19:10:49
22.12.2025 19:05
Szakali69
5
odpowiedz
Szakali69
0
Centurion

Gier jest tyle że nie wiadomo na co się zdecydować, tylko też czasu brak, moje największe molochy to Kingdom Kome Deliverance 1/2/ Seria ME/ Seria Wiedźmin/ Seria Gothic/ Seria TES/BG3/Cyberpunk/RDR2/Stalker/Fallout w których mam nagrane tysiące godzin, a jeszcze jest tyle do ogrania... :P

post wyedytowany przez Szakali69 2025-12-22 19:09:13
22.12.2025 19:13
Lateralus
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lateralus
153
Last Of The Wilds

Via Tenor

A kiedy był pierwszy upadek?

22.12.2025 19:19
Kwisatz_Haderach
6.1
Kwisatz_Haderach
22
GIT GUD or die trying

Jak umarl World of Warcraft. Mogles nie dostac notatki.

btw. Porownywanie dzisiejszej sytuacji ekonomicznej branzy do tej jaka byla w latach 80tych, to jest SKRAJNE fotelowo/kanapowe "este analitykiem".
Tak samo skrajnie oderwane od rzeczywistosci jest mowienie ze dzisiejsze gry sa takiej samej (slabej jakosci), albo ze kiedys gry byly (przed krachem lat 80tych) lepszej jakosci.
NIE. Nie byly.

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2025-12-22 19:20:13
23.12.2025 01:15
SpoconaZofia
6.2
SpoconaZofia
93
Legend

Więcej serca w nie wkładano bez politycznej propagandy. Oderwanych od rzeczywistości śnieżynek.

22.12.2025 19:41
7
odpowiedz
damianyk
158
Nośnik Treblinek

Pytanie jest czy to rynek kreuje odbiorców, czy przeciwnie, podaż odpowiada na popyt. Bo w tym drugim przypadku nie mamy do czynienia z żadną dekadencją tylko ewolucją, a temu podobne wątki to tylko żale boomerów nienadążających za rzeczywistością. I jestem skłonny uwierzyć w tą drugą wersję patrząc na powodzenie AC Shadows. Mikrotranzakcje, sezony, wypuszczanie Early Accesu jako pełnoprawnej gry widocznie trafia na podatny grunt.

22.12.2025 19:53
frer
8
odpowiedz
frer
183
Legend

Po pierwsze sprzęt, a konkretnie RAM. I tu nie ma co owijać w bawełnę: wszystkiemu winny jest rozwój gałęzi AI. Ogromne centra danych, modele językowe, generatywne narzędzia, trenowanie sieci neuronowych to wszystko pożera pamięć RAM w ilościach absurdalnych z punktu widzenia zwykłego gracza. Producenci naturalnie kierują dostawy tam, gdzie pieniądz jest większy i szybszy, a rynek konsumencki zostaje z okruchami i wywindowanymi cenami. Efekt? Modernizacja PC pod gry robi się luksusem, a nie standardem. Bariera wejścia rośnie, a to zawsze pierwszy sygnał, że coś zaczyna iść nie tak.
Kapitalizm ma to do siebie, że nie żyjemy w ekonomicznej próżni. Jeśli RAM będzie rekordowo drogi, zakładając, że przyczyną tego jest popyt, co wpływa na rosnące marże producentów, a nie jakieś braki części do produkcji, to w perspektywie 2-3 lat popyt zostanie wyrównany przez podaż ze strony producentów zwiększających produkcję oraz nowych firm, które zdecydują się wejść na ten rynek (choć pewnie za 4-5 lat). I to zakładając, że bańka AI nie pęknie zbyt szybko.

Po drugie gry same w sobie są coraz droższe. I to globalnie.
Generalnie w ciągu ostatnich 5 lat bardzo wiele dóbr poszło w górę +50-100%. Dlaczego ten trend miałby ominąć gry?

Trzeci problem to fikcja posiadania gier.
"Nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy" w praktyce. Na pocieszenie, profesjonalny software stosowany w wielu zawodach wygląda jeszcze gorzej, bo producenci zrezygnowali z licencji wieczystych i przeszli na model w pełni subskrypcyjny. Kiedyś mogłeś kupić AutoCADa w wersji LT z licencją wieczystą i korzystać z niej przez dekadę zanim się zbyt zestarzał. Dziś za sporo większą cenę musisz kupić pełny soft na zaledwie rok subskrypcji.

Na koniec same gry są coraz słabsze. Bezpieczne sequele, recykling mechanik, checklisty zamiast wizji artystycznej, gameplay projektowany pod monetyzację, a nie fun. Oczywiście, perełki nadal się trafiają (Patrz. Expedycja 33), ten miał szczęście ale większość ginie w morzu przeciętności od dużych wydawców.
To jest akurat plus, bo zostawia pole do eksperymentowania z nowymi rozwiązaniami mniejszym studiom gamedevovym. Korpo zawsze będą grały bezpiecznie pod dobre wyniki dla inwestorów.

22.12.2025 19:55
9
odpowiedz
Darek1785
5
Pretorianin

drugi upadek

To jest taki bełkot na zasadzie ktoś tam coś kiedyś powiedział i powtarzacze muszą to powtarzać po innych co ktoś innych powtarzał po tych co tylko powtarzać umieją.

Upadku żadnego nie będzie szybciej ogólnoświatowe wyłączenie prądu zobaczymy.

post wyedytowany przez Darek1785 2025-12-22 19:56:22
22.12.2025 20:14
Rumcykcyk
10
odpowiedz
1 odpowiedź
Rumcykcyk
132
Ojciec Zarazy

Nikt nie bierze gier i grania na poważnie. Napiszcie petycje do ministra, że mamy za drogie gry na steam to zobaczycie jego reakcje tzn już widzimy od dłuższego czasu.

22.12.2025 21:32
10.1
Asmodeus
51
Senator

Ale dlaczego rzad ma ingerowac w ceny ustawiane przez prywaciarza? Wolny rynek. No, chyba ze jestes KOMUCHEM?

23.12.2025 01:03
Janczes
11
odpowiedz
1 odpowiedź
Janczes
209
You'll never walk alone

Czy drugi upadek branży gier wideo jest coraz bardziej realny?
a kiedy był pierwszy ?

dodatkowo. branza nigdy nie upadnie, zawsze bedzie rosła. rosnie liczba graczy, ilość produkcji, miejsc do pracy, turniejów, sprzedaż gadzetow, rozgłos itp.
moze co najwyzej spadac jakość tego wszystkiego, ale jako ludzkość i tak w wielu aspektach spada jakość i jakoś z tym żyjemy

23.12.2025 01:05
11.1
Asmodeus
51
Senator

a kiedy był pierwszy ?

lata '80

23.12.2025 02:42
12
odpowiedz
NightGeisha
6
Generał

Od jakiego 2018 jest coraz gorzej. Dobre gry w tym okresie mógłbym policzyć na palcach jednej ręki (nie wliczajac symulatorów).

24.12.2025 15:34
hardcoholic
13
odpowiedz
hardcoholic
157
Generał

Spora grupa ludzi i tak nie jest skłonna płacić za sprzęt do grania tyle, co za nowy skuter albo używany samochód, oraz za jedną grę tyle, co za kilkumiesięczny abonament na internet, a potem czekać na jakąś grę 10 lat. Podłączają telefon, tablet lub telewizor do kontrolera, kupują chińczyka za 150–1700 zł, odpalają launcher lub emulator i przebierają w dziesiątkach tysięcy gier za darmo albo po taniości i nawet nie figurują w statystykach :]

24.12.2025 15:48
Bociek69
14
odpowiedz
Bociek69
58
Byle do Wiosny

W dupie byles gowno widziales.

Ja siedze w branzy juz lata wiec miliony razy slyszalem ze branza gier sie zaraz skonczy.

Jeszcze pare lata temu narzekano ze karty graficznych nie bedzie i beda kosztowac miliony dolarow bo wszyscy bitcoiny kopia. Teraz ze RAMu nie bedzie, zaraz beda mowic ze monitorow nie bedzie?

Te wszystkie newsy sa dla polglowkow zeby ich straszyc i zeby clickali.

Branza ma sie swietnie i zadnych kryzysow nie ma. Co najwyzej frajerzy ktorzy w to wierza.

Tyle.

post wyedytowany przez Bociek69 2025-12-24 15:50:21
24.12.2025 15:58
Szlugi12
15
odpowiedz
Szlugi12
128
BABYMETAL

Dlatego ja często wracam sobie do staroci, zaliczam gry co roku w które grałem już pare/parenaście razy, nie ma roku bez Gothica, Wiedzmina, Cyberpunka, Baldurs Gate 3 (no to już gry trochę świeższe), wrócę se do GTA, do NFS, do Heroes, do Age of Empires, do Diablo itp itd. w ogóle z roku na rok jest z grami coraz gorzej, w sensie wychodzi może ich dużo, ale dobrych gier np. AAA to mozna na palcach policzyć, graficznie też gry się zatrzymały w 2020/2022 roku, ustawisz sobie w Cyberpunku 2077 full opcje to znajdz coś ładniejszego z nowszych gier, ale w sumie dzieki temu się ogarneło sporo zaległości i praktycznie się jest na bieżąco.
Jak ktoś wyżej napisał niech wyjdzie jeszcze GTA 6, Wiedzmin 4 i Cyberpunk 2 i więcej do szczescia nie bedzie potrzeba nic na razie.

post wyedytowany przez Szlugi12 2025-12-24 15:59:11
24.12.2025 16:09
mohenjodaro
16
odpowiedz
mohenjodaro
128
Legend

Tak, to prawda niestety. Mało jest gier, mało jest czasu na granie, ja od roku gram głównie na mobile w jakieś proste, ale angażujące gierki:

Ultimate Draft Soccer
Heroes of History
Lemmings
Pokémon Go

24.12.2025 16:13
mohenjodaro
17
odpowiedz
mohenjodaro
128
Legend

Ale paradoksalnie myślę, że to nie tyle jest upadek, co moment, w którym mniejsze firmy mają swój historyczny czas. Mało jest takich momentów w historii biznesu, gdzie giganci w zasadzie nie mają żadnej przewagi konkurencyjnej (wręcz sami siebie sabotują zawiłością procesów), mają fatalną reputację i ludzie są nimi zmęczeni.

To jest krótkie okienko dla studiów drugoligowych i Indie, by wejść do gry w pierwszej lub drugiej lidze, kłaść podwaliny pod nowe imperia, wskakiwać z własnymi markami.

Tylko w tej drugiej lidze chyba też się mało dzieje

24.12.2025 16:17
18
odpowiedz
Sharpany
73
Centurion

Żadnego krachu nie będzie. Bardziej Ustabilizowanie się rynku. Dla dzieciaków gry nie wywołują już takiego efektu "WOW", co dla pokolenia Milenialsów, które się wręcz zachłysnęło grami i ich rozwojem. Gry już traktowane są na równi z filmami, muzyką etc, więc jakby teoretycznie nawet nastąpił krach to krach gier lat współczesnych nie byłby tym samym co krach lat 80. Istnieje już tyle tytułów, że człowiekowi życia nie starczy na ogranie wszystkiego. Współczesny kryzys byłby większym zmartwieniem dla deweloperów*

* - i tych graczy, którzy umrą jak odłączy się im dostęp do internetu.

post wyedytowany przez Sharpany 2025-12-24 16:38:25
Forum Forum Rozmawiamy
Odpowiedz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl