ta, i ludzie liczyli, że oni naprawdę zrobią to co powiedzieli? Oj naiwni sami sobie są winni, że wierzą korporacyjnym studiom skupiającym się tylko na zysku.
i znowu coś z rtxem. "jeszcze więcej szczegółów przy mniejszym zużyciu zasobów" trudno uwierzyć. A tak poza tym to ile można jeszcze starać się o coraz lepszą grafikę jak grafika i tak stoi już na naprawdę wysokim poziomie, a tymczasem niestety wiele innych rzeczy typu ai postaci, fizyka, optymalizacja itp. kwiczą i leżą? Po co to wszystko, tym bardziej, że z sprzętem do gier obecnie wcale nie jest tak dobrze i nie jest tanio, żeby bawić się w takie rzeczy? Dla 10% graczy mających topowy sprzęt? Czy naprawdę nie da się czegoś innego rozwijać niż tylko grafika, której ciągle rozwijają i rozwijają, a jakoś wciąż nie dają radę ją na tyle rozwinąć, by różnica była zauważalna gołym okiem? I na takie graficzne bajery, które prawie nic nie zmieniają, schodzi tyle kasy, która mogła być przeznaczona na coś innego niż dopieszczenie grafiki. Gdyby tylko chociaż graficznie najnowsze gry były zdecydowanie ładniejsze niż 5 lat temu, no ale nie są, za to wymagania mocno urosły.
Inna sprawa to faktycznie naiwność, bo jednak tak naprawdę to takie ea od bardzo dawna nie jest wiarygodne, więc tym bardziej trudno było w ogóle zaufać ich słowom. Zresztą nie tylko ea, ale również wiele dużych studiów. Nic dziwnego, że kłamią, bo to działa, bo ludzie po tylu latach kłamstw jednak dalej wierzą w nich.
A przecież już od dawna branża to taka jedna wielka gra polityczna, czyli naciąganie akcjonariuszy, inwestorów i przy okazji graczy swoją gadką szmatką, by zarobić jak najwięcej pieniędzy i robić jak najmniejszymi kosztami, a do tego prawie wszystkie stare studia teraz są korporacyjne do bólu, więc skupiają się tylko na zysku ;/.
jak ty już od dwóch lat czekasz jak chyba daty premier zaczęły być ujawniane chyba jeszcze w 2025, a sama gra zapowiedziana została dopiero w 2023? Twój problem, że tyle czekasz jak żadnych konkretów na temat premiery nie było jeszcze wtedy. Tak to po prostu się czeka w ciemno nie wiadomo na co. W tych czasach każdą świeżo zapowiedzianą grę bez daty premiery nie oczekuje się zbyt rychło, co najwyżej zapamięta się, że kiedyś gra w końcu będzie mieć premierę i to tyle z takiego "czekania". To nie czasy co 20 lat temu kiedy po zapowiedzi było pewne, że za rok lub najwyżej 2 gra wyjdzie, a nawet nieraz, że już po pół roku można było zagrać.
Jakiekolwiek pretensje to miej tylko i wyłącznie do ludzi grających w gry. To dzięki nim jest takie parcie na gry multi, usługi itd. To dzięki nim jest też w grach parcie na grafikę wypychając resztę na margines. Dlatego ten oblivion wyszedł jak wyszedł, grafika niestety była i jest najważniejsza, bo tego najbardziej chcą gracze. Np. wcześniej w pewnej chwili gdy udostępniono film prezentujący remake prince of persia, ludzie narzekali, że gra wygląda za brzydko, więc oni coś zmieniali, zmienili oddział i inny zaczął robić i w końcu skasowali projekt, bo to jednak całkiem się zesrało i było nie trafione (wyszło min. że gra była w fatalnym stanie, a na dodatek bohaterowie zmienieni w hindusów, szczególnie sam książe przez co to bardziej wyglądało na reboot, a nie remake). Albo ten super hard reboot painkillera (super hard, bo nawet nie wiem co zostało z oryginału, może parę broni, a i tak nie do końca xd), który ostatecznie nie miał ani krztyny charakteru oryginału i był jak jakiś słaby i generyczny doom, a to głównie dlatego, że charakter coopu, czyli jedna z form modnego multi, wymusił całkowitą zmianę względem oryginału.
Tak, niezależnie od tego co przeżyła czy to było przyjemne czy jednak nieprzyjemne, niestety człowiek umarł przez narkotyk. Skreśla to wartość "przyjemności" z narkotyku oraz bagatelizuje nieprzyjemne doświadczenie.
Skąd taka reakcja? Może tobie bardziej się jednak przyda. Normalni ludzie tak nie reagują. Tylko stwierdziłem, że to niezbyt fajne mieć takie imiona czy nazwiska i że bym zmienił, zwróciłem tylko uwagę na to jak część nicku została podkreślona. Skąd w takim razie taka niezdrowa reakcja?
Dobra, a dlaczego w ogóle on ma podkreślone w swoim nicku z twittera "GAY", a nie po prostu "Gay"?
O kurde, jak tak właśnie przyglądałem się temu, to on ma to wręcz podkreślone! Jego nick w poście twittera wrzuconego do tego artykułu, zamiast mieć Gay, ma GAY. No to mnie nieźle zadziwił.
ta, to tylko francuskie słowa, które nie są specjalnie skomplikowane w przeciwieństwie dla niektórych ludzi używających "coś tam", bo ich przerastają 2 proste słowa ;).
Tak samo istnieje wiele osób, które chętnie uwierzą np. sprzedawczykom jak ci polecą im jakiś laptop szajs za sporą cenę. Zresztą nie tylko, takich sytuacji jest bardzo dużo. A już na pewno przykładowo polityka, to najlepszy przykład jak ludzie dają się manipulować i tego jak politycy gadają bzdury w celach manipulacji wyborcami. Także niestety gadają, tak że tylko marnują czas, ale ostatecznie jednak to przynosi im zyski, a także podbudowują pr. Także będą tak gadać, bo to przynosi im zyski. A nawet to samo jest z wieloma artykułami umieszczonymi w necie, no wiesz, takie przecież wszechobecne lanie wody, czyli masa nieistotnych szczegółów i niewielka ilość szczegółów dotyczących tematu z tytułu.
Także jak najbardziej, niektóre fazy mogą być cholernie nieprzyjemne w momencie śmierci.
oby tylko w remakach nie ugrzecznili względem oryginałów, ale niestety pewnie coś ugrzecznią, bo stare gowy są teraz zbyt kontrowersyjne...
O to gra od polskiego studia? Nawet nie wiedziałem, kompletnie nic na to nie wskazywało. Ba, w filmie na końcu podali datę w formacie typowym dla ameryki (czyli dzień miejscami zamieniony z miesiącem).
Ale dziwny ten kurz, u mnie nie są takie jasne i inaczej wyglądają.
A dobra, pomyliło mi się, czyli jednak nie brzmi to jak jakaś bujda. Czyli w takim razie 3k km/s brzmi dużo realistyczniej niż 50k km/s.
Ponadto, właśnie kupowanie bez oporu tego typu rzeczy rozwala branżę, bo to pokazuje, że sprzedając drobne pierdoły za kosmiczne ceny jak na wartość pierdółek, można zarobić wielkie pieniądze za prawie nic.
Tak, niech sobie kupuje, ale powinien liczyć się z tym, że jest to negatywnie odbierane, bo tym szkodzi ludziom branżę sprowadzając gry do coraz gorszego poziomu, oczywiście nie ma bezpośredniej krzywdy, ale jednak potrafi to psuć ludziom coś co kochają. Tak samo z żywnością, przez to że ludzie dali się ogłupić to mamy coraz gorsze i jednocześnie coraz droższe produkty, zresztą nie tylko żywność i gry.
Więc tak, warto pokazać im, że to głupota, że to źle wpływa, to też przecież nie krzywdzi ludzi bezpośrednio. Skoro psują coś, to czemu nie zwracać uwagę? Tak, niby można szastać własną kasą, ale i tak nie pozostaje to bez wpływu na odbiór innych ludzi. Bo jednak co innego szastać kasą na coś co jest skierowane bezpośrednio do bogatych jak np. sportowe pojazdy, wille itd. Nie wpływa to za bardzo na resztę. Jednak gry mogą być dostępne dla każdego, bo chyba nie było żadnej gry podstawowej co by kosztowała więcej niż tysiąc. A skoro tak, to takie szastanie pieniędzmi potrafi wpłynąć na resztę.
25 lat? Ponad 4 lat świetlnych w zaledwie 25 lat, czyli co, ten chrysalis będzie latać z prędkością prawie 1/6 prędkości światła czyli 50km/s? Skurczybyk będzie w stanie okrążyć ziemię w niecałą sekundę xD.
Nie wydaje mi się, żeby gra odnosiła szczególny sukces. Nie za dużo ludzi gra w tę grę jak na grę od takiego studia i taki budżet gry.
uuu, teraz mówimy o tych śmiesznych pudełkach mających tylko kod do cyfry? No to niezła manipulacja, byleby nie wyjść na nieporadnego XD.
"nie będzie sprzedaży i kupna gier z drugiej ręki ;) Na samym steam mam ponad 4,5 tysiąca gier, gdzie to trzymać?" tak skrótowo napisane razem implikuje, że chodzi o te prawdziwe pudełka z nośnikami i alternatywnie zamiast cyfrowych gier z steama to byłoby 4.5k pudełek z nośnikami. W tym momencie nie napisałeś bezpośrednio, że chodzi ci o cyfrowe pudełka, . Gdybyś pisał to drugie zdanie pełniej, to nie byłoby potrzeby w domyśle uzupełniać je o brakujące szczegóły z poprzedniego zdania dostarczając niedopasowanych szczegółów myląc temat.
A wątpię, byś zapomniał sprecyzować, bo kto by kupował bezwartościowych cyfrowych pudełek jak można było kupować bezpośrednio cyfrę? Argument, który sam się zabija.
"wracam sentymentalnie do dobrych gier, które kiedyś ukończyłem, więc?" tak, 4.5k dobrych gier, do których wracasz. Z całą pewnością xD.
Szkoda tylko, że nie wiesz o co w ogóle w tym wszystkim chodzi. Ale i tak musisz się wypowiadać. Ludzie nie szastają hajsem, zamożniejsi od razu kupują pudełka za maksymalną tak jak cyfrówki na pc, a wiele z nich odsprzedaje i ci mniej zamożni odkupują za mniejszą cenę, a jeśli chcą, to odsprzedają za mniej. Proste, nie ma takiego szastania kasą jak to ci się wydaje. A same konsole nie są drogie w porównaniu z obecnie sensownymi komputerami do gier. Konsole kosztują koło 2-3k zależnie od wersji, podczas gdy taki dobry komputer co ogarnie najnowszych gier, choć oczywiście bez rewelacji graficznych typu ultra to kosztuje chyba z co najmniej 5k. A co tu jeszcze mówić, niektórzy nie są tak obcykani w sprzęcie komputerowym, więc jeszcze dopłacą np. do montażu, a także dodatkowo windows to dla nich może wyjść już spokojnie ponad 5.5k.
Dodatkowo jeśli chodzi o ceny gier to co niby właściwie udowodniłeś? Że GoT kosztuje dużo? A to jest dla ciebie nowość? A to niby na cyfrowym rynku gier pc takich cen nie ma? Poza tym właśnie podałeś przykład gry z cyfrowej dystrybucji od samego sony, więc szczerze nie wiem jak można oczekiwać lepszej ceny w takim przypadku. Podczas gdy pudełkowe wersje są zdecydowanie tańsze jakby miały taką samą obniżkę. Już nie mówiąc o zwrocie cześci sumy po ograniu i odsprzedaniu. Co do gier pc to np. pierwszy lepszy z brzegu niech będzie marka gta, np. 4 i 5 jeszcze długo po premierze trzymały dość wysokie ceny albo obecnie ac odyssey, które wcale nie jest tanie w sklepie ubisoftu. Podobna sytuacja z battlefield 5 lub 1, również nie najtaniej w sklepie ea. Takie kwiatki nie są rzadkością.
Więc tak, ostatecznie to ludzie wcale nie szastają kasę nawet jak chętniej kupują za więcej tak jak ci się to wydaje, ale tak nie jest, bo większość ludzi woli kupować pudełka niż cyfrowe jeśli uznają, że drogo, choć chcą zagrać i dlatego po ograniu odsprzedają i odzyskają część albo po prostu od kogoś odkupią jeśli mają do czynienia z starą grą, ale również niezbyt tanią. Kupowanie droższych gier w pudełku =/= szastanie kasą, bo wciąż idzie z tego odzyskać niemała część kwoty po odsprzedaży.
Także chłopie, może już przestań pieprzyć kocopoły, bo widać już ładnie, że poza łatwo dostępnymi suchymi faktami nic nie wiesz, a się wypowiadasz, mimo że nawet nie tknąłeś konsol, a wypowiadasz się o nich jakbyś wszystko wiedział. Po cholerę? Chcesz to wywyższaj się, ale w rzeczywistości tylko robisz z siebie pośmiewisko, niepotrzebne to. Dodatkowo ta twoja gadka o konsolach i eksach zaczyna brzmieć wręcz jak jakaś dziwna propaganda, tak więc daj już naprawdę spokój z narracją o kupowaniu konsol tylko i wyłącznie dla eksów, bo to jest straszna bzdura, że szok. Totalnie niczym niepodparte i to jeszcze przeciw licznym faktom mówiącym o tym, że konsole jednak mimo braku eksów sprzedają się dobrze co zmiatają twoją teorię. To aż zakrawa o straszny absurd. Nie wiem co ty chcesz właściwie udowadniać jak i tak nie zmienisz rzeczywistości na taką jak to przedstawiasz.
I co to ma do wszystkiego? Piszesz o kupowaniu tylko dla eksów, a mówisz o swojej okolicy jakby to było jakimkolwiek dowodem, a tak nie jest. Mówisz o wadach konsoli jakby uniemożliwiały granie na konsoli w coś innego niż eksy, a tak nie jest. Daj spokój, to, że ty i otoczenie tak macie, nie znaczy że wszyscy tak mają.
Dodatkowo przecież jest wiele ludzi, którzy nie przykładają dużej uwagi na jakość gry, ale po prostu chcą pograć chwilkę. Kolejną sprawą jest cena konsoli i tu wiele ludzi, którzy nie przykładają dużej uwagi grom, po prostu nie zastanawiają się, nie chcą myśleć o częściach i wolą prosto kupić sprzęt od podstaw projektowany pod gry i to takiego niedrogiego w stosunku do gamingowych pc-ów, a potem od razu i prosto odpalać gierki i pograć bez zastanawiania się nad wszystkim. Co człowiek coś innego. Więc tak, wcale nie tak mało ludzi kupuje konsole do grania, a nie tylko do eksów.
aa, no to faktycznie ma to sens, że to akurat black flag. No szkoda, że nie zaryzykują z starszymi grami, faktycznie by tu musieli dużo więcej się wysilić, musieliby np. 1 przerobić, tak by misje nie były powtarzalne i ogólnie musieliby go robić od 0 jak to remake dość starej gry.
Owszem, ale w przypadku promocji to nie takie proste. Dla najnowszych gier to promocje nieprędko się pojawiają, a jak już to niewielkie. W przypadku starszych to i tak te starsze mają ceny celowo mocno zawyżone właśnie pod promocji, by stwarzać złudzenie zniżki dla zachęcania do kupna za już nie zawyżoną cenę. Niestety sporo całkiem starych gier wciąż ma dosyć wysokie standardowe ceny i ceny są akceptowalne tylko podczas promocji, jednak tylko akceptowalne, a nie faktycznie niskie. Rzadko kiedy promocja jest rzeczywiście promocją i promocyjne ceny są naprawdę atrakcyjne jak na grę i jej wiek. Nierzadko 20-letnie gry kosztują 50 albo nawet 100 i na promocji kosztują czasami 10 albo nawet 5.
A nawet i wciąż wiele nie najnowszych gier typu 5-letnie hity kosztuje prawie tyle co na premierę, nierzadko ponad 150, a nawet 200 czy 250, a promocyjnie czasem poniżej 50.
Również pozdrawiam i spokojnej nocy.
no, mimo wszystko wolałbym jednak znacznie starszych części, choćby taki dobry remake 1. No trudno, black flag też jest dobry, tylko jednak wciąż bardzo dobrze wygląda, w końcu nie jest aż tak stary, żeby tak przesadnie brzydko się zestarzał.
A zobacz np. na takiego nieszczęsnego, nowego painkillera.
Aczkolwiek to dlatego, że jednak idioci chcąc robić swoją grę to niestety podczepiają pod jakąś znaną serię uprzednio dodając parę wspólnych rzeczy i nazywają to rebootem, żeby uzasadnić w ogóle użycie nazwy serii, chociaż reboot nie powinien polegać na zmianie niemalże wszystkiego poza paroma rzeczami z oryginalnej serii.
Poza tym, chłopie, no ale przepraszam, jednak ty wykazujesz się infantylizmem i nie dojrzałeś do tego świata. Jeśli nie będąc bogatym (na tyle, by po prostu żyć spokojnie bez najmniejszej troski i problemów mając spełnioną każdą potrzebę i potrzebną pomoc), dalej nie widzisz, że tak naprawdę walczysz o przetrwanie w świecie, który nigdy nie był całkiem bezpieczny, to jesteś całkiem naiwny. Świat wbrew pozorom niewiele się zmienił przez ostatnie tysiąclecia, tylko po prostu inaczej działa, ale zła jest wciąż całkiem sporo, tylko w innej formie niż wcześniej. Na każdym kroku masz sprzedawczyków, którzy chętnie wykorzystają twoją niewiedzę, naciągających reklam, mnóstwo nieuzasadnionych podatków, super drogich leków, chicha zmiana składów żywności bądź podnoszenie ceny i zmniejszenie wielkości żywności, bandytów w różnych dzielnicach, wszelkiej maści złodziejów, oszustów, morderców, gwałcicieli, pedofilów. Dziczeje? Niestety, ale wcale nie dziczeje, bo jeszcze pod kątem zła i dobra wciąż się nie ucywilizował, a jedynie stwarzał pozory ucywilizowanego. Nawet kurna w szkołach też nie za dużo jest dzieci w pełni dobrych, wiele z nich to dzieciaki chętnie wyśmiewające innych, a nawet bijących słabszych, oszukujących i nękających. Mało to było samobójstw? Nawet na studiach też trafiają się źli ludzie i to nie tylko studenci, ale też profesorzy (bynajmniej nie agresja fizyczna czy słowna, od razu by mieliby przesrane, za to mogą na spokojnie olewać swoje zajęcia oraz studentów nic nie robiąc na uczelni poza minimum minimum, by nie wywalili z pracy).
No szkoda, że znowu zamkną się na resztę i będą wydawać tylko na swoją platformę. Kolejny z już niestety wielu błędów.
Pełna zgoda, też wolę zagrać od początku i to niezależnie od tego jak stare są pierwsze części. Tak to jednak pokombinuję, może kupię płytę z pierwszymi gow i zagram na emulatorze czy coś w tym stylu.
haha, ta, bo konsole służą tylko do grania w exy. Tak, to powód, dla którego ludzie tylko kupują konsole i na nich grają tylko w exy i nic poza tym xD.
Niezła odklejka.
bo się je nie trzyma, tylko sprzedaje. Nie ma to jak nieporadni i nieogarnięci ludzie, co nie wiedzą co zrobić z nieużywanymi rzeczami XD.
I dajcie spokój z napisaniem, że przecież będziecie grali jeszcze raz w setki czy tysiące gier, bo tego nie kupię ;).
no i git, zrobili dobrą robotę. Im więcej takich gier i mniej gier usług itp., tym lepiej dla branży.
"Według przecieków system będzie opierał się na AI" Co? Hahahahaha ok, to jeszcze lepiej niż myślałem. Najpierw zafajdany 11, a teraz 12, który na dodatek bez trudu przebije 11 pod względem bylejakości xDDD.
I oni oczywiście chcą koniecznie zabić win 10, żeby przepchnąć swojego słabego 11, a tu zaraz będzie już kolejny system, którego będą chcieli nam wciskać xD.
To ja jednak pozostanę jeszcze długo przy linuxie, windowsa będę używać tylko do gier w razie problemu z odpaleniem na linuxie. Ale jednak to nie jest 11 i to bynajmniej nie będzie 12, bo skoro ai wbija na pełnej ku***e, to będzie mniej wydajny, bo będzie zżerać dużo mocy obliczeniowej przez co ucierpi na tym wydajność gier, a to ostatnie co chcą gracze, by coś poza grą też mocno zużywało zasoby.
Ale to będzie zarąbisty windows, mam nadzieję, że to szybko zakończy się piękną i spektakularną porażką. Oby ludzie wykazali się odrobiną rozsądku i odmówią przejścia na kolejny jeszcze gorszy system. A tak swoją drogą to ten windows 12 już jest bardzo daleki od tego czym w ogóle powinien być system operacyjny i ten 12 ma zupełnie inną definicję OS. Oby to zaliczyło wielką klapę, może zrozumieliby, że lepiej nie odchodzić od klasycznego OS.
Ooo to właśnie te rc cars, dziękuję bardzo! Pamiętam też o czym zapomniałem wspomnieć, bo to istotna cecha, że w gierkę super pykało się w split-screenie z braćmi :D.
A co do stunt gp to dzięki, wypróbuję sobie ten tytuł :).
oo super, przypomina mi podobną grę, gdzie też sterowało się zabawkowymi pojazdami, ale nie pamiętam tytułu. Na pewno czasami można było napotkać na ludzi chodzących po trasie i jak się w nich wjechało to oni reagowali kopnięciem :D. ktoś może kojarzy co to była za gra? Gra na pewno młodsza niż re-volt, ale nie jakoś przesadnie młoda.
Nie, modyfikacja Gothic 2 Anniversary (znana też jako Anniversary Edition autorstwa Crygrega) nie jest przeznaczona do zainstalowania na Gothic 2 Noc Kruka.
Oto kluczowe informacje:
Cel moda: Projekt ten ma na celu przywrócenie zawartości z wczesnych wersji gry (tzw. Alpha) i stworzenie pomostu między Gothic 1 a czystym Gothic 2.
Wymagania: Modyfikacja jest projektowana pod czystą wersję Gothic 2 (bez dodatku Noc Kruka).
Kompatybilność: Próba instalacji na Noc Kruka (czyli na popularnej w Polsce "Złotej Edycji") prawdopodobnie spowoduje błędy lub brak możliwości uruchomienia moda.
"Niby jak mam to zrobić?"
Czyli kompletnie nie rozumiesz różnicy między faktami oraz opiniami i nie potrafisz odpowiednio je napisać. Dla twojej informacji, ty napisałeś swoją opinię i jednocześnie spróbowałeś z tego zrobić fakt.
Fakt: cyberpunk na premierę miał bugi. Albo inna gra była niezoptymalizowana bądź zoptymalizowana albo jakaś gra nie działała albo dobrze działała itd.
Opinia: cyberpunk mi się spodobał albo inna gra mi nie się spodobała albo coś w jakiejś grze mi nie pasowało.
Takie podstawowe różnice.
Skoro nie potrafiłeś tego udowodnić i do tego nie zrozumiałeś pytania, więc jedyne co udowodniłeś to, że to jest tylko twoją opinią, z której próbowałeś robić fakt.
Tak więc to, że fabuła ci nie spodobała się, nie znaczy że rzeczywiście jest słaba, bynajmniej nie jest to faktem i jest to tylko twoja osobista opinia. Nikt nie jest tobą i każdy jest inny, świat nie kręci się wokół ciebie.
"nigdzie na innych forach nie widziałem żeby gracze chwalili historie wiedźmina 3" interesujące, ciekawe jakie fora, bo ja widziałem wiele gdzie dla ludzi na plus była historia.
zabawniej jest jak jak pomyślimy o tym kiedy premierę miały poprzednie części. Części z obu serii wychodziły w odstępie maks 2 lata, a przynajmniej od 3 do 5, nie wiem jak starsze części.
Nie, nie jest. To ty tak twierdzisz, najpierw udowodnij, że fabuła jest słaba. Nie potrafisz? No to tylko twoja opinia, a nie fakt.
Fakt to jest taki, że piszesz bzdury udając, że są faktami. Natomiast opinia to po prostu opis osobistego, personalnego odbioru gry czyli czy gra się osobiście spodobała lub nie i np. mnie ta gra się spodobała i dlatego uważam, że jest ona super.
Taka jest różnica, całkiem sporo ludzi w ogóle tego nie ogarnia i zupełnie nie rozumie różnicy między swoją opinią, a faktem i potem w internecie piszą jakieś bzdury.
Równie dobrze mogę też nazywać 5-latków 20 latkami, bo tak mi wyglądają i tyle. Oczywiście prawda jest zupełnie inna i nikt nie weźmie dzieci za dorosłych, bo przecież na takich nie wyglądają, podobnie jak zresztą tutaj.
Jeśli aktor faktycznie ma 12 lat to albo coś niesłychanie źle zrobione zdjęcie, że tak wyszedł, bo na oko wygląda max 10 lat albo wyjątkowo niskorosły, bo tu ma najwyżej 1.2m, a nawet myślę, że realnie koło metra, bo zwykle na takiej wysokości jest pas dorosłego człowieka, a przeciętny dwunastoletni chłopiec ma sporo sporo więcej niż 1 m i jest wysoki gdzieś na wysokości klatki piersiowej przeciętnych dorosłych albo dla pewności trochę powyżej brzucha. 1 m to bardziej wzrost najwyżej dziesięciolatków, a dla starszych to już jest jakiś problem z wzrostem.
A nawet w grze atreus był jednak troszkę wyższy, miał głowę powyżej pasa kratosa, a w tym serialu najwyżej na wysokości pasa kratosa. 11 letni atreus z gry wyższy niż 12 letni z serialu. No jednak spora dysproporcja wzrostu patrząc na różnice w wieku i wzrostu.
"Co do Highguarda to ja nie mam pojęcia co oni sobie myśleli tworząc tę grę" A czemu szefostwo miałoby cokolwiek wiedzieć o tworzeniu gier i oczekiwaniach klientów? To nie oni tworzą gry, nawet często oni też nie grają w gry. A co twórcy mieli zrobić? Więc mieli zrobić to co szef kazał i tyle, nawet nieważne, że to nie ma sensu.
Trochę śmiesznie to wyszło. Bo co mogłoby ratować gamedev? Wielki kryzys w postaci licznych porażek dla wielu studiów robiących grę jako skok na kasę, bo chociaż z jednej strony byłoby to korzystne dla samych graczy, ale z drugiej strony jednak niekoniecznie dla samych deweloperów. Taki kryzys pozwoliłby odsiewać szkodliwych kierowników z góry, zmniejszyć wpływy korporacyjności i dałby szansę na lepszą organizację oraz lepsze kierownictwo, które byłoby bardziej ogarnięte i bardziej kompetentne i nie myślące tylko i wyłącznie o maksymalizacji zysków.
Obecnym problemem są głównie szefowie przekonani o swojej nieomylności, rządzący studiami, tak że wpakują je w tarapaty, oczywiście najczęściej nieumyślnie z powodu braku kompetencji poza wiedza ekonomiczną, a jedyne co nimi kieruje to zysk. Aczkolwiek w dużej części za taką sytuację pośrednio i nie z wolnej woli odpowiadają też gracze, choć ogromna większość z nich to nie gracze, a tylko ludzie co czasami zagrają w gry jak im się bardzo znudzi. Czyli obecnie gry są po prostu jedną z standardowych i łatwo dostępnych rozrywek. A skoro tak naprawdę nie interesują się grami to nie mają zielonego pojęcia o tej branży, więc łatwiej nimi manipulować co właśnie robi kierownictwo liczące na łatwy, duży i szybki zysk.
Takie czasy, w których ta branża stała się ultra popularna i ściągnęła uwagę całej masy ludzi, którzy nigdy wcześniej nie interesowali się grami i nawet nie wiedzieli o istnieniu gier. Natomiast duży i szybki wzrost bazy klientów ściągnął uwagę korporacyjnego świata owocującego takimi szefami lecącymi tylko na kasę bez najmniejszego pojęcia o wykonywanej pracy poza ekonomiczną wiedzą. W efekcie czego większymi studiami rządzi jedynie ekonomia, a nie swoboda twórczości podtrzymywana pasją oraz chęcią zarabiania na pasji.
brakuje mu trochę masy mięśniowej. A atreus wygląda ciut za młodo niż powinien.
boziu, znowu psychofan asasynów znowu na forach wstawia swoje wypociny, byleby gloryfikować swoje kochane asasyny xD.
Czyli to co makaronZSerem podał w informacjach, wynika że wieśka ukończyło 21% co daje 12.5 z 60 milionów ludzi, którzy ukończyli tę grę, a ac:o grę natomiast ukończyło 19% co daje raptem 1.9 z 10 milionów ludzi, którzy ukończyli grę.
Ja zrozumiałbym, gdyby to ai służyło nie jako kreator recenzji, ale jako narzędzie wspierające w pisaniu recenzji, np. wychwytywanie błędów w tekście, pomoc przy dodatkowej treści typu fajne streszczenie dla osób nie chcących wszystkiego czytać itd. To by było fajne i przydatne.
szkoda by było jak to zrobią. Zawsze lepiej jak gry są dostępne na każdą platformę, o ile ma to sens (np. wypuszczanie najnowszych i mocno wymagających gier na stareńkie platformy to raczej dosyć średni pomysł). A tak to jest głupie ograniczenie, które tylko przeszkadza.
oo, bardzo dziękuję za tak świetną odpowiedź! Nie spodziewałem się tak rozbudowanej odpowiedzi wyłuszczającej najważniejsze różnice, szacun.
Cóż, w takim razie najpierw wypróbuję oryginały, a potem przejdę jeszcze raz, ale tym razem wersje EE, np. innymi klasami tak dla urozmaicenia, a także dla podjęcia innych decyzji w czasie gry.
Ja nawet nie wiem jakie różnice dają wysokość bitrate soundtracku jako, że ja od urodzenia mam głęboki niedosłuch i od zawsze muzyka jakoś mnie nie interesowała. Pewnie i tak bym nie zauważył różnicy między różnymi bitrate-ami.
Czy polecacie te wersje enhanced? Bo jestem zainteresowany baldur's gate enhanced i icewind dale enhanced na gogu, ale nie wiem czy zmienili te gry względem oryginałów i jak bardzo.
Szkoda, że zamknęli studia w tym te tworzące remake bloodborne, to mogło im wyjść na dobre, ale nieee, bo wolą dalej robić te głupie sieciówkowe czy tam usługowe gierki, mimo że ostatnie takie gry okazały się być crapem pokroju concord...
no świetnie, dzięki temu, że masowo wykorzystują ai do byle gówna to muszą wykupywać sprzęt, by jakoś zaspokoić potężny popyt, a i tak mało jeszcze jak internet jest obecnie zalewany takimi śmieciami, które ludzie wrzucają co im ai wypluje i koło 50% nowej treści wrzucanej przez ludzi to dzieła ai, a zdecydowana większość jest zwyczajnie bezsensownych i niezbyt bawi...
o i to jest lepsze niż grafika poprawiona o kilka pikseli lepszych. Coś co realnie daje zmiany podczas gry. Czy to woda jak cofanie się pod wpływem podmuchu wirnika czy to np. falowania od przepływających pojazdów albo coś innego jak rozwałka aut albo zachowanie npc albo inne rzeczy typu rozwalanie obiektów budowlanych itp.
Szkoda, kolejny raz był potencjał i jednak to zaprzepaszczono. Było już tak wiele gier, które miały wyjść i ostatecznie nigdy nie wyszły, choćby np. zupełnie nowe IP, które miały wyjść, a zostały wyrzucone, odwołane remaki, wiele porzuconych starych serii albo nawet czasem nagła przemiana z czegoś bardziej zbliżonego do poprzednich części na coś nowego jako reboot itd. Smutne, że to jest tak częste.
No i co, konsole mają służyć tylko do ekskluzywnych gier? No cóż, jednak wbrew waszemu przekonaniu, ludzie kupują konsole, nie po to, żeby grać tylko i wyłącznie w ekskluzywne, ale też zagrać w gry, które chcieliby zagrać na konsolach. Psy szczekają, a karawana jedzie dalej.
no i super, że jeszcze wciąż wychodzą jakieś świetne, większe gry, chociaż już mało które studio potrafi zrobić świetną grę.
szczerze to wątpię, by tego woke było na tyle dużo, by to przeszkadzało, myślę że nawet jeśli jakieś woke będzie, to będzie ono dosyć minimalne i raczej niekoniecznie w charakterze propagandy lgbt czy tam ideologii, może nawet z tego jakiś żart wyjdzie.
Wtórność bądź przekształcanie całej serii jest tym bardziej niestety odczuwalne, to nie za dobrze wyszło seriom takim jak far cry, assassin's creed itd.
Aż śmieszne patrząc na dawne dzieje, kiedy wychodził nowy prince of persia sands of time, który tym razem jako 3D sequel dobrze i godnie kontynuował poprzednią część, która była w 2D, tak samo rayman 2 the great escape jako 3D sequel po 2D pierwszej części. Pomimo rewolucyjności, to i tak kontynuacje miały ten charakter co poprzedniki.
Ta odpowiedź w żaden sposób nie jest związana z styxem i nie ma znaczenia to, że komentarze są pod artykułem o styxie, gdyż odpowiedź dotyczyła tylko i wyłącznie innego wątku poruszonego w komentarzu pod tym artykułem i na dodatek ten komentarz nie ma też związku z tematem artykułu. Tak więc nie ma znaczenia co było poza wątkiem i o czym był artykuł, więc nie ma co dopatrywać się czegoś więcej i przypisać dodatkowych wątków, skoro to była zwykła i prosta odpowiedź ściśle związana tylko z jedną rzeczą.
co? Nie wierzę, co ty gadasz xDDDDDD
Nie dość, że wypisałem samą prawdę co widocznie ciebie zabolało, to jeszcze piszesz bzdury XD.
No wielkie mi co, dodatki do gier, jakby cokolwiek to znaczyło.
na dodatek D2R zrobili blizzard albany (wcześniej vicarious visions, to studio, które było własnością activision) mając pomoc ze strony faktycznego blizzarda, chcesz mi powiedzieć, że to blizzard w całości odpowiada za te diablo? No chyba ktoś upadł na głowę XD.
"I nie, nie zrobia RTSa lol." lmfao, a kto pisał o RTS? Ty chyba masz jakieś urojenia, ja nic takiego nie napisałem. Już nie wspominając o tym, że ja nawet niczego od blizzarda nie oczekuję, a co dopiero RTS ;).
Tak cię to zabolało, że aż zareagowałeś niezwykle emocjonalnie i pod wpływem emocji naprędce napisałeś post bez namysłu? Sorki, ale to tak wygląda, po prostu piszę jak jest.
Akurat w jednej grze okazał się istotny. Otóż, w bloodrayne w taki dziwny sposób rozwala się przeszkody i wcale nie chodzi o jakieś kombo w machaniu bronią biała czy czymś podobnym. W tej grze rozwalało się przeszkody poprzez szybowanie w locie, tak nie ma to dużego sensu, ale jednak zwykle tylko to pozwalało niszczyć przeszkody. Ja pominąłem samouczek, który był po prostu odrębną opcją podczas startu gry i w pewnej chwili utknąłem nie mogąc zniszczyć przeszkody. Jakież było moje zdziwienie gdy w końcu pomyślałem o tym samouczku i go odpaliłem, a tam taka akcja...
No i co, ten claude już będzie umiał samemu utrzymać wszystko jak trzeba? A co jeśli w czymś walnie, to co wtedy? Bo ktoś przecież będzie musiał poprawiać po nim, a kto będzie to robił, skoro tylko claude zna? Wklepią sobie do claude, żeby zrobił coś w tym cobolu, a oni sami nie będą wiedzieć co robi. Trochę jak sytuacja, w którym daje się dziecku pistolet, czy ono rozumie co robi? Może strzelić, ale może nie umieć właściwie obsługiwać pistoletu. A nawet gdyby zrobić tak, żeby ten claude robił jak trzeba, to i tak trzeba na bieżąco pilnować tego co robi, tak więc ktoś musiałby umieć cobola, a claude i tak musiałoby robić kawałek po kawałku, bo ai zwykle wykonuje zadanie najefektywniej, gdy zada mu się kontrolowaną i sensownie ułożoną serię zadań zamiast dać mu wszystkie zadania naraz do wykonania, a tu już musiałby wklepać ktoś programista potrafiący w cobolu.
kolejna mobilka? buhaha, jak oni zeszli na psy, tak bardzo, że już tworzą tylko mobilki xD.
Najpierw było chyba diablo immortal, potem warcraft rumbles, a teraz overwatch. Co następne? Może starcraft ;).
Ciekawe czy ktoś jeszcze wierzy w blizzarda.
też tak mam, jednak to tylko dlatego, że jestem po prostu mądrzejszy i bardziej świadomy, więc widzę co się odwala i wiem, że większość nowych gier to nie są gry, które tworzono, tak by frajda była w nich najważniejsza. A przecież o to chodzi w grach, dziś to zatracono i zapomniano o tym, szczególnie w studiach korporacyjnych, gdzie nie ma swobody w tworzeniu, a produkcję nadzorują dyrektorzy, szefowie i inni podobni ludzie, którzy kierują tworzeniem gry bez wiedzy o tworzeniu gier mając tylko jeden cel czyli maksymalizacja zysków.
Dlatego od dawna nie jarają mnie takie gry jak te wychodzące od blizzarda jak np. diablo 4, które i tak od początku mnie nie interesowało, bo było pod multiplayer, ubisoftu np. najnowsze asasyni, które stały się wtórne jak nie wiem co, ea lub bioware, które jak cała reszta od lat nie dowoziły odkąd gdy zaczęły się skupiać na multi (głównie ea, aczkolwiek bioware też gdy robiło anthema) czy ostatnio lgbt i nie są już w stanie stworzyć kolejnej dobrej gry itd. Za to niektóre studia wciąż mają moją uwagę, min. cdpr, rockstar, bo ostatnio wciąż dowożą jakoś, a także parę innych studiów należących do sony, choć chyba wszystkie zostały już zamknięte, ewentualnie techland, które jako tako jeszcze jakoś radzi i parę innych studiów.
Ostatecznie ja wciąż mam co grać, ciągle mam skąd czerpać frajdę. Jednak to głównie starszy gry potrafią zapewniać mi zabawę.
Po prostu zmieniła się filozofia w tworzeniu gier.
Parę innych gier sobie też zapisałem przy okazji, może też się kiedyś wypróbuje.
nie wiem czy to aż tak podobna sytuacja. Zależy o jakim odchudzaniu mówimy, bo jednak windowsy można sensownie tak odchudzać, by dalej czerpać całą korzyść jaką można by było przy pełnych wersjach, ale przy tym można uzyskać jeszcze większą korzyść dzięki mniej zajmowanego miejsca przez system oraz nieco sprawniejszej pracy systemu. Ale z drugiej strony można też w drugą stronę i odchudzić windowsa tak by dało się używać tylko pliki jak zwykły notatnik czy eksplorator, a nawet sama konsola.
Sama oprawa graficzna to nic. Za to świat wygląda jak jeden wielki miks wielu różnych gatunków, totalny misz masz, wiele rzeczy jest niespójnych, a nawet wręcz wiele rzeczy jest absurdalnych i nawet żenujących. Jak tego nie dostrzegłeś, no to ci kicz nie przeszkadza. Jeśli chciałbyś, abym ci wymienił co tam jest kiczowate, to ci z chęcią wymienię.
Poza tym sorki, ale ty raczej jesteś jednym z nielicznych, którym się ta gra spodobała. W końcu zobacz pod jakim artykułem piszesz. ten cały kicz to jeden z poważnych minusów gry i jakikolwiek twój gust by nie był, nie zmieni tego faktu, że gra jest przepełniona kiczem.
A i poza tym ty nie jesteś wszystkim, to że ty nie wiesz, nie znaczy, że reszta też nie wie o czym mówię.
Wiesz, w dupę najmocniej już dostali gracze pc, a już mocniejszego nie dostaną. Min. dominacja cyfrowej dystrybucji nad fizyczną, a w zasadzie to likwidacja fizycznej dystrybucji. A zresztą ogółem to każdy gracz też oberwał za sprawą powszechnej chciwości, min. powtarzanie hitów robionych taśmowo w sposób byle jaki głównie dla leniwego skoku na kasę, monetyzacja gier np. wciskanie mikropłatności do gier singleplayer, liczne ograniczenia jak np. DRM i always-online, bardzo wysokie ceny, do którego doprowadziło min. likwidacja fizycznej dystrybucji, wojna ideologiczna wciskana w gry, kiepskie dlc często bardzo kiepsko wycenione jak na ubogą zawartość, częsta praktyka wycinania części zawartości z gry oraz ponowne sprzedanie brakującej zawartości podbijając cenę, etc.
Szczerze, to i tak gracze w ciągu ostatnich co najmniej 15 lat już zostali mocno udupieni. Jaka będzie różnica? Gracze już niezbyt oberwą, będzie bardzo bardzo ciężko to wszystko przebić, to musiałby być niezły kryzys branżowy, aby to naprawdę zabolało graczy, a wątpię, by oni chcieli jeszcze bardziej przeginać i ryzykować, że czara goryczy w końcu się przeleje. Obecnie i tak jest słabiutko, gaming nie jest taki sam jak te ponad 15 lat temu kiedy jeszcze było naprawdę dobrze i wszystko było super, ale zaczęło się sypać i stopniowo się pogarszało, aż w końcu zrobiło się tak słabo jak obecnie.
no to tym lepiej, tak powinno być, a nie że nowe konsole nie wspierają kompatybilności wstecznej, a ludzie, którzy nigdy nie mieli okazji zagrać w starsze gry tym sposobem dostają kopa w dupę. To dla mnie dobra okazja, by zagrać również w starsze gry, a nie tylko i wyłącznie gry dla switcha 2. Dzięki za pomoc.
Piractwo? No to zobaczmy. Ktoś tworzy emulatora, a ludzie używają emulatora, więc mogą zagrać w gry, które kupili do switcha, na pc. Gdzie w tym jest piractwo?
Już pomijając to, że takie emulatory są i tak tylko opcją do zagrania w poprawiony tytuł na lepszym sprzęcie, gdyż koniec końców i tak trzeba mieć switcha oraz gry zainstalowane na samym switchu. Czyli jest to rozwiązanie wyłącznie dla maniaków grafiki. Więc jeszcze raz, gdzie tu w tym wszystkim jest piractwo?
Ba, co więcej, w artykule wspominają o tym, że nintendo generalnie nie uważa emulatorów za nielegalnego software.
Tak, dalej wychodzą, sprzedają się itd. I czy emulatory w jakiś sposób zaniżają sprzedaż? W jaki sposób, skoro wymagają one switcha z zainstalowanymi grami?
Wiesz, masz rację, ale nie we wszystkim. Tak, gra nie z wszystkim radzi sobie dobrze. Ale czy to źle? Nie sądzę, gdyż jest to mało istotny minus, a te bardziej znaczące rzeczy są na plusie.
Może takie przykłady, które pozwoliłyby lepiej zrozumieć dlaczego podejście typu "wszystko ma być dopieszczone i super" jest nie tylko głupie, ale też wypaczające postrzeganie i zaślepiające spojrzenie na to co trzeba, podczas gdy zrównoważone i świadome podejście do rozgrywki wiedząc, że nie ma gry idealnej dla każdego i nie da się wszystkiego dobrze zrobić, pozwala naprawdę dobrze się bawić, gdyż człowiek rozumie i wie co powinno być istotne i kiedy to będzie miało znaczenie, a także nie zwraca sobie zbytnio uwagę na inne mniej istotne elementy.
Najlepszym przykładem niech będą stare gry. Czy obecnie mają super grafikę? No nie. A czy to przeszkadza? No też nie, a to tylko dlatego, że nie grafika jest najważniejsza, a to co oferuje gra ogólnie jako rozgrywka, gameplay, który bawi, fabuła, która ciekawi itp. Analogicznie z trybami multiplayer, człowiek i tak bardziej się pobawi treścią singleplayer niż multiplayer, bo singleplayer był ważniejszy przy produkcji, więc dużo dużo więcej uwagi poświęcono temu aspektowi podczas gdy tryb mp robiony tylko, by odhaczyć wymagania oraz zadowolić największych fanów gry, ostatecznie to nie przeszkadza takim grom w bawieniu graczy, pomimo nie rozbudowanemu trybowi mp.
Nawet to samo jest z wszystkim innym niż gry. Telefony, jedni docenią bardziej trwałość, drudzy wydajność, trzeci żywotność baterii, kolejni software telefonu etc. etc. Co telefon to możliwości i adekwatne do nich upodobania. I tak o wiele więcej podobnych przykładów, różne chipsy, które nie są słodkie, ale są słone, ciasteczka, które są słodkie, ale nie slone, etc.
A czy reaktywny świat jest bardzo potrzebny? Tu najlepiej odpowie na to pytanie takie różnego rodzaju sytuacje, które już były poruszane na forach: sytuacje takie jak kurczące się od zimna jądra koni w rdr, raczej to nie wnosi za wiele do gry, nurkowanie w jakiejś pojedynczej rzeczce w fps co też nie jest przydatne i w ramach oszczędności po prostu skutkują zgonem, głaskanie zwierząt, które raczej tylko umili grę na pierwsze parę minut i inne sytuacje, które uprzyjemniają tylko na chwilkę po czym nie zwracają uwagi graczy.
Tak więc, to są tylko raczej coś co trochę umile grę, ale nie są konieczne do zabawy, tym bardziej, że większość szybko przestanie na to zwracać uwagę.
Jak wam przeszkadza brak jednej rzeczy, to nauczcie się, że życie wam nie da wszystkiego co tylko zechcecie. Chcieliście bardziej reaktywnego świata? To było zwrócić uwagę na inną grę. Chodzi mi o to, że nie można mieć wszystkiego, podobnie i kompromisami nie da się wszystkiego osiągnąć.
To tak jakby np. oczekiwać od smartfona mocy topowego stacjonarnego komputera przy jednoczesnym zachowaniu mobilności komórki, no nie ma szansy, nierealne. Tak samo z grami, albo jedne rzeczy będą lepsze albo wcale. Zresztą nie ma rzeczy idealnej dla każdego. A tu wyraźnie poszli w innym kierunku, nie chcieli za bardzo zawracać sobie głowy bardziej immersyjnym światem, więc zrobili tylko samą podstawę, ale inne rzeczy bardziej dopracowali, np. zadania i dialogi.
Także to głupota tak się skupiać na pewnych minusach, które tak naprawdę to nie za wiele zmieniają, gdy inne ważniejsze rzeczy są porządnie zrobione. To tak jakby np. pisać o braku trybu multi jako poważnym minusie gry singleplayer albo np. w grze jakaś broń po tuningu zadaje większy dmg, ale jest mniej celny i ta wada jednak nie ma znaczenia, bo np. ta broń strzela pociskami wybuchowymi, ale wy i tak skupiacie się na tej wadzie. Skupianie się na niezbyt istotnych minusach, a ignorowanie ważniejszych plusów jest po prostu głupie. Również jest to głupie gdy oczekując konkretnej rzeczy sięgacie po grę, która tego nie oferuje podczas gdy istnieje wiele gier oferujących takich rzeczy.
I tak zdecydowanie wolę takie gry, coś nowego, coś co jako gra singleplayer stara się szanować gracza i nie jest skokiem na kasę jak to masa dzisiejszych gier głównie multi oraz słaba i wtórna n-ta część z jakiejś seri.
no cóż, nawet gameplay nie obroni grę, gdy jest ona naszpikowana kiczowatą zawartością. Kto widział trailera ten wie o czym mówię. Strasznie dziwaczna gra, mało jest takiego kiczu wśród gier.
a to ci zaskoczenie ;)
Swoją drogą jaki clickbait, o jawniejszy chyba się już nie dało. Oczywiście poprawiliście to, bo to było jednak wręcz skandaliczne. Przed wejściem nie ma drugiej części, która jest niezwykle istotna, a pojawia się dopiero po wejściu w artykuł. Aczkolwiek szczęśliwie wciąż daje się zobaczyć pełny tytuł po najechaniu kursorem na artykuł podświetlając pełny tytuł.
Co więcej, wcześniej trochę dalej, niżej na głównej strony ten sam artykuł pokazywał się w nieco innej formie niż artykuły na samej górze i tym razem tytuł miał bardziej kompletny. Tyle tylko szkoda, że znowu pominięto najważniejszy szczegół czyli słowo klucz metacritic", czyli zamiast pełnego zdania "Krytycy oraz gracze na Metacritic są tu wyjątkowo zgodni", było "Krytycy oraz gracze są tu wyjątkowo zgodni". Wstyd, to jest jawny brak poszanowania i brak kultury. To jest redaktorska obraza i zniewaga wymierzona w stronę graczy.
oh, to w takim razie jak to się opłaca skoro trzeba mieć oryginalnego sprzętu czyli switcha oraz gry, które uprzednio się zainstaluje na switchu? Myślałem, że emulację używa się z powodu braku oryginalnego sprzętu jak np. gry z ps2, ps3 co jest świetną sprawą. Tak to trochę lipa jeżeli nie wystarczy sam nośnik gry. Chociaż mogłem to przewidzieć, że będzie taka potrzeba, no ale myślałem, że może jest jakaś sztuczka.
To będę musiał pogrzebać i sprawdzić czy switch 2 ma kompatybilność dla gier z switcha 1 i czy da się je kupić w cyfrowym sklepie dla switcha 2 oraz czy da się instalować na switchu 2 z oryginalnych nośników dla switcha 1.
A jak się emuluje gry od nintendo na pc jak są na kartridżach itp.?
Fakt, zdarzały mi się już takie gry, które były nawet dość łatwe. Jak jest możliwość, to ustawiam na wyższy, ale niestety zdarzało się, że nie było takiej możliwości.
eh i znowu jakieś cyrki. Najpierw krypto, a potem covid, a teraz ai. I tak w kółko. Kilka ostatnich lat były naprawdę kiepskie dla sprzętowego rynku, zawsze jakieś wydarzenia, które mocno odbijają się na cenach. Ciekawe co potem, co to tym razem będzie po kryzysie z ai...
nie wiem jaki jest sens usunięcia z gry niemal wszystkiego i samej gry prawie nie ma.
Gow to jest konkretne uniwersum, ma swoją serię, która od zawsze była skupiona na konkretnych aspektach. Terminator zaś to po prostu marka i ma wiele serii, ma więc naprawdę różne gry, które nigdy nie skupiały się na wspólnych cechach gier tej marki (cechach gier czyli nie historia, fabuła, uniwersum tylko ściśle sama gra, jej typ, format rozgrywki itd.). I tak, chociaż nowe gow-y zdecydowanie się różnią od starych, to jednak ostatecznie wciąż mają wiele wspólnych cech gier, a natomiast ta nowa gra 2D to jest zupełnie inny gow, który mocno odbiega od poprzednich gow-ów.
Porównanie niezbyt na miejscu. Nie ma co usprawiedliwiać na siłę, ten terminator się udał, bo to była inna sytuacja, zauważ, że ty napisałeś o innej sytuacji, która jest zupełnie inna od tej dotyczącej nowego gow-a. Naprawdę, warto odpuścić sobie usprawiedliwianie jeżeli sytuacje są zgoła inne i uniemożliwiają sensownego zastosowania porównania dla usprawiedliwienia, które w takim przypadku jest po prostu niewiarygodne i na siłę.
własnie, to niestety najgorsze, obawa, że złagodzą remaki, jest naprawdę realna. W końcu jak dziś wiele rzeczy się ugrzecznia? A jak wiele rzeczy z przeszłości po czasie zostaje uznawanych za kontrowersyjne? Może się okazać, że stare gow-y są zbyt kontrowersyjne i cenzura jest niestety realna. Obyśmy się mylili i jednak wydali porządne remaki pełnoprawnych gow-ów.
Oby nie, mam nadzieję, że się mylimy i to tylko pesymistyczne obawy i ostatecznie wyjdzie remake pełnokrwistego gowa.
no szczerze też uważam, że ta gra nie robi szału. W zasadzie to po co jak można było zrobić pełnoprawną część, w sensie taka normalnie 3D z normalnym kratosem młócącym potworów i bogów? W końcu tym jest gow i raczej tylko o to chodzi w gow.
Ni zowąd robienie nowej części, która naprawdę diametralnie się różni od reszty, zwykle się nie opłacało i jedynie przynosiło straty. Mogli sobie darować, to proszenie się o straty, to im nie przysłuży.
Nie dziękuję, wolę zaczekać na remake niż na generyczną grę 2d o zupełnie innym kratosie i ogólnie mającą niewiele cech znanych z gow. Wolę pełnokrwistego gowa niż jakiegoś mocno udziwnionego gowa, który w najlepszym przypadku mógłby być jakimś małym spinnofem.
Przecież nie gra się tylko i wyłącznie w najnowsze gry, oczywiście nowsze gry mogą być bardziej wymagające i wymagać obniżenia detali, ale po co skupiać się tylko na tych grach? Skoro poza nowszymi grami jest cała masa starszych gier, których bez problemu można ograć. Wiesz o kim właśnie mówiłeś? O małym procencie graczy, bo tylko mały procent graczy co chwilę wymienia sprzęt, by zagrać w najnowsze gry na ultra bądź jest skupiony tylko na najnowszych grach.
A jak ludzie przesiądą się na chmurowy gaming? Gdy większość się przesiądzie, a wtedy korpo nagle zaczną podnosić ceny oraz obniżyć standardy swoich usług o czym sam wiesz. Historia współczesnego świata, już było tak wiele przypadków, że gdy zwiększał się popyt, to podnosiło się ceny oraz obniżało się standardy, choćby streaming jako bezpośredni przykład oraz masa niebezpośrednich przykładów jak na przykład dominacja steama w dystrybucji, dużo gorsze następne gry z serii, a także poza grami np. jedzenie, filmy, itd.
A poza tym, czy wy wszyscy zapomnieliście czy może nawet zgłupieliście do reszty? Przecież nie każda gra pobierze tyle samo prądu, naprawdę nie wiecie, że jest masa starszych gier, w które można bezproblemowo zagrać? Starsze gry mają dużo niższe wymagania i nie wymuszają sprzętu do pożerania dużej ilości prądu, także pobór prądu nierówny poborowi prądu i zależy od właściwie wszystkiego jak sam sprzęt i co ważniejsze zasilacz, a także gry...
A co jak ktoś gra więcej w starsze gry? A ile jest takich ludzi nie grających tylko w najnowsze gry? No przecież takich ludzi nie jest mało.
Tak mnie to zadziwia jak ludzie mogą być zaślepionymi durniami i dyskutować o czymś co kompletnie nie ma znaczenia z uwagi na złożoność i ilość czynników. To fajnie, że se popisaliście, ale nic nie udowodniliście, tego nie da się w żaden sposób sensownie analizować. To praktycznie prowadzi donikąd. Wszystko od wszystkiego zależy, grupa graczy, sprzęt, gry, sytuacje na świecie, sytuacja branżowa. Jak wy to niby ogarniecie w pojedynkę bez niczego, nawet profesjonalnego sprzętu czy oprogramowania do analizy albo nawet chociażby podstawowych danych o wszystkim? To niemożliwe w ogóle porównać 2 różne gamingi o tak licznych i złożonych czynnikach. To takie głupie i naiwne.
ależ nie, jest raczej na odwrót. I umówmy się, bo jednak są duże różnice między tymi naprawdę starymi grami, a tymi starymi. Naprawdę stare gry siłą rzeczy będą kosztować tylko parę czy kilka zł, aczkolwiek to tylko jak jest promocja, bo nawet standardowa cena też i tak jest dość wysoka jak na wiek gry. A stare czyli nie starsze niż 20 lat, mają jeszcze wyższe ceny standardowe i zdecydowanie słabsze promocje niż w przypadku dużo starszych gier. Poza tym to zależy też od marki. Tak więc ostatecznie jak kupujesz gry za cenę jak za stare pudełka, to super, ale 20-letnie gry trudno zaliczyć jako regułę, ich ceny to norma, gdyż mało kto kupuje tak starych gier i stąd tak niskie ceny. A jakbyś zobaczył, to wiele hitów ciągle ma bardzo wysoką standardową cenę oraz nienajlepsze promocje, mimo że są już strasznie wiekowe, co innego jak stare gry, które nie były absolutnymi hitami. A co z pudełkami? No właśnie, tu hity potrafiły nieźle tanieć.
A gra, o której wspominałem, nie była wówczas super stara, miała najwyżej 5 lat.
To żaden pech, to była reguła. To nie tak, że akurat tak miałem z jedną grą, nie, zauważyłem, że tak jest z wieloma grami. Absolutnie nie traktuję jednego przykładu jako reguła.
A poza tym, o co ci chodzi z "posiadaniem"? Kto ci to w ogóle wmówił? Jak ludzie chcą posiadać, to niech posiadają. A poza tym z reguły to ludzie trzymają u siebie tylko kilka gier, które bardzo wielbią, a nie od razu całą bibliotekę gier tak jak ci się to ubzdurało. A wiesz dlaczego? I tak, to jest dziwne, że ty wywaliłeś swoje gry, zamiast je odsprzedać, bo to ludzie normalnie odsprzedawali, aby zwalniać miejsca, a także odzyskać sporą część kasy.
oh, jak napisać, że nie zrozumiało się bez napisania o tym? XD
Może tak najprościej:
mocno się zwiększa popyt na chmurowy gaming -> chmurowy gaming wykupuje kupę sprzętu, aby mieć wystarczający podaż dla popytu -> sprzęt drożeje jak pamięć RAM co już powinien być dla ciebie jasnym dowodem -> chmurowy gaming podnosi cenę i wciąż wykupuje sprzęt, bo popyt nie przestaje rosnąć min. ze względu na ceny osobistego sprzętu -> sprzęt wciąż drożeje, gdyż jest wykupywany, ponieważ chmurowy gaming musi mieć naprawdę dużo sprzętu, aby móc obsłużyć wszystkich graczy na całym rynku.
Nie no, bo to takie straszne mieć coś własnego, ale za to płacenie za coś co najwyżej się pożycza to już jest cud miód. No bo przecież oni z takiej chmury przypadkiem nie zdejmą grę po jakimś czasie, nie ograniczą jakości usługi. Tak, bankowo chmurowy gaming nie sprawi, że człowiek będzie zależny od humorku korporacji i wcale nie stanie się niewolnikiem chmur :D.
Co do twojej mitycznej, legendarnej oszczędności wynikającej z cyfrowych promocji, to śmiem wątpić oj i to bardzo, nic bardziej mylnego xD. Wyjaśnić? To proszę bardzo:
Te cyfrowe promocje tylko stwarzają iluzję, że jest taniej niż kiedyś, a to tylko przez stare gry. Dlaczego? No to sprawdź sobie ceny oficjalnej dystrybucji dla najnowszych gier, zauważysz, że cala masa gier w zasadzie albo krótko po premierze dostaje malutkie promocje i jednocześnie ich ceny standardowe bardzo wolno maleją w stosunku do pudełkowych wydań. Gdzie problem? Cena. Gry obecnie są dość drogie i promocje albo śmiesznie małe w przypadku nowszych gier albo śmieszne w przypadku starych, gdyż stare gry jak na swój wiek mają dość wysokie ceny standardowe, a promocje co najwyżej obniżają do ledwie akceptowalnego poziomu takiego, który byłby po prostu adekwatny dla wieku. A to, że stare gry mają tak wysokie ceny i dlatego właśnie promocja tych gier robi iluzję fajnych promocji. Tak więc ostatecznie większość tzw. promocji to nie są żadne prawdziwe promocje. Większość promocji to chwyt marketingowy, celowo zawyżane ceny, żeby bogatsi kupowali za więcej, a obniżane tylko do tego poziomu co powinien być akceptowalny jako standardowa cena, żeby ludzie chętniej kupowali w ramach iluzji tańszych gier.
A co do darmówek to trochę ciężko, większość to tylko jakieś indyki i to w większości nienajlepsze. Człowiek bardzo szybko będzie wygłodzony, bo nie naje się większością takich pozycji, a na niektóre musiał czekać sporo czasu.
Taki mały przykład z mojego życia: kiedyś zobaczyłem gierkę w empiku, przeceniona z 39 na 19, a w kasie okazuje się, że dodatkowo jeszcze przeceniona do 9. A zgadnij jaka teraz jest cena w oficjalnej dystrybucji. Tak, 89, a to już jest dość stara gra, makabrycznie drogo w porównaniu z pudełkowym wydaniem, a te promocje jakie ma to tylko te -90% przebija cenę pudełka.
A wiesz dlaczego w ogóle gry są takie drogie i sytuacja promocyjna tak wygląda? Bo rynek pc używek został wyeliminowany całkowicie, ludzie zostali pozbawieni dostępu do klasycznych pudełkowych wydań, które mogliby albo odsprzedać albo pożyczyć. To tylko jedna z form konkurencji trzymających ceny w ryzach. Kolejną formą konkurencji są fizyczne sklepy, one skupowały od dewelopera/wydawcy, a potem ze sobą rywalizowały czego już teraz nie ma, a deweloper/wydawca sam sprzedaje swoją własną grę samodzielnie poprzez różne platformy bez żadnej konkurencji poza grami innych deweloperów.
Jeśli myślisz, że to samo nie stanie się z cyfrowym i chmurowym gamingiem jak z tym analogowym i cyfrowym to jesteś w błędzie. Wystarczy większy popyt, by też ceny podskoczyły tak jak to było w przypadku dominacji steama. A przecież wtedy ludzie myśleli, że będzie taniej, a okazało się, że było na odwrót. Z tobą jest to samo.
nawet jeśli, to i tak chmury nie są dobrą opcją w przypadku długotrwałych podwyżek cen sprzętu komputerowego. Dlaczego? Prosty powód: bo jak chmurowy gaming dostanie takiego popytu, a chmurowy gaming chcąc nie chcąc to dalej to samo co fizyczny osobisty sprzęt, tyle tylko, że w przypadku chmur to nie są osobiste, a korporacyjna własność. Do czego zmierzam, chodzi o to, że jednak skoro chmura i tak też potrzebuje sprzętu, to poza ogromnym popytem, również chmury ponoszą duże koszty z tytułu dokupowania sprzętu, który drożeje, a może jeszcze o wiele bardziej podrożeć gdy ten sprzęt zostanie masowo skupowany w ramach chmurowego gamingu. W efekcie czego, ceny chmurowego gamingu zostaną bardzo mocno zwiększone, tak od razu, gdyż już stworzona została pułapka taka, że z jednej strony chmury mocno podrożały, ale z drugiej strony osobisty sprzęt też mocno podrożał i już nic z tym nie można zrobić, gdyż w takim układzie korporacje od chmur oraz sprzętu pod osobistego komputera mocno korzystają na tej sytuacji.
e tam, po prostu 1 jest dla was zbyt wymagający i tyle, dobrze ogarnięci gracze nie mają problemu z tym ;).
to już trzeba by było zaglądać do pcgamingwiki w przypadku jakiegoś problemu. To jest zawsze pomocne w tego typu sytuacjach.
gierka od ea pt. battlefield 6 nie dowozi cz. 673, gracze oczywiście wciąż zaskoczeni, rozczarowani, ale dalej mają nadzieję na świetnego bf. Przyznać muszę, że niezłomny duch mają, po tylu latach korporacyjnych bzdetów oni dalej wierzą w słowa prezesów, dyrektorów itp. ;).
Nie wiem czy będą dalej odwalać dobrą robotę, ten dlc im się udał, ale czy dalej tak będzie? Pożyjemy, zobaczymy, może jednak będzie dobrze i nie zawalą tego.
o, super by było zagrać, oby ten dodatek wyszedł też tak świetnie jak poprzednie i znowu będzie wielka frajda.
no i super, solidnie się trailer prezentuje. Chyba widziałem nawet napad bandytów nowego obozu na konwój starego obozu. A także parę nowości typu śnieżny/lodowy cieniostwór, śnieg być może gdzieś wyżej w górach, być może nowy golem jakiś leśny chyba, a nawet spotkanie paczki i walka na pięść jak z gothic 2.
Oby ten remake był naprawdę dobry. Przynajmniej, żeby magia była o wiele bardziej dopracowana i bardziej z gothica 2, bo ta w oryginale miała sporo bolączek (długi czas rzucania zaklęć, mała skuteczność przeciw wielu wrogom, w G2 to zupełnie się zmieniło i mocno się poprawiło), a także niektóre miejsca zostały uzupełnione bądź dokończone np. obóz bandytów quentina, arena w starym obozie, jakaś mała świątynia orków w pobliżu chaty cavalorna i jakieś dodatki, które miały znaleźć się w grze, ale zostały usunięte celem wydania gry. Te nowości bardzo dobrze świadczą o tej grze, postarali się o szczegóły, już magia wygląda bardzo dobrze, pokazali już arenę, więc być może i zadbali również o resztę. Tym sposobem moglibyśmy dostać jeszcze lepszego gothica, takiego całkiem kompletnego.
I tak, są delikatnie mówiąc nieuczciwe dla polskich graczy. Mamy ceny co zachodnie kraje, choć my raczej powinniśmy mieć te zbliżone do tych dla wschodnich krajów zważając na realia w polsce i różnice między krajami. A na dodatek mamy nawet jeszcze bardziej zawyżone ceny w PLN, gdyż to steam ma ten swój durny, niezwykle przestarzały przelicznik, który powinien być aktualizowany przynajmniej raz na miesiąc. Przez to zamiast mieć normalnie przeliczoną cenę z euro na pln, to mamy wartość euro + x% jako naddatek z starego kursu względem obecnego . Przelicznik ten był aktualizowany kiedy mieliśmy fatalny kurs złotówki, a który jest teraz lepszy niż wcześniej. W efekcie czego mamy prawie najdrożej na świecie, ustępujemy tylko paru krajom jak klasycznie szwajcaria i jakimś innym, których nie pamiętam.
A pieprzenie o tym, że oni przecież mogą ustawić cenę ręcznie, to można darować. Oni przecież nie będą patrzeć na kurs każdego kraju i stale korygować ceny wedle zmian w kursach. Raz, że wolą to załatwić raz, a pewnie, dwa że nie wiedzą za bardzo o sytuacjach walutowych wielu krajów i myślą, że ten przelicznik jest dobry, więc raz dwa wklepują cenę raz, a mają od razu podane ceny dla wszystkich krajów. Mówię oczywiście o tym jak ustalają ceny dla krajów europejskich, a raczej dla unii europejskiej. Jak kraj należy do unii, to jest taki sam jak inne kraje należące do unii, więc wklepują cenę taką samą dla całej unii.
Także, to steam powinien naprawić tę sytuację, ale jego lenistwo jest wręcz porażające, nic nie zrobi. W interesie ludzi jest, żeby zadbać o sprawiedliwość i dla steama to też należy do obowiązków.
zabawne jak ludzie się uwzieli na epic i płaczą. Jak gog i steam dają indyka, to nic, a jak epic da indyka to jest wielki lament. Chociaz epic ciągle daje indyki, to i tak oni cały czas lamentują jakby mieli dostać grę AAA, a nie indyka :).
Z jednej strony to trochę niepokojące, ale z drugiej strony może coś z tego pozytywnego wyniknąć. Oby cdpr dzięki temu lepiej robił gry, a gog może będzie lepiej się rozwijać. No poczekamy i zobaczymy.
Przecież nie chodzi tylko o to, że grę odpala się w tej czy innej platformie tylko o to co będzie się dziać z platformą, bo jednak zmiana właściciela może sporo zmieniać i np. wprowadzić jakieś ograniczenia, skasować coś itd. Ludzie raczej nie chcieliby stracić swoich gier, bo jakaś platforma została zamknięta.
No, to prawda. Niestety mamy teraz takie czasy. Czasy zwyczajnie się zmieniły, kiedyś to była nisza, a teraz ta branża jest jedną z najbardziej dochodowych na świecie, ma też gigantyczną pulę konsumentów. Paradoksalnie to kiedyś musieli zapierdzielać i tworzyć cuda, by się utrzymać na dosyć trudnym rynku, na którym byli tylko mało liczni gracze wiedzący o istnieniu gier i szczerze zainteresowani grami, a teraz co? Cały czas co chwilę ktoś idzie na łatwiznę, rynek jest wyjątkowo łatwiejszy, jest dużo dużo więcej konsumentów, są gotowe narzędzia i mimo wszystko robią mniej i gorzej, a i tak więcej zarabiają, za to są nowe problemy w postaci kierownictwa, którym nie są już deweloperzy, a ludzie często w ogóle nie znających realiów deweloperów, a więc mnóstwo bardzo kosztownych decyzji błędnie podjętych co czasami likwiduje wiele dobrych i starych studiów.
Niestety zmiana nastąpiła w momencie, gdy ludzie nie będący graczami (szanujmy się, ale jednak obecnie większość grających to nie gracze, tylko ludzie, którzy w wolnym czasie akurat mieli chęć na jakąś grę, zwykle krótką. Sam fakt, że co jakiś czas krótko grają to nie powód do nazywania ich graczami. Tym bardziej, że bardzo często gęsto nie wiedzą nic o grach, tworzeniu gier i sprzęcie komputerowym, oni są tylko konsumentami tej branży) odkryli istnienie gier i zaczęli grać stając się większością i tym samym dominującą grupą wpływającą na branżę, a więc również grupą docelową tej branży. A ponieważ nic nie wiedzą o tej branży, a na dodatek branża zyskała tak wielu konsumentów i zaczęła przynosić coraz większy, że przyciągnęło to uwagę korporacyjnego świata i wszystko to przyczyniło się do zmiany branży w korporacyjny i konsumencki bałagan.
Świetnego? Coś za dużo różnych problemów jak na świetną grę. Świetny to przesada, dobry to już jest odpowiednie określenie. Albo nie rozumiesz co faktycznie oznacza świetna gra albo nie podkreśliłeś subiektywizmu, bo może myślałeś, że twój odbiór jest taki sam jak wszyscy.
To serio cię zdziwiło? Przecież to normalka w grach multi.
Bardziej rozbudowana i trudniejsza walka? To byłoby naprawdę super. Oby nie było tego kretyńskiego skalowania lvli. Ale, że bitwy morskie i możliwość budowy okrętów? To już coś czego nie spodziewałbym się po serii TES i nawet nie wiem czy to jest możliwe. A co zapożyczeń z TESO to jednak mam obawy, bo niestety TESO bardzo mocno się różni od singlowych TESów i nie wiem czy to dobry pomysł. Multiplayerowe rzeczy mogą tylko zaszkodzić singlowemu TES.
ta, lego do porzygu, gdzie nie spojrzeć to jakaś gra lego, bo łatwe, tanie i dużo zysku...
Skąd taki fenomen? Naprawdę idzie się tym porzygać, a tak to nie ma dość.
szczerze to uważam, że gra jest spoko, tylko po prostu jest technicznie niedopracowana i tyle. Aczkolwiek ja zaczekałem i kupiłem dopiero na promocji gdy gra miała dosyć niską cenę, bym kupił. Także warto kupić, ale za mniejszą cenę.
"ale też ogromne obciążenie dla serwerów Steama" w jakim sensie? Przecież nie zapisuje się każdej gry na każdym dysku w każdym serwerze dla każdego gracza. To raczej normalne, że plik instalacyjny gry jest w jednym z wielu serwerów na każde różne miejscu, a prawie na pewno pliki instalacyjne są mniejsze niż gra zainstalowana na kompie gracza.
Tak czy siak to wymaga dopracowania, przydałoby się więcej szczegółów. Np. jak dużo zostało zrobione przez ai, a jaki rodzaj pracy wykonywało ai i coś w tym stylu.
ale jest pewna różnica. Bo przecież ty cały czas pracujesz, więc widzisz co wychodzi i wiesz jak to wygląda. Kontrolujesz ten cały proces i przy tym po prostu korystając z pomocy różnych narzędzi. Czy tu różne narzędzia wykorzystujące ai są całkowicie samodzielne? No nie. A czy kontrolujesz to jak ai w pełni samodzielnie tworzy dużą część gry? No właśnie nie bardzo.
Ta, ale jest różnica między wykorzystaniem ai jako narzędzia pomagającego w rozwiązywaniu problemów, a wykorzystaniem ai do tworzenia dużej części gry. W pierwszym przypadku ai jest bardzo przydatne i jest jeszcze lepsze gdy wykorzystuje je doświadczony programista. W drugim przypadku ai zwykle nie radzi sobie z dużymi i złożonymi zadaniami jak w tym przypadku, a przynajmniej jeśli chodzi o zwykłe ai, bo pewnie są jakieś wyspecjalizowane i potężne ai, ale one kosztują bardzo dużo i są mało dostępne.
Więc akurat to ma sens. Może nie wiesz, ale ja wiem, że ai źle wykorzystane po prostu będzie kiepskie i wiem, że standardowe ai nigdy dobrze nie poradzi z większymi zadaniami. Inni ludzie też o tym wiedzą i dlatego to oznaczenie jest.
dokładnie, używanie ai jako narzędzia pomagającego w rozwiązywaniu problemów to jest naprawdę spoko. Co innego jeśli zwala się na ai całą pracę, to wtedy słabo, bo będzie dużo defektów. Bo tak naprawdę póki co ai to jest świetne jako pomocne narzędzie, ale nie jako kompleksowe rozwiązanie wielu problemów.
Z jednej strony tak, ale z drugiej strony jest to też wina graczy, ten artykuł tylko to udowadnia. Bo powiedzmy sobie szczerze, przecież to są tylko jakieś zdjęcia, tak? A oni się na to napalają jak nienormalni. Przykre, ale prawdziwe, wywalają tyle kasy w marketing, bo to się opłaca.
Jak chcecie zagrać to odwiedźcie archive.org, tam pełno staroci, których nie ma w cyfrowej dystrybucji.
szkoda, że nie wydali dlc, które przywracałoby to co wycięte. Często wiele gier jest nie gotowych i są przez to wycinane, by wydać na premierę.
aha? Dotychczas co widziałem na przedstawionych już starych materiałach to książę wyglądał dużo bliżej do oryginału. Jak w końcu naprawdę jest?
A cokolwiek związanego bezpośrednio z telefonem? Nie? No tak, spoko, faktycznie na temat i sensowne argumenty.
W sumie też się zgadzam z tym, że reboot całkiem spoko. Aczkolwiek ja bym chciał jednak tego preya 2.
A poza tym jak dla mnie to potrzebne jest jeszcze inne określenie niż tylko reboot i remake, bo jednak często deweloperzy robią takie rebooty, że praktycznie niemal całe uniwersum jest zmienione i często to tak naprawdę jakby była już zupełnie inna seria. A reboot generalnie znaczy przecież, że to zmiana serii, ale jeżeli serię się zmienia to znaczy, że jednak jakieś oryginalne elementy zostawia się, a nie robi się z tego zupełnie nową serią podpiętą pod tę samą nazwę.
Może stopniowanie typu hard-reboot, medium-reboot (albo po prostu samo reboot) itp? Hard-rebootami byłyby właśnie prey i painkiller. Oczywiście tak się nie stanie, bo pewnie celowo nie chcą, żeby ludzie od razu wiedzieli, że to tak naprawdę ma być zupełnie nowa seria, a nie po prostu przerobiona seria, która po przeróbkach ciągle jest tą rozpoznawalną serią.
W sumie to szczerze hard-rebooty to ostatnio teraz potencjalna lawina red flagów (w skrócie: jak ktoś zapowiada grę pod nazwę znanej marki i mówi o reboocie i robi z tego niemalże kompletnie inne uniwersum to prosty znak, że nie próbuje robić grę mająca nawet troszkę wspólnego z oryginalnym uniwersum i podpięto pod lubianą markę tylko dla łatwej i szybkiej kasy. Painkiller świetnie to pokazał) i imo to wcale nie powinny być nawet nazywane rebootami tylko normalnie powinny być nowymi seriami. No ale pewnie to nie byłoby takie przychodowe tak jak by chcieli zwłaszcza gdy podpinają swoją grę pod znaną markę. I też zgadzam się z przedmówcą, że zresztą nie tylko hard-rebooty, ale też pseudo sequele nie powinny być podpinane pod znaną markę i powinny mieć nową nazwę i tym samym zacząć nową markę albo chociaż niech te pseudo sequele nie będą nazywane jako pełnoprawnymi sequelami tylko jako poboczne, spinnoffy, alternatywy itp.
No niestety u mnie podobnie, myślałem, że sobie zaoszczędzę na tych promocjach, ale przez RAM nici z zaoszczędzonych pieniędzy...
o, kurczę szkoda, że musieli wyciąć jakąś scenę, takie zacne stare filmy.
Może widziałeś 50 za podstawkę/dlc, więc wyszło ci, że osobno taniej wychodzi, tyle tylko że nie 50, a 59 :).
to, że walka jest trudna nie znaczy drewno. Tak, wiem że chodzi ci głównie o walkę, bo wielu ludzi nie potrafi grać, więc nazywa to drewnem. Głupie nadużywanie określenia, które dawno przestało mieć jakiegokolwiek znaczenia i jest teraz po prostu pustym słowem, bo nigdy nie wiadomo czy naprawdę tak jest czy jednak ktoś przesadza. Przez takie nadużycie trudno zaufać opiniom, w którym owe określenie zostało użyte, bo nie wiadomo jaka naprawdę jest prawda. Aczkolwiek tak właściwie to dzięki temu przyglądam się bardziej grom, bo gra z niełatwą walką zwykle okazuje się być lepsza niż to co sugerowano.
No, a dlaczego miałoby tak nie być w 2025, a zaraz nawet 2026? Z kolorowym to puknijcie się w głowę i przejrzyjcie wreszcie na oczy. Nie gracie w diablo, gdzie faktycznie schodzicie do piekielnych terytoriów demonów. Nauczcie się odróżniać światy oraz spójność artystyczną i adekwatność kolorów do settingu gry. Tu macie przecież standardowy świat fantasy jakich wiele, a przecież już było wiele światów z elfami, orkami, potworami typu szczury, ogr, troll, krab, jaszczury itd. i wiele było po prostu normalnymi światami tylko, że z elementami fantasy. Więc to naturalne, że słońce się świeci, roślinność jest zielona, niebo jest błękitne, etc. To nie świat demonów, nieumarłych, postapokaliptyczny etc.
Poza tym przecież w gothicu 1 mieliście to uzasadnione barierą i słabą sytuacją pod barierą (a więc była spójność i adekwatność kolorystyczna), a widzieliście w ogóle gothic 2? Już chyba byście na zawał padli jakbyście zobaczyli jak wiele kolorów ta gra ma względem 1, a to tylko dlatego, że obszar poza górniczą doliną był już normalny.
o dzięki za linki, wiedziałem tylko o tych 2 pierwszych grach, reszty nie widziałem i wyglądają całkiem ciekawie tak troszkę mają ten vibe gothicowy. Aczkolwiek ten stormrite też mocno mi się kojarzy z skyrimem, ale oczywiście też ma ten sznyt gothica.
Na razie trzeba poczekać i zobaczyć jak gry wyjdą, bo różnie może bywać. Oby były faktycznie porządnie zrobione.
Ta, też to zauważyłem, bardzo się zdziwiłem gdy zacząłem czytać mangi 85 rozdziału, czyli mniej więcej kiedy zaczyna się sezon 3 anime po tym jak zobaczyłem, że kolejne odcinki jednak się nie poprawiły i następne raczej się nie poprawią. Każdemu też to polecam, zamiast oglądać słabo i nieciekawie wykonane anime lepiej przeczytać naprawdę dobrą mangę.
Wielka szkoda, że zmniejszyli budżet, a było to bardzo niepotrzebne i tylko sobie zaszkodzili. Nie wiem jaki był budżet, ale wrażenie jak niszowa animacja od amatorskich animatorów lub pojedynczego animatora. Budżet musiał być naprawdę bardzo mały, zwłaszcza że przecież mieli źródło w postaci mangi w przeciwieństwie do niszowych animacji, których autorzy musieli od 0 wymyślać.
No w takiej sytuacji to jednak zacząłem czytać mangę, żeby dokończyć opm, bo jednak sezon 3 jako anime mocno rozczarowuje.
ja serio nie rozumiem tego, to jest nie do pomyślenia, że po pierwszym świetnym sezonie nagle sezon trzeci jest bardzo kiepski w wykonaniu jakby po sukcesie zamiast zwiększyć budżet to go zmniejszyli tak bardzo, że jakość taka jak niszowych animacji klepanych przez amatorskiego animatora. Jak po pierwszym odcinku to miałem nadzieję, że się polepszy, bo w sumie nie było walki, to może chcieli oszczędzić sobie i robili spokojne sceny jako statyczne, żeby do scen walk wprowadzili dużo dynamizmu. Myliłem się, naprawdę wielka szkoda. Powinni byli nie oszczędzać sobie i przeznaczyć większy budżet. Niepotrzebnie to zepsuli, mieli bardzo dobre anime i mogli tylko normalnie i porządnie zaanimować mangę, a i tak zawiedli. To po prostu niezrozumiałe, jaki był w ogóle powód tego stanu?
no i bardzo dobrze, ja sam też planuję przesiadkę na linux z windowsem na drugim dysku dla problematycznych gier z okazji przesiadki na nowego pc.
No to mieli bardzo udane black friday :D.
Swoją drogą to kiedy oni zorientowaliby się o błędzie gdyby nikt im nie wysłał maila?
Ciekawe jaka obniżka naprawdę miała być :)
wasza dyskusja naprawdę mnie rozbawiła, dzięki :D.
Też ciekawi mnie czy już wie o swoim błędzie :).
O, pierwsze słyszę o tej grze i szczerze to nawet zachęciłem się do tej gry. Wygląda ciekawie, z pewnością wypróbuję.
No i dobrze, przecież jest cała masa starych gier, które mają naprawdę dobrą cenę na promocjach, a wiele z tych gier sprzed 5 lat tylko niewiele gorzej wyglądają od najnowszych. Oby to jakoś wpłynęło na branżę, choć to pewnie marzenie ściętej główki.
Co ty, to nie wiesz, że samo studio jest ruskie? Oj, jeszcze dostaniesz zawału od tej informacji XD.
"Walka jest bardzo toporna" mmm, często gdy ktoś tak pisze to zwykle znaczy, że walka jednak tak naprawdę nie jest do końca toporna, a jest po prostu trudna. I choć w gothicu walka nie była specjalnie trudna, to jednak na pewno była trudna dla nieogarów, którzy nie rozumieli, że muszą klikać rytmicznie przyciski uderzania bronią, więc dla nich jak postać się zawieszała przez zbyt szybkie klikanie to dla nich walka jest toporna. Czyli może być podobnie z tą grą, wygląda na to, że walka będzie git.
"postać bohatera jest bardzo mała" co? W sensie, że bohater jest mniejszy od npc, jest karłem czy co?
"postać też porusza się dziwnie szybko" Nie wiem czy to źle, że szybko, a to że dziwnie to raczej zależy od odbioru gracza.
Rzeczywiście, to dziwne, że tak nagle wszyscy jednocześnie podnieśli ceny od razu bardzo wysoko bez najmniejszego ostrzeżenia o nadchodzących podwyżkach. Ja jakąś pamięć upatrzyłem, były normalne ceny, a wystarczył ledwie tydzień i już ceny są co najmniej 2x wyższe.
Ta, ja tak samo czekałem na durne obniżki, a mogłem zamówić od razu samą pamięć i poczekać na obniżki dla reszty. No ale skąd człowiek miał to wiedzieć?
Zobaczymy jak im wyjdzie gra jako RPG i jak sobie poradzą z zachowaniem dynamiczności w tak dużym świecie. No i mam nadzieję, że wątki lgbt będą zupełnie opcjonalne i może główny bohater nie będzie homo, a przynajmniej może dostaniemy wybór orientacji. Byłoby naprawdę git, jeśli jednak tak nie będzie to szkoda.
W 4 już tylko 2 pierwsze jednostki jednocześnie można mieć, ale to tylko pierwszo poziomowe, reszta to wyższe poziomy i dla nich trzeba wybrać budynek dla którejś jednostki danego poziomu. Także wcale nie tylko ostatni poziom, to wszystkie wyższe niż 1 poziomy miały wybrany tylko 1 budynek na poziom.
I co do homm 5 to odnośnie jednostek to ich ulepszenie to jest po prostu hybryda standardowego ulepszenia znanego z homm 3 oraz wyboru typu z homm 4. Ta sama jednostka, ale 2 różne typy ulepszeń, a w homm 4 było zupełnie inaczej i wybierało się 1 z 2 różnych jednostek na poziom wyższy niż 1. Nie wiem jak ty to widzisz, jednak możliwość zmiany rekrutacji jednostki byłaby bardzo nieekonomiczna, zwłaszcza jeżeli już zbudowałeś i zrekrutowałeś, a potem zmieniłeś zdanie i wolisz drugą jednostkę, ale już wydałeś kupę surowców i nie dość, że musisz jeszcze raz wydać na drugi budynek, to jeszcze zmarnować poprzedni oddział i od nowa zbudować nowy. Zupełnie inaczej niż w przypadku homm 5 gdzie to w gruncie rzeczy ta sama jednostka, jednak inny typ ulepszenia. W 4 trudno byłoby uzasadnić możliwość zmiany istniejącego oddziału na inną jednostkę dla mniejszego kosztu, bo po prostu zmiana istniejącego oddziału na zupełnie inną jednostkę nie ma logicznego sensu i kłóciłaby się z spójnością lore gry psując wiarygodność uniwersum, chyba tylko potężne bóstwa mogłyby przemieniać całe oddziały na inną jednostkę.
Także nawet jakby dali taką możliwość, to ze względu na brak praktyczności i gigantycznych kosztów raczej mało kto by z tego skorzystał, to byłaby niemal niepotrzebna rzecz i głównie coś dla nowych chcących poznać możliwości jednostek na start i to tylko w ramach zwykłego przetestowania gry na mapie do testów, żeby nie nabić sobie guza w kampanii czy wieloosobowej grze.
Albo idąc w stronę realnego rozwiązania to byłoby bardzo kosztowne albo w stronę mało realnego rozwiązania, co byłoby tańsze, ale mało wiarygodne negatywnie przekładając na odbiór gry.
no to te "jutro" już za parę godzin minie i wciąż nie ma zapowiedzi. Ludzie jak zwykle zagalopowali się :).
A tera to ludzie się zesrają jak nie będzie tej gry XD.
rany, znowu? Ta ciekawe czy serio zapowiedzą h-l 3, ludzie się zesrają jak nie zapowiedzą tej gry xD,
"Wszędzie niewidzialne ściany i prostota - tu skrzyneczka, tam potworek" haha, tak to jest jak ktoś oczekuje dużego i otwartego świata od gry, która zwyczajnie tego nie oferuje stawiając na inne rozwiązanie i dziwi się skąd te niewidzialne ściany xD.
Btw. to gra korytarzowa jak wiele innych szczególnie takich starych, to było normalne i każdy grał w takie gry i nawet do dziś są cenione przez wielu graczy, wiele takich gier odnosiły spektakularny sukces. Ot taki rodzaj rozgrywki.
hmm, dość podejrzane. Świeże studio, które na pierwszą grę robi trudny i ryzykowny gatunek, dodatkowo projekt jawi się na bardzo ambitny. Coś w to nie wierzę zwracając uwagę na historię różnych deweloperskich scamów.
Fakt, przecież istnieją jeszcze kategorie A i AA, aczkolwiek nie wiem czy takie gry jeszcze do dziś wychodzą. Ale szkoda, że tych gier AA nie robią jak półtorej dekady temu i wcześniej. Ile to było wspaniałych gier, które były bardzo dobrze zrobione, a jeszcze były oryginalne i oferowały dużo świeżej rozgrywki. Szkoda, że teraz wychodzą głównie gry albo indie albo AAA, przy czym w tych czasach półka AAA jest teraz w najgorszej formie, mnóstwo wtórnej treści i w sumie ciągły wyścig o jak najlepszą grafikę i mielenie gier multi w kółko.
No właśnie nie za bardzo. Bo co z tego, że mogą po premierze grzebać sobie w grze jak przez to, że gra wyjdzie niedopracowana, to prawie nikt nie kupi, a każdy kto nie kupił zapomni, a jeśli nie to i tak nie kupi ze względu na premierowy stan. Poza tym uwaga, pamiętaj, że mówimy o mało znanym studiu, a także o serii, która nie jest bardzo znana. A to oznacza, że brak zainteresowania na premierę jest równoznaczne z niechronną poraźką, nie tak jak w przypadku cyberpunka 2077, który przecież był nie tylko dużą grą, ale również od dobrze znanego studia, a do tego gra oparta o znaną markę. Gracze po prostu dużo więcej wybaczają takim grom i studiom, ale będą bezlitośni wobec nieznanych lub mało znanych marek od równie mało znanych studiów.
Jak dla mnie jest teraz znacznie lepiej, mi się podobają nowe rzeczy, których nie było w oryginale, czyli możliwość poruszania się podczas blokowania czego bardzo brakowało w oryginale i tam blokowanie były strasznie sztywne.
"W ogóle stary system walki był lepszy" Nie zgodzę się z tym. Bo zobacz, tu sporo rzeczy względem oryginału wygląda świetnie. Np. ruszanie się podczas blokowania, tego w ogóle nie było, a było dość potrzebne. Podobnie odskoki, które bardzo ułatwią poruszanie się w walce z liczniejszą grupą. Co do samego machania mieczem to nie oceniam, bo nie wiem jak to naprawdę wygląda, nie wiem jak dokładnie walka wygląda z jakimi klawiszami, bo w przeciwieństwie do remake, to wiem, że w oryginale były 2 różne kierunki uderzania, czyli w bok lub do przodu, ale nie wiem jak w remake to dokładnie wygląda. Trzeba samemu zagrać, by to ocenić. Jednakże nowe elementy oceniam bardzo pozytywnie. A ten ostatni, powalanie wrogów trochę mnie zaniepokoiło, ale polepszyło się jak dowiedziałem się, że wrogowie również mogą to wykorzystywać.
Oj, autor widocznie rozpędził się i to bardzo mocno. Jaki zbawca? Przestańcie, to nie konsola z tej generacji, to konsola między tą i najnowszą generacją, więc oczywiste, że taka konsola może być trochę lepsza od obecnych. Ale czy będzie lepsza od next-genowych konsol? No właśnie...
Szkoda, trzeba będzie się mocno rozglądać, może trafią się jakieś dobre sztuki w dobrej cenie, ale wątpię i prawdopodobnie pozostaje mi tylko przepłacić, bo nie mam zamiaru czekać rok albo dłużej na normalne ceny ;/.
eh, no widzisz, sam też bym kurde zawczasu kupił póki ceny normalne. No ale jako, że zwykle nie oglądam yt i do tego mam głęboki niedosłuch, więc bardzo średnio mi się słucha (nawet z aparatami i tak mam spory problem z zrozumieniem mowy ludzi, a co dopiero z filmu), więc tym bardziej unikam filmów opartych tylko na ustnych informacjach. A tak przez brak świeżych informacji to będę musiał srogo przepłacić, bo ceny i tak nie zejdą przez długi czas, a ja nie mam zamiaru czekać na obniżkę cen samej pamięci RAM ;x.
No nie do końca, cały czas seria tania nie była, jak zaczął się ten posrany kryptoboom, to ceny wywaliło w górę i to jeszcze przed 2xxx.
eh, no tak uj mi w dupę. A chciałem sobie zamówić części na nowego komputera za parę tygodni.
Kurczę, poważnie? To muszę sobie to obczaić, bo ja celowałem głównie w 32. Sam kilka tygodni temu zacząłem myśleć o złożeniu nowego kompa i wtedy pamięć ram co sobie upatrzyłem fajną cenę miała, a teraz ma koszmarną. A tak chciałem na końcu listopada zamówić w black friday lub cyber monday licząć na co najmniej kilkadziesiąt zł zaoszczędzonych.
kurczę, no to szkoda, wygląda na to, że minie z co najmniej rok zanim ceny zaczną wracać do normalnego poziomu. A pomyślałem sobie, że na końcu listopada po prostu złożę sobie komputera, a RAM zamówię później. No ale chyba nic z tego, trzeba od razu zamówić i przepłacić. A mogłem od razu zamówić części już miesiąc temu, a wygląda na to, że jeszcze inne części też zaraz podrożeją i zamiast zaoszczędzić przynajmniej kilkadziesiąt zł na black friday/cyber monday to przepłacę sporo kasy ;/.
Panie, to jeszcze nie zorientowałeś się co do UI w grach i zresztą nie tylko w grach? Przecież od dawna branża deweloperska bardzo mocno stawia na minimalizm w designie UI. A wiesz dlaczego? To przez pajaców, którzy orgazmowali się tylko dlatego, że wszędzie jest ten zapchlony minimalizm i tylko dlatego postawili na minimalizm, bo jest bardzo tani. W końcu cóż trudnego w zrobieniu czegoś prostego i generycznego i czy to takie drogie? Obecnie to już nie są czasy, w których UI często było unikalne i było charakterystyczne dla gry/aplikacji i miało swoją duszę i tak jest od dawna.
no i git, zaleta czekania na niższe ceny to właśnie bardziej dopracowana i więcej zaoszczędzonych pieniędzy. Wystarczy tylko trochę cierpliwości, wtedy nie traci się nerwów, czasu na niedopracowanej grze kupionej za niemałe pieniądze i czerpać można maksymalną przyjemność z rozgrywki ;).
Patrząc na poprzednie artykuły to niespecjalnie mnie zadziwia. Sami sobie strzelili w kolano.
takie pytanie, jak szybko ceny pamięci wrócą do normalności? Za pół roku? Rok?
Troszkę nienajlepiej to ogarnięte. Wystarczyłby po prostu zwykły zakaz puszczania głośnej muzyki/dżwięku z komórki czy prowadzenia głośnej rozmowy telefonicznej pod grożbą mandatu i tyle.
Bo ludzie sami sobie to zrobili, bo przy zakupie gry wyraźnie dawali sygnały, że im bardziej się multi podoba. Więc tak, już od dawna nowe cody stawiają na multi, to samo z serią bf.
Dlaczego? A wiesz, że ci ludzie to nie jest niewielka grupa graczy? Tak, to ma znaczenie i wpływa na branżę, a więc i na gry również co właśnie ma znaczenie dla wszystkich. Po to jest ta wiadomość, aby ludzie mogli zaobserwować jak branża stoi, aby mogli zobaczyć co i jak wpływa na branżę.
Dziwne, jego profil pic wygląda jak po prostu głupawkowy kreskówkowy bocian, taki trochę w stylu niskobudżetowych, europejskich animacji dla dorosłych. Za to twój już dużo bardziej się kojarzy z chińską bajką. Ahh, ta hipokryzja.
A co oni tacy zdziwieni? Przecież już od naprawdę wielu lat zarówno seria codu jak i seria bf skupiają się przede wszystkim na trybie multi, a tryb single to juz taki dodatek, w takim samym stopniu jak tryb multi w grach z krwi i kości singleplayer. Czego kurde oni się spodziewali? Zresztą sami sobie nawarzyli piwa, przecież przy zakupie każdej nowej gry piali z zachwytu nad multiplayer zrzucając singleplayer coraz bardziej na dół.
Nie no, to wszystko i tak o kant dupy rozbić, bo zobaczcie, przecież obecna generacja ma już 5 lat, a ten sprzęt valve jest nowiuteńki. Więc porównanie jest kompletnie bez sensu. Bo pewnie sprzęt valve zostawia konkurencję w tyle, ale jednak znowu nowa generacja konsol po prostu zmiecie ten sprzęt. To zupełnie normalka, że nowszy sprzęt jest lepszy, jaka w tym filozofia? Artykuł zupelnie niepotrzebny, nawet nie warto go czytać, bo porównanie kompletnie nierzetelne i z góry jest niepotrzebne.