a bywa, że wystarczy samo wejście do środka.
90% lokalizacji tego tylko wymaga, bo w tych 90% nic nie ma, dlatego wystarczy się tam pojawić.
Ta gra to jakaś aberracja, jeżeli chodzi o gry. Ciężko przypomnieć sobie grę, która, mimo że przeciętna, w większości elementów wręcz słaba, to nadal miałby w sobie coś, co sprawia, że chce się w tę grę grać. Ja tak mam. Im więcej w gram, więcej lokalizacji odwiedzam, tym bardziej dostrzegam to, jak tak gra, mimo że pełna, to tak naprawdę pusta. A mimo to, nadal gram.
Dawno nie miałem tak z jakimś tytułem.
Ależ tej grze przydałaby się ręka Redów czy R*, by wypełnić tę pustkę, która jest wszechobecna.
Im więcej miejsc odkryjemy, tym do coraz mniejszej ilości zaglądamy, bo dobrze wiemy, że nic na nas tam nie czeka.
Na mapie jest pełno wsi, posterunków, obozów, manufaktur i innych, a mimo to świat jest pusty.
Jadąc szlakiem, widząc na mapie kolejną wioskę, po prostu ją mijamy, nie skręcamy, nie zaglądamy, bo dokładnie wiemy, że nic tam nie będzie. Jedynie można rzucić okiem na mapę czy nie ma jakiegoś ?. Redzi idealnie w Wieśku 3 pokazali jak zapełnić każdą wioskę, by gracz chciał do niej pójść. Z W3 pamiętam nazwy i bohaterów wielu wiosek i miejsc. W CD ani jednej oprócz głównej. W chwili obecnej mam odkryte całe pierwsze państwo i trochę tego drugiego. Nie ma chyba w całym pierwszym państwie drugiej karczmy niż ta w głównym mieście. Powinna być z aktywnym NPC od którego dowiemy się co jest 5 w danym miejscu. Postaci, którzy dadzą nam zlecenie.
W wioskach bark jakieś NPCów, z którymi można pogadać, wejść w interakcje, dowiedzieć się coś o danym miejscu, postaci, która będzie żywa, a nie kolonem klona, z którym nic się nie da zrobić. Brakuje tu historii przekazanej przez npców. Brak w tych wioskach jakiegoś zarządcy, wójta, czy choćby właśnie karczmy. Jak już ktoś taki jest jak np. właściciel posesji, to nie da sie z nim pogadać, bo jest zwykłym NPCem.
To samo z każdą lokalizacją. W posterunkach, obozach rycerskich, brak dowódcy czy kogoś, kto tym zarządza. Wyzwalamy obóz i rycerze, którzy się tam pojawiają, to zwykłe randomowe postaci, które mówią to samo co wszędzie. Nic kompletnie na temat wyzwolenia, sytuacji czemu dane miejsce padło otarią bandytów itd. U Redów czy R*, by to nie przeszło. Gdyby w W3 było tyle wiosek i miejsc, to niemal w każdym byłby przynajmniej jeden NPC, który miałby swoją unikalną ścieżkę dialogową, by móc z nim pogadać.
Tu cholernie tego brakuje. Brak w tych miejscach nawet jakiś użytecznych NPCów jak kowale czy sklepikarze. Tacy choćby jak w pierwszym mieście. Od czasu do czasu jakiegoś spotkamy przydrożnego. Zamiast ich nawalić co jakiś czas, to lepiej jakby ich nie było, a w różnych wioskach, byliby jako właśnie karczmarze, sołtysi itp. Dać im nawet jakieś krótkie 2-3 zdania, które opowiedzą. Świat byłby autentyczniejszy. Przez brak takich NPCów świat wydaje się jak jakaś makieta z klonami zombie. Kompletnie nie zachęca do eksploracji tych wiosek, odbijania obozów czy odbicia ze szlaku do jakiegoś skupiska kilku budynków, bo nic za tym nie idzie. Po co mam odbijać kolejny posterunek, jak da mnie jako postaci nizc za tym nie idzie. Jakby chociaż odblokowywały się dzięki temu jakieś postaci, które oferują specjalne wyposażenie, coś unikalnego czego nie zdobędziemy tak łatwo, to miałoby to sens.
Tak naprawdę to taka gra liniowa, z pobocznymi misjami, gdzie od lokalizacji fabularnej, do drugiej fabularnej, jest, mimo że wypełniona w detale i elementy 3D, to jednak pustka.
Idę grać dalej :D
Jakby chociaż odblokowywały się dzięki temu jakieś postaci, które oferują specjalne wyposażenie, coś unikalnego czego nie zdobędziemy tak łatwo, to miałoby to sens.
Akurat "wyzwalanie" niektórych obszarów sprawia, że pojawiają się wcześniej niedostępni sprzedawcy, z którymi można nawiązać bliższe relacje (100%) i którzy wtedy oferują unikalny sprzęt czy unikalne schematy.
Dlatego po pewnym czasie, przestaje się zwiedzać, zajeżdżać do mijanych wiosek, tylko idzie z fabułą. Przeto gra traci też mocno na grywalności, bo oprócz fabuły i zabawy mechanikami, nie ma potrzeby zwiedzania 90% mapy.
Moim zdaniem gra trochę wyprzedziła czasy - dała nam pustą wielką mapę, której silnik ma masę mechanik dobrze zrobionych, ale brak w niej zawartości, czyli taka makieta dla gier, w których dużą część świata rządzi jakieś podpięte AI.
Aż się o to prosi, by AI zarządzało życiem npców, państw itd.
Dla mnie gra jest ok, ale jeżdżąc konno po ogromnej mapie, po pewnym czasie robi się to nudne. Poza tablicami ogłoszeń i możliwością ubicia jakichś bandytów nie ma praktycznie żadnych innych misji pobocznych. Wczoraj np. rozbiłem wzgórze niewolników Rocca, ale poza tym nic więcej się nie dzieje.
Na mapie spotykasz masę postaci, ale od żadnej z nich (przynajmniej mi się jeszcze nie zdarzyło) nie dostałem żadnej misji. Zostaje więc tylko zwiedzanie nowych lokacji albo granie w główny wątek, który niestety sam w sobie na to nie pozwala, bo szefostwo ma swoje umiejętności.
Czasami pojawi się jakaś mini misja, bo ktoś nas na szlaku zaczepi. Np. zaniesienie jedwabiu, bo gostkowi się wóz rozwalił czy jeszcze jakaś w lesie na południu, ale nie miałem czasu się zatrzymać, bo robiłem wyzwanie, by w 40 minut przejechać z jednego końca mapy do państwa na samej górze.
Moim zdaniem po prostu zbyt dużo czasu spędza się w pierwszym państwie, przez co szybko się nudzi. Jednak te niemal 60h, to w zasadzie 3 gry współczesne. Myślę, że po prostu trzeba ruszyć dalej z fabułą, by odkryć kolejny kraj i w nim pobuszować.
Wtedy może świeżość wróci, bo będą nowe widoki. Tylko nie wiem, po której misji ci rycerze z Demeniss przestają być wrogo do nas nastawieni. Jestem przed walką z Wroną. Bez tego nie ma co tam iść.
Dokładnie, w tej grze nic wielkiego sie nie dzieje, mi sie jeszcze taka mini misja nie zdarzyła w sumie, w Hernand mam wysoki poziom zaufania które wystrzeliło po zdobyciu wzgórza niewolników Rocca na tablicy ogłoszeń nic już nie ma na ten moment.
Byłem trochę w Demeniss ale nic szczególnego nie znalazłem ani nie zdobyłem, poprawilem jedynie swoją zboroję w kuźni, może teraz ruszę na Pekniety Róg bo dal mi łupnia.
To zbieranie, ulepszanie zdobywanie skilli trochę przypomina mi KCD2 bo zanim
opuszczalem zamek
Trocki to zawsze miałem ten 16-17 poziom
miecza czy walki bo Żiżka szczególnie na hardcore był dość cieżki do pokonania.
ta, czasami ludzie nie rozumieją, że gry mogą mieć fabułę i wcale nie muszą bawić tylko i wyłącznie gameplayem
Z tym się zgadzam, ale wiele rpgów to udowodniło. proszę pokaż mi grę rpg która to udowadnia? Gry rpg zawsze mają gameplay... To są zbyt złożone gry aby go nie mieć.
Nie wiem czy wiesz, ale ludzie różnie interpretują to co ktoś napisał. Nikt nie siedzi nikomu w głowie i nie wie co tak naprawdę miał na myśli. A to co napisal tynwar nie było takie jednoznaczne.
Powiem więcej, nie zbyt dobrze napisał to co chciał przekazać.
A to, co napisał tynwar, to akurat było baaaardzo proste do zrozumienia, gdybyś tylko nie dopowiadał sobie wymyślonych bredni na temat tego, co mógł mieć na myśli. Czytanie ze zrozumieniem załatwia masę nieporozumień, więc pierw czytaj 50 razy zanim zaczniesz się wypowiadać :P
Widzę, że trzeba wycisnąć pryszcza.
ta, czasami ludzie nie rozumieją, że gry mogą mieć fabułę i wcale nie muszą bawić tylko i wyłącznie gameplayem
Co do czytania ze zrozumieniem, to tak, musisz nad tym popracować bo akurat z tym zdaniem się zgodziłem, ślepy? To do okulisty.
Z czym się nie zgodziłem to było to zdanie.
wiele rpgów to udowodniło.
Dlaczego się nie zgodziłem? Bo to jest idiotyczny przykład. Gry rpg w większości przypadków mają dobry gamepkay i dobrą fabułę więc co i jak niby mają udowodnić?
Totalna bzdura...
Jak już chcesz udowodnić, że gry potrafią bawić samą fabuła, to za przykład podajesz słabą grę gameplayowo, a mocną fabularnie, jak np Senua.
Rozumiesz pryszczu? Czy trzeba ci to narysować?

Panowie, czytam to, co piszecie, i oczom nie wierzę. ;)
Poza tablicami ogłoszeń i możliwością ubicia jakichś bandytów nie ma praktycznie żadnych innych misji pobocznych. Wczoraj np. rozbiłem wzgórze niewolników Rocca, ale poza tym nic więcej się nie dzieje.
W Hernand nie ma misji pobocznych? Na zrzucie ekranu z mojej rozgrywki widać, że na terenie tego regionu można ich otrzymać... ponad 200 (i nie wliczam w to misji w obozie Szarogrzywych, który również jest w Hernand). I nie wszystkie polegają na "ubijaniu bandytów". ;)
Po co mam odbijać kolejny posterunek, jak da mnie jako postaci nic za tym nie idzie.
Wyzwalanie obszaru ma istotny wpływ na rozgrywkę;
- dochodzi do repopulacji konretnych obszarów, gdzie pojawiają się nie tylko strażnicy i mieszkańcy, ale też osoby inicjujące nowe zadania oraz sprzedawcy;
- zawiera się sojusze z poszczególnymi frakcjami i gildiami, co ma wpływ m.in. na handel (z obozem Szarogrzywych) oraz na nowe zadania;
- powstają szlaki handlowe z placówkami królewskimi;
- pojawia się nowy towar w sklepie (lub w sklepach) reputacji na danym obszarze (np. u Haldwina w Hernand);
- pojawiają się możliwości zmiany otoczenia poprzez budowę na wyzwolonych obszarach nowych obiektów (mosty, widny, latarnie morskie itp.).
Aby więc w pełni korzystać z dobrodziejstw handlu i w pełni "otworzyć" ścieżki fabularne, trzeba wyzwalać konkretny obszar. Warto pamiętać, że konieczne jest nie tylko poprawianie reputacji z namiestnikiem królewskim (markiz itp.), ale też z poszczególnymi sprzedawcami. Zyskamy wtedy dostęp do unikalnych przedmiotów, broni, pancerzy, narzędzi, kontraktów na dostawy, przepisów (wytwarzanie), a także materiałów potrzebnych do wytwarzania (u wiedźm i u kowala) itp.
Eh, napisałem, że gry mogą mieć fabułę i nie muszą bawić tylko i wyłącznie gameplayem, to raz.
Dwa, to można już rozumieć jako "gry również mogą mieć fabułę i dzięki temu mogą dodatkowo bawić niż tylko z gameplayem". Poziom taki jak podwójne zaprzeczenie typu nie chcę nie oglądać co oznacza chcę oglądać. Naprawdę nic specjalnego.
Trzy, to udowadniały rpgi, czyli bawiły nie tylko gameplayem, ale również fabułą.
Cztery, napisałem tak, że koniec zdania dotyczy bezpośrednio poprzedniej części tego samego zdania. Czyli "mogą mieć fabułę i wcale nie muszą bawić tylko i wyłącznie gameplayem, wiele rpgów to udowodniło", pierwsza część mówi o fabule i gameplayu, a druga część nawiązuje bezpośrednio do pierwszej części, czyli rpgi udowadniały, że gry mogą bawić nie tylko gameplayem, ale i również fabułą. Nie oddzieliłem je, nie odseparowałem je jakoś specjalnie, więc to nie były różne wątki.
Pięć, ostatnie zdanie traktowało o podobnej sytuacji, w której stwierdzenie, że wymienione gry od początku miały sens tylko w trybach multi, było zwykła bzdurą. Również samo to, że mój pierwszy post tutaj był odpowiedzią do innego posta, który wspomina o tym, że niektórzy ludzie wolą tylko gameplay, a fabułę traktują jako uciążliwy element, powinno było bezpośrednio wskazać taką sytuację, czyli traktowanie fabuły jako bezsensownego dodatku, podczas gdy jest ona dodatkiem umilającym rozgrywkę.
oj tak, niektórzy to za bardzo się rozpędzają ;).
Normalnie wytłumaczyłbym ci wszystko jasno i klarownie, ale po chwili rozmowy z tobą doszedłem do wniosku, że w zasadzie więcej zabawy mam z tego, że ciągle się zapętlasz zamiast przeczytać wprost to, co napisałeś i jak to jest odbierane xD A przy okazji nie pomaga ci to, że próbujesz mi ubliżyć swoimi 'genialnymi' porównaniami do nastolatka itp. więc wybacz, że nie umiem z tobą inaczej rozmawiać niż poprzez śmiech i stąd tyle emotek u mnie w wiadomościach (tak z góry wyjaśniam, gdybyś też do tego chciał się przyczepić) :P
No dobra, nie zrozumiałem, "że gracze mogą grać tylko dla fabuły i dobrze się bawić to luz" zinterpretowałem jako stwierdzenie, że ja pisałem, że graczom w grach wystarczy sama fabuła, dlatego myślałem, że nie zrozumiałeś mnie.
Mimo wszystko uważam, że najważniejsze jest w "nie muszą bawić tylko i wyłącznie gameplayem, wiele rpgów", gdzie "nie ... tylko" mówi, że zarówno gameplay jak i fabuła mogą bawić oraz przecinek, który tylko dzieli zdanie, ale nie oddziela wątki, wiec "wiele rpgów" odnosi się do fabuły i również gameplayu. Kwestia tego jak się czyta zdania. No ale ok, być może faktycznie niewystarczająco jasno i precyzyjnie się wyraziłem.
Po odwiedzenia jaskini jest zakreślona "v" tzw ptaszkiem...Chyba ze sie mylę. Ale ja tak mam na mapie
"Ptaszek" został dodany dopiero w aktualizacji 1.03.00, czyli chyba dopiero 2 dni temu, wcześniej trzeba było sprawdzać sposobem opisanym w artykule. Jednak nie rozumiem po co artykuł o systemie w grze, który jest już nieaktualny.