Internet też miał być tylko chwilowym trendem, ale jak już stał się standardem, to wiadomo było, że dystrybucja cyfrowa musi, prędzej czy później, osiągnąć sukces. Wiara w powrót świetności sklepów stacjonarnych była naiwnością. Może jeszcze renesans wypożyczalni filmów i kafejek internetowych. xD
Internet też miał być tylko chwilowym trendem, ale jak już stał się standardem, to wiadomo było, że dystrybucja cyfrowa musi, prędzej czy później, osiągnąć sukces. Wiara w powrót świetności sklepów stacjonarnych była naiwnością. Może jeszcze renesans wypożyczalni filmów i kafejek internetowych. xD
Epic może robić wiele, a i tak nic nie zmieni. Steam to powalony monopol.
Gdyby coś miało to zepsuć to cyfrowa dystrybucja gier bez aplikacji. Aplikacje/Launcher'y to problem.
Jednak GoG pokazuje, że nawet to nie przekonuje graczy, skoro nikt nie jest już w stanie zbudować tak wielkiej, dostępnej, biblioteki gier.
Musielibyśmy zobaczyć jakiś zmasowany atak na Steam od twórców gier -- zatrzymanie wydawania gier na Steam. Ale wątpię w taki układ, bo twórcy gier Indie wzmacniają pozycję na rynku, a Steam ułatwia dystrybucję bez wydawcy.
Steam to najlepsza platforma do grania po prostu, i nic tego nie zmieni
Epic może robić wiele, a i tak nic nie zmieni.
Na razie prócz dumpingu cenowego i rozdawania gier nie zrobili specjalnie nic.
Gdyby coś miało to zepsuć to cyfrowa dystrybucja gier bez aplikacji. Aplikacje/Launcher'y to problem.
Dla setek twórców indie oznaczałoby to śmierć, bo nie stać ich na marketing czy dystrybucję, nie mówiąc o dotarciu do jak największej liczby graczy. Tylko developerzy AAA mieliby szansę przetrwać.
Jednak GoG pokazuje, że nawet to nie przekonuje graczy, skoro nikt nie jest już w stanie zbudować tak wielkiej, dostępnej, biblioteki gier.
Gog nie ma gier, bo wydawcy nie chcą premierowo wydawać swoich gier bez DRM, a sam GOG jest też wybiórczy względem mniejszych gier.
Musielibyśmy zobaczyć jakiś zmasowany atak na Steam od twórców gier -- zatrzymanie wydawania gier na Steam.
Da to tykle, że nic nie zarobią, bo gracze kupią gdzie indziej.
Valve ma pozycję jaką ma bo latami na to pracowali, twórcy na taki układ poszli, gracze też, bo wygoda. Żeby ruszyć Valve, to samo Valve musi popełnić kolosalny błąd zmieniający postrzeganie o nich o 180 stopni, ale na razie nic nie wskazuje by to się stało, bo na przestrzeni ostatnich kilku lat mieli tylko pomniejsze wpadki.
"Dla setek twórców indie oznaczałoby to śmierć" jak wymóg posiadania aplikacji/launchera do pobierania gier miałby ratować im sytuację?
jak wymóg posiadania aplikacji/launchera do pobierania gier miałby ratować im sytuację?
Na prawdę muszę Ci tłumaczyć jak tłumaczyć taki termin jak odkrywalność?
Wiadomo, że nie będzie to trwać wiecznie, ale na razie cieszmy się tym co mamy. No bo co innego możemy robić? Co byś proponował?
nic, a nic? Przecież ludzie z valve nie są wiecznie żywi. Zdziwisz się co będzie za 20 lat, także czas jednak zmieni i w zasadzie to czas zawsze wszystko zmieni...
Największa i najlepsza platforma do grania ma upaść, niby z jakiego powodu? :D Bo na to się nie zanosi
"Największa i najlepsza platforma do grania ma upaść, niby z jakiego powodu" Powiedz mi tylko czy masz problem z czytaniem? Bo nie wydaje mi się, żebym napisał, że upadnie, nic takiego nie napisałem. Zresztą, dlaczego nie miałoby być powodu do zmian przez te 20 lat? Naprawdę wierzysz, że nic się nie zmieni w takim czasie? Chłopie, 20 lat to szmat czasu, mało co przetrwa tego bez najmniejszej zmiany. Niby co mogłoby się nie zmieniać się nic a nic przez te 20 lat? Zacznij w końcu weryfikować rzeczywistość, bo to jest bardzo niezdrowe podejście do życia.
Bo o to mi chodziło (o to, że 20 lat to bardzo dużo). Nie chodziło mi ogólnie o to jak to finalnie będzie wyglądać, lecz o to, by mu uświadomić oczywistą prawdę o rzeczywistości. Stąd 20 lat jako ostateczny przykład, po tych 20 latach wielu ludzi umiera oraz przechodzi na emeryturę, wiadomo. Ale niestety jak widać nic do niego nie dociera, jest bardzo naiwny i nie przyjmie do wiadomości, że wszystko, absolutnie wszystko się zmienia, nawet valve i steam i myśli, że nic się nie zmieni. Jak kilkuletnie dziecko myślące, że będzie wiecznie żyć z rodzicami, którzy o wszystko zadbają, no doprawdy ta infantylność mnie rozbraja...
Nie rozumiem fanbojów Steam. Mi wszystko jedno gdzie kupuje grę. Kupuje na Steam, epic , gog itp
Bo faktycznie wartość każdej z tych gier darmowych z epic to setki zł na steam.
Ci co chcą za darmo to masz ich w temacie o Denuvo. Jest na to przyzwolenie. Chcesz grę czy system gratis, bierz.
może większość gier to są mało znaczące gierki, ale jednak wiele z tych gier jest fajnych jak np. bioshock, gta 5, callisto protocol, orcs must die 3, deus ex rozłam ludzkości, dying light, fallout new vegas, dishonored, death stranding, wolfenstein, tomb raider, prey, borderlands 3 i jeszcze trochę. Także jest tego wcale nie mało. A wszystkie razem to już sporo ponad tysiąc zł by było.
Mało kto pamięta, ale na początku, kiedy rządziły pudełkowe wydania gier, Steam był postrzegany jako upierdliwy DRM.
Co tu dużo gadać, Steam pochodzi jeszcze z czasów, gdy rynek gier nie był tak zmonetyzowany i gry czy takie usługi robiono od graczy dla graczy.
Dzisiaj to się robi dla czystego zysku dla udziałowców, korporacji itd., a nie dla wygody użytkownika, dlatego bez zmiany podejścia żaden nowy launcher nie dogoni steama.