Szczerze mówiąc, to właśnie w tym momencie zdałem sobie sprawę, że mi już na ME5 nie za bardzo zależy. Jest The Expanse, jest Exodus tuż za nim, czyli coś co może być nowym ME, choć nie musi. I przynajmniej ten pierwszy na filmach wygląda tak dobrze, że zwyczajnie nie wiem czy Bioware w ogóle coś na tym poziomie by potrafiło jeszcze zrobić. Będzie ten ME5 to dobrze, pewnie zagram, choć mi już ani nie zależy, ani nie czekam jakoś specjalnie. Minęło tyle lat, a oni nawet nie potrafią określić o czym ta gra będzie. Tłuczcie ją kolejne 15 lat, aż najstarsi górale zapomną o czym w ogóle ta seria była, powodzenia, ja wysiadam.
Tłuczcie ją kolejne 15 lat, aż najstarsi górale zapomną o czym w ogóle ta seria była, powodzenia, ja wysiadam.
W przyszłym roku minie 10 lat od Andromedy, 15 od zwieńczenia trylogii.
Myślę, że po takim czasie, w zasadzie już teraz można mówić, że powstająca gra będzie przede wszystkim skierowana do nowych odbiorców.
Pojęcie jakieś mają, bo Gamble mówił gdzieś w socialach, że serial ma być setupem pod grę i jego akcja będzie się rozgrywać ponad 600 lat po wojnie ze żniwiarzami. Wielokrotnie też powtarzał, że gra ma spinać wątki Drogi Mlecznej i Andromedy.
Inna sprawa, że scenariusz może się zmienić wielokrotnie, zanim nabierze ostatecznego kształtu - a po Baldur's Gate 3 widać, że scenariusz może się zmienić nawet po tym, jak już artbooki z edycji kolekcjonerskiej trafią do druku i ich zawartość będzie przeterminowana względem zmian narracji wprowadzanych na ostatni gwizdek.