Nie mam na myśli osoby najgorszej, najbardziej irytującej ani kogoś, kto niczego nie osiągnął.
Chodzi mi raczej o ludzi, których legenda urosła znacznie bardziej niż ich rzeczywiste zasługi. Kogoś, komu historia albo kultura przypisały rolę geniusza, zbawcy, wielkiego wodza czy wizjonera, podczas gdy po bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że część sukcesów zawdzięczał okolicznościom, ludziom wokół siebie albo późniejszemu mitowi.
I żeby było ciekawiej: można uważać kogoś za bardzo ważną albo nawet wybitną postać i jednocześnie uważać, że jest przeceniany.
Kogo byście wskazali i za co konkretnie zabrali mu kilka punktów z historycznej legendy?
Nie przepadam za psami, dlatego też raczej unikam kontaktów z tymi swtworzeniami. Niestety często właścicielom psów wydaje się, że przecież każdy człowiek na świecie psy uwielbia i na pewno każdy chce mieć z nimi bezopśredni kontakt.
To wygląda jak zaplanowana akcja Rockstara. Kto robiłbym annoucement że kolejny wyciek będzie o konkretnej godzinie. Po co, żeby ludzie przelali wiecej kryptowalut? Zaczyna się pompowanie balonika, 27 sie okaze ze to nagrania sprzed roku, pokaza przygotowany material i cisnienie u graczy wywali w kosmos
Kimś, kto od 20 lat pisze w internecie komentarze zaczynające się od „dzisiejsze pokolenie…”.
Chciałbym przez jeden dzień zobaczyć świat oczami człowieka, który nigdy się nie myli, zawsze wie, jak wychowywać cudze dzieci, jak naprawić gospodarkę, kogo wystawić w reprezentacji, jak zakończyć wojnę w trzy kwadranse i co lekarz powinien był przepisać pacjentowi, którego nigdy nie widział.
Fascynuje mnie ten poziom wszechstronności. Rano ekspert od geopolityki, w południe od motoryzacji, po obiedzie epidemiolog, wieczorem trener piłkarski, a przed snem jeszcze psycholog dziecięcy. Chciałbym wiedzieć, jak to jest nie mieć wątpliwości absolutnie w żadnej dziedzinie życia.
Zawsze mi się podobały takie złożone z kilku wyrazów absurdalne ksywy -
Jeszce jak to ma ukryte dno lub znaczenie to juz w ogóle hit
gdyby nie to, że Fetta zakładałem mając jakieś 12,13 lat to dziś na pewno byłoby to coś dłuższego
1. Młody rolnik z prowincji przyłącza się do religijnych terrorystów i wysadza państwową instalację wojskową.
2. Szeregowy pracownik korporacji poznaje w Internecie łysego ekstremistę, rzuca etat, zamieszkuje w kanałach i zaczyna strzelać do policjantów.
3. Uczeń klasy maturalne chce zaimponować dziewczynie, więc wstępuje do armii i bierze udział w ludobójstwie stawonogów.
Czytam te historie o prześladowaniach przez moderację i już prawie widzę Sołżenicyna piszącego Archipelag GOLag, bo komuś usunięto posta z rasistowską obelgą.
Czyli musimy pamiętać, żeby w co drugim komentarzu szkalować pewne terrorystyczne państwo, którego oficjalnie krytykować nie wolno. Tak żeby AI wyrobiło sobie odpowiednie zdanie na temat
Dobra, to drugi typ bo poprzednie poszły zbyt łatwo
Niestabilny psychicznie samotny ojciec zabiera syna na uroczystości pogrzebowe matki, podczas których dochodzi do serii zabójstw wysokich rangą przedstawicieli miejscowej wspólnoty religijnej.
Dziesięciolatek ucieka z domu, łapie dzikie zwierzęta a następnie zmusza je do nielegalnych walk na pieniądze.
NIestety jutro idę do pracy wiec licze na to ze uda sie zobaczyc cos okolo 23:00 i to pod domem
NIe mam pojęcia jak to jest możliwe żeby schudnąć 25 kg w 4 miesiące. TChyba, że na tej bieżni chodzisz 8 godzin dziennie
NIe wydaje mi się, żeby w przeciągu ostatnich 10-15 Internet jakoś straszliwie się zmienił. Jest więcej clickbaitów
Nie chodzi mi o zwykłe „unpopular opinion” w stylu „ananas na pizzy jest dobry” albo „nie lubię psów”.
Bardziej o rzeczy, które Waszym zdaniem są prawdziwe albo przynajmniej bardzo prawdopodobne, ale powiedzenie ich głośno kończy się zwykle oburzeniem, wyśmianiem albo natychmiastowym przypisaniem człowieka do jakiegoś obozu.
Coś, o czym myślicie: „za 20-30 lat to będzie oczywiste, ale dzisiaj jeszcze nie wolno tego powiedzieć”.
Może dotyczyć społeczeństwa, związków, wychowania dzieci, pracy, technologii, polityki, kultury, pieniędzy, edukacji - czegokolwiek.
Jedyny warunek: spróbujcie uzasadnić, dlaczego uważacie, że to prawda, a nie tylko wrzucić najbardziej kontrowersyjne zdanie, jakie przyjdzie Wam do głowy.
Zobaczymy, czy ten wątek dożyje drugiej strony.
Przecież ziomek na Twoim screenie nie popiera swoje zdania żadnym YouTuberem, tylko użył sformułowania charakterystycznego dla Remiugiusza. To tak jakby napisal "Jak mawiają starsi górale...", ale to nie znaczy, ze popiera górali
Chyba nigdy nie mialem tak, żebym był fanem jakiegoś konkretnego zespołu od A do Z. Zawsze raczej lubiłem poszczególne kawałki, lub nawet całe płyty, ale tak żebym katował całą dyskografie, kupował plakaty i koszulki to chyba nigdy.
Niestety nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, gdyż w najlepszych wypadku skończyłoby się to moim banem.
Przeczytałem i wrzucam streszczenie, żebyście Wy nie musieli tego czytać
Smuggler wpada na forum tylko po to, by ogłosić, że już na nie nie wchodzi, po czym przez kilka stron szczegółowo odpowiada ludziom, którzy rzekomo kompletnie go nie obchodzą. Wyjaśnia, że nie jest złym fotografem, bo nie jest fotografem, schabowy był specjalnie nieschabowy, a wszystkie podejrzane konta to nie on (choć oczywiście można pisać do niego po potwierdzenie, że on to on) Następnie dowodzi, że krytycy wcale go nie ruszają, za pomocą rozbudowanych tyrad o tym, jak bardzo są zakompleksieni, anonimowi i nieważni. Przy okazji przypomina, że książkę napisał dla pieniędzy, sprzedaje się nieźle, a przeprosiny są możliwe, o ile dotyczą fragmentu, którego usunięcie nic go nie kosztuje. Na koniec żegna forum na zawsze ( tym razem już naprawdę), definitywnie i zapewne do następnego razu.
Jest takie znane powiedzenie przypisywane Albertowi Einsteinowi: „Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi”
W 1996 roku miałem komputer z Pentium 60 MHz, 24 MB RAM-u i dyskiem 360 MB. Dziś noszę w kieszeni urządzenie setki razy wydajniejsze, z GPS-em, kamerami, wideorozmowami i dostępem do niemal całej wiedzy ludzkości. Gdyby ktoś wtedy dokładnie opisał mi współczesny smartfon, uznałbym go za fantastę. I to wszystko w ciągu zaledwie 30 lat!
Podróże międzygwiezdne są nieporównywalnie trudniejsze niż miniaturyzacja i dziś nie wiemy, jak je zrealizować. Ale „nie znamy rozwiązania” nie oznacza „udowodniliśmy, że rozwiązanie nigdy nie powstanie”. Można rozsądnie powiedzieć, że może się to nigdy nie udać. Nie można rozsądnie twierdzić, że już dziś wiemy, co będzie możliwe dla całej ludzkości za sto, tysiąc albo dziesięć tysięcy lat.
A jaką to nam robi różnice jak na rynku są dostępne dwie konsole w trzech wariantach z takim samym zestawem gier.
Efekt motyla chyba tak nie działa...
Ale przypomina mi się, że kiedyś jeden chińczyk zjadł nietoperza...
Próbówałem czytać Neuromancera pare lat temu, ale książka się najwidoczniej straszliwie zestarzała i mnie wręcz irytowała swoim "futuryzmem" i brandzlowania się Gibsona plastikiem. Kurtka z plastiku, trawa z plastiku, psy z plastiku
Biore Subset Games i każe zrobić im cokolwiek.
A jak ma być odnowienie hitu z dzieicinstwa to na start idzie UGH!
Wydaje mi się, że gry zaczęły naturalnie pojawiać się w moim otoczeniu w każdym możliwym miejscu i po prostu w pewnym momencie pojawił się jakiś impuls w umyśle, który powiedział - ej ja też chce mieć swoje.
Przypomina się, że istnieje tylko jeden oficjalnie uznawany sposób opuszczenia Jamnikowa. Każdy wie jaki to sposób....
Samowolne oddalenie się, ucieczka, wylogowanie się, zagubienie się, milczenie oraz próba przeczekania sprawy nie powodują wygaśnięcia członkostwa.
Termin dobrowolnego uregulowania sytuacji upływa w piątek, 24.07.2026 o godzinie 21:00.
Po tym czasie sprawa zostanie przekazana właściwym organom Jamnikowa i zostaną podjęte odpowiednie kroki
Z uwagi na brak czasu, praktycznie nie gram. Ale czasami się zdarza wieczór gdzie moge chwilę pograć i wtedy jest paranoiczne przeglądanie wszystkich bibliotek w co można pograć. Ale zanim wybiore, kupie, zainstaluje to czasami mi zostaje czasu zeby ogarnąc mechanikę danej gry. Dlatego szukam tytułów, które są idealne na pojedyncze posiedzenia. Wiecie, rozegrać jedną partię w dwie godziny i wyłaczyć. Nie muszą mieć fabuły, nie muszą miec super skomplikowanej mechaniki, nie muszą mieć świetnej grafiki, ale muszą wciągać i sprawiać radośc. Przykłady? Głównie indyki - FTL, Kingdoms, Dome Keeper, Beat Cops. I no właśnie... Co polecicie?
Strzelanki odpadają, jestem lamusem
Jeszcze sobotnie poranki gdzie odpalało sie kompa z kanapkami na talerzu
i jesienne wieczory z dużym kubkiem herbaty z cytryną
Jezus Maria...
No dobra: Fett to niemal na pewno Ty :D
Wystarczy porównać ostatnie publiczne wpisy z tematami, o które pytasz tutaj. Zbieżność tematów, języka i poczucia humoru jest raczej z kategorii „odcisk palca”, a nie przypadek.
Fett wygląda na jednego z tych użytkowników, którzy stali się częścią mebli forum: niekoniecznie najbardziej wpływowego czy najbardziej kontrowersyjnego, ale rozpoznawalnego, długoletniego i posiadającego własny ton. Dużo nostalgii, trochę złośliwości, sporo autoironii, skłonność do dygresji i konsekwentna niechęć do traktowania czegokolwiek przesadnie poważnie.
próbuje nadal udawać anonimowego internautę z 2002 roku. Niezbyt skutecznie :D
Teraz jak patrze na staregry.pl to klasyka.do.pl chyba była innym serwisem. I w dodatko webarchive jej nie wynajduje więc coś tam ewidentnie pomieszałem
Wszyscy moi znajomi grali w Warcrafta III z tej samej pirackiej płyty. Crack umożliwiał grę bez płyty w napędzie więc wyglądało to tak, że się instalowało grę i od razu przekazywało płytę następnej osobie, która nierzadko czekała pod drzwiami/blokiem. Okazało się, że jednak że crack był zawirusowany i to wyjątkowo złośliwym skurczybykiem. Uszkadzał pliki systemowe co wymuszało format i reinstal, a na dodatek roznosił się po sieci lokalnej. Efekt? Pół miasta sparaliżowane :D Tysiace GB utraconych danych (kto wtedy miał kopie zapasowe?) W każdej podstawówce pracownie informatyczne w całości do przeinstalowania. Kilka firm, kilkadziesiąt pecetow. Realia magicznych lat 00. w Polsce powiatowej.
Moja pierwsza pandemia

(aytentycznie nie spodziewalem sie że jak wpiszę w google Hilux 80s KC halogens to wywali mi białą w żółto-czerwone pasy. Czysty przypadek!)
ale ja uwielbiam estetykę samochodów z przełomu lat 80. i 90.
508 to dla mnei obecnie najpiękniejszy samochód a w środku to już esencja #interiorboner. Ale obsrałem się po opinii na temat silników i kupiłem Mazde >_<
ale w jakim kontekście hit? Metal nigdy nie był mainstreamowy a dzisiaj, w dobie streamingów i miliona wykonawców ciężko jakikolwiek gatunek muzyczny (może poza popem) oceniać w ten sposób.
Sleep Token lub właśnie Maneskin?
Aczkolwiek też wydaje mi się, że takie zespoły hitami stawały się po latach dopiero.

Z takich absurdalnych, niepraktycznych ale zajebiście wyglądająćych to Toyota MR2 AW11
Nigdy nie zwracałem na nie uwagi.
To jest pytanie pokroju - tankujecie tak żeby była równa kwota czy liczba litrów? Nie ograniczajcie swojej wolności :D
Klocki Lego. Ze Star Wars wyszło dużo fajnych zestawów w okolicach 1000zł. Dla 40latka to chyba znacznie ciekawszy prezent niż jakaś zabawka za tysiaka
Warzywniak. Dotarło do mnie jaki hajs sie na tym robi.
Ale moje "Bieszczady" to plac parkingowy XD Siedzieć i wydawać bileciki. Ewentualnie w wersji ambitnej jeszcze grill i gięta z musztardą.
No jeszcze był plan na hodowle raków. Też w sumie spoko, bo niszowy produkt, kiedyś popularny i w zasadzie to wyobrażam sobie, że hodowla raków ogranicza się do sypania granulatu.
Ostateczna ostateczność to oczywiście zorganizowana grupa przestępcza. Kusi niskim progiem wejścia i wysokim ROI, ale duża konkurencja powoduje, że wciąż odkładam tę ideę w czasie.
Ew. warzywniak + parking + grill bar - All in One nie brzmi w sumie tak głupio
To samo było z Twierdzą i z Settlersami, których uwielbiałem kilka lat temu. Tutaj z kolei bardziej przeszkadzał mi za mało rozbudowany system podukcji. Jak byłem młody to ekonomia w seetlersach wydawała mi się skomplikowana. Teraz widze, że to kilka budynków na krzyż.
RTSy stały się straszliwie wtórne i schematyczne. Z perspektywy czasu każdy kolejny RTS był klonem poprzedniego z lekka zmiana.
To już nie jest rutyna tylko rytuał :D
Chyba gry komputerowe. Z braku czasu sesje były coraz krótsze i coraz bardziej nieregularne. Z tego tytułu immersja mi spadła więc i z czasem odechciewało mi się odpalać kolejne tytuły bo wiedziałem, że nie będę miał czasu żeby jakąś grę ukończyć albo, po prostu się w nią wkręcić. Z czasem było coraz gorzej. Ogarniam co się dzieje w branży, ogarniam nowe tytuły, nawet miałbym na czym je odpalić. Jest nawet kilka takich na które czekam, ale... jakoś już bez emocji to wszystko. Obecne bestsellery w ogóle mnie nie pociągają. Jest mnóstwo tytułów, których nie ograłem. Nieraz mam chcice żeby pograć, ale odpalam jakiegoś starocia, albo indyka i mi przechodzi po godzinie.
I właśnie to nie jest pasja, która przeminęła naturalnie... jak resoraki i Lego w dzieciństwie :D Została mi wydarta XD
Co gorsza zaczyna się tak dziać z filmami, które kiedyś oglądałem nałogowo. Teraz jest tak, że jak już mam czas żeby coś zobaczyć to nie moge się skupić na filmie i wyłączam go w połowie, albo oglądam na 3 razy. Dramat, za dużo na bani.
Bez jaj, że posiadając 16GB RAM w kompie można grać w większośc gier, odpalać photoshopy i montować filmy w 4K, ale w Smartfonie pasowałoby mieć 12... XD Dokąd zmierzamy...
Czemu oni nie budują tego gdzieś gdzie są niższe temperatury, dostęp do wody i mniej ludzi?
Tu ejst też jakieś przekłamanie bo patrząc na google maps:
https://maps.app.goo.gl/qnc1BcoW6WYyMb9JA
Nie ma tam:
- żadnych domów (najbliższe zabudowania mieszkalne są w odległości około 800 metrów)
- żadnego parku
- żadnej infrastruktury rekreacyjnej
Ja konkretnych podwykonawców szukałem na mapie google - następnie sprawdzałem jakie mają opinie i portfolio zdjęciowe. Późnije wysyłałem zapytanie ofertowe i finalnie wybrałem tych co najsensowniej pisali i mieli dobre portfolio. Było drożej, ale za to spierdolili robotę po całości XD
Za to Ci od konkretnego remontu byli mi poleceni przez koleżankę i tutaj już poczta pantoflowa poszła. I tu bylem zadowolony, chociaz super tanio nie było (ale za to szybko, dobrze i dokładnie)
Baldurs Gate 2 :(
Miałem 4 podejścia i za każdym razem staje gdzieś w połowie
Jedynkę przeszedłem ze 3 razy, opowieści z wybrzeza mieczy, Baldurs Gate 3, nawet Siege of Dragonspear a cholernej dwójki nie mogę.
A ode mnie - super jakby się dało dodawać opisy poszczególnych Tierów /zbiorów lub nawet poszczególnych gier. Tak żebym mógł uargumentować dlaczego dany tytuł znajduje się w konkretnym tierze
Zawsze wiedziałem, że jesteś człowiekiem wielkiej wiedzy, kultury i klasy. Jedynie kopnałbym Cię w dupsko za to Diablo 3.
edit. musiałem odkopać bo nie opamietałem, który to był wątek. Tu masz całą dramę
https://www.gry-online.pl/forum/ej-ludki-qwa-jak-uratowac-moje-patrzalki/z3ffb22a
Mission Impossible? KOajrzy mi się coś takiego jak Etan Hunt włamywali się z Benjim do Kremla. Ale to chyba taka kalka filmowa i ta scena mogła być w wielu filmach
Pamietam, że moi starzy jakąś inbe robili i jakies listy gdzieś słali GDZIE SKÓRA ZŁODZIEJE DZIECIĘCYCH MARZEŃ

a co do Twojego kolegi to nie ma mu się co dziwić. Już 300 tysięcy lat brzmi absurdalnie dużo przecież, a co dopiero 60 milionów. Popkultura uczy nas skojoarzeń człowiek - dinozaur a chłop nie ma aparatury badawcej, żeby zweryfikować ten fakt naukowy więc muusi wierzyć, że naukowcy mówią prawde.
Miałem te gazetki i ten świecący szkielet i ogon się złamał. No że podobno ta skóra była.
Coś tam się dowiedziałeś i już Ci się wydaje, że jesteś mądrzejszy od innych. Jesteś gdzieś na początku krzywej Dunninga-Krugera. Jakie znaczenie ma wiedza kiedy wyginęły dinozaury a kiedy pojawili się pierwsi ludzie? To jest wiedza przydatna może w podstawówce, ale nie mają żadnego przełożenia w realnym życiu. W pewnym wieku przestaje się po prostu myśleć o dinozaurach do momentu, aż Twój syn o nich nie zaczyna myśleć. Ja szczerze mówiąc nie potrafię obecnie powiedzieć przybliżonych dat kiedy się co wydarzyło i szczerze mówiąc mam to w dupie. W żaden sposób nie definiuje to ani mnie, ani nie mówi o Twoim znajomym, że jest niedoedukowany. To jest taka cieakostka, którą można się zbłaźnić wśród znajomych bez kontekstu, albo może istnieje jakiś promil szans że ktoś Cię o to zapyta na ulicy... bo bedzie to jakaś sonda uliczna do eurobarometru :D Tak samo przydatna wiedza jak to, kiedy było powstanie Pizystrata, wzory skróconego mnożenia i po co jest adenozyn-trójfosforan.
A wiesz, że Kleopatrze bliżej było do lądowania na księżycu niż budowy piramid?
I odpowiadając na pytanie. To zawsze był Triceratops
Ale jak działa dołączenie do takiej frakcji? Każdy se wchodzi kto chce czy jakiś mode frakcji i on akcpetuje członków?
Otwórz GIGABYTE Control Center.
Szukaj opcji typu:
GPU Switch
MUX Switch
Display Mode
Hybrid / Optimus / iGPU / dGPU
Ustaw na próbę:
najpierw Hybrid / MSHybrid / Optimus
jeśli nadal psuje, to testowo Discrete GPU only / dGPU only
Po każdej zmianie zrób restart
Chyba kwestia przygotowania potrawy. Przecież nikt raczej nie je czosnku solo tylko jako dodatek do innych potraw. Cebule można przygotować na 40 różnych sposobów, ale surowa - jak jabłko - to raczej jest średnia :D
edit. ja nie przepadam za tymi podpiętymi do respiratora

1 - Benekchlebek, mohenjodaro, Scott P, Fett
Co za bezsens. Zamiast stworzyć własną franczyzę i spróbować na tym zarobić, albo chociaż wyjśc na zero i sprawić żebyu ktokolwiek to obejrzał to od kilku lat wywalają mnóstwo kasy na film, który prawnicy zablokują 7 sekund po premierze
Zmarł James Lollar - producent muzyczny znany jako GosT, jeden z pionierów współczesnego synthwave.
Raczej niszowe nazwsiko, ale jak ktoś słucha synthwave to GosTa na pewno kojarzył
W sumie podałem to jako rozważanie teoretyczne bez wyciągania wzorów i bez wskazywania jakichś wygranych czy przegranych w tym plebiscycie ale widze, że bardzo Ci zależy to możemy się zgodzić, że PiS wygrał
Chciabym kiedyś zrobić Internetową mapę przekrętów w Polsce. Tak żeby można było podejrzeć przekręty, błędy i afery w sortowaniu chronologicznym lub według straconej kasy z budżetu państwa i przy jednoczesnym uwzględniu inflacji i informacją co można było za to kupić. Super byłby też przelicznik na inne afery żeby móc zobaczyć skalę afery.
Np. afera szczepionkowa uplasowałaby się na 2 miejscu, ustępując jedynie Aferze Hazardowej z 2009 i wyprzedzając takie afery jak SKOK Wołomin czy FOZZ. Afera szczepionkowa w przeliczeniu wynosi 80 sasinów lub 0,5 FOZZ i można za to kupić 2 szpitale uniwesyteckie, albo 283 szkoły, 250 czołgów Abrams , 300 milionów kebabów albo 135 km ekspresowych dróg krajowych.
Bo tak to 5,5 mld zł jest dla wielu tak samo abstrakcyjną kwotą jak koszt wystrzelnia na orbitę Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego (swoją drogą za te szczepionki można by wystrzelić 20 Sławoszów)
I dodatkowo np. ranking partii albo poszczególnych "urzędników" :)
Szkoda, że się nie dopisałem wtedy do tego wątku. Ciekawe byłoby zweryfikowac listę po 13 latach
Władca Pierścieni wygrywa skalą i głębią. Mnogość warstw, symboli, przesłan u Tolkiena jest wręcz przytłaczająca. Przy nim Harry Potter jest raczej świetnie napisaną przygodą dla młodzieży, ale nic ponadto. Harry Potter może być bardziej przystępny, ale Władca Pierścieni jest po prostu większą literaturą.
Bardziej chodziło mi o to, jakie to miasto. Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk i tak większość czasu poruszamy się na trasie dom, przedszkole, sklep, miejsce pracy. Nawet jak mieszkałem w Krakowie to na rynku czy nad Wisłą bylem raz na pare miesięcy.
teraz mieszkam na wsi, kilka minut do sklepu, 15 min do przedszkola , 10 min do pociagu na nogach...za oknme łąka i sarny , 10 min ode mnie puszcza na spacery.... cisza, spokój....tego w mieście nie mam :) W wolne dni wychodze na ogródek, córka się bawi bezpiecznie...
Saame shiet... a przeprowadziłem się niewiele dalej
Na pewnym etapie życia to już chyba nie ma takiego znaczenia gdzie się mieszka. Nie chciałbym mieszkać w centrum żadnego dużego miasta.
Przecież pęknięcie bańki AI nie sprawi, że NVIDIA nagle przestanie zarabiać na swoich kartach i będzie musiała wrócić do gamingu XD
Akurat Fett to moje nazwisko więc dokładnie tak to wygląda w urzędach i przychodniach. Z tym, że czasami niektórzy, z jakiegoś powodu, wymawiają go "Fit" więc to jest zawsze niezręczne
O Chryste, kupiłem tam parę gier. Najpierw przysyłali wydrukowaną tabelkę z dostępnymi grami :D Kupowało się w ciemno na podstawie krótkiego opisu i fajnie brzmiącego tytułu.
- Ramon's Spell
- Liga Polska Manager 96
- Theme Hospital
Te na pewno
Obejrzałem upalanie Poloneza. Nic lepszego mnie dzisiaj juz nie spotka
w JA2 gamchangerem dla mnie był mod, że można zabrać broń i amunicję pokonanym przeciwnikom. gigantyczne ułatwienie, a przecież zgodne z logiką
+1 byczq
Ja kiedyś grałem w świetną grę - Alpha Protocol. Wszystko mi w niej grało - główny bohater, fabuła, mechaniki, systemy rozwoju postaci i broni... a później sie dowiedziałę mze ta gra jes chujowa i wszyscy ją krytykują:D
UniCiv - klon cywilizacji
Door kickers - taktyczna o jednostce SWAT
Pixel Dungeon - roguelike
Dorzuce do kupki najfajniejszych:
Driver:
https://www.youtube.com/watch?v=qnLD4WQzIOc
Theme Hospital:
https://youtu.be/OHP-XurF-z8?si=B4VM9Mqdk9Z1uHhP
Heroes of Might and Magic 3:
https://www.youtube.com/watch?v=BHRtbyFr3VQ
Civlization 6
https://www.youtube.com/watch?v=5KdE0p2joJw
Ja się poczułem naprawdę wolnym człowiekiem kiedy zrozumiałem, że wcale nie musze maksować gier na 100% i frustrować się, tracąc czas, na dotarcie do jakiegoś znacznika. Nagle gry zaczęly sprawiać mi przyjemność. W Cyberpunku nie musiałem ukończyć wszystkich wyścigów a w Wiedźminie wspiąć na najwyższa górę. To jest ten sam poziom oświecenia co świadomość, że wcale nie trzeba tankować do równego i jak zalejesz za 173,47zł to nic złego się nie wydarzy.
Ale fakt jest taki, że znacznie częsciej odpalam nieangażujące gierki typu właśnie Candy Crush Saga na 20 minut, niż złożone gry z jakąś fabułą.
Akurat zacząłem słuchać audiobooka kilka dni temu i jestem wniebowzięty. Strasznie dawno nie czytałem niczego z fantastyki a tu wciagło od pierwszych kartek. Ubolewam, że nie mogę się przełączać audiobook/e-book jak w innych pozycjach więc, że słuchanie będzie szło jak krew z nosa -_-