GOL Arena - czy są tu jacyś fani bijatyk?
a jeżeli tak to może warto by było założyć jakiś wątek do wspólnego grania?
do tej pory bijatyki grałem tylko solo albo z kumplami na kanapie, bo bałem się, że wszyscy grający po sieci to jakieś potwory, które mnie zmasakrują w pierwszych sekundach i odbiorą smak życia, ale jakiś czas temu zacząłem grać w Tekkena online.
okazało się, że albo nie jest tak źle, albo ja mam talent i idzie mi lepiej niż zakładałem, ale chętnie pograłbym z kimś bardziej namacalnym niż randomy z matchmakingu.
zachwyt Tekkenem spowodował też, że zdecydowałem się spróbować innych gier i na razie padło na VF i SF - VF ogarniam solo, ale znalezienie tam walki to mission impossible, a Street Fightera w ogóle nie rozumiem (ale chcę zrozumieć).
Via Tenor
Ja mogę siebie określić jako fana bijatyk. Kocham SF6, ale od dłuższego czasu więcej oglądam niż gram. Po prostu zaczęły mnie stresować rankedy i siedzę wiecznie na Diamond* oraz gram pokoje ze znajomym lub casuale. Jestem też w stanie zagrać w Fatal Fury: City of the Wolves, Guilty Gear Strive, Granblue Fantasy Versus: Rising i ostatecznie Tekken 8. MK1 jakoś mi nie siadło. VF nie mam.
Via Tenor
ja na SF6 pewnie potrzebowałbym trochę czasu, może odpalę World Tour do treningu. inaczej pewnie zmiótłbyś mnie w pierwsze 20 sekund. :D
ale jestem gotowy na Tekkena 8, daj tylko datę i miejsce.
(przynajmniej mam nadzieję, że jestem gotowy)
Lubię czasem bijatyki, ale te w które grałem głównie nałogowo to wszystkie były oparte na Smoczych Jądrach.
bardzo lubię skalę gier o Smoczych Kulach, ale w trybie solo zawsze szybko odpadam, bo mam wrażenie, że nawet na wyższych poziomach trudności te gry mechanicznie łatwo "oszukać". ale w multi jest pewnie super.
Mój faworyt po dziś dzień to Budokai 3 na konsole PS2, to była idealna bijatyka z fajnym trybem dla pojedynczego gracza i bardzo wierna mandze i anime. Późniejszą serię Tenkaichi też lubiłem, ale zawsze wolałem klasyczne bitki od boku. No i zawsze z sentymentem wspominam Final Bout na PS czy Super Butoudeny na SNES, które i dziś robią wrażenie możliwościami.
Nie lubię bijatyk, ale Budokai Tenkachi 3 to świetna gra. Tylko dzięki tej grze chcę w końcu się zabrać za Kakarota.
jeżeli przez wzgląd na Budokaia to raczej polecałbym Sparking Zero.
Kakarot jest fajny pod względem ilości contentu, możliwości przeżycia całej historii DBZ, etc. ale walka tam jest tragiczna. Sparking Zero jest właśnie kontynuacją BT i pomimo, że zaliczyli z tą grą drobny falstart to na lato ma dostać duży dodatek i darmowe usprawnienia, więc może warto się zainteresować.
Kochałem kiedyś bijatyki. Absolutnie kochałem. W domu miałem Street Fighter 1 i 2, u kolegi Mortal Kombat, a do tego automaty. Dziesiątki, jeśli nie setki godzin przegrałem w bijatyki, gdy miałem te 8, 9, 10 lat... Potem jeszcze krótki okres fascynacji Mugenem.
Natomiast ostatnie kilkanaście lat to dwa podejścia do bijatyk - Street Fighter 5, Mortal Kombat 2011. Trochę grałem tryb kampanii, trochę z kolegami i generalnie... nudy. Nawet nie trochę nudy, tylko koszmarne nudy.
Nie przyszedłem hejtować, przyszedłem pytać: może trafiłem na jakieś fatalne edycje (SF5 ma niskie oceny)? Może ja jakoś źle grałem i tryb fabuły ma tyle samo sensu co fabuła w FIFIE? A może faktycznie wyrosłem? Jaką jedną grę wybrać, by na nowo zakochać się, o ile to możliwe, w bijatykach?
zabije pozytywny vibe wątku już w 5. poście, ale jeżeli nie zamierzasz grać multi to według mnie żadną, ewentualnie Tekken. jeżeli chcesz grać z niebijatykowymi znajomymi to według mnie nic się nie umywa do Smash Bros.
jako dzieciak łatwiej się w tych grach zakochać, bo nie potrzebujesz sensu. wystarczy, że masz na ekranie cool wyglądające postacie, które się ze sobą biją - that's it. ale w Twoim wieku to nie wystarczy, a bijatyki w single player nie mają wiele do zaoferowania, jeżeli samo bicie nie sprawia Ci frajdy. szczególnie obecnie, kiedy 99% zawodników jest dostępna od początku albo w DLC, nie ma odblokowywania nowych postaci jak w Tekken 3.
MK2011 uchodzi na przykład za grę z najlepszą kampania w bijatykach, razem z X i 11. ale tak szczerze mówiąc, kampania to po prostu seria szybkich pojedynków przeplatana absurdalną fabułą i to głównie dla fanów lore. więc ponownie, jeżeli samo bicie nie sprawia Ci frajdy to kampania też nie będzie. chociaż tbh, według mnie nowe MK mają dziwny system walki, to też może odstraszać.
trochę dziwne, że ze znajomymi tez nie bawiło. wszyscy jesteście na podobnym poziomie?
podsumowując to zupełnie rozumiem, ze dla wielu osób premierowe ceny bijatyk są absurdalne, czyli na poziomie zwykłych AAA, bo tam nic nie ma z punktu widzenia gracza single player.
natomiast multi to według mnie ogromne złoto warte każdych pieniędzy - to jest wszystko co dobre w grach multiplayer skondensowane do jakichś ~90 sekund.
trochę dziwne, że ze znajomymi tez nie bawiło. wszyscy jesteście na podobnym poziomie?
no jeden opanowal jakis OP ruch nooba saibota, drugi Raidena i nic innego nie mialo juz sensu, wiec po zabawie :p
ale co dokladnie jest takiego dobrego w multiplayer?
To samo co w dowolnej grze 1vs1?
NIe no serio. Nie do konca rozumiem pytanie.
Co to znaczy "nudy"?
Wybierasz gre, wybierasz postaci(e), uczysz sie nimi grac, ownujesz noobkow. ;P
Wybierasz taka ktora ci pasuje estetycznie i klimatowo.
Wiecej filozofii tutaj chyba nie ma.
Jak nie zalezy ci na graniu na zasadzie nauki, samodoskonalenia i rywalizacji, to gatunek absolutnie nie ma sensu.
ps. zielele ma 4656% racji. Granie w bijatyki w single jest raczej bezsensu. A te story mode to sobie lepiej w sumie na youtube obejrzec.
Najlepsze story mode ma Guilty Gear Strive oraz Guilty Gear Xrd -SIGN- (dwa razy po 4 godziny anime z bardzo dobra animacja).
Tylko w zaleznosci od toleracji na nonsens, to trzeba sie zmiekczyc odpowiednia iloscia ulubionej substancji odurzajacej. ;P
O ile się zgodzę, że fabuły w bijatykach są takie se, to w sumie wolę jak ten taki bardziej rozbudowany tryb narracyjny tryb jest. Za to właśnie lubię nowe Mortale i Injustice od NetherRealm, nawet story mode w Dragon Ball FighterZ, a takie ukrycie za filmem anime jak w Guilty Gear no jest niestety nie dla mnie. W Street Fighterze 6 za ten World Tour z własnym avatarem też kompletnie nie mogę się zabrać :/
W Street Fighterze 6 za ten World Tour z własnym avatarem też kompletnie nie mogę się zabrać :/
Bo ten tryb jest imo tragiczny. Tak żenująco słabych dialogów dawno nie czytałem. Jakby ktoś wewnątrz firmy robił zawody, który pracownik napisze najgorsze i nagrodą było wsadzenie ich do gry. Dużo z niego i tak nie wyniosłem z tego co zagrałem i odrazu przerzuciłem się na granie jedynie zwykłymi postaciami i rankedy.
O ile się zgodzę, że fabuły w bijatykach są takie se, to w sumie wolę jak ten taki bardziej rozbudowany tryb narracyjny tryb jest.
zgoda, ale z zastrzeżeniem, że tak jak mówiłem - żeby ten tryb story sprawiał Ci frajdę to sama gra też musi, bo sama kampania nieprzekona nieprzekonanego. z punktu widzenia gameplayowego to tylko seria szybkich walk przeplatana cutscenkami.
a co do World Tour - sam jeszcze nie włączałem, ale muszę przyznać, że pomysł nie brzmiał dla mnie przesadnie dobrze i trochę dziwiły mnie zachwyty krytyków. jedyne co wydaje się tam w porządku to wplatanie istotnych mechanik i kombosów w ramy minigier albo innych zadań do wykonania. Tekken 8 ma podobny tryb, ale ma jeszcze tradycyjna kampanie oprócz tego.
No z tym, że rozgrywka jest podstawą, to oczywiście się zgadzam i finalnie to najdłużej trzyma przy każdej z bijatyk. W kwestii World Tour no to właśnie też nie rozumiałem dobrych opinii po obczajaniu tego na gameplayach i ograniu początku. Gdybym się przełamał grać dalej, to obawiam się mieć podobną opinię co 1000iqhere... może jak się gra w to przy założeniu, że jest to złe i przy tym memiczne, nie brać tego na serio, to da się przy tym bawić, ale nadal wątpię, że to dla mnie i na razie zostałem przy arcade/multi.
odpiszę już tutaj. wrzuciłem też swoje dwie ostatnie walki na YT, żeby łatwiej bylo mi wytłumaczyć. dodałem timestampy, pierwszą można obejrzeć od 1:49, a drugą od 4:29.
https://youtu.be/17BDFjbmnxQ?is=ldV6OPQ0NAKag_FB
https://youtu.be/z6RKbDvYEsg?is=yGYltKP1I-8Wid3l
trochę tak jak Kwisatz napisał - prawdopodobnie to samo co w dowolnej grze 1 v 1, ale mocno skondensowane.
w ramach pojedynczej walki najlepsze jest to, że ludzie walczą zupełnie inaczej niż CPU albo gracze, którzy dopiero zaczynają. każdy, przynajmniej na poziomie na którym na razie jestem, ma jakies nawyki, pozytywne albo negatywne i Ty w ramach tych (minimum) 180 sekund na walkę musisz zauważyć jakie nawyki ma Twój przeciwnik, żeby je wykorzystać albo żeby móc sie przed nimi skutecznie bronić.
przykładowo, w pierwszej walce z linku dawałem się bardzo często łapać na niskie uderzenia, ogólnie obrona przed niskimi uderzeniami to jest mój problem i przeciwnik to widział, bo bardzo często atakował dół. dopiero od trzeciej rundy podchodziłem do tego ostrożniej, wtedy udało mi sie, przynajmniej chwilowo, odrobić straty. w drugiej walce odwrotna sytuacja - przeciwnik zauważył jak dużo gram chwytami, więc po każdej kombinacji kucal, żebym nie mógł go chwycić i wtedy ja musiałem sie do tego dostosować. w trakcie każdej walki masz wiele takich elementów, które musisz zmieniac na bieżąco, żeby dostosować sie do przeciwnika, wiec sam też musisz znać swoją postać, żeby być przygotowany na zmianę scenariusza - na przykład jestem pewien, że w MK znalazłbyś jakiś sposób na skontrowanie swoich kolegów z Noobem i Raidenem, a wtedy oni musieliby zmienić sposób walki.
do tego podejmowanie ryzyka, risk-reward, jak Asuka w ostatniej rundzie pierwszej walki. za każdym razem kiedy oboje macie paznokieć życia zaczyna się gra na przeczekanie kto pierwszy zaatakuje.
i tak jak napisałem wyżej, te rzeczy nie są wyjątkowe dla bijatyk, ale w bijatykach są mocno skompresowane, bo walki są krótkie + przez to jak proste w założeniach są te gry to niewiele jest rzeczy, które możesz zwalić na samą grę (poza netcodem), wiec jak przegrywasz to jest to irytujące duzo mniej niż na przykład w FIFIE, którą też lubię, ale unikam grania po sieci przez wzgląd na swoje zdrowie psychiczne. :D
a poza walką to uczenie się postaci, uczenie się jakie ataki używać w których momentach, jak się bronić, etc. chyba wszystkie duże bijatyki teraz mają system powtórek i na przyklad w Tekkenie po walce możesz włączyć powtórkę, a gra będzie Ci mówić co mogłeś zrobić w danej sytuacji, na przyklad kucnąć zamiast blokować. nie jestem jeszcze na poziomie, żeby liczyć klatki animacji, pewnie nigdy nie będę, ale wyczuwam już powoli jakie okienko czasowe potrzebuję na jaki atak albo jakie kopnięcie najlepiej działa na długi dystans.
Ja tam bym chciał, żeby jakieś strony jak GOL na której siedzą różni ludzie organizowali amatorskie turnieje różnych gier, chociażby właśnie bijatyki, może jakieś wyscigowki itp. gdzie wy się wyszalejecie, ale też amatorzy się pobawią.
byłoby super.
wiem, że offline organizowali na piknikach, ale byłoby dobrze jakby raz na kwartał pojawiało się coś online - może nawet tylko pierwsza edycja organizowana przez GOLa, potem juz wewnątrz społeczności. bo "problemem" jest to, że duża część przeglądająca GOLa nie zagląda na forum, więc taka inicjatywa jak moja ma mniejsze szanse na przebicie.
nawet bez zadnych konkretnych nagród, może abonament albo jakiś drobiazg. (chociaż unikatowa plakietke przy nicku z nazwą rangi z Tekkena bym przyjal)
Szukałem jakiejś gierki, żeby trochę się "ograć" (:P) na padzie i jednym z wyborów było właśnie SF6. Już mam nieco przerwy od tej gry, a i jakiejś konkretniejszej rangi nie uzyskałem, wręcz bym powiedział, że jestem klasycznym przypadkiem noob'a, ale wklepywanie combosów (szybko ze sterowania Modern przesiadłem się na Classic) sprawiało mi jakąś dziką radochę wiedząc, że walczę z drugim człowiekiem, bo w sumie jest to moja pierwsza bijatyka jaką kiedykolwiek spróbowałem na multi. X(
Kiedyś za bajtla to w zasadzie tylko wszelakie Mortale. Grało się z koleżkami na dwie osoby. Serii Tekken dane mi zagrać nie było póki co. A, no i jeszcze seria DOA jakoś się przewinęła.
MK9 miał całkiem w porządku Story Mode. I jeszcze stareńkie Def Jam: Fight For NY. To była porządna gierka :D
jo, bijatyki na multi to moje największe odkrycie, żałuję, że tak późno. :D
a DOA, pomijając oczywiste atuty, jest też bardzo bardzobardzo dobrą bijatyką, bo stoi gdzieś pomiędzy powolnym, technicznym i "realistycznym" Virtua Fighter, a trochę kosmicznym Tekkenem. o ile bez cienia wątpliwości powiedziałbym, że Tekken to moja ulubiona bijatyka 3D to nie powiedziałbym, że jest najlepsza. mimo wszystko, musisz spróbować!
konsole szóstej generacji zupełnie mnie ominęły, wiec w Def Jama nigdy nie grałem, ale już idzie do mnie jeden z tych retro handheldow, wiec spróbuję.
1-3 maja zaczyna się EVO Japan. Teraz jest fajny event SF6. Będą walczyć Daigo vs MenaRD FT10 https://www.twitch.tv/evo
poprzewijałem trochę i trafiłem na kogoś kto walczy Clivem z FF XVI. muszę przyznać, że super oddali tę postać w T8, bo jak raz z nim walczyłem to nie widziałem co się dzieje na ekranie. każdy jego atak to milion efektów cząsteczkowych, prawie jak w samym Final Fantasy...
Wreszcie są konkretne walki. Punk, Hotdog, Lexx, Blaz itp. Fajnie było widzieć postać Alexa w akcji, ale po wtopie vs Guile była zmiana na Bisona (Hotdog vs Lexx).
https://www.twitch.tv/evojapan02
Na takim poziomie walki zawodników można oglądać w nieskończoność. Później pojawią się filmy na YT z omówieniem i analizą co, gdzie i dlaczego.
nigdy nie oglądałem żadnego turnieju, z żadnej gry. jak najlepiej to śledzić? włączyłem kanał, który wysłałeś, ale widzę, że jest jeszcze 6 innych i każda gra ma swój?
ale walka Rashida i Dee Jaya super. po pierwszej rundzie myślałem, ze Taizen (?) tego nie wyciągnie. :D
Satoru popełnił kardynalny błąd. W krytycznym momencie zaliczył burnot (wyczerpał Drive Gauge). W tym stanie postać ma bardzo ograniczone możliwości. Między innymi przy blokowaniu ciosów otrzymuje obrażenia i Taizen to wykorzystał. Uwielbiam oglądać, jak gracz przegrywa pierwszą walkę i następnie adaptuje się, by na koniec wyjść ze zwycięskim setem. Co do kanałów, to jest ich więcej, a ten który podałem z nr 2 streamuje SF6. Na koniec EVO zostanie pewnie tylko kanał po angielsku i japońsku z tą grą.
trochę bijatyka, trochę nie.
ja się kolejny raz nie dam nabrać na reskin UFC 3. jedyne co daje jakiekolwiek nadzieje to to wspomnienie o fabularyzowanym trybie kariery.
https://www.ea.com/pl/games/ufc/ufc-6/buy
Kunimitsu w Tekkenie od 1 czerwca. zdecydowanie lepszy design niż Ingrid z SF6. :D
https://x.com/TEKKEN/status/2050810449180967160
w temacie rosteru - jakie są Wasze główne postaci w grach, w które gracie? u mnie Tekken to King i zaczynam Dragunova, a w SF6 chyba będzie to Mia - głównie dlatego, że jak wczoraj oglądałem Evo to była najczęściej powtarzająca się postać. :D
Jak coś, to Mai. Jeśli będziesz miał fun grając nią, to spoko. Ogólnie nie sugerowałbym się popularnością postaci. Znajdź swój styl grania, sprawdź która postać "kliknie" i zostań przy niej. Jak Ci się znudzi, to masz w czym wybierać. Pod koniec maja będzie 30 postaci do ogrania. A jak chcesz dowiedzieć się więcej, to zapraszam pod link: https://wiki.supercombo.gg/w/Street_Fighter_6
Od siebie dodam, że ja bardzo lubię grać rushdown i mi przypadł do gustu Rashid oraz Kimberly. Najwięcej mam jednak wylatanych godzin z Akumą. Uważam, że któraś z postaci shoto jest idealna na start (Ken, Ryu, Akuma, Luke).
W SF6 na początku był Ryu, teraz to już w zasadzie tylko Elena. ;) Ehh weźcie bo zaraz odpalam, żeby mi skopali dupsko po przerwie XD (jestem na serio noobem)
Ale DLCki to w SF6 są chamskie. Żeby kupić sobie jedną postać osobno, to nie da się zakupić tyle tej growej waluty ile sobie życzą za postać. Niby te Year 1 i 2 mam(dodam, że nie kupowałem tej wersji już z dołączonymi tymi postaciami), ale tego trzeciego nie chce mi się nabywać ani trochę. Szkoda, że nie można sobie np. poćwiczyć na botach przeciwko tym nieodblokowanym postaciom, tylko trzeba na żywca na multi dostać lanie :/