Zawsze wiedziałem, że jesteś człowiekiem wielkiej wiedzy, kultury i klasy. Jedynie kopnałbym Cię w dupsko za to Diablo 3.
Dużo dobra.
Jak już grasz czasami na PC to polecam polską, piękną produkcję w duchu Another World, Heart of Darkness i Flasback czyli The Way. Akurat teraz można nabyć ją za zawrotne 4 zł. https://store.steampowered.com/app/311010/The_Way/?l=polish
Bardzo dziękuję za ten nieoczekiwany poranny benefis mojego gustu growego, szczerze mówiąc ta lista wydawała mi się nieco banalna, mało tu indyków czy japońskich opowiastek egzystencjalno-erotycznych, ale układałem tę listę z serca.
Diablo 3 to moje ulubione Diablo, spędziłem przez lata setki godzin na kanapie w co-opie z różnymi ludźmi, w innych częściach tego nie było tak fajnie zrobionego.
To nie są najlepsze gry, to są moje ulubione gry, w które dużo grałem i do których wracam. O rany, muszę dopisać THPS2 i 3.
BTW Kierowniku
Moja ulubiona Civka to właśnie jedynka. Pewnie dlatego, że baaaardzo dużo w nią grałem jeszcze na 386. Prawdopodobnie kilka lat, póki rodzice nie kupili nowego komputera.
Z ciekawości - RDR na liście, a RDR2 tu nie ma... Nie grałeś? Mam wrażenie, że od kiedy wyszła druga część, jedynki nikt nie pamięta. Ja się w sumie nie znam, grałem chwilę w dwójkę "w gościach" i nic nie przekonało mnie do dziś, by kupić nawet za stosunkowo niską cenę 60 zł.
Nie lubię dwójki, jedynka była dynamiczna, turbo grywalna, bardzo w stylu Sergio Leone. 10/10 i jedna z moich ulubionych gier nawet na tej liście (może i TOP3?). W dwójce świat, grafika, gruźlica wszystko fajnie, do tego nie mam zastrzeżeń, ale generalnie gameplay jakiś taki jak wóz z węglem, walka nie cieszy, szybciej zrobię obiad dla własnej rodziny niż oskóruję zająca w RDR2, a fabuła męcząca - nudne tyrady podczas podróży na koniu, 5 minut strzelania i kolejne 20 minut wracania na koniu prowadząc nudny dialog z towarzyszami.
Jakby Ci to porównać. RDR1 jest jak GTA Vice City na dzikim zachodzie. RDR2 jest jak Vanishing of Ethan Carter na dzikim zachodzie. Co kto lubi.
Myślałem, że zbudowałem sobie jakąś tam forumową renomę jeśli chodzi o hejt na RDR2 i BG3, ale jak widać walka każdego dnia musi zaczynać się od nowa.
Myślałem, że zbudowałem sobie jakąś tam forumową renomę jeśli chodzi o hejt na RDR2 i BG3, ale jak widać walka każdego dnia musi zaczynać się od nowa.
Niespecjalnie śledziłem wątki poświęcone tej grze, więc musiało mi to umknąć po prostu. A to jeden z tych tytułów powszechnie gloryfikowanych - aczkolwiek sporo ludzi chyba i tak odpadło przez to niespieszne tempo.
Tak prawdę mówiąc, Vice City to ostatnia gra Rockstara, w jaką grałem. RDR2 wygląda bardzo ładnie na screenach, ale ani nie jestem fanem westernów, ani nie kręci mnie rozgrywka na podstawie tego, co widziałem.