Ta jedna gra, której nienawidzą wszyscy, a Ty ją uwielbiasz
Czy macie swoje "guilty pleasure" - grę z fatalnymi ocenami od ekspertów/społeczności, w którą zagrywacie się z czystą przyjemnością?
World of Warcraft.
Przy zalozeniu, ze te oceny "Ekspertow/spolecznosci" to raczej tylko tutaj 🤡, bo na swiecie gra jest wciaz topem topow i odbierana ogolnie pozytywnie.
To samo Overwatch, z tym ze w to akurat nie gram za bardzo.
W moim przypadku to chyba "Stalker 2". Ludzie tutaj nienawidzą tej gry (częściowo słusznie). A dla mnie to jedna z najlepszych przygód growych ostatnich lat. Czekam na dodatek, żeby wrócić do Zony. ;)
Cities Skylines 2.
Tak ma problemy, wady itd. ale mi się po prostu podoba.
Nienawidzą/uwielbiasz to trochę za mocne słowa, myślę, że trzeba być potężnie niestabilnym, żeby uwielbiać coś znienawidzonego (czyli co, Maluch Racer?).
Ale odpaliłem swoją bazę gier w Claude i pomimo generalnie krytycznych ocen, osobiście dobrze wspominam niezbyt lubiane:
Syberia 3 - mój pierwszy kontakt z serią Syberia, gra ma swoje mankamenty techniczne, ale dobrze się bawiłem, magiczny świat i magiczna muzyka
Dink Smallwood - ale to raczej nic oryginalnego, to gra, która ośmieszyła recenzentów, którzy jak jeden mąż ją zjechali (pewnie i słusznie), ale ma oddaną rzeszę fanów, bo niesamowicie wciągała
Grand Theft Auto: The Trilogy - The Definitive Edition - o, to chyba dobry przykład. Gracze strasznie po tym jadą, a dla mnie to była okazja, by pierwszy raz ukończyć GTA 3 i GTA Vice City (do San Andreas sie nie moge zmusic nadal). Że skok na kase, że mało zmian. To prawda, ale dla mnie to była jedyna szansa, zeby w to pograć na konsoli i grało się dalej super. Mysle, ze krytyka to kwestia perspektywy, a odkad gra byla rozdawana za darmo lub w duzych promocjach, to i chyba hejt na nią zmalał.
Assassin's Creed Mirage - moim zdaniem udana edycja, krótka, szybka, piękne miasto, malo kto w nią w ogóle grał moim zdaniem, dostała odłamkami złego PR-u Ubisoftu i przesytu Valhallą
Mass Effect 3
Jeżeli nie ten notoryczny tęczowy wybór zamiast zakończenia na podstawie konsekwencji wyborów gracza, to byłoby świetne zakończenie serii. Omal wszystko było zrobione dobrze, poczucie tego, że walczysz z mocnym wrogiem i od twoich decyzji zależy los całego wszechświata, ciężkie wybory i dobra postawione akcje sekcji. Szkoda, że oryginalny scenariusz został odrzucony, bo dotykał ważnych wątków i zmieniał nastawienie gracza do całej motywacji bohaterów i sensu ratowania świata.

W sumie to trudne pytanie, bo jak ocenić czego nienawidzą wszyscy? Zakładam że system ocen musi wystarczyć (choć sam oceniająć coś na 2 czy 3 wcale nie jestem skory do nienawiści względem gry). Przejrzałem więc na szybko swoje gry na GOLu i Metacritic i mam :D
Inner Chains

U mnie jest raczej odwrotnie. Tzn. są gry które zdecydowanej większości przypadły do gustu a mnie się - delikatnie mówiąc - kompletnie nie podobają i patrzę na nie jak na tandetę. Ostatni taki tytuł to 007 first light a nieco wcześniej clair obscur expedition 33. Podobna sytuacja jak z winem - większości smakuje a u mnie po opróżnieniu butelki do śniadania zastanawiałem się czy w ogóle piłem alkohol i musiałem iść do sklepu po rasową gorzałkę.
Ta Pani leje do naczynia brandewijn a nie zwykłe wino. Wypalanka powstaje w wyniku destylacji wina ale ma 40%+ i kręci znakomicie. Wziąłem już z niej przykład.👍
wole herosy 4 niz herosy 3
to juz powod by mnie spalic na stosie przez wiekszosc z was
Nie jesteś sam, bo ja kocham Heroes 4. Tylko w te grałem z całej serii. Rzecz w tym, że nie grałem nigdy w 3ke ale patrząc na grafę i rozgrywkę to spodobałaby mi się. Jednak pewnie nigdy to nie nastąpi. Co ciekawe bardzo mnie korci ostatnio ograć HoMM4 ponownie.
Prawda jest taka, że nie ma takiej gry żeby lubiła ją tylko jedna osoba. Przez lata widziałem takie rozterki i zawsze się znajdzie kilka fanów nietypowej produkcji. Z tego wątku sam lubię większość. Wiadomo, że to taka kwestia umowna. Szukanie gry, której nienawidzi 90% graczy(powiedzmy) za coś tam. Gdybym miał wybrać jedną to byłby chyba
Far Cry 2 Oczywiście gra ma fanów i jest doceniana za grafikę i klimat ale ja szczerze uwielbiam w nią grać i po prostu biegać zbierając diamenty ze skrzynek. Ciągle ubijać posterunki i buszować w krzakach. Fabuła to 5% gry i mi to nie przeszkadza. Ta gra serio daje mi radochę z samej prostej rozgrywki.
Właśnie to jest piękne w grach, że czasem najdziwniejsze 'drewno i nuda' dla jednego będzie skarbem dla innego. Gry dostarczają radochy i tak ma być. Tak jak aktualnie odświeżona gra, którą kocha masa polaków :)
Poza tym miejsca honorowe, które mają więcej hejterów niż fanów i są dla mnie wybitnie świetne to Alan Wake(klimat i narracja są super a gameplay też mi sprawia frajdę), Fallout 3(kocham tę grę za najlepszy początek w całej serii Fallout), Assasins Creed 3(uwielbiam) oraz gry Spiders(nieidealne gry to inny poziom świadomości i miłości).
Jeżeli miałbym wskazać tylko jedną taką grę, to zapewne byłaby to Mafia III. Po przeczytaniu nagłówka tego wątku, żaden inny tytuł nie przyszedł mi to głowy tak automatycznie, jak właśnie Mafia III. Sam dostrzegam wady tej gry (przede wszystkim strasznie powtarzalne i schematyczne misje), ale po prostu uwielbiam tę grę - ukończyłem ją już trzy razy łącznie ze wszystkimi DLC i nadal nie mam dość. A Donovan to najlepszy NPC-kumpel ever! Coś czuję, że naprawdopodobniej zagram w nią znów w tym roku...
Więcej tytułów pewnie bym potrafił wskazać od razu w "analogicznym wątku opozycyjnym", tzn. "Ta jedna gra, którą wszyscy uwielbiają, a Ty jej nie lubisz".
War Thunder
Ludzie się plują na tą grę a ja nieprzerwanie w nia tłukę od ponad 10 lat ;)
To jest najlepsza gra tego typu, ale od strony kasy wygrywają chciwością - na wyższych tierach postepy gwarantuje właściwie kombo premium + pojazd premium. Pakiety premium w cenie modułów DCS to masakra.
Kiedyś było inaczej, promocja na roczne premium to było "grzech nie brać".
Wargaming to czasami da jednak coś za free za lojalność, chociaż i tak olałem ich gry już dawno.
To też jest downgrade - teraz są dwie okazje na premium 180, po COVID już roczne nie jest tak łaskawie dawane.
Pominę, że złote czasy, to były jak można było orły czy inne rzeczy opłacić z konta operatora sieci komórkowej.
Praktycznie mam non stop premkę, wychodziło prawie tak samo
Pominę, że złote czasy, to były jak można było orły czy inne rzeczy opłacić z konta operatora sieci komórkowej.
A teraz można zrobić to za pomocą BLIKa. Z resztą co to za różnica? Chyba ze rodzice Ci opłacają abonament komórkowy :P To naprawdę jest ten argument na siłę
Chodzi mi o "uwięzione środki", więc nie wiem co ma BLIK do tego, na WT zawsze pakowałem jakieś drobniaki i resztki co się walały. Jak się w to grało w 2018 roku, to paczki były względnie tanie, promki na premium nawet częste i jeszcze od czasu do czasu trafił się darmowy samolot lub zrzut złotych orłów.
Doświadczenie "wieloryb lite 2026" to zapłacić za pół roku premium, kupić wciąż drogi czołg premium i dostawać baty od ruskich frajerów w BMPT.
World of Warcraft - swego czasu blizzard odpieprzył manianę, ale teraz jest fajna gra. Jedynie lore kuleje, jednak pod względem gameplayowym top Wowa od samego początku. Oczywiście jeśli lubisz gameplay loop opierający się o endgame. W przypadku levelowania, pewnie zaraz classic+ zapowiedzą.
FIFA/EAFC - pierwsze co mi do głowy przyszło, gra idealnie się wpasowuje w ten wątek. Przez wiele osób słusznie hejtowana, ale syndrom sztokholmski i gen owcy do golenia we mnie mocny. Co poradzę, że lubie piłkę nożną i tryb Ultimate Team. :D Wydaje mi się, że prędzej czy później uderzą w system z F1, czy WRC, gdzie po roku nie wypuszczają nowej gry, a content patch odwzorowujący nowy sezon. Przydałoby im się ze 2-3 lata przerwy i napisanie wielu core systemów od nowa, bo się chyba chłopaki gubią w spaghetti kodzie, który wypluwają, albo LLM im taki podrzuca.
Z punktu widzenia miłośników serii Total War, jedna z najgorszych, jeśli nie najgorsza odsłona to Thrones of Britannia, którą osobiście bardzo lubię i ukończyłem tam wiele kampanii :) Pomysł na Sagi był wg mnie naprawdę ciekawy, Troję też uwielbiam, ale jak widać nie przyjęło się.
Przychodzą mi na myśl 2 takie tytuły:
1. M&M: Heroes VII - dla mnie jedna z najlepszych odsłon cyklu, wprowadzająca wiele udogodnień do rozgrywki + najlepsza kampania serii.
Ogólnie, mam takie wrażenie [graniczące z pewnością], że większość krytykujących zwyczajnie nie grała lub grała bardzo krótko. Wrażenie to dopełnia też fakt, że spora część tych krytykujących to zdziadziałe pryki, których rozwój umysłowy zatrzymał się w momencie wyjścia III części, a do każdej kolejnej są - z automatu - nastawieni wrogo.
2. The Amazing American Circus - na Steamie ma prawie idealne 50/50 [jeśli chodzi o recenzje], czyli ogólnie "mieszane". Jakaś grupa ludzi lamentowała, że gra nie jest Slay the Spire, podczas gdy inna narzekała, że jest reskinem Darkest Dungeon. Nie posłuchałem żadnej z tych grup, lecz postanowiłem sam ograć i dobrze się bawić - jak postanowiłem, tak zrobiłem.
Co prawda, za najlepsza czesc Herosow uwazam trojke, ale siodemka tez bardzo mi sie podobala. Mam podobne odczucia co Ty, uwazam ja za najbardziej udana z tych nowszych wydan w 3D.
Niemal wszystkie gry jakie mam to mają nawet dobre oceny, z wyjątkiem jednej czyli Roblox - szczególnie teraz. Żeby móc w ogóle pisać to trzeba zweryfikować wiek np. kamerą. Żeby móc opublikować nową grę wszystkim trzeba zeskanować dowód osobisty i wykupić Plusa lub minimum 1000 robuxów, żeby gra mogła się zakwalifikować. Obecnie tam tworzę gry (które mają już lata).
Starfield.
Nie powiedziałbym, że uwielbiam, ale toleruję ten prymitywny design - trochę jak RPG z lat 80. wpakowane na Creation engine.
Stalker 2 miał super potencjał ale na siłę wpakowali masę absurdów i jak były momenty zachwytu to za chwile ten zachwyt spadał na samo dno. Nie wiem kto tam wpadł na pomysł żeby w połowie gry zrobić z tego debilną strzelankę gdzie strzelanie i AI jest spie.... Nawet ta Prypeć tak nie cieszyła w eksploracji bo zrobili z tego poligon.
Pierwsze co przyszło mi do głowy to Avowed ale po tym jak pogrzebałem głębiej w pamięci to stawiam jednak na Final Fantasy XIII.
Najbardziej znienawidzona i powszechnie hejtowana odsłona serii jest moją ulubioną. Na wszystkich platformach spędziłem w niej ponad 200h. Niezła fabuła, bardzo polubiłem postacie, uwielbiam system walki i absolutnie epickie bossfighty.
neverwinter nights zostalo mocno zjechane gdy wyszlo za single playera, a imo zadna inna gra na serwerze z kumatymi ludzmi nie oddawala tak dobrze uczucia uczestniczenia w sesji dnd
O właśnie! Bullzeye_NEO wspomniał o Neverwinter Nights i w sumie ma rację! Tyle że właśnie ja Neverwintera pierwszego i to PODSTAWKĘ, kocham! Uwielbiam! Ma Mega klimat! Wolę w sumie pierwszego Neverwintera niż drugiego!
A drugi tytuł...Dobra, wiem że naginam temat w nieskończoność bo Świątynia Pierwotnego Zła jest polecana ogólnie ale wielu ludzi jej niecierpi a ja ją wielbię.