Dodaj do obserwowanych
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Drenz

Drenz ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

08.08.2026 14:30
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Bogas Dzieki! Co do Hellslave 2 to jeszcze nie uruchamialem. Czeka zainstalowane na niedzielny wieczór :)

08.08.2026 14:28
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

abesnai Dzięki! Niffelheim mnie kiedyś dobrze wciągnęło, podobnie jak LoX. Kilka rowniez mam w bibliotece i czekają na ogranie. I przypomniałeś mi o Iron Danger :)

08.08.2026 14:25
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Bukary Dzięki! Czy będą regularne? To już zależy od czytelników i pewnie od tego jak się będą te teksty klikać :)

08.08.2026 14:22
Drenz
4
odpowiedz
Drenz
51

Diabeł z Caroc Słuszna uwaga. Przy następnym artykule dodam stosowne informacje o języku polskim. Z powyższych gier po polsku nie są Idols of Ash i Gecko Gods. Reszta ma porządne tłumaczenia.

29.07.2026 16:57
Drenz
4
odpowiedz
Drenz
51

Ja tylko tak dodam, że ok 60-70% firm uzyskujacych dofinansowanie na stworzenie gry nigdy nie kończy swojego projektu. Ma to zwiazek z tym, że programy wsparcia są ukierunkowane na badania i rozwój. I przez to też nie muszą oddawać kasy, gdy gra się nie ukaże a skonczyła się na prototypie. W ten sposob okolo 300 mln zł przepalono w samym game devie. Ta gadka o promocji to zwykle pierdololo, bo jak tu promować coś, co nigdy nie ujrzalo światła dziennego. Poczytajcie sobie ile mld zł przepalono wg kontroli NIK w ramach programu operacyjnego inteligentny rozwój.

29.07.2026 16:23
Drenz
5
odpowiedz
Drenz
51

pawel1812 Podaj nazwy tych małych deweloperów, którzy na tym skorzystali, bo z tego co sprawdzałem i kojarzę, to wiecej kasy bylo utopione z racji, że większość gier kończyła sie na wersji alpha lub prototypach.

29.07.2026 07:03
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Żadne emitery, spraye, psie sierści, kostki do kibla nie pomogą. Tylko żywołapka. A jak w końcu wpadnie to wywieźć co najmniej 30 km od siebie w rejony gdzie nie ma ludzi, by komuś nie sprowadzić problemu na głowę (wujek wywiózł z 10 km i wróciła).

28.07.2026 17:21
Drenz
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51
Wideo

Dla mnie rewelacyjny miesiąc, ale ze względu na gry:

Agent 64: Spies Never Die
HellSlave II: Judgment of the Archon
The Skin Stapler
Servant of the Lake
Theropods
The Lantern of the Laughless Saint https://www.youtube.com/watch?v=Okt1NszWswI
Entropy
Twisted Tower
The Old Flesh of Nuraga

27.07.2026 19:13
Drenz
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Ciekawe są te "nowe rzeczy". Myślalem, że robią remake trójki. Może jakiś spinoff w świecie Myst? Byłoby świetnie.

27.07.2026 10:36
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Kolejny dobry tydzień z interesującymi premierami. Vahrin's Call mam od kat na liście życzeń. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie, ale w przyszlym tygodniu premiera HellSlave II i ten tytuł najpierw zakupię, bo pierwsza część była świetna. A w tym do listy zakupow dojdzie Outfield i The Silver Crow, choć ciekawych przygodowek w tym tygodniu jest więcej.

20.07.2026 15:36
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Dla mnie w tym tygodniu 3 premiery do zakupu. Niestety, w kolejnych tygodniach też co najmniej 3 premierowe gry z listy życzeń, które warte będą zakupu - i tak aż do września... Dawno tak obfitego okresu nie bylo w wakacyjnym czasie.

15.07.2026 07:58
Drenz
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Fajnie wyszło. Ta gra to arcydzieło, więc jak najbardziej słusznie. Niestety pewnie zaraz znajdą się debile, którzy będą jej wystawiać niskie oceny, by nie była nr 1.

post wyedytowany przez Drenz 2026-07-15 07:58:40
08.07.2026 12:36
Drenz
5
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Dla mnie oryginalny Black Flag to był nudny średniak. Wg recenzji w sumie to niemal to samo z niewielkimi zmianami, tylko w atrakcyjniejszej grafice.

07.07.2026 09:15
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Trevor Podaj te gry, ktore mają przez pierwsze godziny wiecej przerywników filmowych niż rzeczywistego gameplayu.

06.07.2026 17:03
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Niekiedy można natrafić na opinie osób, które mają wiecej "recenzji" niż posiadają gier na koncie i takich nie biorę pod uwagę. W opcjach mam ustawione, że widzę recenzje po 2h gry. Jak gra ma krótszy czas przejścia to po prostu skupiam sie na merotycznych tekstach. Zresztą 90% steamowych recenzji jest nic niewarta.
A co do zwrotów to najczęściej narzekają twórcy tych krótkich gierek, których na steamie jest mnóstwo. Jak nie chcą takich sytuacji, to niech tworzą nieco dłuższe gry.

06.07.2026 16:43
Drenz
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51

Jedyna gra, w której czułem totalną pustkę i samotność to SOMA. Pod tym względem, jakakolwiek inna gra nie zbliżyła sie do jej poziomu.

06.07.2026 13:26
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

Twórcy mieli pomysł i się ludziom spodobała, co niektorych wyżej widocznie boli.

06.07.2026 10:45
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Jeśli góry kaflowego piecyka nie bedzie zajmował Bonifacy to Filemon spokojnie przetrwa. Zombiaki tam nie maja szans sie dostać.

06.07.2026 01:43
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

WeCreateWorlds To nie RPG, ale nadal ciekawie zapowiadajaca sie gra. Na discordzie twórców jako jeden z kilku szczęśliwców wygrałem nawet klucz na premierę (o ile beda pamietac heh).

28.06.2026 09:23
Drenz
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Drenz
51

W razie czego wlipcu jeszcze wychodzi RPG TPP: https://store.steampowered.com/app/951770/Forsaken_Realms_Vahrins_Call/ może kogoś zainteresuje

26.06.2026 15:19
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

T_bone Dreams in the Witch House jest świetne - kupujcie i grajcie ;)

26.06.2026 15:17
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

zielele Tylko, że ów dyrektywa nie jest od wczoraj a wcześniej na Steamie nie było takich jaj. Możliwe, że to nie jest jako tako błąd, choć z pewnością błędnie/źle oznaczone "promocje", przez co wprowadza to nieco zamieszania.

26.06.2026 14:34
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Głuchy_Gracz Nie. To nie jest cena bazowa tylko to błąd, w którym nie widać odpowiedniej zniżki. Zobacz sobie liste życzeń i posegreguj wg znizki - zobaczysz, że beda tez gry, które nie mają promocji przy cenie, ale ta znizka jest.

25.06.2026 21:15
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Morena To jest chyba jakiś dziwny błąd. Cena takiej gry ma jakby niewidoczne promo a te dodatkowe % obniżki to chyba różnica względem poprzedniej obniżki danego tytułu. Tak tylko przypuszczam. Niemniej jak to błąd to niekiedy jest na korzysc kupujacego, więc trzeba korzystać.

25.06.2026 19:34
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

abesnai Zapowiada się wybuchowo ;)

25.06.2026 11:20
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dziwnie brzmi tytuł newsa, na co zwrocil uwagę już luskowaty lizak.
Poza tym gra ma niższą cene chyba tylko w Polsce dzieki PolishOurPrices. Inaczej kosztowalaby coś kolo 80 zł.

24.06.2026 19:58
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Bukary To byłoby nielada wyzwanie. Bowiem horror wiele ma twarzy. Mamy standardowe survival horrory FPP, TPP i w klasycznym widoku. Są przygodówki w klimatach horroru, które niejednokrotnie też potrafią w klimat. Jest multum horrorowatych symulatorów chodzenia. Popularne są horrory z pogranicza symulacji jakiegoś zawodu - np wcielamy sie w sprzedawcę bądź budowlańca i obok wykonywania swoich czynności musimy przetrwać w danym miejscu spotkania z siłami nieczystymi. Mamy horrory niczym gry logiczne polegajace na wychwytywaniu anomalii w jakimś miejscu. I cała rzesza horroru w innych gatunkach albo growe eksperymenty i tu właśnie polecam króciutki i darmowy, mega klimatyczny horrorek: https://store.steampowered.com/app/3478700/The_Children_of_Clay/

24.06.2026 17:11
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Wyspa skarbów z 1990 roku.

24.06.2026 17:02
Drenz
odpowiedz
9 odpowiedzi
Drenz
51

Sorry, ale pomimo obecnosci na liscie klasykow jest ona mocno wybrakowana.

24.06.2026 10:46
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Najpewniej zakupię te najbardziej przecenione tytuły, aby potem grać w nie do zimowej "wyprzedaży". Zawsze coś dostanie historyczną obniżkę, czy -90%. Liczę głównie na Uktena 64, Hypogea, Lorn's Lure, może Verho lub Drovę. Pewnie dorzucę jeszcze świeże Deer & Boy. Zobaczymy.

24.06.2026 02:32
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Kiepsko to wygląda. Konkurencja jest niemała. Nawet polskie studio tworzy oldskulowy klasyczny survival horror Phase Zero https://store.steampowered.com/app/3462190/PHASE_ZERO/

23.06.2026 17:22
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Gra ma polskie napisy. Możecie zmienić w karcie gry. A ja dziś kupuję i zasiadam do świetnie zapowiadajacej sie przygody. QUERN był rewelacyjny. Dimhaven to coś innego, ale wiem, że twórcy dowiozą.

22.06.2026 16:06
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51
Image

Nawet nie dadzą spokoju w ustronnym miejscu.
Sol Cesto

22.06.2026 09:43
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

tomazzi Nie. Jakiekolwiek porównanie UPA do nawet wykletych jest pozbawione sensu, szkodliwe i jest umniejszaniem zbrodni banderowców.

22.06.2026 09:30
Drenz
6
odpowiedz
Drenz
51

tomazzi Co ty piszesz? Serio? To nie ta skala czlowieku - raz. Dwa - inne pobudki, bo "wyklęci" nie realizowali ideologii czystek etnicznych jak nacjonaliści ukrainscy. "Wykleci" to byla zroznicowana organizacja i czesto byly to grupy o odmiennych pogladach. Byli też bandyci, ale stanowili niewielki %. Ponadto nie wypiera sie ich zbrodni i ich nie umniejsza - co innego ukraincy o UPA.

22.06.2026 08:37
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

rpg-7 Hitleryzmu ZSRR nie wymyslilo, bo taka nazwa juz funkcjonowala nawet przed IIWŚ. To, że podczas wojny i po wojnie używano tego terminu, to przede wszystkim dlatego, by podkreślić kluczową rolę Hitlera. W PRLu fakt, że używalo sie tego terminu nagminnie, wiadomo dlaczego, ale oni tego nie wymyslili i nie umniejsza to roli zbrodni niemieckich. To samo z banderyzmem.
Sam Bandera siedział pod niemieckim kluczem od lipca 1941 do końca września 1944 r. a jego organizacja nazywała się OUN-B.
A czym bylo UPA? Formacją zbrojną UON-B. Jednym z przywodcow i największych radykałów był Bandera, dlatego ich zbrodniarzy i mordujacych w imieniu Ukrainy nazywano Banderowcami. Gdzie to wymyslili znowu ruscy? Oni też byli celem banderowcow, ale jakos łatwiej im sie mordowało polskie dzieci i kobiety i innych, którzy pomagali Polakom bądź Żydom. A zbrodnie w ramach ideologii sa najgorsze. I jeżeli Ukraina nadal bedzie odwoływać sie do swoich bohaterow-zwyrodnialcow i terrorystów to nie ma dla niej miejsca w cywilizowanej Europie.

I z tym Meksykiem to akurat dobre porównanie. Ukraina przed wojną to przecież cały czas postsowieckie patologie polityczne i gospodarcze- oligarchowie to raz, ogromna korupcja - dwa a po trzecie ogromna przestepczość w tym czołówka w handlu ludzmi, handlu organami, handlu bronią i przemytem papierosów i alkoholu. To są fakty a nie wymysły.

21.06.2026 20:47
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

madmec To ma szansę przestać. I może też ta sytuacja nauczy rzadzacych, by nie przyznawać orderów komukolwiek jak popadnie.

21.06.2026 17:22
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

Gecko Gods (9h, ukończona) - Bardzo przyjemna gra eksploracyjno-logiczna, w której wcielamy się w gekona. Więcej o grze napisałem tutaj: https://www.gry-online.pl/forum/komentarz-gecko-gods/z2102805b

There's Nothing Down There (1h, ukończona) - Wcielamy się w operatora batyskafu, który wraz ze swoim kolegą z pracy w drugim statku podwodnym, badają oceaniczne dno i schodzą w głąb podwodnej jaskini. Tam z czasem natrafiają na dziwne struktury. Wiedzeni ciekawością próbują zbadać tajemnicze miejsce, ale jak można się domyślić, nie skończy się to dobrze. Fabularnie jest dość przewidywalnie, ale też tego się spodziewałem zakupując ów produkcję. Podobało mi się bardziej niż nudne The Trench. Sterowanie batyskafem też lepsze, bardziej intuicyjne, jak i te 30-40 minut, które przeznaczamy na całość rozgrywki jest w sumie w sam raz (należy przejść to za jednym podejściem). Grafika ok, choć tutaj fajerwerków nie uświadczymy. Dźwięk i muzyka podkreślają atmosferę. Jedyne do czego bym się przyczepił, to do ostatniej sekwencji, którą powtarzałem kilka razy, bo korytarz był nieco za ciasny a utrudnieniem były też spadające głazy. Osiągnięcia zachęcają do ponownych przejść, ale raczej się nie skuszę. Ogólnie dostałem to, czego oczekiwałem.

Loan Shark (1h, ukończona) - Jesteśmy wędkarzem, który wypływa w morze swoim kutrem nocą, bowiem musi uregulować olbrzymi dług, więc pracuje non stop. Wkrótce wyławia gadająca rybę. Ta, choć nie przypomina złotej rybki, ma dla niego układ i spełni jego życzenia związane z połowem. Musi tylko jako przynęty użyć oka tej ryby. I faktycznie oko na haczyku przyciąga rzadkie i drogie okazy. Jednak dalsza historia komplikuje się i wędkarz ma dylemat, co do swojego losu, który może powiązać z dziwną rybą.

Gra to przygodówka symulacyjna w klimatach horroru. Wykonujemy te same czynności, które przeplatane są wyborami gracza podczas rozmowy z rybą i nie tylko, doprowadzając go do jednego z kilku zakończeń. Łowimy ryby, patroszymy je i wrzucamy do skrzyni, racząc się od czasu do czasu piwem. Odczuwamy też, że ów przygoda nie skończy się dobrze, co jest dość częste w tego typu produkcjach. „Loan Shark” ma fajny klimat, historyjka jest ciekawa. Ukończyłem ją dwa razy, ale pomimo wybieraniu innych wyborów, drugie podejście doprowadziło mnie do tego samego zakończenia. Domyślam się jakie może być trzecie, ale jak spojrzę na osiągnięcia do zdobycia, to chyba ciężko zdobyć niektóre, bo rozgrywka niezbyt sugeruje w jakim momencie możemy zrobić coś innego. Z jednej strony dobrze, że nie jest w ten sposób nachalna, ale z drugiej już odrzuca od kolejnych podejść.

Audiowizualnie jest w porządku. Dźwięk jest nieco podstawowy i ubogi, choć spełnia swoje zadanie. Graficznie jest stylizowana na gry sprzed lat, ale przez to też czytelna, pozwalająca graczowi na wyobraźnię. Fabularnie znajdziemy też odniesienia do kapitalizmu. W końcu nawet ryba może być biznesmenem.

Slop Fest (1,5h, ukończona) - Prosty kliker (a nawet w sumie nie kliker, bo przesuwamy tylko kursorem po ekranie) na około godzinkę czasu, w którym karmimy bestię mięsem, zwanym w grze pomyjami :)
Celem jest osiągnięcie 250 tys. kcal, aby zakończyć grę i zdobyć wszystkie osiągnięcia. Po ekranie latają kawałki mięcha, na które najeżdżamy kursorem, który jest umownie tłuczkiem do mięsa, aby je zmienić w papkę, którą żarłoczna bestia zjada. Jednak droga do zakończenia nie będzie taka łatwa. Opasły żarłok ma pasek cierpliwości, który z czasem się wyczerpuje a gdy to nastąpi zaczynamy od nowa. Na szczęście zatrzymujemy zdobyte kalorie, za które możemy kupić ulepszenia. One z czasem sprawią, że w określonym czasie będziemy zwiększać ilość pochłanianych kalorii przez potwora. Na przykład możemy ulepszyć nasz tłuczek, wydłużać pasek cierpliwości potwora, zwiększać ilość wyrzucanych pomyj, okręg najeżdżanej powierzchni a także odblokowywać kolejne rodzaje mięcha, wspomagającej broni w postaci rzucanych co jakiś czas shirukenów, bomb, czy katany. Plus kilka innych.

Mi się podobało. Jest powtarzalność, ale gra jest na tyle fajnie zrobiona, że nie odczuwałem monotonii. Wszystkie osiągnięcia i zakończenie odblokowałem w około godzinkę czasu. Nie musiałem też odblokowywać wszystkich ulepszeń, by zdobyć te wymagane 250 tys. kcal. Niemniej w tym miejscu napomknę, że gdy osiągniemy cel, to nie ma możliwości powrotu do aktualnej gry. Możemy już wtedy zresetować postępy i zaczynać od nowa. Dlatego warto sobie sprawdzić jakie są osiągnięcia, by zdobyć je za tym jednym razem. Sama gra ma też potencjał na rozbudowanie pomysłu.

Graficznie jest czytelnie, dźwiękowo ok, technicznie nie ma żadnych problemów, kosztuje grosze. Gra ma tłumaczenie AI, o czym deweloper informuje, ale w sklepie większość rzeczy i tak mamy po angielsku. Jednak to nie przeszkadza. Na pewno też jeszcze ją nieraz uruchomię dla dzieciaka, bo powinno mu się spodobać :)

21.06.2026 17:14
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

Część II

Straya (51h, na chwilę obecną ukończona)
Eksplorując australijską dzicz trafimy na różne miejsca, które odpowiadają faktycznemu występowaniu gatunków zwierząt, w tym tych legendarnych. Możemy trafić także na australijską wersję Yeti, czyli tzw. Yowiego. Do spenetrowania mamy również bunkry. Ogólnie poza zleceniami w trakcie eksploracji możemy trafić na różne rzeczy, których zebranie sprawi, ze otrzymamy nagrodę lub po prostu zdobędziemy osiągnięcie. Pierwsza to mapy z ukrytymi skarbami, zazwyczaj w okolicy ich znalezienia. Część można znaleźć wykrywaczem metali a inne wymagają od nas kompasu – wtedy na mapie mamy zaznaczone kierunki, w które iść. Gdy na starcie wskazuje północ to idziemy na północ i trafiamy na biały kamień – wtedy zmieniamy kierunek wędrówki jak pisało przy mapie aż dojdziemy do trzeciego białego kamienia, pod którym znajdziemy cenny skarb. Czasami trafimy na bumerang – jeśli zbierzemy 5 to dostaniemy coś od aborygena w barze, podobnie, gdy przyniesiemy mu kamienie grzmotu, czy królicze skóry. Pojedyncze misje zleca nam także Jacko.

Eksplorować warto, bo zasoby co jakiś czas się odnawiają. Jeśli w jakiejś wiosce otworzyliśmy wszystkie pomieszczenia i zebraliśmy z nich fanty, to za jakiś czas znowu będzie można stamtąd coś zabrać. Czy to dobrze? Wg mnie nie do końca, bo w ten sposób czasami można przegapić szopę, w której może być mapa ze skarbem. Z drugiej strony jest to też alternatywa do zdobywania kasy. Podróżować można swobodnie niemal wszędzie. Wybierając jeepa są punkty szybkiej podróży lub możemy poprosić o jeepa w tym miejscu.

Przy „Straya” bawiłem i bawię się świetnie. Gra ma swoje bolączki – wiadomo to gra indie stworzona w głównej mierze przez jednego gościa. Ot miasteczka wyglądaj niemal tak samo z tymi samymi budynkami, w którym znajdziemy te same przedmioty i elementy otoczenia. Nie wejdziemy do wszystkich budynków, poza naszym barem nigdzie indziej nie spotkamy innych ludzi (modele postaci też nie prezentują się dobrze, nawet po updacie), o ile w tym czasie nie ma tam naszych przyjaciół. Jeśli „zginiemy” (choć śmierć tutaj bardziej to utrata przytomności i części ekwipunku), to od nowa musimy w barze zgodzić się na misję albo znaleźć budkę telefoniczną, w której podejmiemy zlecenia. Są też błędy jak kolizje z obiektami, przenikanie tekstur, znikające rzeczy (jedna mapa, której szukałem okazała się niewidzialna). Miejscówki mogłyby być też bardziej urozmaicone. (Choć i tak twórca stara się na jakieś zmiany dysponując tymi samymi obiektami). Ognisko z kolei to niewykorzystany potencjał. Odpoczynek w łóżku powinien przywracać pasek życia na full a nie tylko szybciej zmieniać porę dnia na wybrany przez nas. Przerzucanie rzeczy z pojemnika do plecaka czasami irytowało, bo klikałem na jedna rzecz a dodawało inną.

Niemniej to drobnica w porównaniu z tym, co dostałem. Pomimo powtarzalności nadal nie mam dość tych australijskich pustkowi (a naprawdę czuć, że gramy w Australii) i będę do gry powracał, aby zdobywać kolejne osiągnięcia, bić rekordy w wyzwaniach oraz piąć się w listach rankingowych i odkrywać jeszcze nieodkryte rzeczy. Bowiem zdecydowanie warto jak i warta swojej ceny.

21.06.2026 17:12
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

Część I

Straya (51h, na chwilę obecną ukończona) - FPS z nastawieniem na polowanie, ale nie tylko. Trafiamy do Australii końca lat 60., zanim australijski rząd zaczął interesować się zagrożonymi gatunkami jak i tymi bardziej liczebnymi. Ogólnie w „Straya” możemy strzelać praktycznie do każdego zwierzęcia. Mamy tutaj dwa rodzaje pająków, skorpiony, gigantyczne komary, węże, diabły tasmańskie, ogromne agamy kołnierzaste, mięsożerne koale (tzw. drop bears – w sumie dawno mnie tak nie wystraszyło nic w grach jak właśnie atak tego torbacza na mnie), dingo, kangury, kazuary, emu, gigantyczne szczury, dzikie świnie, lisy, wielbłądy, bawoły wodne, krokodyle, olbrzymie nietoperze, kakadu, sroki australijskie, króliki, jelenie, legendarne stworzenia jak Bunyip lub inne z tamtejszych wierzeń oraz roboty stworzone przez kosmitów, z którymi powiązana jest główna oś fabularna, o ile tak to można nazwać. Za część dostajemy kasę, za inne już nie. Jeśli zabijemy zbyt dużo zwierząt, które nie są przeznaczone do odstrzału, to przez chwilę zostajemy przeklęci, pojawia się legendarny tęczowy wąż i przywołuje wszelkie zwierzęta z okolicy, które nas atakują. I lepiej wtedy znaleźć schronienie. W sumie gra nie ma fabuły. Przyjmujemy zlecenia, za które dostajemy kasę i część potem się jest ze sobą powiązanych a na czoło wysuwa się właśnie sprawa z kosmitami pomieszana z aborygeńskimi legendami więc można ją uznać za główne tło fabularne. Oczywiście zadań jest mnóstwo i dzieją się w różnych zakątkach Australii. Ogólnie: jest co robić.

Głównym motorem napędowym jest kasa. Za nią kupujemy broń, naboje, bandaże, mikstury staminy, uzdrawiające lub zestaw na trujące ukąszenia/ugryzienia a przede wszystkim paliwo. To ono pochłania najwięcej pieniędzy. Mapa ma kształt Australii i oczywiście wszędzie dostaniemy się w określonym czasie i można to zrobić na kilka sposobów: pieszo (niewskazane), konno, samochodem lub helikopterem a jeśli zakończymy wątek z kosmitami to dostaniemy możliwość pokierowania ciężarówką. Paliwo dość szybko się wyczerpuje, ale Australia ma dziesiątki punktów z uzupełnieniem paliwa, no ale potrzebna jest kasa. Ewentualnie możemy eksplorować budynki w poszukiwaniu kanistrów (ze sobą możemy wziąć określoną ilość i przydaje się, gdy braknie nam paliwo będąc gdzieś w trasie w głuszy). Kasę dostajemy za polowanie na określone gatunki oraz na inne sposoby występujące w Straya, które są bardziej opłacalne: łowienie ryb (prosta zręcznościówka), poszukiwanie złota przy rzekach z pomocą tzw. patelni do płukania, poszukiwanie wykrywaczem metali, odławianie krabów, naganieniem bydła do zagród z pomocą helikoptera a przede wszystkim za wykonywanie zleceń. Są także kontrakty – należy odstrzelić określony gatunek zwierzęcia i go zabrać, albo złapać żywcem. Oprócz kasy dostaniemy także punkty reputacji. Możemy się także wybrać z Jacko – sprzedawcą broni na wspólne polowanie. Ponadto są też różne wyzwania w trakcie rozgrywki, które też mogą przynieść nam pieniądze – mowa tutaj o pobiciu jak najlepszego czasu w trzech próbach: konnej, wodnej, czy w powietrzu. Dzieją się w różnych miejscach i jeśli pobijemy swój poprzedni czas, to wpadnie nam odrobina kasy. Poza tym możemy założyć się z kolegami w barze służącym za hub o kasę w grze z rzutkami lub o rzuty monetami. Jednak tutaj możemy też stracić, więc to akurat jest średnio opłacalne, podobnie jak łapanie kurczaków – zysk niewspółmierny do efektów. Podobnie z odławianiem krabów – niby kasa wpada niezła, ale musimy bacznie obserwować powierzchnię wody i okolicę, czy nie czai się jakiś aligator/krokodyl, bo wtedy giniemy a wraz ze śmiercią tracimy jakiś % ekwipunku. Już lepiej po prostu eksplorować miejsca z budynkami, które mają schowki – zawsze można trafić na gotówkę.

Do dyspozycji gracza oddano kilka broni jak rewolwer, dwa rodzaje strzelb i tyle samo karabinów w tym jeden z lunetą. Poza tym dysponujemy nożem, włócznią, dezodorantem z doczepioną zapalniczką. Ogólnie nie było przedmiotu, którego bym nie użył w trakcie gry. Nasz plecak będący ekwipunkiem zawiera więc głównie naboje oraz mikstury i bandaże. Ale nie tylko – warto też mieć w pogotowiu baterie do latarki, na wypadek gdyby zaskoczyła nas noc w trakcie eksploracji oraz zestawy naprawcze do pojazdów i broni, bowiem jeśli używamy często określoną broń, to ta się psuje a zestaw wychodzi taniej niż kupno nowego egzemplarza. Pojazdy naprawimy jeśli wcześniej autem uderzymy w drzewo lub kamień lub trafi nas piorun podczas lotu helikopterem w trakcie burzy.

21.06.2026 16:56
Drenz
4
odpowiedz
Drenz
51

SIR.Kamilson Nie oczekuj od niego sensownej odpowiedzi. Typ ostatnio twierdził, ze ZSRR wymyśliło sobie Banderę. Ogólnie często w wypowiedziach kłamie i manipuluje. Tak jak powyżej pisząc: Za granicą to Polska wyszła na tego "złego", póki co. a wystarczy przejrzeć większość newsów i jest odwrotnie.

post wyedytowany przez Admina 2026-06-21 18:27:42
21.06.2026 13:48
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

madmec A co miala zyskac? Ukraincy mieli mnóstwo czasu na domknięcie sprawy z UON i UPA i ich zbrodniami, ale tego nie zrobili. Nawet na forum z pare lat temu pisalismy, że dla nich nigdy nie byla to odpowiednia pora i z tego, że za jakiś czas będzie tylko większa granda. I jest. I nie, nie wyszlismy na malostkowych, ale w zagranicznych społecznościowkach ten ruch jest oceniany jako przyzwoitość, w końcu to tak, jakby ktoś nazwał teraz niemiecki oddział "bohaterami SS" itp. Pojawia sie w zachodnich mediach wiecej rzeczy o ludobojstwie na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej. Ukraina wizerunkowo straciła teraz jeszcze bardziej, na własne życzenie. Jeszcze mam nadzieje, że temat bedzie grzany na tyle, że sprawami ekshumacji zajmie sie w końcu międzynarodowa komisja, ktora bezstronnie podejdzie do tego zadania, choć to już raczej pobożne życzenia.

20.06.2026 14:39
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Tak jak pisał w poście 50. Felipe - to samo jest po ocenieniu gry i dodaniu recenzji, kółko po akceptacji wiecznie się kręci. Dopiero otwierając druga kartę strony można zobaczyć, że post się dodał. Tak samo jest na wersji mobilnej jak i komputerowej.

I jeszcze tak jest, że napisana recka po ocenie nie dodaje się do listy napisanych recenzji.

post wyedytowany przez Drenz 2026-06-20 14:43:39
20.06.2026 14:35
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

Urocza gra, w której wcielamy się gekona. Nasz bohater podczas pogoni za motylem wpada do morza i dryfując wiele dni na niewielkim drewienku dociera do archipelagu wysp, które mieszczą zapomniane świątynie gekońskich bóstw. Tam przyjdzie nam eksplorować te miejsca, rozwiązując proste łamigłówki i odnajdując to i owo.

Nasz gekon potrafi dostać się wszędzie. Możemy nim sterować chodząc po ścianach, sufitach docierając w ten sposób do wielu z pozoru niedostępnych miejsc. W nich przeważnie łapiemy mordką za dźwignię i je pociągamy lub przesuwamy – to uruchamia mechanizmy, które wprawiają w ruch kamienne obeliski, otwierają bramy, obniżają lub podnoszą poziom wody itd. Celem jest uderzenie w gong, który uruchamia inny mechanizm. Z kolei niekiedy wystarczy dostać się w jakieś miejsce, np. na szczycie kamiennej iglicy, by uderzyć w dzwonek. Jednak w większości będziemy łapać za dźwignię i kręcić aż zaświeca wszystkie symbole. Ostatecznie uruchamiamy na poszczególnych wyspach stare mechanizmy, które będą związane z zakończeniem.

Podczas eksploracji możemy rozwalać gliniane amfory i zbierać coś w rodzaju klejnotów/symboli, za które w określonych miejscach możemy opłacić zmiany w wyglądzie naszego gekona. Zjadamy również różne insekty lub odnajdujemy relikty. Wszystkie te rzeczy związane są z osiągnięciami. Niekiedy na swej drodze napotkamy wrogie stworzenia, które nas atakują. Możemy ich uderzyć, aby na chwilę ich ogłuszyć i zniknąć lub zwyczajnie unicestwić uderzeniami. Jeśli stajemy się ranni, to nasz gekon zmienia kolor a jeśli rany są poważne, to tracimy na chwilę ogon. Fajny smaczek. Ogólnie w grze trudno zginąć. Jak spadniemy z dużej wysokości, to nic nam się nie dzieje. Jedynie, jeśli będziemy zbyt długo w wodzie, to tracimy stopniowo życie i możemy zginąć. Ale i tutaj trzeba się o to postarać.

Na pierwszej wyspie naszym celem jest łódeczka, dzięki której dostaniemy się na inne wyspy. Warto odwiedzać również te mniejsze, bo na nich też można znaleźć relikty lub wyjątkowe insekty do zjedzenia. Mamy też dowolność w wyborze, gdzie się udamy, choć naszym ostatecznym celem jest wyspa z wulkanem.

Oprawa audiowizualna jest po prostu świetna. Niezbyt szczegółowa, przez to bardzo czytelna, z jasną paletą barw i delikatnymi cieniami. Muzycznie również jest przyjemnie. Spokojna, relaksująca muzyka, w której prym wiodą instrumenty dęte w lekko etnicznym, orientalnym stylu. Dzięki tym elementom eksploracja jest bardzo relaksująca i urokliwa a tryb dnia i nocy tylko to jeszcze potęguje.

Sterowanie gekonem jest zrobione przyzwoicie, ale nie obyło się od błędów (grałem początkowo na padzie, potem na k+m i tak już zostało – w obu przypadkach jest OK). Niekiedy nasz mały bohater może wejść w szczeliny, w których trochę pokrążymy zanim wyjdziemy, czasami się zapętli w tego typu szczelinach. Nierzadko źle ustawia się kamera w wąskich miejscach lub gdy jesteśmy na suficie, przez co nie widzimy naszego gekona i kierujemy nim w ciemno. Jednak w większości nie będziemy mieć z tym problemów, bo pomieszczenia, mechanizmy, ściany, korytarze są dość obszerne. Z innych minusów można jeszcze dodać niezbyt dużo różnorodnych łamigłówek (aczkolwiek każda większa wyspa ma je w swoim charakterze) – w sumie wyspa z wulkanem ma najbardziej rozbudowane i ciekawe. Dodam, że jednym z osiągnięć jest zdobycie 10 tys. klejnotów z rozbitej ceramiki i spokojnie można zdobyć tę liczbę przed końcem gry za pierwszym podejściem, szczególnie gdy nastawiamy się na odkrycie wszystkich reliktów.

„Gecko Gods” to przyjemna gra, przy której dobrze się bawiłem. Nie jest rozbudowana, ale z miłą chęcią odkrywałem wszystkie relikty, eksplorowałem każdy zakątek archipelagu po prostu relaksując się i miło spędzając czas. Gra warta swojej ceny.

18.06.2026 10:20
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Ogólnie dobry escape room, ale Between Time mi bardziej się podobał. Niezłe zagadki, które w większości są logiczne poza jedną - nawet po podpowiedzi mało logiczna mi się wydała. Niemniej gra jako całość to warty zagrania escape room.

18.06.2026 10:07
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Zagrane w 2023 roku. Czołówka gier typu Escape Room. Posiada nawet zróżnicowane zagadki, z których większość nie stanowi wyzwania (ale nie są też jakieś banalne), jednak w poszczególnych epokach zawsze znajdzie się ta jedna lub dwie, nad którymi przyjdzie nam trochę pokombinować. I tutaj nad nimi trochę główkowałem i w dwóch przypadkach niestety musiałem skorzystać z podpowiedzi.Oprawa audiowizualna jest przyjemna dla oka i ucha.

Szkoda tylko, że gra nie ma posiada (jak to bywa w niektórych tego typu grach) czegoś takiego jak aparat, czy notatnik, w którym można byłoby przejrzeć uwzględnione przez nas wskazówki. W ten sposób nie latalibyśmy między wskazówką a zagadką i upłynniłoby rozgrywkę. A tak robiłem odręczne notatki zapisując wskazówki lub rozwiązania, które ułatwią nam kolejne łamigłówki.
Niemniej bardzo przyjemnie spędziłem przy tym tytule czas.

17.06.2026 14:29
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

pawel1812 Metal Eden przepadł, bo marketing mieli lichy jak i na screenach czy fragmentach rozgrywki nie prezentował się zachęcająco. Takie Ultrakill we wczesnym dostępie od wielu lat dziennie przyciąga więcej graczy niż Metal Eden miał łącznie w ostanim roku. Nawet taki mały Metal Garden miał większą popularność. Kryzysu w FPSach nie ma, ale gracze są wybredni, FPSy szybko tanieją, gracze czekają na dobre promo, jak i nowe FPSy muszą przyciągnac czymś świeżym, niecodziennym settingiem itd. ( Mouse P.I for hire pokazał, że można).

17.06.2026 12:34
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Takich graczy jest wielu i niektórzy mają swoje kanały na YT lub piszą o takich produkcjach gdzieś w sieci. Sam tak robiłem w przeszłości, pisał przecież także Draug co tydzień.
Zdziwilem sie, że jest artykuł wychwalajacy jakiegos nołnejma, który tak robi...

17.06.2026 12:23
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Terefere85 Miałem tak samo. Jedynka mnie przynudzała i dwójki nawet nie tknąłem widząc, że to będzie powtórka z rozrywki.

17.06.2026 12:21
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

WindMorro Na marketing na pewno, bo gra wyszła dość niespodziewanie szybko.

17.06.2026 11:16
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

maciell Nie upada, bo gracze lubią takie gry, ale za rozsądne pieniadze. Przeliczanie czasu gry na czas spedzony z grą to zawsze jakis odnośnik w opiniach. Co do Hellblade to były niedługie produkcje, które się dłużyły. Winą była ogromna powtarzalność walk i prostych łamigłówek. Poza wykreowaną bohaterką i oprawą audiowizualną niczym innym się nie broniły.

17.06.2026 10:53
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Wideo

IIIIIIIIIIIIII Jest jedynie Sin Reloaded, ewentualnie Washington Prime https://m.youtube.com/watch?v=ESrucCxlZYE&pp=ygUYV2FzaGluZ3RvbiBwcmltZSB0cmFpbGVy
Możesz też zerknąć na immersive sim Retrospace albo Inferno Protocol, czy Gutted: Infested Crypts

post wyedytowany przez Drenz 2026-06-17 10:58:10
16.06.2026 10:06
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Krystian03 Nie w tym przypadku. Nic na GOLu nie blokuję, ale dwa razy mi sie takie info pojawiło.

15.06.2026 22:09
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Deser Również dodałem do listy życzeń i jak będę mial trochę czasu to sprawdzę demo.

13.06.2026 16:43
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

Nie było wtedy wpychania polityki w każde dyskusje internetowe, czy w codzienności a na pewno nie w takiej skali jak w ostatnich piętnastu latach. Nie wiem jak to dobrze ująć ale też nie było takiej nadmiarowej wulgarności w kulturze, seksualizacji wszystkiego,w tym młodszych dzieciakow. Ludziska wkręcali się w to co lubili bez napinek, doceniało się bardziej to co się miało. Muzycznie też było inaczej. Trudno teraz o takie zespoly jak Eyes of Fire, Primer 55, Creed, Live, czy Element Eighty i wiele innych. Były plusy (i multum minusow) w tamtych czasach, ale cóż, trzeba iść naprzód.

11.06.2026 14:59
Drenz
😈
5
odpowiedz
Drenz
51

Czyli w sumie tylko w Krakowie i okolicach jest wulgarne. U reszty świata i w Internecie już nie. Czyli można używać 😜

10.06.2026 13:41
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Silvaren Brat dla CDA zrobił kilka grafik, za które zapłatę dostał. Jednak na łamach pisma były też strony z twórczością czytelników, za których publikacje autorzy mieli dostawać upominki i gadżety. Miał kilka publikacji i za żadną tych gadżetów nigdy nie otrzymał. Wiadomo, niewielka strata, ale jak coś deklarowali, to powinni dotrzymywać słowa.

10.06.2026 13:03
Drenz
24
odpowiedz
Drenz
51

Zmutowany_Smok Projekt tej ustawy nie wszedł jeszcze w życie i oby tak już pozostało.

09.06.2026 18:31
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Northern Journey 2
The Library of Babel 2
Ghost of a Tale 2
ARX Fatalis 2
Severance: Blade of Darkness 2

08.06.2026 15:49
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Jak podobało ci sie Road 96 to juz coś, bo to praktycznie podobna przygoda z wyborami. Natomiast ten system współdzielonej przygody dużo zalezy od tego za kim np. będziesz podążać. Można za botem (tak gralem w demie), ale mozna za jakims graczem ( i jak typ zbieral wszystko to sie tylko wk... czlowiek, że malo zasobów). Ogólnie jak lubisz mieć na wszystko wplyw w grze sam, to możesz pominąć ten tytuł.

08.06.2026 15:23
Drenz
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51

E tam. Narzekanie bez powodu. Wychodzą gry z fajnym pomyslem na siebie, oryginalne lub na swój sposob interesujące. A przede wszystkim takie, przy ktorych dobrze bawią sie gracze.
Enter the Chronosphere, Swan Song, Tides of Tomorrow, Gecko Gods, Map Map, Henry Halfhead, Mayor May Knott i cala masa innych gier.

05.06.2026 15:12
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

damianyk Juz nie przesadzaj z tym pesymizmem. We wsiach nie będą zwyczajnie czipować, bo na pewno komus tam bedzie chciało sie sprawdzić ot tak czyjegoś psa, czy jest zaczipowany.
Oczywiscie do czasu jak pies kogos pogryzie.

Przede wszystkim wlasciciele tych czworonogów powinni płacić szybko wysokie kary na rzecz poszkodowanego w przypadku gdy pies kogoś pogryzie jeśli wlasciciel nie ma OC. Na pewno powinna być lepsza ściągalność takich środków. W koncu w tamtym roku oficjalnych zgłoszeń pogryzień bylo 35 tysiecy. W 2024 blisko 27 tys. A to tylko oficjalne dane. A psiarze czuja się bezkarni.

04.06.2026 19:24
Drenz
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Ogólnie kiepsko to wygląda. Po Farathanie mamy kolejnego bajkopisarza, który deklaruje wydanie gry gothicopodobnej w ciągu półtora roku. Ogólnie od samego początku byłem nastawiony do projektu sceptycznie. Dołączyłem do ich Discorda pod głosowanie na muzykę, ale ostatecznie nie zagłosowałem, bo to był raczej konkurs na najlepszy muzyczny plagiat. W ogóle gość jeszcze pytał tam jaki tryb walki by wybrali i ogólnie odnosiłem wrażenie, że tam nie mają sprecyzowanego planu odnośnie elementów rozgrywki. Ogólnie: kiepsko. Na chwilę obecną to jest bardziej na poziomie Spellmaster: The Saga a do Gothic Remake czy Of Ash and Steel nie ma nawet w połowie podjazdu.

04.06.2026 11:57
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

claudespeed18 Nie obrazuje, bo tylko jakiś tam niewielki % takich ludzi, margines.

04.06.2026 03:48
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

claudespeed18 Akurat tego nie obrazuje. A w Boże Ciało to tylko "Biała Sukienka".

02.06.2026 21:21
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dead Men Chęć szybkiego dorobienia się i potem takie wpadki nie biora się z niczego.

02.06.2026 20:38
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Wideo

Rosińscy nie mają coś szczęścia do ludzi. Gość z PolishComicArt, teraz Mighty Koi. Wszędzie sępy, które tylko chcą uszczknąć jak najwięcej dla siebie korzystając z czyjegoś dorobku. Z drugiej strony trochę też ich wina, że pewnych rzeczy dokładniej nie sprawdzili. Dofinansowania z PISF to żadna rekomendacja, bo byle gówno może dostać stamtąd kasę - dotacje stamtąd to w większej mierze marnotrawienie pieniędzy Polaków. NCBR to samo - przecież NIK wykazał jak tam na konkursach przepalono miliardy złotych. Ogólnie szkoda, że nadal nie doczekamy się czegoś konkretnego w świecie Thorgala. Film/serial poza tymi fanowskimi barachłami - brak. Były plotki, że coś tam jest na rzeczy i na plotkach się skończyło. Muzyka dedykowana Thorgalowi mi kompletnie nie siadła. Można sobie posłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=8tmRpCV3Cmo&list=RD8tmRpCV3Cmo&start_radio=1
Same komiksy też już są przeciętne (poza pierwszymi albumami z Thorgal.Saga) i seria się rozmyła. Przygodówka z Thorgalem była tragiczna. Ogólnie marka jedzie jedynie na nostalgii i komiksach wydanych w tamtym wieku.

02.06.2026 20:02
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

LokalnyRzezimieszek Mamy akurat jedną z najwyższych cen. W sumie gra powinna kosztować mniej niż 30 zł, ale różnice w walutach są niewielkie, więc i tak nie ma co narzekać, tym bardziej, że spodziewałem się co najmniej 70 zł. Podejrzanie atrakcyjna cena (i dobrze). Taki Kromlech (coś a'la Fatekeeper, ale w TPP) w EA to jest za ponad stówkę.

01.06.2026 17:33
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

CJzSanAndreas Pomysłowych gier jest multum. Nawet ostatnio z fajnym pomysłem na siebie wyszło Enter the Chronosphere.

31.05.2026 21:13
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Jednak nie anulowana, bo wróciła karta na Steam: https://store.steampowered.com/app/4692380/Invariant

31.05.2026 15:45
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

CALX premiera 8 października.

31.05.2026 15:36
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

PersonifikacjaCienia Dobrze, że reckę napisałeś, bo gdy ogrywałem ów tytuł, to nie było go w encyklopedii :)

31.05.2026 11:33
Drenz
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51
5.0
PC

O widzę, że dodano do encyklopedii :)

Produkcja, która reprezentuje gatunek gier przygodowych FPP w starym stylu, w których swobodny ruch zastąpiono statycznymi tłami, przez które się przeklikujemy. Z tym, że akurat tutaj nie ma nieruchomych obrazków, lecz 3D z animacjami. W tle widzimy jak ruszają się zwierzęta, przelatują ptaki, coś świeci się w oddali itp. Dlatego nieco dziwić może odejście od normalnego poruszania się na rzecz takiego klikania, ale w ten sposób gra nie jest jedną z tysiąca, ale z drugiej strony wiele osób po nią nie sięgnie ze względu na archaiczność rozwiązania. Mi to nie przeszkadzało.

Wcielamy się w proboszcza, który otrzymuje od swojego przyjaciela (również proboszcza) gorzki list będący niejako pożegnaniem. Zaciekawiony tonem wiadomości udajemy się do wioski, gdzie nadawca pełni posługę. Już w trakcie drogi do celu dowiadujemy się od woźnicy nieciekawych wieści na temat tego miejsca. A to wioska się wyludnia, a to dzieją się niewytłumaczalne zjawiska. Na miejscu spotykamy jednak pojedyncze osoby, które jednak nie chcą zdradzić zbyt wiele a ich myśli są zaprzątane przez niepokojące szepty, które zatruwają ich świadomość. Eksplorując wioskę odkrywamy co w niej się wydarzyło.
Sama historia była nawet ciekawa, choć nie zaskoczyła mnie, bo z podobnym motywem spotkałem się już w jakimś filmie, którego tytułu nie pamiętam. Niemniej na podstawie rozmów i odnalezionych notatek w miarę ciekawie śledziło się fabułę. Szkoda tylko, że gra polegała w dużej mierze na odnajdywaniu kluczy do poszczególnych domów. Pozostałe przedmioty pełniły drugorzędną rolę, nie było tutaj jakiejkolwiek kreatywności. Zawsze trzeba było odszukać klucz, aby dostać się do miejsca, w którym znajdziemy kolejny klucz lub przedmiot, dzięki któremu znajdziemy klucz. I choć sporadyczne zagadki były w miarę logiczne, to niektóre motywy już nie bardzo. A to nie mogliśmy wejść do domu pomimo otwartego okna lub nawet rozbić szyby kamieniem, aby gdzieś wejść – zawsze potrzebny był klucz. Albo szukanie klucza do miejscówki, gdzie już była osoba (nie zamknęła od drugiej strony?) Monotonia i jazda na jednym schemacie przez całą grę.
Kolejnym moim zarzutem są ekrany wczytywania. Każde wejście do domu lub określonej lokacji to od 7 do 20 sekund wczytywania. Sporo jak na niewymagająca technicznie grę. Irytujące jest to, gdy przechodzimy przez tartak. Wejście do niego – wczytywanie – w środku kliknięcie trzy razy, aby dostać się do wyjścia i ponowne wczytywanie. Jesteśmy na zewnątrz i kierując się ścieżką klikamy dwa razy i znowu oglądamy ekran wczytywania. A tam i z powrotem będziemy zmuszeni iść trzy razy. W innych miejscach jest w tym aspekcie nieco lepiej, ale mimo wszystko za dużo tych ekranów wczytywania.

Sama gra jest liniowa i prosta. Trudno tutaj utknąć na dłużej, szczególnie gdy ma się wprawę w gatunku. Każda ścieżka gdzieś prowadzi, gdzie znajdziemy ważny przedmiot. Jedynie raz przeoczyłem łom, bo raz, że trudno było go zauważyć a dwa – byłem nastawiony na szukanie młotka z łapką. Poza tym, jak widzimy gdzieś, że czegoś brakuje, to prędzej, czy później tam wrócimy z odpowiednią rzeczą.
Z innych rzeczy na plus jest atmosfera. Klimat jest fajny, czuć to rozciągające się nad naszym bohaterem fatum. Dźwięki są dobrze zrobione i dobrane a niekiedy widzimy światło lub coś innego, co wzbudzić w nas może niepokój. Francuski dubbing jest na przyzwoitym poziomie. Poza tym miło usłyszeć coś innego w grze niż standardowy angielski.
Sama gra jest rozwinięciem krótkiej przygodówki w takim samym stylu pt. The Whisperer, z którego zresztą miejscówki po latach „zwiedzimy”, ale ta krótsza nowela robiła lepsze wrażenie. The Whispering Valley mnie nieco rozczarowało. Gra okazała się ostatecznie średniakiem. Dam jej kciuk w górę, bo to nie była słaba gra, ale oczekiwania miałem inne i jednak po kolejne gry studia już nie sięgnę.

31.05.2026 10:44
Drenz
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Rzucę okiem na CALX i Fatekeeper, ale najprawdopodobniej większość czasu spędzę z World of Warcraft: Midnight.

CALX przeniesiono na październik. A szkoda, bo mialem na niego w czerwcu chrapkę. Ale na osłodę będzie Swan Song, czy Comatose lub Alaric. Plus jeszcze wychodzi kilka ciekawych tytułów nieujętych w tekscie

30.05.2026 09:30
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Mouse P.I for Hire
Fallen Aces
Dreams in the Witch House
Final Print
Nosebound
Midnight Files
Cat Detective Albert Wilde
Jason Maxx
The Last Case of John Morley
The Posthumous Investigation

28.05.2026 18:27
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image
7.0
PC

Urocza produkcja, w której przyjdzie nam łapać różnej maści insekty i wystawiać je w walkach. Wcielamy się w dziewczynkę o imieniu Hana, która ostatni miesiąc wakacji spędza w Parku Kabuto. W nim przeszukuje różne miejsca w poszukiwaniu owadów, które staną w szranki z innymi, należącymi do innych dzieciaków. Walka w drużynach z maks trzema zawodnikami toczy się na tamburynie z membraną. Owady przepychają się i wygrywają te, które zepchną z instrumentu przeciwników. Ale nie ma tu znamion walki turowej ani zręcznościowej. Każdy owad ma swoje parametry siły, obrony oraz energię (a konkretniej jej odnawianie). Jeśli wystawiamy do walki trzy chrząszcze to parametry sumują się. Przed walką doskonale widzimy jakimi owadami dysponuje przeciwnik i o jakim potencjale punktowym. Każdy owad ma też swój zestaw trzech kart, które można zagrać w trakcie potyczki. Gdy zaczyna się walka, co kilka sekund zmienia się tryb/faza - atakują nasze owady a przeciwnika się bronią, po czym dochodzi do odwrotnej sytuacji. Im większą siłę mają nasze owady tym szybciej przesuwają oponentów, ale tylko w fazie ataku. W trakcie tych przepychanek możemy zagrać wspomniane wcześniej karty, o ile pozwala nam na to energia, która odnawia się w zależności od naszych punktów - im większa, tym szybciej te punkty wzrastają i możemy zagrać odpowiednią kartę, która ma info ile potrzebuje punktów energii, by nią zagrać. A same karty to głównie czasowe lub permanentne zwiększenie siły bądź obrony o różnej mocy, pchnięcie przeciwnika (też o różnej mocy), obniżanie kosztów zagrania konkretnych kart, czy obniżenie chwilowe parametrów przeciwnika. Nie ma tutaj dużej różnorodności, ale to nawet dobrze, bo to tylko niepotrzebnie wprowadziłoby większy bałagan. Walki mogą trwać nawet kilka sekund, więc w prostocie siła.

Owady zbieramy w czterech miejscówkach. Początkowo zaczynamy na farmie. Aby dostać się do innych miejsc musimy kupić sobie lepsze kalosze w sklepie. W nim też zakupimy encyklopedię o owadach, siatkę, czy lupę - które odpowiednio zwiększają szansę na złapanie rzadszych okazów. Samo łapanie owada to prosta gra zręcznościowa, w której musimy kliknąć w odpowiednim momencie, aby punkt na pasku zatrzymał się na zielonym fragmencie (niebieski to przybliżenie). W sklepie można kupić miód, który spowalnia ruch na pasku, przez co łatwiej trafić w zielone miejsce, ale skorzystałem z niego tylko raz. Pieniądze na zakup rzeczy ze sklepu mamy z wygranych walk. Oprócz tego wygrywamy słodycze, które służą do zwiększania parametrów naszych owadzich zawodników (do maksymalnie 20 poziomu). Słodycze także zdobywamy sprzedając złapane owady, których nie chcemy w naszym zespole. Owady są różnorodne - mamy chrząszcze, biedronki, pszczoły itd. Każda ma swoje parametry, ale ja wybierałem te z potencjałem na dużą siłę.

Oprawa audiowizualna jest grubo ciosana, ale mega sympatyczna. Bije z niej ten dziecinny, wakacyjny klimat. Nie ma tutaj przemocy, mikropłatności, ptw, czy zbędnych rzeczy. Gra jest tania, prosta i przeznaczona dla każdego, więc spokojnie mogą się w nią zagrywać i dorośli i dzieci. Osiągnięcia też są łatwe do zdobycia. Szkoda tylko, że po 3-4 godzinach mamy wszystko odblokowane i zostaje nam tylko kombinowanie z tworzeniem drużyny opartej na innych parametrach, ale to i też nie jest na długo. Brakowało mi również możliwości porównania nowo zdobytych owadów z tymi w zespole podczas odrzucania/zostawiania owadów.

W Parku Kabuto spędziłem miło czas, dziecku też się gra spodobała. Szkoda, że jest tylko po angielsku. Oczywiście ów tytuł polecam. Cena jest adekwatna do zawartości. I nie jest to gra RPG jak pisze w encyklopedii.

post wyedytowany przez Drenz 2026-05-28 18:29:52
27.05.2026 19:32
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Titanfall 2 - gra nie jest długa i akcja jest tak skondensowana, że nim się obejrzysz i już ją ukończysz. A to ciebie zacheci do odpalenia kolejnej gry i moze wrócą chęci :)

27.05.2026 10:55
Drenz
odpowiedz
4 odpowiedzi
Drenz
51

Silvaren Fakt, nieco unikalny, bo rzadko można na coś takiego natrafić a jak już się trafi to raczej nie do końca jest RPG jakby chcial twórca (np gra Venator https://store.steampowered.com/app/2625880/Venator/ )
WeCreateWorlds Z takich piselowych warto też mieć oko na Code of the Savage https://store.steampowered.com/app/673100/Code_of_The_Savage/
Gość już robi grę trochę lat, ale chyba jest bliżej końca.
I oprocz Lair of the Laviathan też jest jakas gra w takich klimatach, ale wylecial mi tytuł z głowy.

27.05.2026 09:07
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Czemu nie w temacie? :)
Pisalismy o niej bo to przecież RPG :) To też jeden z tych tytułów, na który bardzo czekam.
A jak juz jestesmy przy pixel arcie:
https://store.steampowered.com/app/3005660/Scribe_RPG/

25.05.2026 19:06
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Adamus Pamiętam faceta. Lubiłem zresztą ten program, nawet za dzieciaka, który nie lubił gadających głów, to prowadzący miał taki swój styl i coś co przyciągało. RIP, ale swoje przeżył.

25.05.2026 19:03
Drenz
5
odpowiedz
15 odpowiedzi
Drenz
51

Tacy to nic. Najgorsze i tak są oszołomy, które mają 0,1 czasu z grą i piszą, że gra jest taka i owaka i jeszcze są kuratorami (np. taka Aga, co pisała opinie specjalnie z błędami, czy fidelioPL, który to gość miał o sobie jeszcze takie mniemanie i chodził z dupą w chmurach - na szczęście już mało co piszą).

23.05.2026 18:40
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Critical reflex
Dear Villagers
DreadXP

A z deweloperów to mam wielu, ale większość z nich na razie stworzyło jedną bądź parę gier.

23.05.2026 13:15
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dzięki! Całkiem zapomniałem sobie o tym tytule. Zakupiony :)

20.05.2026 19:37
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Kupione, zainstalowane i czeka na trochę czasu.

19.05.2026 11:18
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Jak zapowiedzieli grę to też pisałem, że forma A Plague Tale byłaby tutaj najbardziej odpowiednia. Tylko z jeszcze mniejszą dawką przemocy w stosunku do ludzi (zastąpić ich w większości fantastycznymi stworzeniami) a iść w kierunku kreatywności gracza. Dałoby się to sensownie zrobić.

19.05.2026 09:26
Drenz
4
odpowiedz
6 odpowiedzi
Drenz
51

Do Thorgala syn Rosinskiego na pewno odzyska prawa. Jednak nie nastawiałbym się w najbliższym czasie na grę w tym uniwersum. Zresztą z Thorgalem jest ten problem, że bohater brzydzi się przemocą i poza skradanką lub nowoczesną przygodowką reszta gatunków nie bardzo pasuje. Co innego jakiś inny bohater w tym uniwersum, ale to znowu by nie miało takiej siły przyciągania, choć chciałbym się mylić.

19.05.2026 06:16
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

STRAYA – (16h, w trakcie) – FPS, w którym trafiamy do Australii końca lat 60. zanim australijski rząd zaczął interesować się zagrożonymi gatunkami. Ogólnie w zabitej blachami dziurze dostajemy różne zlecenia polegające na dotarciu w określone miejsce i zrobienie czegoś albo należy coś znaleźć bądź upolować. Możemy tam dotrzeć pieszo (niewskazane), konno, samochodem lub helikopterem. Po drodze jak i w okolicach poszczególnych miejsc trzeba mieć się na baczności, bo jesteśmy intruzem i jeśli jakiś dziki gad nas usłyszy lub zobaczy, to przeważnie nas atakuje. Nie mamy wtedy zbyt dużego wyboru i zwyczajnie trzeba delikwenta odstrzelić.

Świat jest w sumie otwarty i mamy pełną swobodę w jego zwiedzaniu. Niemniej trzeba uważać, bo zginąć jest bardzo łatwo. Już na starcie załatwiła mnie chmara komarów, bo nie byłem wyposażony w podręczny miotacz ognia wykonany z dezodorantu i zapalniczki. Potem załatwił mnie kangur a później już swoim jadem wielgachny pająk. Z każdą śmiercią tracimy część ekwipunku, kasy i broń, które potem możemy odzyskać, o ile w miejscu, gdzie uprzednio zginęliśmy znajdziemy worek z fantami. Nie ma tutaj fabuły, tylko same zlecenia i eksploracja. Czasami natrafimy na mapki z info o czymś ukrytym, do czego odnalezienia potrzebujemy wykrywacza metali, czy kompasu. Kasę możemy zdobyć nie tylko z polowań, ale i z łowienia ryb, poszukiwania złota, odnajdywania bydła, łapania kurczaków i odławiania krabów. Spanie w łóżku zmienia tylko porę dnia i nie regenerujemy życia.

Jak na razie gra wciąga, choć zarządzanie ekwipunkiem jest toporne i mało intuicyjne. Bowiem rzeczy manualnie przypisywać do podręcznych i odwrotnie. Sterowanie helikopterem też sprawiało początkowo trudności, bo niebyt czytelnie była opisana klawiszologia. Potem jednak nie stanowiło przeszkód. Paliwo też za szybko się wyczerpuje a swoje kosztuje. Niemniej warto i będę sobie na spokojnie kontynuował rozgrywkę, tym bardziej, że dużo tutaj do roboty a zlecenia są w miarę urozmaicone.

1989 After War (3, w trakcie) – platformówka akcji, w którym przemierzamy postapokaliptyczny świat i eliminujemy napotkanych przeciwników. Do pokonania mamy kilka etapów, które kończą się bossem. Gra niby wygląda na łatwą, ale takową nie jest. Odradzający się wrogowie potrafią napsuć krwi i każdy checkpoint to ulga. A pokonując poziomy musimy być w ruchu, bo terytoria są skażone i jeśli osiągniemy duże promieniowanie, to też giniemy. A pozbyć się go można poprzez zebranie paczki z określoną ikonką lub podczas punktu zapisu. Grafika pikselowa jest miła dla oka. Muzyczka też.

Dreadwoods Gatekeeper – gra na która czekam i poprosiłem twórcę o dostęp do playtestów. Ograny fragment to początkowy wycinek, który w przyszłości będzie pewnie wersja demo. Szykuje się fajna gra będąca przygodowym symulatorem strażnika bramy. Przeprowadzamy kontrole wozów, patrolujemy okolicę i przede wszystkim próbujemy przetrwać noc. Jest ciekawie. Widać tu duży potencjał na coś ciekawego, choć będzie trochę powtarzalności. Niemniej czekam na pełna wersje.

Card Hog (5h, ukończona) - Z pozoru prosty mix karcianki i planszówki, w której uroczym prosiakiem poruszamy się w liniach prostych góra dół, prawo lewo napotykając na swojej drodze różne karty: wrogów, oręża, zaklęć, mikstur, ulepszeń itd. I tak krążymy po planszy, aby jak najpóźniej zginąć. Jest kilka trybów rozgrywki - ucieczka przed ogniem, walka z apokalipsa zombie, multiplayer itd, choć trzon zabawy jest ten sam. Z czasem jednak wkrada się nuda i nie ma tutaj chęci rozegrania kolejnej rundki. 6/10

17.05.2026 09:36
Drenz
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Nie oglądam tego szajsu, ale dziś przeczytałem, że polskie jury dało 12 punktów ludobójcom. Wstyd to mało powiedziane...

16.05.2026 20:25
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

W młodości było wiele takich gier a z ostatnich to Balrum, Northern Journey, czy Dead Beacon.

15.05.2026 02:34
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Przeszedłem, ale tam za mało się dzieje w tym temacie, by wylądowało to na liście.

15.05.2026 02:27
Drenz
14.05.2026 12:34
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Gość nie ma pojęcia o grach w ogóle, bo nieraz przewijały mi się jego durne wypowiedzi, że jak mu sie nie podoba, to musi być szmelc.
A akurat ten survival jest dobrze oceniany. Ma swoje mankamenty, ale ogółem jest dobrze odbierany. Ja sam mam go na liście życzeń i w sumie teraz ogram za grosze.

13.05.2026 15:45
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Tego ministerstwa zdrowia, które swoimi decyzjami przepaliło miliardy złotych a swoimi wytycznymi doprowadzili do dziesiątek tysięcy nadmiarowych zgonów a w szczycie pandemii wypłacali sobie wysokie nagrody?

12.05.2026 13:34
Drenz
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Hatred, seria Styx, Overlord, Lucius, Postal, Christmas Massacre, Manhunt

12.05.2026 12:04
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Zły przykład z tym alfonsem, bo sutenerstwo jest zakazane prawnie. Natomiast "okazywanie wdzięków" już nie. I dodatkowo nie jest opodatkowane i tu US ma pole do popisu, by osoby tak zarabiające opodatkować. Tym samym panie na miejscu zostawia kasę tutaj.
Poza tym dzięki AI mogą powstać nowe technologie, które będą wymagać do np. produkcji ludzi.

post wyedytowany przez Drenz 2026-05-12 12:11:54
12.05.2026 08:38
Drenz
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Dużo dobra. 
Jak już grasz czasami na PC to polecam polską, piękną produkcję w duchu Another World, Heart of Darkness i Flasback czyli The Way. Akurat teraz można nabyć ją za zawrotne 4 zł. https://store.steampowered.com/app/311010/The_Way/?l=polish

12.05.2026 08:33
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Wątek o cyckach, więc muszę i ja zostawić po sobie ślad ;)

11.05.2026 19:38
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Cały jej gameplay, czyli możliwość chodzenia i klikania w element interaktywny, ewentualnie jeżdżenia na jakimś wehikule, nie pozwala jej zaklasyfikować do żadnego gatunku gier. Bo to nie jest nawet gra.

A czym jest, jeśli nie jest grą?

post wyedytowany przez Drenz 2026-05-11 19:39:08
11.05.2026 17:59
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Możesz edytować listę i dodać opis w każdym momencie.
W sumie takie listy nie są prywatne, skoro się je publikuje i jest możliwość ich skomentowania, z czego oczywiście korzystamy :)

11.05.2026 17:36
Drenz
odpowiedz
3 odpowiedzi
Drenz
51

Jest miejsce na opis. Albo zmień nazwę top listy albo dodaj opis, w którym uściślisz dlaczego taki wybór. I nie będzie wtedy nieporozumień...

11.05.2026 14:50
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Miłego grania :)
Gra jest świetna. Wybory mają faktycznie znaczenie. Należy też pamiętać, że z racji codziennego życia studenta-bohatera wiele rzeczy będziemy powtarzać (nauka, odwiedziny biblioteki) a tajemnicze zdarzenia będą ujawniać się z czasem.

06.05.2026 20:04
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Przestałem grać, ale pewnie do niej wrócę, by skonczyc tryb fabularny, aczkolwiek aspekty survivalowe ma słabe. Gdyby człowiek jadl tyle co bohater to by nigdy nie przymierał głodem - wręcz roztył się. I serio kilka kawałków mięsa z kapibary? Rażących głupot jest znacznie więcej.

06.05.2026 19:59
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Frostpunk na 100% nie ma takich liczb. Wątpię by przebili granicę 10 mln egzemplarzy. Boom na House Flipper pojawił się gdy był rozdawany za darmo. Zresztą wszyscy pochwaliliby się sprzedażą gdyby była duża.

05.05.2026 06:08
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

Menace from the Deep (31 godzin, ukończona) - Gracze piszą, że gra lepsza pod każdym względem od Slay the Spire. I im wierzę, bo w StS nie grałem, ale po obejrzeniu gameplayu z rozgrywki faktycznie widać w Menace from the Deep więcej dodatkowej zawartości i pomysłów, pomijając, że karcianka w klimatach dzieł Lovecrafta wygląda bardziej stylowo i przyjemniej dla oka.

Tryb fabularny zabiera nas do Innsmouth, w którym jako tajemnicze stowarzyszenie nazywające siebie Ćmami bada coś, co w mieście i okolicach sprawia, ze ludzie wariują, zamieniają się w potwory i wszechobecny jest niepokój i szaleństwo. Odkrywają wkrótce obelisk i drzemiącą w nim moc. Ogólnie fabuła czterech liter nie urywa i zwyczajnie jest tylko zapychaczem. A szkoda.

Rozgrywka polega na układaniu kart z talii podróży na odpowiednich polach. Mamy głownie takie jak karty z potworami, mieszkańcami, czy specjalnymi wrogami, z którymi walczymy, gdy zagramy tę kartę podróży na pusty slot. Oprócz nich są karty motelu, w którym możemy zyskać kilkanaście punktów życia, ulepszyć kartę lub pozbyć się takowej z talii, muzeum, w którym możemy zyskać za darmo stały artefakt lub rzadka kartę, magazyn, który możemy okraść z określonych zasobów lub je kupić, kartę handlarza, u którego kupimy artefakty stałe, jednorazowe lub karty, a także karty szpitala psychiatrycznego, w którym możemy odzyskać punkty poczytalności za określoną cenę, a także karty zdarzeń, w których podejmujemy decyzje mające wpływ na to, czy coś stracimy, czy zyskamy. Jest też karta losowa, która przyniesie nam walkę, zdarzenie, czy miejsce. Istotna rolę odgrywa karta związana z uzupełniniem paliwa. Zagranie karty podróży zużywa 1 lub 2 punkty paliwa - gdy nam ich zabraknie, to giniemy. Dlatego co jakiś czas trzeba za odpowiednią kwotą uzupełnić paliwo. Na końcu podróży czeka na nas starszy bóg - boss, którego należy pokonać, by przejść do kolejnej lokacji aż w trzeciej głównej lokacji na końcu spotkamy się z Cthulhu.

Gdy wybierzemy kartę walki/bójki to trafiamy na plansze z turową walką, w której mierzymy się albo z potworami albo z mieszkańcami. Każdy rodzaj wroga ma swoje specjalne umiejętności, odporności, słabe punkty. Jednak po pewnym czasie nie będą stanowić dla nas tajemnic. Są gangsterzy, wieśniacy, ryboludki, wielkie i małe pająki, kultyści i wielu innych. Dostosujemy zagrywane karty, jakie wylosujemy z talii, aby po prostu przetrwać potyczkę.

Mamy trzy postacie do wyboru: Pierwsza jest detektyw, który ma umiarkowane punkty życia i poczytalności oraz jako jedyny posiada towarzysza - psa. To w sumie najlepsza postać na start, bo jest dość uniwersalna a pies odciąga nieraz uwagę wrogów. Druga jest kultysta, który posiada najwięcej punktów życia, ale mało punktów poczytalności i specjalizuje się w zadawanie obrażeń poprzez krwawienie oraz urazy oraz inne negatywne efekty nakładane na wrogów i jako jedyny posiada żądzą krwi, która wpływa na moc niektórych kart. Profesor z kolei ma największą poczytalność, ale mało punktów życia, ale specjalizuje się w przywoływaniu pomocniczych stworzeń i alchemii, która specjalizuje się przeważnie w zatruciach. Każda z postaci ma swoją określoną talię kart, możemy dobrać również styl talii - na ofensywny, agresywny, defensywny, takie z wykorzystaniem sztuczek lub specjalnych kart. Ponadto każda zaczyna ze zdolnością początkową i artefaktem bądź artefaktami (jeśli sobie rozwiniemy odpowiednie budynki). Standardowo mamy określone punkty życia, poczytalności, punkty paliwa i pieniędzy. Startowy ekwipunek zwiększamy poprzez zdobywanie zasobów (karty podróży: magazyn), z którym budujemy określony budynek i potem jego ulepszenie, które daje dodatkowe bonusy na starcie każdej podróży.

Gra jest powtarzalna, ale pomimo tego, ze jestem uczulony na grind, to nie odczuwałem go tutaj aż tak bardzo. Walki są na tyle fajnie zrobione, że podejście inną postacią, z innym stylem talii a także losowością sprawia, że podróże nieco różniły się od siebie. Nawet teraz, pomimo, że tryb fabularny ukończyłem, odpalam sobie jeszcze grę, choćby nawet by później zdobyć wszystko na 100%. Jest to zwyczajnie miły zabijacz czasu. Jeśli wyjdziemy w trakcie gry, powracamy później do tego samego miejsca (wyjście w trakcie walki to jej późniejszy start). Tłumaczenie na polski jest w porządku, błędów technicznych nie uświadczyłem. Jedna podróż do trzeciego bossa to około godziny czasu. Ogólnie: polecam. 8/10

Last Report (1,5 godziny, ukończona) - Gra z dobrym pomysłem wyjściowym, ale ograniczona przez gameplay, co ostatecznie wpływa na całokształt. W „Last Report” wcielamy się w strażnika leśnego na nocnej zmianie, którego głównym zadaniem jest sprawdzanie raportów w postaci zdjęć z kamer w parku i ich prosta analiza. Jednak z czasem raporty staja się coraz dziwniejsze i zaczynają się dziać niepokojące zdarzenia.

Ogólnie fabularnie gra jest nawet w porządku. Na początku jest całkiem swojsko – wracamy z urlopu, gadamy z najlepszym kumplem, wręczamy mu upominek z wakacji w postaci flaszki, poznajemy nowicjusza itd. W międzyczasie sprawdzamy raporty. Polega to na kliknięciu na stos papierów, przeniesieniu go na ekran i zaznaczaniu z jakim wykroczeniem mamy do czynienia, czy nie zawiera błędów lub nie jest przestarzały. I tak w kółko. Co trzy wysłane raporty przychodzi nam potwierdzenie z wyliczoną procentową skutecznością. Co jakiś czas nasza pracę przerywają w pełni liniowe zdarzenia. I tak do końca. Przy zakończeniu mamy jedyny wybór w grze, ale też to, jak skrupulatnie uzupełniamy raporty też ma rzutować na zakończenie.

Gra bazuje na produkcjach, w których przyklejeni do ekranu odszukujemy anomalie. Tutaj jest tylko ta różnica, że raporty mają już dołączony screen z kamer i nie widzimy obrazu na żywo. Patrzymy i analizujemy działania po fakcie, choć też oczywiście nie do końca, ale nie będę zdradzał późniejszych zdarzeń. Jest dość liniowo. Trudno mi stwierdzić, czy gra ma jakąś losowość w fabule, bo gdy dwa razy powracałem do gry po ponownym uruchomieniu, to trochę mnie cofała do tyłu (trudno się rozeznać, gdzie gra się zapisuje) i zdarzenia były identyczne. Zgaduję, że chyba tylko raporty są losowe a wszelkie wydarzenia fabularne jak odwiedziny strażników, sytuacje przy domku i w środku oraz rozmowy są z góry ustalone. Za jakiś czas zagram w „Last Report” ponownie, aby zobaczyć inne zakończenie (nie ma opcji powrotu do ostatniego zapisu). Nie ma tutaj też zarządzania czasu co pojawia się w tego typu produkcjach.

Gra jest w klimatach horroru, są obecne jump scary oraz budowanie atmosfery niepokoju, której w sumie zbytnio nie uświadczyłem. Tylko jeden wyskok mnie wzdrygnął i tyle. A tak mamy powtarzalne czynności. Urozmaicić można sobie gra w zbieranie spadających jabłek i próbami odszyfrowania pewnej wiadomości lub naprawienia pliku. Nie jest to wiele. Nie wykorzystano nawet momentu, w którym latarką próbujemy zlokalizować coś, co weszło nam do chatki. Podobnie z istotą pukająca nam głową w szybę – otwieranie drzwi nic nie daje, nic nie można zrobić, bo to jest ustalone z góry. Brakuje tutaj zwyczajnie reakcji gracza na niektóre zdarzenia. Gra wypada dużo gorzej niż takie Abtos Covert. Gry są w niemal tej samej cenie, ale „Last Report” nie ma do nie startu. Pomijam grafikę, ale w grze o greckim strażniku posterunku w lesie wiele rzeczy jest responsywnych. Tam pilnujemy, aby generator prądu nam nie wysiadł, z kamer widzimy, skąd nadchodzą zjawy, aby móc się przygotować na ich przyjście, reagujemy na stukoty w klimatyzacji itp. I napięcie związane z niepokojem jest przez cała rozgrywkę pomimo powtarzalności.

W sumie zasiadłem do tej recenzji z tym, że zostawię pozytyw, ale w trakcie pisania przypomniałem sobie właśnie o zbliżonej grze jak Abtos Covert, czy innych produkcjach, w których mamy symulację jakiegoś zawodu i uwikłaliśmy się w spiralę zdarzeń, które piszą dla nas czarny scenariusz i walczymy z przeznaczeniem. I „Last Report” wypada z nich jednak najsłabiej. Są oczywiście różnice, są inne naciski na odmienne elementy rozgrywki, ale mimo wszystko w tamtych grach od razu chciałem powtarzać, by spróbować odblokować inną ścieżkę i poznać kolejne rozwiązania fabularne – tutaj już nie. 4/10

Tobla: Divine Path (3,5 godziny, ukończona) - Pierwszoosobowa gra logiczna w minimalistycznej, miłej dla oka oprawie audiowizualnej. Rozgrywka polega na podnoszeniu bloczków, przemieszczaniu ich w odpowiednie miejsca, aby ostatecznie dojść do wyjścia. Utrudnieniem tutaj jest to, że przenieść możemy tylko czarne bloczki/kule. Pozostałych nie możemy podnieść, ale możemy „strzałem” z ręki podmienić je miejscami – na miejscu czarnego bloczka pojawi się np. szary bądź z kryształem zasilającym, a na ich miejscu pojawi się czarny. Większość rozgrywki polega na tym, by nosić czarne bloczki/kule i podmieniać je odpowiednimi, innymi elementami. Aby nie było za łatwo – będą utrudnienia w postaci barier, które zablokują nam zmianę miejsc lub umiejscowienie czarnej kuli będzie w miejscu dla nas niedostępnym. Wtedy trzeba kombinować jeszcze z odpowiednim wyczuciem czasu przy podmianach bloczków. Z każdą kolejną łamigłówką mechaniki rozgrywki zostaje rozwinięta o nowe możliwości i robi się trudniej. I dobrze. W końcu na tym polegają dobre gry logiczne.

Podczas rozgrywki wysłuchamy monologów pewnej bogini, przez którą trafiliśmy do tego świata. Choć aktorka podkładająca głos dobrze wywiązała się ze swojej roli, to jednak z czasem nie czekałem na to, co powie, tylko przechodziłem do kolejnej lokacji z łamigłówką. Ogólnie Tobla, to gra na kilka godzin. Audiowizualnie przyjemna, tania w promocji i warta zagrania, jeśli preferujemy tego typu gry. 7/10

Idols of Ash (1 godzina, ukończona) - Hit na Steamie, którego nie ma w golowej bibliotece. Nieskomplikowana gra, w której wyposażeni w hak wspinaczkowy schodzimy w głąb potężnej struktury. Przeważnie będziemy zahaczać hakiem kotwiczką odpowiednie miejsce i spuszczać się na linie, skakać między kamiennymi platformami itp. Brzmi prosto, ale pojawia się pewien problem pod postacią gigantycznej stonogi. Dla ów robala jesteśmy smacznym kąskiem i od kiedy nas zobaczy będzie nam towarzyszył w podróży. Tym samym mamy presję czasu, by schodzić jak najszybciej i dotrzeć do celu. Robi się naprawdę ciekawie.

Grę zaczynamy na poziomie normalnym, który ma punkty zapisu w postaci świecących na zielono struktur, które zawierają popiół. Wdychamy go i czytamy pojawiający się tekst. W przypadku śmierci zaczniemy od tego miejsca z popiołem. Podczas schodzenia napotkamy ich kilka. Ponadto podczas naszej eskapady możemy napotkać świecące ogniki, które przywracają punkty życia. Ogólnie ten tryb jest dość prosty. Gdy ujrzymy zakończenie, odblokujemy tryb hardkorowy i tu już zaczną się schody. Raz, że nie ma już checkpointów a dwa - stonoga jest znacznie szybsza. Praktycznie ciągle trzeba być w ruchu. Pisząc niniejszą recenzję jestem w trakcie rozgrywki w tym trybie, ale jeszcze nie dotarłem do końca. Gdy ukończymy grę na tym poziomie trudności, odblokujemy kolejny tryb. Tak więc jest solidna powtarzalność i wyzwanie.

Audiowizualnie jest oszczędnie, ale bardzo klimatycznie. Grafika niczym z PSX, dobry dźwięk i niezła muzyka pod koniec. Sterowanie jest proste i intuicyjne. Błędy popełniałem tylko podczas pośpiechu i z mojej nieuwagi, szczególnie gdy stonoga była coraz bliżej. To, że gra potrafi dostarczyć emocji mam w postaci dowodu będącym spoconymi dłońmi. Zawsze mi się to objawia, gdy oglądam produkcje związane z dużą wysokością. W grach praktycznie mi się to nie zdarzało, aż do teraz.

Gra jest tania, mega satysfakcjonująca i jak najbardziej ją polecam. Gdy ją ukończymy, przekonamy się, że to także opowieść o dotarciu w głąb własnego JA. 8/10

Puppet House (2 godziny, ukończona) - przyjemna przygodówka FPP w klimatach horroru. W swoim gatunku na pewno wyróżniająca się bohaterem z krwi i kości, który reaguje na to co się dzieje a nie jest tylko niemym świadkiem wydarzeń, które jego dotyczą. To największy plus ów produkcji, ale tych jest jeszcze kilka.
Fabularnie gra, jak na gatunek przystało, zabiera nas do nie do końca opuszczonego domostwa, w którym okazuje się, że karty rozdaje "żywa" marionetka. Głównym celem jest odszukanie młodego mężczyzny, który zniknął w tych okolicach. Z biegiem czasu odkrywamy, co tu się wydarzyło. Ogólnie standard, ale z dobrze poprowadzoną historią.

Głównym elementem rozgrywki jest rozwiązywanie łamigłówek. Te, niestety, są banalne i niemal do każdej znajdziemy gdzieś rozwiązanie. Taki to już standard tego typu gier. Ale rozumiem też twórców - musiały być nietrudne, aby nie ucierpiała dynamika rozgrywki. W grze będzie też kilka sekwencji QTE, ale na szczęście nie trzeba mieć refleksu niczym Lucky Luke. Od razu też dodam, że gra nie jest survival horrorem i w sumie takowych elementów tu nie znajdziemy. Co prawda w początkowych etapach może pojawić się niepokój, ale koniec końców "Puppet House" to taki chillowy horrorek.

Dużym plusem jest oprawa audiowizualna. Domostwo jest dopracowane, to nie cztery ściany i dwa meble na krzyż. Ewidentnie widać, że przez lata wśród tych czterech ścian i okolicy dużo się wydarzyło. Assety pewnie w większości tworzyli deweloperzy a nie są darmówkami ze sklepów unity itp. Dźwiękowo też mi się podobało i nawet dubbing - w końcu gramy gliną po przejściach. Przejście gry to dwie godzinki, czyli w sam raz. Nie ma tu dłużyzn i przeciągania rozgrywki na siłę, co często robi taki Blobber Team. W Puppet House jest krótko, ale zwięźle. Ogólnie - polecam. 7/10

Terminal Mass (2,5 godziny, ukończona) - przyjemny średniaczek. FPS, który nie odkrywa koła na nowo. Nie jest to retrostrzelanka, czy jak kto woli nazwę boomer shooter. Ot zwyczajny FPS z grafiką stylizowaną na produkcje sprzed ponad ćwierć wieku. Trafiamy do domeny, w której musimy zwiedzić trzy lokacje. Każda z nich ma 4 lub 3 misje do rozegrania. W pierwszych zazwyczaj musimy wyeliminować określoną liczbę istot, którymi są wypełnione korytarze poszczególnych miejscówek. W kolejnych oprócz ich likwidacji musimy zniszczyć konkretną liczbę pewnych struktur lub znaleźć na końcu schemat odblokowujący kolejny poziom giwer. Na końcu zmierzymy się z bossem.

Sama rozgrywka jest banalna. Gra praktycznie nie jest wezwaniem. Istoty są proste do ustrzelenia. Jedynych, jakich musimy się obawiać to tych strzelających, ale w całej grze spotkamy ich zaledwie kilka. Za mało. Reszta zazwyczaj ma jeden atak polegający na biegnięciu w naszym kierunku. Trzecim atakiem dysponują lewitujące byty na wzór meduz, które ultradźwiękami tylko przeszkadzają w strzelaniu. Bossowie też nie stanowią wyzwania, choć przy drugim jest "zwrot akcji" po hipotetycznym pokonaniu go. Z bossów wycinamy ich fragmenty, by w kwaterze głównej umieścić je na pewnych ołtarzach. W sumie w całej grze najbardziej podobała mi się walka z pierwszym bossem.

W grze mamy multum broni do sprawdzenia. Jeśli mamy za sobą misje ze schematami, to liczba pukawek, których można użyć zwiększa się ponad dwukrotnie. Szkoda tylko, że misje i poziomy są krótkie i większości nawet nie sprawdzimy, ale sądzę, że jak jakaś się spodoba, to będziemy jej używać do końca. Jest kilka możliwości do wyboru noszenia dwóch spluw naraz, z czego przede wszystkim korzystałem. Z kolei poziomy wyglądają podobnie, choć zmienia się nieco sceneria, ale większość jest korytarzowa. Trzeci, będący wnętrznościami bestii, jest urozmaicony tym, że nosimy maskę gazową.

Graficznie jest stylizacja na gry sprzed wielu lat, ale jednak trochę przesadzono z retrowością, co przy pierwszych lokacjach nieco męczyło oczy. W ustawieniach zmiany niewiele dały. Dźwięk jest domyślnie ustawiony za cicho. Ponadto gra ma w poziomach z kanałami błąd polegający na wywalaniu do pulpitu przy pierwszym oddanym strzale. Sposobem okazało się pozwolenie wrogom na zaatakowanie nas i wtedy ów bug nie pojawiał się. Ogólnie grało się całkiem przyjemnie. Jest łatwo, ale też czasami lubię tego typu rozgrywkę, by zwyczajnie się zrelaksować. Do tego gra ma bardzo atrakcyjną cenę jak na minimum półtorej godziny rozgrywki. 5/10

Somnifuge (3,5 godziny, porzucona) - Ogólnie Somnifuge to gra polegająca przede wszystkim na odszukiwaniu właściwej drogi w zagadkowych labiryntach, które niejednokrotnie są wypełnione łamigłówkami, bądź w których musimy unikać wrogich istot. Trochę mnie męczyła aż w końcu pojawił się poziom w szpitalu. Tam, po wielu podejściach zdecydowałem się zrezygnować z gry. Ogólnie na tym poziomie unikamy szalonej pani medyk, którą zwabia każdy dźwięk, gdy włączamy dźwignię otwierającą drzwi i drukujemy podpowiedź z komputera. To najmniejszy problem, bo zawsze wtedy w pobliżu jest szafka, w której możemy się na chwile ukryć. Gorzej, gdy poruszamy się po korytarzach. Jej obecność sugeruje ciemna mgła. Tylko, gdy ona się pojawia to trudno zorientować się skąd pani medyk nadchodzi. A po drugie wtedy wszystko się zlewa z grafiką co utrudnia szukanie właściwej drogi. Jeśli wejdziemy do złego pokoju, gdzie nie ma szafki, lekarka nas zabija i zaczynamy poziom od nowa. Poziom powtarzałem wiele razy. Miałem już ustaloną drogę, co robić, ale i tak każdy nowy otwarty korytarz to niewiadoma i miałem jakiegoś kurde pecha, że ciągle na nią natrafiałem. Przy kolejnym podejściu wybierałem inną drogę, dochodziłem dalej, ale potem znowu ona. I zaczynanie od nowa. A idź pan w ch... A mam za sobą wiele survival horrorów, ale ten zirytował mnie jak kiedyś gra Vilomah, gdzie stara wiedźma pojawiała się z d....

Potem obejrzałem sobie gameplay i jak zobaczyłem, co jest później, to nawet może i dobrze, że zrezygnowałem, bo potem jest błądzenie po klatce schodowej. Trochę szkoda, ale od początku Somnifuge mnie nie przekonywało. Nieco grałem na siłę, robiłem długie przerwy. Po śmierci często wyłączałem grę. Niby ma dość ciekawe łamigłówki, ale coś tu nie pykło. Chyba zaczynam też mieć zmęczenie materiału taką stylizowaną grafiką. Może kiedyś do niej wrócę i mnie wciągnie (co czasami miało miejsce), ale na razie mimo wszystko nie polecam.

post wyedytowany przez Drenz 2026-05-05 06:09:36
05.05.2026 05:59
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Dzięki za sugestie. Na dniach pododaję to i owo :)

01.05.2026 12:39
Drenz
👍
3
odpowiedz
Drenz
51

Dodane

30.04.2026 15:46
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dokładnie. Same dobra. Ja bym jeszcze dorzucił/zasugerował:
Midnight Fight Express
The Beast Inside (Poza Cronos zjada każdą grę Blooberów na śniadanie)
Deep Sleep Trilogy
Puppet House (wysokie oceny)
The Way (polskie Another World)
Call of Juarez 2 i Gunslinger - obie lepsze od jedynki

Painkiller wywalony. Co do reszty... no nie wiem. Dla mnie takie tło wydawnicze. Nic czym by się można na poważnie chwalić. Trek to Yomi moooze
Łosiu Postal Brain Damaged i Blood West to musy :)

post wyedytowany przez Drenz 2026-04-30 15:48:59
30.04.2026 13:37
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

I gra wlatuje do koszyka na premierę.

30.04.2026 13:25
Drenz
👍
1
odpowiedz
Drenz
51

Dodane

30.04.2026 13:21
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

A w jakim tierze byś umieścił?

Edit: Dodana. W sumie odbioru nie miała zbyt dobrego.

post wyedytowany przez Drenz 2026-04-30 16:01:19
29.04.2026 15:46
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Zastanawiałem się nad nią, ale jednak tej końcowej wieży nie potraktowałem jako latarni, tylko jako specyficzną wieżę. Podobnie jak w niedawno premierowym Foreign Sun.

29.04.2026 15:12
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Dodane :)

29.04.2026 15:12
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Dzięki :) W najbliższym czasie będą listy z akcją w Australii (tych jest niewiele), z akcją w morskich głębinach, gier w stylu Dorfromantik, z akcją na pustynii, czy też chodzi mi po głowie lista z oryginalnymi protagonistami, bo ile jest gier, w których wcielimy się w lotopałankę karłowatą, czy w gastroenterologa? :) Ogólnie mam kilka pomysłów.

29.04.2026 13:06
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Mogę podrzucić jeszcze z 50 tytułów ;)

29.04.2026 08:05
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Gdyby ktoś chciał sobie coś dodać do listy życzeń, to linkuję gry z listy i takie, których nie można było dodać, bo nie ma ich w bazie:

https://store.steampowered.com/app/951770/Forsaken_Realms_Vahrins_Call/
https://store.steampowered.com/app/2709410/Esantirion_Secret_of_the_Deep/
https://store.steampowered.com/app/3892510/Asterfel/
https://store.steampowered.com/app/3707530/The_Vernyhorn/
https://store.steampowered.com/app/1968940/Nazralath_The_Fallen_World
https://store.steampowered.com/app/1010910/Empire_Patron/
https://store.steampowered.com/app/1739080/Sword_Hero/
https://store.steampowered.com/app/3965710/Seal_Of_Destiny/
https://store.steampowered.com/app/2855590/Knights_Path/
https://store.steampowered.com/app/2244780/Abyss_World__Apocalypse/
https://store.steampowered.com/app/1428600/Stormrite
https://store.steampowered.com/app/3787470/Hermit
https://store.steampowered.com/app/4176140/End_of_Eden/
https://store.steampowered.com/app/2155320/BlackThorne_Keep/
https://store.steampowered.com/app/3347120/Above_the_Cloud_Time_Bound_Mansion/
https://store.steampowered.com/app/2927740/Tears_of_Tiamat/
https://store.steampowered.com/app/3271120/Dragon_Khan/
https://store.steampowered.com/app/1970040/Fibula/
https://store.steampowered.com/app/2392420/Wisplight/
https://store.steampowered.com/app/3245140/Hello_Sunshine
https://store.steampowered.com/app/2215710/Trinity_Of_The_Fabled/
https://store.steampowered.com/app/3846360/The_Goblin_Tavern/
https://store.steampowered.com/app/3180860/Blightscape/
https://store.steampowered.com/app/2550910/Crown_of_Kings/
https://store.steampowered.com/app/2052300/Glaciered
https://store.steampowered.com/app/2512550/CLASH/
https://store.steampowered.com/app/2373130/Dungeons_of_Edera_2/
https://store.steampowered.com/app/1823840/Illusion_Lands/
https://store.steampowered.com/app/3578900/Cursed_Crown/
https://store.steampowered.com/app/3516100/Tenebyss/
https://store.steampowered.com/app/3598620/Luminare/
https://store.steampowered.com/app/3936830/Bastionfall/
https://store.steampowered.com/app/3883910/La_Divina_Commedia/
https://store.steampowered.com/app/2977900/Eternal_Knight/
https://store.steampowered.com/app/3521570/Quiete/
https://store.steampowered.com/app/3507360/The_Longest_Tale/
https://store.steampowered.com/app/3270950/Echoes_of_Argora/
https://store.steampowered.com/app/4070520/Darkest_Days_Ventania/
https://store.steampowered.com/app/3543940/Aspiel_Edge_Of_Chaos/
https://store.steampowered.com/app/2910280/Peasant/
https://store.steampowered.com/app/2248150/Gunmetal_Gothic
https://store.steampowered.com/app/1818660/Kalyskah
https://store.steampowered.com/app/3449370/VANRAN
https://store.steampowered.com/app/4212650/Horns
https://store.steampowered.com/app/3729210/Oathbearer/
https://store.steampowered.com/app/3570470/Dark_Farts_Parody_Smell_Edition
https://store.steampowered.com/app/3418090/Deaths_Legacy
https://store.steampowered.com/app/4052840/AINUR
https://store.steampowered.com/app/2156330/The_Unfettered

29.04.2026 00:08
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Najbardziej liczę na Sword Hero, ale czekam też na Forsaken Realm. End of Eden ma być współczesną kopią Gothica, ale po tym co poczytałem na ich discordzie to tytuł ten jest dopiero w powijakach i zaczynam mieć co do niego wątpliwości, czy to wypali.

29.04.2026 00:04
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

sky0045 Ceną mogli trochę przeszarżować z powodów, które piszesz. Zresztą jak czytam na kartach Steam opinie odnośnie różnych gier, to im niższa cena, to gracze więcej są w stanie wybaczyć, co jednak nie ma miejsca przy drogich tytułach. A gdyby cenę ustawili wg opcji kursu walut, to w większości krajów na świecie cena byłaby większa, więc mogliby i więcej zarobić, ale większość twórców/wydawców nie chce się w tym zorientować i ustawiają cenę sugerowaną przez Valve.

28.04.2026 19:41
Drenz
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51

Cena wg nowego przelicznika Steam, ale w konwersji najgorszej dla nas. Z 7 zł taniej niż w euro i 5 zł mniej niż w funtach, w USA też taniej nawet z podatkiem a reszta bogatszych krajów od Polski ma o ok. 40 zł taniej, więc nie ma co się cieszyć, że 5 krajów płaci więcej niż my o te kilka złotych. Z drugiej strony to gra na kilkadziesiąt godzin a jak ktoś nie chce przepłacać to poczeka z pół roku i będzie już latać z 40% taniej lub kupi na jakiejś stronce z kluczami.

28.04.2026 19:29
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Na 100% też kojarzę, że przy pierwszych zapowiedziach pisali, że to będzie ich pierwsza gra AAA pomimo niewielkiego zespołu. Czy coś w ten deseń. I w sumie raczej też wygląda na coś większego niż AA.

28.04.2026 05:57
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

"Rodzenie" to nie żaden lekki, krótki ból. Jak ojcu odpadł taki kamień i zaczął wędrować to z bólu rzygał. Ból 10/10.

27.04.2026 20:41
Drenz
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Jeszcze crapy:
Land of War: The Beginning
Overdose WW2

25.04.2026 16:18
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Steamdb to podstawa. Podczas zakupów zawsze tam zaglądam by sprawdzić ceny gier, które mnie interesują - czy są najniższe w ostatnim czasie, czy polskie ceny nie są najwyzsze itd. Poza tym ma lepszą wyszukiwarkę niż Steam. Można zobaczyć też co ostatnio dodano na Steam. To plus łowcy gier i od czasu do czasu steampeek.hu (do wyszukiwania podobnych gier do wskazanej w wyszukiwarce) i nic więcej w tym zakresie nie trzeba.

23.04.2026 17:19
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Jedyny polityk, którego w sumie obserwowałem i szanowałem. I jak zobaczyłem tutaj to info to prostu szok. I smutek ;/

22.04.2026 14:08
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

To nie jest RPG. To, że ruch jest skokowy nie oznacza od razu, że to klasyczny erpeg, podobnie jak oznaczenie gry jako dungeon crawler. 
Nawet sprawdziłem sobie kartę steam i tam nawet sami twórcy nie piszą czegokolwiek o rpg. Ot roguelite z nastawieniem na akcję i strategię.

21.04.2026 12:50
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Ale duża część gry toczy się w Grecji i gdzieś tam jeszcze a na liście skupiłem się na produkcjach, których akcja w całości lub w większości dzieje się w Egipcie.

21.04.2026 12:46
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dzięki. Dodałem. Akurat ze starych TR części 3-6 nie ogrywalem.

21.04.2026 12:41
Drenz
😉
3
odpowiedz
Drenz
51

Z psieckiem nie ma może kupy roboty. Bowiem nie ma robota. Zostaje tylko kupa.

21.04.2026 08:18
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

To coś pomieszałem, ale to w sumie dawno było. Dodane plus jeszcze kilka gier.

21.04.2026 00:13
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Właśnie z tymi Serious Samami to nie do końca kojarzyłem, bo pamiętałem, że poza Egiptem były też misję z ośnieżonymi lokacjami itd. Teraz patrzę a ten First Encounter chyba w całości był w Egipcie. Lara i świątynia Ozyrysa jest. Reszta to tylko fragmenty są w Egipcie, więc nie brałem pod uwagę.

20.04.2026 23:00
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Niestety, chciałbym je przejść, ale już raczej nie będzie dane. Część ograna a część wskakiwała na listę, gdy wpisywałem tytuły i podpowiadało różne gry, które po sprawdzeniu odsiewałem lub dorzucałem do listy. Dlatego tym razem bez podziału na tiery. Lovecraft nie miał za dużo szczęście do filmów - większość to średniaki, ale taki Zew Cthulhu z 2005 mi bardzo się spodobał. Szkoda, że Szepczący w Ciemności tych twórców był już gorszy.

20.04.2026 22:30
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Powerslave jest, ale wrzuca ją jako Exhumed. Dzieci Egiptu - próbowałem dodać i w sumie chyba jakąś literówkę robiłem, bo teraz znalazło się więc dodałem do listy. Dzięki za Immortal Redneck!

20.04.2026 22:17
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

Dzięki!
Myślałem o tym, żeby zrobić dla gier z akcją w południowoamerykańskich klimatach. Niedużo takich gier jest, ale są. Czasami na pograniczu SF (Inca:) ). Z afrykańskimi byłoby trudniej, bo rzadko umieszcza się akcję w tamtych rejonach, choć od razu jak napisałeś to sobie przypomniałem kameruńską grę Aurion: Legacy of the Kori-Odan, polskie Dr Livingstone, I Presume?, czy oczywiście Far Cry 2. Może by coś się uzbierało sensownego.
Ale właśnie wole takie nietypowe listy robić, niż kolejne na podziały gatunkowe.
Na razie w przygotowaniu lista z gier z latarnikami lub latarniami w grach, z akcją w Australii, z akcją na pustyni i grach typu Dorfromantik.

20.04.2026 21:38
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dzięki. Dominują strategie oraz przygodówki w różnym stylu. Dużo staroci a z nowości już tak rzadziej deweloperzy sięgają po egipskie klimaty. Pewnie trudno niektóre gry zdobyć, choć na Steamie jest kilka remasterów staroci. Jak już Egipt się pojawia to raczej jako lokacja w jakimś rozdziale. Też fajnie, ale takich dziejących się głównie tam już tak dużo nie ma. Pomijałem też gry typu Luxor i inne klikadła. Kiedyś zabiorę się za listę z grami dziejącymi się tylko na pustyni :)

17.04.2026 19:42
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Od początku było wiadomo, że to będzie dziadostwo. Pierwsze wrażenie jest tylko jedno i je właśnie zaprzepaścili. Gra skończy jak Underworld Ascendant. A mogli w razie czego wydać jako wczesny dostęp i stopniowo dopracować swój produkt. Za wzór niech posłuży ich rodak - twórca Monomyth. Gość niemal w pojedynkę robi lepszą grę niż zrobili "weterani" Pankracowie.

17.04.2026 19:22
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Nagła premiera niczego dobrego nie zwiastuje. Jak miałem tego typu produkcje na liście życzeń, które zaliczyły nagłą premierę bez żadnych zapowiedzi okazywały się crapami.

16.04.2026 13:28
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Tak jest. Shadow +1

16.04.2026 13:00
Drenz
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51
Image

10 - Scott P.
4 - mohenjodaro, r_ADM, PersonifikacjaCienia
3 - Drenz
2 - Trumpf, Deton
1 - Benekchlebek, Fett, Wujek Face S.

15.04.2026 14:38
Drenz
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Lista uzupełniona o większość wspomnianych gier.

15.04.2026 14:36
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Teraz działa. Dzięki.

15.04.2026 13:54
Drenz
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51

Nie działa zapisanie edycji listy. Próbowałem wiele razy. Po każdym powrocie jest opcja przywrócenia niezapisanych ustawień i późniejsze zapisanie listy nie zapisuje jednak zmian. Dotyczy wersji na tel. Android

post wyedytowany przez Drenz 2026-04-15 13:55:25
14.04.2026 18:42
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

W który tier wrzucić?

14.04.2026 18:41
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Jedna luźniejsze inne mniej, ale trochę tego jest. A w tym roku jeszcze ma wyjść kilka ciekawych poza tymi, które wymienił T_bone jak Madness Afloat, Myth of Valderit, Call of the Elder Gods, The Fractured Shimmer itd., choć ja liczę, że końcem roku dostaniemy Dunwich Horror od autora świetnego Dreams in the Witch House.

14.04.2026 18:26
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

A dużo tam jest inspiracji Lovecrafta? I który tier? A, B?

14.04.2026 18:25
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Najlepsze, że to na 100% dodałem, ale zniknęło z listy. Już dodałem. Źle się na tel tworzy te listy.

14.04.2026 18:23
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Fakt. Zapomniałem o Stirring Abyss, ale już dodane. Dzięki.

14.04.2026 16:37
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Dodaję czyste The Sinking City i ciągle zostaje zastąpione dodatkiem :P

14.04.2026 10:56
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

r_ADM +1

14.04.2026 10:42
Drenz
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51
Image

6 - Scott P.
3 - mohenjodaro
2 - PersonifikacjaCienia, Trumpf, Deton, r_ADM, Drenz
1 - Benekchlebek, Fett, Wujek Face S.

12.04.2026 20:05
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Jakby co, to premierę WILL: Follow The Light przeniesiono na 7 maja.

12.04.2026 12:57
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Trumpf +1

12.04.2026 12:25
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

Pudła.
To serial produkcji hiszpańskiej.
(Na obrazku powinna leżeć kobieta)

12.04.2026 10:32
Drenz
odpowiedz
5 odpowiedzi
Drenz
51
Image

5 - Scott P.
2 - PersonifikacjaCienia, mohenjodaro
1 - Benekchlebek, Fett, r_ADM, Wujek Face S., Drenz

12.04.2026 09:07
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Królestwo

10.04.2026 09:49
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51
Image

Nie jest to miejscówka idealna na randkę. Wierzcie mi.

09.04.2026 14:01
Drenz
14
odpowiedz
Drenz
51

Co z tego, że za 100 zł? Cena nie jest wyznacznikiem jakości w grach.

09.04.2026 02:59
Drenz
😂
1
odpowiedz
Drenz
51

Tak jakby w giereczkowie cena miała wpływ na jakość...

08.04.2026 11:26
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

Od poprzedniego wpisu minął grubo miesiąc, ale niewiele grałem.

Najbardziej wciągnęła mnie relaksacyjna strategia Cascadia (41h, ukończona) - Strategia bazująca na popularnej grze planszowej, w której kładziemy płytki tworząc siedliska pięciu gatunków zwierząt: niedźwiedzi, lisów, jeleni, łososi i myszołowów. Siedliska tworzymy z płytek natury łącząc ze sobą określone środowiska jak góry, łąki, mokradła, rzeki i lasy, na które zagrywamy żetony określonych zwierząt. Im większe, tym więcej punktów za nie dostajemy, aczkolwiek należy pamiętać, że za zwierzęta dostajemy punkty w zależności od reguł gry. Na przykład niedźwiedzie mogą być punktowane na trzy sposoby: dostajemy punkty wyłącznie za pary, które nie sąsiadują z innymi niedźwiedziami, podobnie za grupy trzech osobników lub od jednego do trzech, przy czym te składające się z trzech dostają bonusowe punkty. Podobnie jest z innymi zwierzętami – punktowane są w różny sposób, o czym gra informuje przed rozpoczęciem rozgrywki.

Zasady gry są proste. Mamy zawsze 20 tur/rund. Na mapie mamy już trzy płytki natury. Każda płytka natury ma przypisany symbol zwierzęcia (do 3 symboli na jednej płytce natury). W jednej turze możemy zagrać jedną płytkę natury i jedno zwierzę przypisane do tej płytki (zawsze z czterech do wyboru). Przy czym jeśli dysponujemy żetonem natury możemy wybrać inne zwierzę lub je „przetasować”. Żetony natury dostajemy, gdy zagramy żeton zwierzęcia na płytkę natury z jednym symbolem danego gatunku. W ten sposób co turę wybieramy płytkę natury, aby tworzyć korytarze środowisk i zagrywamy zwierzęta zgodnie z punktacją, aby tych punktów zdobyć jak najwięcej.

A po co zdobywać punkty? „Cascada” to gra towarzyska i zwyczajnie możemy rywalizować z innymi graczami online (podanie maila) albo z kimś obok lub z komputerem. Maksymalnie może być czterech graczy. Ponadto mamy wiele scenariuszy solo do rozegrania oraz wyzwań, w których gramy z Si na specjalnych zasadach. Scenariusze z kolei mają na starcie jeden lub więcej celów, które trzeba spełnić, by scenariusz został zaliczony. Poza tym na Steam są też osiągnięcia, które można zdobyć rozgrywając wspomniane wyzwania lub scenariusze. Można też grać solo dobierając własne zasady punktacji i na spokojnie relaksować się budując siedliska. Jak widać – możliwości jest wiele. Mnie gra już na starcie pochłonęła na wiele godzin. Niby ma zacięcie strategiczne, ale potrafi też relaksować. W ten sposób, po kolejnym nieudanym scenariuszu, na luzie człowiek podchodzi do kolejnej próby. W innych produkcjach zazwyczaj dałbym sobie, po którymś razie spokój. Nie tutaj. O i zapomniałbym jeszcze o codziennych wyzwaniach (też należy podać maila).

Graficznie jest minimalna, ale przyjemna dla oka. W tle gra przyjemna muzyczka, choć przydałoby się jakieś większe urozmaicenie utworów. Samouczek tłumaczy zasady bardzo czytelnie i szybko orientujemy się w rozgrywce. Jest język polski. Cenowo jest w porządku. Polecam, szczególnie do rozgrywki w parę osób przed jednym ekranem. Mocne 8/10.

Deathbloom: Chapter 1 (4h, ukończona) - Dostajemy taką ubogą wersję Resident Evil. Nieco siermiężną, powolną, ale nie można o niej napisać, że jest kiepska. Niby wszystko jest na swoim miejscu, ale mimo wszystko gra jakoś nie przykuwała do ekranu.
Fabularnie zjawiamy się do pewnej rezydencji nie informując o tym matki, która z jakichś względów trzymała w tajemnicy informacje o swojej rodzinie i przeszłości. Na miejscu okazuje się, że domostwo jest sporych rozmiarów a także pełne jest korytarzy i ukrytych pomieszczeń a i wypełnione jest istotami, które pragną naszej śmierci. Gdy orientujemy się, że nie możemy wyjść z domu, musimy eksplorować pomieszczenia, by ostatecznie znaleźć drogę do wyjścia.

Początek mnie nie zachęcił. Dużo korytarzowego chodzenia w poszukiwaniu kluczy. Potem dostajemy w swoje ręce broń palną a nawet łuk. Wtedy już gra się znacznie lepiej, bo nawet pomimo posiadania broni pojawia się napięcie i odrobina strachu. W kilku momentach myślałem, że coś pewnie się wydarzy, ale jednak twórca postawił w tych chwilach na budowanie napięcia. I dobrze.

Do naszej dyspozycji oddano nóż (totalnie nieprzydatny), pistolet, strzelbę, automat, czy nawet łuk. Z ich pomocą likwidujemy napotkanych wrogów jak nieumarłych (w tym wersje mocniejsze), dobermany, opętane kukły, czy kościotrupy. Mamy też minibossa. W survival horrorach są też obecne zagadki, ale próżno ich szukać w Deathbloom. Sporadycznie natrafimy na przekręcenie popiersiem, ale to żadna łamigłówka. W sumie liniowo poruszamy się po pomieszczeniach odnajdując klucze, pieczęci do jednych drzwi, notatki, broń i naboje lub potrzebny przedmiot jak np. butelka z kwasem. W eksploracji ma pomagać nam mapa, ale dawno tak nieczytelnej jak w Deathbloom nie spotkałem a pisze to osoba, która spokojnie odnajduje się w czytaniu jakichkolwiek map. Z tymi miałem nieco problem, dlatego z czasem przestałem na nie zaglądać, aby się nie irytować. Niby były oznaczone pomieszczenia, korytarze itd., ale już nie było oznaczonych wejść z korytarza do pokoju (można było się domyślić) a także odległości poszczególnych dróg inaczej wyglądały na mapie, a inaczej w rzeczywistości – np. jakaś ścieżka była dłuższa niż pokazywała to mapa. Na niej też było zapisane co mamy w ekwipunku zamiast jego standardowego podglądnięcia. Z innych minusów jest brak zapisu podczas wyjścia z gry. Deathbloom zapisuje się tylko na początku kolejnej lokacji, do której się dostaniemy. Jeśli wyjdziemy np. w trakcie eksploracji danego poziomu/aktu, to przy wczytaniu zaczynamy na starcie lokacji.

W podtytule mamy „Chapter 1”, więc fabularnie zakończenia nie poznamy. Na końcu nie ma jakiegoś efektu „Wow”, choć dochodzi do zmiany miejscówki i widać, że będzie coś innego.

Deathbloom: Chapter 2 (1,5h, ukończona) - Pierwszy rozdział kończył się głęboko w podziemiach. Zmieniła się nieco sceneria a wrogowie byli jeszcze bardziej martwi niż zombie, bo trafiliśmy na chmarę chodzących kościotrupów. Niestety, rozdział drugi zaprzepaszcza zakończenie pierwszego. Po chwili zdajemy sobie sprawę, że wracamy do znanych korytarzy z części pierwszej…

„Deathbloom: Chapter 2” to zwyczajnie recykling poprzedniej odsłony z jeszcze większą liniowością i korytarzowymi lokacjami. Oj bardzo korytarzowymi. W ogóle trudno zrozumieć decyzję o rozdzieleniu ów produkcji na dwa rozdziały, bo ten, o którym jest mowa trwa zaledwie półtorej godziny (w moim przypadku) – ponad dwa razy krócej niż poprzednik. W takim wypadku wystarczyłoby dodać do rozdziału pierwszego urywek niniejszego (nowa lokację – bunkier), aby zgrabnie to zakończyć i odbiór produkcji byłby znacznie pozytywniejszy. Niestety, przez to, że „Chapter 2” to przysłowiowy skok na kasę, najlepiej zwyczajnie odpuścić sobie całościowo dylogię.

Druga odsłona to jeszcze więcej pokrętnych, lecz liniowych korytarzy. Rozpoczynamy tak jak pierwszą – bez broni, by docierać do punktu, który jest naszym celem. Czyli znowu musimy zebrać gdzieś klucz, pokrętła, by coś otworzyć bądź uruchomić. Po drodze eliminujemy przeciwników znanych z części pierwszej, czyli zombiaki, psy, laleczki i kościotrupy. Mamy też walkę z bossem, która jest totalnie z czapy, bo w ogóle on tutaj nie pasował. Ostatecznie docierając do końca, poznajemy los zarządcy budynku a także będziemy mieć do wyboru dwa pomniejsze zakończenia.

„Deathbloom: Chapter 2” to totalne rozczarowanie. Pisałem, że pierwszy rozdział był przeciętny, ale jakoś jeszcze się bronił, ale tutaj już nie ma czego bronić. Nawet mapę lekko udoskonalono, ale do niej nawet nie zaglądamy, bo wszystko jest liniowe i banalne do progresu. Nieco zwiększono też napisy, ale nadal nie poprawiono zmiany broni i w przypadku, gdy chcemy się pozbyć niepotrzebnego noża i podmienić go na jakąś broń to wyrzuca nam pistolet. Każde ubicie wroga to nadal tandetne zwolnienie, co przy większej ilości przeciwników robi się śmieszne. Ostatecznie: 3/10. Omijać.

Path of Ra (3h, ukończona) - Bardzo przyzwoita gra logiczna w egipskich klimatach. Kierujemy zamordowanym faraonem pozbawionym oblicza, który próbuje wydostać się labiryntu w zaświatach. Z czasem tez poznamy tego, kto zamordował faraona i z jakich pobudek.

Rozgrywka polega na przesuwaniu i ustawianiu kwadratowych bloczków tak, by nasz faraon dotarł do wyjścia. Proste z założenia, ale w praktyce i z czasem staje się wymagające, gdy oprócz liczby bloczków (maksymalnie 9) pojawiają się po drodze utrudnienia. Bardzo często będziemy musieli ustawić bloczki tak, by faraon po drodze jeszcze uruchomił dźwignię otwierającą wyjście, dezaktywującą ognisty płomień (także miotający ognistym pociskiem), otwierającą lub zamykająca kamienne bloczki lub ustawić bloczki tak, by dotrzeć do wyjścia omijając lub likwidując wrogich wężoludzi itd. Z czasem dojdą teleporty a także będziemy kierować również naszym cieniem. Jest to o tyle trudne, bowiem nasz bohater leci tylko przed siebie – zmienić kierunek może wyłącznie, gdy odbije się od ściany lub innej przeszkody. Inaczej wypadnie poza bloczki i zginie roztrzaskując się o skały. Można też zginąć w płomieniach bądź zostać zabitym przez wrogiego wężoludka.

Gra na szczęście stopniowo wprowadza nowe elementy, dzięki czemu możemy się z nimi oswoić, by potem próbować rozwiązać łamigłówkę, w której będziemy mieć natłok tych utrudnień. Mimo wszystko spokojnie można dojść do rozwiązania stosując nawet metodę prób i błędów. A dla niecierpliwych graczy jest możliwość skorzystania z podpowiedzi, która informuje nas o tym, które bloczki są ustawione poprawnie, a które nie. Chcąc nie chcąc trzeba i tak z ów podpowiedzi skorzystać przynajmniej 10 razy, by odblokować osiągnięcie.

To, co od razu rzuciło mi się w oczy to bardzo przyjemna oprawa graficzna przerywników fabularnych, które spokojnie mogłyby być ozdobą gry z większym budżetem. Przypadły mi do gustu, zarówno te z intro i outro jak i te pojawiające się w trakcie rozgrywki. Zdecydowanie były na plus. Same tła podczas poziomów też przyciągały wzrok. A jest ich chyba z kilkanaście. Muzycznie również jest dobrze – dźwięki podkreślają klimaty dawnej kultury.

Szkoda tylko, że gra ma „zaledwie” 60 poziomów. Ewidentnie można zauważyć, że była robiona pod 100, ale możliwe, ze zabrakło twórcom budżetu? Pomysłu na kolejne poziomy? Można zgadywać, ale pewne jest to, że aby zdobyć osiągnięcie związane z setką ukończonych poziomów należy ponownie uruchomić grę i przejść ponad 30 levelów.
Podsumowując – bawiłem się dobrze. Nawet jeśli nad jedną łamigłówką trochę siedziałem, to z satysfakcją kombinowałem szukając rozwiązania. Warto.

SKARAB (2,5h, ukończona) - Prosty FPS w egipskich klimatach. Powerslave to to nie jest, ale pomimo swojego minimalistycznego prostactwa potrafi przykuć do ekranu na te 2,5 godziny na przejście. Mamy tutaj wiele poziomów, które różnią się przede wszystkim kolorystyką, bo sam level design tutaj praktycznie nie istnieje - ot po prostu sklecone poziomy na szybko. Jest szereg wrogów do zlikwidowania a także dostajemy w swoje łapska kilka broni. Od chepesza, włóczni, procy, przez łuk, buławę, po coś w rodzaju rzucania zaklęcia plagi/szarańczy. Na każdym poziomie w zniszczonych skrzyniach i amforach znajdziemy amunicję oraz mikstury, czy dania przywracające punkty życia. Każdy rozdział polega na znajdywaniu trzech "kluczy", które otwierają poszczególne drzwi. Gdy zdobędziemy trzeci, to za jego wrotami znajdziemy przejście do dalszego etapu. Gra zapisuje się na początku każdego poziomu a także jest możliwość szybkiego zapisu w dowolnym momencie. Jest tanio, prosto, ale dość przyjemnie. Ujdzie.

With Shining Eyes (30 minut, ukończona) - Wizualnie ta krótka, darmowa gra oferuje coś innego. Trudno spotkać coś w takiej kolorystyce, czy wizji artystycznej. Może to przyciągać wzrok albo odpychać w zależności od własnych upodobań, ale na pewno jest ciekawie. I w sumie na tym kończą się pozytywy. Może jeszcze o muzyce można coś pozytywnego napisać, bo w sumie pasuje do tego, co widzimy na ekranie, ale dla mnie nie jest warta uwagi. Niestety ta krótka gra nie oferuje nic więcej. Niniejsza produkcja ma opowiadać historię niejakiej Anyi Ashby – uczennicy i obecnej dyrektorki Akademii Bellamy, którą przyjdzie nam zwiedzać. Jednak na końcu nie dostajemy jakiejś konkluzji, jakiegoś zakończenia historii… nic. Krótkie, darmowe gry na Steam zazwyczaj przedstawiają jakieś mechaniki, próbują z różnym skutkiem opowiedzieć jakąś historię, są prologiem do czegoś większego, ale With Shining Eyes nie jest żadną z tych rzeczy. Coś tam próbuje zostawić gracza z refleksją nad przemijaniem, ale nie robi tego dobrze, jest dość pretensjonalnie. Zwiedzając akademię przyjdzie nam rozwiązać kilka łamigłówek na poziomie przedszkolaka. Kompletnie nic angażującego, jak też fragment przejażdżki, który też został kiepsko zrealizowany, bo źle obracając myszką będziemy oglądać czarny ekran – kamera powinna być sztywna i bez ingerencji gracza – efekt byłby lepszy.

W sumie szkoda nawet tej pół godziny, aby poświęcać czas na coś, co po prostu chyba zostało stworzone, by było. Już po 10 minutach przeczuwałem, że będzie nuda i nie myliłem się. Coś co jest darmowe nie oznacza z marszu, że ma mieć pozytyw. Nie marnujcie na to czasu. Te 30 minut lepiej spędzić bardziej kreatywnie. Zdecydowanie odradzam.

Poza tym wróciłem do Cast n Chill, aby zdobyć ostatnie osiągnięcie, które polega na złapaniu wszystkich rozmiarów występujących w grze ryb. Wcześniej osiągnięcie było popsute, bo je zaliczało bez spełnienia tego warunku i myślałem, że jest związane ze złapaniem największych rozmiarów poszczególnych gatunków ryb. Teraz kilkanaście minut dziennie poświęcam na zdobycie krok po kroku tego osiągnięcia.

Gram także w Leaves - The Journey - przyjemna gra logiczna z ciekawymi łamigłówkami. Przy niektórych trochę można posiedzieć. Oprawa wizualna to wypisz-wymaluj Samorost.

Pograłem też w Bermuda Survivor i Heather Wreath: The Reporter, ale obie porzuciłem. Pierwsza to rogal, który miał jeszcze mniejsze poczucie progresu niż Wall World, ale też niestety kompletnie nie wciągał. Druga gra to niby retro survival horror, ale po pół godzinie to więcej było nudnych przerywników z dialogami bohatera niż gameplayu. Totalna nuda. Zrezygnowałem, gdy zdecydowałem się dotknąć stracha na wróble, po czym zginąłem, bo za mną pojawił się posychopata. Gdy musiałem powtarzać bieg przez ogromny teren darowałem sobie. Źle zaprojektowana, liniowa gra. Szkoda. Na szczęście w obu przypadkach poszedł zwrot kasy.

W najbliższym czasie chcę ukończyć porozpoczynane gry jak Somnifuge, Goldenheart, EscapeWorld Dillema, Skald, Kairo, Ellingby House, Scrap Riders, Starsand, Green Hell, Straya oraz kilka innych oraz zagrać w niedawno kupione gry jak Puppet House, Sniper Killer, Tobla: Divine Path, Zof, czy 1989 After the War. Może do jesieni się uda.;)

post wyedytowany przez Drenz 2026-04-08 11:33:09
04.04.2026 03:15
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51
Image

To musi być rzut psem do kosza, bo piłka nie pasuje

spoiler start

Canine

spoiler stop

04.04.2026 03:12
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

neYYah

02.04.2026 18:54
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

abesnai Koniecznie daj znać jak wrażenia z gry. Mam nadzieję, że będą pozytywne :)

02.04.2026 09:32
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Dodałem Phantom Fury, choć wydawało mi się, że dodawałem w komplecie z Ion Fury. Niestety na telefonie kiepsko się dodaje, szczególnie gdy trzeba przewijać tytuły, by znaleźć odpowiedni. Wtedy bardzo często ten, na który przypadkiem się kliknie dodaje się do listy i na niej zostaje nawr pomimo usunięcia go z niej. Dopiero po zapisaniu i ponownym edytowaniu można go usunąć - w ten sposób na liście były tytuły, które nawet nie są FPS. Mogłem też coś usunąć. Na kompie jednak lepiej się dodaje.
A co do Boltgun to niestety, ale w porównaniu z innymi grami w gatunku wypadał bardzo blado, dlatego takie a nie inne miejsce, ale też po ograniu Turbo Overkill późniejsze FPSy ostrzej oceniałem i padło też na Boltguna.

02.04.2026 00:41
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dorfromantik
Cascadia
Pan'orama
Gry HOPA

post wyedytowany przez Drenz 2026-04-02 00:42:03
01.04.2026 18:05
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Dla mnie kwiecień to będą głównie relaksacyjne, spokojne gry i przygodowe jak Will: Follow the Light, Outbound, Gecko Gods. Aczkolwiek wychodzi też trochę horrorów i będzie w czym wybierać.

01.04.2026 14:56
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dodałem wszystkie wymienione.

01.04.2026 11:04
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

O Hyperviolent zapomniałem. Tak samo jak O Zigguratach i Anomalous. Hellbound muszę odpalić i sprawdzić, czy to nie barfziej strzelanka arenowa. Właśnie z Darkenstein 3D mam ten problem jak z Kvark - bo do boomer shooterow bym ich nie zaliczył, ale z kolei mają nieco stylizowaną oprawę. A nic, dodam. Może zrobić się akurat setka gier. Dzięki!

post wyedytowany przez Drenz 2026-04-01 11:04:27
31.03.2026 02:33
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

tynwar - przelicznik wielozmienny jest tylko w 5 walutach najwyższy. W 30 jest mniejszy od konwersji kursu walut. Poza tym Microprose, gdyby chcieli tak desperacko sprzedaży, to już wcześniej ustawiliby sobie niższe ceny. Fajnie, że zmienili, zobaczymy jak reszta i nowe premiery, bo stare mało kto zmieni.

30.03.2026 15:14
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Też kupuję tylko gdy cena jest OK. Sprawdzam na steamdb. Jak jest wysoka to rezygnuję z zakupu, nawet jeśli bardzo czekałem na ów tytuł.
Ale też jest jak piszesz - wielu gier nie ma w innych sklepach i jest się skazanym na Steam.

30.03.2026 13:22
Drenz
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Niestety jeśli twórca/wydawca w przeszłości ustawił cenę ręcznie lub po interwencji graczy z Polski i skorzysta teraz z nowego sposobu wyceniania gry to ceny za gry wzrosną. Może to dotyczyć z półtora tysiąca gier, które miały polerkę. Wzrosty mogą być od 15 zł do 50 zł w zależności od ceny. Natomiast w przypadku gier, które nie miały polerki a twórca teraz zmieni cenę to zyskamy na tym od 1 zł do 5 zł. Ogólnie - lipa :/

Ogólnie okazuje się, że wybór trzech możliwości wyceny gry jest iluzoryczny. Steam od razu sugeruje konwersję wielozmienną z czego twórcy od razu korzystają. Podobno gdy twórca chce ustawić cenę wg siły nabywczej to Steam ostrzega go, że ceny są za niskie i gra nie będzie dostępna w wielu krajach, ale to był post jednej osoby i nie wiem na ile to też prawda.

Jak chcecie to piszcie do Valve poprzez panel pomocy Steam i zgłaszajcie błędne wyliczenie konwersji wielozmiennej, bo 30 krajów ma ją niższą od konwersji kursu walut, ale nie Polska. Jak już reagować to teraz, póki sprawa jest świeża. Szanse są niewielkie, ale trzeba spróbować i trzeba teraz narobić hałasu. Może też GOL by coś w tej kwesti coś więcej napisał jako kolejny artykuł, bo jednak w mediach dominuje pozytywny wydźwięk tychże zmian.

30.03.2026 13:03
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Zmiany dotyczą nowo wydanych gier. Co do tych, które już miały premierę to zmiana ceny zależy od wydawcy/dewelopera.
I najlepiej, żeby twórcy Wartales nic nie zmienili, bo jeśli zaktualizują to cena wzrośnie z tych twoich 71.99 na około 85 zł. A to z racji, że ręcznie ustawili ceny lub po polerce. To samo tyczy podstawki.

29.03.2026 23:38
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Nacjonalizm sam w sobie nie jest zły, ale jest ideą znacznie bardziej niebezpieczną niż patriotyzm

Co jest niebezpiecznego w patriotyzmie?

29.03.2026 21:25
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Oczywiście, że akcja PoP nie miała na to żadnego wpływu. Na palcach jednej ręki można policzyć twórców,
Na palcach nie jednej ręki to ja miałem swego czasu tyle udanych rozmów z devsami, którzy zmienili ceny w ciągu dwóch tygodni.

29.03.2026 18:18
Drenz
5
odpowiedz
3 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Tutaj bym jeszcze dodał, że na tę okoliczność przygotowali sobie specjalną grafikę ;)

29.03.2026 18:14
Drenz
5
odpowiedz
Drenz
51

Oczywiście, że akcja PoP miała na to wpływ. Widziałem co chłopaki robią, sam w tym uczestniczyłem, widziałem skalę. Doszło do tego, że sami zagraniczni deweloperzy zgłaszali, aby Steam zmienił przelicznik.
Na 100% nie był to UOKiK, bo chyba w lutym ktoś zamieścił pismo, że nic nie wiedzą jak i zresztą ich pismo dotyczyło czegoś innego

29.03.2026 13:14
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Jak znajdę trochę czasu wieczorem/nocy to ogarnę taką listę. Trochę tego wyszło w stylu retro. Od produkowanych taśmowo fpsów od DOSmana po wg mnie wspaniałe Northern Journey.

29.03.2026 10:41
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

Owszem gatunek nie umarł, ale to bardzo duża nisza tworzona głównie przez zapaleńców i samych miłośników przygodówek. Tytułów wychodzi bardzo dużo, ale niewiele jest kontynuowanych. Są to też gry, których nie opłaca się kupować na premierę, bo pewne jest, że bardzo szybko dostaną promke np. -75% bo taki to los przygodówek (pomijając np taki Wadjet, których to gry trzymają zawsze długo cene).
Drifter to podobno jedna z najlepszych gier w gatunku a i tak liczb nie oszałamiających biorąc pod uwagę gry całościowo, bo w gatunku zostawił niemal wszystkich w tyle.
Ma wyjść też trochę fajnie zapowiadających się tytułów, ale ja w sumie tylko czekam na Dunwich Horror. https://store.steampowered.com/app/3751600/Dunwich_Horror/ Pierwsza gra twórcy czyli Dreams in the Witch House była rewelacyjna. Tutaj też się tak zapowiada.

29.03.2026 10:29
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

W Polsce wydaje się i tak dużo mangi. Wydawca Haneko poinformował w styczniu, że samych tomów tej serii sprzedał już ponad 900 tys. W rocznych zestawieniach najczęściej kupowanych tytułów uwzględniających mangę dominuje manga. Mają niekiedy nakłady sięgające 20 tys egzemplarzy. Przykładowo "normalne" komiksy to ok 2 tys.

28.03.2026 21:48
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

abesnai Niby mieszanka wielu gatunków w tym FPS - jak najbardziej mogą być na liście. Doom II niech wraca do S Tier :)

28.03.2026 21:33
Drenz
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
Drenz
51

Też miałem zrobić top listę FPSów :) 
Ogólnie gdybym ją zobił to dałbym niżej Duke Nukem i Blood. Ale tu już wiadomo, że dużo do gadania ma nostalgia lub jej brak :)

28.03.2026 19:20
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

VAT USA nie ma tu nic do rzeczy. Przed październikiem 2022 gry były dużo tańsze i nikt nie dodawał żadnych podatków a jakbyście chcieli to poprzeliczać to wam nie wyjdzie. Z innymi krajami jest podobnie - nie ma tutaj identycznej zasady.

post wyedytowany przez Drenz 2026-03-28 19:29:10
28.03.2026 14:05
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Jak na razie to ceny gier zmieniają się na droższe :D
Na discordzie PolishOurPrices bot to wyłapuje.
Super zmiany...

Ogólnie wszędzie tam gdzie twórcy ustawiali ceny ręcznie i z sugestią graczy z Polski a zmienia wg nowego przelicznika to te gry tylko zdrożeją.

28.03.2026 08:37
Drenz
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Drenz
51

Konwersja wielozmianowa jest najdroższa tylko w 5 krajach. W pozostałych walutowa. I to nierzadko różnice są duże. W sumie w tym wypadku mieliby teoretycznie największy zysk i ta opcja jest najbliższą temu jak funkcjonują w ogóle sklepy internetowe. Ogólnie jestem ciekaw jak będzie wyglądało narzędzie do ustawiania cen - czy deweloper będzie miał podgląd na wszystkie. Bo jeśli tak i ma choć trochę rozumu to zobaczy siłę nabywcza pieniądza i w przypadku takiej Polski zauważy dużą różnice miedzy nią a konwersją wielozmianowa. Ale to gdybanie. Za kilka dni okaże się, co deweloperzy będą wybierać...
Jeśli pojawią się różne wybory to spoko a jeżeli wśród cen będzie dominować konwersja wielozmianowa to niestety lipa :/ Niby to mniej, ale nadal będzie poczucie dymania polskiego gracza.

28.03.2026 00:33
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Pewnie mało który deweloper zaktualizuje ceny (na mniejsze), ale nowe premiery już będą pewnie bazować na propozycji Valve. Tylko ciekawe, które będą wybierać. Gdybym był deweloperem, to bym wybrał cenę wypośrodkowaną, czyli z kursu walut. Jednak wielcy wydawcy już pokazywali swoją zachłanność i pewnie po będą ustawiać ceny z konwersji wielozmiennej. Jestem ciekaw jak to będzie wyglądać - w kwietniu akurat mam kilka premier, które planowałem kupić to się przekonam.

EDIT: Jednak z konwersji wielozmiennej większość krajów ma cenę uśrednioną a Polska i chyba 4 lub 5 krajów ma większą. Lipa.

post wyedytowany przez Drenz 2026-03-28 01:19:06
28.03.2026 00:12
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

Można napisać - w końcu. Deweloperzy będa mieć trzy metody wyliczenia ceny w innych walutach. Dwie sa dla nas korzystne. Jedna, niestety nie. Więcej możecie zobaczyć tutaj:

https://partner.steamgames.com/pricing/explorer

Sadzę, że niemała w tym zasługa panów z Polish Our Prices. Pisali do deweloperów, wydawców. Uświadamiali twórców i o fatalnym przeliczniku pisali również zagraniczni gracze i devsi. Nawet deweloperzy pisali, że będą w tej sprawie kontaktować się z Valve. Był szum i w końcu coś ruszyło. Sam też kontaktowałem się w twórcami, z różnym skutkiem. Ogólnie na discordzie POP działało w tej kwestii wiele osób, którzy dorzucili coś w tej materii. I w końcu Valve coś z tym zrobiło. Zobaczymy jak do tego ustosunkują się deweloperzy i wydawcy...

post wyedytowany przez Drenz 2026-03-28 00:18:42
27.03.2026 20:35
Drenz
3
odpowiedz
1 odpowiedź
Drenz
51

Z ponad tysiąca, które ograłem, z twojej listy znalazlem zaledwie 145 tytułów ukończonych też przeze mnie. W część jeszcze zagram, ale większości już nie dam rady, choć wiele z nich to znane, dobre produkcje. To pokazuje ile tego jest...

27.03.2026 14:52
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Każdy znajdzie dla siebie coś dobrego :)

27.03.2026 09:45
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Tylko usunęli kartę gry że Steam, pracownicy nie dostawali wypłat, komornik zajął część akcji, studio ma jakieś długi do uregulowania itd. Jak dla mnie to nie wyjdzie, nawet jeśli obiecywali, że w tym roku pojawi sie gameplay do Thorgala.

27.03.2026 09:37
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Na spokojnie :) Jak już czasami dzieciak wybudzi mnie w nocy to czasami szkoda się kłaść ponownie spać :)

27.03.2026 01:56
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Dużo fajnych tytułów, ale Thorgala sie już nie doczekamy.

26.03.2026 16:07
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Fajnie, że cię wciągnęła. Mi akurat walka przypadła do gustu, bo dochodzi jeszcze kontrola nad bronią zamiast zwykłego klikania ataku i oglądania tylko zamachnięcia.
Długa nie jest. Kilkanaście godzin. Może akurat zainteresowania starczy ci do samego końca:)

26.03.2026 15:28
Drenz
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51

A czy będzie opcja podejrzenia wszystkich top-list? Przez to, że są do zobaczenia popularne a przede wszystkim nowe, można przegapić jakieś ciekawsze, które z czasem zostaną zepchnięte przez pojawiające się coraz nowsze top listy.

26.03.2026 10:24
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

elathir
Z tego co pamiętam (gadal albo wlasciciel, który jest z mojego miasta albo jego kolega po otwarciu knajpy), to przy ich niektórych piwach a głównie Atak Chmielu, że dodają po warzeniu jeszcze chmiel co wpływa na smak, ale możliwe, że coś pokręciłem, bo piwowarem nie jestem, mnie tylko interesuje, czy mi smakuje.

26.03.2026 02:50
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Ja z gier przygodowych preferuję produkcje właśnie tego typu nad klasycznymi point'n'clickami. Niestety w ostatnich latach mało powstaje w tym stylu gier. Wyewoluowały w escape roomy, które w sumie też lubię.

26.03.2026 02:47
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Pierwsza pomoc jest lżejszym piwem. Atak chmielu ma zdecydowanie bardziej wyczuwalny chmiel i związaną z tym gorycz. Różnica jest zauważalna od pierwszego łyku. A w sklepach stoją przeważnie za 9 zł.

25.03.2026 19:04
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Łosiu Tak, widziałem właśnie, że już były różne listy do wyboru. I na pewno z nich jeszcze skorzystam.
Układałem listę na telefonie i pojawiał się problem z przewijaniem kafli z grami, gdy szukałem odpowiedniego tytułu (Rama). Przypadkiem można sobie przenieść jakąś grę, na którą się kliknęło. Jak raz jakaś mi się dodała i ją usunąłem to potem ciągle już mi się pojawiała w miejsce kolejnych wyszukanych gier, gdy zaznaczałem odpowiedni kafelek z tytułem i klikałem odpowiedni tier. Ominięciem tego błędu było przesuwanie palcem kafelka z grą do odpowiedniego tieru.

25.03.2026 18:44
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Łosiu
15.00-15.30

25.03.2026 13:02
Drenz
odpowiedz
5 odpowiedzi
Drenz
51

Biesczadowe miodowe
Pinta pierwsza pomoc
Pinta atak chmielu
Fortuna śliwkowa

W sumie już tylko takie. W pubach czy restauracjach nie zamawiam piwa, bo zazwyczaj mają koncernowy syf. Wyjątkiem jest jedna knajpa, która serwuje laną Pinte i jak już wychodzimy ze znajomymi to tylko tam.

25.03.2026 09:05
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Bogas Dzięki za info. Musiałem coś poklikać na telefonie i jakimś cudem zniknął z listy, ale już jest.

25.03.2026 09:02
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

W drugim Grimrocku już nie ma samych podziemi więc jest jakaś różnorodność, ale można odpaść przy niektórych zagadkach i ma momenty, ktore mogą zniechęcać. Sam do dwóch łamigłówek musiałem sprawdzić rozwiązanie, bo już za długo nieskutecznie kombinowałem. Jest też dłuższą grą. Niemniej warto, pomimo klasycznego (archaicznego) sterowania.

23.03.2026 19:53
Drenz
2
odpowiedz
Drenz
51

Polecam. To mało znana perełka a świetnie się przy niej bawiłem. Tak mi się spodobała, że dogadałem się z deweloperem i stworzyłem do niej polskie napisy. Mam nadzieję, że od premiery wiele nie pozmieniał i tłumaczenie jest OK.

23.03.2026 19:51
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Niestety nie było dane mi zagrać. Nad The Quest zastanawiałem się do jakiej grupy go dać - B, czy C, ale stanęło jednak na C. Niby dałem tej grze 7,5/10, ale w przeciwieństwie do produkcji z B, do The Quest jednak bym już nie wrócił. W odwrotną stronę zastanawiałem się nad StarCrawlers - może jednak za wysoko, ale dawno temu grałem i w sumie nie ukończyłem.

23.03.2026 19:22
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51

lewel Wiedziałem, że o czymś zapomniałem :D Dzieki, uzupełniłem. W sumie przede mną jeszcze Islands of the Caliph, Etrian Odyssey i kilka pomniejszych crawlerów, więc za jakiś czas zedytuję listę :)

post wyedytowany przez Drenz 2026-03-23 19:29:10
23.03.2026 11:01
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51

Dzięki panowie. Pozdrawiam

22.03.2026 23:22
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
6.0
PC

Krótka gra, z lekko nakreśloną fabułą, gdzie prym wiedzie chodzenie i rozwiązywanie prostych zagadek. Plusem jest melancholijny, abstrakcyjny klimat i wykreowany "świat". Produkcja na jeden-dwa wieczory.

22.03.2026 22:19
Drenz
3
odpowiedz
Drenz
51
Image

Nemezis: Mysterious Journey

22.03.2026 22:15
Drenz
4
odpowiedz
Drenz
51
Image

Life on the Hook

22.03.2026 22:03
Drenz
7
odpowiedz
Drenz
51
Image

Jak zwykle duży szacun za pozytywną i ważną sprawę! Zatem dodajemy - zacznę od czegoś może mniej świątecznego, bo w innych kulturowo klimatach.
Path of Ra

22.03.2026 17:40
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

Farby z promocji
With Shining Eyes

22.03.2026 17:24
Drenz
1
odpowiedz
Drenz
51
Image

To nie mogło przetrwać.
>Path of Ra

22.03.2026 15:53
Drenz
6
odpowiedz
4 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Ode mnie propozycje ogranych w tamtym roku gier, które trzymają co najmniej przyzwoity poziom i są w takiej promocji z adekwatna ceną do zawartości. Plus kilka innych i takich, do których zrobiłem spolszczenia:

https://store.steampowered.com/app/2507820/Bloodgrounds/
https://store.steampowered.com/app/4010780/OLYEN/
https://store.steampowered.com/app/3555980/Caput_Mortum/
https://store.steampowered.com/app/1289720/Neyyah/
https://store.steampowered.com/app/809060/REVEIL/
https://store.steampowered.com/app/3539440/Metal_Garden/
https://store.steampowered.com/app/1734680/INCISION/
https://store.steampowered.com/app/3316350/Flesh_Made_Fear/
https://store.steampowered.com/app/2339330/The_Lacerator/
https://store.steampowered.com/app/1859580/Full_Void/
https://store.steampowered.com/app/2227130/Caves_of_Lore/
https://store.steampowered.com/app/3631290/Slots__Daggers/
https://store.steampowered.com/app/1889740/Paper_Trail/
https://store.steampowered.com/app/1637320/Dome_Keeper/
https://store.steampowered.com/app/1694230/Abtos_Covert/
https://store.steampowered.com/app/3256840/Odyssey_to_the_Frozen_Legion/
https://store.steampowered.com/app/1715590/Wizordum/
https://store.steampowered.com/app/3483740/Cast_n_Chill/
https://store.steampowered.com/app/2187290/Wall_World/
https://store.steampowered.com/app/2219890/THE_MUTE_HOUSE/
https://store.steampowered.com/app/2687300/Aarik_And_The_Ruined_Kingdom/
https://store.steampowered.com/app/1178210/Stirring_Abyss/
https://store.steampowered.com/app/3231960/Little_Lighthouse_of_Horror/
https://store.steampowered.com/app/3094150/Take_Notes/

https://store.steampowered.com/app/2918410/Tower_of_Mask
https://store.steampowered.com/app/1848450/Nightmare_of_Decay/
https://store.steampowered.com/app/1975180/The_Night_of_the_Scissors/
https://store.steampowered.com/app/2189640/Cannibal_Abduction
https://store.steampowered.com/app/1949030/Sherlock_Holmes_The_Awakened/
https://store.steampowered.com/app/2171880/Albatroz/
https://store.steampowered.com/app/3292260/Amenti/
https://store.steampowered.com/app/1891620/Lempo/
https://store.steampowered.com/app/2202470/No_Sun_To_Worship/
https://store.steampowered.com/app/2463620/Connection_The_Nightmare_Within/
https://store.steampowered.com/app/2304730/Carnival_Massacre/

22.03.2026 08:59
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

PersonifikacjaCienia +1 :)

22.03.2026 08:26
Drenz
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Zagadka #50

14 pkt - Drenz,
10 pkt - PersonifikacjaCienia,
8 pkt - Scott P.
5 pkt- Bogas
3 pkt - zielele, mohenjodaro
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], Ognisty Cieniostwór,

Jedziemy z ostatnią:

22.03.2026 08:04
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Gun

21.03.2026 20:46
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Jak zwykle odświeżę stronę gdy już po wszystkim :)

21.03.2026 20:34
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Crimson desert ;D

21.03.2026 20:16
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Gauntlet

21.03.2026 19:48
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Darkest Dungeon?

21.03.2026 13:31
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Ognisty Cieniostwór był szybszy :) +1

21.03.2026 13:23
Drenz
odpowiedz
3 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Zagadka #36

13 pkt - Drenz,
7 pkt - PersonifikacjaCienia,
5 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], mohenjodaro

21.03.2026 13:16
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Venba

21.03.2026 13:11
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

PersonifikacjaCienia +1
Myślałem, że po pierwszym obrazku szybko pójdzie:)

21.03.2026 12:24
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Gauntlet nie, ale z roku wydania Gauntlet: Dark Legacy.

21.03.2026 12:22
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

To, że to partactwo to oczywiście zgoda. Nawet w grach indie by to raczej nie przeszło, szczególnie, w produkcjach typu "eksploracja domostwa" ale nawet z tak kiepskimi obrazami/zdjęciami się nie spotkałem. Jednak z artykułu i przytoczonych tweetów rozchodzi się bardziej, że to stworzono z pomocą AI. Zresztą przed AI takowe obrazy były używane w ramach domeny publicznej, więc też wbrew temu jak piszą powyżej - nikt by nie ślęczał wielu godzin, by tworzyć grafiki pod obrazy. Tu tylko zabrakło testów, kogoś, by przypilnował tego typu rzeczy.

21.03.2026 11:13
Drenz
odpowiedz
2 odpowiedzi
Drenz
51

W grach indie FPP, gdzie np. eksplorujemy jakieś domostwo twórcy często korzystają teraz z AI generując obrazy. Tylko w ich przypadku wyglądają dobrze i nikt się o to nie pluje. Oczywiście niedzielni gracze, czy inne marudy srają się o takie bzdury.

21.03.2026 10:24
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

Pudła

21.03.2026 09:44
Drenz
odpowiedz
9 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Zagadka #34

12 pkt - Drenz,
6 pkt - PersonifikacjaCienia,
5 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], mohenjodaro

21.03.2026 07:18
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Hostage: Rescue Mission / Hostages

post wyedytowany przez Drenz 2026-03-21 07:18:58
20.03.2026 19:10
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Alpha Protocol

20.03.2026 14:53
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Mohenjodaro +1

20.03.2026 14:29
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

Nie. W sumie gry z tej serii ukazują się od 40 lat

20.03.2026 14:08
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

To nie ten tytuł.

20.03.2026 12:42
Drenz
odpowiedz
6 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Zagadka #32

11 pkt - Drenz,
6 pkt - PersonifikacjaCienia,
5 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin]

Pro palce

20.03.2026 12:19
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Timberborn

19.03.2026 14:32
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Scott P. +1 (obrazek może nie do końca taki jak powinien ale na szczęście nie trzeba było podpowiedzi).

19.03.2026 12:47
Drenz
odpowiedz
3 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Zagadka #28

10 pkt - Drenz,
5 pkt - PersonifikacjaCienia,
3 pkt - zielele, Scott P.
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin]

19.03.2026 11:52
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Wednesdays

19.03.2026 10:26
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Strzelam, bo to nie mój gatunek, choć pierwszy obrazek dziwnie znajomy: Stories Untold?

18.03.2026 22:50
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

[Gammorin] +1

18.03.2026 21:59
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Nie ta gra, ale myślałem nawet o zagadce z Darkenstein 3D :)

18.03.2026 21:30
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Clair Obscur: Expedition 33 :p

post wyedytowany przez Drenz 2026-03-18 21:31:16
18.03.2026 21:30
Drenz
odpowiedz
9 odpowiedzi
Drenz
51
Image

Zagadka #26

9 pkt - Drenz,
5 pkt - PersonifikacjaCienia,
3 pkt - zielele, Scott P.
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M

post wyedytowany przez Drenz 2026-03-18 21:48:51
18.03.2026 20:52
Drenz
odpowiedz
Drenz
51

Tak jest. Shadow +1 :)

18.03.2026 20:23
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

Ten obrazek powinien najbardziej już naprowadzić na odpowiedź

18.03.2026 20:14
Drenz
odpowiedz
Drenz
51
Image

To nie ten tytuł. Gra miała premierę w ciągu paru ostatnich lat.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl