Jestem z GOG-iem prawie od samego początku mam dość spora kolekcję u nich gier i życzę im jak najlepiej :)
Ja niestety coraz rzadziej tam zagladam/kupuje. Bo o ile nowe gry dzialaja dobrze to stare polowe gier co mam w bibliotece (okolo 50 tytylow)
- Nie ma wersji PL (mimo iz tlumacozne przez CDP)
- Nie dziala na Windowsie 11 (np seria The Settlers)
- Jest Wybrakowana (np Canon Fodders bez kultowej glownej muzyki)
Wiem ze to glownie chodzi o prawa licencyjne, ale kurde naprawde? Niestety czasami duzo lepszym i prostszym rozwiazaniem jest odwiedzenie zatoki gdzie sa lepiej dzialajace i zpatchowane wersje starych gier, albo jakiegos emulatora odpalic :/
Do tego zalew tymi setkami gierkami erotycznymi za 5zl z Paniami z Gołymi cycami troche jest zenujace.
1. Jak sam napisałeś, prawa licencyjne. Nie zawsze to przeskoczysz i dlatego też nie kupisz nigdzie Black&White. A wracając do tłumaczeń, wystarczy wejść na tamtejsze forum gry i na pewno będą tam tematy z tłumaczeniami wyciągniętymi z pierwotnej wersji, więc przeważnie to żaden problem i nie ma potrzeby piracenia.
2. To akurat wina W11, tam mało co ostatnio działa. Można poszukać rozwiązań na forach gry.
3. W tym przypadku to port PeCetowej wersji, która oryginalnie była wybrakowana w stosunku do tej z Amigi, więc tu niewiele zrobisz.
4. No cóż, jest popyt, jest podaż. Na samych starociach ciężko wyżyć.
A który Settlers nie działa? II-IV i II 10-lecie sprawdzałem i śmigają. Tylko II 10-lecie ma problemy z dźwiękiem w filmikach i menu u mnie.
- Nie dziala na Windowsie 11 (np seria The Settlers)
Po części to wina Windows 11, a po części to wina "hybrydowe" procesory, gdzie niektóre gry nie potrafią to obsługiwać. Ostatnio miałem z tym problem, gdy spróbowałem uruchomić Dead Space 2 na STEAM. Dead Space 2 działa tylko wtedy, jak wyłączyłem wszystkie E-rdzeni w BIOS.
Po to powstał akcja The GOG Preservation Program. Powoli naprawiają istniejące gry na GOG po kolei, żeby móc działać na współczesne komputery po raz kolejny. Już zdali sobie sprawę z istniejący problem co do Win 11 i współczesne komputery.
Na GoG mam cyberpunka 2077 bo w dniu premiery był tylko tam i phantom liberty, Fallout London i jeszcze jeden horror ale nie pamiętam tytułu, a połączenie ze steam to bujda.
Co Ty człowieku znowu pieprzysz za głupoty? na Steam Cyberpunk również był w dniu premiery.
Zdradzono również, że polska platforma nie planuje kopiować rozwiązań znanych ze Steama, lecz rozwijać swoje najmocniejsze strony: katalog składający się ze starych gier i „współczesnej klasyki”, brak DRM oraz długowieczność produkcji.
Katalog staroci mocną stroną? Ostatnie lata zaniedbały ten segment na tyle mocno, że wielu wydawców wydaje od razu na Steamie, olewając ciepłym moczem GOG-a. Mam też nadzieję, że GOG będzie dbał o starsze produkcje i wnosił poprawki, jak zrobił to z Raymanem 2 po wielu latach od debiutu na platformie, bo niestety czasami bywa z tym różnie.
Jednym z potencjalnych kierunków rozwoju GOG-a jest wykup praw do starych marek i tworzenie własnych remasterów, podobnie jak robi to Nightdive Studios.
To byłoby świetne, przydałaby się konkurencja dla Digital Eclipse, Nightdive i Aspyra.
Nadal to robią i zajmują stare gry. Problem polega na tym, że mają za mało ludzi i pieniędzy. Po to są sprzedaży gry Indie i nowe gry AAA, by GOG móc dalej istnieć.
Po to powstał akcja The GOG Preservation Program, aby naprawić istniejące gry na GOG, żeby móc działać po raz kolejny na współczesne komputery z Win11.
Niedawno wydali odświeżone wersje Cold Fear i Warhammer Dark Omen. Zawsze to coś. Warto tam zerknąć.
Ja chętnie płacę trochę więcej tyle żeby kupić coś na gog i miec wrażenie najbliższe posiadania gry, a nie wypożyczenia. Pewnie gdyby gry dalej były wypiszczane na DVD to takie bym kupowal, tak jak na ps5, gdzie mogę odsprzedać grę po jej przejściu. Gdyby Gog odpowiedział na tę potrzebę, to by bylo coś.
Tak czy inaczej, fajnie mieć w Polsce platformę tego typu, a nie dokładać Gabeowi do nowej fabryki łodzi.
Zdajesz sobie sprawę z tego, że tak samo jak na Steam wykupujesz "licencję" na użytkowanie gry?
Tak tylko, że licencja ta jest zblizona najbardziej do tych w pudełkach. Tam też gra nie była "twoja", ale mogłeś ją zainstalować sobie jak chciałeś. Offline, bez neta bez gównianych aplikacji itp. Gog daję taką samą opcję. Gre po zakupie pobieram na dysk legalnie, mam opcję instalacji na komputerze bez neta i sobie mogę grać na luzie, na steam juz tego nie zrobisz.
GoG jedyny realnie daje Ci produkt do ręki i mówi, "rób co tam chcesz OCZYWIŚCIE ZGODNIE Z POLITYKĄ"
Jestem z GOG-iem prawie od samego początku mam dość spora kolekcję u nich gier i życzę im jak najlepiej :)
Ostatnio w podcaście Rysława omawiali temat GOG-a i padła tam sugestia, że firma dużo by zyskała, gdyby poszła śladami np. Limited Run Games i podobnych, które wypuszczają limitowane pudełkowe wydania różnych indyków. GOG mógłby spróbować coś podobnego ze starymi dobrymi grami. Chętnych na takie kolekcjonerskie boxy z faktycznym nośnikiem z grą pewnie byłoby sporo, a firma poniekąd ma doświadczenie wydawnicze z czasów CD Projektu.
Oczywiście targetem byłby zachód, bo u nas pewnie nie byłoby chętnych płacić 40-60$ za pudełko z trzydziestoletnią grą.
Wiele lat temu kupowałem na GOGu dużo gier. W ostatnich 5 latach może kupiłem z 5 gier. Do biblioteki dodaję darmówki i gry z Prime. Raz, że mnóstwo gier z katalogu mają droższych niż na Steam. Dwa, że w ogóle bardzo ubogi mają katalog, nieraz natrafiałem na wpisy deweloperów, że GOG odrzucał ich grę, bo nie pasowała do ich bazy (a byli to twórcy dungeon crawlerów FPP). Po trzecie zdarzyło się, że gry miały zaznaczone w karcie, że jest język polski. Był, ale trzeba było zainstalować ich GOG Galaxy, bo tylko w taki sposób można było zagrać po polsku. Oczywiście ich GOG Galaxy wywalał często błędy w tle, nawet gdy z niego się nie korzystało. Zdarzało się również, że ich gry nie działały na Win 10, albo miały jakieś błędy, na które nie znaleźli rozwiązania. Ba, bardzo często nawet nie odpisywali na zgłoszenia. Łatki do tych błędów pojawiały się po wielu latach.
Te ich wielkie zapowiedzi przy pewnych okazjach okazywały się słomianym zapałem. Obiecywali polskie wersje starych gier i po kilku grach, gdzie go dodali, nastała cisza. Mieli rozbudowywać katalog, ale jak tam wchodzę, to mało widzę nowości. Dlatego nie wierzę w ani jedno słowo, które pada od włodarzy GOGa.
Nie zapominaj też dodać, że niektóre gry na GOG nie dostali najnowsze aktualizacji co wersje STEAM. Co prawda, niektóre gry już dostali aktualizacji, ale z dużym opóźnieniem. Inne gry wcale nie dostali w ogóle. Fort Solis jest jednym z przykładów.
Podejrzewam, że dzieje się tak tylko dlatego, że mają za mało ludzi i budżet, by upilnować wszystkiego. Był już wiadomość, że zwolnili część ludzi z powodu niskie wyniki sprzedaży i zmienili priorytety. To jest słaby punkt GOG, niestety.
STEAM może zalewał za dużo gier, ale za to zarobił bardzo dużo pieniędzy i dzięki temu mogą zatrudnić i utrzymywać dużo ludzi do obsługi STEAM na wiele lat.
Na GOGu kupiłem dosłownie 4 gry. Wiedźmin 3, Cybercrap 2077 (oba w pudle), Battle Brothers i Darkest Dungeon. Reszta to darmówki. Dla mnie ta platforma w zasadzie nie istnieje. Gry są droższe, uboższa oferta, a filtry i możliwości wyszukiwania/przeszukiwania jeszcze gorsze niż na Steamie. Brak DRM to dla mnie żaden argument, bo i tak odpalam ich launchera. A taki prawdziwy problem z DRM to miałem może 15 lat temu i to w grach na płycie, a nie cyfrowych...
Już chyba więcej gier miałem kupionych na muve od Cenegi.
Gog jest dużo lepszą platformą do gier niż steam, dzięki temu, że gry się posiada, a nie wypożycza.
Możesz dzieić włos na czworo z tą licencją,, czy taka sama, czy inna ale w praktyce to działa tak jak stara dobra płytka. Masz tu instalator do pobrania i korzystaj sobie jak z płyki. Jedynie odsprzedaż nie wchodzi w grę.
Może tak. To nie samo co płyty DVD, to fakt.
Ale za to masz 100% gwarancji, że nie utracisz dostępu do gry, jak wydawcy gier wyłączą serwery i zablokują gry w sklepie. Gracze już utracili dostępu do The Crew i Anthem na UbiSoft, a ja straciłem dostępu do Splinter Cell: Conviction na STEAM bez powodu i powiadomienie. Ale za to nie utracimy gry z GOG tak nagle i tak po prostu, dopóki mamy instalatory na własne dysków. To jest poważna różnica.
To jest duży plus GOG. To zawsze lepsze niż nic.
Ja gry kupuję w zasadzie tylko na GOG-u. Możliwość grania offline jest dla mnie kluczowa. Gdybym był fanem Anthem'a byłbym teraz niepocieszony.. A gier nie planuję ani sprzedawać ani wypożyczać. Mam więc nadzieję, że GOG będzie się rozwijał i uzupełniał swoją bibliotekę i to nie tylko o stare tytuły i „współczesne klasyki” bo jednak wielu gier u nich nie ma.
Wygląda to fajnie, ale mam pewne obawy i wątpliwości co do przyszłości i obietnicy GOG. Pożyjemy i zobaczymy.
Wliczając w poprzednie punkty, co już napisałem do Drenz na tej samej stronie. Tutaj napiszę więcej.
Po pierwsze, ograniczone pieniędzy i słabsze zyski za sprzedaży gier. Nadal mają problemy z tym. Wcześniej już zwolnili część pracownicy i zmienili priorytety. Nie bez powodu są zmuszeni do sprzedaży gry Indie i nowsze gry AAA, choć stare gry są dla nich ważniejsze.
Po to jest akcja GOG Patrons od niedawna. W zamian za tytuł "Patron" i dostęp do unikalny forum na Discord, to musisz płacić kilkadziesiąt zł miesięczny. Taka akcja charytatywna dla dobro stare gry. Dzięki temu mogą zatrudnić pewne ludzi, aby zapewnić dalsze wsparcie techniczne dla stare gry.
Po drugie, nie wszyscy wydawcy gier będą wspierać polityki GOG w kwestii DRM-free. Gry usługi i gry single z Denuvo i uzależnienie od Internetu (np. gry UbiSoft) nie trafią tam tak po prostu. Raz trafił tam najnowszy Hitman, ale to nie był 100% offline z pełne zawartości, więc został wycofnięty i po nim słuch zaginął. Więc nie możemy się liczyć, że wszystkie gry będą tam trafić, kiedy tylko zechcemy.
No, na GOG pojawią się tanie gry "porno", co nie zawsze mają wspólnego z jakości. Czuć tu hipokryzja.
Więc mam tylko nadzieję, że nowy właściciel GOG wyciągnął wnioski z wcześniejsze błędy i grzechy. Oby będzie potem tylko lepiej. Pożyjemy i zobaczymy.
Nie jestem przeciwnikiem GOG, lecz jestem fanem. Życzę GOG powodzenia i sukcesu. Trzymam kciuki. Ale nie jestem po prostu naiwny i tyle. GOG nie raz wykonali dobra robota. Dzięki nimi mamy w końcu wymarzona gra Warhammer: Dark Omen na współczesne komputery, oraz odnowiona Cold Fear, albo nowa trylogia Tomb Raider całkowicie wolne od DRM i Internetu. Ale nie zdołają zapewnić wsparcie techniczne dla wszystkie gry w tak krótkim czasie. Im więcej gry na GOG, tym będzie trudniej. Dobrze o tym wiecie.
GOG po prostu ma swoje ograniczenie. Tyle.
Czyli największa porażka valve jest światową dominacja na rynku? Gog nic nie odbierze tej platformie.
Mnie wkurza, że gry, które posiadały polską lokalizację lata temu w Ekstra Klasyce, na GOGu są tylko w wersji angielskiej (patrz dwie pierwsze części Fallout)