Wychodzi na to, że wg redakcji wszyscy deweloperzy są legendarni. Nawet rzadkich nie ma.
Zgadzam się. Dawniej nigdy nie miałem komputer Amiga, ani konsoli SNES i PSX i PC. Za to miałem konsola NES i ... komputer C-64.
Wtedy kupowałem dużo gry dla komputera C-64, np. Titanic Blinky, Tai Chi Tortoise (lubię ta gra), Klątwa (kocham ta gra!), Władcy Ciemności (też), AD 2044, Arktyczne Polowanie, Castle, Hans Kloss (kocham ten kultowy postać ze względu na komiksy i seriali), Madrax, Wyspa: The Island. Wtedy logo LK Avalon był dla mnie częsty rozpoznawczy marek. Jak długo patrzyłem na ten logo podczas długie wyczytanie dyskietki na C-64? Wielu z gry są po polsku. Wydał na C-64 również słynny Robbo. Wtedy spędziłem dużo czasu w tej grze i nie raz łamałem głowę, jak przejść wielu etapów. Gra Robbo to był dla mnie prawdziwe wyzwanie, ale za to jakże satysfakcjonująca.
Ile czytałem czasopismo Secret Service i nie raz trafiłem na reklamy LK Avalon o grach?
No, LK Avalon wydał słynny Jazz Jackrabbit 1-2 (uwielbiany przez wielu graczy) na PC, a również Sołtys, Sfinx, Reah, Skaut Kwatermaster, Reah (nie grałem w to ze względu na brak napisy), Liath: Spiralny świat, Schizm.
Dość już napisałem. Tak jak pisałeś, panie Drenz, nie bez powodu LK Avalon został nazwany "legendarny". W końcu to jedna z wydawców, co również wydaje gry w Polsce, kiedy w tamtędy czasach trudno jest kupić gry w sposób legalny i to po polsku.
Więc Ash42 to może młody gracz, co nie miał szczęście przeżywać interesujące czasy Atari, C-64, Amiga, DOS i salon gier, czy co?
Jaki czas bardzo szybko leci... Ten logo LK Avalon przywołuje mi wspomnienie. Pozdrawiam Cię.