
Tardy to przygoda w kosmosie oparta o tradycyjne dla gatunku punkty interakcji, na jakieś 3-4 godziny. Mimo trzymania się podstawowych założeń potrafi wyróżnić się na tle innych podobnych produkcji czy to zarządzaniem znajdowanymi przedmiotami czy wpasowaniem łamigłówek do prezentowanego świata czy właśnie brakiem konieczności skanowania sceny w poszukiwaniu punktów interakcji.
Pikselartowa grafika jest w porządku, jednak sposób przedstawienia treści ( notatki / pamiętniki ) są stosunkowo mało czytelne ze względu na kolorystykę tekstów i czcionkę. Podkład muzyczny dobrany nieźle, ale przy momentach wstrzymania dostrzegłem potencjał do współtworzenia pojawiających się frustracji.
Przechodzenie liniowo, ze sceny na scenę też jest okej. Ujawnienie wszystkich dostępnych na dany moment punktów interakcji z jakiegoś powodu nie uwalnia Graczy od frustrujących wstrzymań i poczucia zagubienia. Niemniej wszelkiego rodzaju mechanizmy i urządzenia są fajne w użyciu, robią pozytywne wrażenie i służą zagadkom. Są to elementy złożone, logiczne i zrozumiałe, które pięknie zazębiają prowadzone działania. Ale są też momenty interakcji, które jakby na złość Graczom są wybiórcze. Myślę głównie o wykorzystaniu klawiatury. Na automatach można korzystać z klawiatury a obsługując kapitańską konsolę trzeba klikać każdy znak myszką :\
Ta historia sprawia, że realnie można się zafascynować, utrzymywać stan ciekawości aż do samego końca, w którym zweryfikujemy Nasze osobiste podejrzenia wypełniające, w trakcie tej krótkiej przygody, specjalnie pozostawione luki. Finał, choć może nie w szczegółach, ostatecznie powinien być oczywisty i osobiście uznaję go za satysfakcjonujący.
Przyznam że się męczyłem i mimo że doceniam ten Tytuł, to całościowo te kilka wydłużających się momentów gromadzącej się frustracji i czynnik przedstawienia treści zbyt mocno rzutują na resztę.