Tardy to niezależna gra przygodowa typu point-and-click od niezależnego studia One Wing Cicada, w której zmuszeni jesteśmy poradzić sobie z naprawą i obsługą obcej nam technologii w postaci różnorodnych maszyn i urządzeń.
W alternatywnym wszechświecie zła Konfederacja nęka atakami wolne planety. Na ich ratunek wyrusza pojazd kosmiczny zwany The Wall. W grze wcielamy się w niezbyt rozgarniętego Ramto, który pragnie skorzystać z okazji i odbyć podróż na gapę na pokładzie statku, zamykając się w komorze kriogenicznej.
Kiedy w końcu się wybudza, odkrywa, że cała załoga gdzieś zniknęła. Ramto postanawia dowiedzieć się, co zaszło, i znaleźć drogę do domu. Aby to zrobić, musi zapoznać się z różnoraką maszyneria dostępną na statku i nauczyć ją obsługiwać.
Tardy to gra przygodowa typu point-and-click, w której zwiedzamy lokacje, zbieramy potrzebne przedmioty, rozwiązujemy zagadki i stopniowo poznajemy historię.
Łamigłówki głównie opierają się na wchodzeniu w interakcje z różnymi elementami maszyn i urządzeń. Wszystkie obecne w grze przyciski, przełączniki i inne elementy sterujące można wciskać, obracać i ciągnąć, próbując rozgryźć zasady ich działania. Na pomoc w tym przychodzą nam liczne notatki pozostawione przez członków załogi.
W grze nie zabrakło zbierania przedmiotów i łączenia ich ze sobą bądź innymi obiektami, z czym wiąże się dosyć nietypowe podejście do ekwipunku. Wszystkie rzeczy mogą być z niego przenoszone na główny ekran i pozostawione w dowolnym miejscu świata gry.
W przeciwieństwie do większości gier przygodowych, które dają nam dostęp do wielu lokacji naraz, Tardy skupia się na jednej z nich do czasu, aż nie rozwiążemy wszystkich znajdujących się na niej zagadek i nie klikniemy miejsc charakterystycznych, które posuną nas fabularnie do przodu. Dopiero wtedy uzyskujemy dostęp do sąsiadującej lokacji.
Świat przedstawiony w Tardy jest dwuwymiarowy i utrzymany w stylistyce pixel art. Większość odwiedzanych obszarów posiada ruchome elementy tła pogłębiające immersję świata - czy to podążający za nami pies, czy drgający obraz na jednym z monitorów. Całość podkreśla klimatyczna muzyka, pogłębiająca poczucie osamotnienia i melancholii.
Autor opisu gry: Anna Biniek
Ostatnia aktualizacja opisu: 12 marca 2019
Wymagania sprzętowe gry Tardy:
PC / Windows
Minimalne wymagania sprzętowe:
Dual Core 2.0 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki Intel HD lub lepsza, 250 MB HDD, Windows XP SP2.
Średnie Oceny:
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 228 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Drenz
Ekspert
2026.01.29
Pikselowa przygodówka w klimatach SF. Z początku dużo obiecywała, ale końcówka mnie już niestety nużyła. Nie do końca jest to klasyczny point’n’click. Twórcy nieco zmienili oldskulową formułę, bowiem wszelkie możliwe akcje sygnalizują wykrzyknikiem. Nie ma więc klikania po planszy w poszukiwaniu rzeczy, w które można wejść w interakcje. Krok po kroku, liniowo podchodzimy do sugerowanych miejsc i sprawdzamy co to jest. Nie ma też klasycznego ekwipunku. Podniesione przedmioty układamy sobie na ekranie wedle uznania wokół sceny. Po przejściu do kolejnego miejsca/rozdziału znikają. Oczywiście z takim rozwiązaniem to akurat dobre posuniecie, bowiem z czasem mielibyśmy multum rzeczy do przekładania i rozstawiania na ekranie. Niemniej w przypadku napotkanych notatników lepiej byłoby kliknąć na nie w ekwipunku, aby otworzyły się w nowym oknie i powiększone. Bowiem te w grze są malutkie z mikrusią, pikselowatą czcionką, która zwyczajnie męczy oczy. W Tardy grałem zazwyczaj w nocy lub wieczorem i po prostu takie rozwiązanie mnie szybciej usypiało niż angażowało. Zresztą akcja dzieje się w dalekiej przyszłości a każdy z bohaterów ma klasyczny pamiętnik, heh.Fabularnie jest ciekawie, szczególnie na początku. Bohater budzi się na statku kosmicznym, sprawia wrażenie opustoszałego, ale wkrótce natyka się na hologram członka załogi - Ann. Dowiaduje się, że sztuczna inteligencja sama zablokowała część urządzeń a wszystko ma to związek z pewną planetą, która podzieliła członków załogi, którzy zniknęli. Jednak akcja nie dzieje się wyłącznie na ów statku, lecz także na zniszczonej przez obcych planecie oraz innym statku. Eksplorując poszczególne miejsca powoli zmierzamy do finału.Przygodówki łamigłówkami stoją, więc mamy też i w „Tardy” szereg zagadek do rozwiązania. Większość to klikanie po różnych aparaturach, wpisywanie kodów, a nawet granie w stare gry zręcznościowe, które także są powiązane z niektórymi przedmiotami do odszukania. Wiele z nich jest łatwa do rozwiązania, ale parę może nastręczyć kłopotów. Jednak całościowo wypadają przyzwoicie. Tego samego nie mogę powiedzieć o dialogach, które co chwile pojawiają się na ekranie. Są to przemyślenia bohatera lub rozmowy z hologramami w tym z towarzyszącą Ann. Akurat z nią za dużo było tych wtrąceń na każdym kroku. Wybijało to niekiedy z rytmu akurat rozwiązywanej łamigłówki. Ok, czasami rozmawiali o przydatnych rzeczach, ale niekiedy były to proste docinki hologramu. Raz nawet nie doczytałem ostatniej strony loga a już wyskakują z rozmowami. Strasznie mnie to irytowało.Audiowizualnie jest akurat bardzo dobrze. Pixel art jest wysokiej próby, co prawda malutki, ale podobała mi się kolorystyka. Muzyka również jest dobra, choć na początku podobała mi się bardziej, później już była wypełniaczem. Dźwięk ujdzie. Technicznie jest w porządku, aczkolwiek gra sama zapisuje się w określonych miejscach. Przerwanie nagle gry w trakcie jakiejś zagadki sprawia, że przy kolejnym uruchomieniu ponawiamy ją.Ostatecznie co do „Tardy” mam mieszane uczucia. Gra nie jest długa, ale w drugiej połówce zaczęła mnie nudzić. Nie lubię też znaczników, wolę sam odnajdywać kluczowe miejsca i rzeczy. Ogólnie wyszedł średniak, który mnie jednak do siebie nie przekonał.
PersonifikacjaCienia
Gracz
2026.01.23
Tardy to przygoda w kosmosie oparta o tradycyjne dla gatunku punkty interakcji, na jakieś 3-4 godziny. Mimo trzymania się podstawowych założeń potrafi wyróżnić się na tle innych podobnych produkcji czy to zarządzaniem znajdowanymi przedmiotami czy wpasowaniem łamigłówek do prezentowanego świata czy właśnie brakiem konieczności skanowania sceny w poszukiwaniu punktów interakcji. Pikselartowa grafika jest w porządku, jednak sposób przedstawienia treści ( notatki / pamiętniki ) są stosunkowo mało czytelne ze względu na kolorystykę tekstów i czcionkę. Podkład muzyczny dobrany nieźle, ale przy momentach wstrzymania dostrzegłem potencjał do współtworzenia pojawiających się frustracji.Przechodzenie liniowo, ze sceny na scenę też jest okej. Ujawnienie wszystkich dostępnych na dany moment punktów interakcji z jakiegoś powodu nie uwalnia Graczy od frustrujących wstrzymań i poczucia zagubienia. Niemniej wszelkiego rodzaju mechanizmy i urządzenia są fajne w użyciu, robią pozytywne wrażenie i służą zagadkom. Są to elementy złożone, logiczne i zrozumiałe, które pięknie zazębiają prowadzone działania. Ale są też momenty interakcji, które jakby na złość Graczom są wybiórcze. Myślę głównie o wykorzystaniu klawiatury. Na automatach można korzystać z klawiatury a obsługując kapitańską konsolę trzeba klikać każdy znak myszką :\Ta historia sprawia, że realnie można się zafascynować, utrzymywać stan ciekawości aż do samego końca, w którym zweryfikujemy Nasze osobiste podejrzenia wypełniające, w trakcie tej krótkiej przygody, specjalnie pozostawione luki. Finał, choć może nie w szczegółach, ostatecznie powinien być oczywisty i osobiście uznaję go za satysfakcjonujący.Przyznam że się męczyłem i mimo że doceniam ten Tytuł, to całościowo te kilka wydłużających się momentów gromadzącej się frustracji i czynnik przedstawienia treści zbyt mocno rzutują na resztę.