Mam niejasne obawy co do tej gry. Mam wrażenie, że tutaj nie będzie pół środków. Będzie albo rewelacja albo totalna porażka.
Naprawdę strasznie trudno powiedzieć czym jest ta gra, bo ma w sobie tak wiele elementów z innych gier, że to głowa mała. Ja tutaj m.in. widzę Zeldę, Asasyna, i oczywiście Black Desert.
W grze z tego co widać mamy ogromny otwarty świat, dużo walki i akcji, masę aktywności pobocznych (zapewne bardzo powtarzalnych), zagadki środowiskowe, kilka grywalnych postaci, wierzchowce różnego rodzaju, zmianę ekwipunku (pytanie czy to ma jakieś większe znaczenie poza kosmetyką), możliwość posiadania domu, wspinaczkę itp. itd. no po prostu ogrom.
Pytanie jak wygląda rozwój postaci, bo jeśli nie jest dobrze zrobiony albo bardzo prosty (albo go nie ma), to według mnie ta gra bardzo szybko zacznie się nudzić. Fabuła też raczej jest tutaj na dalszym planie więc nie będzie tutaj nic (przynajmniej dla mnie) co utrzymałoby mnie przy ekranie. Gra ogólnie jest całkiem ładna, chociaż nie wszędzie.
Jak dla mnie jeśli ta gra nie będzie posiadała ciekawego rozwoju postaci, eksploracji i fabuły, to na więcej jak na 6/10 nie ma co liczyć.
Unikam jakiegokolwiek kupowania przed wydaniem, hype'u itp, ale ta gra jest tak wspaniała, tak bardzo ideałem się...wydaje. Jedynie od początku te efekty cząsteczkowe mi nie podchodzą, ale poza tym ten ogrom możliwości tak bardzo krzyczy "kup mnie".
Wygląda kozacko tylko u mnie brak czasu na tak wielką grę, jeszcze Baldura 3 nie skończyłem, ale oby się okazało hitem :)