Właśnie zacząłem ogrywać i świetnie się zapowiada. Działa nieźle, klimat faktycznie bardzo gęsty. :)
No dobrze, skończyłem. Gra krótka, ale bardzo treściwa. Jeśli miałbym to jakoś gatunkowo połączyć to jest tak po środku między Somą i Obcym Izolacja.
Za rękę nie prowadzi w ogóle. Masz określone cele i radź sobie sam. Historia jest baaaardzo ciekawa, ale wszystko zawarte jest w pamiętnikach, notatkach, wszelkiej maści mailach na terminalach, czy nagraniach audio. Tego jak na pięciogodzinną grę jest dużo, ale cholernie ciekawe. Klimat wylewa się z ekranu. Jeśli chodzi o elementy horroru to dawno się tak czegoś nie bałem, a przerabiałem tyle horrorów, że masakra. Unikanie zagrożenia trudnie nie jest, ale cały czas czuć nie tyle zagrożenie co terror i to głównie przez świetnie zrealizowane audio. W ogóle soundtrack jest świetny i czekam, aż go wypuszczą.
Cholernie mi się podobało i w dla mnie, powtarzam, dla mnie w topce tego roku. :)
Sorry, ale jeśli musimy unikać "wroga" i są też łamigłówki połączone z eksploracją, to nie jest to żaden symulator chodzenia. Błędnie ją tak określając tylko zniechęcicie do zagrania potencjalnych zainteresowanych. Gęstym klimatem i nieustającym niepokojem gra zbliżona jest do SOMY, choć tutaj więcej się dzieje. To survival horror nastawiony na atmosferę a nie walkę.
"symboliczne przekazy, nawiązania do wątków z Biblii i tu już można się pokusić o trochę własnej interpretacji" - totalnie nic takiego nie wyłapałem. Jak dla mnie jest to po prostu gra o odkryciu "czegoś" na księżycu
spoiler start
(obcych)
spoiler stop
i tym jak ludzie od tego
spoiler start
umierają.
spoiler stop
No nie do końca to ->
spoiler start
byli obcy, obcy był tylko grzyb, który infekował ludzi i ich zmieniał
Biblia to rzeczywiście "long shot", ale akceptowalny wg mnie, bo masz chocby to, że istota B zmarła przez zjedzenie jabłka, a na końcu masz odtworzenie obrazu "Stworzenie Adama"
Trochę jakby ten obcy fungus był tam bogiem i użył ludzi, by wreszcie coś się narodziło...
spoiler stop
Ludki a jak z brakiem polskiego? Jest tam dużo tekstu, czy z takim B2 angielskim spokojnie można pograć?
Ja wytrzymałem w grze godzinę. Jak pojawili się wrogowie i trzeba było się przed nimi chować lub pokracznie biegać, tylko po to, żeby w labiryncie pomieszczeń znaleźć jakiś kod, to podziękowałem. Straszna nuda.
Cudowny horror, na prawdę polecam wszystkim fanom gier grozy. Absoltnie nie jest to Dead Space, już prędzej Alien: Isolation ale to wciąż walking sim.
Klimat, art direciton i przede wszytkim SOUND DESIGN to dla mnie 12/10. Jedno z moich najbardziej immersyjnych doświadczeń growych ostatnio.
Grać koniecznie przy zgaszonym świetle i w słuchawkach.