Taka jest piłka. Ten jeden remis Bournemouth sprawił, że Arteta z etatowego przegrywa stał się trenerem, który odbudował Arsenal z gruzów i sięgnął po to, czego już od kilku sezonów był blisko.
Gratulacje dla kibiców Arsenalu, jak jeszcze wygracie Ligę Mistrzów to już w ogóle będziecie poważnym klubem, za co trzymam kciuki.*
*tylko kur** nie piszcie potem tych swoich rankingów "Real, potem my albo Liverpool, potem Bayern, Barcelona, Milan", bo odzieracie nam sympatię
Ten mit kosztował mnie wiele zdrowia. W grze Kajko i Kokosz W krainie Borostworów wisiała sobie na drzewie szyszka. Utknąłem w grze i ktoś mi mówił, że trzeba stracić szyszkę proca i kamieniem do procy dostępnym w lokacji z wodospadem. Tylko, że tam nie było żadnego kamienia. Godziny spędziłem piksel po pikselu szukając tego kamienia, zamiast po prostu olać tę głupią szyszkę, która pewnie do tej pory wisi na tym drzewie i szukać innej opcji do popchnięcia fabuły
To ja się z Witkiem od miesiąca kłócę czy można Arsenal nazywać topowym klubem (co zaskakujące, ja jednak upieram się, że tak - największy przegryw, ale w topie), a tu kto wie czy za 10 lat nie będziemy dyskutować czy City jest topowym klubem, czy to tylko taki epizod był.
Z reprezentacji to Hiszpania, Anglia, no i te nieszczęsne Włochy, ktoś już rzucał o tym plotki (choć pukałem się w czoło) ze 2 miesiące temu. Tam to by się mógł wykazać w końcu.
No i bo czemu nie ma numerka w tytule?
Marketing:
- próba skonsolidowania w wątku dyskusji mundialowych
- tak rzadkie zakładanie nowych części, że nie ma to sensu
Plotki z twitterka: Guardiola podobno odchodzi z City, a Conte Napoli -> Juve. Fabrizio Romano nie dał HWG, więc nie można jeszcze traktować poważnie.

Część 909. Wątek ma w zasadzie tylko jedną regułę, a mianowicie — nie odpowiadamy bezpośrednio pod postem. Cała dyskusja powinna się, w miarę możliwości, toczyć w jednym wątku.
Wprawdzie sezon jeszcze się nie skończył, choć Robert Lewandowski odszedł już z Barcelony, a José Mourinho dołączył do Realu. W grze została jednak tylko prawda futbolu, prawda Arsenalu. Czy Arsenal w końcu udowodni, że jest — jak z coraz większym trudem sądzą niemal wszyscy sympatycy futbolu — topowym klubem? Czy sięgnie po pierwszy w historii Puchar Mistrzów? Czy po latach posuchy odzyska status mistrza Anglii?
Jesteśmy też w przededniu mundialu, który może być najgorszym od wielu lat. A przynajmniej na taki się zapowiada, choć na szczęście turnieje z reguły lubią zaskakiwać ekspertów. Jest ponuro, bo lwia część meczów odbędzie się w kraju, który wariuje, a reszta w kraju, który zwariował, i w Kanadzie. Spotkania będą rozgrywane w środku nocy i nikogo to przesadnie nie martwi, bo i tak nikt nie chciałby oglądać starcia Algierii z Jordanią. No i wreszcie — na turnieju zabraknie Włochów i Polaków. Jest jednak nadzieja, że poleci Iran, co może uratować mistrzostwa przed ostateczną degrengoladą i zniechęceniem opinii publicznej, której co do zasady nie odpowiada poszerzona formuła mundialu.
ale chyba żadna gra nie miala az tak pretensjonalnych elfów, co Tolkien, w Baldurze i WoW chodzą zdecydowanie bliżej ziemi, nie wspominam juz nawet o swiecie Dragon Age i Wiedźmina, gdzie odarto je troche z tego, o czym mowicie :P
ja mam mega dobre wspomnienia z WoW, do którego miałem trzy podejścia - 2007, 2010/11 i 2012, ale to zawsze było granie z kolegami, z którymi mieszkałem na studiach - wspólne raidy, battlegroundy, levelowanie, rewelacja
pamiętam, że w 2012 przypadkiem trafiłem na taki krótki czas, że Blood Death Knight był totalnym koksem (na każdym dungeonie nie dość, że robiłem za tanka, to jeszcze miałem najwyższy dmg), więc satysfakcja była ogromna, na BG też zresztą jedna z silniejszych postaci (choć każdy poradnik radził brać ice), tylko paladyni byli nie do pokonania, zapadł mi w pamięć taki BG, gdzie rywalizowałem z jednym paladynem, nie byłem w stanie go zabić, ale też on nie był w stanie mnie atakować, bo się musiał ciągle leczyć, mam nadzieję, że i on po latach pamięta to wyrównane starcie
odpaliłem w 2022 sentymentalnie, ale raz, że kolegów już nie było, a dwa, że i sama gra była paskudna wizualnie jak nie wiem co i po prostu powstrzymując odruch wymiotny odpuściłem sobie, aaa no i mój death knight nie wydawał się już w ogóle OP :P
ale jak będzie World of Warcraft 2, najchętniej PC + konsole, to na pewno widzę się w tym
Ja też średnio lubię wizualnie krasnoludy, ale bronią się lore, które jest fajne, ciekawe, rozbudowane, w walce tez sie wyrozniaja czyms "swoim", no a te niziołki/gnomy to naprawdę z dupy i bez pomysłu.
no i z kim ma podpisać
Inter ma atak
Juve poza LM
a do Milanu go szkoda
Napoli/Roma? plz
O, to, to, poczucie "przechodzenia na pół potencjału" uderza bardzo, nawet jesli do gry sie powróciło w 30% jej długości ;)
Mnie sie ta Bangaranga podoba, jak 15 lat temu jezdzilem na studia na Bałkany, to tam DJ Emil i DJ Zmija wszystko miksowali w tym stylu, wiec mam sentymentalny podroz do przyszlosci :)
No i udalo sie uratowac Europe przed zwyciestwem ludobójców, chociaz nie rozumiem co oni tam w ogole robili i czemu ktos z Polski dal im 12 pkt
Pillars of Eternity 2 i Clair Obscur... obie opuszczone 10 minut przed koncem, a teraz nie pamietam jak sie steruje i o co chodzilo
Teraz nadrobiłem wszystkie występy. Chyba niski poziom w tym roku i dość podobne do siebie. Ta Polka na ich tle nawet taki oddech czegoś innego, poprzedzało ją z 10 bardzo podobnych pomarańczowych występów.
Norwegia, Rumunia, Finlandia nawet spoko
no tak, bo jak powszechnie wiadomo, od 40 lat niezmiennie na Eurowizje pchamy starannie wycyzelowany polski rock z elementami łowickiego folku, który przynosi nam mnóstwo sukcesów, a tu taka abominacja
A co tu tłumaczyć, gra jest prosta, szybka, relaksująca, nie wymaga godzinnych tutoriali, nie trzeba pamiętać fabuły, jakbyś pytał po co ludzie chodzą do McDonald's
Sekcja WoW-a wyżej kilkukrotnie wspomniała o taurenach i ja przyznam, że też miałem do nich zawsze sympatię, choć to tak naprawdę dobrze opakowani Indianie :P. Choć ja zawsze w WoW-a wybierałem Night/Blood Elfy, w ogóle ta startowa pozycja Night Elfów na tym drzewie (ono spłonęło? nie ma go już?) to jedna z bardziej bajkowych lokacji w grach.
Jeszcze w Pillars of Eternity całkiem lubiłem rasy Aumaua i Bóstwo (sam przeszedłem obie gry Bóstwami), to są bardzo fajne rasy. Natomiast Orlanie - no niestety - kolejna wariacja na temat niziołka, niepotrzebne. dw
Wszystkiego najlepszego, u mnie 30+ to zdecydowanie najlepsza dekada w życiu, chociaż jednocześnie bardzo taka... wymagająca, dużo pracy, dużo obowiązków, dużo odpowiedzialności, mało czasu na radość (choć zdroworozsądkowo staram się mieć jakieś hobby, w którym pośrednio uczestniczycie).
Moim zdaniem 30 to nie jest tak do końca cezura - do 35. jest ok, ale potem zaczyna się lekki zjazd fizyczny, plecy potrafią boleć bo źle spałeś itd., może jeszcze nie ma tragedii, w każdym razie biologicznie imho nadal jesteś jeszcze młody i szalej. Po piłkarzach zresztą widać dość odbrze, że 30-34 to jeszcze wiek na wielkie granie.
Minsc nie jest upośledzony, tylko jest pozytywnie zakręcony. U mnie w drużynie był zawsze elementem obowiązkowym, do tego ma ogromny udźwig, co jest ważne np. w kilku misjach, gdzie kogoś niesiemy itd., dopiero po iluś tam przejściach stracił pozycję, bo jest to generalnie postać zbyt... zbalansowana. A Baldur's Gate średnio lubi zbalansowane postaci, lepiej mieć jednak wąską specjalizację. On niby jest promowany na berserkera, ale średnio ma ku temu kompetencje, u mnie na upartego robił za 4. łucznika w drużnie (alternatywnie z Khalidem), ale to tak bardziej z sympatii, niż realnej potrzeby.
No tak, to prawda, na maina tylko człowiek lub elf, ale krasnoluda jak musisz to weźmiesz na tanka, bo nie szkoda...
Ja nic nie mam do psów, ale sam bym nie chciał mieć, bardzo lubię Labradory i Golden Retrievery, ale jeśli brałbym psa to owczarka niemieckiego

Nigdy nie gram w gry niziołkami/gnomami, strasznie mnie te rasy drażnią, mam wrażenie, że przypisane do nich lore jest niedorzeczne, a na dodatek jeszcze złośliwie się je dzieli. Mam wrażenie, że przeciętne elfy (mroczne, leśne, morskie itd.) potrafią się od siebie zdecydowanie bardziej różnić, niż niziołek od gnoma, a mimo to gry z uporem maniaka - chyba jako jakiś kult hobbitów - wpychają je do gier fantasy.
Nawet w moim ukochanym Baldur's Gate nie umiałem się przełamać do rekrutowania do drużyny gnomów czy niziołków. Nie jest to tylko kwestia wzrostu, bo przecież Kagain czy Korgan nigdy centymetrami nie grzeszyli. Ale ja zwyczajnie tych ras nie kupuję. O ile jeszcze gnomy potrafią coś tam od siebie dodać, ten kierunek wynalazców ma trochę sensu i taki np. WoW popchnął to w zdrowszym kierunku, to by było jeszcze przy odrobinie trudu do odratowania, tak niziołki jako rasa grywalna, wyniesiona ponad gibberlingi czy inne gobliny, kompletnie mijają mi się z sensem. Jakie perki? Zjarać się i zjeść czteroosobową pizzę przy kominku? W high fantasy niedorzeczne.
Powtórzę się - mam wrażenie, że to jest jakiś grzech pierworodny hobbitonu, którego nikt nie lubi, nikt nie potrzebuje, nic to do gry nie wnosi, w sumie tylko przeszkadza. A wy podzielacie moje zdanie? Jakich jeszcze ras nie lubicie?
No niby te misje na czas nieszczęsne, chociaż też potrafią mieć swój urok, ale może żeby była zawsze opcja wyłączenia jednak tego timera?
Escorty wraz z poprawą AI już nie drażnią AŻ TAK, jak kiedyś.
Ja bym raczej dodał mechanikę "honorowej porażki" w grach online, czyli np. mogę poprosić o poddanie meczu w FIFIE, jeśli przegrywam np. 3-0 w 12. minucie.
Chyba trymer Babyliss, co nie znaczy, że jest on jakiś bardzo stary (ale wcześniej też miałem tej marki, więc w sumie lojalny jestem od jakiegoś 2015). Od roku mam też Philips OneBlade słynny i to jest niestety lipa. Każdy znajomy tak chwalił, a ja się co chwila zacinam, podrażniam, chodzi to duuuuuuuzo gorzej.
Ktoś mi kiedyś powiedział, żebym zobaczył czego używają w salonach fryzjerskich i że nie ma tam Philipsów. No i faktycznie, używają właśnie marek typu Babyliss.
Mam Babyliss Super-X Metal 14in1. Dałem na jakiejś promce u Niemca 346 zł. Polecam bo chłopaki chyba pompują te oneblade’y bo nie mają żadnego porównania
Ta lista ma swoje liczne momenty, jednak nie rozumiem germanofilii, która z niej bije. Te masowo produkowane identyczne cRPG-i z jakiegoś niemieckiego garażu - Risen. Gothic, etc. nie pasują do w większości zacnych, choć czasem niedocenionych (Torment Tier B?) tytułów.
Nie lubię dwójki, jedynka była dynamiczna, turbo grywalna, bardzo w stylu Sergio Leone. 10/10 i jedna z moich ulubionych gier nawet na tej liście (może i TOP3?). W dwójce świat, grafika, gruźlica wszystko fajnie, do tego nie mam zastrzeżeń, ale generalnie gameplay jakiś taki jak wóz z węglem, walka nie cieszy, szybciej zrobię obiad dla własnej rodziny niż oskóruję zająca w RDR2, a fabuła męcząca - nudne tyrady podczas podróży na koniu, 5 minut strzelania i kolejne 20 minut wracania na koniu prowadząc nudny dialog z towarzyszami.
Jakby Ci to porównać. RDR1 jest jak GTA Vice City na dzikim zachodzie. RDR2 jest jak Vanishing of Ethan Carter na dzikim zachodzie. Co kto lubi.
Myślałem, że zbudowałem sobie jakąś tam forumową renomę jeśli chodzi o hejt na RDR2 i BG3, ale jak widać walka każdego dnia musi zaczynać się od nowa.
Fajna toplista, aczkolwiek dyskusyjna, czy na przykład w takich grach jak Planescape: Torment można być jednoznacznie złym? Podobnie jak w pierwszych Baldurach, świat nie wybacza nam złych zachowań, gra staje się praktycznie niegrywalna.
Bardzo dziękuję za ten nieoczekiwany poranny benefis mojego gustu growego, szczerze mówiąc ta lista wydawała mi się nieco banalna, mało tu indyków czy japońskich opowiastek egzystencjalno-erotycznych, ale układałem tę listę z serca.
Diablo 3 to moje ulubione Diablo, spędziłem przez lata setki godzin na kanapie w co-opie z różnymi ludźmi, w innych częściach tego nie było tak fajnie zrobionego.
To nie są najlepsze gry, to są moje ulubione gry, w które dużo grałem i do których wracam. O rany, muszę dopisać THPS2 i 3.
BTW Kierowniku
Dziękuję za przychylenie się do mojej prośby i otwarcie karczmy poza środowisko wyłącznie graczy xboksowych
A no to tak, tu zgoda. Mnie też w sumie nie chodziło o remake 1 do 1 za wszelką cenę, tylko jakieś rozbudowanie świata/koncepcji/sequel

Dreams in the Witch House jest od dziś w promce na Steam za 17 zł - kupione, dam znać czy siadło.
Taka toplista typowego kolegi-dresa w gimnazjum (no, wtedy nie było asasyna, za to dałby jeszcze FIFĘ) :P
https://www.youtube.com/watch?v=BQOg11H8uNE
kurde, opędzlowal ten celtic rangersów 3-1 i w ostatnim meczu kolejki zagrają o mistrza z hearts, czarno to widze
hearts mogło to domknąć przed meczem z celtikiem, ale zremisowali w tej kolejce
żaden tam ze mnie adam kotleszka, choc tez sobie lubie mowic, ze jestem wspaniały, ale to byłby pierwszy inny niż rangers/celtic mistrz szkocji za mojego zycia - ostatnio tytul z aberdeen zdobył w 1985 roku sam Alex Ferguson
Pamiętasz Portugalię z Euro 2016? Grali najbrzydszy football w historii ze wszystkich drużyn, które kiedykolwiek wygrały ten turniej.
Nie żeby grali jakoś pięknie, ale heloł, w 2004 nie było Cię jeszcze na świecie? ;-)
Nie, natomiast:
- powstaje mniej dobrych gier
- ósma i dziewiąta generacja konsol przez problemy z kompatybilnością wsteczną potężnie nie dowozi, w ósmej byliśmy torturowani remasterami starych gier, a w dziewiątej to już w sumie nic się nie dzieje
- bardzo dużo dobrego dzieje się wśród gier niezależnych, są lepsze niż kiedykolwiek, ale to nie będą przecież nigdy gry AAA
No dlatego postawiłem te dwa warunki w poście - raczej całkowicie od nowa koncepcja TPP/FPP, a nie paranowoczesny platformer - to sie raczej nie uda (nawet pomimo wzglednego sukcesu nowego Prince of Persia metroidvaniowego - Another World zasluguje na rozszerzenie tamtego swiata, a nie ograniczanie sie w wąskiej konwencji).
I drugi warunek - jakies sensowne studio. Moze niekoniecznie musi to być aż Ubisoft, ale to musi byc ktos dotknięty pewną iskrą do tworzenia światów jak nasz CD Projekt, może takie studio na granicy elity i zaplecza, może właśnie ci ludzie od Clair Obscur na swój kolejny projekt. No, ale na pewno nie jakieś CI Games czy inny kapiszon tego typu.
Ja bym chciał remake Another World. To historia i świat że zdecydowanie większym potencjałem, może też na opowiedzenie jej od nowa, bo ta kontynuacja wydana tylko na jakiejś tam konsoli chyba nie powinna być kanoniczna, to nie był dobry kierunek.
Nigdy nie dowidzieliśmy się, jak Lester wrócił - i czy wrócił - do naszego świata. A chętnie bym się dowiedział w formie jakiegoś wysokobudżetowego TPP/FPP.
Myślę, że to mógłby być sukces na miarę Prince of Persia Sands of Time i naprawdę dobra okazja dla jakiegoś studia (Ubisoft?) na ambitną markę
Ja bym nie chciał mieszkać w małym miasteczku. One są jakby z innej epoki. Mój rodzinny Płock już jest w miarę ok (chociaż nie jak ktoś lubi życie nocne), ale taki na przykład Olkusz to jest depresja, zacofanie, brak perspektyw, nic tylko sobie w głowę strzelić. A i tak wydaje mi się, że jak na miasto 40k jest dość niezły.
Już chyba lepiej mieszkać na wsi w pobliżu dużego miasta, takie małe miasteczko ma dużo wad miasta i zero zalet
Ja uwazam, ze to z jednej strony nie jest wygórowana cena za setki godzin zabawy - wyjście do kina na 2h potrafi kosztować dziś 100, a nawet i 200 zł, jak z jakimiś atrakcjami.
Ale jednocześnie nie czuję przymusu, by faktycznie płacić 350 zł za gry. . Z raz na dwa lata mi się zdarzy. Nie ukrywam jednak, że po tym jak kupiłem na premierę cyfrę Diablo 4 i chwile potem Baldur's Gate, a obie gry mi się nie spodobały, dziś na premierę kupuję tylko pudełka i puszczam w dalszy obieg po zagraniu.
Aktualnie mam kupionych dobrych gier, które chcę przejść do 2040 roku, więc to ja kontroluję czy muszę, czy nie muszę kupować jakąś grę.
Ten Real oparty na zaciągu z Francji i Viniciusie generalnie jest jakiś taki antypatyczny
Pizystrat żyje i jaki nabuzowany powrócił
Ciekawe co musi osiągnąć United, żeby odkopali Paudyna i Mortana
Michał to sie na to PSG przerzucil juz dawno temu, jak sie jasne stalo, ze z Milanu nic nie bedzie

Przykra dyskusja w sumie, z jednej strony kwisatz został zaczepiony, ale raczej w ramach konwencji i typowego forumowego dogryzania jakich robimy tu sobie wiele, z drugiej strony jakieś riposty o tym, że zaraz będzie jesień i się ktoś znowu będzie chciał wyhuśtać to chyba poniżej pasa.
Depresja to choroba, a bycie dupkiem to wybór
Chwile temu śmiałeś pouczać mnie o wrazliwosci w temacie ADHD i prosiłeś o kwalifikacje psychiatryczne, zeby potem pisać takie rzeczy ludziom z depresją...
Trzymaj sie
Stanson z gołą i owłosioną klatą stojący w drzwiach chyba koło swojej chaty, przez lata był dla mnie ten widok symbolem typowego faceta po 30.
A więc tak to się zaczęło
Gestochowa: Początek
W mojej wypowiedzi chodziło o to, że obrażają się na to, że ktoś w ogóle śmie używać takich narzędzi nawet żeby im pokazać kierunek - chyba lepsze to niż power point?
Inna sprawa, że nie rozumiem jakim cudem claude nie przyspiesza im pracy. Powinien
Też mi się tak wydawało, a jednocześnie kompletnie nie przekłada się to na praktykę. Mam wręcz wrażenie, że programiści, z którymi pracuję złośliwie pracują od tego czasu wolniej, a jak im coś na szybko zvibecoduje, żeby pokazać jak coś powinno działać, to potem mamy ciche dni przez miesiąc... Więc w sumie jestem ciekaw jak to wygląda na GOL-u, może mnie ktoś w ch... robi
zawsze sobie wyobrażam, że wyglądasz jak Velma ze Scooby'ego
czy to prawda, czy nie, to nie wyprowadzajcie mnie z błędu
natomiast przyznam szczerze, że odkryłem całe nowe erowersum, gdy teraz szukałem erotycznych zdjęć Velmy
czy jestem zdziwiony? nie po tym, gdy odkryłem drugie życie Vaporeona w internecie dla dorosłych, jedynie lekko zaskoczony

zamknęli oczy i mogli wyobrazić sobie
megera, megera, oczywiście to musi być megera
https://youtu.be/5rzjJwbbDNc?si=Vxs4rqC1dBrm_MoA
Starblade to - trzeba uczciwie powiedzieć - nie była za dobra gra, ale ten klimat samotności w kosmosie i eksploracji planet, też pustych i przerażających, jakoś miał coś w sobie
Mam iRobota 5, ale jestem bardzo niezadowolony. Odkurza średnio, upierdliwy w obsłudze. Zdecydowanie wolę odkurzać Dyson v15 Detect Absolute. Jeśli ktoś woli odkurzać sam ręcznie, zamiast robota, to niech da to do myślenia.
Może te nowe roboty sprzątające lepiej sobie radzą. Ale kasa podobna do Dyson, ja bym brał Dysona.

bedzie dobrze, pamietaj tylko, zeby wlasciwie komunikowac swoje dotychczasowe sukcesy
Miałem te gazetki i ten świecący szkielet, może nawet mam jeszcze gdzieś w piwnicy. Ogon się nie złamał, a skóry obiecanej nam 230 000 000 lat temu nie kojarzę
Też nie wiedziałem, dzięki, to się tak szybko wszystko zmienia, dla mnie Pluton to planeta
Przypominam, że nawet była premier RP i przy okazji doktor medycyny Ewa Kopacz myślała, że ludzie żyli w jednym czasie z dinozaurami.
A co do ulubionego dinozaura, to za moich czasów to był raczej nierozłączny sekstet: T-Rex, Stegozaur, Triceratops, Diplodok, Pterodaktyl i Velociraptor. T-Rexa to sie troche balem, wiec moj glos idzie na triceratopsa.
No zobaczymy. Może chodzi o to, żeby bardziej bolało, gdy Arsenal wypuści to dopiero w ostatniej kolejce

Fajna zabawa, starałem się ułożyć do 10 minut i w miarę unikać powtarzania gier (raz powtórzyłem, ale naprawdę nie widziałem innej opcji). Pewnie po 3 dniach namysłu coś bym zmienił, ale come on.
A jak miał być Inter, skoro powstał w 1908 roku? W tym czasie Milan nastukał już trzy mistrzostwa Włoch. Swoją drogą w dużej mierze piłkarzami, którzy w 1908 utworzyli Inter, bo nie podobał im się hermetyczny narodowościowo - żeby nie użyć innego określenia - charakter Milanu i się z tego Milanu wydzielili do nowej drużyny.
Claude: We Włoszech najbardziej prestiżowym meczem jest Derby d'Italia, czyli Juventus – Inter Mediolan, traktowane jako starcie dwóch najbardziej utytułowanych klubów kraju i historycznych rywali o scudetto (osobną kategorią są derby miejskie – Derby della Madonnina między Interem a Milanem oraz Derby della Mole między Juventusem a Torino). We Francji odpowiednikiem jest Le Classique, czyli Paris Saint-Germain – Olympique Marsylia – mecz dwóch jedynych francuskich klubów, które wygrały europejski puchar, z silnym podtekstem rywalizacji stolica kontra prowincja oraz północ kontra południe.
Gemini: We Włoszech najbardziej prestiżowym odpowiednikiem tych spotkań jest Derby d'Italia, czyli starcie pomiędzy Interem Mediolan a Juventusem, które od dziesięcioleci elektryzuje kibiców jako zacięta rywalizacja dwóch najbardziej utytułowanych i potężnych klubów w kraju, reprezentujących wielkie piłkarskie ośrodki z Mediolanu i Turynu. Z kolei we Francji absolutnym klasykiem o podobnym ciężarze gatunkowym jest Le Classique, w którym mierzą się Paris Saint-Germain (PSG) oraz Olympique Marsylia – mecz ten to nie tylko sportowa walka dwóch najpopularniejszych francuskich drużyn, ale także głęboko zakorzeniony konflikt kulturowy i społeczny pomiędzy bogatą stolicą a dumnym, południowym miastem portowym.
ChatGPT: We Włoszech najbliższym odpowiednikiem jest Derby d’Italia: Juventus – Inter — najbardziej ogólnokrajowa, historycznie i politycznie naładowana rywalizacja, większa rangą niż lokalne derby Mediolanu czy Rzymu, choć te bywają gorętsze stadionowo. We Francji sprawa jest prostsza: Le Classique, czyli PSG – Olympique Marsylia — Paryż kontra Marsylia, centrum kontra południe, pieniądze i władza kontra portowa, robotnicza tożsamość OM; to zdecydowanie francuski odpowiednik meczu „największego kalibru”.
Grok (tylko, że powszechnie wiadomo, że to debil): We Włoszech najbardziej prestiżowym meczem jest Derby della Madonnina, czyli derby Mediolanu pomiędzy AC Milan a Interem Mediolan – lokalna, ale globalnie uznawana za największą rywalizację w Serie A, porównywalną z El Clasico pod względem prestiżu, historii i emocji, bo spotykają się dwa giganci z tego samego miasta, obaj wielokrotni zwycięzcy Ligi Mistrzów. We Francji odpowiednikiem jest Le Classique, czyli starcie Paris Saint-Germain z Olympique Marseille – najgorętsza i najbardziej prestiżowa rywalizacja Ligue 1, symbolizująca podział północ-południe, stolica kontra prowincja, z ogromnym ładunkiem emocjonalnym i medialnym, podobnie jak Manchester United-Liverpool czy Lech-Legia.
Ja nie mam potrzeby dowartościowywania się Interem, gość zadał proste pytanie to mu dałem prostą odpowiedź, jakieś wasze złośliwości i oburzenie pokazują tak naprawdę jak znikomą macie "football knowledge".
W którym miejscu to Milan musiał gonić?
No więc napisałem Ci powyżej, po tym jak Inter odłączył się do Milanu w 1908, oni w tym XX wieku na swoje kolejne mistrzostwo czekali 44 lata, do 1951 roku. Prawie cały XX wiek to jest historia rywalizacji o mistrzostwa między Juventusem i Interem, dopiero w latach 90. Silvio Berlusconi zrobił z nich maszynę lokalną i europejską, wtedy nastukali trofea. To są publicznie dostępne informacje. Nikt nie odmawia Milanowi wielkości, a na pewno nie ja, ale dostałem proste pytanie i dałem na nie poprawną odpowiedź - najważniejsza we Włoszech jest rywalizacja Interu z Juventusem, bo to te dwie drużyny rywalizowały najostrzej przez całe pokolenia, a nie podstawówkę Bulzeye_NEO.
ja mam PlayStation 5 i w zasadzie nie ma gier, które by mnie interesowaly, a których nie ma na playstation
czasem jednak jest jakiś sentyment za strategią lub przygodówką, ale akurat tutaj macOS ciągnie temat sprzętowo, jedynie z systemem był problem, który na szczęscie chyba rozwiązałem
Milan wielki klub, legenda Serie A i przede wszystkim Ligi Mistrzów, ja nie jestem kibicem Arsenalu, żeby zakłamywać rzeczywistość ahahaha

A co tu pisać, powinni mieć mistrzostwo nieprzerwanie od 2021 roku, tylko frajerstwo Inzaghiego kosztowało ich 3 tytuły. No, tak naprawdę to porażkę ze Spallettim można jeszcze wybaczyć, bo byli naprawdę mocni, chociaż Inzaghi wtedy też się nie popisał.
Natomiast jestem jednak mile zaskoczony, że się to Chivu udało. Przed sezonem to byłem pewien, że żółtodziób bez doświadczenia obejmuje drużynę złamaną finałem z PSG i to będzie katastrofa, a tu miła niespodzianka.
Mnie to Scudetto tak średnio przekonuje, bo Inter zawodził w meczach z lepszymi drużynami, ale po raz kolejny potwierdziła się prawda, że mistrzostwo kraju zdobywa się na ogórkach. I tutaj Inter ich po prostu gromił, katował, bił bez litości.
Już mają 82 punkty, a jeszcze 9 do zdobycia - 82 punkty łącznie rok temu zdobylo Napoli przez cały sezon i wygrało tytuł, więc matematyka podpowiada mi, że to nie był aż taki słaby mistrz, jak podskórnie czuję.
Mam nadzieję, że uda się zdobyć jeszcze Puchar Włoch, a Chivu będzie się rozwijał jako trener i nauczy się ogrywać duże zespoły. Teraz przed nim zadanie przebudowy drużyny, bo dużo emerytów odchodzi - Sommer, Acerbi, Mkhitarian, Darmian, a znając życie Inter wchodzi w okienku z budżetem transferowym -40 mln euro.
Dziękuję za wywołanie do tablicy, zawsze sobie chętnie pogadam o Interze.
Ps. Warto odnotować, że Polak Piotr Zieliński walnie przyczynił się do tego mistrzostwa, będąc najlepszym pomocnikiem Interu w tym sezonie. I chyba ogólnie najlepszym piłkarzem po Federico Dimarco.
Hmm, może ja popełniłem błąd, argumentację trzeba dobierać do fana Arsenalu:
również jest to Juventus-Inter, a to dlatego, że te kluby historycznie najczęściej zajmowały drugie miejsce w Serie A
No więc dlatego bez sensu, bo się wrobiłeś w coroczną płatną subskrypcję usługi, która na dodatek leci sobie w kulki i działa dużo gorzej niż to darmowe narzędzie, które poleciłem. Mam porównanie. Parallels 4/10, tutaj 8/10
No pewnie, że tak, zdecydowanie z większością dobrych gier tak było, więc nawet nie zabieram się za wyliczanie.
W ogóle najmilej wspominam czasy, gdy internet nie był jeszcze powszechny, więc w grach się czasem zdarzało utknąć nie na godziny, nie na dwa dni, tylko na tygodnie! I siedziało się w szkole rozmyślając np. o jakimś RPG-u czy przygodówce, wpadałeś na genialny pomysł, a tu jeszcze cztery lekcje do końca i sprint do domu, by to przetestować. Albo Football Manager :)
mam tak obecnie z Assassin's Creed Shadows. Tytuł mocno krytykowany, a wciągnął mnie niemiłosiernie.
A widzisz, to u mnie chyba ostatnia gra, "o której myślałem cały czas i nie mogłem się doczekać kolejnej sesji" był w lutym tego roku AC: Mirage. Gra zajechana i krytykowana jeszcze bardziej od Shadows, a w mojej ocenie świetna, relaksująca i klimatyczna odsłona serii (tylko główny wątek fabularny nie dojechał).
Ubisoft i seria AC są w specyficznym momencie swojej kariery. Z jednej strony to są dobre gry, a z drugiej faktycznie chce się po nich jechać. Tak sobie myślę, że to jest złość na 20 lat lecenia sobie w kulki - podświadoma złość, że dwie dekady temu ktoś zaczął nam historię o ISU, która zmierza absolutnie donikąd, nikt nie ma nad tym żadnej reżyserskiej kontroli. Trochę jak z serialem Lost, gdzie może i dobrze się oglądało poszczególne odcinki, ale człowiek w ostatnich sezonach coraz bardziej się irytował, że "zmarnowano mu te wszystkie lata", "nawrzucano wątków bez pomysłu na rozwiązanie" i w sumie po latach chyba ludzie źle wspominają Lost, nawet jeśli się przy tym serialu dobrze bawili.
Od wczoraj gram sobie w Gobliiins 5 (fajnie by było móc ją dodać samemu do encyklopedii GOL-a w zamian za punkty dla mojej frakcji magów ;-) cc
Jakieś 10 razy bardziej zabawna od tych Goblinów, w których graliśmy w przeszłości, świetna grafika, zagadki póki co dość łatwe, ale podobno się rozkręca. Jestem na 4. etapie dopiero, ale serio ociera się o solidne 9/10. Super nawiązanie do jedynki i ci sami bohaterowie.
Mysle, ze to jest mozliwe, ostatnio zrobilem w Claude przygodowkę point and click w trzema ekranami, piekna grafika 2d itd. w jakieś 45 minut od pomysłu do udostępnienia koledze jako grywalnego egzemplarza.
Wiec jesli w 45 minut da sie zrobic cos, co jest zblizone poziomem do Wacków (mialo swoje problemy, troche nieprecyzyjnie trafialo w obiekty, np. wejscie do klatki schodowej zrobil na rogu budynku, ale powtarzam: 45 minut), to pytanie co da się zrobić w np. 45 tygodni :)
O, dziękuję za podbicie wątku, bo przez ostatni miesiąc już nie tylko czeka się dłużej, ale i ceny poszły w końcu do góry, więc mój bet sam ze sobą uznaję za wygrany, od razu lepszy humor małego cebulaczka :P
Ja się zraziłem kilka lat temu, bo średnio mi działały gry. Na początku tak, potem kilka nie chciało. Ale może się poprawiło. To już mamy dwie metody alternatywne :)
Nie mialem pojecia, ze Mad Max czy Beneath a Steel Sky to gry w Australii. Od siebie moge dodać Sydney 2000 xD
Natomiast pod rozwagę platformówka, w którą grałem w dzieciństwie, tylko to jest już Nowa Zelandia, The New Zealand Story

Strasznie wkurzyło mnie Parallels (taki emulator Windowsa na macOS), na którym 2 lata temu kupiłem dożywotnią licencję, a które przestała działać, bo jest niekomatybilne z nowymi procesorami lub systemami Apple...
Ale dzięki temu odkryłem właśnie VMware Fusion od Broadcom, który jest za darmo. Na pierwszy rzut oka jest to trochę skomplikowane, trzeba założyć konto Broadcom, zaakceptować sto dokumentów, ale generalnie nie ma tragedii - od momentu odkrycia VMware do odpalenia nowych Herosów całość zajęła mi spokojne 2h. Ktoś bieglejszy pewnie przeleci to w 40 minut.
Bardzo pomocny jest ChatGPT, który na bieżąco daje nam dobre podpowiedzi (np. co do konfiguracji internetu, ale też z jego pomocą bardzo szybko dałem wirtualnej maszynie dodatkowe zasoby z 2 rdzeni i 4 gb ram na 6 rdzeni i 12 gb ram - to chyba najbardziej "hardware'owa" rzecz, którą zrobiłem od 2001 roku ;))
Piszę ten wątek, bo wydaje mi się, że to stosunkowo najprostsza, najlepsza i co najważniejsze DARMOWA metoda, by mieć systemowo Windowsa na procesorach Apple. Mnie on raczej nie był jakoś strasznie potrzebny, chyba że raz na roku naszło mnie na jakąś starą grę. Czyli w tym kontekście gratis to adekwatna cena. Ale może w końcu będę mógł sprawdzić kilka gier windows-only, które polecał
No i piszę ten wątek też po to, by nikt już nigdy więcej nie został pozbawiony 600 zł za dożywotnią licencję na półtora roku. A to VMware Fusion to chyba nowa sprawa, albo przynajmniej od niedawna dopiero jest za friko. Polecam i wracam do (? - jeszcze nie doczytałem) Erathii.
Kupiłbym, ale nie mam Windowsa. Myślałem, że w 2026 roku wydawanie gier na macOS to już raczej jest powszechna praktyka. Ale ofc tak czy siak kupię za jakiś czas.
Debile
Te filmy byly swietne i robily duzo wiecej dobrego dla lore Pokemonow, niz ostatnie 34 gry z serii
sonn, ja nie wiem jak można oglądać filmy, gdy nie mieszka się w Hollywood
co za idiotyczny argument
To jest ogólnie bardzo fajna funkcja, chociaż rzeczywiście rozkminienie dokładnych zasad jej działania wymagało chwili
Wynika to tylko z niewiedzy.
Obaj chłopacy są milionerami, zarabiają miliony złotych rocznie na ich działalności internetowej. Oczywiście nie powiedzą tego wprost, ale doskonale też rozumieją, że na całej akcji zwiększyli swoją wartość po wielokroć, pewnie sami przez następne lata zarpbią te kolejne 50 czy 100 milionów w internecie, na kontraktach reklamowych, merchu i innych takich. Po co mieliby to zaprzepaścić?
Pieniędzy zresztą nie zbierają oni, oni ich nawet nie zobaczą, tylko fundacja, która od kilku lat zajmuje się walką z nowotworami itd. Faktem jest natomiast, że ta fundacja nigdy na oczy nie widziała aż takich pieniędzy. I na pewno samo mądre wydanie aż takiej nadwyżki będzie dla nich dużym wyzwaniem, nie z powodu złych intencji, tylko skali operacji. Pewnie będziemy w kolejnych miesiącach czytali, że np. zatrudniają nowych ludzi i wynajęli większe biuro, od razu się odpali cała armia podejrzyliwych, ale jeśli dobrze rozumiem to budżet organizacji urósł im własnie 20x i trzeba mieć też zasoby, by to mądrze wydać.

Natomiast, Kochani - i piszę to, nie po to, by się czepiać, tylko jako poweruser forum mocą nadaną przez fifalk i regulamin - my to musimy mieć jakoś bardziej do pokonfigurowania. Co to za pomysł w ogóle z tym obserwowaniem ocen gier. Przecież ja w piź***e (mam nadzieję, że wybrzmi) mam, że jakiś noname ocenił właśnie FIFA 11. Teraz mam być terroryzowany takimi powiadomieniami, bo sam oceniłem tę grę 15 lat temu?
Chyba, że to bug pokrewny do tego, o którym pisałem w [2] i w rzeczywistości powinien dostawać powiadomienia, tylko o ocenach userów, których obserwuję? (tego typa nie)
Kolega kilka dni temu trafił z tym problemem do szpitala, ale kamień był za duży na rodzenie, więc mu wycięli (na szczęście).
Wow mega! Nie działą to chyba jeszcze idealnie, bo dostaje powiadomienia, że jakiś random ocenił Most Wanted 2005 czy The Elder Scrolls Online, gdzie ja z tymi grami nie mam nic wspólnego, ale ogólnie widzę, że dużo mi umykało wokół własnych dyskusji ;)
Naukowcy American Cancer Society ogłosili sukces w walce z rakiem — już 70 proc. osób, u których zdiagnozowano nowotwór, przeżywa pięć lat. Jeszcze w latach 70. wskaźnik ten wynosił zaledwie 50 proc. Polskie dane także wskazują na poprawę, choć w wielu przypadkach od lat sytuacja jest stabilna. Amerykanie podkreślają, że od połowy lat 90. sukcesy w leczeniu przeżywalności są szczególnie widoczne u osób zdiagnozowanych z bardziej śmiertelnymi nowotworami, takimi jak szpiczak mnogi (z 32 proc. do 62 proc.), rak wątroby (z 7 proc. do 22 proc.) i rak płuc (z 15 proc. do 28 proc.).
To się dzieje cały czas i to zarówno na szczeblu instytucjonalnym, jak i zupełnie oddolnie
https://www.cancer.gov/research/infrastructure/artificial-intelligence
https://medium.com/@taka-alliance-bd/a-man-used-claude-and-chatgpt-to-save-his-mothers-life-and-it-changed-how-i-think-about-ai-a4611360ecec
Już po twoim pierwszym poście w tym wątku zauważyliśmy, że jesteś zazdrosnym frustratem, kolejnymi jedynie odsłaniasz przed nami skalę tego zjawiska
W sumie miałem nie wpłacać z wielu wyżej wspomnianych powodów, ale jak zobaczyłem jak pięknie dupa pęka Kwisatz_Haderach w tym wątku, to aż nie mogłem się oprzeć i puściłem przelew
Ja bym wrecz powiedział, ze ci Twoi łowcy są lepsi od steamDB! Piszą o 8AM i Aeonic, że są za darmo, a steamDB mi tego nie pokazuje. Ciekawe, dlaczego?
GTA V ukończyłem z wielką przyjemnością i ani przez moment nie miałem poczucia ślamazarności. Bardzo dobre gangsterskie kino w stylu np. Scorsese.
RDR2 też ukończyłem, ale bez przyjemności i zajęło mi to kilka lat, bo gra była naprawdę przeraźliwie nudna. Piękna, imponująca, ale nudna.
Ja staram się kończyć gry, jeśli na to zasługują. Coś musi pójść naprawdę nie tak, jeśli odpuszczę sobie po drodze. Bardzo często się zresztą do tego zmuszam, a pewną dodatkową motywacją jest system trofeów, ale co do zasady o ile gra nie okaże się wielkim rozczarowaniem, staram się doprowadzić sprawy do końca.
Po tym jak Michał Kiciński kupił GOG.com i nie znamy dnia ani godziny, zanim zaczną tam sprzedawać Ashwagandę, postanowiłem dokonać delikatnego pivotu z mojego ulubionego sklepu z grami na PC w kierunku Steam.
Tylko cieniutka ścianka cholesterolu chroni nas przed kopernikańską rewolucją w Valve, ale póki Gabe jest z nami, to chyba jest to najbardziej stabilne miejsce do de facto wypożyczania gier od obwarowanych regulaminami platform dystrybucji cyfrowej.
Moja biblioteka Steam jest więc uboga (o wiele uboższa, niż GOG), ale będę ją stopniowo uzupełniał. Tak też odkryłem steamDB. Ta nazwa mi mignęła jakieś 100 razy przez ostatnie lata, ale zawsze myślałem, że to tylko narzędzie do nudnego mierzenia najpopularniejszych obecnie gier.
A widzę, że to bardzo fajne narzędzie do mierzenia promek (dotąd, głownie pod PlayStation, używałem DekuDeals, ale tutaj łatwiej znaleźć coś fajnego, gdy NIE WIE się, czego się szuka).
Teraz na przykład rozdają za darmo Nocturnal, ale codziennie wpada jakieś nowe rozdawnictwo i wcale nie są to złe gry (ja myślałem przez lata, że Steam akurat tego nie musi robić). Bardzo mi się też podobają te promocje na dobre platformówki po 2 zł itd., czasem w banku trzeba zrobić np. 5 transakcji kartą w miesiącu, to taniej wychodzi kupić 5 gier, niż zapłacić za niespełnienie tego warunku.
Ale kochani, Wy musicie głośniej komunikować takie fajne patenty, edukować, chwalić się protipami. Może jeszcze macie jakieś fajne stronki tego typu np. dla PlayStation czy coś? Jak korzystacie ze steamDB? Jak korzystacie ze Steam? Nauczajcie.
Na tym ImRo w ogole nie prowadzilo to do podzialow, bo nikt nie mial 12 lat, jesli juz to bylo zrodlem beki i dodatkowej motywacji do aktywnosci
trochę dziwne, że ze znajomymi tez nie bawiło. wszyscy jesteście na podobnym poziomie?
no jeden opanowal jakis OP ruch nooba saibota, drugi Raidena i nic innego nie mialo juz sensu, wiec po zabawie :p
ale co dokladnie jest takiego dobrego w multiplayer?
Kochałem kiedyś bijatyki. Absolutnie kochałem. W domu miałem Street Fighter 1 i 2, u kolegi Mortal Kombat, a do tego automaty. Dziesiątki, jeśli nie setki godzin przegrałem w bijatyki, gdy miałem te 8, 9, 10 lat... Potem jeszcze krótki okres fascynacji Mugenem.
Natomiast ostatnie kilkanaście lat to dwa podejścia do bijatyk - Street Fighter 5, Mortal Kombat 2011. Trochę grałem tryb kampanii, trochę z kolegami i generalnie... nudy. Nawet nie trochę nudy, tylko koszmarne nudy.
Nie przyszedłem hejtować, przyszedłem pytać: może trafiłem na jakieś fatalne edycje (SF5 ma niskie oceny)? Może ja jakoś źle grałem i tryb fabuły ma tyle samo sensu co fabuła w FIFIE? A może faktycznie wyrosłem? Jaką jedną grę wybrać, by na nowo zakochać się, o ile to możliwe, w bijatykach?
- bezrobotny
- cały dniami gra w gry
- pisze głupoty na forum
- żeruje na członkach rodziny
Gęstochowa? Ano nie, wlasnie opisałem prezesa Alexa. Dlatego Twój podział nie ma sensu
Na ImRo frakcje byly otwarte, przy czym chyba dalo sie dolaczyc dopiero od jakiegos poziomu (ale mechanike poziomow to akurat mamy na forum zrobiona), mysle, ze 5 level czy cos i wziu
Imho settingi. Luźna propozycja raczej na zasadzie burzy mózgów.
- Magowie i rycerze (fantasy)
- Army Men (strzelankowicze)
- Cisi zabójcy (asasyni, hitmani i inni thiefowie)
- Netrunnerzy i cyberjunkies
- Generałowie i centurioni (pod fanów strategii)
BTW, cieszę się, że zarząd już klepnął ten pomysł i teraz już tylko szlifujemy detale! ;)
Na ImRo były z góry narzucone - te 5 widocznych na zdjęciu. I myślę, że to jest najlepsze rozwiązanie, bo przesadne rozdrobnienie trochę się kłóci z ideą klanów. Punkty dla klanu pewnie można by było zdobywać za posty, ale też ocenianie i recenzowanie gier, układanie toplist, no generalnie wszystkie te aktywności, których GOL teraz ma tak dużo: wprowadza lub zmienia.
Bardzo fajnie się to tam układało też w ramach tych klanów, bo nie było takiej sytuacji, że jakiś był wyraźnie z przodu, a jakiś wyraźnie z tyłu. Jeden może miał najmniej punktów, ale za to miał Joela z redakcji i tym nadrabiał. Cyklopi niby od czapy, ale to chyba byli tacy najbardziej, jak to się dziś mówi, edgy userzy i też robili fajny klimat - a jak jakaś frakcja słabo sobie radziła, to się nagle pojawiał jakiś user co brał na barki cały ich ciężar.
Tylko, wydaje mi sie, oś podziału powinna być właśnie taka neutralna, typu ulubione settingi z gier, żeby nie kombinować "a ja chce być z Bukarym, bo on dużo pisze i w ogóle potajemnie go kocham" ;-)
Edit: A i chyba nie wolno bylo zmieniac klanow, co tez bylo fajne.
Mam juz nawet fajny pomysl na animowanie tego dodatkowe, czyli jakies wydarzenia np. weekendowe jak w grach MMO, ktore pozwalaja na extra punkty czy moze nawet nagrody materialne.

Był kiedyś taki serwis Gry.ImRo.PL. Bardzo go lubiłem, podobała mi się jego szata graficzna, mieli też w przytłaczającej większości fajną redakcję. Forum to była podróbka forum GOL i choć w internecie były dziesiątki podróbek tego forum, to większość po prostu nie umiała podrobić jego duszy. ImRo się to udało, tamto forum też było udane, choć oczywiście znacznie mniejsze - chyba nawet od dzisiejszego forum GOL-a. Niestety padli tak samo szybko, jak powstali - a szkoda, bo uważam, ze to był najlepszy polski serwis o grach, oczywiście zaraz po GOL.
Ale ja nie o tym. Widzę jak wielką radość ekipie Gry-OnLine sprawia możliwość rozwijania funkcji społecznościowych. Podobnie jest zresztą z userami (wystarczy spojrzeć jakie poruszenie wzbudziły toplisty czy nawet zakładka "społeczność", którą - trochę to tak z boku wyglądało - jakiś programista sobie napisał w kwadrans na użytek własny, a userzy zaczęli się tym pasjonować, niczym notowaniami listy przebojów 30 Ton).
Może warto skopiować z tego ImRo system frakcji/klanów na forum? Pamiętam, że temat budził wówczas wielkie emocje. Nie pamiętam wprawdzie jakie to niosło za sobą korzyści i czy w ogóle miało to jakiś głebszy sens, ale możliwość przynależności do jednej z grup, budziła wówczas wielkie emocje i była zaczynam dobrej, internetowej zabawy, a przy tym nie przypominam sobie żadnego wynikającego z tego antagonizowania. Może i tu przyjęłaby się taka fakultatywna zabawa, gdzie każdy z nas deklaruje się jako magowie, komandosi, astronauci czy inni gangsterzy?
Seria to chyba Baldur's Gate. Jedynka prawie zaczyna się od problemów rolnika, pozwala na bardzo dużo eksploracji i uczenie się wszystkiego od zera, dopiero z czasem odkrywamy, że to co się dzieje na świecie to coś grubszego, a na dodatek i my nie jesteśmy takim zwykłym muminem co zamiatał bibliotekę.
Potem jest dwójka, która już trochę podnosi tempo, oszczędza nam lokacji z gibberlingami, bo to już nie ten poziom i skala problemów, ja osobiście akurat trochę mniej lubię dwójkę, ale ta gra bardzo dużo opowiada o mierzeniu się głównego bohatera ze swoim dziedzictwem, daje pewne wewnętrzne rozterki moralne, które musimy rozwiązać w czasie walki z Irenicusem. Nie ma tu wielkiej intrygi w tle, ale jest dużo mocnych side-questów, dużo mocnych lokacji i przede wszystkim w trakcie tej przygody odpowiadamy sami sobie na pytanie kim jesteśmy i kim chcemy być, to tu się konstytuuje zakończenie historii.
Wreszcie Baldur's Gate 3, z przyczyn wydawniczych nazwany Tronem Bhaala. Jest idealny. Jest zarazem podobny do BG1 i BG2, ale jednocześnie kompletny inny. Jest jak ostatnie 40 minut filmu akcji, gdzie wszystko jest już w zasadzie jasne, wiemy kto z kim, teraz chodzi o doprowadzeni spraw do końca. Bitwa o Hogwart, bitwa o Śródziemie, bitwa o Tron Bhaala. Główny bohater zbiera ekipę najlepszych i rusza, by odebrać to, co jest mu należne lub raz na zawsze zakończyć tę niedorzeczną historię. W tle wybuchy, helikoptery, napier***a napalm i to jest groza wojny bogów, a nie to, że 150h gonimy Dziki Gon, by ich potem w nudnej walce złożyć w 3 minuty.
Nie wliczam do serii Opowieści z Wybrzeża, Siege of Dragonspear czy tego najnowszego moda do Divinity 2: Original Sin - miło, że fani cały czas tworzą gry w świecie Baldura, ale to nie jest seria.
Co do najlepszej gry to nie da się wybrać jednej najlepszej gry w historii. Serię łatwo uargumentować, bo wymaga pewnej spójności, ciągłości, utrzymanej przez lata jakości. A jedna gra to troche bez sensu, jak porównać Heroes of Might and Magic III i Red Dead Redemption, Disco Elysium i Football Managera?
Nie chcę zabrzmieć arogancko, bo nie jest to moją intencją, po prostu oszczędzę Ci czasu i cierpienia - jeśli zadajesz takie pytania, to Linux zamiast Windows 11 nie jest dla Ciebie. Generalnie mam wrażenie, ze dla mało kogo jest.
Pomijając, że wątek to jakiś kataloński bait, to ja miałem bardzo krótko taki moment, że prawie lubiłem tak bardzo Manchester United, co Inter. To był jakiś 2005-2007 rok. Niby Inter nadal formalnie był moją ulubioną drużyną, każdy wiedział, że jestem kibicem Interu, ale najwięcej satysfakcji czerpałem z gry i oglądania Manchesteru. O tyle zabawne, że to się zbiegło w czasie z pierwszymi za mojej kibicowskiej kadencji sukcesami Interu. Potem, już tak w okolicy 2007 już wszystko wróciło do normy.
Swoją drogą uważam, że kibicowanie Interowi jest takie w sam raz, czasem sukcesy (więc lepiej niż w Arsenalu), ale nie jest nudno (jak w Bayernie).
Mysle, ze prawo jasno mowi, ze ulubiony klub wybieramy na cale zycie w podstawówce, ale oczywiscie mozemy mieć etapy zauroczeń innymi druzynami (Manchester Fergusona, Real Zidane'a, Liverpool Kloppa itd.)
ale ja nawet lubie bataty, choc jak sie za duzo zje, to troche mdli
ale frytki z batatów > zwykłe
Ja sie nie moge zdecydować, albo ten co grał proboszcza, albo ten co grał wójta w Ranczu
TR4 to wedlug mnie byl zdecydowanie najlepszy Tomb Raider wydany przed 2013 rokiem. I to tak o rząd długości
Szkoda, że tym razem nie zostały podzielone na Tiery, żeby można było od razu odsiać szrot ;)
(bo przecież nikt nie wątpi, że je wszystkie przeszedłeś ;))
Twoja toplista Lovecrafta nadal we mnie żyje, nawet teraz oglądam w tle Lighthouse pod wpływem tamtej toplisy (chociaz nudne niestety)
Archiwum 81 - pod wpływem toplisty gier od
Znamy zwycięzcę!
Scott P.
12 - Scott P.
7 - PersonifikacjaCienia
6 - r_ADM,
5 - trumpf
4 - mohenjodaro
3 - Drenz, tomazzi
2 - Deton,
1 - Benekchlebek, Fett, Wujek Face S., zielele, Kompo, Łyczek
Ale czy aby na pewno Scott P. jest tym, za którego się podaje? Odpowiedź niebawem
Nie jestem w stanie zdzierżyć Dymka, nawet gdyby wygłaszał wyłącznie moje poglądy. Ta maniera zachwytu każdą wypowiadaną przez siebie sentencją jest absolutnie niestrawna. Giełzak ok.

zakladam, ze nie Ted Lasso, bo juz byl
nic mi nie mowi ten Range Rover - ba, googlowalem nawet seriale ze starym RR i dalej nie mam pomyslu
edit: Ballers? ale nie wiem czy mi sie nalezy punkt, bo wygooglowane, nie ogladalem i nie znam tego serialu :P
Wiele aktorek mi się przez lata podobało (np. Elizabeth Olsen, a z młodego pokolenia Jenna Ortega, chociaż różnica wieku jest na tyle duża, że nie zgodzę się z Soulem, by "podobanie się" mogło mieć podłoże wyłącznie seksualne), ale tak bardziej bardziej to mi się zawsze podobała Eva Green. Nie skonsumowaliśmy nigdy tego zauroczenia, bo Eva za rzadko bywała w Polsce, ale finalnie związałem się z nawet nieco podobną (także charakterologicznie, przynajmniej na ile znamy charakter aktorki) brunetką, więc nie można w pełni wykluczyć, że miało to jakieś przełożenie na podświadome preferencje.
No właśnie ja mam wrażenie, że wątek o grach trochę nam siadł bo zaczęliśmy dawać zagadki z gier, w które grał tylko Drenz i mama ich autora
Znakomita toplista, niczego bym nie zmienil. Widac, ze fachowiec ukladal
edit: a nie Ogniem i Mieczem: Dzikie Pola - zdecydowanie tier A, ale to tyle
To ja chyba teraz za Atletico, chociaz niezbyt lubie te druzyne (ale tez im sie troche nalezy za ostatnie 15 lat, było juz tak blisko).
1. Bayern ma Kane'a i choc druzyna jest spoko, to trzeba chronic dziedzictwo Lewego :P
2. PSG fajna ekipa, ale arabska forsa, trzeba w imie zasad gnebic.
3. A nie mam sily czytac analiz czy Xavi i Iniesta mieliby dzis w ogole miejsce w skladzie lub na lawce Arsenalu, jakby wygrali, to by nam nie dali zyc
Zawsze miałem z Frugo ten problem, że o ile nawet mi smakowało - ale też bez przesady - szczególnie zielone, to znikało to dosłownie w pół łyka. Trudno się było tym napoić. Z perspektywy czasu mam wrażenie, że ludzie mają do Frugo większy sentyment, niż to realnie było dobre - bo i by raczej nie padło, a reboot nie byłby wzgledną porażką.
A Bloodborne się nie nada jako habsburska wariacja?
Swoją drogą muszę w końcu nadrobić coś poza inspirowanymi grami od pana Lovecrafta, tylko moje pierwsze podejścia to było odbicie od fatalnego tłumaczenia, siermiężnego i nieczytalnego.

Była to poprawna odpowiedź, ale w tej sytuacji Scott nie może zgadywać kolejnej zagadki - no, powiedzmy, że przez następne 8h. Jak nikt inny nie da rady, to nie ma co przedłużać.
7 - Scott P.
4 - mohenjodaro
3 - r_ADM
2 - PersonifikacjaCienia, Trumpf, Deton, Drenz
1 - Benekchlebek, Fett, Wujek Face S.

Ha, podświadomość zadziałała
6 - Scott P.
4 - mohenjodaro
3 - r_ADM
2 - PersonifikacjaCienia, Trumpf, Deton, Drenz
1 - Benekchlebek, Fett, Wujek Face S.

no i trumpf legancko, bo juz zaczynalem tracic nadzieje, na obrazku Margaery i Geralt, ale ich glosne debiuty mialy miejsce wlasnie w fenomanalnych Tudorach
+1

Sorry za cały dzień zamuły, byłem pewien, że nie trafiłem, a potem długo w trasie
5 - Scott P.
3 - mohenjodaro
2 - PersonifikacjaCienia
1 - Benekchlebek, Fett, r_ADM, Wujek Face S., Drenz, Trumpf, Deton
To tu taki rebusik na zasadzie skojarzeń
W opowieściach fajna (fabularnie, bo gameplayowo to akurat tragedia, można było rozwalić 50h sejwa) była ta wyspa likantropow, chociaż to jest motyw, który się pojawia w co drugim serialu o zjawiskach paranormalnych USA, sekretna wioska, która ukrywa przed światem swój mroczny sekret (Fringe na przykład, ale więcej tego było).
Ale Durlaga nienawidzę.
Cieszę się, że nie jestem osamotniony w mojej sympatii do Wiedźmina 2. Bardzo dobra część, fabuła i ten las z pierwszej okazji - magiczny.
No i ogólnie też się zgadzam z resztą argumentów w poście
Bardzo podoba mi się pomysł na toplistę, natomiast uważam, że poszczególne decyzje są absurdalne i to do tego stopnia, że aż trudno mi to bronić przez pryzmat "subiektywnych odczuć".
Cyberpunk w tier D, gdzie fabuła jest fenomenalna?
Baldur's Gate 1 w tier B, gdy jest to wspaniale osadzona historia high fantasy osadzona w świecie wielkiej polityki?
Mass Effect 2 dwa poziomy niżej od Mass Effect, który jest fabularnie dość prymitywny i dopiero robi grunt pod fabułę dwójki?
Analogicznie KotOR 2 na szczycie i zepchnięty gdzieś w niebyt KotOR1?
Za to wyniesiony Wiedźmin 3, gdzie główny wątek fabularny jest gniotem, którego równie dobrze mogłoby nie być i wszystko muszą ratować misje poboczne?
Oczywiście jest kilka plusów, w mojej ocenie trafne rozpoznanie wad serii Gothic... Bardzo fajna toplista, bardzo dziwny gust ;-)
Wydaje mi sie, ze to za proste i ze to nie jest wiezienie, ale w ramach podbicia zabawy - Orange is the New Black?

Aczkolwiek laptop mnie naprowadzil i zaczalem pamięcią po Apple TV szukać
1 - benekchlebek, mohenjodaro

W nawiązaniu do kultowego wątku "zgadnij jaka to gra", zapraszam do forumowej zabawy w zgadywanie seriali. Za pomocą narzędzi AI promptujemy sceny/wydarzenia/kadry/postaci/cokolwiek (np. motyw muzyczny) z serialu i mamy nadzieję, że odpowiednio wyważyliśmy poziom trudności.
Kto zgadnie - punkt i zadaje następną zagadkę. Kto pierwszy uzbiera 12 punktów - wygrywa.
Ja zacznę,
Ale to są pozasportowe argumenty. Ubrałbym dziecko w koszulkę Wisły Płock, a nie ubrałbym w koszulkę Juventusu, ale to jeszcze nie czyni Wisły Płock lepszym klubem
Ja się nie uczepiłem Arsenalu, uczepiłem się prób zakłamywania rzeczywistości.
Od momentu powstania Premier League:
- United - 13 mistrzostw Anglii i 2 Ligi Mistrzów
- City - 8 mistrzostw i 1 LM
- Chelsea - 5 mistrzostw, 2 LM
- Liverpool - najbardziej problematyczny - 2 mistrzostw i 2 LM (choć aż 5 finałów)
No więc sorry, ale Arsenal ze swoimi 3 mistrzostwami i 0 LM, nawet 0 LE, a nawet 0 LKE, nie siedzi z nimi przy jednym stole. Pewnie w 2004 roku bym wyżej cenił Arsenal na globalnej arenie futbolu (wygrywali mistrzostwa regularnie, Chelsea i City nie istniały, Liverpool w głębokim kryzysie), ale na dzień dzisiejszy to jest klub irrelewantny w LM, bez żadnego sukcesu w lidze krajowej od 20 lat - życzę im przełamania tego impasu oraz pierwszej LM, naprawdę, ale na dzień dzisiejszy Arsenal to jest dopiero 5. najlepszy angielski klub, może ten sezon będzie powrotem do czołówki krajowej, a moze i europejskiej. Ale nawet jak wygrają teraz ze 2 mistrzostwa kraju, to to dalej będzie trochę mało, by porównać ich dokonania do wyżej wspomnianych 4 klubów powyżej.
No to Al-Nassr i Inter Miami ostatnio chyba mają dobre notowania. Ale skoro Arsenal to marka modowa, a nie klub piłkarski, to nieco tłumaczy
Tier 1
Real madryt
Manchester Utd
Barcelona
AC Milan
Bayern
Tier 2
Liverpool
Arsenal
Borussia
Inter
PSG
City jest większym klubem od Arsenalu, nie dlatego, że City jest takie wielkie, tylko dlatego, że Arsenal jest tak mały. Ja lubię Arsenal, kibicuję im, ale za samo bycie w czołówce przez lata nie jest się jeszcze topowym klubem, tak jak Atletico Madryt jeszcze wiele lat nie będzie na poziomie Realu i City.
Historia pilkarska pisze sie caly czas, a dla Arsenalu XXI wiek nie byl za dobry i takie sa fakty. Za to City ostatnio napisalo swoja historie. Oszukujac, w sposob niesmaczny, skorumpowany, ale pilkarsko napisali, dominowali lige i wygrali LM.
Jakbym miał zrobić tier aktualny (ostatnie 5 lat powiedzmy) to ja to widzę tak:
Tier 1: Real Madryt, Bayern Monachium, Manchester City, Liverpool, PSG, - i chyba też, choć nie wygrali LM - Inter, Barcelona
Tier 2: Juventus, AC Milan, Napoli, Chelsea, Arsenal, Atletico Madryt, Borussia Dortmund, Manchester United
Tier 3: Tottenham, Benfica, Porto, Ajax, Bayern Leverkusen
Z kolei tier historyczny wypada jeszcze gorzej :)
Tier 1: Real Madryt, AC Milan, Barcelona, Bayern Monachium, Liverpool - ale to tak bardziej z opowieści - Ajax
Tier 2: Juventus, Manchester United, Inter, Benfica, Porto, Chelsea, PSG, Manchester City
Tier 3: Celtic, Nottingham Forest, OM, Arsenal, Borussia Dortmund, Atletico Madryt, Napoli, Valencia
edit: the invincibles - no fajna ciekawostka, ale jak mozna to traktowac na rowni z trofeum? to jest zalosne, juventus za conte tez miał taki run i nikt o tym nie pamieta, bo powazne kluby nie ekscytuja sie takimi rzeczami, w lidze chodzi o ogrywanie juniorow czy rozsadna rotacje, a nie o takie bzdurne rekordy - przypomne, ze Arsenal w tamtym sezonie odpadl z LM (nomen omen z Chelsea) oraz obu pucharow angielskich
Jak tak patrzę na ten trailer to muszę trochę zwrócić honor, nie wyglądał ten Gothic w 2001 roku aż tak źle. A wiadomo kiedy wypuszczą trailer tym razem na bazie ujęć z Gothic Remake?
To teraz proszę o system w drugą stronę do Baldurka 3 i w końcu uda mi się skończyć ;)
Mój ma 4 miesiące - kupiłem sobie, bo akurat była dobra promka (w okolicy 40% rabatu), a uznałem, że przy tych cenach RAM-u itd. następna generacja maków będzie miała duże podwyżki cen, co - jak już wiemy - póki co nie ma miejsca. Ale nie narzekam, bo wiele się nie pozmieniało, a i tak upolowałem okazję i mam teraz komputer zdecydowanie ponad moje potrzeby, jestem w stanie odpalić nawet 10 zakładek w Google Chrome i dalej się nie krztusi! ;-)
Poprzednie laptopy - 2020, 2017, 2012, 2007. Komputera stacjonarnego nie mam od dekad.
Mnie fascynuje bardziej to, że on kibicował temu Citi jak było kompletnym gównem i spełniał absolutnie wszystkie kryteria, by mieć z tego powodu jakąś sympatię, szacunek, zero pretensji nawet po tym jak ich kupili petroarabowie, a tu taki shitposting
Też za nią nie przepadałem, chociaż szanuję, że na końcu rzuciła wszystko i wyjechała w Bieszczady
Moim zdaniem nie ma żadnej bańki, wszystkie te firmy mają dość solidne podstawy, a wskaźnik P/E jest zdrowy i atrakcyjny.
Inna sprawa, że chciałem sobie mocno techowy (duzy udzial Alphabet, Nvidii, AMD, duze zyski) portfel zdywersyikować NVO i UNH i sie na tym mocno przejechalem, a tam tez było zdrowe P/E, wiec to zaden wyznacznik w gieldowej rzeczywistosci.
Ok, dzięki za opinię, dalej patrzę na nich z życzliwością po długiej stabilizacji kursu, ale zawsze miło się pozderzać. Ja raczej long-term, jak już kupię, to nie sprzedaję, stąd taki wybór (portfel potężnie zdominowany przez Alphabet kupowany po 100 usd).
Nie możemy ci wprost doradzać i ponosić odpowiedzialności za twoje pieniądze.
Na giełdzie jest teraz bardzo niespokojnie, ale z drugiej strony - na pewno też taniej, niż przez ostatnie miesiące. Ja aktualnie planuję dokupić akcje Nvidia, których mam już trochę i to jeszcze sprzed boomu AI (no, z jego początku). Ale nie wiem czy już, czy jeszcze poczekam aż małpa z brzytwą bardziej nawywija. Najlepiej robić to w ramach konta IKE/IKZE.
Można też pomyśleć o kupieniu 3 złotych monet 1-uncjowych, które też w ostatnim czasie potaniały, ale pewnie długoterminowo będą drożały. Mają też to do siebie, że w razie jakiejś wojny i załamania systemów, za takie złoto można spróbować przeżyć kilka pierwszych tygodni lub dni.
Z obligacjami to nie wiadomo, które teraz kupować, bo nie wiadomo w która strone pojdzie inflacja po ataku na Iran. Rynek wysyla niepokojace sygnaly. A jest to zobowiazanie relatywnie dlugoterminowe.
Lokata i konto oszczednosciowe to zawsze dobre rozwiązanie, jeśli alternatywa to trzymanie pieniedzy na zwyklym koncie, ale rzadko kiedy jest to klasyczne "inwestowanie". Atutem obligacji i lokat jest jednak to, że tutaj nie mozna stracic (chyba, ze na inflacji).
Jest bardzo dobry, a przede wszystkim analogia jest celna, bo nie wiem czy większym debilem trzeba być, żeby zaorać dziś prężnie dzialające elektrownie atomowe czy dobrze prosperujący dział video w internecie
Był o tym wątek. W skrócie - niemiecka firma Webedia, która jest włascicielem serwisu Gry-OnLine podjęła kolejną trafną niemiecką myśl strategiczną - po wygaszeniu reaktorów atomowych - o wygaszeniu video na GOL-u
Disco jest najlepsze i niedoścignione, ale jeśli Ci się podobało to sprawdź:
- Planescape Torment oraz trochę niedoceniany Torment Tides of Numenera - klasyka gatunku i udany tribjut
- Pentiment - to zupełnie inna gra, ale jednocześnie dość podobna - gra przygodowa bez walki, gdzie wybory mają znacznie
- Unavowed - jeszcze inna gra, której najbliżej do przygodówek 2D point and click, ale nie do końca, warto spróbować
To inne gry niż DE, ale DE to podróż w jedną stronę ku disco i odkupieniu. Wspomniane powyżej Rue Valley dosłownie zajechano za to, że próbowało naśladować DE, nie rozumiejąc dlaczego DE jest tak dobre. Nie szukaj więc drugi raz tego samego, bo to się nie uda.
Jedynka chyba trochę za nisko, co do piątki mam mieszane uczucia - podstawka mnie nudziła, ale dodatek Kuźnia Przeznaczenia był już bardzo dobry.
O niektórych grach nawet nie słyszałem (było jakieś online?). Ale przydałby się honorable mention dla King's Bounty - i tutaj szczególnie wersja z 2008 roku to u mnie śmiało Tier A. Nie wiem czy to nie moja ulubiona gra z - no powiedzmy - rodziny HoMM z XXI wieku.
Mało gram na PC, to się nie orientuję, ale od kiedy te ceny na Steam będą realnie dla nas niższe?
To Irony Curtain to jest straszny gniot, nie polecam. Jak ten szef mcdonalds nagrywający film z degustacji nowego burgera. Grafika ok, ale gra nudna, słabe zagadki, słaba fabuła i słaby humor.
Tekst fajny itd., ale wybrałbym zupełnie inne gry dla obrony tej tezy
Po tytule myślałem, że to jakiś zbiór dla osób czających się na mężatki, ale jak zobaczyłem same gry to uspokoiłem się, że to raczej nie ma związku z aktywnością na tym gruncie, a obszerne wyjaśnienie rozwiało wszelkie wątpliwości
Staro to pojęcie względne, gry z 2001 roku wydają mi się stare, za to te z 2007 wyszły dosłownie wczoraj, czasem się łapię, że jakaś nowość, którą ciągle odwlekam na następny weekend potrafi mieć z 15 lat.
No dobra, ogólnie to jest trochę chaosu, ale muszę zwrócić honor, jest z tego lepsza zabawa, niż początkowo myślałem (choć oczywiście Drenz dźwiga to na swoich barkach potężnie)
Pentiment świetna gra, nawet jeśli momentami (krótkimi) się nudzi, to za pomysł, wymiar artystyczny, fabułę itd. dałbym tier S
Szkoda, ze nikt nie mierzyl ile przecietny czlowiek spedzal w latach 90. przed telewizorem
Ja nie wiem skad ten hejt na GTA V, on sie pojawil ze 2 lata temu jako jakas nowa moda, to byla powszechnie lubiana i ceniona gra przez pierwsze 12 lat jej popularnosci ;f
Ja na bazie tej toplisty zacząłem grać w Legend of Grimrock i naprawde mi sie podoba, chociaz pogralem poki co tylko godzine. Nawet nie wiedzialem, ze jeszcze takie gry robia, dzieki.
Ja prawie nie piję piwa, ale jak już muszę to jakieś białe 0% Bawaria, Horgaarden, ostatecznie nawet Żywiec biały.
Nie lubię, czasem dla towarzysywa wypije
Ogólnie bardzo fajnie, że powstała ta lista. Ja grałem w takie gry na Atari (z kiepskim efektem) - głównie Dungeon Master - i myślałem, że to po prostu prymitywne RPG, a nie osobny podgatunek. Chętnie bym sobie sprawdził to
Tower of Mask, chociaż szkoda, że jest tylko na PC (i to Windows)
call center (linia przychodząca, rozwiązująca problemy techniczne)
good, to ta dobra strona call center
Ja miałem kiedyś z konieczności gorszy okres finansowo i z Motoroli Milestone/HTC One X przesiadłem się na starego Samsunga Galaxy S Plus (ledwo chodził, jeszcze popsułem go custom romami), a potem Nokię 1320, które nieoczekiwanie okazała się wspaniałą przygodą i bardzo dobrze ją wspominam.
Ale za bardzo lubię technologie, żeby się bawić w downgrade. Ostatnio zmieniłem kompa na zdecydowanie za mocnego do moich potrzeb, ale był na fantastycznej promce i uznałem, żę choć te 32 GB RAM czy dysk 1 TB nie są mi do niczego potrzebne, to nie będę się bawił w zwroty.
Od lat prawie nie kupuję markowych ubrań, ew. jakieś "tanie" marki typu 4F, tylko kto kumaty, ten dobrze wie, że to nie jest wcale downagrade.
No ja na przykład nie jestem fanem płacenia za filmy Sony, które ssą i emulację gier z PlayStation 1, 2 czy 3, które też ssą, są tak paskudne, ze szkoda na to czasu. Ten średni pakiet jest bardzo fajny, ale jest dość drogi, więc przez większość czasu lecę na najtańszym. Mam nadzieję, że nie bedę musiał wykładać 700 zł rocznie, żeby pograć dwa razy w miesiącu 5 spotkań w FIFĘ online.

nawet mi chodziło po głowie od razu
Zagadka #45
13 pkt - Drenz,
10 pkt - PersonifikacjaCienia,
6 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele, Bogas, mohenjodaro
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], Ognisty Cieniostwór,

Zagadka #39
13 pkt - Drenz,
8 pkt - PersonifikacjaCienia,
5 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe, mohenjodaro
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], mohenjodaro, Ognisty Cieniostwór
Teraz dla odmiany coś łatwego, ale przecież nie zawsze musi być gra, w którą grali tylko jej twórcy i Drenz
Są tacy co wykańczają za 500 zł z m2, są tacy co wykańczają za 8k z m2.
Moim zdaniem jest to dosć realny budżet i nawet można w nim nieco poszaleć, to nie muszą być odpady budowlane z Obi. Natomiast utrapieniem będzie użeranie się szczególnie ze stolarzem, absolutnie okropny cech ludzi.
Klima, RTV i AGD będą z tego najtansze. Jesli moge wniesc cos praktycznego od siebie, to warto polować na promocje typu "5 rzecz za 1 zł", ja sobie w ten sposob za 1 zł sprawiłem indukcje Samsunga warta ponad 2000 zł. Promocje skrojone pod takich jak Ty. I jeszcze w ratach 0% mi to dali ;)
Ja przed tym moim wypasionym przerobiłem z 5 foteli z Allegro w budżecie 300-400 zł i one mi się po prostu psuły, czasem nawet po roku-dwóch. Jasne, ważę trochę ponad 100 kg, ale no to też nie jest 150 kg, krzesło biurowe powinno wytrzymać. Finalnie najdłużej korzystałem z jakiegoś totalnego gówna kupionego z desperacji za 115 zl na Allegro, które jak na ironię było wytrzymałe, tylko no nie bylo ono przesadnie ergonomiczne, to nie było "zdrowe" krzesło.
Wiec jak tak sobie policze to wymienianie krzesła co półtora roku itd. to nie chce zapeszyc, ale moze jeszcze bede na tym moim do przodu*.
*na pewno juz jestem jesli uwzgledniac komfort itd.
Ale jak wychodzi poza 3 koła?
2800 z kodem 2700 https://siadam.pl/fotele-biurowe/20-grospol-fotel-biurowy-ergohuman-2-elite-st-bs-black.html
2700 https://www.centrumkrzesel.pl/fotel-ergonomiczny-ergohuman-2-ultra-bs-black/8616/p
W zasadzie trudno znalezc powyzej 3k, nie wiem jak patrzyles. Nie moge znalezc tej oferty za 1900, chyba sie rozeszla albo dotyczyla jakiegos gorszego modelu.
będziesz przyjmować reklamację przy takiej kwocie
Jestem gotów wysłać Jacka Daniel'sa jeśli po 2 tygodniach korzystania nie bedziesz zadowolony, ale nie bedzie takiej koniecznosci
Paliwko 9 zeta
Paliwo kosztuje ok. 6-7 zł i ostatnie podwyżki wynikają z wybuchu nowej wojny
Policja zabiera prawa jazdy
Nikomu normalnemu nie zabiera
przejechanie 100 km kosztuje 100 zł
nie kosztuje
widzę mniejszy ruch na drogach
wg GDDKiA ruch na polskich drogach rośnie w tempie ok. 2 proc. rośnie
czy w ogóle jakaś teza w tym poście jest prawdziwa?
Kurcze, bo po grafikach mam wrazenie, ze to cos retro, ale rownie dobrze moze byc jakis nowy wiking
Ale ide w retro - Gauntlet?

Zagadka #33
11 pkt - Drenz,
6 pkt - PersonifikacjaCienia,
5 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], mohenjodaro
No to musi chodzić o jakąś grę z Carmen Sandiego. Ale nie wiem którą. Ta z 2025 - Carmen Sandiego?

Ja mam od 2020 roku Fotel Ergohuman Plus Elite BT KMD31, czyli wlasnie odkrylem, ze ma już 6 lat i jest jak nowy. Widzę, że kosztuje koło 1900 zł teraz, co jest dobrą ceną, ja dałem 2k na promce. Może są jakieś nowsze modele, ale kierunek znasz.
BTW z tym krzesłem jest chyba troche jak z kartami graficznymi, że różni producenci mają licencję na produkcję tego modelu. Mój akurat robiła firma Grospol.
Polecam, dobry zakup, z 4-5 egzemplarzy tych krzeseł "sprzedałem" przez lata, zawsze dostawałem wyrazy wdzięczności.
Krzesło nie koryguje postawy, ale dobre krzesło naturalnie wpływa na postawę pozytywnie. Spędzamy na nim czasem i 16h dziennie, więc nie ma co narzekać. Pierwsze 3 dni na tym krześle się siedzi niewygodnie, ale potem bajka.
Moją ulubiona funkcją na Filmwebie jest to, że mogę dodawać znajomych z Facebooka i widzimy wzajemnie swoje oceny. Podrzucam tytułem inspiracji. Jednak duzo ciekawsze co o grze mysli kolega z gimnazjum czy nawet najlepszy ziomek, niż Encyklopedia_Gracza_E9101014
No fajnie, ze cos sie dzieje, ale nie wiem czy jeszcze kiedys uloze jakas topliste, taka zabawa na 5 minut
https://www.gry-online.pl/top-listy/60/
Nie wiem jakie, ale w [1] jest pewien punkt odniesienia, na bazie którego szacuję swoje na 4800
O, tesknilem za tym watkiem. Ale chyba powinnismy odebrac trofea Goozysa, skoro lecial na multikontach