Mnie fascynuje bardziej to, że on kibicował temu Citi jak było kompletnym gównem i spełniał absolutnie wszystkie kryteria, by mieć z tego powodu jakąś sympatię, szacunek, zero pretensji nawet po tym jak ich kupili petroarabowie, a tu taki shitposting
Też za nią nie przepadałem, chociaż szanuję, że na końcu rzuciła wszystko i wyjechała w Bieszczady
Moim zdaniem nie ma żadnej bańki, wszystkie te firmy mają dość solidne podstawy, a wskaźnik P/E jest zdrowy i atrakcyjny.
Inna sprawa, że chciałem sobie mocno techowy (duzy udzial Alphabet, Nvidii, AMD, duze zyski) portfel zdywersyikować NVO i UNH i sie na tym mocno przejechalem, a tam tez było zdrowe P/E, wiec to zaden wyznacznik w gieldowej rzeczywistosci.
Ok, dzięki za opinię, dalej patrzę na nich z życzliwością po długiej stabilizacji kursu, ale zawsze miło się pozderzać. Ja raczej long-term, jak już kupię, to nie sprzedaję, stąd taki wybór (portfel potężnie zdominowany przez Alphabet kupowany po 100 usd).
Nie możemy ci wprost doradzać i ponosić odpowiedzialności za twoje pieniądze.
Na giełdzie jest teraz bardzo niespokojnie, ale z drugiej strony - na pewno też taniej, niż przez ostatnie miesiące. Ja aktualnie planuję dokupić akcje Nvidia, których mam już trochę i to jeszcze sprzed boomu AI (no, z jego początku). Ale nie wiem czy już, czy jeszcze poczekam aż małpa z brzytwą bardziej nawywija. Najlepiej robić to w ramach konta IKE/IKZE.
Można też pomyśleć o kupieniu 3 złotych monet 1-uncjowych, które też w ostatnim czasie potaniały, ale pewnie długoterminowo będą drożały. Mają też to do siebie, że w razie jakiejś wojny i załamania systemów, za takie złoto można spróbować przeżyć kilka pierwszych tygodni lub dni.
Z obligacjami to nie wiadomo, które teraz kupować, bo nie wiadomo w która strone pojdzie inflacja po ataku na Iran. Rynek wysyla niepokojace sygnaly. A jest to zobowiazanie relatywnie dlugoterminowe.
Lokata i konto oszczednosciowe to zawsze dobre rozwiązanie, jeśli alternatywa to trzymanie pieniedzy na zwyklym koncie, ale rzadko kiedy jest to klasyczne "inwestowanie". Atutem obligacji i lokat jest jednak to, że tutaj nie mozna stracic (chyba, ze na inflacji).
Jest bardzo dobry, a przede wszystkim analogia jest celna, bo nie wiem czy większym debilem trzeba być, żeby zaorać dziś prężnie dzialające elektrownie atomowe czy dobrze prosperujący dział video w internecie
Był o tym wątek. W skrócie - niemiecka firma Webedia, która jest włascicielem serwisu Gry-OnLine podjęła kolejną trafną niemiecką myśl strategiczną - po wygaszeniu reaktorów atomowych - o wygaszeniu video na GOL-u
Disco jest najlepsze i niedoścignione, ale jeśli Ci się podobało to sprawdź:
- Planescape Torment oraz trochę niedoceniany Torment Tides of Numenera - klasyka gatunku i udany tribjut
- Pentiment - to zupełnie inna gra, ale jednocześnie dość podobna - gra przygodowa bez walki, gdzie wybory mają znacznie
- Unavowed - jeszcze inna gra, której najbliżej do przygodówek 2D point and click, ale nie do końca, warto spróbować
To inne gry niż DE, ale DE to podróż w jedną stronę ku disco i odkupieniu. Wspomniane powyżej Rue Valley dosłownie zajechano za to, że próbowało naśladować DE, nie rozumiejąc dlaczego DE jest tak dobre. Nie szukaj więc drugi raz tego samego, bo to się nie uda.
Jedynka chyba trochę za nisko, co do piątki mam mieszane uczucia - podstawka mnie nudziła, ale dodatek Kuźnia Przeznaczenia był już bardzo dobry.
O niektórych grach nawet nie słyszałem (było jakieś online?). Ale przydałby się honorable mention dla King's Bounty - i tutaj szczególnie wersja z 2008 roku to u mnie śmiało Tier A. Nie wiem czy to nie moja ulubiona gra z - no powiedzmy - rodziny HoMM z XXI wieku.
Mało gram na PC, to się nie orientuję, ale od kiedy te ceny na Steam będą realnie dla nas niższe?
To Irony Curtain to jest straszny gniot, nie polecam. Jak ten szef mcdonalds nagrywający film z degustacji nowego burgera. Grafika ok, ale gra nudna, słabe zagadki, słaba fabuła i słaby humor.
Tekst fajny itd., ale wybrałbym zupełnie inne gry dla obrony tej tezy
Po tytule myślałem, że to jakiś zbiór dla osób czających się na mężatki, ale jak zobaczyłem same gry to uspokoiłem się, że to raczej nie ma związku z aktywnością na tym gruncie, a obszerne wyjaśnienie rozwiało wszelkie wątpliwości
Staro to pojęcie względne, gry z 2001 roku wydają mi się stare, za to te z 2007 wyszły dosłownie wczoraj, czasem się łapię, że jakaś nowość, którą ciągle odwlekam na następny weekend potrafi mieć z 15 lat.
No dobra, ogólnie to jest trochę chaosu, ale muszę zwrócić honor, jest z tego lepsza zabawa, niż początkowo myślałem (choć oczywiście Drenz dźwiga to na swoich barkach potężnie)
Pentiment świetna gra, nawet jeśli momentami (krótkimi) się nudzi, to za pomysł, wymiar artystyczny, fabułę itd. dałbym tier S
Szkoda, ze nikt nie mierzyl ile przecietny czlowiek spedzal w latach 90. przed telewizorem
Ja nie wiem skad ten hejt na GTA V, on sie pojawil ze 2 lata temu jako jakas nowa moda, to byla powszechnie lubiana i ceniona gra przez pierwsze 12 lat jej popularnosci ;f
Ja na bazie tej toplisty zacząłem grać w Legend of Grimrock i naprawde mi sie podoba, chociaz pogralem poki co tylko godzine. Nawet nie wiedzialem, ze jeszcze takie gry robia, dzieki.
Ja prawie nie piję piwa, ale jak już muszę to jakieś białe 0% Bawaria, Horgaarden, ostatecznie nawet Żywiec biały.
Nie lubię, czasem dla towarzysywa wypije
Ogólnie bardzo fajnie, że powstała ta lista. Ja grałem w takie gry na Atari (z kiepskim efektem) - głównie Dungeon Master - i myślałem, że to po prostu prymitywne RPG, a nie osobny podgatunek. Chętnie bym sobie sprawdził to
Tower of Mask, chociaż szkoda, że jest tylko na PC (i to Windows)
call center (linia przychodząca, rozwiązująca problemy techniczne)
good, to ta dobra strona call center
Ja miałem kiedyś z konieczności gorszy okres finansowo i z Motoroli Milestone/HTC One X przesiadłem się na starego Samsunga Galaxy S Plus (ledwo chodził, jeszcze popsułem go custom romami), a potem Nokię 1320, które nieoczekiwanie okazała się wspaniałą przygodą i bardzo dobrze ją wspominam.
Ale za bardzo lubię technologie, żeby się bawić w downgrade. Ostatnio zmieniłem kompa na zdecydowanie za mocnego do moich potrzeb, ale był na fantastycznej promce i uznałem, żę choć te 32 GB RAM czy dysk 1 TB nie są mi do niczego potrzebne, to nie będę się bawił w zwroty.
Od lat prawie nie kupuję markowych ubrań, ew. jakieś "tanie" marki typu 4F, tylko kto kumaty, ten dobrze wie, że to nie jest wcale downagrade.
No ja na przykład nie jestem fanem płacenia za filmy Sony, które ssą i emulację gier z PlayStation 1, 2 czy 3, które też ssą, są tak paskudne, ze szkoda na to czasu. Ten średni pakiet jest bardzo fajny, ale jest dość drogi, więc przez większość czasu lecę na najtańszym. Mam nadzieję, że nie bedę musiał wykładać 700 zł rocznie, żeby pograć dwa razy w miesiącu 5 spotkań w FIFĘ online.

nawet mi chodziło po głowie od razu
Zagadka #45
13 pkt - Drenz,
10 pkt - PersonifikacjaCienia,
6 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele, Bogas, mohenjodaro
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], Ognisty Cieniostwór,

Zagadka #39
13 pkt - Drenz,
8 pkt - PersonifikacjaCienia,
5 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe, mohenjodaro
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], mohenjodaro, Ognisty Cieniostwór
Teraz dla odmiany coś łatwego, ale przecież nie zawsze musi być gra, w którą grali tylko jej twórcy i Drenz
Są tacy co wykańczają za 500 zł z m2, są tacy co wykańczają za 8k z m2.
Moim zdaniem jest to dosć realny budżet i nawet można w nim nieco poszaleć, to nie muszą być odpady budowlane z Obi. Natomiast utrapieniem będzie użeranie się szczególnie ze stolarzem, absolutnie okropny cech ludzi.
Klima, RTV i AGD będą z tego najtansze. Jesli moge wniesc cos praktycznego od siebie, to warto polować na promocje typu "5 rzecz za 1 zł", ja sobie w ten sposob za 1 zł sprawiłem indukcje Samsunga warta ponad 2000 zł. Promocje skrojone pod takich jak Ty. I jeszcze w ratach 0% mi to dali ;)
Ja przed tym moim wypasionym przerobiłem z 5 foteli z Allegro w budżecie 300-400 zł i one mi się po prostu psuły, czasem nawet po roku-dwóch. Jasne, ważę trochę ponad 100 kg, ale no to też nie jest 150 kg, krzesło biurowe powinno wytrzymać. Finalnie najdłużej korzystałem z jakiegoś totalnego gówna kupionego z desperacji za 115 zl na Allegro, które jak na ironię było wytrzymałe, tylko no nie bylo ono przesadnie ergonomiczne, to nie było "zdrowe" krzesło.
Wiec jak tak sobie policze to wymienianie krzesła co półtora roku itd. to nie chce zapeszyc, ale moze jeszcze bede na tym moim do przodu*.
*na pewno juz jestem jesli uwzgledniac komfort itd.
Ale jak wychodzi poza 3 koła?
2800 z kodem 2700 https://siadam.pl/fotele-biurowe/20-grospol-fotel-biurowy-ergohuman-2-elite-st-bs-black.html
2700 https://www.centrumkrzesel.pl/fotel-ergonomiczny-ergohuman-2-ultra-bs-black/8616/p
W zasadzie trudno znalezc powyzej 3k, nie wiem jak patrzyles. Nie moge znalezc tej oferty za 1900, chyba sie rozeszla albo dotyczyla jakiegos gorszego modelu.
będziesz przyjmować reklamację przy takiej kwocie
Jestem gotów wysłać Jacka Daniel'sa jeśli po 2 tygodniach korzystania nie bedziesz zadowolony, ale nie bedzie takiej koniecznosci
Paliwko 9 zeta
Paliwo kosztuje ok. 6-7 zł i ostatnie podwyżki wynikają z wybuchu nowej wojny
Policja zabiera prawa jazdy
Nikomu normalnemu nie zabiera
przejechanie 100 km kosztuje 100 zł
nie kosztuje
widzę mniejszy ruch na drogach
wg GDDKiA ruch na polskich drogach rośnie w tempie ok. 2 proc. rośnie
czy w ogóle jakaś teza w tym poście jest prawdziwa?
Kurcze, bo po grafikach mam wrazenie, ze to cos retro, ale rownie dobrze moze byc jakis nowy wiking
Ale ide w retro - Gauntlet?

Zagadka #33
11 pkt - Drenz,
6 pkt - PersonifikacjaCienia,
5 pkt - Scott P.
3 pkt - zielele
2 pkt - Felipe
1 pkt - Abesnai, Bogas, mr. Spark, Harry M, [Gammorin], mohenjodaro
No to musi chodzić o jakąś grę z Carmen Sandiego. Ale nie wiem którą. Ta z 2025 - Carmen Sandiego?

Ja mam od 2020 roku Fotel Ergohuman Plus Elite BT KMD31, czyli wlasnie odkrylem, ze ma już 6 lat i jest jak nowy. Widzę, że kosztuje koło 1900 zł teraz, co jest dobrą ceną, ja dałem 2k na promce. Może są jakieś nowsze modele, ale kierunek znasz.
BTW z tym krzesłem jest chyba troche jak z kartami graficznymi, że różni producenci mają licencję na produkcję tego modelu. Mój akurat robiła firma Grospol.
Polecam, dobry zakup, z 4-5 egzemplarzy tych krzeseł "sprzedałem" przez lata, zawsze dostawałem wyrazy wdzięczności.
Krzesło nie koryguje postawy, ale dobre krzesło naturalnie wpływa na postawę pozytywnie. Spędzamy na nim czasem i 16h dziennie, więc nie ma co narzekać. Pierwsze 3 dni na tym krześle się siedzi niewygodnie, ale potem bajka.
Moją ulubiona funkcją na Filmwebie jest to, że mogę dodawać znajomych z Facebooka i widzimy wzajemnie swoje oceny. Podrzucam tytułem inspiracji. Jednak duzo ciekawsze co o grze mysli kolega z gimnazjum czy nawet najlepszy ziomek, niż Encyklopedia_Gracza_E9101014
No fajnie, ze cos sie dzieje, ale nie wiem czy jeszcze kiedys uloze jakas topliste, taka zabawa na 5 minut
https://www.gry-online.pl/top-listy/60/
Nie wiem jakie, ale w [1] jest pewien punkt odniesienia, na bazie którego szacuję swoje na 4800
O, tesknilem za tym watkiem. Ale chyba powinnismy odebrac trofea Goozysa, skoro lecial na multikontach
Ja bym nie chciał żyć w przeszłości (jasne, miesiąc w Sumerze czy Grecji w starożytności bym chętnie spędził, ale nie całe życie) ze względu na niski poziom medycyny. Pewnie już bym umarł na jakąś grypę. Czego by nie mówić, pewnie bym się też nudził.
Wydaje mi się, że wylosowaliśmy naprawdę dobry czas i miejsce do życia. Argumentów widzę kilka:
- Świat bardzo szybko się zmienia, ciągle dostajemy nowe bodźce, w rok potrafi się pojawić więcej nowości niż kiedyś w dekady
- To złoty wiek Polski, rozwijamy się najszybciej w naszej historii, większość z nas się bogaci, nawet mało zamożni dalej są dość zamożni w skali świata, nie było żadnej wojny od 80 lat
- niezły poziom cywilizacyjny, medyczny, wiele osób zakłada, że przeżyje 85 lat i tylko jakieś tragedie mogą to zmienić
Pewnie przyszłość będzie jeszcze lepsza, choć niekoniecznie dla Polaków, którymi jesteśmy (a może i tak). Generalnie jednak dość dobrze nam się wylosowało

Jak zobaczyłem nową funkcję, to od razu wiedziałem, że chcę coś z tej gry - to był impuls. Niestety nie mogłem znaleźć żadnego fajnego artworka, więc wypromptowałem własnego na bazie mojej ulubionej sceny z tej gry.
Wielka szkoda, że niestety na PC trudno coś sensownego z tego wykadrować tak, by równocześnie dobrze wyglądało na mobile.
Ogólnie estetycznie bardzo fajny pomysł, szkoda, że cała reszta profilu wygląda nadal jak pół dupy zza krzaka, pod spodem jakieś mikrookienko z platformami... Ale rozumiem, że to zostanie zmienione za kolejny kwartał ;)
Ale mają smoka przecież i Wawel
a nie, czekaj, bo u Was Wisła skreca w druga strone
pogubilem sie
Tak, chociaż u nas z ekipą motywy przewodnie są różne, ale jeszcze nie robiliśmy wieczorku w stylu gęstochowy
Ok, to Wasze informacje pokrywaja sie mimo wszystko z mapą, tylko nie byłem pewien jak ją interpretować. Bo faktycznie Kraków - na zbliżeniu - wydaje się raczej mało zielonym miastem, ale w bardzo zielonej otulinie. Tylko, że teraz mi rozjaśniliście, że ta otulina ma się do miasta pewnie mniej więcej tak jak Las Kabacki do Warszawy.
A czy w Krakowie jest lepsza i gorsza strona Wisły? Pytam, bo w miastach, które dobrze znam - Płock i Warszawa - zdecydowanie jedna strona dominuje nad drugą, ekonomicznie, cywilizacyjnie*, urbanistycznie. Jak to wygląda w Krakowie?
*to się na szczęście w ostatnich latach zmienia, Kamionek, Saska Kępa, ale też spora część Pragi i Grochowa stają się magicznymi miejscami z wieloma atrakcjami, natomiast wg mnie ta rożnica jest jednak nadal zauważalna

Pamietaj Gesty, ze jak nie masz pomyslu na nowy content, to zawsze mozesz eksperymentować z formą
Jak tak sobie na nich patrzę na mapie, to wydają mi się najbardziej zielonym z dużych polskich miast. To prawda, czy złudzenie?
ja mam teraz ekipe do studiów video :)))
nie bede pisal co im zrobie bo mi linia obrony siądzie, że to było w afekcie
ale i tak najgorszy był moj architekt od mieszkania
zaczynam nienawidzic z calego serca budowlancow, klamia i oszukuja ile wlezie
To w ogole powinno być wygrawerowane na herbie ich cechu
Mnie sie Kraków kojarzy troche z czyms takim, że kawka miło, fajnie, a dwa dni później dostajesz SMS-a, że BLIK za kawkę 7 zł się należy

Pytanie do osób spoza Krakowa. Gdyby Waszego aktualnego miasta nie było, to czy chcielibyście mieszkać w Krakowie?
Ja mam do Krakowa jakiś taki irracjonalny sentyment, gdy patrzę na niego na mapie od razu przypominają mi się babcine opowieści o szewczyku Dratewce i królu Kraku, jakoś to miasto wydaje mi się szczególnie mocno osadzone w polskiej mitologii, może też po części dlatego, że moja rodzina genetycznie się dość mocno wywodzi z okolic Krakowa, a jak tam goszczę... to nie jestem nieszczęśliwy, to na pewno. Ale no nie chciałbym tam mieszkań w sumie, wole Trójmiasto czy Wrocław, nawet chyba Łódź jest mi już bliższa, chociaż tam całe śródmieście ma szpotawe kolana.
Bardzo mam dużo sympatii do tego miasta, ale jakoś tak trudno mi sobie wyobrazić życie tam.
Ps. Bardzo mi się podobał pomysł na serial "Krakowskie potwory", niestety sam serial był beznadziejny, ale pomysł to własnie to co mówiłem o zakorzenieniu w polskiej mitologii, super. W Warszawie odpowiednikiem były chyba "Galerianki", także ten post to nie jest jak coś hejt na Kraków, tylko bardziej taki wyraz moralnej tęsknoty i nieskonsumowanej zakazanej miłości do miasta.
Według jego przewidywań konsola będzie miała do 40 GB pamięci RAM ze 160-bitowym kontrolerem pamięci GDDR7 o przepustowości 640 GB/s.
Remaster remastera The Last of Us na pewno będzie niesamowity w tej konfiguracji sprzętowej
A Brotherhood jeszcze o klasę lepsze od dwójki (za to kompletnie agrywalne jest Revelations)
ogolnie to tego gola bodajze Bastoni wbil dupa odwracajac sie do sędziego z pytaniem po co gwiżdże w trakcie akcji, wiec az tak nie narzekam
ale ta reka Ricciego... Michael Jordan przy wiekszosci swoich akcji uzywal mniej rąk, niz Ricci tam w polu karnym...
ale dobrze jest, szkoda 3 punktow dla milanu, ale przynajmniej mam nadzieje, ze ta koncowka obudzi w nich sportowy gniew
[251] watek ekspertów, polecamy sie
a dla mężczyzn poniżające, stawiające ich w roli mniej wartościowych, nieporadnych chłopów, co to swoje racje wykrzykują w domu cichym szeptem po kolacji, a kobiety za samą ich płeć mają wielbić i stawiać na piedestale niczym Wokulski Izabelę.
rozwiedź się stary, bo tu chyba nie z dniem kobiet jest problem ;-)
mnie sie zawsze bardzo podobaly pierwsze polowy filmow z tych uniwersow, genialne, po czym druga polowa zawsze mega kiczowata :P
Ja ostatnio po nocach robię sporo papierkowej roboty, to sobie leci w tle:
Rycerz siedmiu królestw - super, scena pod koniec czwartego odcinka aktorsko i muzycznie wyśmienita, aż sobie ją przypominam na youtubie. Ale poziom odcinków nierówny, najlepszy był środek tego krótkiego serialu - 8/10.
Gorąca rywalizacja - uczciwie przyznam, że nie dałem rady dooglądać. Ma bardzo wysokie oceny, ucieszyłem się z jakiegoś nowego "Teda Lasso", hokej, czego tu nie lubić. Niestety nic z tych rzeczy, romansidło pokroju "50 twarzy greya", nudne, bez treści. Absolutnie nie mój klimat, 2/10.
Spartacus: Dom Aszura - to zawsze były prymitywne seriale, ale nawet prymitywny serial można dobrze zrealizować. Tu się nie udało, jest dużo gorzej, niż 15 lat temu, ale i tak miło było powrócić do tamtego miejsca i czasów - 6/10
Skazana - absurdalnie głupi polski serial, którego fabuła i sposób prowadzenia wątków są tak idiotyczne, że Chyłka jest przy tym mistrzostwem scenariusza. Jeśli jednak zdecydujemy się przymknąć na to oko, to pierwsze 2 sezony są na swój sposób nawet wciągające - 5/10 (jeśli przymkniemy oko)
Ołowiane dzieci - dobry serial, ciekawy temat, nic spektakularnego się tam nie dzieje, ale nie zawsze musi - 7/10.
Jak ktoś ma coś fajnego, ale raczej do oglądania jednym okiem, znad komputera (nic ambitniejszego z ważnymi dialogami w stylu Sukcesji) to chętnie przyjmę polecajkę
spoiler start
ps. Książę Baelor na zawsze w mojej pamięci i sercu [*]
spoiler stop

Ja wprawdzie mam gry w bibliotece PlayStation, ale już ostatnio pisałem na forum, kazałem AI to skatalogować, pobrać z netu oceny i pouśredniać, żebym z czystym sumieniem i tak mógł kupować nowe gry w ogóle nie z tej listy i w nie nie grać
obrzydliwy, wiadomo, ale jeśli czegoś mnie nauczyła polska polityka ostatnich 25 lat, to jednego:
never bet against jarosław
Ja nie oceniam czy ktoś jest chory, a kto nie. Nie kwestionuję też istnienia ADHD, dlatego pytania o kwalifikacje medyczne to zwykły jęk etatowego forumowego frustrata, który dwa posty temu wyzywał w innym wątku - w swoim stylu - kogoś innego od "ch*jków".
Piszę o nagromadzeniu trendów w social mediach i "modach" na choroby. Chcesz koniecznie literatury naukowej na temat tego co napisałem, to proszę, takie coś mi wyskoczyło jako pierwsze https://sciencemediacentre.es/en/half-most-viewed-tiktok-videos-about-adhd-are-not-line-scientific-literature
Nie wiem jak do końca to wygląda u was z domu, każdego posta przed publikacją na forum gry-online konsultujesz z partnerką i prosisz o jej zgodę na publikację? I ona ci to wszystko klepie? Kolejne debilne pytanie zaraz po pytaniu o kwalifikacje psychiatryczne.
Nie muszę mieć kwalifikacji medycznych, żeby zauważać nagromadzenie pewnych trendów, tak jak nikt normalny nigdy nie pyta cię w dyskusji na GOL o twoje kwalifikacje do tych wszystkich wysrywów, którymi regularnie z pozycji samozwańczego eksperta raczysz nas na forum
Teraz każdy ma ADHD*, bo to jest modna choroba, którą diagnozują w mediach społecznościowych horoskopiary. Wcześniej wszyscy mieli hashimoto.
Prognozuję, że za 2-3 lata znowu każdy będzie miał jakąś chorobę?
- raz na kilka godzin ssie cię w brzuchu i czujesz, że musisz coś zjeść?
- kiedy budzisz się rano nieprzyjemnie pachnie ci z buzi?
- spomiędzy twoich pośladków co jakiś czas wylatują jakieś gazy?
- często nie chce ci się przebiec 10 kilometrów w deszczu?
To przebadaj się, prawdopodobnie masz (tu nazwa kolejnej modnej choroby)
spoiler start
Nie kwestionuję, że są osoby dotknięte ADHD, tylko social media robią z chorób kabaret, teraz co druga pani co ma instagrama w Polsce twierdzi, ze ma ADHD
spoiler stop
Straszy to strasznie, ale chyba ktoś wysoko postawiony z wyspy Epsteina ma prawa do tej kamienicy, bo wiekszosc takich obiektow w innych atrakcyjnych miejscach Warszawy w ostatnim czasie spłonęła w zagadkowych okolicznosciach
Nie no, jak ktoś tak reaguje, to chyba wiadomo, że na 90 proc. po prostu nie mogą i nie chcą publicznie roztrząsać czy winna jest Beata, czy jednak to Błażej strzela ślepakami. To jest ogólnie wielka tragedia i bardzo mi takich ludzi szkoda, ja mówiłem o zupełnie innej grupie społecznej
A jaką to niby chwałę ma Assassin's Creed? Przecięż ta seria na jakieś 15 części miała może ze dwie powszechnie chwalone, ze 3, które były "ok" i z 10 jechanych na każdym kroku. To jest naczelny chłopiec do bicia świata gamingu, a nie gra z "przesadzonym uznaniem"
Oczywiscie, ze przyczyn jest wiele, dlatego ja nie atakuję pani Beaty z Grodziska Mazowieckiego, która jest bezpłodna, ale była też 50 i 25 lat temu, nie atakuję też pani Andżeli z Żoliborza, która zawsze wiedziała, że brzydzi się dziećmi, tylko ogólne zjawisko i trend społeczny. Z mediów głównego nurtu wylewa się antynatalizm, a wiele młodych kobiet się na to nabiera i to będzie miało - już ma - negatywne konsekwencje dla nich samych, że już o narodzie nie wspomnę.
Tak, mnie sie bardzo dobrze grało w tego remastera 3D. Przeszedłem GTA 3 i GTA Vice City, jedynie od San Andreas sie odbilem, to jest jedyna czesc GTA, w ktora nie jestem w stanie grac dluzej, niz godzine :(
ktoś zmajstrował sobie bachorka żeby mu przysłowiowo "podał szklankę z wodą na starość
jak ktos sobie po to majstruje dziecko to w ogole mi nie szkoda, od tego są IKE/IKZE
zwykle same sobie doskonale radzą w życiu, nie muszą się prosić systemu o datki i okres bezdzietności pozwala im się jakoś zabezpieczyć finansowo
tak, tu zgoda, ale do tej pory to nie było zjawisko masowe i można powiedzieć, że to były przemyślane lub przymuszone decyzje, natomiast teraz coraz częściej mamy internet, gdzie różne frustracje łatwo się organizują, ich będzie dużo i już teraz widać, że one generalnie chciałyby podświadomie dzieci mieć, usynowiają jakieś Labubu, tylko kultura masowa im wmówiła, że możliwość zwiedzenia 324 identycznego włoskiego miasteczka to wolność, na którą zasługują
Trudno się też dziwić pecetowym graczom, z tej listy to tylko Spider-Man jest dobrą grą, reszta to średniaki lecące na marce "exów Sony" (nie liczę Stellar Blade i Ratcheta, bo nie grałem)
Horizon, Last of Us, God of War, Tsushima - wszystko przereklamowane kupsztale, wyszłyby na wszystkie platformy równocześnie, to by miały pozycję jak jakiś Technomancer
Przepraszam jeśli fakty uraziły czyjeś uczucia
Moja szwagierka nie chce mieć i właściwie jest wolna, jedzie gdzie chce i z grubsza robi co chce
Ja uważam, że demograficznie jest to nowa grupa, która za 15-20 lat będzie przepotężnym wyzwaniem dla całego naszego społeczeństwa. Istotna reprezentacja, duże zaburzenia psychiczne, pojawi się poczucie zawiści i wrogości do rówieśników mających dzieci i całego nowego pokolenia, a także przepotężna roszczeniowość wobec systemu (bo koleżance ma kto (...), a mnie nie (...)).
Oczywiście niedobra o tym mówić, ale to jest tykająca społecznie bomba (jedna z wielu)
Bardzo sympatyczna, niedoceniona skradanka. Bagdad i okolice (szczególnie z dodatku) piękne, konieczność walki oznacza, że schrzaniliśmy, ale gra pozwoli nam się uratować, niesamowita frajda ze skradania się i korzystania z gadżetów rodem z Bonda (ostatnio tak dobrze bawiłem się przy skradance przy okazji Hitman Blood Money). Główny wątek fabularny mógłby być troszkę ciekawszy, ale moim zdaniem to jest bardzo grywalna, bardzo ładna, bardzo niedoceniana odsłona serii, której oberwało się trochę na skutek przesytu zupełnie inną Valhallą i trochę na skutek złego PR-u Ubisoftu.
Nie zgadzam się też z zarzutem małej mapy. Mapa jest nadal nieco za duża. Jak dla mnie możliwość nauczenia się miasta, poznania go, poruszania się bez minimapy itd. jest atutem, a nie wadą. Co to za skradanka, gdy bohater przebiega cały czas po nowych lokacjach, zero planu, znajomości terenu. Tu tego nie ma i to jest fajne.
Ja bym chcial miec jeszcze jedno dziecko, ale juz za stary jestem, nie mam sily przez to znowu przechodzić
Dziękujemy, że poranną dwójeczkę postanowiłeś spędzić z naszym forum. Wyszło jak wyszło, ale liczy się uczestnictwo
Ja trochę nie rozumiem jak aktor tak bardzo grający mimiką, w zasadzie w całości opierający się na mimice, mógł sobie coś takiego zrobić. Kompletnie bez sensu, nic dziwnego, że potęguje to teorie spiskowe.
Po cichu liczę, że to jakiś prank, bo gość wydawał się być lekko zakręcony, ale nie szalony
Przez telefon w sklepie internetowym TimSoft, ale przez telefon, mama mi kupiła Knights and Merchants
Uważam, że jesteś bardziej świętojebliwy, niż sytuacja tego wymaga.
Absolutnie nic sie nie dzieje, kolejna zabawa z wykorzystaniem technologii, która się każdemu znudzi po pół roku, tak jak doklejanie sobie na Instagramie rudych włosów czy kocich uszu filtrem.
Sam już ze dwa lata tak się bawiłem ze zdjęciami moich pradziadków, których nigdy nie poznałem, na MyHeritage i uważam, że to było fajne doświadczenie. Nie uważam, bym bezcześcił pamięć o nich, przeciwnie, na swój sposób stali mi się trochę bliżsi, a nie tylko plikiem w Excelu.
Mamy dużo prawdziwych problemów, ludzie mają dziś 30 lat i myślą, że ich pies to ich dziecko na przykład, albo mają 5 dzieci i muszą żyć w dwupokojowym mieszkaniu zakredytowanym na 25 lat. To są problemy społeczne, a nie to, że technologia dała nową zabawkę, filtr graficznych jakich było kilkadziesiąt w ostatniej dekadzie.
Potwierdzam, ale nie warto płacić za dostęp, Bullz w całkowicie niesmaczny sposób kompletnie dewaluuje instytucję kaktusa, który przez lata wielu wędrowcom dawał szansę przeżycia na pustyni
Przed narodzinami dziecka - Google Photos i iCloud
Po narodzinach dziecka - utrzymuję prywatną serwerownię rozmiaru boiska piłkarskiego, jedną zlokalizowaną w L'Abergement, a druga w Capilla de Ferruco
To mnie takie poetyckie pisanie męczy, ja tu szukam opinii i informacji, a nie konkursu literackiego
Ja używam 16 Pro Max, ale miałem chwile 17 Pro (bez Max). Ogólnie ja bym chyba dopłacił, bo nowy model miał jakiś taki delikatny powiew świeżości, a mój 16 Pro Max niczym się nie różni od 13 Pro, którego używałem wcześniej
Jasio miał już 5 lat, a jeszcze nic nie mówił.
Pewnego dnia mama podaje mu obiad, a Jasiu wrzeszczy:
- A gdzie kompot?!
Mama zdziwiona:
- Jasiu, to ty umiesz mówić.
- Umiem
- To dlaczego dotąd nic nie mówiłeś?
- Bo zawsze był kompot!
Mag krwi z Dragon Age I to dla mnie niedościgniony przykład dobrze napisanej klasy. Do tego złamany na maga bitewnego. Chodziłem sobie w ciężkiej zbroi po szyję i rzucałem zaklęcia tak potężne, że gotowe były zachwiać nawet Pustką. Piękne wspomnienie.
Ja nie rozumiem czemu oni to robią, bo to wygląda jak jakiś sabotaż.
Daliby babkę, nie robili jej lewego konta na xboksie, nikt by nie pytal, te oswiadczenia z dupy. Nikt nie oczekuje by szef xboksa byl graczem, poki robi swoja robote dobrze, a tu juz na starcie widac, ze ona i jej sztab to po prostu kretyni
Ja oczywiście lekko hiperbolizowałem, ale jednak jest przepaść, jeśli chodzi o cyberbezpieczeństwo. AI, bo ja sie nie czuje na silach, tlumaczy to tak:
Hasła z Chrome są synchronizowane z chmurą Google (passwords.google.com), więc to nie jest tylko kwestia lokalnego pliku na dysku.
Ale to w sumie tworzy dwa wektory ataku zamiast jednego:
Lokalnie — tak jak mówiłem, baza SQLite z hasłami jest stosunkowo łatwa do wyciągnięcia przez malware działający na Twoim koncie systemowym. To jest ten główny problem, o który chodziło Twojemu koledze.
W chmurze — hasła są chronione tylko Twoim kontem Google. Czyli jeśli ktoś przejmie Twoje konto Google (phishing, wyciek, słabe hasło, brak 2FA), dostaje od razu dostęp do wszystkich zapisanych haseł przez passwords.google.com.
Kluczowa różnica z ProtonPass czy innymi dedykowanymi menedżerami: tam masz osobne hasło master, które szyfruje sejf po stronie klienta, zanim cokolwiek trafi na serwer. Google tego nie robi — owszem, możesz włączyć "on-device encryption" w ustawieniach Chrome, ale domyślnie to jest wyłączone i mało kto o tym wie.
Więc kolega miał rację co do meritum — Chrome jako menedżer haseł to wygoda kosztem bezpieczeństwa, nawet jeśli porównanie do passwords.txt było lekką przesadą :)
ProtonPass
I to stosunkowo od niedawna. Jako menedżera haseł używałem Google Chrome, dopiero kolega mi wyjasnil jakim jestem debilem i ze Chrome te hasla praktycznie trzyma w passwords.txt na dysku.
Baldur's Gate: Enhanced Edition wydano bowiem w listopadzie 2012 roku, czyli ponad trzynaście lat temu. Oznacza to, że ta odświeżona wersja gry już wkrótce stanie się starsza niż oryginalne Wrota Baldura (wypuszczone w grudniu 1998 roku) były w momencie premiery BG: EE.
No niestety, czas bardzo przyspiesza, z rokiem coraz bardziej
Ja w dwójkę wprawdzie jakoś super nie gram, wiele lat nie grałem, ale ciepło wspominam bardzo
Regularnie, choć przyznam szczerze, że odkąd matchmaking działa dość mocno regionalnie i w grach trafia sie glownie na Europejczykow, a czasem i Polaków, to mniej. Najgorsi są gracze z Ameryki Południowej, absolutne siano we łbie, szczególnie Brazylia.
No widac tu brak doswiadczenia trenera, o ktorym trabie od poczatku sezonu, co nie zmienia faktu, ze nadal moze miec po tym sezonie wiecej trofeow niz wielki i ceniony simone inzaghi przez 4 lata
Gratulacje, mnie w tym roku stukną 29 marca dokładnie 24 lata na forum, co nie brzmi jakoś spektakularnie na pierwszy rzut oka, ale to jest 65% całego mojego życia. Przytłaczającą większość mojego życia byłem na GOL-u, może nawet trudno mi sobie wyobrazić teraz czasy, gdy mnie tu nie było. Oczywiście były okresy mniej lub bardziej aktywne, ale wszystko się przez ten czas pozmieniało, a forum stoi.
Przez mój cały czas na forum III Rzesza zdążyłaby powstać i upaść dwukrotnie. Ale by nie kraść show, te Twoje 20 lat to dłużej o kilka tygodni, niż przetrwała II Rzeczypospolita. Jak zakładałeś konto to proklamowaliśmy niepodległość, a w dniu takim jak ten właśnie traciliśmy swoje państwo. Mamy konta znacznie dłużej, niż Francją rządził Napoleon (16) i niż trwało imperium Aleksandra Wielkiego.
Więc te wątki z gatunku "xx lat minęło" niby są takie oczywiste, a jednocześnie to święto nas wszystkich, bo my naprawdę historycznie spędziliśmy na tym forum całą epokę, duże pokolenie. Ono niestety samo w sobie nie odgrywa już może takiej roli w polskim internecie, ale i tak trzyma się znacznie lepiej od wielu staruszków, ja mam wielką nadzieję, że GOL jeszcze znajdzie nowy pomysł na siebie (dla mnie jest idealny taki, jaki jest, ale najwyraźniej jestem w tym poglądzie nieco osamotniony) i dotrwamy twoich 30, a może i 40 forumowych urodzin.
nie no, na spokojnie, z Milanem przegrają, to już 7 punktów, a jeszcze mają Como między innymi 3 razy w marcu, oni też dobrzy
no, ale ogólnie spoko, ja bardzo nie ceniłem Inzaghiego, ale jednak wydawało mi się, że Chivu tego nie udzwignie po 5-0 z PSG
a tu sie okazuje, ze mozna bylo dac na lawke kogokolwiek, a i tak z tymi chlopakami jest lepiej, niz z srimone srinzaghim
mistrzostwa ligowe sie zdobywa w Lecce, a nie na Sin Siro, tymczasem Inzaghi ogrywal Bayerny i Barcelony, by potem gubic punkty z półamatorami, wiec pod tym wzgledem lepiej, zaraz Chivu bedzie mial wiecej trofeow w rok, niz Inzaghi w 4 lata
Amman był naprawdę w porządku facetem i bardzo dobrym skoczkiem, ale też mi czasem leży to Salt Lake City 2002 na sercu ;)
Nieprawdopodobna dominacja przez 3 sezony, absolutnie fenomenalna postawa Małysza, a tu wystarczyły 4 skoki i pozamiatane.
Zaczęła grać na miesiąc przed objęciem prezesury i uważasz, że czas pokaże, czy to jest podejrzane?
No tak, tylko moje pierwotne pytanie miało na celu ustalenie czy udział searcha na encyklopedii zmniejszył się... bo wzrósł ruch disco na newsach? No bo można mówić, że macie na encyklopedii spadek z 100% na 25%, a jednocześnie cały czas może to być wzrost z - strzelam - 1 mln uu w 2017 na 1,2 mln uu w 2026 na samej encyklopedii. I tylko o to mi chodziło w moim pytaniu.
Bo aż trudno mi sobie wyobrazić, że co jak co, ale tak wspaniale wypozycjonowany GOL z tak cudowną encyklopedią miałby stracić search? AI nie jest w stanie zastąpić Waszej encyklopedii. Wy to macie jeszcze inny problem, czyli demografię :(
Kochani, ogólnie jest źle ostatnio
https://www.gry-online.pl/forum/czy-klikacie-jeszcze-w-quottajemnicze-newsyquot-baity-gol-a/za1017d85 Tu nie mogę odpisać Łosiowi w mobilnej wersji strony na post gdzie zaembedowal YouTube. Po prostu klikanie plusa nie rozwija tego menu z przyciskiem odpowiedz itd.
Jest też problem z funkcją „przewiń na dół strony” na mobile - przewija tak gdzieś do połowy
Safari najnowszy możliwy iOS, iPhone 16 PM
No dobrze, ale procentowy spadek encyklopedii nie daje pełnego obrazu. Czy był spadek w liczbach rzeczywistych? Bo Disco chyba wszedł on top encyklopedii, a nie zamiast niej? Ja tam bym wolał mieć biznes oparty na takiej encyklopedii tbh, niz na newsach
Mysle, ze nikt z nas na forum nie jest nawet do konca targetem tych newsow, napierdzielamy tyle odslon strony przez forum, ze oni naprawde maja w nosie czy my tego newsa przeczytamy czy nie.
Wiec te naglowki sa po to, zeby sciagnac nowych czytelnikow, te grazyny i ich dzieci, ktore sa targetowane w telefonie z Androidem na bazie wieku czy zainteresowan. A tu konkurencja jest niestety duza i trudna. GOL musi rywalizowac z jakims sciekiem, w innych branzach nie jest zreszta latwiej, Forsal wypisuje newsy o likwidacji podatku Belki, nic w ogole takiego nie ma miejsca, ale klik to klik, 500 000 wyswietlen w jeden weekend
Modlę się o to, żeby w GTA VI postać z kieszeni wyciągała RPG-a, bo jeśli pójdą w kierunku RDR2 i np. trzeba będzie biec do bagaznika ilekroć będziemy chcieli sobie strzelić z czegoś większego od pistoletu, to to będzie mój ostatni kontakt z tą seria.
Dziwi mnie liczba hejtów pod adresem GTA 5. To najlepsza fabularnie część GTA, w którą grałem, w końcu jakaś głębia, a nie fedex. Oczywiście za klimat itd. wolę Vice City, ale GTA 5 to fantastyczna edycja!

Dziś wieczorem chciałbym dokonać oficjalnej rehabilitacji gry Dink Smallwood. Gra ta została zniszczona przez recenzentów do tego stopnia, że krótko po premierze zaczęto rozdawać ją za darmo. Szydzono z niej w prasie, wystawiano np. w CD-Action oceny pokroju 2/10.
Paradoksalnie było to błogosławieństwo, bo prawdopodobnie większość z nas nigdy by tej gry nie kupiła. Tymczasem Dink Smallwood był jak piękna dziewczyna, którą każdy odrzucał, bo nosiła nieatrakcyjne okulary. W środku wspaniała, niesamowicie grywalna, trochę grinderska przygoda. Nietuzinkowe poczucie humoru, pełen magii i tajemnic świat, przyzwoita muzyka.
W 2026 roku Dink Smallwood dalej żyje - jako popularna gra na smartfony i jako edytor do tworzenia własnych gier, stając się symbolem jednej z największych kompromitacji prasowych w branży gier.

Ja musiałbym się udać do Płocka, ale ja bardzo lubiłem różne ludziki typu G. I. Joe, nawalałem się nimi i jakoś Jedynaka przystało, tworzyłem zaawansowane scenariusze. W odgrywaniu scenariuszy Dragon Ball to już chyba doszedłem do stworzenia SSJ 16 czy jakoś tak (długo przed tym niż nawet SSJ 4 było znane).
Ale ostatnio właśnie zaintrygowany byłe na święta w Płocku i byłem ciekaw co to w ogóle za skarby te moje ludziki. Okazuje się, że część to podróbki, które jednak same z czasem nabrały jakiejś warstwy kolekcjonerskiej. Oryginalem jak na ironie okazał się Generał Blitz, którego ja uważałem za generała Bisona ze Street Fightera. Miałem też kilka przyjemnych Batmanów.
Ale ogólnie chyba nawet wolałem te podróbki bo im ręce i nogi luźno chodziły co było lepsze do symulacji dzikiej nawalanki
Super, że tak ciepło piszecie z
Co do Pillars, potwórzę się - Deadfire ma bardzo dobre opinie, tylko ta gra się źle sprzedała.
Jeszcze co do Fallouta 4 - mnie też ta gra nie siadła, ona nie była zła, ale zamieniła się w shooter, a ja nie lubię shooterów.

Fajny wątek!
Ja regularnie odpalam Sid Meier's Pirates! 1987. Nikt o tej grze nie zapomniał, ale mam wrażenie, że mało kto w nią gra.
Regularnie co kilka lat wracam też do Fable: The Lost Chapters. Znów - nikt o niej nie zapomniał, ale wydaje mi się, że już nie jest to popularna produkcja.
Wstyd się przyznać, ale ja od 10 lat na macOS, tutaj różnie z takimi grami, które są targetem tego wątku, więc nie mam za wielu gier do pochwalenia.
Cyklicznie robię rajd po przygodówkach z lat 90., ale też raczej w ramach nadrabiania zaległości, niż "regularnego powracania". Nie mogę nawet zromantyzować ukochanego niegdyś Knights and Merchants, bo teraz się od tej gry odbijam wizualnie i technicznie.
Ale... wyszedł ostatnio mod do ostatniego Pro Evolution Soccer 2021 - PES 99 i wygląda obłędnie. Nie mogę wykluczyć, że będę w to katował.
Dziękuję za ten hołd, wprawdzie muszę się do wątku dostawać z zakładki ulubione w przeglądarce, bo mi się zbugowało forum po odwieszeniu wątku, ale jak rozumiem chodzi o to, że dacie nam narzędzie do robienia własnych tier list czy to jakiś automat z AI robi?
Ps. Moje nominacje w tier B, C i D co jasno pokazuje, że staram się rehabilitować faktycznie przesadnie skrytykowane gry, a nie Cyberpunka kuźwa. Dlatego tez nie pisałem o Pillarsach 2, bo ta gra miała DOBRE recenzje i DOBRE opinie wszystkich trzystu osób, które w nią zagrały ;-)
Kolejną grą, którą chciałbym w tym wątku zrehabilitować, jest Syberia 3. Ogólnie to cyferka 3 powinna być sponsorem tego wątku. Podobnie jak w przypadku np. Fallout 3, dużo się pozmieniało i to złość na te zmiany zaburzała ocenę, a nie finalny produkt. Ten zaś był... przyzwoity. Dla mnie trójka była pierwszym zetknięciem z Syberią, więc nie miałem żadnej perspektywy i to była:
- dobra gra przygodowa (nie wybitna)
- absolutnie magiczny świat
- fenomenalna muzyka
- niezła fabuła
Widzę, że dałem 6/10, ale z perspektywy czasu chyba bym podciągnął do 7/10, bo cały czas tę grę pamiętam, cały czas we mnie jakoś tam siedzi i dużo lepiej mi się w nią grało, niż w skopaną technicznie Syberię 4. Krótko mówiąc - nie jest to arcydzieło, ale krytyka jest przesadzona.
https://www.youtube.com/watch?v=3-EmJ7_FjRk
Boli że interfejs całyc zas chodzi tragicznie ale tak, uważam że krytyka dla zasady krytyki bo pozmieniali na tyle że nie da się grać na pamięć jest głupia i nie zasadna.
No, ale to nie jest krytykowanie dla zasady, skoro chodzi tragicznie ;-)
Ja się odbiłem strasznie i uwazam, ze ta edycja to kompletny niewypal. To nie jest krytyka dla zasady, tylko te zmiany były robione dla zasady. I nie zaproponowano zmian na lepsze. Martwi też ten silnik graficzny, który miał być super, a wydaje się regresem. Ogólnie ja raczej prędzej wrócę do FM24, niż FM26, ale to naprawdę nie jest kwestia oporu przeciwko zmianom. Tylko oni to po prostu schrzanili
W tę stronę to akurat wątków na forum było dużo, ale oczywiście zawsze i chętnie się powtórzę, że Red Dead Redemption 2 i Baldur's Gate 3 to nie sa aż tak wybitne gry.

Po tym jak sie odwiesi wątek podwieszony przez admina, ten przepada. Nie ma go na ogólnej liscie wątków, nie ma go na liście kategorii, nie da się go nawet wyszukać przez wyszukiwarkę
I od razu błąd ze stylami obecny od debiutu nowego forum, regularnie nie koloruje jednego, czasem dwóch wątków na forum

Kolejną grą, którą chciałbym zrehabilitować jest Enter The Matrix. Z przyczyn dla mnie niezrozumiałych, recenzenci na tej grze usiedli jak na najgorszym gniocie, a tymczasem był to świetny akcyjniak, ze znakomitym modelem walki, fajną fabułą, bullet time. No i przede wszystkim, była to gra z uniwersum Matriksa, ale tak naprawdę osadzona w nim i zcrossowana z wydanymi równolegle filmami, a nie na zasadzie wielu gier na licencji.
Gra miała swoje mankamenty, ale kompletnie nie wyważono wielu atutów tej produkcji i wrzucono ją do worka ze średniakami. A to było gameplayowo-fabularne... no może słowo "arcydzieło" to przesada, ale to była bardzo grywalna gra z ogromną replayability, dla fanów Matriksa solidne 8,5/10
O, to, to, zgadzam się! Diablo 3 to moja zdecydowanie ulubiona część Diablo i jeden z najlepszych kanapowych co-opów w życiu. I nawet ta uckierkowa oprawa mi się podobała.
Wydaje mi sie, że Cyberpunk 2077 już odbudował reputacje, ale moze faktycznie nadal warto mowic o tym glosno. Oczywiscie zgadzam sie z Toba, najlepsza polska gra w historii i generalnie jedna z najlepszych gier z historii. Solidne 10/10.
Co do FM26 to nie moge sie zgodzic, ale nie gralem od pazdziernika, wiec daj znac czy to efekt update'ów czy po prostu początkową krytykę uważasz za niezasłużoną.
Zgadzam się też co do GoT, że nuda :P

Hej, chciałem założyć wątek rehabilitujący gry, którym warto dać szansę mimo krytycznych recenzji. Uważam, że wiele tytułów cierpi np. za oryginalność czy ambicję, a recenzenci często wolą taśmowo produkowanym klonom jednego silnika wystawiać ósemki. Zdarza się jednak też, że — w ramach trendu „pokażmy, jacy jesteśmy niezależni” — niezasłużenie obrywa się jakiemuś growemu McDonald’sowi.
Na przetarcie szlaków chciałbym poruszyć właśnie taki fastfoodowy nieco temat Assassin’s Creed Mirage. Wymęczony (jak chyba każdy) Valhallą, a także pod wpływem bardzo negatywnych ocen recenzentów (5,5 na GOL), nigdy w tę część nie grałem. Teraz mam jednak abonament PS Plus Premium, odpaliłem grę, bo byłem ciekawy Babilonu, i — rany — bardzo dobrze się bawię. Dawno nie miałem aż takiej frajdy z mordowania czy nawet przemierzania miasta. Ten aspekt skradankowy zrobiono naprawdę fajnie.
Pewnym rozczarowaniem jest dla mnie samo miasto (solidny reskin z AC1 i Origins) — jest przyjemne, ale nie zapada w pamięci jak choćby egipskie lokacje. Fabuła rzeczywiście okropna, ale gra się naprawdę przyjemnie. Dlatego wnoszę o rehabilitację AC Mirage — bardziej takie 7,5 niż 5,5. Co zresztą odpowiada jej ocenom na Steamie.
Chętnie posłucham też Waszych propozycji. Jestem również otwarty na sprzeciwy wobec prób rehabilitacji.
Flyby, a Ty nadal utrzymujesz, że jesteś w wieku Bidena, czy to był jakiś trolling? Pytam, bo bystrość umysłu nastolatka, może jednak szkoda, że nie zostałeś tym prezydentem USA
Po 11 latach i gruntowym przemodelowaniu życia, zmianie priorytetów itd., zupełnie inaczej na to patrzę. Dziś bym na przykład nie chciał mieszkać na Powiślu. Podoba mi się, ale to ciągły zgiełk.
Dziś wolę dobrze skomunikowane z centrum dzielnice, ale takie, z których się można też łatwo wydostać z Warszawy lub w atrakcyjne miejsce. Tych jest kilka, są ładniejsze i brzydsze, osobiście obecnie najbardziej lubię Mokotów i Pragę Południe (Kamionek).
Nie, on akurat milczy już jakiś czas https://www.gry-online.pl/users/#/lookash/komentarze/z621c
Ależ to był niesamowity meltdown, z tej perspektywy wygląda nawet zabawniej :P
To nie jest jego naturalna pozycja, zastępuje Calhanoglu, ale imho to powinien tam zostać, bo tam osiągnął Prime
:P
Pamiętaj jednak, że Krychowiak nie grał w 3-5-2, to jest zupełnie inna pozycja niż w 4-3-3
przepraszam wszystkich faszystów i złodziei, może faktycznie nie zasłużyliście i trochę przesadziłem, ale już poszło
Ale że na całym forum pełnym nerdów, geeków, aspergerów, wyrzutków społecznych, piratów komputerowych, miłośników Gothica, programistów, socjopatów, braunistów, faszystów, fetyszystów i złodziei absolutnie najmniejszą wrażliwością w temacie męskiej depresji wykaże się jedyna kobieta i to na dodatek weterynarz, to nie było w moim bingo na 2026
Myślałem, że "moherowa jadwiga" to jakiś trolling pod moim adresem, a tu konto starsze 4 lata od mojego xD
https://www.gry-online.pl/user.asp?ID=717033
"Robi to, co słuszne, niezależnie od przepisów" - ja się obawiam, że większość złych ludzi myśli, że tak właśnie postępuje
Moment, moment. Sędzia pomógł, ale miej kuźwa jakiś instynkt zachowawczy pisząc „jak zwykle” jako juventino
500 zł to już jest bardzo dobry budżet. Za około 250 zł jesteś w stanie upolować na promocji (ostatnio w grudniu 2025) myszkę Logitech Mx Master 3 lub 3s. To nie jest najnowsza generacja tej myszki, ale dajmy spokój, to tylko myszka. Jest rewelacyjna i ma bardzo bogate możliwości konfiguracji. To myszka biurowa, ale do gier też oczywiście wystarczy.
Musiałbyś mieć wehikuł czasu i zacząć postować co miesiąc od 2001 roku
Swoją drogą fajna i smutna zarazem zakładka, większość to martwe konta
Ironią jest trochę, że ten wątek jest zupełnie ciekawy i fajny, ale mało kto się do niego dopisał prawdopodobnie w dużej mierze ze względu na niską reputację autora.
Moim zdaniem gry są projektowane pod bycie dobrym. Oczywiście co druga ma ten sztampowy schemat, że najlepszą broń w grze dostaniesz jak zabijesz brata i w ogóle (potem oczywiście się okazuje, że jest jeszcze lepsza, którą można dostać jak się go nie zabije i zbierze 100 gołębich piór), ale ja po prostu mam problem z graniem złymi postaciami i to jest kwestia błędów projektowych.
Zdaniem twórców gry zły to jest chaotyczny zły, który zachowuje się jak Joker z Batmana, co jest kompletnie bezsensowne w większości gier, a ja bym wolał grać złym jak np. Jarosław Kaczyński/Donald Tusk/Leszek Miler (wybierzcie sobie w zalezności od nielubianej opcji politycznej), czyli generalnie ktoś przez 90% czasu zachowuje się normalnie, ale czasem dla "wyższego dobra" musi zrobić coś złego. Mało jest takich gier, to jest bardzo prymitywne, zerojedynkowe.
Druga rzecz, która mnie irytuje to te systemy karmy, które reagują zbyt pochopnie, bo programiści schrzanili sprawę. Państwo wiecie, o którym studiu mówię.
Koniec końców wszyscy pewnego dnia umrzemy, nie ma więc powodu, żeby ten nieunikniony proces przyspieszać. Raz jest lepiej, raz gorzej, cieszmy się lepszymi chwilami, a te gorsze bierzmy na przeczekanie grami i książkami
Jak sprawdzić czy udało mi się prawidłowo odebrać tę edycję Enhanced? Jak mam wersje napisaną tam 1.9.7 i date 2026 bodajze, to mi sie udalo?
Swoja droga dalem grze druga szanse i jestem totalnie zakochany!!! Nie wiem czemu mi nie siadło kilka lat temu, coś niesamowitego.
O proszę, a wczoraj wieczorem byłem blisko zainstalowania, ale w koncu wybor padl na inna gre. Ale kto wie, kto wie
Przeciętna, liniowa gra, bardzo duże rozczarowanie - to było moje pierwsze Uncharted, liczyłem, że mierzę się z legendą. Tymczasem nowa trylogia Tomb Raider wciąga tę grę nosem.
Dzięki, fajny blog. Nie chciało mi się czytać linków, które wysłałeś, ale wciągnąłem się w teksty o grach, w które grałem :P (chyba z reguły tak jest)
Ominęły mnie te dwie gry, bo myślałem, że są niewypałami, a teraz jak czytam recenzje, to mam wrażenie, że to bardzo dobre gry, które się na dodatek dobrze starzeją/rozwijają.
Tylko czy one mi się spodobają? No Man's Sky to coś w stylu jakiegoś Minecrafta i Stardew Valley? Ja bardzo lubię kosmos i intryguje mnie ta idea eksploracji, ale obawiam się czy ja dam radę się tutaj zaangażować, mając też ograniczony czas do grania. Krótko mówiąc, czy jeśli nie lubię za specjalnie kwestii craftingowych i budowania bazy, to i tak dam radę znaleźć dla siebie przygodę w tym świecie? Bardzo mnie ta gre intryguje, także wizualnie.
Drugą grą, która mnie obecnie intryguje, jest pierwsza część The Outer Worlds. Ja ją szybko przekreśliłem, bo miała złe recenzje i sprzedawano ją jako shootera. Ale po latach widzę, że graczom się podoba, a sama z shooterem nie ma wcale więcej wspólnego, niż Fallout New Vegas (prawda to)? Czy to dobra gra dla miłośnika cRPG? Nie lubię też rozlazłych światów Bethesdy, wolę coś nieco bardziej spójnego.
Poza konkursem, bo zagram w to, tylko kwestia czy w 2027 czy 2029, jest jeszcze Avowed. Naprawdę jest tak źle? Ja nie potrzebuję mieć czegoś co przebije wiedźmina. Lubię ten świat, Pillarsy mają genialne lore, naprawdę w dupie mam czy chłop idzie ścinać drzewo, gdy z nim nie gadam, czy stoi i się gapi na ścianę, jeśli reszta daje radę. Czy to dobra gra, jeśli ktoś nie nastawia się na pogromcę Cyberpunka?
Planescape Pączek
Nie jest to moja ulubiona gra, ale lubię i to połączenie jakoś najbardziej mnie bawi słownie i kontekstowo
Pod pewnymi względami dodatek nawet i fajny, bardziej zwięzła konstrukcja, więcej zabawy przy eksploracji podziemi, ciekawsze rozwiązania wspinaczkowe czy w poszukiwaniu wejść... ale naprawdę trudno to nawet traktować w formie pełnoprawnego dodatku (Serca z Kamienia czy Widmo Wolności patrzą i się śmieją). To bardziej taki mission pack w stylu BioWare do Dragon Age 1, gdzie dostawaliśmy dosłownie godzinę gry, a DLC było 5. No tu tych godzin jest z 3-4, ale to tyle. I mam wrażenie, że zabawę mają dodatkowo wydłużać bardzo liczne zagdki logiczne - większość fajna, nawet bardzo, ale np. ta z mapą była absurdalna. Przeszedłem z poradnikiem i nawet pomimo poradnika nadal do końca nie rozumiem dlaczego trzeba było zrobić tak, a nie inaczej.
Dodatek miał nas przenieść do Rzymu. To też kłamstwo, Rzymu jest tyle co kot napłakał, w zasadzie nie ma go wcale, natomiast lwią część dodatku spędzamy w ściekach metropolii.
Ja miałem ten dodatek w ramach Premium Edition, ale aż nie mogę uwierzyć jak bardzo by się ktoś rozczarował, gdyby zapłacił za to dodatkowe 89 zł.
Ona była sama, w obcym mieście, ich było czterech, uzbrojonych, każdy mężczyzna by tak postąpił na moim miejscu
Hej, moim tegorocznym prezentem walentynkowym ma być Avowed. Jestem częścią dwuosobowej, wraz z Iselorem, fanbazy świata Pillars of Eternity na tym forum, niestety aż rok musiałem czekać na wersję na moją konsolę.
Ale oto będzie, idzie, niestety kompletnie nie jestem w stanie znaleźć żadnego preordera pudełka, nawet nie potrafię znaleźć info czy gra się ukaże w pudełku. Na Xbox też widzę, że jest z tym krucho, ale mają w MediaMarkt itd. jakiegoś steelbooka. A tu nie będzie nawet czegoś takiego?
Dziwne to czasy, że gra mimo wszystko tej rangi (nie jest to przecież indyk) miałaby się nie doczekać pudełkowego wydania.
Wszystkie, a w szczególności pierwsza i trzecia wyglądają ciekawie, ale mój indywidualny problem jest taki:
- prawie 40 lat
- ekstremalnie dużo pracy
- małe dziecko
- szkoda mi kasy na takie gry na premierę, bo one kosztują po roku 15 zł
- realnie nie mam czasu na testowanie gier 6/10, wolę jak rynek trochę przemieli (gwarancji nie ma, że się uda, bo potem ktoś mi rekomenduje taką Deponię, a to fatalna gra i jeszcze gorszy bohater)
Więc ja jestem gdzieś tam w targecie takich rzeczy, ale w sumie niekoniecznie w formie newsów. Co więcej, wydaje mi się, że większość graczy z grupy docelowej ma niestety taki problem, a gimby to grają w jakiegoś Robloxa(?).
Może więc te 50 odsłon to nie przypadek i wyłącznie wina algorytmów, po prostu mało kto może sobie pozwolić w dzisiejszym świecie na celebrowanie gier w tak przemysłowym stopniu :(
A ja cię chyba widzę pierwszy raz w życiu na oczy, więc nie jestem pewien czy możesz uznać wyniki tego badania, bo chyba nie były to dostatecznie prowokacyjne treści…
A może zechciałbyś z pasji prowadzić taki wątek na forum po prostu? Jedna nowa premiera = jeden nowy post. I od razu info, jeśli już wgrałeś, czy warto.
Przyznam uczciwie, że mnie pewnie interesuje ze 3% tego co masz na radarze, ale może byś się w tym spełnił.
Przy ogromnym szacunku i sympatii do Drenza, ale sam Drenz by szybko zobaczył jak nierentowne to jest, gdy jego teksty o Romeo is Dead Men robią 50 odsłon, a płacić trzeba tak samo jak za tekst na 30 000 odsłon.
Natomiast może faktycznie to jest jakiś trop. Krótkie newsy społecznościowe, pisane przez takich pasjonatów, w zamian za gierki i kody steam. Sam bym chętnie raz na pół roku coś wrzucił o jakimś Gobliiins 6 czy czemuś bliskim memu sercu.
Już bez przesady z tą wysoko zurbanizowaną Polską, fajne jeziora, ale większość tych ziem nawet w 2026 roku to jest jedna wielka pustka. Co nie zmienia faktu, że ogólnie każde przesunięcie na zachód, także mentalne, na propsie.
Nie jestem niestety znawcą epoki, ale w moim skromnym jej pojmowaniu, Edward Rydz-Śmigły zawsze był synonimem wybitnego kretyna i wielkiego szkodnika. Oczywiście jestem otwarty na argumenty, że było inaczej
O matko, oczywiscie, ze tak. Nawet nie wiem jak moglem zapomniec, najlepsze i najwazniejsze intro ever.
Pani Bólu i Wykwit z obu tormentów
Kroganie z racji Genofagium i Drowy też spoko, zgadzam się z przedmówcami
Dobrze napisani byli mimo wszystko Gethowie
Żniwiarze też ofc
Githyanki też ciekawa rasa
W PoE 2 wyróżniali się Huana, choć to nie do końca rasa, ale ciekawie to było zrobione
jeśli chodzi o elfy, to zawsze najbardziej lubilem nocne elfy z WoW, to ich lokum na drzewie, cos pieknego
Z feminizmem jest trochę jak z homoseksualizmem. Idea generalnie słuszna, natomiast hasło zostało zawłaszczone przez lewicowych polityków, działaczy, aktywiszcza* i momentami ich interpretacja bardziej szkodzi, niż pomaga sprawie. Znam trochę homoseksualistów i żaden nie jest tak odklejony jak ci, których się pokazuje w mediach, w relacjach z różnych parad itd. Znam wiele silnych i suwerennych kobiet, natomiast te, które zrobiły z "feminizmu" jedyną cechę swojego charakteru to są po prostu żałośni ludzie, a ich silny związek z tym pojęciem szkodzi samemu feminizmowi.
*aczkolwiek uczciwie jest też powiedzieć, że w centrum czy na prawicy feminizm czy zwłaszcza homoseksualizm nawet w zdrowej postaci często nie miały przyjaciela, a momentami wręcz wroga, więc rozumiem czemu to się tak niefortunnie posklejało
Z punktu widzenia państwa i to tak zamożnego państwa jak Polska, nakłady na takie imprezy są homeopatyczne, głupio nawet mówić o tym w kontekście "wydatków". Tak na szybko sprawdzałem, ale raczej nie mylę się o rząd wielkości, że to jakieś 0,02% naszego rocznego budżetu.
Dużo? Mało? Z perspektywy obecnych rezultatów raczej dużo, ale moim zdaniem jest szereg argumentów za:
- to element pewnej tradycji historycznej i tożsamości narodu, płacimy nie tylko za dzisiejsze wyniki, ale za podtrzymanie pewnego dziedzictwa Szewińskiej, Otylii, Małysza, Fortuny itd.; igrzyska mają tysiące lat tradycji
- to zabawa, w którą bawi się cały cywilizowany i nawet niemal cały dziki świat (zimą trochę mniej), głupio się z tego klubu wypisać niczym jakiś asperger co nagle żywi się miesiąc czokoszokami, żeby zaoszczędzić 8 zł
- to inwestycja w promocję i uprawianie sportu przez młodych, sport to zdrowie, wielu sportowców olimpijskich jest z tego co kojarzę wojskowymi, strażakami itd., społeczeństwo też na tym zyskuje
Ogólnie myślę, że dużo większa kasa jest przewalana w państwie dużo mniej nabożnymi kanałałami, a nawet jeśli teraz nie mamy zbyt zdolnego pokolenia, to podtrzymując pewną infrastrukturę, inwestujemy w przyszłość - może za 8, może za 16 lat, nie trzeba będzie tego budować od zera.
Natomiast niezależnie od tego co powyżej, na pewno warto patrzeć rozmaitym Piesiewiczom i innym działaczom na ręce i fajnie, że prywatny biznes się mocno angażuje w te tematy, bo to jednak odciąża państwo.
Chciałem wymyślić coś kreatywnego i ciekwego, ale chyba pozostanę wierny mojej pierwszej myśli
https://www.youtube.com/watch?v=GF_aN3QOCIo
Bardzo nierówna. Świetny pod każdym względem Watykan, nieco nudnawa Giza i Sukothai, choć Sukothai broniło się w wolnej eksploracji (ale za to męczyło fabularnie). Fabuła troszkę głupia, cała gra o Wielkim Kręgu, o którym praktycznie zapominają w ostatniej godzinie gry (żartem jest też sekretne zakończenie). Ale głupia fabuła bez ładu i składu to generalnie cecha całej serii Indiana Jones, którą pomimo tego wszyscy kochamy. Dobra gra, ale z wadami, zamykam platyną i satysfakcją, ale już nigdy do niej nie wrócę.
Kilka tysięcy (zakupy, głównie dowóz + jedzenie w dowozie), trzyosobowa rodzina, Warszawa. Próbowałem to jakoś optymalizować i wydaje mi się, że partnerka za dużo wydaje, ale jak sprawdzam rachunki, to naprawdę nie bardzo jest z czego ścinać
Jestem pazernym introwertykiem, który dla celów zarobkowych przywdziewa maskę ekstrawertyka
Psychotest Hetriksa zawsze to potwierdzał https://www.16personalities.com/pl/osobowosc-intp
O, z Asasynów to ja zawsze najbardziej lubiłem trailer Revelations (jak na ironie, bo była to bardzo nudna i nieudana część wydana po świetnym Brotherhood), była bardzo fajna muzyczna przeróbka z piosenkami Iron lub Promises w tle https://www.youtube.com/watch?v=yTVX9GulYdg obie wersje puszczaliśmy sobie normalnie jako teledyski na studenckich imprezach w tamtym czasie ;-)
Drugim i zarazem ostatnim trailerem, który zrobił na mnie wielkie wrażenie, był muzyczny trailer Bloodborne. Jak go znalazłem, to grałem już od kilku dni w tę grę (podobała mi się), ale ten trailer nadał jej jakiś taki zupełnie inny wymiar, niż producenci, bardziej hollywoodzki. Potem regularnie słuchalem tej piosenki podczas gry i nie tylko
https://www.youtube.com/watch?v=2Crk_GpxGQE
Serię Mass Effect znałem tylko z recenzji, ale pewnego razu w kinie zobaczyłem ten oto trailer Mass Effect 2 - https://www.youtube.com/watch?v=Ugq9Iv7tFVc
I już dwa dni później grałem w jedynkę, a jakiś czas później dwójkę. Seria Mass Effect nie jest moją ulubioną (lubię, cenię, ale bez przesady), ale to zdecydowanie najmocniejszy trailer w moim życiu. Pamiętam jak potem szukałem tej muzyki, ale ona chyba powstała tylko na cele tego trailera. W każdym razie nieziemsko mi tę grę zahajpował.
Elathir celnie, teraz przechodzę Tormenta pierwszy raz z maksymalnym intelektem czy tam mądrością i to jest kompletnie inna gra
Ciekawe
Zgodnie z postanowieniami układu podpisanego 30 kwietnia 1991 r. w Madrycie, rozszerzającego zawieszenie roszczeń terytorialnych do 2041 r., po tym czasie roszczenia do terytorium Antarktydy mogą zgłaszać:
państwa zgłaszające roszczenia terytorialne przed 1959 r. (Argentyna, Australia, Chile, Francja, Norwegia, Nowa Zelandia i Wielka Brytania)
państwa – pierwotni sygnatariusze Traktatu Antarktycznego (Belgia, Japonia, Południowa Afryka, Rosja, Stany Zjednoczone)
państwa będące stronami konsultatywnymi traktatu w 1991 r. (Brazylia, Chiny, Ekwador, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Indie, Korea Południowa, Niemcy, Peru, Polska[5], Szwecja, Urugwaj, Włochy)
Ja już bym zaczął szkolić nasze pingwiny na poligonach
Im wiecej jest do zrobienia, tym czesciej zdarzy mi sie zabladzic na Wikipedii lub Google Maps, ale uczciwie musze przyznac, ze tez nigdy sie nie zapuscilem w te rejony, choc na Atlantyku na tej wysokości spędziłem kiedyś kilka dobrych godzin ;)
Nie chce sie wypowiadac, bo nie jestem ekspertem od astronomii, a wiedze o tej planecie czerpie tylko z filmów o tym, że Biblia dokumentuje spotkania ludzi z kosmitami. Wydaje mi sie, ze swiat nauki poki co nie wierzy w istnienie tej planety i to jest obowiazujacy konsensus. Ale posluchac do czyszczenia znakow zapytania w sandboksie mozna
No tak, tylko to jest właśnie aberracja konserwatywna, przyzwyczailiśmy się do czegoś i odrzucamy fakty. A jak liczyć Plutona, to czemu nie liczyć podobnych mu obiektów i wtedy mamy planet co najmniej kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt. Nie wspominam już nawet o hipotetycznej planecie Nibiru ;-)
Może jesteś stary, ja pamiętam wszystko tak do 25 roku życia (gdy czas odliczały lata szkolne czy studiów), potem faktycznie się trochę zaczęło zlewać :(
Hogwart jest bardzo dobrą grą, świat i gameplay, w szczególności walka, są wybitne i na poziomie nowego Spider-Mana z konsol Sony, ale faktycznie trzeba zmęczyć 2h przydługiego wstępu i drętwą jak nieszczęście fabułę.
No tak, to prawda, tylko że w wielu grach CD Projektu czy Rockstara, często achievementy dają ciekawsze questy, niż gra właściwa. Spójrzmy na takie GTA V - te misje są w gruncie rzeczy dość powtarzalne i nagle to system trofeów wymaga od nas czegoś zupełnie nowego, pogłębionej eksploracji, niestandardowych zachowań.
Dobrze zrobione trofea czynią grę lepszą, złe trofea to "zbierz 100" i misje na czas :P
mysle, ze Cyberpunk 2077, bo jest to na tyle nowa gra, za na pewno bym sie zakochal w niej od nowa, a ma niska replayability
bo np. takie Disco Elysium mozna przejsc 3-4 razy i nijak nie przeszkadza, ze znamy juz fabule, bo ta fabula sie zmienia, a w CP2077 zmieniaja sie ostatnie 2h gry
takze tak, na pewno CP2077, bo to wybitna gra byla
jeśli się okaże, że nie jest geologicznie martwa, to sonda powinna zanucić "we will rock you"
Niektórzy w Polsce mają przesadnie nabożny stosunek do księży, co ma uwarunkowania historyczne, a także jest głęboko osadzone w tradycji. Kiedyś, szczególnie w mniejszych miejscowościach, ksiądz był po prostu kimś dobrze wykształconym, zamożnym, wpływowym, no i siłą rzeczy też świetnie poinformowanym. To w naturalny sposób budziło szacunek. Warto też pamiętać, że z punktu widzenia historii Polski, rola kleru jest jednak przytłaczająco pozytywna, wiara chrześcijańska jeszcze do niedawna była elementem silnie spajającym Polaków. No i oczywiście jest jeszcze kwestia teologiczna, ksiądz jako łącznik z Bogiem.
Wszystko się jednak zmienia, dziś chyba nikt się nie spodziewa kłaniania księżom i też sami księża niestety przestali się pozytywnie wyróżniać z tłumu. Jeśli komuś się zdarzy, to jak wspomniałem, ma to swoją genezę w historii i tradycji.
Oferta obowiązuje do 12 lutego do godz. 17:00 polskiego czasu, kiedy to rozpocznie się rozdawnictwo obejmujące dwie produkcje: Nobody Wants to Die i The Darkside Detective: A Fumble in the Dark.
O, ale to beda fajne gry. Poluje na nie od jakiegos czasu. Jedyny haczyk, ze na PlayStation ;)
No dla mnie na przykład to Hogwart's Legacy o którym wspomniałeś ma całkiem fajny główny wątek
No jesteś w mniejszości ;-) Dla mnie to gra 9/10, bo super świat i super gameplay, ale główny wątek fabularny 3/10, widywałem lepsze odcinki Złotpolskich ;-)
A ja jestem w wielkim szoku, że praktycznie wszystkie propozycje, które padły w tym wątku są droższe od Kindle'a... Ja mam tylko doświadczenia z Kindlem, więc nie czuję się kompetentny w ocenianiu, ale zawsze mi się wydawało, że konkurencja to po prostu taka alternatywa dla mniej zamożnych. A tu, z tego co piszecie, Kindlowi uciekła branża i to on dziś jest tanią alternatywą. Przynajmniej jeśli Wam wierzyć, bo o smartfonach też piszecie, że Xiaomi lepsze, a to gówno prawda :P
Jakkolwiek również nie operuję w świecie antywirusów (i nawet Windowsa), to podoba mi się proeuropejskie podejście. Czechosłowacki ESET lub rumuński Bitdefender chyba są odpowiedzią na Twój problem. G DATA jest w ogóle częściowo nakładką germańskich opraców na Bitdefendera.

Od dłuższego czasu łapię się na tym, że moim ulubionym elementem gry we wszystkie sandboksy są znaki zapytania. Ledwo żywy (szczególnie intelektualnie) po całym dniu, marzę tylko o tym, by odpalić sobie w tle jakiś dobry podcast i czyścić te wszystkie zagadki Merlina w Hogwarcie, phylakisów w Asasynie...
Doszło już nawet do tego, że wręcz wkurzałem się popychając do przodu wątek główny w Indiana Jones, bo trzeba było wyciszyć podcast i słuchać dialogów (choć i dobra gra, ale z aktu na akt gorsza, nie pomagała). Fabuła mnie męczy, rozwiązywanie 227 identycznych zagadek kół zębatych w Sukothai - relaksuje. To tu staję się jednością ze światem przedstawionym, a nie w kolejnych cutscenkach.
I ja mam świadomość, że jest to jakaś forma gamingowego upadku, który trwa już tak naprawdę z dobrą dekadę, ale chyba dopiero wczoraj ostatecznie udało mi się ten problem dostrzec i zdiagnozować. Nagle znienawidzone, powtarzalne, często niezbyt wybitne aktywności dają mi więcej komfortu i zabawy, niż realna przygoda. Dalej już tylko Candy Crush Saga.
Ktoś jeszcze tutaj używa obecnie gier akcji jako interaktywnego tła do słuchowisk, czy czas kasować konto?
Gdzie jest smuggler to generalnie bardzo dobre pytanie, jedna z najważniejszych postaci w moim życiu, gdy miałem te 10-15 lat :P
Ten pierwszy post ma w sobie taki klimat listow do czasopisma o grach, dajmy juz na to CD-Action, gdzieś w 1998 roku. Śmiało mógłby być omawiany w podkasteksie
Gen Z na pełnej widzę, jak w 2008 pisałem tu teksty, to 90% tematów było inicjatywą oddolną autora i jeszcze trzeba było się modlić, żeby Łosiu/Shuck/UVI/Verminus pozwolili pisać ;-)
Tak, przyznam szczerze, że też mnie ta idea napiwków w tekstach zawsze bawiła/drażniła, chyba nawet bardziej niż powinna. Całkowicie rozumiem Patronite jakiegoś podcastu, który nie emituje reklam, nie ma abonamentów itd., sam chętnie wspieram, tak jakoś kompletnie mi się to gryzie z serwisami contentowymi.
Nowy lęk mam odblokowany, że umrę i oddadzą moje konto jakiemuś botowi, żeby tu postował jako mohenjodaro_NPC.
Astro Bot - GPU Song - jako wielki fan Daft Punk doceniam, bo to chyba najbardziej daftpunkowa rzecz, jaka powstała od 2007 roku
https://www.youtube.com/watch?v=QVBjiFPMKMM
Większość gier cRPG: Baldur's Gate, Disco Elysium, Planescape Torment, Fallouty
Z rozmachem to Fable jedynka jest boski https://www.youtube.com/watch?v=4zWEl-q3HbA
A serio jakieś jedzenie jest bardziej lub mniej rakotwórcze? Ja niestety nigdy jakoś przesadnie nie zwracałem na to uwagi. Piję energetyki, colę, jedynie szynka wędzona jest chyba rakotwórcza z tego co kojarzę, ale też jem. To co jeść i czego unikać?
W Polsce powstaje tyle znakomitego rapu, dlaczego marnować czas na Taco Hemingwaya? https://www.youtube.com/watch?v=l44moJhbAyc
Panie Prezydencie, ale Ubisoft to francuska firma, z głównym oddziałem w Kanadzie. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Ubisoft nie żyje, nie żyje jak pies, jak wielki, stary, piękny, piękny pies. Emmanuel tego nie przyzna, ale taka jest prawda. Zabiły go Chiny. Na szczęście Take-Two z siedzibą tuż obok Trump Tower pracuje już nad GTA VI, które będzie większe niż kiedykolwiek, będzie większe nawet niż No Man's Sky, będzie jeszcze piękniejsze, niż Cyberpunk. I będzie piękniejsze niż którekolwiek GTA. I uczyni Amerykę ponownie wielką
Lista wszystkich nadciągających gier które wyda Ubisoft.
Assassin's Creed: Hexe - październik 2026 - PS5, XSX, PC
Morbid Metal - 2026 - PC
Assassin’s Creed: Black Flag Resynced - 2026 - PC, XSX, PS5
Tom Clancy's The Division: Resurgence - 2026 - iOS, AND
Beyond Good & Evil 2 - Data Nieznana - PC, PS5, XSX
Tom Clancy's The Division 3 - Data Nieznana - XSX, PS5, PC
Far Cry 7 - Data Nieznana - XSX, PS5, PC
Project Scout - Data Nieznana - PC
Tom Clancy's Splinter Cell Remake - Data Nieznana - XSX, PS5, PC
Nigdy nie grałem w Splinter Cella, więc mógłbym ewentualnie rozważyć ten remake, gdyby miał wysokie oceny. Ale faktycznie, troszkę nie ma na co czekać (nadal nie wypocząłem dostatecznie po 250h w Valhalli, by myśleć o Hexe)
Ej, a macie tak, że macie sentyment sezonowy? Że w danym roku/kwartale jakoś szczególnie dobrze wspominacie dany okres z przeszłości, choć normalnie nie myślicie o nim za często. A w czasie takie sezonu wydaje się Wam, że to był niesamowicie magiczny i fundamentalny okres w Waszym życiu?
Np., żeby trochę lepiej zobrazować, co mam na myśli: lato 2006 było całkiem przyjemne, jasne, ale nie poświęcam mu wiele uwagi. Ale był taki czas w 2023 roku, że dosłownie cały czas wracałem do niego wspomnieniami, do muzyki, której wtedy słuchałem, do gier, w które grałem, jakieś tam zdjęcia przeglądałem itd.
Teraz na przykład mam jakiś niesamowity sentyment do zimy 2003 roku, która przez ostatnie lata wydawała mi się turbo słabym i nieciekawym okresem w moim życiu (środek gimnazjum itd.), a teraz mam jakieś flashbacki z małyszomanii, zagrywania się w Broken Sword, wyjazdów na narty itd.
Wiem, że ten sentyment za pół roku zniknie, wrócę do celebrowania wiosny 2011 czy coś, ale teraz dosłownie wydaje mi się, że zima 2003 to był wspaniały czas.
Na ile mogłem, na tyle wyjaśniłem, dajcie znać czy też macie takie sezonowe sentymenty ;)

Ja mam strasznie dużo gier na PlayStation w ramach PS Plus, więc ciekawy czy nie przegapiłem jakichś skarbów poprosiłem AI o zrobienie mi zestawienia tych gier, a następnie zmierzenie średniej ocen MetaCritic Krytycy + Gracze i Steam. Dostało polecenie, by ignorować oceny odbiegające o 20% w dół od reszty w przypadku Metacritic.
Rok temu szukałem narzędzia do tego, a dziś "napisałem" sobie własne.
Ja nie chcę siać teorii spiskowych, ale moim zdaniem ostatnio ruch na forum jest w jakiś sposób lekko stymulowany (ale to dobrze) ;-)
Jeśli to coś dla Ciebie znaczy
Fallout 3 dobra i niedoceniona gra, której oberwało się, bo gracze byli niechętni zmianie silnika (co można zrozumieć). Fajny klimat, fajny świat, super fabuła.

Uniwersum to chyba za dużo powiedziane, bo światy te podobają mi się tak średnio (patrząc na poziom bezpieczeństwa czy medycyny, wszystko by było praktycznie downgradem względem wspólczesności), ale takim miejscem, w którym chciałbym pomieszkać przez jakiś czas jest bez cienia wątpliwości Gospoda Pod Pomocną Dłonią z gry Baldur's Gate 1. Odkąd pamiętam, jest ona dla mnie synonimem bezpieczeństwa w niebezpiecznym świecie, dobrej strawy, muzyki. Chciałbym się tam zatrzymać na tydzień, mieszkać w pokojach na górze i schodzić na dół, by napić się piwa.
Podobnie, nie chciałbym żyć w świecie Harry'ego Pottera, ale miesiąc w Hogwarcie mógłbym pomieszkać, czemu nie.
Ja swojemu zadaje głupie i oczywiste pytania, że aż wstyd pytać po prostu, nawet nie wiem jak to wpisać do Google'a. Tak, żeby mi wytłumaczył totalne podstawy świata dorosłych ludzi. Ostatnio pytałem czy w Polsce żyją chomiki i jak wyglądają, ale to już był taki poziom przedszkola, potrafię czasem zupełnie na poważnie pytać o dużo prostsze rzeczy
Korzystałem, przez pierwsze 2 tygodnie jesteś zachwycony, kolejne 2 masz takie "meh", a po miesiącu mniej więcej odkrywasz, że niezależnie czy na śniadanie masz ananasy w cieście, na obiad brokuły z łososiem, a na kolacje pomidorową z makaronem, to absolutnie wszystkie potrawy z cateringu mają dokładnie taki sam smak.
Krótko mówiąc - polecam spróbować, ale nie wiem jak ktoś może na tym cisnąć rok, ja i większość moich znajomych zgodnie podzielamy moją powyższą opinię.
Co do jakości i makro tych diet... Moja partnerka miała dietę dla kobiet w ciąży, ja miałem dietę keto i dostawalismy w 95% to samo, różnice były marginalne, typu do jednej różniącej się potrawy ona miała ryż, a ja fasolę. Więc jest to jakas tam fikcja wszystko.
Nadal polecam spróbować, nic złego Ci się z tego tytułu nie stanie, po prostu pewnie za pół roku przyjdziesz tu i napiszesz "no faktycznie, meh".
Nadrobiłem w końcu polski serial Król i mam bardzo mieszane uczucia.
Na wstępie zaznaczę, że mam duży głód i niedosyt polskich seriali kostiumowych, więc wybór epoki itd. są dla mnie ogromnym plusem, który już na starcie zawyża ocenę. Nie czytałem też książki.
Bardzo mi się podoba 5 pierwszych odcinków, serial świetnie dźwiga Arkadiusz Jakubik i Borys Szyc, historia jest ciekawa, powoli się rozkręca. Mam trochę uwag, że przedstawiona Warszawa jest bardzo makietowa, pusta i niewielka. Albo że najważniejsi urzędnicy w państwie, np. premier, dosłownie siedzą w pustych gabinetach z jednym współpracownikiem. Bieda tych obrazów aż piszczy, ale to detale typowe dla polskiego kina.
spoiler start
Natomiast moim zdaniem serial bardzo mocno siada w okolicy odcinka 6, Berezy Kartuskiej, a także wyjaśnienia wątku Mosze. W ogóle nie rozumiem po co jest ten wątek w takim razie i prawdę powiedziawszy serial zaczynają dominować wątki wprowadzane, prowadzone i kończone bez sensu. Np. romans Szapiro z blondyną jest kompletnie niewiarygodny, a tu on nagle zaczyna robić dla niej głupoty i zachowywać się nieracjonalnie. Zakończenie w latach 30-tych, akcja z samolotem, porzucenie rodziny w Getcie itd. kompletnie nieracjonalne. Jeszcze głupsze zakończenie w czasach współczesnych, to gajosowe. Jaki niby sens miało to zastrzelenie przez własnego syna?
spoiler stop
Ogólnie im dalej w las, tym gorzej. Pierwsze odcinki wciągające i fajne, ocierające się o 9/10, ostatnie odcinki to chaotyczne i naciągane za epokę 5/10. Bardzo kiepsko.
nie ma zadnej inby, po prostu wyrazilismy niechec do tego slowa, zalow watek ze slowem "pieniążki" w tytule to dopiero zobaczysz co sie bedzie dzialo
no pomijajac goscia co sie odpalil z wyzywaniem od idiotów, ale to raczej nikt sie do niego nie poczuwa tutaj
Ja się trochę czuję nieuprawniony do wydawania opinii, bo 90% gier kupuję w PlayStation Store, pozostałe 8% na GOG-u i powiedzmy, że ostatnie 2% na Steam.
PlayStation determinuje gdzie gram w AAA, a na GOG-u są z reguły te gry, w które mam ochotę zagrać i nie ma ich na konsoli, czyli gry retro.
Przyznam jednak uczciwie, że ostatnio zacząłem się zastanawiać jaki los czeka GOG-a po zmianach właścicielskich.
A dlaczego nie inwestuję w Epic Games Store, mimo że mam tam za darmo sporo gier + bardzo przeze mnie lubiane Disco Elysium (ktore mam tez na PS5)? No cóż, bo jest to x-nasta platforma tego typu, nie jest pierwsza, nie jest nawet trzecia. Wygląda i działa na macOS lepiej od Steam, ale to na Steam mam 200 gier i nie bardzo widzę sensu inwestowania w kolejny sklep tego typu. A i historia pokazuje, że sklepy, które nie osiągnęły spektakularnego sukcesu lubią się zawijać znienacka.
Moim zdaniem szansą dla EGS jest rynek mobile. Jeśli zaczną rozdawać jakieś super gier i programy na iOS, gdzie funkcjonują jako konkurencja dla AppStore, to kto wie, może uda im się zbudować pozycję. Ale raczej chyba tylko tą drogą.
Podpisuję się pod opinią kolegów powyżej, "kaszojad" to określenie zaczerpnięte z jakiegoś forum kafeteria czy innego gówna tego typu, gdzie 40-letnie kobiety piszą "małż" o mężu i "kaszojad" o dziecku, bo chcą być cool. My nie jesteśmy kafeterią, my jesteś Warlockami i Paladynami