Paliwko 9 zeta
Policja zabiera prawa jazdy, przejechanie 100 km kosztuje 100 zł, widzę mniejszy ruch na drogach. Czy to sposób na poprawę bezpieczeństwa poprzez neutralizację kierowców?
Jedni przecież nie mogą jeździć, bo stracili prawko, a drugich nie stać. Czy ktoś jeździ jeszcze bo lubi, czy tylko jak trzeba? Czy to złoty środek na ekonomiczną powolną jazdę, przepisowo? Co zrobi biedna policja, jeżeli nauczymy się jeździć zgodnie z oznakowaniem na drogach i nie będzie kogo karać? Co zrobi nasze kochane państewko, jeżeli nie będzie sponsorów z paliwa i mandatów?
przejechanie 100 km kosztuje 100 zł
A jak z parkowaniem Kraza w mieście?
To że jest mniejszy ruch to jest tylko twoja iluzja. Wcześniej też mógł być mniejszy ruch tylko tego nie zauważałeś. Ale pojawił się czynnik, który wmówił ci że nie jeździ dużo samochodów i teraz myślisz że tak jest.
Paliwko 9 zeta
Paliwo kosztuje ok. 6-7 zł i ostatnie podwyżki wynikają z wybuchu nowej wojny
Policja zabiera prawa jazdy
Nikomu normalnemu nie zabiera
przejechanie 100 km kosztuje 100 zł
nie kosztuje
widzę mniejszy ruch na drogach
wg GDDKiA ruch na polskich drogach rośnie w tempie ok. 2 proc. rośnie
czy w ogóle jakaś teza w tym poście jest prawdziwa?
Paliwko 9 zeta
Paliwo kosztuje ok. 6-7 zł i ostatnie podwyżki wynikają z wybuchu nowej wojny
Policja zabiera prawa jazdy
Nikomu normalnemu nie zabiera
przejechanie 100 km kosztuje 100 zł
nie kosztuje
widzę mniejszy ruch na drogach
wg GDDKiA ruch na polskich drogach rośnie w tempie ok. 2 proc. rośnie
czy w ogóle jakaś teza w tym poście jest prawdziwa?
czy w ogóle jakaś teza w tym poście jest prawdziwa
Nie, ale prawda nie pasuje do poczucia krzywdy polskich kierowców i ich fantomowych bóli.
Ja jeżdżę bo lubię i się przejadę co dwa dni, poza drogą do roboty (blisko bo 3 km) to czasami się przejadę za miasto dla rozruszania samochodu te 10 km. Ale rzeczywiście odczuwa się to już mocniej po kieszeni :P dlatego teraz cieplej, to się jeździć będzie na rowerze na razie.
Herr Pietrus jak pod koniec pandemii i w czasie inwazji na Ukrainę ceny paliw wystrzelily w kosmos to pierwszy na forum kwiczaleś, że Obajtek z PiSem okrada Polaków, ale teraz już jest cacy bo Trump napadł na Iran.
Ps. Teraz już można kupować kawę na Orlenie czy dalej tylko sikamy?
PS2. I oczywiście, że ceny paliwa wynikają z obecnej sytuacji na świecie, tak samo jak w latach 2020-2022. Bawi mnie tylko hipokryzja.
Nikt nie twierdził, że podwyżek nie powinno być wcale, chodziło o skalę tych podwyżek i rekordowe zyski Orlenu, które pokazywały, że istniało pole do obniżenia cen, zwłaszcza gdy ogólna inflacja wciąż była wysoka.
Teraz też robi się nieciekawie i zobaczymy, czy rząd i zarząd Orlenu zareagują.
Problemem jest głównie olej napędowy, ceny benzyny też skoczyły, ale jednak mniej, w hurcie sporo mniej niż na stacjach, o ile podawana tu cena 8zł/l jest prawdziwa.
Ja byłem wczoraj u siebie na stacji to gaz zdrożał o 15gr względem dnia wcześniejszego. Ciekawe ile jutro będzie.
Przecież są gotowe od lat rozwiązania na takie sytuacje.
https://biznesalert.pl/donald-tusk-benzyna-5-zlotych-obnizka-marzy-orlen-lotos-odpowiedz-energetyka-ropa-paliwa/
Wystarczy że Herr Tusk znów wyląduje w opozycji i wróci mu dawna swada i sprawczość.
Tylko, marża jest obniżona.
Obecnie cena w hurcie to 108$ za baryłkę i w weekend płaciłem 6,80zł za 95.
Zresztą podobno cena się jeszcze nie zmieniła:
https://www.autocentrum.pl/stacje-paliw/auchan/auchan-szczesliwa-3-gdansk/
W 2022 przy cenie 110$ za baryłkę płaciłem około 8,50zł za 95.
Dzisiaj to już na większości stacji może być 9 zeta za rope a do końca tygodnia nawet i po 10 pln... :/ ceny w hurcie skoczyły teraz znacznie i dopiero teraz to mogą być podwyzki... ceny netto w zakupie grubo ponad 7 pln za litr...
Po 10zł to za moich czasów to jeszcze chyba tak nie było. Pewnie po świętach zaraz wszystko inne pójdzie do góry.
Ceny idą w górę jak szalone. Rano przejeżdżałem obok stacji Circle i diesel był po 8,22 zł. Wracałem dosłownie 20 minut później i już był po 8,57 zł.
Ceny Brent poleciały w dół. Ale wiadomo - zrobili zapasy po wyższych cenach, to muszą je sprzedać ;)
Donal Trump, Donal Trump, Donald Trump. Donald ....