Linux zamiast Windows 11?
Witajcie! Co sądzicie na temat tego aby przy zakupie nowego laptopa do pracy. Wybrać model bez Windowsa 11 na pokładzie i zamiast tego zainstalować sobie na przykład którąś z wersji Linuxa?
Najbardziej obawiam się tutaj braku dostępu do pakietu Microsoft 365, Microsoft Copilot, Word, Excel, PowerPoint, Outlook i OneNote. Czy któraś z wersji Linuxa otrzymała już może kompatybilność z Microsoft 365 oraz aplikacji peryferyjnych? Jak tutaj wygląda korzystanie z Canva? Będę wdzięczny za wszelkie informacje.
Nie chcę zabrzmieć arogancko, bo nie jest to moją intencją, po prostu oszczędzę Ci czasu i cierpienia - jeśli zadajesz takie pytania, to Linux zamiast Windows 11 nie jest dla Ciebie. Generalnie mam wrażenie, ze dla mało kogo jest.
Gdyby to był komputer/laptop który by nie spełniał wymagania Windows 11 to wtedy można by było spróbować, ale jak ma być nowy to lepiej nie, bo te aplikacje nie będą działać i trzeba będzie szukać podobnych alternatyw które mogą nie do końca działać tak dobrze jak w Windowsie.
Wszystko zależy od tego, co to za praca. Jeżeli idziesz do jakiegoś korpo które nie daje własnych laptopów, to prawdopodobnie i tak będziesz się łączyć z jakąś VDI i tam cały soft będzie zainstalowany.
Pracujesz "dla siebie" i musisz korzystać z pakietu Microsoft Office (na przykład kancelaria notarialna, biuro rachunkowe itp.), to zostań przy Windowsie bo moze się okazać, że kupa innego specjalistycznego softu jest pisana wyłącznie pod ten system.
Jeżeli tylko od czasu do czasu musisz otworzyc dokument Worda, Excela itp., to możesz się przemęczyć z wersją webową tych aplikacji, albo skorzystać z wielu alternatyw.
Ewentualnie kup Macbooka. Tam MS Office jest natywnie dostępny.