Chwalę się! Mam pracę!
Otóż jak niektórzy kojarzą, dwa tygodnie temu wyszedłem ze szpitala psychiatrycznego (choruję na schizofrenię). Po wyjściu postanowiłem, że biorę sprawy w swoje ręce i trzeba wreszcie dorosnąć. Zmieniłem nastawienie do moich sióstr, których w ogóle nie było gdy ich potrzebowałem. Umówiłem się do neurologa, na rezonans magnetyczny głowy. Poza tym bardzo intensywnie szukałem pracy, ponieważ po wyjściu ze szpitala stałem się bezrobotny. O dziwo odzew był dość duży mimo, że nie mam wysokich kompetencji. Dziś natomiast byłem na rozmowie o pracę w call center (linia przychodząca, rozwiązująca problemy techniczne) i przyjęli mnie od razu po rozmowie! Rozmawiałem z kierownikiem i uznał, że jestem kompetentny i nadaje się na to stanowisko. Mimo tego, że kobieta z kadr miała pełno innych CV. Bardzo się cieszę, bo potrzebowałem tej pracy. Czuję, że sobie poradzę. Wreszcie będę mógł zbudować oszczędności na nowy komputer, czy podróże.
Super Kluha, tak trzymaj!
VVV Zapytam tylko, bo mnie ciekawi.. ale jak nie chcesz to nie mów. VVV
Zmieniłem nastawienie do moich sióstr, których w ogóle nie było gdy ich potrzebowałem.
^^^ Czyli nie odzywasz się do nich już i kazałeś im spadać na drzewo? :D ^^^
Można tak powiedzieć. Do jednej się w ogóle nie odzywam, bo się z nią lekko pokłóciłem. Z drugą i trzecią mam bardzo chłodne relacje na ten moment. Niemniej wyszło mi to na dobre. Czuję się dzięki temu lepiej, bo nie ma tego kłamstwa i fałszu, który wcześniej mnie mamił.