No, ma się zajebiscie:
Irony curtain: 0 graczy, peak 63
Zniw adventure: 0 graczy, peak 29
Justin wack: 0 graczy, peak 30
Brok: 2 graczy, peak 223
Prim: 0 graczy, peak 162
Old skies: 8 graczy, peak 271
KR2: 15 graczy, peak 330
The Drifter: 40 graczy, peak 537 !!!
Simon: 3 graczy, peak 297
Foolish Mortals: 11 graczy, peak 173
Ten gatunek nie umarł, ale jest mikroskopijną niszą.
No i? Trudno cokolwiek poradzić na to, że większość ludzi w dzisiejszych czasach dostaje wysypki na samą myśl o odrobinie myślenia. Dopóki nowe tytuły z gatunku powstają i mam w co grać, to mi zwyczajnie zwisa, jakie są "piki" na Steamie.
Peaki w przypadku takich gier maja o wiele mniejsze znaczenie, niz w przyapdku blockbusterow.
btw. Sporo gier potrafi byc rentowna, nawet przy takich ilosic graczy. To nie sa drogie w produkcji gry. Czasochlonne ale nie potzreba duzej ekipy zeby to sklecic.
Ten gatunek nie umarł, ale jest mikroskopijną niszą.
I okej. Moze przynajmniej jeden nie zostanie rozwodniony i zmieniony w tasmowe produkcje robione od linijki.
Chyba Panowi chodziło o polemikę z twierdzeniem w tytule pt. "wciąż żyją i mają się dobrze".
Żyją, ale są raczej robione przez hobbystów niż profesjonalne studia.
Ja nie próbuję nikomu wmawiać, że mamy jakąś złotą ereę gatunku ze świetlaną przyszłością i można na przygodówkach zrobić kokosy. Kto przesadzi z budżetem, tego spotka niemiła niespodzianka. Tylko to jest tak samo prawdziwe dla każdego innego gatunku gier.
Owszem gatunek nie umarł, ale to bardzo duża nisza tworzona głównie przez zapaleńców i samych miłośników przygodówek. Tytułów wychodzi bardzo dużo, ale niewiele jest kontynuowanych. Są to też gry, których nie opłaca się kupować na premierę, bo pewne jest, że bardzo szybko dostaną promke np. -75% bo taki to los przygodówek (pomijając np taki Wadjet, których to gry trzymają zawsze długo cene).
Drifter to podobno jedna z najlepszych gier w gatunku a i tak liczb nie oszałamiających biorąc pod uwagę gry całościowo, bo w gatunku zostawił niemal wszystkich w tyle.
Ma wyjść też trochę fajnie zapowiadających się tytułów, ale ja w sumie tylko czekam na Dunwich Horror. https://store.steampowered.com/app/3751600/Dunwich_Horror/ Pierwsza gra twórcy czyli Dreams in the Witch House była rewelacyjna. Tutaj też się tak zapowiada.
To ja dorzucę parę propozycji. Trochę szerzej co prawda, bo nie same point & clicki, ale też tytuły "mystopodobne" i bardziej narracyjne, z założeniem, że nowe to od 2020 wzwyż.
Na początek przygodówki mystopodobne/logiczne:
The House of da Vinci 2 (2020)
Myst (2021)
Nemezis: Mysterious Journey III (aka Schizm 3) (2021)
The House of da Vinci 3 (2022)
The Talos Principle 2 (2023)
Viewfinder (2023)
Riven (2024)
Neyyah (2025)
The House of Tesla (2025)
P&C i pokrewne:
Beautiful Desolation (2020)
Moons of Madness (2020) - umiarkowanie horrorowo, lekko zagadkowo
Willy Morgan and the Curse of Bone Town (2020)
Watch Over Christmas (2021)
Beyond the Edge of Owlsgard (2022)
Return to Monkey Island (2022)
Rock 'n' Roll Will Never Die! (2022)
The Case of the Golden Idol (2022) - detektywistyczna
The Excavation of Hob's Barrow (2022)
Unusual Findings (2022)
Dreams in the Witch House (2023)
Stasis Bone Totem (2023)
The Will of Arthur Flabbington (2023)
3 Minutes to Midnight (2024)
Broken Sword Shadow of the Templars Reforged (2024)
Harold Halibut (2024) - narracyjna
Loco Motive (2024)
Tales from Candleforth (2024)
The Legend of Skye (2024)
Asylum (2025)
Amerzone (2025)
Near-Mage (2025) - bardziej narracyjna, z czarami w miejsce używania przedmiotów
Syberia Remastered (2025)
I jeszcze więcej, gdyby chciało mi się przysiąść i sprawdzać. Jest tego tyle, że nawet w gatunku niszowym czy wg. niektórych "martwym" trudno być ze wszystkim na bieżąco.
To Irony Curtain to jest straszny gniot, nie polecam. Jak ten szef mcdonalds nagrywający film z degustacji nowego burgera. Grafika ok, ale gra nudna, słabe zagadki, słaba fabuła i słaby humor.
Tekst fajny itd., ale wybrałbym zupełnie inne gry dla obrony tej tezy
Ja bym powiedział mocny średniak. Fabuła faktycznie raczej mało wciągająca, zagadki powiedziałbym OK, taki gatunkowy standard, humor akurat do mnie trafił, a towarzysz Bredniew wspaniały.
Gra jest spoko. Spokojnie 7-8/10. SLuchajcie mohendro i jego blyskotliwych porownan (do teog nietrafionych ale tak to jest jak sie czerpie wiedze z social media i pudelkowych artykulow), to bedziecie w zimie w sandalach chodzic. I grac w piec tych samych gier w kolko.
Dodatkowy plus za walory edukacyjne w PL, gdzie pamiec o slusznie minionych czasach wydaje sie zamierac.
Tam jest mnóstwo odniesień do PRL-u, tylko albo trzeba mieć już troszkę lat na karku, albo być fanem filmów Barei chociażby, żeby to wszystko wyłapać. A współcześnie nie każdy ma szansę załapać choćby tę grę słów związaną z Bredniewem, która mnie wciąż śmieszy. :)
Mnie się wydaje, że Bredniew dla każdego powinien być oczywisty. Ale ja się wychowywałem na Clancych nie Clancych z zimną wojną i radziecką wierchuszką stale obecną w temacie, więc mogę mieć spaczony pogląd na to, co jest oczywiste. Szkoda, że ktoś tam w angielskiej wersji rzucił ręcznik i pozostawił tego bredniewa, zamiast trochę poszukać co ciekawszych słówek i nazwiska do którego mogłyby pasować. A już w najgorszym razie zrobić "comerade Bullshitter".
Fabuła nie jest może bardzo angażująca, ale w przygodówkach komediowych rzadko taka bywa.
Ostatnio zaliczyłem przygodówkę z 1993 - Laura Bow and the Dagger of Amon Ra. Ta gra chodziła za mną od dzieciństwa i rany...ten kto wymyślał zagadki powinien mieć osobne miejsce w piekle.Serio, te stare przygodówki potrafią załamać gracza już na samym początku. Oprawa pixelartowa bardzo ładna, soundtrack też dobry a na dodatek do gry jest PDF z podpowiedziami. Da się to przejść, jednak mimo solidnego zapału, aby to ograć samemu, ostatecznie skończyłem z poradnikiem?? Ogólnie lubię od czasu do czasu zagrać w taką przygodówkę, ale podobnie jak w wielu grach ważna jest dla mnie grafika oraz umiejscowienie wraz z fabułą. Jeżeli te mi się nie spodobają, to nie ma szans, abym zagrał w daną grę.
Sam lubię od czasu do czasu pyknąć sobie w jakąś gierkę point-and-click. Szczególnie po skończeniu lub przerwie w jakimś większym cRPG. Obecnie mam rozgrzebane Broken Sword 2.5 The Return of the Templars i Atlantis II.
Kathy Rain 2: Soothsayer czekam na spolszczenie. Jedynka świetna. Lubię od nich przygodówki też Whispers of a Machine też było dobre.
Najdłuższa podróż to najlepsza przygodówka point and click.
"wciąż żyją i mają się dobrze"
Za każdym razem jak widzę takie stwierdzenie w temacie jakiegoś niszowego gatunku gier czy muzyki, to wiem, że dotyczy takich twórców, którzy robią to hobbystycznie po godzinach, bo w życiu by się z tego nie utrzymali.