No i w końcu można sie zabrać za Pillarsy. Podchodziłem do nich ze trzy razy ale walka z aktywną pauzą była dla mnie nie do przełknięcia.
To teraz proszę o system w drugą stronę do Baldurka 3 i w końcu uda mi się skończyć ;)
https://www.youtube.com/watch?v=nEBW4qIW28c
Problem, że nie ma aktywnej pauzy i nie da się konfigurować skryptów AI.
Mam trochę mieszane uczucia. Próbowałem grać w trybie turowym w drugą część i totalnie się to nie sprawdzało. Ogólnie preferuję tryb turowy ale gra musi być pod niego zrobiona a nie na siłę wciśnięta.
Wymaga to odpowiedniego balansu rozgrywki, ograniczenia powtarzalnych starć skupieniu się na tych ręcznie zaprojektowanych, unikatowych, odpowiedniej trudności starć by nie były za proste (tryb turowy prowadzi do większej optymalizacji akcji przez gracza, gdzie w PoE 3/4 starć rozgrywa się jak autobattler, ustawia odpowiednie skrytpy drużyny i te wygrywają się same).
Natomiast moje wątpliwości rozwiewa opcja przełączanie trybu rozgrywki w przeciwieństwie do PoE2 gdzie się go wybierała na początku gry i trzeba było trzymać. Ktoś się orientuje czy wprowadzono tez taką zmianę do PoE2? Bo jak tak to muszę ograć ponownie. To jest istotna zmiana bo te powtarzalne starcia można będzie ograć na trybie auto a wymagające w turowym.
Podoba mi się też zwiększenie obrażeń, bo mój największy zarzut do balansu w PoE 1 polega na tym, że zarówno nasza drużyna jak i przeciwnicy jesteśmy gąbkami na obrażenia co nie tylko wydłuża starcia ale też sprawia, że wiele umiejętności jest bezużytecznych (jak przywracanie wytrzymałości na wyższych poziomach drużyny) oraz odziera walki z ryzyka (w takim BG2 jak przeciwnik szykował niektóre zaklęcia trzeba było rzucić się by go powstrzymać bo mogło to nam napsuć krwi, w PoE to nie ma znaczenia bo to niewiele zmienia).
Tak więc cieszę się, ze zapowiada się lepiej niż ten tryb w PoE2, ciekawe czy przeniosą te zmiany tam.
Zwróć uwagę, że ten system został w PoE1 przebalansowany względem tego, co było w PoE2. W fazie beta był wręcz dosłowną translacją RTwP na TB, do tego stopnia, że jeśli postać osiągnęła 0 recovery, to mogła wykonywać swoją turę w nieskończoność - bo tak to działa w RTwP u postaci z 0 recovery, że po prostu nie mają przerw między kolejnymi akcjami. I rzeczywiście grając pod koniec roku dało się wykonać ruch nawet kilkanaście razy z rzędu jednym bohaterem, bo po każdej akcji dostawał od razu kolejną turę.
Wymusiło to zmianę formuły inicjatywy i teraz chyba nie można osiągnąć takiego stanu, ale wciąż działa to lepiej niż w Deadfire, tj. można zwiększyć częstotliwość akcji, żeby np. dana postać działała dwukrotnie w jednej turze. Wpływa na to kara z pancerza i odzyskiwanie gotowości zależne od broni, rzuconego czaru itp. z uwzględnieniem zręczności.
Do tego zaimplementowano jakiś mod społeczności, ciszący się popularnością w Deadfire, który zwiększa wszystkie zadawane obrażenia, żeby potrzebna była mniejsza liczba ataków niż w RTwP do ubicia przeciwnika - zwiększyło to dynamikę walki, bo np. przeciwników wykańczasz dwoma atakami a nie czterema.
Podejrzewam, że te zmiany zostaną w przyszłości wprowadzone w trybie turowym Deadfire.
Z tego co wiem, nie udało im się zmodyfikować GUI, aby zawierało przycisk do przełączania trybów rozgrywki. Można to zrobić tylko z poziomu menu w PoE1. To też pewnie dodadzą z czasem w Deadfire. Tam co prawda zawsze można było zmienić tryb rozgrywki, ale wyłącznie przez wpisanie odpowiedniej komendy w konsoli:
Dla zmiany z TB na RTwP jest to: SetTacticalMode Disabled
By włączyć ponownie TB trzeba wpisać: SetTacticalMode RoundBased
Tam co prawda zawsze można było zmienić tryb rozgrywki, ale wyłącznie przez wpisanie odpowiedniej komendy w konsoli:
Dla zmiany z TB na RTwP jest to: SetTacticalMode Disabled
By włączyć ponownie TB trzeba wpisać: SetTacticalMode RoundBased
A o tym nie widziałem.
Uratowałoby to moje drugie przejście gry po wyjściu już trybu turowego. Bo w PoE 1/2 najsensowniejsza opcją dla mnie jest wykorzystanie trybu turowego w trudniejszych starć a tych powtarzalnych ogrywanie na autopilocie a AI. Chyba P:WotR robił to w ten sposób i to całkiem dobrze działało z tego co pamiętam (poprawcie mnie jak się mylę).
Takie gry się nie nadają do trybu turowego. Dobre gry turowe to takie, które od początku były projektowane pod ten tryb, np. Divinity Original Sin 1 i 2.
Pillarsy to zwykły klon Baldura, w grze są setki starć z gównoprzeciwnikami, których w klasycznym trybie z aktywną pauzą po prostu się masakrowało w 5 sekund. W trybie turowym to będzie zajmowało chore ilości czasu.