Głosy, które szanuję, choć (prawie zawsze) się nie zgadzam
Zawsze uważałem się za osobę o liberalnych poglądach, choć dzisiaj to nie jest już dla mnie takie oczywiste. Największe zagrożenie widziałem w "lewakach".
Tak z korwinisty ewoluaowałem w kierunku liberalnego centrum.
Jakiś czas temu odkryłem podcast Dwie Lewe Ręce. Dla mnie Giełzak i Dymek, to jest wzór oponentów jakich chciałbym mieć. Pełna kultura i zapraszanie rozmówców z różnych stron barykady. Miód na to polaryzacyjne bagno serwowane prze sociale i tv. Bardzo przyjemnie z Panami się jest nie zgadzać.
A jak to wygląda u Was?