MadTrigger

MadTrigger ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

25.05.2026 16:08
odpowiedz
MadTrigger
6

Asmodeus No i cóż tam przeczytałeś? :D Jakieś niezależne niechrześcijańskie źródła?
* Tacyt (Roczniki, ok. 116 n.e.) To najważniejsze świadectwo rzymskie. Opisując prześladowania chrześcijan przez Nerona, Tacyt pisze, że nazwa „chrześcijanie" pochodzi od „Chrystusa, który za panowania Tyberiusza został skazany na śmierć przez prokuratora Poncjusza Piłata"
* Swetoniusz (ok. 121 n.e.) wspomina o wygnaniu Żydów z Rzymu przez Klaudiusza z powodu zamieszek wokół niejakiego „Chrestosa".
* Pliniusz Młodszy (list do cesarza Trajana, ok. 112 n.e.) Opisuje chrześcijan w Bitynii jako ludzi, którzy „śpiewają hymny do Chrystusa jak do boga". Nie mówi wprost o Jezusie, ale potwierdza istnienie ruchu opartego na jego osobie już w I w.
* Coś jeszcze pisał Flawiusz.
I teraz weź te DOWODY i spróbuj ułożyć z nich historię życia tej postaci, historie o cudach o których mówi Musk. Będą z pewnością mniej wiarygodne niż p... muska.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-25 16:10:54
25.05.2026 14:31
odpowiedz
MadTrigger
6

Jeżeli Państwo chce ograniczyć negatywne skutki społeczne jakiegoś zachowania biznesowego to nakłada ektra akcyzę/podatek i czerpie z tego zyski by je ograniczyć i niwelować te negatywne jego skutki. AI do celów komeryjnych powinno być ekstra opodatkowane. Np. kilkanaście % od każdego tokena. Do tego obowiązkowa rejestracja wykorzystania AI. Już nie mówię, że AI było trenowane na naszych danych, na które pracowali wszyscy polacy. Te dane i infomacje służące do szkoleń trzeba potraktować jak dobro naturalne i również pobierać opłaty. Przeorali całą naszą literaturę, a teraz będą ją nam sprzedawać i wykańczać nią nowe pokolenie? Praca niezliczonych ilości ludzi jest teraz brana w większości z naruszeniem prawa, kompresowana w wagach i sprzedawana nam zostawiając bezrobotnych, problemy społeczne i rzekę kasy wypływającą z naszego rynku? Sorki. ale nie.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-25 14:33:32
25.05.2026 10:58
6
odpowiedz
MadTrigger
6

anubis1985Lord O boże! Odkrycie cząsteczki Orgonu? Masz czapeczkę foliową na głowie? Zakaz jest bo to zwykłe oszustwo. Zaraz zderzak łągiewki się pojawi i złe koncerny motoryzacyjne które ukrywają ten genialny wynalazek. Weź się ocknij, chińczyków i innych nie obowiązują amerykańskie zakazy. Tesla mówił różne rzeczy i umarł w biedzie. Gdzie dowody? Ukryte? Jak wygodnie dla foliarzy. Tymczasem wszyscy naukowcy we wszystkich krajach siedzą cicho i nie chcą nobla i wiecznej sławy.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-25 10:59:56
25.05.2026 09:54
6
odpowiedz
MadTrigger
6

Spoko, nie ma to jak powołać się na postać co do której historycznego istnienia nie ma dowodów i porównać ją do stanu rozwoju swojej technologi. Chce cudów Jezusa? To zacznijmy żyć w pokoju, szanujmy się wszyscy. Do tego nie trzeba technologii. Niech sobie wszczepi ten implant to może pomoże mu na hailowanie. Do tego patrząc na obecne podejście inwestorów do monetyzacji wszystkiego bez względu na moralność to możemy spodziewać się abonamentu na wzrok czy ruch. Spóźnisz się z abonamentem to ci odetną te funkcje. Do tego w podstawowej wersji możesz tylko chodzić, a vipy mogą biegać. Bieda wersja wzroku ze słabą rozdzielczością, a dla VIPów widzenie nawet w ciemnościach i przez ściany. Dokładnie jak pierwszym odcinku 7 sezonu Black Mirror "Zwyczajni ludzie". Sorki za cynizm, po prostu nie wierzę w dobre intencje tych ludzi.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-25 10:18:49
23.05.2026 13:26
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Edziek dzięki :D Wiesz, po prostu nie możemy się godzić na pozbawianie nas dorobku kultury. Sprawę trzeba postawić jasno. Egzemplarz obowiązkowo trafia do cyfrowej bibloteki utrzymywanej przez państwo zupełnie jak obecnie z książkami. Gry single player nie są uśmiercane NIGDY. Gry sieciowe mają możliwość reaktywacji. To znaczy, mają umożliwiać odpalenie serwerów i grę nawet po 500 latach. Nie mówię, żeby deweloper utrzymywał te serwery bo rozumiem, że to może mu się zupełnie nie opłacać. Wystarczy, że gdy ktoś te pieniądze znajdzie to bez problemu uruchomi tą usługę i będzie można grać bez ich łaski. Nie zgadzają sie na takie warunki to niech spadają na drzewo. Zakaz wjazdu na europejski rynek. Pewnie znajdą się tacy co powiedzą nie to nie. Jednak brak jednej czy drugiej gry to jest cena którą warto zapłacić, za to, żeby nie dać robić sie w jajo.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-23 13:28:11
23.05.2026 13:20
odpowiedz
MadTrigger
6

GreedFire Rozwijają się dzięki temu, że wszyscy kupują to co robią za miskę ryżu. Do komunizm, wielki brat i rynek centralnie sterowany. Jak ci coś nie pasuje to znikasz bez śladu. Raczej nie ma co liczyć, że reszta krajów Europy zgodzi się na zalewanie tanim badziewiem i pracownikami z Polski. W PRLU byliśmy tani i jakoś nie było kolorowo. Raczej wypięliby się na nas, ograniczyli prawo do pracy i obłożyli cłami. Teraz nie mogą.

22.05.2026 15:05
5
odpowiedz
MadTrigger
6

serious  @serious Ok, rozumiem. Mnie też niektóre denerwują. Tej wymianę baterii, możliwości naprawy, a także prawa do nie zabijania gier nigdy w życiu Polska samodzielnie by nie wymusiła na koncernach. Wystarczyłaby grubsza koperta dla większości sejmowej i nawet by nikt nie próbował takiego prawa wprowadzić. Tymczasem w unii jesteśmy jak stado, a nie pojedyncza sztuka która jest łatwym kąskiem. Im bardziej musk, trump i amerykańskie koncerny złorzeczą na unię tym bardziej mnie utwierdzają, że nie mogą sobie pozwolić na coś co odbyłoby się naszym kosztem, naszych praw, wolności i pieniędzy. Stanowimy 8% populacji UE. Samą Polską to by się w ogóle nie przejmowali. Dlatego będą próbować rozdzielić wszystkich i zająć się każdym z osobna. Temu trzeba grubszą kopertę, temu cieńszą, a Polski rynek to sobie odpuścimy.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-22 15:10:55
22.05.2026 14:31
15
odpowiedz
MadTrigger
6

serious proponuję do trzeciego świata, tam niewidzialna ręka rynku wszystko reguluje za pomocą kopert i na gębę. Nie podoba się, że baterie będą wymienialne w urządzeniach, że będzie można je naprawić?  Rosja nie jest w unii, zobacz jak prężnie się rozwija, tam putin wszystko reguluje. Tylko w Unii jesteśmy w stanie wymusić na międzynarodowych korporacjach ustępstwa. Sama Polska byłaby olewana lub sprawę na niekorzyść obywateli załatwiłaby wpłata na jedną małą partię i kilku ludzi. W Unii trzeba przekupić troszkę więcej osób, żeby g...niane przepisy wprowadzić.

22.05.2026 12:55
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
MadTrigger
6

To do czego te AI będzie? Jest teraz, a moje potrzeby co do niej i jej funkcji nie rosną. Nie potrzebuję więcej. Nie sądzę, żebym wydawał na rozwiązania AI więcej niż obecnie czyli max 100zł. Resztę ogarnę naturalną inteligencją :) To oczywiście moje subiektywne odczucia, ale obiektywnie raczej używam jej więcej niż standardowy zjadacz chleba. Agent AI będzie lepiej podpowiadał kawałki na Spotify? Lepsze odpowiedzi będzie ChatGTP dawał? Fejkowe zdjęcia będą lepsze, znikną nadmiarowe palce? Nie sądzę, żeby to było warte. Za to wiem do czego świetnie się nada to nauczone ludzi AI. Do trzymania wszystkich za mordę przez garstkę osób ją kontrolującą.

22.05.2026 12:09
17
odpowiedz
1 odpowiedź
MadTrigger
6

To nie Stop Kiling Games tylko Stop Killing Culture. Książki zostaną zawsze bedzie można je przeczytać masz je na regale, filmy zostaną zawsze będzie można je zobaczyć bo są kopie i wcześniej czy później trafią do publicznej domeny, podobnie z muzyką, a gra... gra znika z dostępnego dobra kultury i tak naprawdę odbierana jest nie tylko możliwość gry teraz, ale ta kultura nigdy nie trafi do publicznej domeny. Po prostu przepadnie, będzie można sobie ją poglądać na zdjęciach i filmikach, ale to nie to samo. Grafiki, misje, rozwiązania, muzyka, postacie, mechaniki. Coś co tworzy kulturę dzisiaj, memy, wypracowania, artykuły, rozmowy, wspomnienia, coś co ma wartość kulturową, artystyczną, techniczną, naukową po prostu zostaje odebrane trwale na zawsze. Zachowanie tego jest ważniejsze niż dolary u milionerów.  Można zachować te gry w taki sposób, żeby przyszłe pokolenia mogły poczuć to coś co my teraz czujemy. Przeżyć te same przygody. To jest jak najbardziej technicznie i organizacyjnie do zrobienia.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-22 12:17:34
21.05.2026 12:07
4
odpowiedz
MadTrigger
6

T_bone no dokładnie to miałem napisać. Nawet w tym artykule krzyczą "Okazuje się, że pod polską nazwą kryją się w dużej mierze gotowe technologie z zagranicy" Internet jest technologią z zagranicy, urządzenia sieciowe też, sam algorytm szyfrowania również. Uwaga! Telefon i Android na telefonie to zagraniczna technologia.

21.05.2026 11:38
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
MadTrigger
6

I będzie taki Europejski jak BLIK Polski :D  I taki niezależny jak TV Republika
"Polski BLIK jest jednym z filarów całej inicjatywy"
Blik został założony przez  Polski Standard Płatności. PSP składa się z 7 właścicieli. Z sześciu banków będących udziałowcami PSP, tylko PKO BP i Alior Bank mają głównie polski kapitał (kontrolowany pośrednio przez Skarb Państwa i PZU). Pozostałe cztery są własnością zagranicznego kapitału — holenderskiego, niemieckiego, austriackiego i portugalskiego. Do tego dochodzi jeszcze Mastercard — amerykańska korporacja. Dwóch z siedmiu udziałowców to podmioty z polskim kapitałem = ~28,6% PSP jest "polskie".
Ale nawet to jest zawyżone — bo np. PKO BP jest tylko w ~29% własnością Skarbu Państwa, a reszta to inwestorzy giełdowi. Gdyby liczyć efektywny udział polskiego państwa w PSP, to byłoby zaledwie kilka procent.
Więc BLIK, choć jest polskim wynalazkiem i działa w Polsce, jest w zdecydowanej większości własnością zagranicznego kapitału.
Identycznie będzie z Europejskością nowego tworu.

21.05.2026 11:03
4
odpowiedz
MadTrigger
6

Przede wszystkim w CSa mogą grać tylko osoby pełnoletnie więc o promowaniu hazardu wśród młodzieży nie ma mowy. Jeżeli nieletni grają w CS i kupują cokolwiek to oskarżenie powinno lecieć do rodziców za brak nadzoru, a Steam możliwość nadzoru i zablokowania tej gry udostępnia. Rodziców Gabe nie zastąpi. Za to żądanie „pełnego zwrotu wszystkich nieuczciwie uzyskanych korzyści” od razu mi zapala lampkę syn prokuratorki/jakiegoś wpływowego sporo umoczył w lootboxach, albo Gabe nie chciał się podzielić z jakimś politykiem kasą.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-21 11:04:11
21.05.2026 10:26
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Silas1415 Co ma marka do tego? No i do tego to nie oni tą markę stworzyli. Twórczość Tolkiena w Władca Pierścieni była marką zanim urodził się Jackson, Bezos i ekploatuące tą markę Amazon i inne. Grasz w markę? Jak ktoś nazwę grę Koło Młyna zamiast Przygody Aragorna i nie będzie etykietki Władca Pierścieni to gra będzie gorsza, przygody bardziej jałowe, klimat nie ten? Jedyne co będzie łączyć tą grę z twórczością Tolkiena i WP będą nazwy miejsc i stworów i tyle. NIC WIĘCEJ. Tylko zrozum mnie dobrze. Ja też chętnie bym grał w taką grę. Ekranizacja Sirmariliona, zobaczenie tych epickich bitew byłoby super. Kiedyś tak myślałem, a teraz po trylogii Hobbita i serialu Amazona cieszę się, że przynajmniej przez 18 lat nie bedę musiał patrzeć jak niszczą i zatruwają coś co wykreował Tolkien swoimi pomysłami z d...py.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-21 10:29:22
21.05.2026 10:14
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
MadTrigger
6

Ciekawe kto będzie jeździł boltem jak ludzie będą klepać biedę na bezrobociu? AI dosłownie daje zysk w jednym miejscu gdzie jest używana, a obcina zyski praktycznie wszędzie. Pani z HR nie pójdzie na paznokcie więc AI w Bolcie obniżyła zyski w salonie piękności. Do tego pani z HR nie zrobi większych zakupów, przestanie pić kawę z mlekiem kokosowym i smarować kanapki awokado, nie pojedzie na wakacje. Te pieniądze które zostaną w kieszeni Ryana Breslowa oraz jego dostawcy AI znikną z lokalnego rynku. Wiadomo Ryan kupi sobie nowy jacht, najnowsze auto, ale z tego kasy w waszej małej miejscowości nie będzie. Na AI będą zarabiać amerykanie i azjaci. Reszta będzie ogólnie tracić. Kasa będzie się koncentrować jeszcze bardziej w rękach garstki osób z monopolem.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-21 10:16:34
20.05.2026 12:12
odpowiedz
MadTrigger
6

Kasrkin  Że co to niby ma znaczyć? Po prostu nie podoba mi się przylepianie etykietki Władca Pierścieni pod coś co nie pochodzi z twórczości Tolkiena. ? Ot gównowacenie całej historii i tyle. Za chwilę będzie więcej historii z Uniwersum WP stworzonych przez marketingowców i komików niż jest jej w WP i wszystkich książkach Tolkiena razem wziętych.

20.05.2026 11:42
odpowiedz
6 odpowiedzi
MadTrigger
6

I znowu podcierają sobie zadki twórczością Tolkiena. Nie ta gra nie będzie na podstawie twórczości Tolkiena. To nie będą jego historie, nie będzie to jego twórczość, a z WP będzie miało niewiele wspólnego. Po prostu mogą robić co chcą i wysłać Froda w kosmos, Aragorna zmienic w kobietę, a śródziemie może w ogóle zostać zniszczone atomówką i oni dalej będą mogli napisać, że to Uniwersum Władcy Pierścieni i twórczość Tolkiena. Ktoś kto sprzedał tak szerokie uprawnienia do wysysania z palca czegokoliwek i podpisania tego jako pochodzące z WP ewidentnie tego nie przemyślał.

19.05.2026 14:05
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Rekruter bierze połowę stosu CV i wywala do kosza w ogóle bez czytania bo "pechowców nie przyjmujemy". Potem kolejny filtr leci na dyplomie "niewykształconych, mało ambitnych nie przyjmujemy". W ten sposób odpada się jeszcze przed podjęciem konkurencji z innymi kandydatami. Co może być gorszego od nieukończenia studiów? No więc rozpoczęcie kilku i nie skończenie żadnego. To prawdziwyt red flag bo co innego nie próbować, a co innego próbować wielokrotnie i nie ogarnąć. Do ciebie piję Bosak, taki filtr jest na takich jak ty. "W latach 2001–2004 studiował architekturę na Politechnice Wrocławskiej. Odbył kurs dziennikarski w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. W latach 2004–2008 studiował zaocznie ekonomię w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Studiował również zaocznie filozofię na prywatnej uczelni, a także kształcił się przez dwa semestry w Collegium Humanum. Żadnych z wymienionych studiów nie ukończył." Do miotły bym kogoś takiego nie zatrudnił, a pozwolenie komuś takiemu na tworzenie prawa obowiązującego milony polaków, wpływanie na przyszłość kraju to absurd.

18.05.2026 12:44
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Szczerze? Już od dawna jest po nas. To tylko kwestia czasu gdy pozory posiadania cokolwiek do powiedzenia znikną. Bynajmniej nie mówię tu o konfiaskim rozumieniu suwerenności który oznacza, ze nie trzeba przestrzegać umowy którą podpisaliśmy z UE (którą w sumie jesteśmy), którą zobowiazaliśmy się przestrzegać dopasowując nasze prawo jak koliduje i którą możemy W KAŻDEJ CHWILI zakończyć Tylko zwyczajnie nie będziemy mogli podskoczyć bo nawet nie będzie sensu. Taki podbój bez podboju i wasalizacja o której jest w artykule. Czyim wasalem będziemy to się jeszcze zobaczy. Chińczyki ogarną zimną fuzję to juz ich nic nie zatrzyma. Będziemy wasalem wasali.

17.05.2026 21:51
odpowiedz
MadTrigger
6

FSB znowu nadaje Nie, nie musi nic liczyć. Wchodzisz sobie do kina bez biletu. Nie ma znaczenia, ze gdybyś miał zapłacić to byś nie poszedł. Poszedłeś, siedzisz w kinie, oglądasz film, kino nic materialnego nie traci, ale nie musi liczyć specjalnie, ze jesteś im winien kasę za bilet. Grając w piracką grę jest bez znaczenia czy byś ją kupił czy nie. Jesteś winien kasę za grę osobie która tą grę stworzyła i bierze za nią kasę. To nie jest potencjalna strata o jakiej mówią w mediach wielkie studia ile to oni kasy nie tracą przez piratów. To zwykła sprawa cywilna. Skorzystałeś z czegoś i nie zapłaciłeś. Nic nie trzeba szacować, wymyślać. Idą do sądu, mówią ten tu skorzystał z usługi grania i nie zapłacił. To, że tak się nie dzieje to tylko dlatego, że taka sprawa o 300zł toczy się latami i kosztuje więcej niż te 300zł. Po kilku latach dostaną kasę za grę i jakieś drobne odszkodowanie. Sam mam taką sprawę o 400zł, po roku wygrałem i teraz drugi rok leci apelacja, którą też wygram. Nikt mi kase za nerwy nie odda. Zastanowił bym się czy nie zapłącić tych 400zł dla świętego spokoju, żeby mieć tą sprawę z głowy, a nie biegać po sądach i pisać pisma. Zupełnie się to wszystko koncernom nie kalkuluje. Dlatego też cisną, żeby aparat państwowy ścigał to z urzędu na ich zgłoszenie właśnie z KK. Wtedy koszty ponosi państwo i pirat. Państwo wyciąga armatę w postaci przeszukania domu, rekwirowania i przechowywania sprzętu, biegłych, kosztów sądowych itd. itd. No ale co to ich obchodzi. Jedno pismo do na policję i mają z głowy.

17.05.2026 13:16
8
odpowiedz
MadTrigger
6

ZuzaNna_X Tak, obok niej Pamela Jakiel przoduje w clickbajtowych nagłówkach. Nigdy nic konkretnego z nich nie wynika. 
"Ma 76 lat, uchodzi za jedną z najlepszych aktorek wszech czasów, zdobyła 3 Oscary, a teraz ma na koncie jeden z największych hitów w swojej karierze" nie klikniesz ne dowiesz się kto. 
"Za 2 tygodnie ze streamingu zniknie najdroższy horror w historii kina, który kosztował 190 mln dolarów" a to odgrzewany kotlet WorldWarZ
"Netflixa podbija horror sprzed 17 lat, do którego widzowie uwielbiają wracać. Kiedyś był klapą, a teraz uchodzi za kultowy"  Pierwsze słyszę o tytule
Nawet dzisiaj szukałem opcji, żeby mi ukrywało artykuły autora. Jak mam klikać, żeby w ogóle stwierdzić czy mnie to interesuje to w ogóle nie mam ochoty oglądać. 
Męska część autorów w tytułach umieszcza tytuł gry lub o co w ogóle chodzi. Pamela i Edyta po prostu marnują mi czas i uwagę. Nie oceniam w tej chwili wartości artykułu, ale etykę zachęcania do lektury.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-17 13:18:23
17.05.2026 10:25
odpowiedz
MadTrigger
6

 Mylisz dwie rzeczy. Jedna to liczenie strat przez przemysł wydawniczy, a drugie piracenie na własny użytek. Liczenie strat przez koncerny na podstawie zakładania że coś kupi jest błędne i wielokrotnie to im wytykano. Tak jak napisałeś, to że ktoś piraci nie znaczy że kupi. Za to to, że ty masz jakiś zamiar coś kupić czy nie nie ma znaczenia jeżeli chodzi o korzyść materialną dla ciebie i jakąś stratę dla twrócy. Masz ją bo grasz w grę bez względu na to czy poniosłeś koszty. Wydawca poniósł koszty, a ty bezprawnie odnosisz z tego korzyść grając. Tylko że to nie kradzież tylko naruszenie praw wydawcy. Choćby prawa do czerpania zysków ze swojej pracy, które odbierasz mu używając jego pracy i nie płacąc za to. Koncerny, te organizacje trolujące prawami autorskimi wolą fałszywie używać mocniejszych określeń i naciągać kwalifikacje prawne dla własnych korzyści. Oczywiście robią to w mediach robiąc z siebie większe ofiary niż są, bo sądy szybko prostują te sprawy. No chyba, że koncern ma w kieszeni polityków, da na partie 10 baniek i cyk masz prawo autorskie chronione przez KK, choć to cywilne sprawy. Wtedy sąd nie ma wyboru i musi potraktować jako kradzież spiracenie gry. Jednak nawet ten przepis jest nieużywany. Policja nie ściga, sądy nie karzą, bo to niska szkodliwość, ciężkie do udowodnienia, kosztowne i nie warte zachodu. Koncerny lubią załatwiać swoje cywilne biznesowe sprawy na koszt podatnika i jego służb. Nie powinno być żadnej odpowiedzialności karnej, co najwyżej 2x koszt spiraconego oprogramowania po udowodnieniu przez stronę, a nie prokuratora.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-17 10:29:14
17.05.2026 09:14
1
odpowiedz
MadTrigger
6

buddookann  Część prawników uważa, że wpychanie piractwa do art. 278 k.k. (kradzież) jest naciąganiem – bo kradzież z definicji zakłada pozbawienie kogoś czegoś. Istnieje nieskończona liczba kopii Subnautica2. Niczego nie ubywa developerom. Tracą jedynie prawo do czerpania zysku, a naruszenie prawa do zysku... ...to osobna kwestia, którą lepiej reguluje prawo autorskie (ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych) niż kodeks karny. I tam rzeczywiście chodzi o: prawo do wynagrodzenia prawo do decydowania o dystrybucji niekoniecznie o "stratę" w klasycznym sensie. Krytycy obecnego prawa uważają, że: Prawo stosuje język kradzieży do czegoś, czym kradzież nie jest – i robi to celowo, bo "kradzież" brzmi gorzej niż "naruszenie licencji" To że obecnie prawo to tak definiuje wcale nie znaczy, ze robi to dobrze. Zwłaszcza, ze wiadomo kto maczał palce w tworzeniu tego prawa i prawa autorskiego. Stąd mamy absurdy typu ochrona do 80lat po śmierci autora i wepchnięcie bezlicencyjnego używania oprogramowania do przepisu o kradzieży w KK. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i bynajmniej nie o pieniądze obywateli, ani nawet o twórców, tylko o korporacje gomadzące prawa do utworów i gównowacające dla zysku co się da.

17.05.2026 08:55
odpowiedz
MadTrigger
6

Mnie np. denerwuje, że ukrainiec w Polsce może grać w tą grę po ukraińsku, a polak nie może po polsku. W dobie AI, gdzie plik z całą warstwą tekstwową można przetłumaczyć automatycznie w kilka sekund. Gdzie bez problemu można znaleźć osoby które dokonają korekty i nie będzie to kosztować wiele. Właśnie w  takich sytuacjach wspomnieniami wracam do czasów piractwa gdzie tak samo jak teraz gry nie miały spolszczenia, ale przynajmniej były za darmo.

14.05.2026 16:43
8
odpowiedz
MadTrigger
6

Oł łał, Islandia to ten kraj co ma tyle obywateli co Szczecin mieszkańców? Pracujących pewnie ma z połowę z tego. Nie ma co odnosić w ogóle ich problemów do naszych. Samych urzędników mamy 3,5 miliona ( nie tylko urzędników, ale też nauczycieli, pracowników służby zdrowia, wojska, policji itp.) i uwaga to jest MAŁO na tle innych państw Europy. Daj mi im 4 dniowy tydzień pracy i zobaczmy co się stanie :D

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-14 16:47:46
14.05.2026 15:07
6
odpowiedz
MadTrigger
6

Gdzie ostracyzm w stylu greckim? Wybieralibyśmy demokratycznie najbardziej odklejoną osobę i miałaby zakaz wypowiadania się publicznie. Kandytatura pana kurteczki byłaby bardzo mocna.

14.05.2026 13:02
odpowiedz
MadTrigger
6

Darkuss "nową poprawnością polityczną w branżach kreatywnych stało się unikanie tematu AI" to nie poprawność polityczna tylko unikanie tematu dla kasy. Używanie maszyny do generowania sztuki nie powoduje, że ty ją tworzysz i że jest to sztuka. To maszyna ją GENERUJE bazując na pracy prawdziwych twórców i prawdziwej sztuki. Tu jest problem o którym ci "krzykacze" mówią, a ty nie rozumiesz. Nagle artystą staje się ktoś kto wpisuje prompta w generatorze i potem domaga się by to co maszyna wypluje nazywać szuką, a siebie artystą. Obraz wygenerowany przez AI to wygeneroowany produkt, a nie sztuka. Zatruwanie prawdziwej sztuki produktami i ukrywanie tego to zwykłe oszustwo i jest po co krzyczeć. Co innego kiedy ktoś wprost wskazuje, że to wygenerowane przez AI oparte na ukrytych w wagach modelu dziełach prawdziwych artystów twory. To po prostu wygoda i cięcie kosztów. Ci co "unikają tematu" to ci pierwsi, którzy chcą oszukać, a Jackson nie przeciwstawia się nikomu, tylko właśnie deklaruje, że będzie ciął koszty i używał pracy innych artystów (których dziełami został wytrenowany model) by zaserwować coś co przypomina sztukę i nazywać się artystą.

13.05.2026 10:55
1
odpowiedz
MadTrigger
6

No jest duża. Nie grałem w pierwowzór, ale za pierwszym razem jak w nią grałem to po prostu biegłem i biegłem i żadnego wroga nie mogłem znaleźć. Dlaczego biegłem? Bo ludzie są źli i samotnie zabierają auto z respa na starcie nie czekając na nikogo. Gdyby było można było strzelać do swoich to byłby właśnie ten moment kiedy bym to zrobił. Po ogarnięciu co i jak jest całkiem spoko. Bałem się tych rozległych przestrzeni, że snajperzy będą bezlitośni, ale nie jest źle. Kluczem jest przemieszczanie się motorami/autami. Na szczęście jest ich tam sporo wszędzie. Trochę mnie te niskie murki między polami denerwują bo motor nie jest w stanie przez nie się przebić. Pewnie trzeba ogarnąć gdzie są przerwy, więc chwile to zajmie.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-13 10:57:06
12.05.2026 11:59
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Czyli w sumie służy redukcji etatów. Etaty w kraju zostaną zredukowane, a kasa za agentów AI poleci za granicę. Nie trzeba już być w kraju, żeby niszczyć krajowy rynek pracy robiąc tańszą konkurencję, ale w ogóle nie musi się być człowiekiem.  Dam jako przykład biznes dom uciech. Był sobie Alfons i miał 20 prostytutek do dyspozycji, żeby zadowolić 200 klientów. Prostytutki i Alfons mieszkały w tym samym mieście znały siebie i klientów.  Teraz pojawił się AlfonsAI i tych 200 klientów obsłuży ich sam Alfons siedząc na plaży za granicą za pomocą 20 wirtualnych prostytuek również z za granicy. Ba może ich obsłużyć 400.  Alfons przeszczęśliwy, że nie musi ogarniać i ochraniać prostuytutek. Klienci w większości zadowoleni choć co któraś wirtualna uszkadza klienta. Zarobione przez nie pieniądze lecą za granicę do Alfonsa i AlfonsaAI, a my mamy tutaj 20 bezrobotnych prostytutek z godnością, albo 20 pracujących za pół darmo pod lasem. Zupełnie jak z tymi 19 deweloperami, których zastąpiła AI.

11.05.2026 13:25
4
odpowiedz
MadTrigger
6

Co mnie obchodzą licencje, że wygasną? Niech deweloperzy nie zawierają takich umów, które uśmiercają grę po wygaśnięciu licencji. To nie problem techniczny tylko problem z chciwością. Nie chcą dzielić się kodem z graczami, nie chcą utrzymywać gry? To niech państwo zmusi ich do stworzenia firmy, która będzie to ogarniać za nich. Chcą przestać wspierać grę, dają temu podmiotowi  kod i potrzebne info, a ona po kosztach utrzymuje to do pewnego czasu. Najlepiej do czasu, kiedy straci ochronę prawną. Najlepiej niech robią tak gry, żeby ludzie nie tracili pieniędzy, gry, a następne pokolenia mogły w te gry zagrać.

09.05.2026 21:38
3
odpowiedz
MadTrigger
6

Jak tam? HP dalej drukuje szpiegujące kropki na każdym wydruku? Brother to rozsądny wybór, który dokonałem ostatnio. Sami namawiali do używania zamieników w swoich drukarkach. HP to zdziercy i naciągacze. Dadzą ci drukarkę za pół darmo, a potem będą sprzedawać tonery/atramenty w cenie drukarki. Niech spadają, ostatnią drukarkę miałem ochotę odesłać im pocztą do siedziby ze zdechłą rybą w środku.

08.05.2026 16:04
8
odpowiedz
MadTrigger
6

I co? I nic. Ewentualna kara utonie w morzu przychodów. Osoby odpowiedzialne nawet nie będą znane z nazwiska o jakiejkolwiek osobistej karze nie ma mowy. Tymczasem powinna być taka kara dla firmy, żeby następnym razem 3x się zastanowili no i odpowiedzialność karna dla winnych. Marzenia.

07.05.2026 20:46
odpowiedz
MadTrigger
6

elathir CO ty tam bredzisz? Sam szerzysz dezinformację "W Parlamencie Europejskim rusza kolejny etap sporu o granice nadzoru cyfrowego. Na stole leży projekt przedłużenia obowiązywania tzw. Chat Control 1.0, czyli czasowego odstępstwa od zasad poufności komunikacji zapisanych w dyrektywie o prywatności i łączności elektronicznej. Regulacja pozwala firmom oferującym komunikatory analizować prywatne treści użytkowników pod kątem materiałów związanych z wykorzystywaniem dzieci."

07.05.2026 20:44
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Chcesz powiedzieć, że gdyby nie UE to nasi by tego nie wprowadzili? Wprowadziliby tylko jeszcze gorsze. Cóż to tam PIS zrobił? TK uwalił ustawę o podsłuchach zrobioną przez PO, a PIS przyszedł i walnął jeszcze bardziej popsutą gdzie tylko kryminalista dowie się, że go podsłuchiwano na rozprawie. To nie prawo UE tylko nasze. Co tam przedawnienie odszkodowania lotniczego Włochy 5 lat, Polska 2 lata. Czyje prawo? Nasze. Co ty bredzisz tam o tym, że nam ktoś prawo narzuca? I idź powiedz w UEFA, że twoja drużyna będzie grać teraz z 15 piłkarzami w i dwoma bramkażami bo twój klub jest suwerenny i chce się kierować własnymi zasadami. Twój klub - twoje zasady. NIE, chcesz być w klubie UEFA i grać z innymi to zgadzasz sie na zasady klubu. Grasz na międzynarodowym poziomie, szanujesz wspólne zasady, godzisz się na nie. Nie chcesz to nie musisz i możesz grać sobie nawet w z 5 bramkażami ekstra u siebie na wiosce, a zagraniczne stadiony będziesz oglądał w TV. Było referendum gdzie ZGODZILIŚMY się przestrzegać prawa UE, dostosowywać nasze prawo do prawa UE lub namawiać innych,  żeby niepasujące nam prawo zmieniać. Zgodziliśmy się też przyjąć wspólną walutę. ZGODZILIŚMY SIĘ, sam głosowałem ZA wejściem do UE i dalej bym głosował. Ci co nie żyli przed UE po prostu nie mają punktu odniesienia. Dawno nie widzieli chyba kontroli granicznej, ekranu "ten materiał nie jest dostępny w twojej lokalizacji", braku towarów na półkach i jeszcze bardziej gównianego prawa krajowego niż prawo UE. Wolę być traktowany jak niemiec w UE niż jak polak w polsce i cygan za granicą.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-07 20:48:39
07.05.2026 17:14
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
MadTrigger
6

Konstytucja 
Art. 49.
Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się.
Art. 51.2. Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym.

Co to za tajemnica komunikacji gdy ma do niej dostęp bliżej nieokreślony krąg nieznanych Ci osób choć tematy w niej poruszane są zupełnie legalne?
No niech ktoś mi powie, że zbieranie informacji o tym kto gdzdie wchodzi i jakie dupy ogląda na porno stronach jest NIEZBĘDNE w demokratycznym państwie prawa. Skoro jest, a takiego przepisu nie ma to znaczy że od wielu dekad nie żyjemy w demokratycznym państwie prawa?
Odebranie społeczeństwu prawa do tajemnicy komunikacji i prywatności to przestępstwo o wiele większego kalibru niż wszystko inne co te niby nowe przepisy mają chronić. Potencjalnie stanowią zagrożenie dla całego społeczeństwa włącznie z utratą wolności i życia wielu pokooleń na wieki. Wystarczy że te przygotowywane narzędzia trafią w ręce autokraty, tyrana i jego aparatu. Nikt nie będzie bezpieczny, ani nikt nie będzie mógł go zmienić. Po prostu trwały zamordystyczny beton na wieki z obrożami na szyi. Oczywiście dla dobra dzieci...

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-07 17:17:11
06.05.2026 13:21
6
odpowiedz
MadTrigger
6

a kto odważny każe mu skasować model? I przy okazji CHataGTP i inne? Nie ma takiej opcji więc jest bezkarny. To są setki miliardów dolców a model (wagi) można zmieścić na dysku który można schować w kieszeni. Nie dość, że prawnie nikt go nie ruszy to jeszcze jak każą mu skasować to.... nie skasuje i mogą cmoknąć go w pompkę. Wiedział i wie że jest bezkarny. Jednyny kraj który może nałożyć na niego realną dotkliwą karę to USA, ale oni czerpią zyski z tego złodziejstwa więc palcem nie kiwną i jeszcze będą grozić każdemu który podniesie na niego rękę. Kradł i będzie kraść.
Orzeczenie powinno być jasne. Wygenerowanie zmiany wagi w sieci neuronowej na podstawie treści TRWALE wiąże tą treść z modelem. Uczenie modelu do celów komercyjnych to nie dozwolony użytek, to komercyjny użytek i bez zezwolenia nie moża żadnej treści w ten sposób wykorzystywać. Model bez kompletnej listy legalnych materiałów źródłowych użytych do nauki jest traktowany jako nauczony na treściach nielegalnych i nie może być używany komercyjnie. Przyłapanie na wiedzy której nie ma na tej liście równa się nakaz usunięcia modelu lub resetu do momentu sprzed użycia nielegalnej treści. Do tego używanie AI do celów komercyjnych powinno być opodatkowane, a sama AI objęta akcyzą jak fajki :D. Państwo musi mieć środki do ponoszenia kosztów rewolucji AI. Osoby wykluczone z rynku, wzrost bezrobocia i cała masa negatywnych efektów zmuszających państwo do ponoszenia kosztów powinna być pokryta z tego podatku.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-06 13:36:10
04.05.2026 13:29
7
odpowiedz
MadTrigger
6

Czy ten oszołom w kurteczce i jego pracodawcy też będą nadzorowani i poprawiani czy ta Kapo AI będzie tylko dla plebsu?

04.05.2026 12:34
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Wronski a Ty wiesz co to jest świadomość, że będziesz wiedział  i mógł to udowodnić kiedy coś jest świadome, a co nie? Jakaś definicja z którą wszyscy się zgadzają? Koty są świadome? Małpy? Od czego to zależy? Kto o tym decyduje. To ostre granice, że albo coś jest świadome, albo nie czy też coś może być bardziej świadome czy nie. Jedno jest pewne, że biolog ewolucyjny Dawkins prędzej będzie to wiedział niż Ty co wcale nie znaczy, że nie jest w błędzie. Jestem po lekturze "Historia naszej świadomości. Jak po czterech miliardach lat ewolucji powstał świadomy mózg" i sama definicja jest problematyczna. Dawkins zasugerował tylko, że trzeba będzie przyglądnąć się tym definicją na nowo.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-05-04 12:35:39
04.05.2026 11:20
odpowiedz
MadTrigger
6

"Znany jest między innymi z trwającej dekady krytyki wiary między innymi poprzez książki, jak Bóg urojony z 2006 roku." Pięknie, z tego jest znany, a tymczasem jest twórcą słowa mem. "Termin meme został stworzony przez Richarda Dawkinsa w książce Samolubny gen wydanej w 1976 i zdefiniowany jako jednostka przekazu kulturowego lub jednostka naśladownictwa będąca replikatorem kulturowym analogicznym do replikatora w biologii, jakim jest gen" Pewnie niezbyt lubi spłycania tego określenia do obrazka ze śmieszną scenką. Śmieszny obrazek jest memem, ale też literka w alfabecie, sam alfabet, klaskanie, mrugnięcie okiem itd. Coś do przenosi się przez kulturę i "żyje" własnym życiem, ewoluuje, jest przekazywane.

28.04.2026 17:15
odpowiedz
MadTrigger
6

Procne Owszem taki tok rozumowania można zastosować do wszystkich ubezpieczeń i tak to działa wszędzie. Tylko np. w motoryzacji łatwo obliczyć koszty, składki i odszkodowania. Raczej nie narobisz swoim passatem miliarda szkód. Tymczasem w AI możesz to zrobić jednym bugiem. I jak sobie ubezpieczyciel wyliczy, żeby nie być stratnym to to ubezpieczenie będzie absurdalnie drogie. U nas szpitale też sie ubezpieczają, ale ubezpieczyciel wie, ze to nie Stany Zjednoczone i błąd w sztuce jednej pielęgniarki nie będzie oznaczał licytacji szpitala więc ubezpieczenie nie jest absurdalne i podanie aspiryny nie kosztuje szpitala 1000zł. Pięć zł za podanie i 995zł za ubezpieczenie na wypadek licytacji szpitala. Dostawcy AI ze stanów będą ubezpieczać się w USA czyli odszkodowania będą liczone astronomicznie to i składki będą astronomiczne, a przez to koszty przenoszone na wszystkich klientów również poza USA też. Koszty poniosą ludzie w Polsce, a kieszenie napchają ubezpieczalnie w USA. Potraktuj takie AI jak pracownika. Pracodawca sam się ubezpiecza na wypadek gdyby zatrudnił matoła, który zniszczy maszynę za milion zł. Niech pracodawca tak wybiera sobie pracownika AI i tak go ogranicza i pilnuje, żeby nie narobił szkód, a jak narobi to jego ubezpieczenie wykupione na jego własną firmę to pokryje. Jak nie ma ubezpieczenia to sory, trzeba było nie dawać czerwonego przycisku marnej AI.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-28 17:21:22
28.04.2026 10:54
odpowiedz
MadTrigger
6

Procne Już widzę konsekwencje tego podejścia. Użytkownik podpisuje z dostawcą umowę jak napisałeś czyli dostawca AI bierze odpowiedzialność finansową za błędy swojego "pracownika AI". Wiadomo skoro może ponieść konsekwencje to się ubezpieczy, skoro sie ubezpieczy to poniesie koszty, a skoro podniesie koszty to przerzuci je na klienta. Wynik? Błędy będą się zdarzać tak jak się zdarzały, ceny usług AI skoczą ostro do góry, ubezpieczalnie i prawnicy zapchają kasą kieszenie dolarami użytkownika, a jego bezpieczeństwo wzrośnie tylko trochę. Owszem pośrednio użytkownik też będzie ubezpieczony, ale będzie jak ze służbą zdrowia w USEJ. Podanie aspiryny 1000$, udowodnienie winy szpitala za nawet oczywisty błąd (np. podanie zamiast tej aspiryny cyjanku potasu), a potem uzyskanie zadośćuczynienia za zabicie pacjenta to kosztowna długa walka w sądach. Tu będzie podobnie, w cenę usług wliczą koszty ubezpieczenia, a żeby dostać odszkodowanie będziesz musiał walczyć w sądzie, a weź coś tu udowodnij bez wysokiej klasy specjalistów. Ilu takich specjalizujących się w AI i nowoczesnych technologiach, prawie międzynarodowym prawników jest w Polsce? Ile kosztują? Ilu jest biegłych? Będzie tak, że to odszkodowanie będzie tylko dla bogatych i wytrwałych, a dla maluczkich zostanie tylko wzrost kosztów i iluzja odpowiedzialności dostawcy AI.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-28 10:58:44
27.04.2026 12:26
4
odpowiedz
MadTrigger
6

To ja mam propozycję. Niech M$ anuluje swoje zamówienia na RAM do centrów AI i przestanie wszędzie wpychać rozwiązania AI pompując bańkę. Wtedy ceny ramu spadną i będą mieli do swoich nowych konsol :D

23.04.2026 14:18
odpowiedz
MadTrigger
6

Poproszę o reboot "Dzień za dniem" gdzie Corkyego zagra afroamerykanin. Od biedy może być Emil z Lönnebergi :D

09.04.2026 19:39
1
odpowiedz
MadTrigger
6

LugiaFan9 No to dlatego napisałem, żeby sobie przeznaczyć czas, albo cel przed, a nie w trakcie. Nie widzę przeszkód, żeby sobie poszukać jakiejś inspiracji do ogrodu, albo jakiegoś nowego hobby. W sumie cokolwiek, ale z intencją. Szukanie na ślepo kończy się przeważnie źle. Ja tam codziennie rzucam okiem na JoeMonster, Gry-Online, Łowcy Gier, Reuters, ale nieraz mam pomysł to za niektórymi rzeczami potrafię bardzo głęboko zanurkować w sieci gdzie tylko mniej więcej wiem czego szukam. Np. jakiś czas temu postanowiłem zagłębić się w genealogię rodziny. Tu już trzeba sporo archiwów przetrzepać. Jakaś historia rodzinnego miasta czy coś. Naprawdę jeżeli chodzi o archiwa to jest coraz lepiej, można przeszukiwać sporo polskich i masę zagranicznych. Kiedyś niemieckie archiwa były granicą nie do przejścia. Nie znam niemieckiego na tyle, żeby czytać gotykiem stare gazety. Teraz to nie problem. Autotłumaczenie stron + chatGTP do tłumaczenia rękopisów załatwia każdy problem. Stare mapy? Nie ma problemu jest cała masa stron gdzie normalnie można znaleźć każde miejsce i każdą mapę z każdego okresu. Geoportal to kopalnia informacji. Programowanie, granie na instrumentach, robotyka, rysunek, samouczki do wszystkie co tam sobie chcę to znajdę i do tego właśnie sieć jest super. Tylko ludzie właśnie nie szukają tylko wchodzą i myślą, że im FB wrzuci coś ciekawego. Owszem wrzuci ukryte pod stosem śmieci i reklam.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-09 19:43:53
09.04.2026 19:32
odpowiedz
MadTrigger
6

Donn_ Np. jeżeli chodzi o info to po prostu wchodze na Reuters. Jak dzieje się coś ważnego to tam będzie w miarę bezstronnie, bez upiększeń itp. Polskiego piekiełka jest tam jak na lekarstwo i dobrze. Bierze mnie na mdłości i niszczy dzień jak czytam co nasi odp...., a nic nie mogę z tym zrobić. Jak masz jakieś lepsze propozycje to chętnie przyjmę. Potrzebuję coś po czym będę wiedział co się dzieje, ale nie będę miał wrażenia, ze redaktor chce mi sprzedać swoją wersję wydarzeń. Coś obiektywnego gdzie nie trzeba ciasteczek, logowania, reklam.

09.04.2026 16:57
3
odpowiedz
MadTrigger
6

Misiaty a kogo spytali w ankiecie? Opinia publiczna to reakcja zbiorowości ludzkich na działania polityczne i społeczne. Wyrażany publicznie stan świadomości tych zbiorowości.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-09 16:59:31
09.04.2026 15:46
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Paradoks wyboru w pełnej krasie. Zmęczenie decyzyjne zaczyna doskwierać wszystkim. Tyle człowiek ma do wyboru w sieci, że samo wybranie czegoś i nie żałowanie zmarnowania czasu kosztuje sporo wysiłku. Do tego wartościowe rzeczy są przysypywane nic nie wartą zawartością, której człowiek nawet nie generował. Rada na to jest tylko jedna. Podjąć decyzję co chce się znaleźć i na co przeznaczyć czas PRZED rozpoczęciem korzystania z sieci i się tego trzymać. Chcesz wiadomości ze świata? Znajdź jeden jak najbardziej obiektywny serwis, któremu ufasz i czerp codzienne info tylko z niego. Jak stwierdzisz, że coś ważnego się dzieje znajdź info na innych stronach, ale tylko dotyczące tej konkretnej rzeczy. Chcesz zobaczyć film to przed otworzeniem serwisu streamingowego wiedz już co chcesz oglądać. Nie wiesz to wejdź na jedną zaufaną stronę i zobacz co warto zobaczyć. Nie przewijaj podstawianych przez youtube/facebooka itp. materiałów w nieskonczoność. Nie otwieraj netflixa/disneya i nie szukaj na ślepo co zobaczyć. Łatwo zmarnować czas na samym szukaniu, ciężko stwierdzić czy to co znalazłeś jest tym czego się szukało, a jeszcze gorzej przekonać się o tym, że to nie to już po konsumpcji materiału. To męczy i ludzie to czują, choć nie potrafią tego nazwać, ani wskazać przyczyny. Inernet jest fajny, jest tam masę interesujących rzeczy, ale trzeba umieć z niego korzystać. Nie jest w interesie youtuba/facebooka i innych bigtechów, żeby użytkownicy to potrafili. To ma być jak w sklepie, wchodzisz z gotową listą zakupów i wyliczoną kasą, idziesz najkrótszą drogą po produkty z listy, nie rozglądasz się na boki, nie czytasz reklam, nie szukasz rzeczy których nie chciałeś, idziesz do kasy z gotówką i wychodzisz. Jeżeli tak nie zrobisz to spędzisz tam więcej czasu, wydasz więcej pieniędzy, prawdopodobnie kupisz śmieci których nie potrzebujesz i po powrocie będziesz zły sam na siebie. Sieć to sklep, wiedz co chcesz skonsumować, wiedz gdzie to znaleźć, konsumuj i wyjdź.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-09 15:53:54
09.04.2026 15:20
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
MadTrigger
6

Opinia publiczna to NAJGORSZY doradca. Jest ekstremalnie podatna na manipulację, uprzedzenia i błędy, przykłada wagę do nieistotnych rzeczy, pomija istotne, nie bierze odpowiedzialności za swoje zdanie i często je zmienia na zupełnie inne. 
Zaprezentowane przez NVidię materiały trąciły slopem i tyle. Za to filmik z działania był już całkiem spoko. Widać było, że tak bardzo nie ingeruje, a grafika zmienia się na dużo lepszą. Poczekamy zobaczymy.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-09 15:23:22
02.04.2026 10:16
7
odpowiedz
MadTrigger
6

Tak wygląda praca dla koncernów. Dziś prestiż jutro bruk. Pracownik tam jest po prostu narzędziem/środkiem produkcji jak maszyna, której utrzymanie kosztuje. Komuś może się wydawać, że bierze udział w robieniu czegoś ważnego, a tymczasem jest UŻYWANY do robienia czegoś. W większości nawet nie stali obok gościa który im płaci, mogą nie wiedzieć jak wygląda, a on z pewnością nie wie jak oni wyglądają. Ot nazwisko, funkcja jaką pełni, koszt utrzymania. Trzeba ciąć koszty to pozbywa się maszyn,  albo zamienia się na AI maszynę i tyle. Wtedy te ważne rzeczy są robione taniej. Pozbycie się fizycznej maszyny jest z pewnością bardziej kosztowne niż pozbycie się człowieka. Maszynę trzeba odłączyć, wynieść, zutylizować/sprzedać. Człowiek dostaje maila i sam wyjdzie. W mniejszych firmach zwalniający musi chociaż podjąć wysiłek emocjonalny. W korpo nie ma więzi, ludzie się nie znają, nie widzą to i nie ma kosztów emocjonalnych. Koszty zwolnienia = mail.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-02 10:20:34
01.04.2026 14:20
odpowiedz
MadTrigger
6

Ot korpo komunikat typu "Dziś zakończyliśmy ostatnią rundę", "OpenAI staje się podstawową infrastrukturą dla sztucznej inteligencji"," tworzy potężny kanał dystrybucji do miejsc pracy","najszybciej osiągnęła" bla bla bla naj.
Mnie bardziej interesuje kto zainwestował te 122mld$, skąd je miał i co z tego będzie miał. Tego tam nie ma, a to dużo ciekawsze. Ogólnie miałbym to w d..., ale coś czuję, że na tym stracę i materialnie i niematerialnie choć nie jestem jawną stroną tego biznesu.
Te miliardy to linie kredytowe. Te pieniądze nie istnieją, to obietnice. Za to zwrócić trzeba będzie realną gotówkę z procentem zupełnie jak w kredycie hipotecznym, gdzie bank musi mieć realnie tylko ułamek kwoty na którą daje ci kredyt, ale oddać musisz już realną kasę. No to mamy 122mld wirtualnej kasy która ma się zmienić w >122mld realnej za jakiś czas. W hipotecznym zabezpieczeniem jest dom czyli raczej coś trwałego, a tu zabezpieczeniem są fundusze emerytalne, inwestycyjne, banki, JPMorgan Chase, Citi, Goldman Sachs, Morgan Stanley, Wells Fargo, Mizuho, Royal Bank of Canada, SMBC, UBS, HSBC, Santander, fundusze ETF zarządzane przez ARK. Ogólnie wygląda to tak, że jakby biznes nie poszedł to zapłącą zwykli ludzie, albo jedni, albo drudzy, ale z całą pewnością nie osoby decyzyjne i winni porażek. Ot najwyżej twój fundusz emerytalny przyniesie straty. One wyjdą na swoje tak czy siak, za to twój fundusz emerytalny straci twoje pieniądze. Jak pękła bańka na rynku nieruchomości to przynajmniej nieruchomości były tanie.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-04-01 15:00:16
31.03.2026 14:19
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Zrobiło mi się nie dobrze na samą myśl o premierze. Scalperzy, ceny z kosmosu, brak dostępności, odstawanie tej wydajności od deklaracji, awarie za które nikt nie chce brać odpowiedzialności, brak implementacji nowych funkcji przez gry, albo crashowanie bo sterowniki to tak naprawdę są technicznie w wersji beta, a szczęśliwi nabywcy pierwszych  egzemplarzy robią za darmowych betatesterów. Wydaje mi się, że teraz po roku od premiery serii 50 ceny jakoś się unormowały, sprzęt można kupić, gry ogarniają  nowe funkcje, stery mają ogarnięte największe bugi i nie powinno być niespodzianek. Skoro premiera serii 60 zaplanowana jest najwcześniej na  drugą połowę 2027r to myślę, że zastanowie się nad  kupnem gdzieś tak w 2029r. Do tego czasu świat może wyglądać zupełnie inaczej.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-31 14:20:12
31.03.2026 12:55
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Potrzebują programisty do napisania szybkiego kalkulatora?! W podstawówce znajdą się dzieciaki,  które by to ogarnęły. Pain't? Wordpadł? Ja cały czas żyłem w przekonaniu, ze oni specjalnie tak marne i okrojone z podstawowych funkcji te programy robią, żeby ludzie szukali czego innego. Myślę, że na poprawę już za późno.

31.03.2026 12:26
odpowiedz
MadTrigger
6

I co i nic? Przyłapywano ich już wiele razy. Kary? Żeby była kara musi być winny. Firma to abstrakcyjny twór. Nie ma poczucia winy, nie ma morlalności, nie obchodzą jej kosekwencje. Ot ten twór zapłaci karę i co najwyżej osoby nie wskazane jako winne i pewnie nawet nie poczuwające się do winy poniosą koszty spadku akcji. Tymczasem za te szkodliwe działania i za taką niemoralną politykę odpowiedzialni są konkretni ludzie, których można wskazać z imienia i nazwiska.  Dopóki nie trafi do więzienia jeden z drugim i nie zapłacą własnym majątkiem to nie ma co mówić o jakiejś karze. To po prostu potknięcie za które nie zapłącacą ani własną kasą, ani skórą. Jedyne co się zmieni to to,  że będą lepiej ukrywać dowody, albo w ogóle ich nie będą robić.

30.03.2026 15:44
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Misiaty Mógłbym być ojcem tego Mike. Co w ogóle za kontrargument, że jestem nastolatkiem i się napinam? To raczej nie ma mnie i reszty do czegoś przekonać tylko mnie ośmieszyć i zdyskredytować wypowiedź bez odnoszenia się do niej. Z czym tam się nie zgadzasz w moim tekście? 
Przypomnę moje tezy.
1. Napisałem, że nie powinno dziwić nikogo, ze duże firmy starają się zatrudniać słupy do zwalniania, żeby uniknąć takich sytuacji.
2. Napisałem, że cokolwiek by Sweeney nie zrobił to i tak będzie spora grupa głośnych niezadowolonych osób, któych żadne działanie nie zadowoli.
3. Napisałem, że upublicznianie i rozprzestrzenianie informacji o swojej krzywdzie i niesprawiedliwości przynosi pozytywne skutki dla generujących takie treści. Że ludzie będą tego coraz bardziej nadużywać bo to po prostu działa.
4. Napisałem, że w obliczu takich sytuacji pracodawca będzie brał pod uwagę to jak wielką gównoburzę będzie powodować zwolnienie jakiejś konkretnej osoby, a nie to czy trzeba ją zwolnić bo jest zbędna, co doprowadzi do zwalniania osób,  których po prostu mniej będzie szkoda opinii publicznej, albo nie będą mieli żony/kolegi/rodziny i zaplecza do do organizowania medialnego rozgłosu.

Czego nie napisałem.
1. Że mi nie szkoda tego zwolnionego
2. Że nie jest to dla niego katastrofalnym życiowym problemem
4. Że powinien zostać na lodzie ze swoim problemem
5. Że żona nie miała prawa zrobić tego co zrobiła. Kocha męża, toną, ma prawo robić wszystko. Rozgrzeszył bym, ją nawet gdyby napadła na bank.
6. Że nie płacę rachunków.
7. Że jestem nastolatkiem
8. Że nie rozumiem sytuacji.
9. Że jakoś specjalnie się przejmuję tą sytuacją i się napinam.

30.03.2026 14:09
4
odpowiedz
MadTrigger
6

Kwiliniosz Oczywiście, że na poważnie. Nie przewracaj kota ogonem przypisując mi brak empatii. Pisałem na temat wieszania psów na Sweeneyu, realiach trudności przy zwalnianiu pracowników i używaniu mediów społecznościowych w celu wywierania emocjonalnego wpływu na osoby decyzyjne lub obciążania ich odpowiezialnością za własne problemy na które on nie miał wpływu. Nic odnosiłem się w ogóle do sytuacji życiowej tego programisty i tego czy to realny problem czy nie. Zakładam, ma poważne kłopoty. Naprawdę uważasz, ze to w porządku publicznie atakować byłego szefa swojego męża tekstem że "stoję również przed tym, na jaki rodzaj pogrzebu i pochówku mnie stać." i prośba o przesłanie łańcuszka "jeśli nie możesz tego zrobić, udostępnij tę wiadomość".  Uważasz, że pracodawca nie może zwolnić pracownika? Do tego nie on płakał tylko jego małżonka i to po jakimś czasie bo sama "ofiara" nie informowała publicznie o swojej sytucacji. Ciekawe czy informował Sweeneya o tym jakie będzie miał problemy.  Sweeney napisał, że nic nie wiedział o sytuacji rodzinnej pracownika bo zwyczajnie to nie jego sprawa. Rozumiem w jakie problemy wpadł i mu współczuję. Jednak czy to wina Sweeneya że ma takie kłopoty, czy Sweney ma jakiś obowiązek badania sytuacji zdrowotnej i rodzinnej przed zwolnieniem skoro za zwolnieniem przemawiają potrzeby biznesowe, a on prowadzi biznes? Czy ma obowiązek dbania o pracownika po zwolnieniu? To państwo jest patologiczne w tej materii, a nie pracodawca. Gość nie spadł z księżyca i wie jakie są zasady w USA. Wiem, że to dość cyniczna opinia, ale takie cyniczne są realia pracy i życia w USA, nie tylko w EPICu. Tak naprawdę możesz liczyć tylko na siebie. Z resztą u nas też tak jest. Wystarczy potknięcie,  które zrobi z ciebie inwalidę, a będziesz miał okazję zobaczyć jak bardzo nisko można upaść nawet w naszym kraju i to posiadając prywatne ubezpieczenie. Możesz dosłownie nie mieć na chleb, choć przed chwilą byłeś na topie. Możesz płacić składki całe życie, nigdy nie chorować, a jak przyjdzie co do czego to zostaniesz bez pomocy.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-30 14:18:41
30.03.2026 13:10
4
odpowiedz
MadTrigger
6

Zabieram ci dom, narzekałeś na ciasnotę. Daję ci szansę na wybudowanie sobie nowego i większego domu. Nie wiedziałem zbyt wiele o Perplexity, ale teraz już wiem. Oni tylko niosą pomoc. Aravind Srinivas jest jak Sokrates. Pracownicy są jak ospały koń, a on jak giez, który próbuje ich ożywić.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-30 13:17:33
30.03.2026 13:02
4
odpowiedz
MadTrigger
6

Potem zdziwienie, że właściciele zatrudniają obce twarze i podmioty do zwalniania pracowników, a sami nie udzielają komentarzy. Tego typu zaangażowanie to mina, część komentujących choćby nie wiem co Sweeney nie zrobił i nie powiedział,  jakiekolwiek były powody którymi kierował i czy miały uzasadnienie czy nie, chciałaby żeby umarł w męczarniach bo tak. Do tego widać, że płacz w sieci przynosi pozytywne skutki dla płaczących, więc będzie to skutkować jeszcze częstszym płakaniem. Zwolnienia będą brały pod uwagę kto będzie bardziej skłonny płakać w sieci. Murzyn powie, że zwolniono go bo jest czarny, gej że jest gejem, gruby że jest gruby, kobieta bo jest kobietą. Te wypowiedzenie dajcie temu białemu gościowi bez kompleksów i rodziny...

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-30 13:04:05
30.03.2026 12:30
odpowiedz
MadTrigger
6

pieterkov O widzisz. Dzięki. Już na wstępie jest, że raport dotyczy sprzętu korzystającego z rozwiązań Omnissa. "This inaugural report synthesizes telemetry data from millions of endpoints from enterprise
environments using Omnissa solutions." Rzucę okiem później na resztę to dorzucę coś jak znajdę.

30.03.2026 12:10
odpowiedz
MadTrigger
6

VoidCosmonaut 
znajdź w tekście "Powołując się na badania firmy Omnissa, serwis Techspot wskazał, z jakimi problemami borykają się komputery z systemem". Kliknij w link Techstpot. Przewiń w dół do komentarzy.... Tłumaczenie automatyczne 1:1 komentarzy. Z resztą ten cały artykłuł wygląda trochę jak tłumaczenie tego Techspotu.
Próbowałem przeczytać ten raport Omnissa, ale nie jest dostępny bez rejestracji.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-30 12:13:23
30.03.2026 12:07
2
odpowiedz
MadTrigger
6

No to może kilka komentarzy do artykułu na podstawie któego powstał ten artykuł.

"Tak, jeśli Twój produkt działa na miliardach różnych kombinacji sprzętowych zamiast na kilku wybranych, jest bardziej prawdopodobne, że będzie doświadczał większej liczby awarii.

To nawet nie jest obrona systemu Windows, to po prostu zdrowy rozsądek. Przynajmniej większość producentów komputerów nie uniemożliwia ci naprawy produktu, który rzekomo posiadasz."

"Bardzo niejednoznaczne porównanie, ponieważ Apple zawsze miało zamkniętą architekturę z odgrodzonym ogrodem oprogramowania. Podczas gdy Windows wspiera otwartą architekturę i szeroki wachlarz oprogramowania."

"Windows jest bardziej pobłażliwy, więc ludzie robią głupie rzeczy, żeby go zawiesić.

MAC traktuje swoich użytkowników jak małe dzieci i nie pozwala im na żadne wybryki typowe dla zaawansowanych użytkowników."

"Windows to system operacyjny otwarty na wszystko. Możesz samodzielnie zbudować komputer z systemem Windows, wykorzystując to, co masz w piwnicy, i podłączyć do niego dowolne drobiazgi, a także korzystać z dowolnego oprogramowania."

"Komputery obsługują 9 razy więcej sprzętu i 15 razy więcej oprogramowania… więc tylko 3 razy więcej awarii to dobry wynik"

"A komputery z systemem Linux zawieszają się rzadziej niż którekolwiek z nich, o co ci chodzi?"

"Łatwo stworzyć stabilną architekturę, gdy dysponujesz jedną gałęzią sprzętu. "

30.03.2026 10:10
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Dealer prochów otwiera painta i rysuje kilka prostokątów, po czym rozmywa to gaussem. Cyk wystawia rachunek na 100tyś ,a w tytule wpisuje "obraz w salonie głównego bohatera". Dostaje 50tyś, 50tyś przytula zleceniodawca i odbiorca. Kasa wyprana. Biznes i mafie kochają takie inwestycje, gdzie koszty i ceny mogą kompletnie nie współgrać z tworząną treścią i prawdziwymi kosztami. Najlepiej to w ogóle być konsultantem od prochów, które pewnie będą sypać się gęsto w tej grze, bo nawet painta nie trzeba otwierać. Podważyć wartość "sztuki" praktycznie się nie da, zawsze można powołać się na No. 6 (Fioletowe, zielone i czerwone)” Marka Rothko za 186 mln dolarów i powiedzieć, że jesteś jeszcze stratny. Nie przeczę, że tyle wydali, ale wałów pewnie masę przy takim budżecie było.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-30 10:11:28
29.03.2026 19:42
17
odpowiedz
1 odpowiedź
MadTrigger
6

Najgorszy artykuł jaki czytałem na Gry Online. Nie nawet sam temat, ale nagłówek stworzony by siać gównoburzę w komentarzach.  Politycy Lewicy  vs wściekli gracze. Konflikt wyssany z palca i nie mający żadnego znaczenia. Sianie politycznych podziałów na forum to zło w najczystszej postaci i mam nadzieję, że osoby decyzyjne w Gry-Online zwrócą na to uwagę. Wystarczy poczytać komentarze. Cóż tam mamy? Delegalizacja partii, zabijanie przeciwników politycznych, straszenie brałnem robiącym porządki w Polsce, zmanipulowany Orwel. Człoiwiek wszedł przeczytać o hobbby, a widzi poską wojenkę jak w brukowcach internetowych. Dawno nic mnie tak nie odepchnęło od tej strony niż ten nagłówek, którego konsekwencją jest wysyp czubków i ich przekonań politycznych.

28.03.2026 21:01
9
odpowiedz
5 odpowiedzi
MadTrigger
6

a pamiętacie jak mówili, że elektroniczne wersje spowodują, że książki będą dużo tańsze bo odpada druk i transport :D
"Inżynieria AI. Tworzenie aplikacji z wykorzystaniem modeli bazowych" 500str, 77zł papier, 64zł ebok
"Projektowanie aplikacji LLM" 300str, 53zł papier, 44zł ebok
"Programowanie. Teoria i praktyka w C++. Wydanie IV" 680str, 96zł papier, 81zł ebok

Co do książki za flaszkę to chętnie przyjmę  Biologię Campbella wydanie 12 w twardej okładce. Mogę dorzucić małpkę, albo i drugą flaszkę  :D

Ludzie nie czytają nie dlatego, że nie mają pieniędzy, a książki są drogie, tylko dlatego, że nie czują takiej potrzeby. Dostają zadyszki jak artykuł jest dłuższy, bardziej wymagający i nie ma zdjęć. Nikt ich nie nauczył, że czytanie jest super, nie wpadła im w rękę książka która przekonałaby ich, że warto. Nie czują potrzeby rozwiania się. Nie widzę tłumów w biblotekach gdzie książki są za darmo.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-28 21:09:55
28.03.2026 11:20
2
odpowiedz
8 odpowiedzi
MadTrigger
6

Za każdym razem kiedy traficie na sytuację kiedy gra którą chcecie kupić jest droższa niż na zachodzie to zerujcie listę życzeń. Najlepiej gdybysmy wszyscy się zmówili i przenieśli listę życzeń do notatników. Dałoby to do myślenia i Gebenowi i developerom. Tysiące lub dziesiątki tysięcy usunięć choćby jednego tytułu listy życzeń z pewnością nie przejdzie niezauważone. Dodajmy grę wydmuszkę , niech nazywa się "Obniżcie ceny do uja wafla" i tylko to na liście zostanie :D

27.03.2026 13:27
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Ostatnio czytałem dobry artykuł o OZE na JM. Słońce dostarcza dużo energii w czasie gdy niewiele osób jej potrzebuje. Trzeba tą energię przechować i móc oddać ją w momencie kiedy nie ma słońca, a zapotrzebowanie rośnie. Co z tego, że wytworzy masę energii w południe, kiedy węglowe będą musiały produkować energię gdy ludzie wrócą do domu i wieczorkiem odpalą sobie gry z  DLSS5 na dwóch kartach RTX 5090 :D. Artykuł o którym napisałem wcześniej można znaleź wyszukując frazę: Co_ma_wspolnego_OZE_z_kaczka_wielbladem_i_drozszym_rachunkiem_z_energetyki

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-27 13:27:48
27.03.2026 10:04
5
odpowiedz
MadTrigger
6

Nie ma szans. Wczoraj skończyłem pierwszy sezon i po prostu para Muldera i Scully w wersji Duchovny i Anderson jest jedyna w swoim rodzaju i idealna. Cóż tam było? Wilkołaki, ufoludki, hybrydy ufoków, wymazywanie pamięci, duchy i telekineza, jasnowidztwo, rządowe spiski, tajne laboratoria, nieśmiertelne mutanty przeciskające się przez szczeliny i wyjadające wątroby, mózg w słoiku sterujący upośledzonym bratem bliźniakiem. Dla każdego coś dobrego. Do tego chemia i gra aktorska Duchovnego i Anderson dodaje temu wszystkiemu autentyczności i coś co robi różnicę między tandetnymi historyjkami, a czymś głębszym co można traktować poważnie. Czy nowi aktorzy będą w stanie to udźwignąć i nie zrobią z tego tandetnej parodii dla szurów? Oryginalny serial zostawiał ludzi z pytaniami i przemycał smaczki dla uważnych. W pierszym sezonie co jakiś czas pojawiał się palący gość. W żadnym z odcinków się nie odezwał i nie wiadomo kto to. Ot milcząca postać na spotkaniach, koleś odkładający najbardziej intrygujące artefakty w magazynie na środku pentagonu na końcu niektórych epizodów. Obecnie wszystko robi się tak, żeby nawet półgłówek nie miał wątpliwości co widzi i słyszy. Jak serial będzie wszystko dawał na tacy i nie zostawiał z pytaniem "Co to k... było?! To tak może być naprawdę?" to będzie słabo. Po seansie mam odczuwać chęć założenia aluminiowej czapeczki i nartarcia sie czosnkiem, a nie zażenowanie.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-27 10:06:05
26.03.2026 16:18
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Cyberfan Masz rację, nie jest o AI, trochę odjechałem z tematem szukając przyczyn tej utraty zaufania do wielkich firm, rosnących kosztach, próbach redukcji ich przez zwolnienia, chaosie. Sorki. Artykuł w sumie jest o "Treść jest i zawsze będzie królem". No i jakoś tak od razu mi się skojażyło z wpychaniem wszędzie treści AI, która raczej nie będzie królem.

26.03.2026 12:35
2
odpowiedz
MadTrigger
6

"stagnację sprzedaży sprzętu i ambicji" O to to to. AI jest świetna, ale kompletnie nie nadaje się nie wymyślania nowych rzeczy i dyskutowaqnia o nich, do wyjeżdżania poza to z czym miała doczynienia i wyrażania opinii na ten temat. Kiedy zaczniesz jej opowiadać o nowym wynalazku z nową technologią, takiej której jeszcze nie, czymś zupełnie nowym to  jedyne co potrafi to dodawać wykrzykniki w zdaniach,  które są twoimi zmienionymi zdaniami i tezami. W sumie dotyczy to każdego obszaru AI. Jak poprosisz o kod, który był już gdzieś i po prostu został ukradziony do nauki. Jakieś proste rzeczy, metody, obsługa przycisków, fomularzy itp. coś czego jest pełno to spokojnie wszystko ładnie ogarnie. Jednak jak zaprosisz ją do pracy nad kompletnie odjechanym algorytmem do liczenia czegoś nietypowego w nietypowy sposób to nie dość, że nie łapie po co to, to jeszcze psuje. Poprosisz o stworzenie gry to bez problemu zrobi platformówkę i inne gry wg standardowych schematów, ale gry z zupełnie nową mechaniką rozgrywki i zasadami, coś czego nie było nie wymyśli. Będzie tylko dryfować w kodzie w kierunku tego co już było i takie rozwiązania sugerować. Im coś bardziej odstającego od średniej tym AI gorzej się do tego nadaje. Ambicje powinny być takie, żeby robić coś co nie jest średnie, bo średnie to AI za chwilę sama będzie robić. Średnie strony,  średnie filmy,  średnie gry, średnie projekty i średnie zarobki.

25.03.2026 17:59
odpowiedz
MadTrigger
6

hopkins oj to Sirmalilion by Ci nie podszedł :D To się dopiero ciężko czyta. Chodzi raczej o to, ze Tolkien naprawdę poświęcał sie tworzeniu tych historii. Z samych jego notatek powstało wiele książek po jego śmierci. Był filologiem, profesorem języka angielskiego. Wymyśleć całe to uniwersum to było i jest wielkie. Tymczasem wchodzi WB cały na biało i dorzuca historę napisaną przez komika z licencjatem podstawie jednej liniki w dodatku do LOTR. To jest właśnie niszczenie przesłania dzieł i twórczości autora.

25.03.2026 17:49
odpowiedz
MadTrigger
6

Kwisatz_Haderach Gdzie tu widzisz ŚLEPY FANATYZM? Możesz jakieś źródło podać tego, że Tolkien NIENAWIDZIŁ ŚLEPEGO FANATYZMU i że to w ogóle pasuje do oburzenia faktem zmyślania histori z niczego i psuciem jego dzieł? 

To zwykła obrona dzieła przed psuciem i tyle. Ludzie będą myśleć, ze to Tolkien napisał lub stworzył tą historię, a to jakiś komik przy piwku z synem wymyślił. I to wszystko by jak najbardziej napchać kasą portfele choćby mieli zrobić z Froda transwestytę. Po prostu eksploatują bezlitośnie swoje prawa, a mają ich sporo. Wiem jak brzmią zapisy tej umowi i niestety daje to praktycznie nieograniczone możliwości wysysania z palca historii z tego uniwersum. Są tam zapisy "Jedyne i wyłączne prawo w związku z tworzeniem, wyświetlaniem i eksploatacją wspomnianych ekranizacji filmów do tłumaczenia na wszystkie języki, swobodnego dostosowywania, zmieniania, transponowania, rewidowania, przekształcania, dodawania i odejmowania od Dzieła lub jakiejkolwiek jego części oraz tytułu, tematu, fabuły, sekwencji, incydentów i charakterystyk, dokonywania interpolacji i substytucji jakiejkolwiek części [sic] części, tworzenia sequeli i nowych wersji lub adaptacji Dzieła lub jego tematu lub wszelkich incydentów, postaci, nazw postaci, scen, sekwencji lub charakterystyk zawartych w nim w powiązaniu z jakimkolwiek innym dziełem lub dziełami, a także do oddzielnego lub zbiorczego wykonywania któregokolwiek lub wszystkich powyższych, w takim zakresie, jaki Kupujący, według swojego sprzedanego uznania, uzna za celowy w wykonywaniu któregokolwiek z praw, licencji lub przywilejów przekazanych niniejszym oraz do wstawiania do wspomnianych ekranizacji filmów kompozycji muzycznych, gagów, tekstów piosenek i muzyki wszelkiego rodzaju, do oprawiania muzyką jakiegokolwiek wersetu, tekstu, prozy lub części lub części Dzieła i wszelkie jego postacie."

25.03.2026 17:38
odpowiedz
MadTrigger
6

hopkinsJak przeczytasz to się dowiesz, albo i nie. Pytanie czy potrafisz w ogóle odróżnić czy coś jest głębokie literacko i kulturowo. Jesteś w stanie wskazać jakieś przykłady takich głębokich literacko i kulturowo dzieł, przy których WP nim nie jest?

25.03.2026 16:16
4
odpowiedz
MadTrigger
6

Kwisatz_Haderach Co za ograniczony ignorant. Nazywać psychofanem kogoś komu nie podoba się zawłaszczanie i psucie twórczości świetnego autora. Tu nie chodzi o to, ze to dziewczyna, tylko to że oni nie mają prawa tego w ogóle robić. To nie ich historia i nie ich postacie. Tolkien sprzedał prawa do ekranizacji Władcy Pierścieni i Hobbita amerykańskiej wytwórni (United Artists) w obawie przed wysokimi podatkami od spadku, jakie przyszłoby zapłacić jego spadkobiercom. Umowa obejmowała wyłącznie prawo do ekranizacji tych dwóch dzieł. Tolkien za życia był znany ze sceptycyzmu wobec adaptacji i mocno chronił swoje dzieła. Jego syn Christopher były prezes Tolkien Estate, miał zupełnie inne podejście do dzieł ojca niż hollywoodzcy twórcy. Uważał, że popkulturowa mieszanka, jaką stały się filmy Jacksona, zniszczyła głębokie literackie i kulturowe przesłanie trylogii. Gość wydziedziczył swojego syna za pozwolenie na stworzenie tego g.wna Pierścienie Władzy. Jeżeli on jest psychofanem twórczości swojego ojca to ja w sumie nie mam nic przeciwko by i mnie tak nazywać.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-25 16:19:37
25.03.2026 15:46
odpowiedz
MadTrigger
6

ww1990ww Chodzi o to, że Elanor jest postacią z książki. W książce do ekranizacji której mają prawa nic nie ma z tego co chcą sobie opisać. Nie mają prawa rozwijać tej postaci poza to co mają w książce. Dodawać jej jakichś pragnień, celów, przygód, których nie wymyślił i nie dodał sam autor tej postaci. Mam nadzieje że Tolkien Esate dobierze im się do zadków. Równie dobrze to WarnerBros może napisać sobie i zekranizować historię dzieciństwa Zgredka, jak to był ścigany przez Voldemorta, widział jak robi te swoje horkluksy i próbował mu przeszkodzić, historia której nie stworzyła i nie napisała Rowling, bez jej zgody, tylko na podstawie tego, że w książce do której mają prawa był Zgredek. Tolkien się w grobie przewraca, ze mu komicy będą postacie rozwijać i przemeblowywać świat, który stworzył.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-25 15:47:36
25.03.2026 14:18
5
odpowiedz
MadTrigger
6

"doczeka się całego sezonu". Jak to określenie skarlało w ciągu kilku lat. Pragnę przypomnieć, że pierwszy sezon Archiwum X miał 24 epizody, drugi 25, trzeci 24. Teraz dadzą 5 epizodów i nazywają to SEZONEM. Galopująca shrinkinflacja seriali.

25.03.2026 14:12
odpowiedz
MadTrigger
6

lolmaster Ocenili na podstawie tego co dostali. Zamieszczasz taki materiał i pokazujesz gamingowemu światu żeby ludzie to zobaczyli i w konsekwencji ocenili. Dajesz materiał z czapy, nie pokazujący wszystkiego jak trzeba to potem masz opinie i oceny również z czapy. Zupełnie jak z tym pierwszym zdjęciem z serialu na podstawie God Of War. Pokazali marną fotkę, gdzie Kratos wygląda jakby s..ł pod krzakiem i ogólnie strasznie słabo to wygląda, a potem że hejtują :). Jakie materiały takie opinie.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-25 14:13:12
25.03.2026 13:33
odpowiedz
MadTrigger
6

Fett wiedziałem :D Sam bym zobaczył :D

25.03.2026 13:32
odpowiedz
MadTrigger
6

No dobra, spec od marketingu w NVIdia powinien wylecieć szybko z pracy. Jak te screeny i materiały zaprezentowane na starcie wyglądały jak AI Slop i to przez nie ludzie nadali temu nazwę sloptracing, to ten filmik jest w stanie przekonać ludzi do nowego. Mnie to przekonało, a to co kurteczka pokazał było bardzo słabe.

25.03.2026 11:00
1
odpowiedz
MadTrigger
6

"Do sieci trafił już opis fabuły dzieła, które uzupełni trylogię Petera Jacksona. Czternaście lat po odejściu Froda, Sam, Merry i Pippin wyruszą śladami swojej pierwszej przygody" ŻE CO?! Przecież Tolkien nie napisał dalszej części przygody. Sam z Elanor na kolanach powiedział "ano wróciłem" i jest to ostatnia linijka w książce. Co za chciwe larwy. Będą eksploatować każdą linijkę. Będzie serial o karierze Smoczego Języka, dorastaniu Eowiny na dworze Theodena, romansidło dotyczące poznania Aragorna i Arweny, serial komediowy Pod Rozbrykanym Kucykiem coś jak Hotel Zacisze Johna Cleese.  Nic więcej nigdy od Tolkien Estate nie dostaną więc jeszcze przez 18 lat będą psuć i wysystać z palca nieistniejące i naciągane historie z treści LOTR I Hobbita. Przypominam tylko, że oni mają prawa tylko to tych książek, a tworzą własną wersję uniwersum do którego nie mają prawa. Uniwersum stworzone przez Tolkiena jest szczegółowe i bardzo bogate. Opisane w Sirmarilionie, Upadku Numenoru, Niedokończonych opowieściach i innych. Umieszanie w nim historii i zdarzeń, których nie stworzył Tolkien to zwykłe psucie i nieuprawniona eksploatacja. Dosłownie zartuwają swoimi wrzutami to uniwersum dla zysku. Gównowacenie trylogii pełną gębą.

Im więcej szukam info tym gorzej
"Colbert powiedział, że kilka lat temu, podczas rozmowy z synem, wpadł na pomysł, jak nakręcić film, który opowiada o nowej przygodzie Sama, Merry'ego i Pippina, rozgrywającej się 14 lat po śmierci Froda."

Aż sprawdziłem te przypisy na końcu ostatniego tomu Władcy Pierścieni. Chcą zrobić film na podstawie dosłownie 3 kartek wypełnonych suchymi informacjami typu:
1430 Narodziny Faramira syna Peregrrina.
1441 Sam Gamgee po raz trzeci obejmuje urząd burmistrza
1451 Elanor Piękna wychodzi za mąż za Fastreda z Greenholmu
1463 Faramir Tuk poślubia Złotogłówkę, córkę Sama
1482 ...Sam odpływa za morze...

super źródło do nakręcenia filmu.
Skąd oni wzięli info o śmierci Froda to nie wiem.
Aragorn — zmarł w roku 120 Czwartej Ery, w wieku 210 lat. Arwena przeżyła go o rok.
Arwena — zmarła w roku 121 Czwartej Ery na Cerin Amroth w Lothlórien.
Sam — odpłynął do Valinoru około roku 61–82 Czwartej Ery
Merry i Pippin — po śmierci zostali pochowani obok Aragorna w Rath Dínen w Minas Tirith.
Frodo, Gandalf, Bilbo, Galadriela, Elrond — odpłynęli na Zachód; ich śmierć nie jest opisana wprost.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-25 16:06:16
24.03.2026 12:41
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Wszystkich zapraszam do lektury książki Nexus. Krótka historia informacji od epoki kamienia do sztucznej inteligencji.

To nie CEO będzie sterował AI tylko AI będzie sterowała CEO. W książce jest przykład co prawda z dyktatorem, ale CEO to przecież taki mały dyktator.

Dylemat dyktatora — jak AI może przejąć kontrolę nad autokratą? Harari zauważa, że dyktatorzy przez całą historię mieli jeden fundamentalny problem: największym zagrożeniem dla autokratów zawsze byli ich własni podwładni. Żaden cesarz rzymski ani premier sowiecki nie został obalony przez demokratyczną rewolucję — zawsze groziło im, że zostaną obaleni lub zamienieni w marionetki przez własnych podkomendnych.

Jak AI może "przejąć" dyktatora
Harari opisuje eksperyment myślowy, w którym Wielki Przywódca musi zaufać rozpoznawaniu wzorców przez AI, aby usunąć ministra obrony — tym samym oddając AI kontrolującą władzę nad całym państwem. Mechanizm działa tak: dyktator, nieufający ludzkim doradcom (bo ci mogą go zdradzić), powierza coraz więcej decyzji "obiektywnej" i "nieomylnej" AI. Jeśli AI podsuwa propozycje, a dyktator wybiera tylko spośród opcji generowanych przez algorytm — to algorytm sprawuje rzeczywistą kontrolę.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-24 12:45:16
24.03.2026 12:07
6
odpowiedz
MadTrigger
6

Jestem pewien, że alfons powiedział by, że nie przepada za kobietami, które się prostytują. No cóż

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-24 12:11:27
23.03.2026 15:17
5
odpowiedz
MadTrigger
6

Co to za brednie?! Komu potrzebne są "superkomputery na kołach"?! To absurdalna ilość ramu, a coś jeszcze przecież musi to obsłużyć, zasilić i schłodzić.  Ludziom potrzebne jest tanie ekologiczne paliwo i wytrzymałe części, a nie udział mniejszościowy we własnym aucie , ograniczona kontrola nad jego funkcjonalnością, kosztowne naprawy w specjalistycznych salonach, wymuszone aktualizacje, wymagany dostęp do internetu, lokalizacji i permanentna inwigilacja. Bańko pękaj....

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-23 15:19:50
23.03.2026 11:08
odpowiedz
MadTrigger
6

Howard nie wdał się w szczegóły tych „milionów” problemów bo te problemy to były miliony $ w których pojawienie się nie wierzył.

19.03.2026 14:19
1
odpowiedz
MadTrigger
6

xsas Napisałeś "IMO bardzo dobrze, większa konkurencja, więc młode drewna nie będą miały szans i albo się przyłożą do pracy, albo na bruk." Każdy kiedyś z tych naśladowanych aktorów AI był kiedyś młodym drewnem. Coś sprawiło, że pociągnął to dalej, dużo pracy. Obawiam się, że to co piszesz nie sprawi, że pojawi się więcej dobrych aktorów,  ale wręcz przeciwnie. Wielu podda się już na starcie bo wysiłek potrzebny, żeby dogonić aktora AI będzie zbyt duży, a sukces oddali się na tyle, że pozostaną najbardziej wytrwali. Najbardziej wytrwali wcale nie znaczy najlepsi. Będzie jak z marchewką do której lubię porównywać wszystko. Kiedyś ta smaczna marchewka co jest bio i za cenę 2-3x wyższą niż standardowa była kiedyś standardową i innej nie było. Będziesz miał kilku topowych aktorów, a cała reszta średniaków i początkujących zostanie zdmuchnięta przez AI przez co nigdy nie osiągnie odpowiedniego poziomu, żeby stać się top. Nawet jak nie zostanie zdmuchnięta to będzie podpisywać g..wniane kontrakty w których będą zrzekać się swojego wizerunku itp. Myślę, że pójdzie to w tą stronę, że filmy nie będą lepsze, ludzie nie będą szczęśliwsi,  kariery nie rozkwitną, a portfele garstki osób spuchną. Marchewek będzie więcej i będą tańsze, ale zupy stracą smak. Podobnie z innymi artystami. WIesz ile trzeba wysiłku i czasu, żeby stworzyć coś wybitnego? Ile nauki, samozaparcia? Powiedz teraz 5 latkowi, ze jak będzie ćwiczył szkic to za 5-10 lat zrobi taki fajny rysunek jak AI w pół sekundy. Czy to wytnie artystów? Nie, za to będzie ich mniej, dużo podda się nie osiągając tego momentu kiedy widząc efekty swojej pracy co po prostu odbije się na wszystkich nawet na AI bo nie będzie tylu obrazów do ukradzenia w celu trenowania. Nie mam niestety nawet z grubsza pomysłu jak zapobiec takiej degeneracji ludzkiej kultury i społeczeństwa :(. Mnie to nie dotknie tak bardzo, ale po prostu szkoda mi dzieci, mają przes...ne i będzie jeszcze gorzej. Sam osiągnąłem pełnoletniość bez internetu, telefonów komórkowych, mediów społecznościowych, kamer na każdym kroku i było naprawdę ogromnie łatwiej. Jestem zmęczony i przytłoczony tym co widzę, a nie jedno już w życiu widziałem. Tymczasem obecna młodzież i dzieci rodzą się w tej rzeczywistości, muszą to wszystko ogarnąć i znaleźć jakiś cel, swoją rolę w tym wszystkim, coś w czym mogą być dobrzy, lepsi od innych, coś co sprawi, że będą naprawdę szczęśliwi. Że będą mogli planować życie i karierę opierając się na czymś co nie zmienia się co kilka miesięcy lub staje się zbędne.

19.03.2026 11:47
1
odpowiedz
MadTrigger
6

xsas tak zapomniałem dopisać, ze jeszcze przed AI artyści musieli konkurować z martwymi np. piosenkarzami od kiedy można było utrwalać dźwięk, pisarzami od kiedy wynaleziono  druk. Tylko to jednak była rzeczywista choć martwa konkurencja. W pewnym moemencie życia stworzyli coś z czym trzeba konkurować. Tutaj jak zauważyłeś konkuruje się z wygenerowanym tworem, które tylko imituje prawdziwego artystę. Jak pójść dalej to pewnie taki martwy aktor będzie dryfował i po pewnym czasie zupełnie nie będzie przypominał oryginału. Zupełnie jak na tym filmiku gdzie gość wysyłał do chata fotkę i prosił  zrobienie klona. Potem to samo zrobił na z klonem itd. Na końcu wyszło kompletnie co innego. Można to zobaczyć wyszukując "ChatGPT was asked to create the exact replica of this image 75 times, without changing a thing." Wyobrażam sobie, że podobnie będzie z grą aktorską generowanego aktora.

19.03.2026 10:46
odpowiedz
MadTrigger
6

Genialnie, dzięki AI nowe pokolenie aktorów będzie musiało konkurować nie tylko z żywymi aktorami, ale i z martwymi.

18.03.2026 11:04
4
odpowiedz
MadTrigger
6

Pozwólcie, że podsumuję tok rozumowania pana kurteczki. Krytycy całkowicie się mylą, że OBECNIE na przedstawionych materiałach wygląda to jak AI slop, bo on zakłada, że KIEDYŚ to będzie lepsze i developerzy będą mogli go parametryzować. Wszyscy się mylą bo wynika to z faktu, że dokładnie wyjaśnił wszystko.

18.03.2026 10:12
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Strauss Zelnick ewidentnie nie potrafi zidentyfikować tego czego obawiają się gracze. Nie chodzi o to, że generatywna AI będzie zastępować ludzi, bo co do tego ma rację. Tego obawiają się inwestorzy i developerzy, a nie gracze. AI to pudełko ze statystykami które można modyfikować ucząc model. Statystycznie będzie generowało poprawne rzeczy. Mapy będą poprawne, modele będą poprawne, grafika będzie poprawna, ale gra będzie do d..py bo będzie jej brakowało tego czegoś co jest wycinane z danych treningowych AI jako margines. Tego czegoś co jest statystycznie rzadkie i wyjątkowe, a przez to jest cenne. Gry hity będą wychodzić prawdopodobnie z taką samą częstotliwością jak teraz bo AI nie wygeneruje ludzi, którzy będą poświęcać czas na gry. Ilość graczy jest skończona i mogą poświęcić ograniczony czas grze. Jedna gra zabiera uwagę i czas gracza, który mógłby poświęcić drugiej. W rynek da się wpompować ograniczoną ilość hitów. Obawiam się i pewnie masę innych osób o to, że sam rynek gier zostanie dosłownie zalany ai slopem tak jak obecnie internet. Ludzie będą marnować czas na ocenę czy ten tytuł jest bardziej lub mniej generyczny i czy to AI to slop czy coś wyjątkowego choć też wygenerowane przez AI, ile w tym inicjatywy twórczej, a ile mixu kradzionych rzeczy do uczenia. Gorzej jak gra będzie robiona przez ludzi i będzie zapowiadać się dobrze, a jak kasa na finiszu zacznie kończyć to tnąc koszty wrzucą tam byle co od AI. Teraz też tak jest, pierwsze poziomy spoko, a potem się psuje, bo mapy robią się uboższe, a misje są wciskane na siłę i nic nie wnoszą. AI sama w sobie jest super. Nie mogę doczekać się NPCów, którzy będą żyć własnym życiem. Wyobrażam sobie AI które rozrzuca robi rysy i uszkodzenia na modelach, śmieci po mapach ulic, krzaczki na polanach dodając unikalny smaczek każdemu miejscu, a nie że robi całe mapy i wypełnia je generycznymi misjami. To nie generowanie hitów przez AI jest problemem, ale generowanie milionów bezwartościowych i bezdusznych śmieci, które trzeba będzie ocenić i z których trzeba będzie wybrać coś wartościowego. Zupełnie jak obecnie z zawartością internetu. Zawsze był trochę śmietnikiem, im więcej ludzi tym większym. Za to wcześniej problem polegał na tym, że wartościowej treści było mało, a wrzucanie śmieci się nie opłacało. Teraz generowanie śmieci jest tanie lub w ogóle darmowe, a wrzucanie ich do sieci przynosi zyski bez ryzyka. Wartościowej treści jest teraz owszem więcej, ale śmieci przybywa o wiele szybciej, więc proporcje treść wartościowa/śmieć zmieniają się na gorsze w zastraszającym tempie. To samo trapi rynek gier i serwisy streamingowe. Człowiek wchodzi i samo wybranie czegoś do oglądania stanowi poważny problem bo ryzyko trafienia na generycznego gniota jest nieporównywalnie większe niż wcześniej. Owszem można czytać recenzje, szukać czegoś wartościowego i kierować się opinią innych, ale to wymaga pracy, podejmowania decyzji i czasu, którego będzie po prostu będzie trzeba dużo więcej jak oprócz ludzi śmieci zacznie generować na pełną skalę AI. Paradoks wyboru będzie coraz bardziej odczuwalny, nadmiar opcji będzie prowadzić do paraliżu decyzyjnego i obniżać satysfakcję z wyborów. To jest realny problem i raczej nie widzę jakiegoś dobrego rozwiązania.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-18 10:17:42
17.03.2026 19:22
4
odpowiedz
MadTrigger
6

ER3D1N o jaki z ciebie aktywny obrońca. Plujesz się tutaj na forum jakby ci ktoś mamę obrażał dzieciaku :D

17.03.2026 19:22
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Khebeln! Oho obrońca AI slopu z czapy.  Te screeny wyglądają  jakby ktoś je wkleił do ChatGTP i poprosił o poprawę.

17.03.2026 19:17
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Kwisatz_Haderach Diuna z 1984r Dino De Laurentiisa. Pod wieloma względami była lepsza.

17.03.2026 13:10
12
odpowiedz
MadTrigger
6

BenekchlebekBędziesz miał sloptracing, ale przynajmniej karta będzie jeszcze droższa :D Niech się zajmą techniczną stroną obsługi grafiki, a nie artystyczną. Nikt nie oczekuje od nich generowania na własną rękę lepszych i bardziej realistycznych twarzy. Niech wyświetlają szybko i sprawnie twarze stworzone przez developerów. Jeżeli karta udźwignie masę szczegółów, światło i animację to twarz będzie realistyczna bez ich filtra AI.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-17 13:11:07
16.03.2026 10:46
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Najlepsze są te pomysły "Postęp sztucznej inteligencji może pogłębić nierówności majątkowe, co wywołało apele o wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego." Ciekawe skąd Polska miałaby wziąć te pieniądze na dochód podstawowy jak zyski z AI lecą do właścicieli modeli AI za granicą, a bezrobocie zostaje w kraju? Chyba musieliby wprowadzić podatek od używania AI w celach biznesowych i z niego ten dochód podstawowy finansować. Tymczasem pomarańczowy dostaje biegunki jak słyszy o opodatkowaniu bigtechów.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-16 10:49:03
12.03.2026 09:58
odpowiedz
MadTrigger
6

DeltiX heh, dokładnie. Nie dość, że komentarz jest zasysany przez niezliczoną ilość botów to jeszcze same gry-online udostępniają znacznie więcej info o Tomku niż by chciał.

12.03.2026 06:39
2
odpowiedz
MadTrigger
6

d4xboltflash Chyba widzisz różnicę pomiędzy państwem organizującym społeczeństwo w ramach kraju dla wspólnego dobra i bezpieczeństwa, a prywatną spółką która wpieprza się w ten mechanizm poza kontrolą dla zysku garstki osób? Osób które żyją zdala od tego społeczeństwa na jachtach i prywatnych wyspach. Ich ta umowa społeczna nie dotyczy. Coś im nie będzie pasować to przeprowadzą się gdzie indziej. Nie czują się członkiem żadnego społeczeńśtwa. Wpływają na tą "umowę społeczną", której nie są stroną, którą chcą zmienić i nagiąć dla własych korzyści ze szkodą dla społeczeństwa. Społeczeństwo i państwo to są te same osoby. Osoby tworzące struktury państwowe wywodzą się ze społeczeństwa tego państwa. Koncerny międzynarodowe i państwo ze społeczeństwem to kompletnie inne podmioty. Kierujący międzynarodowymi podmiotami i podejmującymi w nich decyzje mogą nawet nie wiedzieć gdzie to państwo i społeczeństwo, na które wpływają się znajduje. Co wie altman o umowie społeczenej obowiązującej polskie społeczeństwo? Analizuje jakich problemów nam przysporzy? Będzie dotknięty swoimi decyzjami? Poniesie ich koszty?

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-12 07:00:28
12.03.2026 06:15
odpowiedz
MadTrigger
6

frer Czytam, patrzę na słowo enshittification i nie wiem co to. Teraz już wiem i wolę nasz rodzimy odpowiednik - gównowacenie :D To dotyczy wszystkiego. Kiedyś pyszna słodka marchew była jedyną jaką można było zjeść, była normą. Teraz to towar premium, a powszechnie dostępne są produkty merchewkopodobne napompowane i bez smaku. Do tego to za cenę wyższą niż była ta dobra marchew.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-12 06:20:36
11.03.2026 20:55
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Jakim prequelu?! Robią film z kilku zdań opowiedzianych we Władcy Pierścieni. Do tego pomysł ściągnięty z filmu zrobionego przez fanów lata temu.

11.03.2026 13:49
3
odpowiedz
MadTrigger
6

Niech dadzą dłuższe. Wtedy użytkownikom będzie łatwiej podjąć decyzję, że oglądnięcie 10s AI slopu nie jest warte oglądania minuty reklam. Proponuję większą selekcję tego co się ogląda. Mniej, dłuższe, wybrane i przede wszystkim bardziej wartościowe. Wtedy oglądnięcie reklam będzie świadomą nagrodą dla twórcy, a nie irytującą stratą czasu za oglądnięcie kota w worku.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-11 13:50:46
11.03.2026 09:48
odpowiedz
MadTrigger
6

Znubionek Możesz proszę wymienić takie gry? Ja doskonale wiem, że można zrobić gry z prywatnymi serwerami i p2p. Kiedyś tylko takie były. Wiem też jak wygląda ich działanie i jakie sprawiają problemy. Milion cziterów, jeden serwer działa, drugi nie działa, wywalanie klientów, niedziałające wyszukiwarki, lagi, niekompatybilne wersje/treści. Proszę podaj choć jeden przykład gdzie na jednej dużej mapie gra FPS 64-100 graczy naraz, mogą się jednocześnie widzieć i do siebie strzelać i to działa dobrze. Nie mówię o minecrafcie gdzie owszem da się upchnąć tyle osób na jednej mapie bo tam rozgrywka nie zależy od milisekund. Gdzie nie trzeba szukać serwera, włączasz grę i za minutę dwie jesteś na mapie, grasz i nic się nie rozłącza i nie sypie. Gdzie ktoś pilnuje, żeby nikt nie oszukiwał i jest to skuteczne. Spędziłem masę czasu w nowym battlefield, ponad pół tysiąca godzin i może raz mnie rozłączyło lub gra się zawiesiła. Nie przypominam sobie, żebym trafił na oczywistego czitera i żebym miał problem, żeby rozpoczać grę w ciągu minuty dwóch. Raz może trafiłem na buga który uniemożliwiał wygranie gry bo gruzy uniemożliwiały podłożenie ładunku pod MCOM na mapie blackwell. Oprócz tego i desyncu serwerów (co ostatnio nie zdarza się tak często) nie mogę mechanizmom tej gry nic zarzucić. Są glicze (wyjątkowo mało jak na tak dynamiczną i szybką rozgrywkę) i niektóre mechaniki gry mogłby być lepsze, mapy większe, więcej treści, ale nie to tu oceniam.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-11 10:02:33
10.03.2026 18:25
odpowiedz
2 odpowiedzi
MadTrigger
6

"już w to grać ani wspierać tego korporacyjnego g*wna." no to proponuję przesiąść się na jakiegoś indyka, kilka osób stworzy taką grę i obsłuży np. te 400 tysięcy graczy grających jednocześnie w taki weekend jak ostatnio i to w miarę satysfakcjonujący sposób. Stworzenie takiej gry a potem jej utrzymanie kosztuje tak wiele, że tylko korpo na to stać. Taki battlefield to z 5 mln zł miesięcznie za same serwery. Doliczysz do tego jeszcze pozostałe rzeczy i wyjdzie z milion zł dziennie. Oczywiście stać ich bo jak sprzedadzą 10mln kopii to mają kilkaset milionów dolarów. Muszą sprzedawać battlepasy, skórki itp. bo musieliby pewnie ubić grę po dwóch latach. Chodzi o skalę, którą żeby ogarnąć trzeba mieć potężne zaplecze finansowe, techniczne i personalne czyli w większości przypadków korpo.

10.03.2026 17:45
4
odpowiedz
5 odpowiedzi
MadTrigger
6

"wymusi zdefiniowanie na nowo umowy społecznej." nie mogę czytać takich bredni. Od razu wiem, że ktoś szkodzi społeczeństwu tak bardzo, że nie potrafi już tego ukryć. Nie było, nie ma i nie będzie żadnej umowy społecznej więc nie ma czego definiować na nowo.  To po prostu ściemnianie, że istnieje jakaś bliżej nieokreślona grupa, której czytający jest częścią z którą altman umówił się na bliżej nie określone rzeczy które wykona w bliżej nieokreślonym czasie i co da tej nieokreślonej grupie nieokreślone korzyści. Oczywiście obowiązuje go bliżej nieokreślona odpowiedzialność i jeszcze bardziej nieokreślone konsekwencje. Teraz właśnie stwierdza, ze to nieistniejące coś trzeba zmienić w nieokreślony sposób i społeczeństwo będzie musiało pójść na kompromis. Prawda jest taka, że chce więcej, dając mniej, nie chce nikogo pytać o zgodę i nie chce ponosić żadnej odpowiedzialności.

Chętnie też posłucham co osoby które "skupią się wyłącznie na realizowaniu swoich pasji" będą robić i co da im satysfakcje kiedy będą od niemowlaka otoczeni rzeczami, które zawsze byle AI  zrobi lepiej.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-10 17:50:34
10.03.2026 13:50
9
odpowiedz
MadTrigger
6

CyberKiller Bierzesz przykład z marginesu i używasz go jako punkt odniesienia dla wszystkich. Ludzie nie mają typowo 500-1000 pozycji.  Według aktualnych danych z SteamSpy, średnia liczba gier na konto wynosi około 68 gier SteamSpy (dane z próby aktywnych, publicznych profili). Jednak ta liczba jest zawyżona przez kolekcjonerów z tysiącami tytułów. Zarządzanie trybem rodzinnym i grami jest proste. Mam ich ok 300. Wchodzisz w ustawienia rodzinne, wybierasz dzieciaka i ustawiasz opcje "Wybierz treści, do jakich może mieć dostęp zabezpieczone konto w trybie rodzinnym: Zawartość biblioteki/ Tylko wybrane gry". Domyślnie nie ma żadnych. Potem odblokowujesz tylko te co uważasz, ze może grać. Obecnie odblokowałem ich dla dziecka może z 50. To jest 20 minut pracy jednorazowo. Potem raz na jakiś czas przychodzi do mnie i prosi o odblokowanie. Kilka minut raz na jakiś czas jest warte tego, żeby kontrolować w co dziecko gra i NIE JEST SKOMPLIKOWANE.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-10 13:55:16
10.03.2026 12:09
10
odpowiedz
4 odpowiedzi
MadTrigger
6

Widać prokuratora, kancelaria i  adwokat nawet nie próbowali zbadać tematu.  "kancelaria oskarża właściciela Steama, że nie tylko nie chroni nieletnich (m.in. przez implementację systemu kontroli rodzicielskiej), lecz celowo próbował wyłudzić od nich więcej pieniędzy." Po pierwsze Steam ma kontrolę rodzicielską i można w niej wyłączyć dostęp do CS, który jest oznaczony jako od 18 lat co jest wyraźnie napisane. Ewidenie chodzi o co innego niż ochrona dzieci. Pewnie komuś się kasa nie zgadza, albo chce więcej info o użytkownikach i ich zachowaniach.  Owszem te lootboxy to zło, ale nie takie o jakim pisze kancelaria w akcie oskarżenia.

09.03.2026 17:12
5
odpowiedz
MadTrigger
6

OSSA14 Ależ ja wiem, że jestm nikim. Za to Twoje bagatelizowanie problemu jest kompletną ignorancją. Co z tego, że nikt mnie nie oznacza umieszczając zdjęcia ze mną? FB wie kto dodał zdjęcie i wie, ta osoba zna mnie. Wystarczy podać FB moje zdjęcie i bez problemu wskażą krąg osób z mojego otoczenia. Gdzie i kiedy byłem oraz co robiłem. Wiem, że moją konkretna osoba niktogo nie interesuje, ale chciałbym, żeby nawet jak ktoś się mną zainteresuje to nie będzie miał wszystkiego o mnie na talerzu w bazie FB. Po prostu chcę nie istnieć dla FB i nie mogę bo tak jest wygodniej i taniej dla FB. Wygodniej też jest służbom bo jak potrzebują to przecież łatwo sięgnąć po te dane.  Skoro jestem nic nieznaczącym randomem to dlaczego nie mam do prawa do bycia osobą o której FB nic nie wie? Dostaje moją fotkę i nie jest w stanie nic o niej powiedzieć i z nikim powiązać, tak żebym naprawdę był dla nich totalnym randomem? Dlaczego nie mogę decydować, kto i co robi z moim wizerunkiem?

09.03.2026 14:25
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Wronski Przecież wiadomo, że chodzi o kasę i władzę, a nie leczenie raka. Dzisiaj 200tyś gra w dooma, a jutro kilka miliardów będzie tłumić zamieszki oraz pilnować, żebyś kochał partię. Do tego offline i energooszczędnie :) Wymieniłem chrześcijaństwo bo jest najbliżej. Buddystów możesz spytać czy hodowla po likwidacji będzie podlegać reinkarnacji, a pastafarian czy brak zapewnienia komórkom pożywki z makaronu to znęcanie się :) Co do samej definicji życia to kościół już dawno błądzi, a te pytania które zadałem nie są niczym nowym. Podobne przeczytałem w książce "Co to jest życie? Na tropie największej zagadki"

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-09 14:27:53
09.03.2026 14:05
5
odpowiedz
MadTrigger
6

Powinny wejść przepisy, że jak ktoś chce umieścić zdjęcie Ciebie u siebie i udostępnić je publicznie to musi mieć zgodę. Owszem teraz też musi mieć, ale nikt tego nie sprawdza. Koncerny przenoszą odpowiedzialność na użytkowników za pilnowanie tego zakłądając że użytkownik posiada takie zgody. Tymczasem użytkownicy mają to w d..pie. Ja np. nie chcę mieć z facebookiem nic wspólnego, nie chcę też  żeby przetwarzał mój wizerunek i szkolił AI na mojej twarzy. Cóż z tego, że nie mam tam konta jak rodzina i z najomi wrzucają moje fotki i nikt mnie o nic nie pyta. Nawet nie wiem co i kiedy wrzucają bo musiałbym sprawdzać wchodząc na facebooka, a nie mam ochoty w ogóle odwiedzać tej witryny.  Przepis powinien być jasny. Jeżeli nie przesłeś wcześniej zdjęcia osoby trzymającej w ręku umownego kodu QR, napisu czy czegoś co wyraża zgodę na publikację i przetwarzanie wizerunku na danym portalu to znaczy, że jej nie ma i jakiekolwiek zdjęcie takiej osoby jest usuwane z automatu, albo zamazywane. Wtedy to facebook musiałby pilnować, zeby nie przetwarzać mojego wizerunku bez mojej zgody, a nie ja niemający i niechcący mieć z facebookiem nic wspólnego.

09.03.2026 13:42
3
odpowiedz
MadTrigger
6

Czy leci z nami teolog? Taka hodowla neuronów ma duszę? Zarodek w 3-4 tygodniu ciąży ma ok 200tyś komórek i żadnej nerwowej. Te pojawiają się dopiero 5-6 tygodnia, a liczbę 200tyś osiągają dopiero w 7-8 tygodniu. Czyli ta hodowla ma tyle neuronów co dwu miesięczny płód.  Pytam bo oficjalne stanowisko Kościoła katolickiego uznaje aborcję na każdym etapie ciąży – w tym tak wczesnego zarodka – za moralnie równoważne zabójstwu. Do tego to ludzkie neurony czyli ktoś wcześniej dał im życie i musiał być to żywy człowiek. W laboratorium nie potrafią stworzyć życia w  żaden sposób. Komórki są pobierane od dawcy, albo tworzone z komórek macierzystych. W jednym i drugim przypadku były już żywe, a skoro to ludzkie komórki to czy mają duszę? Czy to jakaś nowa dusza, czy dusza dawcy? Od ilu komórek zlepek liczy się jako człowiek? Oj nie będzie łatwo kościołowi w przyszłości :)

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-09 13:47:40
06.03.2026 12:38
10
odpowiedz
1 odpowiedź
MadTrigger
6

Pozwolę sobie zacytować fragment monologu z filmu The Wild Blue Yonder.
"Najszybsza była sonda Voyager. 55 tys. mil na godzinę, lecąc poza galaktykę w odległy kosmos. Załóżmy że to statek kosmiczny,jesteś astronautą na tym statku i lecisz na Alfę Centauri, która, przypominam jest 4,5 roku świetlnego stąd. Załóżmy, że podróż rozpocząłeś 25 tys. lat temu.
Czasy człowieka kromaniońskiego, paleontologia, malowidła w jaskiniach we Francji. Polujesz. I lecisz 25 tys. mil na godzinę. W ciągu 10 tys. lat mamy neolit, uprawę ziemi udomowianie zwierząt, owce, kozy, konie, świnie. Statek leci następne 6 tys. lat. Antyczny Egipt, faraoni, piramidy. Następne kilka tysięcy - antyczna Grecja, Rzym, Średniowiecze. Statek leci, Deklaracja Niepodległości. I wojna światowa. Komunizm. II wojna światowa. Marilyn Monroe. Elvis Presley, aż do dzisiaj. Jak daleko zaszliście? Pokonaliście dopiero 15% drogi do Alfa Centauri. Na Ziemi przeminęło 500 pokoleń. Jak można było uniknąć rebelii, morderstw?
Mogliście się stać groteskowymi dziwakami bez wiedzy, skąd się wzięliście i dlaczego właściwie rozpoczęliście tę podróż."

Żeby pokonać czas musimy albo zatrzymać nasze ciała, albo oderwać od nich nasze umysły.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-06 12:40:28
05.03.2026 13:09
3
odpowiedz
MadTrigger
6

Obecne dzieciaki nie mają bladego pojęcia jak to jest gdy nie ma internetu, a na gazetę trzeba czekać cały miesiąc. Do tego na początku w ogóle było tylko 1-2 takie pisemka. Człowiek przyłaził do kiosku, pytał czy już jest, oglądał witryny z nadzieją na coś nowego. Do tego trzeba było mieć też na nie kasę :/ Mam na strychu pierwsze secretservice. Ostatnio wpadła mi też w ręce płyta z 3 numeru CDAction sprzed 30lat. Cóż na niej było? Np. Quake i Settlers2. Niestety pamiętam do dziś, że miałem za słabego kompa na tego Quake.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-03-05 13:15:12
26.02.2026 12:03
7
odpowiedz
1 odpowiedź
MadTrigger
6

Bo tu wcale nie chodzi o młodzież, hazard i przemoc, ale o to, żeby doprowadzić do tego, żeby w ogóle przed włączeniem kompa trzeba było wsadzić dokument potwierdzający tożsamość. Ok gra od 18 lat co słusznie zauważyli komentujący jej wpis. Co można zrobić,  obecne wpisywanie roku urodzenia z roletki jest słabe. Valve to jedno, ale przecież co druga strona informacyjna ma treści np. artykuły opisujące jakąś zbrodnię które nie powinny być czytane przez dzieci. Niektóre reklamy nie mogą być kierowane do dzieci. Do tego te wszystkie śledzące ciasteczka i inne mechanizmy są przecież tak drogie w utrzymaniu, a do tego można je obejść. To jest prawdziwa przyczyna tych wszystkich ataków. Kasa. Po co ją marnować kiedy można namówić państwo, żeby wymogło na użytkownikach legitymowanie się przed dostępem do treści, a następnie aparat państwowy będzie pilnował, żeby nikt tego legitymowania nie obchodził. Dla biznesu koszt żaden, a zysk duży. Mamy tu 3 strony. Biznes, który będzie miał dokładną historię tego czym użytkownik się interesuje, co czyta, jak używa usług i kiedy. Państwo, które oczywiście będzie miało do tego łatwy i stały dostęp zagwarantowany prawem, bo przecież samo nie może zbierać takich danych. No i trzecia strona, użytkownicy,  którzy mają swoją prywatność w dup.... Nie mogę czytać tych kometarzy popierających blokady mediów społecznościowych dla nieletnich. Już sama cenzura prewencyjna jest sprzeczna z konstytucją. Do tego trzeba dodać, że państwo nie zrobi tego dobrze czyli z poszanowaniem prywatności i bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie. Nie to nie dzieci będą musiały legitymować się przed odpaleniem steama, wejścia na FB czy zobaczenia zwiastuna filmu dla osób powyżej 12 lat. Dzieci nie będą musiały tego robić, bo po prostu będą wiedzieć, że jest blokada. Zobaczą komunikat wymagający logowania do treści i pójdą gdzie indziej. Jak im będzie zależeć to trafią w miejsca gdzie nie obowiązują żadne reguły i ograniczenia. Wprost do przestępców bo tylko tam mogą sobie zobaczyć zwiastun filmu od 1 6lat, a mają tylko 15. Oczywiście oprócz tego niewinnego zwiastunu będzie tam też wszystko inne poza jakąkolwiek kontrolą i materiały, którch wcale nie chcą oglądać. To wszyscy dorośli będą musieli udowadniać, że są dorośli podając swoje dane personalne. Wszędzie i zawsze. Wszystko będzie logowane, a dostęp do tego i sposób wykorzystania tych danych będzie zupełnie poza kontrolą. Mi to nie pasuje. Już dzisiaj po necie śmigają łepki, które z głupoty i ciekawości wchodzą gdzie nie powinny. Umieszczają głupie komentarze, dają się fotografować w kompromitujących sytuacjach. Jutro te łepki będą premierem, dyrektorem dużej instytucji, ważnym posłem, kimś wpływowym, a historia tego czym interesowali się 20 lat wcześniej i zbierane kompromity w nieodpowiednich rękach mogą służyć do tego, żeby zmusić ich by podejmowali bardzo niekorzystne dla wszystkich decyzje. Tak było zawsze, ale tak skutecznego aparatu zbierania haków na wszystkich i kontroli kto i co, nie było. Już nie mówię o tym, że Polska może zostać zwyczajnie podbita, a nieprzychylny putinowi komentarz umieszczony dekadę wcześniej po pijaku może być wyrokiem śmierci. Ludzie się nie zmienili, a kilkadziesiąt lat temu zabijali za noszenie okularów lub dowcip o przywódcy. W sumie za dowcip o kimie znika się na zawsze z rodziną. Dałbym rękę, ze pańśtwo nie ma żadnego planu czyszczenia danych o obywatelach w razie groźby ich przejęcia przez wroga. Coś w stylu kapitulujemy, ale wcześniej dostawcy internetowi czyszczą logi które trzymają przez dwa lata gdzie jest kto i gdzie się łączył, żeby chociaż utrudnić obcym służbom wyłapanie nieprzychylnych im jednostek. 
Debata nie powinna brzmieć:

„Czy jesteś za ochroną dzieci?”

Tylko:

„Jak chronić dzieci, nie tworząc infrastruktury masowej identyfikacji obywateli?”

To są dwie zupełnie różne rzeczy, a państwo póki co nie ma żadnych propozycji takiego rozwiązania.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-02-26 12:13:49
24.02.2026 12:54
odpowiedz
MadTrigger
6


LiarHunter Panie, sam mam doświadczenie z kartą EGA i 16 kolorowym monitorem,a o miodowym herkulesie nie wspomnę. Kartę cirrus logic która przeniosła mnie do świata kolorów w zawrotnej rozdzielczości 1024x768 mam do dzisiaj schowaną wśród pamiątek :) Obecnie mam rtx4070 i dobrze mi z tym :D. Też uważam, że robią najlepsze karty, ale przy kupnie kolejnej karty zawsze rozważa się rózne opcje za i przeciw. Nie wszystkie dotyczą tylko technicznych kwestii. Wkurza mnie ostatnio nvidia swoimi decyzjami i polityką. Dodaje mi kolejnych powodów dla których mógłbym wybrać inną kartę choćby troszkę gorszą.

24.02.2026 12:45
7
odpowiedz
MadTrigger
6

Sharma dodała z uśmiechem: „I tak, sama piszę swoje posty”
Z całą pewnością używa tego samego uśmiechu do kłamania w żywe oczy dowolnej liczbie osób. Na takim stanowisku nie wymaga się znajomości branży tylko wiarygodnego kłamania w najważniejszych kwestiach z uśmiechem na twarzy. Od znania się z pewnością ma odpowiednie osoby oraz słupa obsługującego konto. Łatwiej oszukać akcjonariuszy i dostać to stanowisko niż całkiem sporą społeczność graczy.

18.02.2026 16:18
odpowiedz
MadTrigger
6

LiarHunterJak to Zukerberg pisał?
Zuck: Yeah so if you ever need info about anyone at Harvard 
Zuck: Just ask.
Zuck: I have over 4,000 emails, pictures, addresses, 
SNS: [Redacted Friend's Name]: What? How'd you manage that one? 
Zuck: People just submitted it.
Zuck: I don't know why.
Zuck: They "trust me" 
Zuck: Dumb f...ks 

No więc ja mu nie ufam, a także tym z którymi robi biznes. Cena kilku FPSów w grze z powodu gorszej karty jest dla mnie do przełknięcia żeby choć symbolicznie pokazać mu środkowy palec.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-02-18 16:19:22
18.02.2026 14:33
3
odpowiedz
MadTrigger
6

i cyk, kolejny powód, żeby wypiąć się na nvidię. Moja następna karta będzie innej firmy.

17.02.2026 16:59
odpowiedz
MadTrigger
6
post wyedytowany przez MadTrigger 2026-02-17 17:00:06
15.02.2026 12:55
3
odpowiedz
MadTrigger
6

tenad wprost w przyszłość, gdzie wszyscy mają na szyi wygodną i estetyczną obrożę z rządowym asystentem AI, którego nie da się wyłączyć, z mikrofonem, kamerką i GPS których nie da się wyłączyć. Będzie dbał, żebyś dobrze sie odżywiał, będzie miał budzik, tłumacza, tefon. Będzie dbał o bezpieczeństwo, pedofile nie będą już straszni. Będziesz musiał tylko tą obróżkę ładować i trzymać cały czas włączoną pod groźbą kary więzienia. Przede wszystkim obroża będzie dbała, żebyś nie gryzł parti, żebyś nie mówił niefajnych rzezczy, żebyś przypadkiem nie chciał jej zdjąć i żebyć nie namawiał do tego kogoś innego. AI już będzie wiedziała, ze coś kombinujesz i prześle to info gdzie trzeba przez internet, którego nie będziesz mógł wyłączyć, a będzie dostępny wszędzie. W ten oto sposób za kilkadziesiąt lat dosłownie garstka ludzi będzie trzymała miliardy innych za mordę przez wieki, albo i dłużej bez nadziei na zmiany. W sumie to obróżka już jest w postaci telefonu, który wyewoluuje w taką "obróżkę". Kilka lat temu trzeba było pisać oświadczenie, że nie ma się telefonu, żeby nie robić sobie zdjęcia w łóżku pod groźbą kary.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-02-15 13:01:27
02.02.2026 12:59
odpowiedz
MadTrigger
6

Nie mogą po prostu wydać gry, która nie będzie potrzebowała zespołu do gaszenia pożarów? Członkowie zespołu oczywiście w planach będą zastąpieni przez AI w najbliższej przyszłości.

02.02.2026 10:26
odpowiedz
MadTrigger
6

ok, ale czego dotyczy patent bo chyba nie tego, że pad nie ma fizycznych przycisków i drążków. Użycie elementów elektronicznych, czujników dotyku i wyświetlaczy zamiast analogowych elementów nie jest niczym odkrywczym. Użycie AI do nauki preferencji użytkownika też nie. AI to narzędzie, właśnie do tego służy, użycie go do nauki czegoś nie jest niczym odkrywczym, a jedynie użyciem w nowym celu.

28.01.2026 10:58
odpowiedz
4 odpowiedzi
MadTrigger
6

Popatrzcie na to z drugiej strony. W końcu twórcy nowych topowych gier zaczną lepiej optymalizować gry, żeby działały na starszym sprzęcie. Żeby wydusić ze starego sprzętu ile tylko można. Dzięki tej bańce mój komp który złożyłem sobie 2 lata temu nic nie potaniał. Karta graficzna nieznacznie podrożała, ram z 600zł skoczył na 2300zł, procek i płyta z ceną spadło o  mniej niż inflacja. Mój sprzęt jest dalej na topie i pod niego gry będą robić jeszcze przez kilka lat. Bałem się że nowy Wiedźmin, Cyberpunk, GTA odleci z wymaganiami daleko od mojego kompa. Teraz to już nie jestem pewien.

27.01.2026 13:16
odpowiedz
3 odpowiedzi
MadTrigger
6

Heloo, ale GTA6 ma owszem premierę, ale nie na PC. W co biedni posiadacze PC mają grać jak konsolowcy będą ogrywać GTA?

27.01.2026 12:09
6
odpowiedz
MadTrigger
6

Największy reklamowy stalker na ziemi jest święty i wolny od reklam. Tymczasem jak wybiją konkurencję to wrzucą co najwyżej jedną 3 sekundową reklamę, a potem dwie, potem dłuższe. Skończy się syfem jaki obecnie jest na YT. Następnie zrobią jak w Truman Show i gemini będzie w trakcie wypowiedzi ni stąd, ni zowąd wtrącać slogany reklamowe.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-01-27 12:11:18
27.01.2026 10:39
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Naprawdę? Nie sądzę, żeby fani TLOU oglądali 3 sezon. Zostali rozczarowani prawdopodobnie pierwszym, a już na pewno  drugim sezonem. Lepiej jeszcze raz grę przejść.

26.01.2026 11:54
odpowiedz
MadTrigger
6

Halabarda Geralta ej, ale na to marnowanie to oni mają społeczną zgodę :D

26.01.2026 11:07
11
odpowiedz
MadTrigger
6

a ja mam nadzieję, że bańka pęknie jak najszybciej i chciwe bigtechy upadną i sobie ten głupi r...j rozwalą. Domagam się też od polityków dodania do praw człowieka prawa do kontaktu z żywą osobą na żądanie. Nie że musisz przekonywać robota czytającego ci instrukcje że chcesz rozmawiać z żywym konsultatnem. Chcę powiedzieć "poproszę o rozmowę z człowiekiem" i to ucina temat i człowiek ma się pojawić na linii w rozsądnym czasie. Druga sprawa to zmuszenie bigtechów do przestrzegania RODO. Karmią modele danymi na temat użytkowników i nie są w stanie ich usunąć co jest wymaganiem rodo. Prawo do bycia zapomnianym przestaje obowiązywać jak uczysz model AI czy co? Powinna być miażdżąca kara i nakaz usunięcia modelu za karmienie go kradzionymi danymi oraz danymi użytkowników, których nie da się usunąć.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-01-26 11:14:31
25.01.2026 16:44
1
odpowiedz
MadTrigger
6

a ja myślałem, że to będzie scena po której Tolkien przerócił się w grobie czyli ucięcie głowy posłowi Mordoru przez Aragorna... Swoją drogą jeszcze 18 lat i każdy będzie mógł zrobić własną wersję Władcy Pierścieni nie pytając Jacksona o zdanie bo po prostu będzie już Public Domain. Dobra wiadomość jest taka, że Sirmarilion, Upadek Numenoru, Niedokończone Opowieści i inne nie zostaną zekranizowane bo nie dopuści do tego Tolkien Estate. Raczej nie da się ich "kupić" jakąś kwotą, choćby nie wiem jak absurdalna była. Przez 18 lat już nic nowego z tego uniwersum nie uświadczycie. Może splagiatują "Polowanie na Goluma", wyssą z palca i z złaczników do WP jakieś kilka zdań i zrobią z tego serial, ale nic więcej. Czytajcie książki, są lepsze.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-01-25 16:48:51
24.01.2026 11:39
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Gra jest od 18 lat, a ten gniot od 15. To coś powstało dla inwesorów mających tą grę i historię głęboko w d... Pewnie nawet nie wiedzą o co chodzi i dlaczego takie słabe noty. Brak im kompetencji żeby w ogóle móc zobaczyć różnicę między tym co powinno być, a tym co jest nakręcone. Ktoś pokazał im że gra zarobiła tyle i tyle i to wystarczyło żeby w to weszli wybierając najtańszą ofertę realizującego. Marka Silent Hill upadła i raczej już się nie podniesie. Ten Silent Hill F co tak tu ładnie był recenzowany to taka kiszka jak ten film (osobiście poczułem się oszukany przez recenzenta). To nawet obok pierwowzorów nie stało.

23.01.2026 13:01
1
odpowiedz
MadTrigger
6

No cóż, gdyby Ubi$oft potrafił przewidywać trendy i reagować na nie to nie musiałby teraz zwalniać ludzi i oszczędzać. Pewnie teraz myślą, że tym razem się uda.... Tymczasem ja akurat bym zagrał sobie w POP Piaski Czasu. Dobra giera była. Od czasu do czasu włączam sobie nawet tego starego z 1989r. Ubisoft powstał dla graczy, a jest obecnie dla udziałowców. To wszystko tłumaczy.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-01-23 13:08:08
20.01.2026 09:17
10
odpowiedz
MadTrigger
6

Ja np. uważam, że bombardowanie teatru i zabijanie ludźi którzy szukali schronienia w środku jest wątpliwe moralnie. W ogóle nie powinni mieć dostępu do zachodniej kultury, niech oglądają wilka i zająca.

post wyedytowany przez MadTrigger 2026-01-20 09:18:23
19.12.2025 15:19
odpowiedz
MadTrigger
6

W sumie BOT w imieniu DICE pomówł go o bycie rasistą, a następnie na podstawie tego pomówienia ukrarał. Efekt kary miał charakter publiczny i był uciążliwy dla ukaranego. Ciekawe czy dobry prawnik mógłby to jakoś ruszyć. Jak najbardziej można łamać czyjeś dobra osobiste za pomocą BOTa.

19.12.2025 11:17
odpowiedz
MadTrigger
6

Graczysko nie mówimy o zwykłej planecie i zwykłych katastrofach. Mówimy o "organiźmie" który jest planetą. Jeżeli robiłby to co opisałem to może to robić zachowując co chce i kogo chce. Zwykłyt wybuch wulkanu ludzie potraktowaliby jako zwykły wybuch wulkanu i wrócili. Jednak gdy wulkan wybucha pod ich bazą niszcząc tylko ich bazę zostawiająć wszystko dookoła nieruszone to raczej dałoby im to do myślenia. Użyj wyobraźni, to nie jest realny świat. Już w pierwszej części widać było latające góry. Dlaczego uważasz, ze Eywa nie mogłaby rozbijać nimi statków? Po prostu wisi sobie góra i nagle zaczyna lecieć rozbić statki. Z pewnością można by coś efektownego wymyśleć, żeby pokazać, że te wszystkie katastrofy są tworzone inteligentnie i navi nie podlegają ich skutkom. Pomyśl jak planeta, która chce spuścić łomot ludziom i nie zabijać przy tym Navi i niczego innego. Masz do dyspozycji tworzenie roślin na zawołanie kontrolę dosłownie wszystkiego co jest na tej planecie. Wyobraź sobie, że masz kontrolę nad księżycami i polem magnetycznym. To film i nie widzę problemu z kontrolą grawitacji. Możesz niwelować szybkie ruchy księżycami przesuwając masę wewnątrz planety lub coś w ten deseń. To nie jest film dokumentalny tylko sc-fi.

18.12.2025 10:04
odpowiedz
4 odpowiedzi
MadTrigger
6

Hmm mamy już 3 żywioły. Powietrze, Wodę i Ogień. Czwórka powinna być o plemieniu całkowicie żyjącym pod ziemią w wielkich jaskiniach gdzie reszta musiałby się schować przed ludźmi. Piątka mogłaby być jak te 4 plemiona/żywioły wspólnie po epickiej, ale przegranej bitwie idą na skargę do Eywy, a ona załatwia sama sprawę raz na zawsze, dając do zrozumienia, że z czymkolwiek ludzie by tu nie przylecieli dostaną w...ol. Fragment gdzie planeta bierze sprawy w swoje ręce mógłby być czymś naprawdę wielkim. Ciskanie całymi górami, miażdżenie polem magnetycznym, wulkany na zawołanie, pioruny jakich nikt nie widział, rozbijanie statków kosmicznych księżycami. Coś co da widzom do zrozumienia, że ludzie zostali pokonani raz na zawsze, a Eywa była baaardzo cierpliwa.

post wyedytowany przez MadTrigger 2025-12-18 10:09:56
16.12.2025 15:15
2
odpowiedz
MadTrigger
6

Teraz Twój telewizor nie jest Twój, tylko Wasz. Twój i Copilota czyli pracownika M$. Owszem nie widzisz osoby z krwi i kości siedzacej z Tobą na kanapie, patrzącej i analizującej co tam oglądasz i gdzie klikasz. Owszem możesz sprawić, że nie bedzie jej widać, ukryć ją w opcjach, ale i tak będzie oglądać z Tobą TV i zdradzać M$ smaczki na Twój temat, które pozwolą im lepiej Tobą manipulować. M$ weźmie sobie co się da i nauczy tego nieśmiertelnej maszyny, która nigdy nie zapomni tego co się nauczyła. Nie da się jej wymazać z sieci neuronowej jakiejś informacji, można ją co najwyżej przykryć czymś. Ani Ty, ani Twórcy nie są w stanie wskazać miejsca, które należy zmienić, żeby model był w stanie jakby nigdy informacji na Twój temat nie zbierał. Informacje tam to wagi i nie są przypisane do jakiejś konkretnej informacji. Żeby ukryć to co nauczyła się na Twój temat AI będą musieli w sumie władować jej jeszcze więcej info na Twój temat. To jak z kartką papieru na której jest coś złego na temat Twojego najlepszego kumpla. Ktoś pokazuje Ci ją, a potem mówi, że w sumie nie miał prawa ci tego nie pokazywać i masz "zapomnieć". No owszem nie będziesz mówił, ze wiesz, będziesz starał się zachowywać jakbyś nie wiedział, ale informacja, ze żona zdradza Cie z kumplem będzie w Twojej głowie i będzie miała wpływ na to co robisz i jakie decyzje podejmujesz. Info jest w Twoich neuronach i już tam nie zostanie. Nie da się pokazać Ci tej samej kartki w negatywie i liczyć na to wymaże Ci info z głowy. Dokładnie tak będzie jak poprosisz M$, żeby usunęło z Copilota info na Twój temat zebrane z TV i innych miejsc. Po takim "wymazaniu info na Twój temat" AI nie powie Ci, że coś wie na Twój temat, bo zostanie nauczona, że ma nie wiedzieć, ale informacja o oglądanych przez Ciebie kanałach i preferencjach będzie siedzieć dalej w wagach w modelu i będzie miała wpływ na generowane wyniki. Nawet nie będziesz wiedział dlaczego AI jest do Ciebie uprzedzona. Giganci zbierają i uczą AI dosłownie wszystkiego co się da, informacje bez zgody, pirackie, zastrzeżone. Im szybciej i więcej tym dla nich bezpieczniej, bo skasowanie tego staje się coraz bardziej kosztowne dla coraz większej ilości podmiotów. Wiedzą, że prawo jest daleko w tyle i inwestują tak gigantyczne środki, że nikt nie zgodzi się na skasowanie modelu nauczonego w ten sposób. Tymczasem prawda jest taka, że jak model był uczony na czymś kradzonym to powinien być skasowany, albo przywrócony do stanu sprzed nauki. Już widze jak sąd wydaje nakaz o kasacji ChataGTP lub Copilota :D Z tego co wiem cały ten model to 1-2 TB danych. Mówię tylko o samych wagach w modelu, bez całej tej infrastruktury do obsługi całego świata przez internet. Nie wygenerujesz odpowiedzi takim modelem na domowym sprzęcie. Chodzi mi tylko o fakt, że sam "mózg" tego ChatGTP czy Copilota można zmieścić w kieszeni i można zrobić dowolną ilość kopii tego. Nigdy nie zostanie skasowany, a raz zebrane info zostanie tam na zawsze. To oczywiście moja opinia bazująca na tym co wydaje mi się, że wiem o AI i uczeniu maszynowym. Szczerze to nawet bym się ucieszył, gdyby ktoś wyprowadził mnie z błędu.

post wyedytowany przez MadTrigger 2025-12-16 15:30:18
15.12.2025 16:36
10
odpowiedz
1 odpowiedź
MadTrigger
6

Jestem przedstawicielem pokolenia, który osiągnęło pełnoletniość bez internetu i telefonów komórkowych. Tak jak napisano w artykule relacje międzyludzkie wymagały spotkania się osobiście ludzi. Przedstawię sytuację z pracy. Po przejściu na pracę zdalną młodsze pokolenie pracowników stało się kompletnie niekomunikatywne. Rozmowa twarzą w twarz wymagała zaangażowania choćby po to, żeby nie odpowiadać. Tymczasem po przejściu na komunikatory pytania zadane osobom zostają bez odpowiedzi lub czekają absurdalnie długo. Brak odpowiedzi nie wymaga żadnego zaangażowania. Do tego napisanie do nich 10-20 zdań powoduje, że komunikator wydaje się pełny treści i ludzie nie chcą tego czytać, analizować i odnosić się do tego. Są przyzwyczajeni z mediów społecznościowych do pomijania dłuższych i bardziej skomplikowanych tekstów. Mam wrażenie, że wysłanie kilku zdań jest odbierane jako zawracanie cały dzień dupy. Tymczasem 20 zdań można powiedzieć w 2 minuty podczas spaceru korytarzem i od razu otrzymać odpowiedzi. To równia pochyła, lepiej nie będzie. Skończymy jak myszy w eksperymencie Calhouna. "Zwiększyła się liczba tzw. pięknych osobników, czyli samców zainteresowanych wyłącznie spaniem, jedzeniem i utrzymywaniem higieny. Ostatnie pokolenie myszy, które nigdy nie doświadczyło życia w normalnie funkcjonującej społeczności, składało się z osobników całkowicie pozbawionych agresji, niezainteresowanych kopulacją czy jakąkolwiek inną aktywnością. Badacze określali je mianem „głupich myszy”. To było ostatnie pokolenie, myszy wyginęły choc miały wszystkiego pod dostatkiem.

post wyedytowany przez MadTrigger 2025-12-15 16:39:08
08.12.2025 14:49
odpowiedz
MadTrigger
6

Co za głąby. Co jak Valve powiem sprawdzam? Dodadzą steam do tego śmiesznego niekonstytucyjnego rejestru domen zakazanych?

27.11.2025 16:52
odpowiedz
MadTrigger
6
Image

Taa, pewnie piszą o mnie :) Pograłem max dwie godziny na lapku. Zamknąłem klapę i oworzyłem po kilku dniach i tyle mi nabiło.

27.11.2025 16:46
1
odpowiedz
MadTrigger
6

Widzisz, różnica jest taka, że Hello Games Ltd nie jest nienażartą spółką akcyjną z niezliczoną ilością akcjonariuszy, którzy mają w d... grę i graczy, a liczy sie tylko przychód. Brać 300zł za niedorobioną gierę, a potem trzepać kasę na mikropłatnościach. Hello Games jest niezależne — samodzielnie tworzy i wydaje swoje gry. Może nie potrzebują zdzierać z ludzi i wystarczy im 274,99zł przy tej ilości co sprzedają. Z drugiej strony brak akcjonariuszy to mniej kasy na inwestycje, więc ich nowy projekt będzie robiony wolniej. Ja tam im kibicuje. Po pustych obiecankach, a potem niedowiezieniu gry na premierę udało im się wszystko poprawić i to z nawiązką. VR w tej grze jest super. Cały czas dorzucają nowe rzeczy zupełnie za darmo. Taki ubisoft to za durna skórkę kazałby sobie płacić, a tu całe DLC dają za nic. NIech robią swoje jak chcą i niech efekty są takie jakie mają obecnie, a wszystko będzie OK :D Oddam na nich ten głos w kategorii Owoc Miłości.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl