Bo tu wcale nie chodzi o młodzież, hazard i przemoc, ale o to, żeby doprowadzić do tego, żeby w ogóle przed włączeniem kompa trzeba było wsadzić dokument potwierdzający tożsamość. Ok gra od 18 lat co słusznie zauważyli komentujący jej wpis. Co można zrobić, obecne wpisywanie roku urodzenia z roletki jest słabe. Valve to jedno, ale przecież co druga strona informacyjna ma treści np. artykuły opisujące jakąś zbrodnię które nie powinny być czytane przez dzieci. Niektóre reklamy nie mogą być kierowane do dzieci. Do tego te wszystkie śledzące ciasteczka i inne mechanizmy są przecież tak drogie w utrzymaniu, a do tego można je obejść. To jest prawdziwa przyczyna tych wszystkich ataków. Kasa. Po co ją marnować kiedy można namówić państwo, żeby wymogło na użytkownikach legitymowanie się przed dostępem do treści, a następnie aparat państwowy będzie pilnował, żeby nikt tego legitymowania nie obchodził. Dla biznesu koszt żaden, a zysk duży. Mamy tu 3 strony. Biznes, który będzie miał dokładną historię tego czym użytkownik się interesuje, co czyta, jak używa usług i kiedy. Państwo, które oczywiście będzie miało do tego łatwy i stały dostęp zagwarantowany prawem, bo przecież samo nie może zbierać takich danych. No i trzecia strona, użytkownicy, którzy mają swoją prywatność w dup.... Nie mogę czytać tych kometarzy popierających blokady mediów społecznościowych dla nieletnich. Już sama cenzura prewencyjna jest sprzeczna z konstytucją. Do tego trzeba dodać, że państwo nie zrobi tego dobrze czyli z poszanowaniem prywatności i bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie. Nie to nie dzieci będą musiały legitymować się przed odpaleniem steama, wejścia na FB czy zobaczenia zwiastuna filmu dla osób powyżej 12 lat. Dzieci nie będą musiały tego robić, bo po prostu będą wiedzieć, że jest blokada. Zobaczą komunikat wymagający logowania do treści i pójdą gdzie indziej. Jak im będzie zależeć to trafią w miejsca gdzie nie obowiązują żadne reguły i ograniczenia. Wprost do przestępców bo tylko tam mogą sobie zobaczyć zwiastun filmu od 1 6lat, a mają tylko 15. Oczywiście oprócz tego niewinnego zwiastunu będzie tam też wszystko inne poza jakąkolwiek kontrolą i materiały, którch wcale nie chcą oglądać. To wszyscy dorośli będą musieli udowadniać, że są dorośli podając swoje dane personalne. Wszędzie i zawsze. Wszystko będzie logowane, a dostęp do tego i sposób wykorzystania tych danych będzie zupełnie poza kontrolą. Mi to nie pasuje. Już dzisiaj po necie śmigają łepki, które z głupoty i ciekawości wchodzą gdzie nie powinny. Umieszczają głupie komentarze, dają się fotografować w kompromitujących sytuacjach. Jutro te łepki będą premierem, dyrektorem dużej instytucji, ważnym posłem, kimś wpływowym, a historia tego czym interesowali się 20 lat wcześniej i zbierane kompromity w nieodpowiednich rękach mogą służyć do tego, żeby zmusić ich by podejmowali bardzo niekorzystne dla wszystkich decyzje. Tak było zawsze, ale tak skutecznego aparatu zbierania haków na wszystkich i kontroli kto i co, nie było. Już nie mówię o tym, że Polska może zostać zwyczajnie podbita, a nieprzychylny putinowi komentarz umieszczony dekadę wcześniej po pijaku może być wyrokiem śmierci. Ludzie się nie zmienili, a kilkadziesiąt lat temu zabijali za noszenie okularów lub dowcip o przywódcy. W sumie za dowcip o kimie znika się na zawsze z rodziną. Dałbym rękę, ze pańśtwo nie ma żadnego planu czyszczenia danych o obywatelach w razie groźby ich przejęcia przez wroga. Coś w stylu kapitulujemy, ale wcześniej dostawcy internetowi czyszczą logi które trzymają przez dwa lata gdzie jest kto i gdzie się łączył, żeby chociaż utrudnić obcym służbom wyłapanie nieprzychylnych im jednostek.
Debata nie powinna brzmieć:
„Czy jesteś za ochroną dzieci?”
Tylko:
„Jak chronić dzieci, nie tworząc infrastruktury masowej identyfikacji obywateli?”
To są dwie zupełnie różne rzeczy, a państwo póki co nie ma żadnych propozycji takiego rozwiązania.
Sharma dodała z uśmiechem: „I tak, sama piszę swoje posty”
Z całą pewnością używa tego samego uśmiechu do kłamania w żywe oczy dowolnej liczbie osób. Na takim stanowisku nie wymaga się znajomości branży tylko wiarygodnego kłamania w najważniejszych kwestiach z uśmiechem na twarzy. Od znania się z pewnością ma odpowiednie osoby oraz słupa obsługującego konto. Łatwiej oszukać akcjonariuszy i dostać to stanowisko niż całkiem sporą społeczność graczy.
Zuck: Yeah so if you ever need info about anyone at Harvard
Zuck: Just ask.
Zuck: I have over 4,000 emails, pictures, addresses,
SNS: [Redacted Friend's Name]: What? How'd you manage that one?
Zuck: People just submitted it.
Zuck: I don't know why.
Zuck: They "trust me"
Zuck: Dumb f...ks
No więc ja mu nie ufam, a także tym z którymi robi biznes. Cena kilku FPSów w grze z powodu gorszej karty jest dla mnie do przełknięcia żeby choć symbolicznie pokazać mu środkowy palec.
i cyk, kolejny powód, żeby wypiąć się na nvidię. Moja następna karta będzie innej firmy.
a nie pisałem?
https://www.gry-online.pl/newsroom/poniewaz-pamiec-ram-jest-zbyt-droga-tworca-obniza-wymagania-syste/ze30380
Nie mogą po prostu wydać gry, która nie będzie potrzebowała zespołu do gaszenia pożarów? Członkowie zespołu oczywiście w planach będą zastąpieni przez AI w najbliższej przyszłości.
ok, ale czego dotyczy patent bo chyba nie tego, że pad nie ma fizycznych przycisków i drążków. Użycie elementów elektronicznych, czujników dotyku i wyświetlaczy zamiast analogowych elementów nie jest niczym odkrywczym. Użycie AI do nauki preferencji użytkownika też nie. AI to narzędzie, właśnie do tego służy, użycie go do nauki czegoś nie jest niczym odkrywczym, a jedynie użyciem w nowym celu.
Popatrzcie na to z drugiej strony. W końcu twórcy nowych topowych gier zaczną lepiej optymalizować gry, żeby działały na starszym sprzęcie. Żeby wydusić ze starego sprzętu ile tylko można. Dzięki tej bańce mój komp który złożyłem sobie 2 lata temu nic nie potaniał. Karta graficzna nieznacznie podrożała, ram z 600zł skoczył na 2300zł, procek i płyta z ceną spadło o mniej niż inflacja. Mój sprzęt jest dalej na topie i pod niego gry będą robić jeszcze przez kilka lat. Bałem się że nowy Wiedźmin, Cyberpunk, GTA odleci z wymaganiami daleko od mojego kompa. Teraz to już nie jestem pewien.
Heloo, ale GTA6 ma owszem premierę, ale nie na PC. W co biedni posiadacze PC mają grać jak konsolowcy będą ogrywać GTA?
Największy reklamowy stalker na ziemi jest święty i wolny od reklam. Tymczasem jak wybiją konkurencję to wrzucą co najwyżej jedną 3 sekundową reklamę, a potem dwie, potem dłuższe. Skończy się syfem jaki obecnie jest na YT. Następnie zrobią jak w Truman Show i gemini będzie w trakcie wypowiedzi ni stąd, ni zowąd wtrącać slogany reklamowe.
Naprawdę? Nie sądzę, żeby fani TLOU oglądali 3 sezon. Zostali rozczarowani prawdopodobnie pierwszym, a już na pewno drugim sezonem. Lepiej jeszcze raz grę przejść.
a ja mam nadzieję, że bańka pęknie jak najszybciej i chciwe bigtechy upadną i sobie ten głupi r...j rozwalą. Domagam się też od polityków dodania do praw człowieka prawa do kontaktu z żywą osobą na żądanie. Nie że musisz przekonywać robota czytającego ci instrukcje że chcesz rozmawiać z żywym konsultatnem. Chcę powiedzieć "poproszę o rozmowę z człowiekiem" i to ucina temat i człowiek ma się pojawić na linii w rozsądnym czasie. Druga sprawa to zmuszenie bigtechów do przestrzegania RODO. Karmią modele danymi na temat użytkowników i nie są w stanie ich usunąć co jest wymaganiem rodo. Prawo do bycia zapomnianym przestaje obowiązywać jak uczysz model AI czy co? Powinna być miażdżąca kara i nakaz usunięcia modelu za karmienie go kradzionymi danymi oraz danymi użytkowników, których nie da się usunąć.
a ja myślałem, że to będzie scena po której Tolkien przerócił się w grobie czyli ucięcie głowy posłowi Mordoru przez Aragorna... Swoją drogą jeszcze 18 lat i każdy będzie mógł zrobić własną wersję Władcy Pierścieni nie pytając Jacksona o zdanie bo po prostu będzie już Public Domain. Dobra wiadomość jest taka, że Sirmarilion, Upadek Numenoru, Niedokończone Opowieści i inne nie zostaną zekranizowane bo nie dopuści do tego Tolkien Estate. Raczej nie da się ich "kupić" jakąś kwotą, choćby nie wiem jak absurdalna była. Przez 18 lat już nic nowego z tego uniwersum nie uświadczycie. Może splagiatują "Polowanie na Goluma", wyssą z palca i z złaczników do WP jakieś kilka zdań i zrobią z tego serial, ale nic więcej. Czytajcie książki, są lepsze.
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Gra jest od 18 lat, a ten gniot od 15. To coś powstało dla inwesorów mających tą grę i historię głęboko w d... Pewnie nawet nie wiedzą o co chodzi i dlaczego takie słabe noty. Brak im kompetencji żeby w ogóle móc zobaczyć różnicę między tym co powinno być, a tym co jest nakręcone. Ktoś pokazał im że gra zarobiła tyle i tyle i to wystarczyło żeby w to weszli wybierając najtańszą ofertę realizującego. Marka Silent Hill upadła i raczej już się nie podniesie. Ten Silent Hill F co tak tu ładnie był recenzowany to taka kiszka jak ten film (osobiście poczułem się oszukany przez recenzenta). To nawet obok pierwowzorów nie stało.
No cóż, gdyby Ubi$oft potrafił przewidywać trendy i reagować na nie to nie musiałby teraz zwalniać ludzi i oszczędzać. Pewnie teraz myślą, że tym razem się uda.... Tymczasem ja akurat bym zagrał sobie w POP Piaski Czasu. Dobra giera była. Od czasu do czasu włączam sobie nawet tego starego z 1989r. Ubisoft powstał dla graczy, a jest obecnie dla udziałowców. To wszystko tłumaczy.
Ja np. uważam, że bombardowanie teatru i zabijanie ludźi którzy szukali schronienia w środku jest wątpliwe moralnie. W ogóle nie powinni mieć dostępu do zachodniej kultury, niech oglądają wilka i zająca.
W sumie BOT w imieniu DICE pomówł go o bycie rasistą, a następnie na podstawie tego pomówienia ukrarał. Efekt kary miał charakter publiczny i był uciążliwy dla ukaranego. Ciekawe czy dobry prawnik mógłby to jakoś ruszyć. Jak najbardziej można łamać czyjeś dobra osobiste za pomocą BOTa.
Hmm mamy już 3 żywioły. Powietrze, Wodę i Ogień. Czwórka powinna być o plemieniu całkowicie żyjącym pod ziemią w wielkich jaskiniach gdzie reszta musiałby się schować przed ludźmi. Piątka mogłaby być jak te 4 plemiona/żywioły wspólnie po epickiej, ale przegranej bitwie idą na skargę do Eywy, a ona załatwia sama sprawę raz na zawsze, dając do zrozumienia, że z czymkolwiek ludzie by tu nie przylecieli dostaną w...ol. Fragment gdzie planeta bierze sprawy w swoje ręce mógłby być czymś naprawdę wielkim. Ciskanie całymi górami, miażdżenie polem magnetycznym, wulkany na zawołanie, pioruny jakich nikt nie widział, rozbijanie statków kosmicznych księżycami. Coś co da widzom do zrozumienia, że ludzie zostali pokonani raz na zawsze, a Eywa była baaardzo cierpliwa.
Teraz Twój telewizor nie jest Twój, tylko Wasz. Twój i Copilota czyli pracownika M$. Owszem nie widzisz osoby z krwi i kości siedzacej z Tobą na kanapie, patrzącej i analizującej co tam oglądasz i gdzie klikasz. Owszem możesz sprawić, że nie bedzie jej widać, ukryć ją w opcjach, ale i tak będzie oglądać z Tobą TV i zdradzać M$ smaczki na Twój temat, które pozwolą im lepiej Tobą manipulować. M$ weźmie sobie co się da i nauczy tego nieśmiertelnej maszyny, która nigdy nie zapomni tego co się nauczyła. Nie da się jej wymazać z sieci neuronowej jakiejś informacji, można ją co najwyżej przykryć czymś. Ani Ty, ani Twórcy nie są w stanie wskazać miejsca, które należy zmienić, żeby model był w stanie jakby nigdy informacji na Twój temat nie zbierał. Informacje tam to wagi i nie są przypisane do jakiejś konkretnej informacji. Żeby ukryć to co nauczyła się na Twój temat AI będą musieli w sumie władować jej jeszcze więcej info na Twój temat. To jak z kartką papieru na której jest coś złego na temat Twojego najlepszego kumpla. Ktoś pokazuje Ci ją, a potem mówi, że w sumie nie miał prawa ci tego nie pokazywać i masz "zapomnieć". No owszem nie będziesz mówił, ze wiesz, będziesz starał się zachowywać jakbyś nie wiedział, ale informacja, ze żona zdradza Cie z kumplem będzie w Twojej głowie i będzie miała wpływ na to co robisz i jakie decyzje podejmujesz. Info jest w Twoich neuronach i już tam nie zostanie. Nie da się pokazać Ci tej samej kartki w negatywie i liczyć na to wymaże Ci info z głowy. Dokładnie tak będzie jak poprosisz M$, żeby usunęło z Copilota info na Twój temat zebrane z TV i innych miejsc. Po takim "wymazaniu info na Twój temat" AI nie powie Ci, że coś wie na Twój temat, bo zostanie nauczona, że ma nie wiedzieć, ale informacja o oglądanych przez Ciebie kanałach i preferencjach będzie siedzieć dalej w wagach w modelu i będzie miała wpływ na generowane wyniki. Nawet nie będziesz wiedział dlaczego AI jest do Ciebie uprzedzona. Giganci zbierają i uczą AI dosłownie wszystkiego co się da, informacje bez zgody, pirackie, zastrzeżone. Im szybciej i więcej tym dla nich bezpieczniej, bo skasowanie tego staje się coraz bardziej kosztowne dla coraz większej ilości podmiotów. Wiedzą, że prawo jest daleko w tyle i inwestują tak gigantyczne środki, że nikt nie zgodzi się na skasowanie modelu nauczonego w ten sposób. Tymczasem prawda jest taka, że jak model był uczony na czymś kradzonym to powinien być skasowany, albo przywrócony do stanu sprzed nauki. Już widze jak sąd wydaje nakaz o kasacji ChataGTP lub Copilota :D Z tego co wiem cały ten model to 1-2 TB danych. Mówię tylko o samych wagach w modelu, bez całej tej infrastruktury do obsługi całego świata przez internet. Nie wygenerujesz odpowiedzi takim modelem na domowym sprzęcie. Chodzi mi tylko o fakt, że sam "mózg" tego ChatGTP czy Copilota można zmieścić w kieszeni i można zrobić dowolną ilość kopii tego. Nigdy nie zostanie skasowany, a raz zebrane info zostanie tam na zawsze. To oczywiście moja opinia bazująca na tym co wydaje mi się, że wiem o AI i uczeniu maszynowym. Szczerze to nawet bym się ucieszył, gdyby ktoś wyprowadził mnie z błędu.
Jestem przedstawicielem pokolenia, który osiągnęło pełnoletniość bez internetu i telefonów komórkowych. Tak jak napisano w artykule relacje międzyludzkie wymagały spotkania się osobiście ludzi. Przedstawię sytuację z pracy. Po przejściu na pracę zdalną młodsze pokolenie pracowników stało się kompletnie niekomunikatywne. Rozmowa twarzą w twarz wymagała zaangażowania choćby po to, żeby nie odpowiadać. Tymczasem po przejściu na komunikatory pytania zadane osobom zostają bez odpowiedzi lub czekają absurdalnie długo. Brak odpowiedzi nie wymaga żadnego zaangażowania. Do tego napisanie do nich 10-20 zdań powoduje, że komunikator wydaje się pełny treści i ludzie nie chcą tego czytać, analizować i odnosić się do tego. Są przyzwyczajeni z mediów społecznościowych do pomijania dłuższych i bardziej skomplikowanych tekstów. Mam wrażenie, że wysłanie kilku zdań jest odbierane jako zawracanie cały dzień dupy. Tymczasem 20 zdań można powiedzieć w 2 minuty podczas spaceru korytarzem i od razu otrzymać odpowiedzi. To równia pochyła, lepiej nie będzie. Skończymy jak myszy w eksperymencie Calhouna. "Zwiększyła się liczba tzw. pięknych osobników, czyli samców zainteresowanych wyłącznie spaniem, jedzeniem i utrzymywaniem higieny. Ostatnie pokolenie myszy, które nigdy nie doświadczyło życia w normalnie funkcjonującej społeczności, składało się z osobników całkowicie pozbawionych agresji, niezainteresowanych kopulacją czy jakąkolwiek inną aktywnością. Badacze określali je mianem „głupich myszy”. To było ostatnie pokolenie, myszy wyginęły choc miały wszystkiego pod dostatkiem.
Co za głąby. Co jak Valve powiem sprawdzam? Dodadzą steam do tego śmiesznego niekonstytucyjnego rejestru domen zakazanych?

Taa, pewnie piszą o mnie :) Pograłem max dwie godziny na lapku. Zamknąłem klapę i oworzyłem po kilku dniach i tyle mi nabiło.
Widzisz, różnica jest taka, że Hello Games Ltd nie jest nienażartą spółką akcyjną z niezliczoną ilością akcjonariuszy, którzy mają w d... grę i graczy, a liczy sie tylko przychód. Brać 300zł za niedorobioną gierę, a potem trzepać kasę na mikropłatnościach. Hello Games jest niezależne — samodzielnie tworzy i wydaje swoje gry. Może nie potrzebują zdzierać z ludzi i wystarczy im 274,99zł przy tej ilości co sprzedają. Z drugiej strony brak akcjonariuszy to mniej kasy na inwestycje, więc ich nowy projekt będzie robiony wolniej. Ja tam im kibicuje. Po pustych obiecankach, a potem niedowiezieniu gry na premierę udało im się wszystko poprawić i to z nawiązką. VR w tej grze jest super. Cały czas dorzucają nowe rzeczy zupełnie za darmo. Taki ubisoft to za durna skórkę kazałby sobie płacić, a tu całe DLC dają za nic. NIech robią swoje jak chcą i niech efekty są takie jakie mają obecnie, a wszystko będzie OK :D Oddam na nich ten głos w kategorii Owoc Miłości.