Komentarze do wiadomości: Val Kilmer wskrzeszony przez AI. Zmarły aktor „zagrał” w As Deep as the Grave dzięki sztucznej inteligencji. „Tego właśnie chciał”

Forum inne
Dodaj komentarz
19.03.2026 10:46
1
odpowiedz
MadTrigger
5
Chorąży

Genialnie, dzięki AI nowe pokolenie aktorów będzie musiało konkurować nie tylko z żywymi aktorami, ale i z martwymi.

19.03.2026 11:38
xsas
1.1
1
xsas
203
SG-1

MadTrigger Nie tylko martwymi, ale i generowanymi. IMO bardzo dobrze, większa konkurencja, więc młode drewna nie będą miały szans i albo się przyłożą do pracy, albo na bruk.

19.03.2026 11:47
1.2
1
MadTrigger
5
Chorąży

xsas tak zapomniałem dopisać, ze jeszcze przed AI artyści musieli konkurować z martwymi np. piosenkarzami od kiedy można było utrwalać dźwięk, pisarzami od kiedy wynaleziono  druk. Tylko to jednak była rzeczywista choć martwa konkurencja. W pewnym moemencie życia stworzyli coś z czym trzeba konkurować. Tutaj jak zauważyłeś konkuruje się z wygenerowanym tworem, które tylko imituje prawdziwego artystę. Jak pójść dalej to pewnie taki martwy aktor będzie dryfował i po pewnym czasie zupełnie nie będzie przypominał oryginału. Zupełnie jak na tym filmiku gdzie gość wysyłał do chata fotkę i prosił  zrobienie klona. Potem to samo zrobił na z klonem itd. Na końcu wyszło kompletnie co innego. Można to zobaczyć wyszukując "ChatGPT was asked to create the exact replica of this image 75 times, without changing a thing." Wyobrażam sobie, że podobnie będzie z grą aktorską generowanego aktora.

19.03.2026 13:01
xsas
1.3
xsas
203
SG-1

MadTrigger Zapewne tak będzie, że się rozwodni ta "gra". Chociaż wg mnie prędzej taki "cyfrowy aktor" przestanie przyciągać ludzi, bo kolejne pokolenia nie będą go znały i chciały oglądać (na topie będą wschodzące gwiazdy czy gwiazdki lub bardziej influ) Tak jak obecnie. Kto z pokolenia nawet nie Z, ale Alfa (tudzież "ostatniego pokolenia") będzie interesował się aktorami takimi jak Sylwester Stallone, Arnold Schwarzenegger itp.? Takie nazwiska nie będą w stanie przyciągnąć ludzi.

Trochę fantazjując, to ww. i inne legendy kina mogłyby powrócić jako "awatary", w jakimś środowisku meta a'la matrix, gdzie można by było ich spotkać "osobiście" i wejść w interakcję. Tylko znowu, kogo z młodych to przyciągnie? (o starych - czyli np. obecnie gen. alfa - już nie wspominając) Bardziej to będzie jako ciekawostka, tak jak obecnie filmy z np. Charlie Chaplinem, czy Bruce Lee.

19.03.2026 14:19
1.4
1
MadTrigger
5
Chorąży

xsas Napisałeś "IMO bardzo dobrze, większa konkurencja, więc młode drewna nie będą miały szans i albo się przyłożą do pracy, albo na bruk." Każdy kiedyś z tych naśladowanych aktorów AI był kiedyś młodym drewnem. Coś sprawiło, że pociągnął to dalej, dużo pracy. Obawiam się, że to co piszesz nie sprawi, że pojawi się więcej dobrych aktorów,  ale wręcz przeciwnie. Wielu podda się już na starcie bo wysiłek potrzebny, żeby dogonić aktora AI będzie zbyt duży, a sukces oddali się na tyle, że pozostaną najbardziej wytrwali. Najbardziej wytrwali wcale nie znaczy najlepsi. Będzie jak z marchewką do której lubię porównywać wszystko. Kiedyś ta smaczna marchewka co jest bio i za cenę 2-3x wyższą niż standardowa była kiedyś standardową i innej nie było. Będziesz miał kilku topowych aktorów, a cała reszta średniaków i początkujących zostanie zdmuchnięta przez AI przez co nigdy nie osiągnie odpowiedniego poziomu, żeby stać się top. Nawet jak nie zostanie zdmuchnięta to będzie podpisywać g..wniane kontrakty w których będą zrzekać się swojego wizerunku itp. Myślę, że pójdzie to w tą stronę, że filmy nie będą lepsze, ludzie nie będą szczęśliwsi,  kariery nie rozkwitną, a portfele garstki osób spuchną. Marchewek będzie więcej i będą tańsze, ale zupy stracą smak. Podobnie z innymi artystami. WIesz ile trzeba wysiłku i czasu, żeby stworzyć coś wybitnego? Ile nauki, samozaparcia? Powiedz teraz 5 latkowi, ze jak będzie ćwiczył szkic to za 5-10 lat zrobi taki fajny rysunek jak AI w pół sekundy. Czy to wytnie artystów? Nie, za to będzie ich mniej, dużo podda się nie osiągając tego momentu kiedy widząc efekty swojej pracy co po prostu odbije się na wszystkich nawet na AI bo nie będzie tylu obrazów do ukradzenia w celu trenowania. Nie mam niestety nawet z grubsza pomysłu jak zapobiec takiej degeneracji ludzkiej kultury i społeczeństwa :(. Mnie to nie dotknie tak bardzo, ale po prostu szkoda mi dzieci, mają przes...ne i będzie jeszcze gorzej. Sam osiągnąłem pełnoletniość bez internetu, telefonów komórkowych, mediów społecznościowych, kamer na każdym kroku i było naprawdę ogromnie łatwiej. Jestem zmęczony i przytłoczony tym co widzę, a nie jedno już w życiu widziałem. Tymczasem obecna młodzież i dzieci rodzą się w tej rzeczywistości, muszą to wszystko ogarnąć i znaleźć jakiś cel, swoją rolę w tym wszystkim, coś w czym mogą być dobrzy, lepsi od innych, coś co sprawi, że będą naprawdę szczęśliwi. Że będą mogli planować życie i karierę opierając się na czymś co nie zmienia się co kilka miesięcy lub staje się zbędne.

19.03.2026 15:06
Silas1415
1.5
1
Silas1415
29
Konsul

MadTrigger Jako grafik amator, który nie wie czy kiedykolwiek osiągnie jakiś bardziej profesjonalny poziom, tooo dużo wartości widzę w samym procesie tworzenia i może jest w tym jakaś droga, by tu ludzi uświadamiać, że warto. Jedna z głównych serii książek Sandersona opiera się na motywie "droga ponad celem" i można to równie dobrze odnieść do sztuki, bo może to dawać zabawę, wycisza, pomaga w skupieniu, wręcz ma jakiś medytacyjny efekt (w niektórych przypadkach nawet terapeutyczny), no i do tego dochodzi cały aspekt, że nad najmniejszą kreską mieliśmy tu własną intencję, aspekt samego rozwoju w danej dziedzinie. Może nie jest to jakąś zachętą, by próbować na tym zarabiać, wejść na rynek, ale nawet jeśli rozwijamy się czysto hobbistycznie to dalej warto. Też zawsze dalej można dzielić się tym ze światem, chociaż to już bardziej skomplikowana sprawa, bo trzeba być przygotowanym na krytykę, na to, że trudno być zauważonym, zwłaszcza teraz, gdy algorytmy nie sprzyjają, a i tworów ai jest od groma i to jeszcze bardziej komplikuje sprawę, no ale przy zdrowym podejściu, z dystansem, to nadal można próbować. Ja to u siebie widzę jakiś też w tym plus w samej kwestii przechowywania i prezerwacji własnych treści, ale no to już odchodzę bardzo od tematu.

20.03.2026 08:19
xsas
1.6
xsas
203
SG-1

MadTrigger
No cóż, nie można wykluczyć też i takiej drogi o której napisałeś. Trochę trudno przewidzieć jak to się potoczy, bo to waśnie zależy od ludzi i ich podejścia. Pytanie tylko czy jest sens gonić za aktorami AI, bo to w większości będą po prostu nowoczesne kukiełki. A kukiełki które powstaną na wzór prawdziwych aktorów szybko odejdą w niebyt. Tutaj też będzie decydowała kwestia jak AI poradzi sobie z przekazem emocji i wiarygodnością, jak będzie to sztuczne, to i przychylność ludzi będzie mniejsza (na korzyść ludzkich aktorów)
Co do szlifowania warsztatu aby stać się aktorską legendą, to zależy też od ilości i różnorodności filmów/ról. Bo np. taki Richard Dean Anderson (bliżej niektórym znany jako MacGyver, lub Jack O'Neill) swoją sławę zawdzięcza imo dwóm świetnym rolom w serialu. Grał dwie różne (powiedziałbym nawet skrajne) role i tym zyskał sławę. Są też aktorzy którzy na dużym ekranie potrafią zagrać wszystko (nie wiem czy to od szlifowania warsztatu, czy po prostu talentu - skłaniam się ku temu drugiemu) No i mamy pokolenie obecnych młodych aktorów np. Zendaya która mam wrażenie w każdym filmie gra siebie. Może się aktorsko wyrobi, ale przy obecnym dorobku, to teoretycznie już powinna. Jest sławna, ale czy dobra? trudno ocenić.
Zmierzam do tego, że aktorzy AI będą po prostu kolejną "przeszkodą", ale i sitem dla nowych aktorów, którzy może dzięki temu będą musieli się postarać, żeby być docenieni i wybierani za swój talent, a nie że po prostu stali się sławni bo coś zrobili, z kimś się pokazali itd. Ci którzy odpuszczą, pewnie by odpuścili i bez AI. Niemniej będą i tacy, którzy swoje 5 minut będą mieć w późniejszym wieku jak ww. RDA lub np. Louis De Funes. Bywają też tacy co swoje 5 min. mieli za dziecka (Maculay Culkin aka Kewin sam w domu), ale nie udało im się tego rozwinąć. Także chyba niezbyt bym się martwił o wyparcie aktorów przez AI, bądź rywalizowanie z AI. Bardziej może to być motywacja do pracy i pokazania się, gdzie - tak jak obecnie - uda się to tylko tym wybitniejszym.
Osobną kwestią pozostanie to, że będziemy oceniać nie grę aktorską AI, tylko wykonanie i zbliżenie do oryginału, a i taki aktor AI (mowa o "wskrzeszonych") już więcej się nie rozwinie. I tu jest przewaga ludzkich aktorów.

19.03.2026 10:58
2
odpowiedz
tailless
4
Centurion

Oby wtopił, żeby żadne studio nie miało tak beznadziejnych pomysłów

19.03.2026 11:35
xsas
3
5
odpowiedz
xsas
203
SG-1

Aktor był zaangażowany, rodzina się zgodziła na wykorzystanie AI, ale to randomy z internetu wiedzą lepiej czy film ma powstać...
Nie trafia do zakutych łbów, że rodzina (albo i sam/a zainteresowany/a) może się zgodzić albo i nie na wykorzystanie AI żeby "wskrzesić" aktora/aktorkę.
Dla mnie liczy się efekt końcowy, jeżeli jest sztuczny, to nie będę zadowolony, ale jeśli sceny z prawdziwym aktorem nie da się odróżnić od tych gdzie zaprzęgnięto AI, to będę pod wrażeniem technologii (gry aktorskiej nie bardzo, bo to po prostu będzie symulacja zachowania osoby)

19.03.2026 13:27
4
2
odpowiedz
katai-iwa
66
Legend

Jak przed śmiercią dał zgodę to OK, gorzej będzie jak producenci będą w ten sposób "wskrzeszać" znanych aktorów bez wiedzy i zgody najbliższych.

19.03.2026 14:41
Wrzesień
5
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
Wrzesień
79
Idiot Doom Spiral

Cóż, jeśli to prawda, to oczywiście wielki smutek, że jednym z życzeń umierającego człowieka było przyłożenie ręki do tej zbrodniczej technologii.

19.03.2026 17:20
papież Flo IV
5.1
1
papież Flo IV
107
Kardynał

Ta technologia przywróciła mu głos w top gunie 2, także on akurat parsknąłby śmiechem na wpisy od antyejajowego plemienia.

19.03.2026 18:49
Wrzesień
5.2
4
Wrzesień
79
Idiot Doom Spiral

Jego prawo. Miejmy nadzieję, że antyejajowe plemię też parsknie śmiechem jak twórcy będą chcieli, żeby iść do kina.

19.03.2026 19:43
papież Flo IV
5.3
1
papież Flo IV
107
Kardynał

Nie wygląda to na jakąś budżetową produkcję, więc kilka zaciekawionych nową technologią i zatęsknionych za Kilmerem grupek wystarczy do zarobku. Szum i tak już jest, antyejajowcy nie będą do szczęścia twórców potrzebni.

post wyedytowany przez papież Flo IV 2026-03-19 19:44:51
Forum Forum inne
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl