No jest duża. Nie grałem w pierwowzór, ale za pierwszym razem jak w nią grałem to po prostu biegłem i biegłem i żadnego wroga nie mogłem znaleźć. Dlaczego biegłem? Bo ludzie są źli i samotnie zabierają auto z respa na starcie nie czekając na nikogo. Gdyby było można było strzelać do swoich to byłby właśnie ten moment kiedy bym to zrobił. Po ogarnięciu co i jak jest całkiem spoko. Bałem się tych rozległych przestrzeni, że snajperzy będą bezlitośni, ale nie jest źle. Kluczem jest przemieszczanie się motorami/autami. Na szczęście jest ich tam sporo wszędzie. Trochę mnie te niskie murki między polami denerwują bo motor nie jest w stanie przez nie się przebić. Pewnie trzeba ogarnąć gdzie są przerwy, więc chwile to zajmie.
Uwielbiam jak gracze narzekają na mapy w BF, a potem jak te same mapy są dodawane do kolejnego BFa to jest powrót legendy XDD
W końcu poczułem się jakbym grał w Battlefielda a nie jakąś ulepszoną wersję COD. Bardzo lubiłem w poprzednich odsłonach zarówno Firestorm jak i Golmud. I tak jak Firestorm wg mnie to totalny niewypał w BF6 tak Golmud zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. I tu nie chodzi o nostalgię. W końcu naprawdę duża mapa i całkiem niezła widoczność przeciwnika.